An.Unfinished.Piece.for.Mechanical.Piano.(1977).384p.MPEG-4.Visual.AC3.eng.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:01,601 --> 00:00:11,442
MOSFILM
2
00:00:13,980 --> 00:00:16,448
NIEDOKOŃCZONY UTWÓR
NA PIANINO MECHANICZNE
3
00:00:16,616 --> 00:00:19,881
Na podstawie utworów
A.P. Czechowa
4
00:00:20,320 --> 00:00:24,222
Scenariusz
A. ADABASZIAN, N. MICHALKOW
5
00:00:24,491 --> 00:00:28,359
Reżyseria Nikita MICHALKOW
6
00:00:28,628 --> 00:00:31,461
Zdjęcia
Pavel LEBESZEW
7
00:00:31,731 --> 00:00:32,823
Scenografia:
8
00:00:32,999 --> 00:00:35,593
Aleksander ADABASZIAN
Aleksander SAMULEKIN
9
00:00:35,869 --> 00:00:38,667
Muzyka Eduard ARTEMIEW
Dźwięk Walentyn BOBROWSKI
10
00:00:38,972 --> 00:00:41,805
Napisy angielskie
T. Kamieniewa
11
00:01:02,929 --> 00:01:04,726
Obsada:
12
00:01:04,998 --> 00:01:08,866
Michaił Wasiljewicz Płatonow -
Aleksander KALAGIN
13
00:01:09,302 --> 00:01:12,965
Sophia Jegorowna - Jelena SOŁOWEJ
Saszeńka - Jewgienia GLUSZENKO
14
00:01:13,406 --> 00:01:15,237
Anna Pietrowna Wojnicewa -
Antonina SZURANOWA
15
00:01:15,408 --> 00:01:17,239
Sergiej Pawłowicz Wojnicew -
Jurij BOGATYRIOW
16
00:01:17,410 --> 00:01:19,344
Pawieł Pietrowicz Szczerbuk -
Oleg TABAKOW
17
00:01:19,646 --> 00:01:20,806
Porfiry Semionowicz Glagoljew -
Nikołaj PASTUCHOW
18
00:01:20,980 --> 00:01:22,311
Iwan Iwanowicz Trilecki -
Pawieł KADOCZNIKOW
19
00:01:22,482 --> 00:01:23,813
Nikołaj Iwanowicz Trilecki -
Nikita MICHALKOW
20
00:01:23,983 --> 00:01:25,541
Gierasim Kuźmicz Pietrin -
Anatolij ROMASZIN
21
00:01:25,819 --> 00:01:28,652
Wieroczka - Natalia NAZAROWA
Lizoczka - Ksenia MININA
22
00:01:28,855 --> 00:01:31,756
Jakow - Siergiej NIKONENKO
Petechka - Seryoża GURYEV
23
00:02:05,291 --> 00:02:07,987
Pamiętacie Kalitinów?
24
00:02:08,528 --> 00:02:10,996
Ksiusza Kalitina, ta pulchna dziewczyna...
25
00:02:11,464 --> 00:02:14,297
Miałem z nią romans,
który był jeszcze bardziej irytujący.
26
00:02:14,467 --> 00:02:16,435
Ciągle ich odwiedzałem,
27
00:02:16,603 --> 00:02:22,803
narażając jej matkę na spore wydatki
na kawę.
28
00:02:22,976 --> 00:02:27,003
Spacerowaliśmy po cienistych ścieżkach.
Byłem wtedy młody i nieśmiały.
29
00:02:30,984 --> 00:02:35,944
Więc raz kazali mi zostać
na noc.
30
00:02:36,756 --> 00:02:39,725
No więc zostałem na noc.
Poszedłem spać.
31
00:02:39,893 --> 00:02:42,726
A w środku nocy,
wiecie...
32
00:02:45,698 --> 00:02:50,658
Drzwi się otwierają
i wchodzi do mojego pokoju staruszka.
33
00:02:50,870 --> 00:02:54,738
Miała jakieś osiemdziesiąt lat,
była absolutnie głucha
34
00:02:55,575 --> 00:02:58,339
i z workiem do lewatywy w rękach.
I, wybaczcie, zrobiła mi lewatywę.
35
00:02:59,445 --> 00:03:02,608
Nie stawiałem oporu. Uznałem, że taki
mają zwyczaj w domu.
36
00:03:04,951 --> 00:03:08,785
A rano dowiedziałem się, że po prostu
pomyliła pokoje.
37
00:03:10,390 --> 00:03:13,621
Po tym oczywiście przestałem
ich odwiedzać jako zalotnik.
38
00:03:15,962 --> 00:03:20,296
- A co jest jeszcze śmieszniejsze...
- To nie jest ani śmieszne, ani stosowne!
39
00:03:20,466 --> 00:03:24,926
Dziękuję! Moje ciało tęskni za
dymkiem. Jeszcze dzisiaj nie paliłem.
40
00:03:25,271 --> 00:03:26,932
Zeszłej zimy w operze
41
00:03:28,775 --> 00:03:33,303
widziałem młodego człowieka płaczącego
pod wpływem pięknej muzyki.
42
00:03:33,613 --> 00:03:37,310
- Myślisz, że to dobrze?
- To bardzo dobrze.
43
00:03:37,784 --> 00:03:39,649
Więc powiedz mi proszę,
44
00:03:40,053 --> 00:03:44,649
dlaczego damy i panowie
wokół niego się uśmiechali?
45
00:03:44,991 --> 00:03:46,959
Uśmiechali się z czego?
46
00:03:47,293 --> 00:03:50,820
- Porfiry Semionowiczu.
- Słucham.
47
00:03:50,997 --> 00:03:56,958
To oni, prości ludzie jak on,
są strażnikami moralności.
48
00:03:57,303 --> 00:03:59,828
W nich jest zbawienie naszej idei.
49
00:04:00,006 --> 00:04:01,598
Depczesz mu po nodze.
50
00:04:02,442 --> 00:04:05,775
W naszych czasach ludzie żyli inaczej,
kochali inaczej.
51
00:04:07,647 --> 00:04:11,549
Kochaliśmy kobiety jak
galantni rycerze.
52
00:04:13,586 --> 00:04:19,616
Traktowaliśmy je inaczej,
widzieliśmy w nich to, co najlepsze.
53
00:04:20,593 --> 00:04:24,495
A kobieta, Siergieju Pawłowiczu,
jest tym, co najlepsze.
54
00:04:28,735 --> 00:04:34,230
Po co oszukiwać?
Jak ten pionek się tu dostał?
55
00:04:34,407 --> 00:04:38,002
To ty tu postawiłeś ten pionek.
56
00:04:39,279 --> 00:04:42,248
- Ach, tak, przepraszam.
- Zgadza się, przepraszam.
57
00:04:44,417 --> 00:04:48,547
W naszych czasach było się gotowym
wskoczyć w ogień za przyjaciół.
58
00:04:48,721 --> 00:04:50,018
A co mamy teraz?
59
00:04:50,423 --> 00:04:53,392
Teraz mamy strażaków, którzy
wchodzą w ogień.
60
00:04:54,861 --> 00:04:58,661
Poważniej jednak. O czym
mówiłem ostatnio...
61
00:04:59,999 --> 00:05:06,461
Widzę ideę narodową
jako rodzaj chmury
62
00:05:07,640 --> 00:05:10,768
wypełnionej życiodajną wilgocią,
gotową nawodnić pola
63
00:05:11,444 --> 00:05:13,776
kultury zasiane nasionami
postępu.
64
00:05:17,250 --> 00:05:18,911
Maman tego nie lubi...
65
00:05:19,452 --> 00:05:21,613
Biedna Rosja, nasz dobry kraj.
66
00:05:23,589 --> 00:05:26,786
Chodź tu, miły piesku.
Chodź tu, mój mały piesku.
67
00:05:27,260 --> 00:05:30,627
Och, jak ona gwiżdże, mój Boże!
Jak prawdziwy mużyk.
68
00:05:33,466 --> 00:05:35,434
Niesamowita kobieta.
69
00:05:37,403 --> 00:05:39,928
Zamierzasz wykonać ruch?
70
00:05:41,507 --> 00:05:43,941
Nudzę się, dokończymy później.
71
00:05:44,844 --> 00:05:47,813
Kiedy wygrywa,
nie ruszy się.
72
00:05:47,980 --> 00:05:50,505
Jak tylko zaczyna przegrywać,
nudzi się.
73
00:05:50,683 --> 00:05:55,450
Aniu Pietrowna, to nie fair,
kontynuujmy.
74
00:05:55,922 --> 00:05:58,322
Albo uznam cię za przegraną.
75
00:05:58,491 --> 00:05:59,822
Cóż, możesz tak uważać.
76
00:06:01,427 --> 00:06:05,193
W takim razie jesteś mi winna
3 ruble. Z poprzednim długiem, 10.
77
00:06:06,232 --> 00:06:09,827
Kiedy będę miał zaszczyt odebrać
te pieniądze, dobra kobieto?
78
00:06:10,002 --> 00:06:12,470
Kiedy w końcu przybędą Cyganie?
79
00:06:25,818 --> 00:06:29,413
Nikołaju Iwanowiczu, ja...
Nie podoba mi się to!
80
00:06:29,822 --> 00:06:32,347
Maman, powiedz mu!
81
00:06:43,536 --> 00:06:48,872
Mam cię uważać za dłużnika,
czy zapłacisz od razu?
82
00:06:49,409 --> 00:06:52,310
Sierżelu, daj temu Bożemu
głupkowi dziesięć rubli.
83
00:06:53,980 --> 00:06:55,811
Ale, maman...
84
00:07:00,420 --> 00:07:03,389
Nie wiem...
Kiedy ojciec żył...
85
00:07:05,992 --> 00:07:07,653
Nie wiem...
86
00:07:14,300 --> 00:07:16,268
Lepiej pójdę napić się wina.
87
00:07:34,654 --> 00:07:37,623
Szlachta! Są gorsi niż chłopi.
88
00:07:38,658 --> 00:07:41,218
Brak higieny! Topienie krzesła!
89
00:08:31,644 --> 00:08:35,603
Więc kobieta jest najlepszą osobą,
Porfiry Semionowiczu?
90
00:08:36,315 --> 00:08:37,543
Najlepszą.
91
00:08:37,817 --> 00:08:41,548
Jesteś wielkim miłośnikiem kobiet,
Porfiry Semionowiczu.
92
00:08:41,821 --> 00:08:46,281
Tak, kocham kobiety.
Wielbię je.
93
00:08:47,460 --> 00:08:49,485
Wystarczy znać
tylko jedną kobietę, ciebie,
94
00:08:50,029 --> 00:08:52,497
aby wielbić je wszystkie.
95
00:08:58,471 --> 00:09:02,567
O, Boże!
Nadchodzą Platonowowie!
96
00:09:03,476 --> 00:09:05,239
No w końcu!
97
00:09:10,850 --> 00:09:14,809
- A tak przy okazji, co o nim myślisz?
- Michel jest sprytny.
98
00:09:16,355 --> 00:09:21,657
Zgubiłem spinkę do mankietu
podczas koszenia. Gdzie mogłem ją zgubić?
99
00:09:22,562 --> 00:09:24,393
Pójdę jej poszukać.
100
00:09:24,564 --> 00:09:28,466
Nie można nie szanować Michela.
Rozmowa z nim to przyjemność.
101
00:09:29,235 --> 00:09:30,827
To miły człowiek.
102
00:09:31,871 --> 00:09:35,398
Choć zbyt gorący i uszczypliwy...
Zbyt młody.
103
00:09:37,443 --> 00:09:43,211
Boże drogi, nasz Michaił spuchł
jak diabeł! Prawdziwy byk!
104
00:09:44,317 --> 00:09:49,482
Jego żona też przytyła.
Mała i okrągła, jak bułeczka!
105
00:10:11,344 --> 00:10:14,313
Chcesz herbaty?
Proszę, podejdź do stołu.
106
00:10:14,547 --> 00:10:19,814
W końcu nie jesteśmy w domu.
Ta zima była niekończąca się!
107
00:10:19,986 --> 00:10:24,514
Od 6 miesięcy nie widzieliśmy
parkietu, wysokich sufitów, ani ludzi.
108
00:10:25,625 --> 00:10:28,651
Jak się masz?
Dobrze traktujesz swojego pasierba?
109
00:10:28,861 --> 00:10:32,228
Oczywiście, że tak! Mówi do mnie
teraz "maman", zamiast macocha.
110
00:10:33,065 --> 00:10:35,397
I tak bardzo się nudziliśmy
przez całą zimę.
111
00:10:35,568 --> 00:10:38,537
Jedliśmy, spaliśmy i czytaliśmy
sobie nawzajem... Szkoda...
112
00:10:38,704 --> 00:10:44,040
Dlaczego szkoda? Było trochę nudno,
ale żyliśmy dobrze.
113
00:10:44,377 --> 00:10:49,280
Mój Boże, oboje tak utyli!
Szczęśliwi ludzie!
114
00:10:50,082 --> 00:10:55,418
Dziś mamy Cyganów i
wspaniałą niespodziankę.
115
00:10:56,322 --> 00:10:59,519
Porfiry Siemionowiczu,
widzę cię! Witaj!
116
00:11:07,667 --> 00:11:10,795
Ale Sergel!
Czy to naprawdę on?
117
00:11:11,837 --> 00:11:16,297
Gdzie twoje długie włosy, twoja
bluzka, twój mały tenor? Powiedz coś!
118
00:11:16,475 --> 00:11:20,309
- Jestem głupkiem!
- Basem!
119
00:11:20,479 --> 00:11:22,811
Idealny bas!
120
00:11:25,418 --> 00:11:28,819
- Jest tak duszno!
- Chyba będzie padać.
121
00:11:47,373 --> 00:11:51,332
Misza! Miszeńka!
122
00:11:55,448 --> 00:11:57,746
Cholera, Siergiej Pawłowiczu!
123
00:11:58,451 --> 00:12:04,287
Dlaczego mi nie powiedziałeś,
mój drogi? Ożeniłeś się i nic nie mówisz!
124
00:12:04,523 --> 00:12:09,290
No, jak ci się podobam?
Zrobiłem to szybko i sprawnie!
125
00:12:09,829 --> 00:12:12,297
Zakochałem się i ożeniłem.
126
00:12:12,465 --> 00:12:15,798
Gratulacje!
Życzę wszystkiego najlepszego!
127
00:12:15,968 --> 00:12:18,937
Teraz poznasz
najlepszą stronę życia.
128
00:12:19,271 --> 00:12:22,502
Nie byłaby zadowolona, dopóki
się nie ożenisz. Szaleje za ślubami.
129
00:12:22,675 --> 00:12:24,802
Nie chodzi o śluby, po prostu lubię,
gdy wszystko jest jak należy.
130
00:12:25,277 --> 00:12:28,246
Bardzo się cieszę!
Dziękuję!
131
00:12:28,981 --> 00:12:32,644
Jestem szczęśliwy, bardzo szczęśliwy!
132
00:12:41,360 --> 00:12:42,827
Co? Co?
133
00:12:43,996 --> 00:12:45,827
Co? Och, nie, nic.
134
00:13:01,881 --> 00:13:06,909
- Co się stało?
- Chciałem tylko trochę mleka.
135
00:13:07,253 --> 00:13:13,214
Wiesz, w Syzraniu niebieskooki
kruk został złapany przez pannę Tereszczuk.
136
00:13:14,593 --> 00:13:15,787
W Syzraniu!
137
00:13:17,263 --> 00:13:19,231
Ale gdzie jest Zofia?
138
00:13:20,966 --> 00:13:26,802
Zofia i Porfiry Siemionowicz poszli
nad staw. Wkrótce wrócą.
139
00:13:27,606 --> 00:13:31,508
Nie jestem jakimś orientalnym
władcą, żeby ukrywać przed tobą żonę.
140
00:13:32,278 --> 00:13:36,806
Salut dla oświeconych Słowian!
Niech żyją krewni!
141
00:13:36,982 --> 00:13:38,813
Hura dla żony generała!
142
00:13:39,852 --> 00:13:44,380
Ach, ten parszywy lekarz,
dobrze cię widzieć!
143
00:13:44,857 --> 00:13:50,818
Zdrowy i silny, lśniący i rumiany,
śmierdzi winem od wczesnego ranka!
144
00:13:51,864 --> 00:13:53,832
Chcesz być sprytny? Nie trudź się.
145
00:13:55,701 --> 00:13:58,329
Kto strzelał? Kolka?
146
00:13:58,504 --> 00:13:59,835
- Do kogo?
- Do mnie.
147
00:14:00,005 --> 00:14:02,599
- Chybił?
- Nie, trafił w punkt!
148
00:14:02,808 --> 00:14:04,901
Och, mój drogi!
149
00:14:05,945 --> 00:14:07,606
Tato, już jesteś!
150
00:14:08,647 --> 00:14:13,209
Szczęśliwa konstelacja pułkownika
Trileckiego! Jak się masz, mój drogi?
151
00:14:13,953 --> 00:14:18,219
Salutują cię z armaty Kruppa!
O Boże, to niedobrze.
152
00:14:18,958 --> 00:14:24,555
Saszeńka, moja droga!
Nie widziałem cię od wieków.
153
00:14:24,730 --> 00:14:27,790
Siadaj! Siadaj, mówię!
Rozkazuję ci!
154
00:14:28,968 --> 00:14:34,497
Czy jesteś zdrowa, Saszeńka?
Ja nigdy w życiu nie chorowałem.
155
00:14:34,673 --> 00:14:38,575
Chociaż serce czasem bolało
z powodu słabszej płci,
156
00:14:38,744 --> 00:14:41,941
ale ta dolegliwość jest urocza,
nie potrzeba farmakopei.
157
00:14:42,281 --> 00:14:46,308
Kto tu postawił miotłę?
Czy to Mitka? Głupi.
158
00:14:46,552 --> 00:14:49,953
- Jak mój wnuk?
- Dobrze. Kłania się.
159
00:14:50,289 --> 00:14:52,814
On już wie, jak się kłaniać?
160
00:14:52,992 --> 00:14:58,396
- To trzeba brać w przenośni.
- Tak, oczywiście, w przenośni!
161
00:14:58,564 --> 00:15:01,397
Anno Pietrowna, moja droga!
162
00:15:01,567 --> 00:15:05,833
Wiesz, ja... Zostaw mnie!
Wiesz, kupiłem nową dubeltówkę.
163
00:15:06,005 --> 00:15:08,974
Pójdziemy polować na słonki!
164
00:15:09,408 --> 00:15:14,778
Moja boska Diano!
Uwielbiam takie stworzenia.
165
00:15:15,648 --> 00:15:19,482
Na tym polega kobieca
emancypacja.
166
00:15:19,818 --> 00:15:25,279
Całujesz ją w ramię,
a pachnie prochem.
167
00:15:25,457 --> 00:15:29,791
Wasza Ekscelencjo!
Aleksandra Macedońska!
168
00:15:30,262 --> 00:15:32,787
Czy już pan sobie strzelił
z rana, pułkowniku?
169
00:15:35,601 --> 00:15:37,796
Teraz rozumiem, dlaczego pan tak
głośno gdaczesz.
170
00:15:40,472 --> 00:15:42,804
Byłem tu już o ósmej.
171
00:15:43,609 --> 00:15:47,568
Wszyscy jeszcze spali,
kiedy tu przyszedłem
172
00:15:47,746 --> 00:15:51,307
i zacząłem tupać nogami.
173
00:15:51,684 --> 00:15:54,653
Wtedy ona się pojawiła,
śmiejąc się.
174
00:15:56,055 --> 00:16:01,186
Podzieliliśmy się butelką madery.
Diana wypiła 3 kieliszki, a ja resztę.
175
00:16:02,628 --> 00:16:04,596
Czy trzeba o tym opowiadać?
176
00:16:05,931 --> 00:16:09,264
No i jestem! Witajcie!
177
00:16:10,936 --> 00:16:13,769
Witaj, siostro!
178
00:16:16,008 --> 00:16:19,671
Co to jest?
Kapelusz? A to?
179
00:16:21,513 --> 00:16:25,415
A kto to tam jest?
Jak się masz, Wasza Ekscelencjo?
180
00:16:43,268 --> 00:16:44,860
No, jak leci, Michel?
181
00:16:45,270 --> 00:16:50,230
To długa historia
i niezbyt interesująca.
182
00:16:57,049 --> 00:16:58,516
Przepraszam...
183
00:17:00,786 --> 00:17:04,586
Nikołaju Iwanowiczu,
nie lubię pańskich żartów!
184
00:17:05,357 --> 00:17:07,825
Mamo, powiedz mu!
185
00:17:09,862 --> 00:17:11,955
Nikołaju Iwanowiczu,
nie lubię...
186
00:17:22,708 --> 00:17:25,199
- Czy z twoim Kolką wszystko OK?
- Tak, wszystko w porządku.
187
00:17:25,377 --> 00:17:29,404
- Czy on już duży chłopiec?
- Duży chłopiec.
188
00:17:30,883 --> 00:17:35,343
- Bardzo, bardzo duży?
- Bardzo, bardzo duży.
189
00:17:46,665 --> 00:17:47,996
Ojcze!
190
00:17:49,601 --> 00:17:51,228
Pułkowniku!
191
00:17:51,603 --> 00:17:54,572
W dzisiejszych czasach dają
tylko greckie imiona.
192
00:17:55,674 --> 00:18:00,008
Nie śpij, pułkowniku!
Nie śpij, mówię!
193
00:18:01,914 --> 00:18:03,745
Nie śpię.
194
00:18:05,617 --> 00:18:10,452
Przestań, błagam cię.
Tato, nie wolno ci tu spać.
195
00:18:10,622 --> 00:18:13,887
Nie śpię, córko.
Wszystko w porządku, dzięki Bogu...
196
00:18:48,827 --> 00:18:54,697
Komik, klaun, ataman.
On jest tym wszystkim.
197
00:18:55,534 --> 00:18:58,628
Kiedyś zaszył kieszenie
swojego tuniki...
198
00:18:59,838 --> 00:19:02,500
Potem napełnił swoją tabakierkę
solą...
199
00:19:14,486 --> 00:19:19,514
Panie i panowie, oto
moja żona, Zofia Jegorowna!
200
00:19:19,992 --> 00:19:21,516
Dzień dobry, panie i panowie!
201
00:19:21,693 --> 00:19:23,251
Ukradłeś mi żonę, prawda?
202
00:19:23,428 --> 00:19:27,524
Porfiry Siemionowicz mnie oprowadził.
Jakie wspaniałe, świeże powietrze!
203
00:19:27,699 --> 00:19:30,600
Tak, to nie Petersburg. Czysty ozon.
204
00:19:30,802 --> 00:19:33,965
- Jak długo tu jesteście?
- Przyjechaliśmy dwa dni temu.
205
00:19:34,306 --> 00:19:38,902
Jestem zachwycony naszym ogrodem.
Wspaniały ogród!
206
00:19:39,378 --> 00:19:43,610
Zofia Jegorowna obiecała, że
w czwartek przyjdziesz do mnie.
207
00:19:43,815 --> 00:19:46,283
Tak, cała nasza banda przyjdzie.
208
00:19:46,451 --> 00:19:51,787
Mój ogród jest nawet lepszy od
twojego, rzeka jest głęboka, konie są
w porządku.
209
00:19:51,957 --> 00:19:54,983
Którędy powinniśmy jechać?
Przez Jasnowkę?
210
00:19:55,327 --> 00:19:58,694
- Przez Płatonówkę.
- To będzie objazd.
211
00:19:58,864 --> 00:20:04,234
Płatonówka?
Znałem kiedyś właściciela.
212
00:20:04,403 --> 00:20:07,497
Może on już nie jest Miszą, ale
Michałem...
213
00:20:07,673 --> 00:20:11,006
- Wasiljewiczem.
- Zgadza się.
214
00:20:14,980 --> 00:20:20,384
Spójrzcie na niego! Michel nigdzie
nie chodzi, a jednak wszystkich zna.
215
00:20:20,552 --> 00:20:25,512
Sophie, to on! Dalej, nie
rozpoznajesz go?
216
00:20:35,701 --> 00:20:36,963
Nie wierzę!
217
00:20:37,302 --> 00:20:41,261
Minęło siedem lat,
Zofio Jegorowna.
218
00:20:41,873 --> 00:20:46,333
Pies w tym czasie się starzeje,
i koń też.
219
00:20:48,513 --> 00:20:52,677
Konie żyją nawet 18 lat.
Średnio, oczywiście.
220
00:21:05,530 --> 00:21:10,558
No cóż... Michał Wasiljewicz i ja
znamy się od dawna.
221
00:21:11,403 --> 00:21:14,634
On był wtedy studentem,
a ja...
222
00:21:15,841 --> 00:21:21,643
Wszyscy myśleliśmy, że zostanie
ministrem od spraw specjalnych,
kolejnym Byronem.
223
00:21:21,847 --> 00:21:25,248
A ja przygotowywałam się, żeby
być Jermołową, pamiętasz?
224
00:21:25,417 --> 00:21:31,652
Tak, minęło siedem lat...
Jak się masz? Co teraz robisz?
225
00:21:32,424 --> 00:21:36,019
Jestem nauczycielem w szkole,
nic więcej.
226
00:21:36,628 --> 00:21:38,721
Co? Ty?
227
00:21:44,503 --> 00:21:45,834
Tak, ja.
228
00:21:48,774 --> 00:21:51,834
Niewiarygodne!
Ale dlaczego nic więcej?
229
00:21:57,582 --> 00:22:00,983
Jedna fraza nie wystarczy,
aby odpowiedzieć na twoje pytanie.
230
00:22:06,725 --> 00:22:09,853
No dobrze, skończyłeś przynajmniej
uniwersytet?
231
00:22:11,730 --> 00:22:14,494
Nie, rzuciłem.
232
00:22:27,045 --> 00:22:29,309
Tak po prostu to rzuciłem.
233
00:22:30,849 --> 00:22:36,810
Ale to nie przeszkadza ci być
człowiekiem... Czyż nie?
234
00:22:39,057 --> 00:22:42,891
Przepraszam, ale nie rozumiem
twojego pytania. Co masz na myśli?
235
00:22:43,362 --> 00:22:45,830
Tak, nie wyraziłem się
wystarczająco jasno.
236
00:22:47,566 --> 00:22:51,593
To nie przeszkadza ci być
człowiekiem pracującym na rzecz
237
00:22:51,770 --> 00:22:58,232
emancypacji kobiet, powszechnej
edukacji i postępu.
238
00:22:58,410 --> 00:23:03,211
To nie przeszkadza ci
służyć idei?
239
00:23:03,382 --> 00:23:06,283
O, nie! Wręcz przeciwnie!
240
00:23:06,451 --> 00:23:11,787
Na przykład, Iwan Iwanowicz i ja
pracujemy teraz
241
00:23:11,957 --> 00:23:16,223
na rzecz emancypacji i idei,
i całkiem skutecznie.
242
00:23:16,395 --> 00:23:20,354
Pan Triletski jest tutaj lekarzem,
darwinistą.
243
00:23:20,532 --> 00:23:22,500
Porfiry Siemionowicz umie kosić.
244
00:23:22,667 --> 00:23:26,296
Jest higienistą! Goli brody
mużykom. I robi to znakomicie!
245
00:23:26,471 --> 00:23:30,703
Jego wioska wygląda jak
Teatr Maryjski,
246
00:23:30,876 --> 00:23:34,368
wszyscy chodzą
z odkrytymi twarzami.
247
00:23:34,713 --> 00:23:36,374
Prenumerujemy stołeczne
gazety,
248
00:23:36,548 --> 00:23:42,248
a Mister Petrin
nam je czyta.
249
00:23:42,421 --> 00:23:46,323
Więc pracujemy dla różnych korzyści,
dużo pracujemy.
250
00:23:47,359 --> 00:23:50,886
A to jest moja żona!
Prawie zapomniałem! Aleksandra!
251
00:23:51,696 --> 00:23:53,527
Stój.
252
00:23:53,865 --> 00:23:55,833
Przywitaj się, Saszeńko.
253
00:23:56,635 --> 00:24:00,264
Moja żona, obowiązek obywatelski,
przedłużenie rodu.
254
00:24:00,439 --> 00:24:04,773
Rozmnażamy się...
Mam syna, dziedzica idei.
255
00:24:08,647 --> 00:24:11,980
Nie mając środków, panie i panowie,
dziedziczymy idee.
256
00:24:56,428 --> 00:24:59,829
Panie i panowie,
co się dzieje?
257
00:24:59,998 --> 00:25:02,967
Czyż dzisiaj nie jest święto?
Czyż nie jest lato?
258
00:25:04,503 --> 00:25:06,471
A wy tu siedzicie,
jak na stypie.
259
00:25:06,938 --> 00:25:10,772
Sophia Jegorowna i ja odegraliśmy
dla was komedię.
260
00:25:10,942 --> 00:25:13,274
I nikt się nawet nie uśmiechnął.
261
00:25:13,945 --> 00:25:17,904
Spójrzcie na nich, są tak nudni jak
chór nauczycieli z Moraw.
262
00:25:19,584 --> 00:25:22,348
On nie znosi,
gdy ludzie siedzą cicho.
263
00:25:22,521 --> 00:25:24,682
Michel ma rację!
264
00:25:24,856 --> 00:25:29,793
Ma absolutną rację! Zasłużyliśmy
na to! Zasłużyliśmy na więcej!
265
00:25:29,961 --> 00:25:36,423
On jest jedynym spośród nas, który
żyje i oddycha pełną piersią!
266
00:25:36,601 --> 00:25:39,570
Gdyby nie on,
wszyscy byśmy uschli.
267
00:25:39,738 --> 00:25:42,434
Jesteś taki mądry,
Sergeju Pawłowiczu.
268
00:25:43,909 --> 00:25:49,006
Co myślicie, panie i panowie, czy
jest jakaś nadzieja,
269
00:25:49,347 --> 00:25:51,577
że dostaniemy dzisiaj coś do jedzenia?
270
00:25:51,750 --> 00:25:54,446
Tak, Anno Pietrowna, naprawdę?
271
00:25:57,689 --> 00:26:02,888
Jestem nim zmęczona!
Jest bezczelny do granic!
272
00:26:04,629 --> 00:26:06,597
Wszyscy są cierpliwi i czekają,
więc ty też poczekaj!
273
00:26:07,799 --> 00:26:09,960
Czy zdarza ci się kiedyś nie być
głodnym?
274
00:26:12,003 --> 00:26:13,971
Je i je, nie ma końca.
275
00:26:14,306 --> 00:26:17,605
Specjalnie go obserwowałem
i byłem zdumiony.
276
00:26:18,243 --> 00:26:21,406
Dwie filiżanki herbaty,
kawał wołowiny tej wielkości,
277
00:26:22,380 --> 00:26:25,349
potem pięć jajek, po czym wrócił
do swojego pokoju
278
00:26:25,517 --> 00:26:26,984
i zjadł pół ciasta!
279
00:26:28,253 --> 00:26:33,486
Dlaczego wszyscy krzyczą, kłócą się,
tupią nogami? Cały dzień bez spokoju!
280
00:26:34,392 --> 00:26:36,360
Co to za hałas?
281
00:26:36,528 --> 00:26:39,361
Przestańcie już!
Co się dzieje?
282
00:26:43,835 --> 00:26:48,568
Aha! Hurra! Nadchodzi mój wielbiciel!
283
00:26:48,740 --> 00:26:52,574
Tak! Tak!
I powtórzę to: jesteście ropuchami!
284
00:26:52,844 --> 00:26:57,804
Przyleźli za ojcem, żeby pokazać
nieposłuszeństwo,
285
00:26:58,683 --> 00:27:01,743
i na dodatek włożyły te zielone
sukienki!
286
00:27:04,489 --> 00:27:09,950
Tylko na nie popatrzcie, chrześcijańscy
ludzie! Zielone jaszczurki! Głupie dziewczyny!
287
00:27:10,295 --> 00:27:12,889
Mogłyście zostawić swoją
niegrzeczność w domu, ojcze.
288
00:27:13,932 --> 00:27:18,198
- I zabrały ze sobą mojego bratanka!
- Nie ma z kim go zostawić!
289
00:27:18,370 --> 00:27:20,770
Powinniście byli zabrać ze sobą
swoją matkę, głupcy!
290
00:27:21,906 --> 00:27:27,674
To jest prawdziwy dżentelmen,
w przeciwieństwie do was wszystkich!
291
00:27:31,650 --> 00:27:33,982
Gratuluję zawarcia prawego związku
małżeńskiego, Wasza Ekscelencjo!
292
00:27:34,319 --> 00:27:37,345
Powinieneś pogratulować Zofii
Jegorownie, a nie mnie.
293
00:27:38,523 --> 00:27:42,619
To jest nasz kuzyn, Pietia. Nie ma
nikogo w domu, kto by się nim zaopiekował.
294
00:27:44,663 --> 00:27:46,790
- Czy jest tu lekarz?
- Tak, jest tutaj.
295
00:27:46,965 --> 00:27:49,798
Powiedz mu, żeby się z nas nie
naśmiewał.
296
00:27:49,968 --> 00:27:51,799
On cię nie dotknie.
297
00:28:00,412 --> 00:28:04,246
Pawle Pietrowiczu, mój drogi,
jak się masz?
298
00:28:07,218 --> 00:28:10,745
No dobrze, moi przyjaciele, gdzie jest
dama,
299
00:28:10,922 --> 00:28:13,447
za którą tak tęskni moje serce?
300
00:28:13,625 --> 00:28:17,891
Mam podejrzenia, a nawet myślę,
że to ona jest tą damą.
301
00:28:18,430 --> 00:28:23,265
Paweł Pietrowicz Szczerbuk, nasz
sąsiad, kawaler, gość i wierzyciel.
302
00:28:23,635 --> 00:28:27,537
Tak, bliski przyjaciel
zmarłego generała.
303
00:28:27,706 --> 00:28:30,197
- Twoja dłoń... mogę?
- Proszę nie.
304
00:28:31,576 --> 00:28:36,536
Uważamy, że całowanie rąk
poniża kobiety.
305
00:28:37,248 --> 00:28:40,411
Nie pocałowałbyś dłoni mężczyzny,
prawda?
306
00:28:40,719 --> 00:28:42,687
Potępiamy wszelkie formy
nierówności,
307
00:28:42,854 --> 00:28:49,555
ponieważ u podstaw każdej
nierówności kryje się pęd poniżenia...
308
00:28:49,728 --> 00:28:51,423
Młody człowieku, jesteś prawnikiem,
309
00:28:51,596 --> 00:28:55,999
nie brałeś udziału w żadnych innych
naukach poza humanistyką.
310
00:28:57,669 --> 00:29:00,866
Więc możesz żywić
złudzenia wolności,
311
00:29:01,206 --> 00:29:03,174
równości, braterstwa i tak dalej.
312
00:29:03,341 --> 00:29:05,366
Co do mnie, jestem niepoprawnym
darwinistą.
313
00:29:05,543 --> 00:29:11,948
Dla mnie "błękitna krew", "czysta
rasa" to tylko puste słowa.
314
00:29:12,283 --> 00:29:18,381
Ale to nie syn kucharza dał nam
nauki, literaturę, sztukę!
315
00:29:18,556 --> 00:29:19,887
Nie dotykaj tego!
316
00:29:20,225 --> 00:29:25,629
We wsi Kostowaty był grad wielkości
kurzego jaja.
317
00:29:25,797 --> 00:29:28,527
- Gierasim Kuźmicz!
- Pawle Pietrowiczu, jak się masz?
318
00:29:28,700 --> 00:29:33,831
Prowadzimy tu rozmowę, a ty czytasz
na głos. To niedelikatne.
319
00:29:34,005 --> 00:29:40,467
Nie sadzając syna kucharza
przy moim stole,
320
00:29:40,645 --> 00:29:43,773
chronię to, co najlepsze
na ziemi,
321
00:29:43,948 --> 00:29:49,909
uczestniczę w historycznym
procesie selekcji naturalnej.
322
00:29:53,024 --> 00:29:56,858
Zapomniała o poniżeniu!
Zapomniała o tym!
323
00:30:03,835 --> 00:30:09,296
Co wolno Jowiszowi,
tego nie wolno wołu.
324
00:30:11,409 --> 00:30:14,003
Bardzo interesujące pomysły.
325
00:30:19,651 --> 00:30:22,643
Odwiedź nas, a możemy się pokłócić.
326
00:30:22,854 --> 00:30:25,584
A podczas kłótni dojdziemy
razem do prawdy.
327
00:30:26,491 --> 00:30:31,258
A propos, pies Kalitinów kicha podczas
wystawiania. Obrzydliwe.
328
00:30:40,638 --> 00:30:43,835
Tato, nie śpij. To żenujące!
329
00:30:44,943 --> 00:30:51,348
Nie śpię, córko. Nie śpię.
330
00:30:52,083 --> 00:30:57,043
Nie śpię.
No już, przestań, nie śpię.
331
00:31:31,756 --> 00:31:33,724
Michaił Wasiljewicz!
332
00:31:35,360 --> 00:31:38,454
Michaił Wasiljewicz,
szukałem cię.
333
00:31:39,631 --> 00:31:42,896
Przyszedłem przeprosić.
334
00:31:43,067 --> 00:31:48,596
Ten głupi przesłuchanie i jego ton...
Nie gniewasz się, prawda?
335
00:31:52,310 --> 00:31:56,041
Nie gniewam się na ciebie.
Gniewałem się, ale już nie.
336
00:31:58,783 --> 00:32:00,910
Dokąd prowadzą te drzwi?
337
00:32:05,390 --> 00:32:07,984
Do Nieba. Do Ogrodu Eden.
338
00:32:11,963 --> 00:32:14,557
Wybacz mi, głupio to powiedziałem.
339
00:32:15,600 --> 00:32:17,795
Nie wiem, dokąd prowadzą te drzwi.
340
00:32:18,269 --> 00:32:23,434
Odchodzę! I nie próbuj mnie zatrzymać!
Nie znoszę tych żartów! I ciebie!
341
00:32:24,342 --> 00:32:27,311
Chcesz, żebym im powiedziała,
ile masz lat?
342
00:32:27,478 --> 00:32:30,811
Zamknij się! To ja im powiem
o tobie i Miti Kalezin!
343
00:32:32,283 --> 00:32:35,514
- I już więcej nie pij!
- Wychodzę w tej chwili!
344
00:32:42,860 --> 00:32:45,385
To takie niezręczne.
Podsłuchiwaliśmy.
345
00:32:46,564 --> 00:32:49,658
- Nic nie słyszałem.
- Chodźmy stąd.
346
00:32:50,768 --> 00:32:53,032
- Pamiętasz przystań?
- Co?
347
00:32:54,005 --> 00:32:59,466
Ta łódź wieczorem...
Jak miała na imię?
348
00:33:02,947 --> 00:33:04,915
Dlaczego tak się baliśmy?..
349
00:33:05,316 --> 00:33:07,614
Nazywała się <<Samara>>.
350
00:33:08,653 --> 00:33:11,850
Dlaczego tu przyszedłeś?
Dlaczego mnie szukałeś?
351
00:33:13,458 --> 00:33:15,426
Czego ode mnie chcesz?
352
00:33:16,027 --> 00:33:21,863
Nie pamiętasz jeziora?
I psa pod ławką?
353
00:33:23,267 --> 00:33:28,000
Michaile Wasiljewiczu, ja...
Źle mnie zrozumiałeś.
354
00:33:28,339 --> 00:33:32,935
I mgły? Jak unosiła się z piasku,
pamiętasz?
355
00:33:33,544 --> 00:33:36,513
Błagam cię...
Proszę, Michaiłe Wasiljewiczu...
356
00:34:10,882 --> 00:34:14,909
Wyobrażasz sobie, co by się stało,
gdyby nas tu zobaczyła?
357
00:34:17,655 --> 00:34:24,288
O Boże! Zmiłuj się!
Błagam, ulituj się nade mną.
358
00:34:26,597 --> 00:34:30,931
Nasza przeszłość była piękna, często
ją z przyjemnością wspominam, i...
359
00:34:32,670 --> 00:34:34,638
Ale spróbuj zrozumieć...
360
00:34:36,741 --> 00:34:40,643
Ja... niczego nie żałuję, i...
361
00:34:42,046 --> 00:34:45,311
Często o tobie myślę
i zawsze będę cię pamiętał.
362
00:34:46,350 --> 00:34:50,946
Ale będę pamiętał dawnego Miszę.
363
00:34:52,857 --> 00:34:56,759
W panamie, z plikiem książek,
z kieszeniami pełnymi tytoniu.
364
00:35:01,232 --> 00:35:04,759
A teraz jesteś
Michaiłem Wasiljewiczem, nauczycielem.
365
00:35:06,304 --> 00:35:08,772
Jesteś żonaty. A ja...?
366
00:35:10,374 --> 00:35:13,343
Jestem Zofia Jegorowna, zamężna
kobieta.
367
00:35:14,879 --> 00:35:17,848
I jestem zdecydowana zrobić
coś pożytecznego.
368
00:35:18,015 --> 00:35:21,280
Serge bardzo mnie w tym wspiera.
369
00:35:25,656 --> 00:35:30,218
Niech przeszłość będzie przeszłością.
370
00:35:31,596 --> 00:35:34,622
Uczeń był zakochany w dziewczynie,
dziewczyna była zakochana w uczniu.
371
00:35:34,966 --> 00:35:39,369
To zbyt stara historia, nie mieszajmy
jej z niczym innym.
372
00:35:47,979 --> 00:35:53,315
Michel, czekaj! Gdzie byłeś? Oni się
tu wszyscy pozagryzali!
373
00:35:55,853 --> 00:35:56,945
Sophie!
374
00:35:58,422 --> 00:36:00,322
Sophie! Wiesz, myślałem...
375
00:36:00,625 --> 00:36:04,254
Spójrz, Niemcy i Belgia to małe
kraje, ich mieszkańcy żyją blisko,
376
00:36:04,795 --> 00:36:09,596
i dlatego idee filozoficzne
rozprzestrzeniają się szybciej.
377
00:36:10,501 --> 00:36:12,469
Z jednego na drugiego...
378
00:36:13,237 --> 00:36:16,331
Tak samo jest w Holandii, czy Anglii.
379
00:36:17,575 --> 00:36:22,603
A weź nas. Jesienią lub wiosną nie
możemy nawet dostać się do miasta.
380
00:36:23,948 --> 00:36:25,916
Nie mówiąc już o Kamczatce.
381
00:36:26,851 --> 00:36:28,614
A co z Syberią?
382
00:36:30,821 --> 00:36:32,686
Napijmy się wina.
383
00:36:32,857 --> 00:36:36,349
- Co?
- Napijmy się wina.
384
00:36:43,968 --> 00:36:46,937
O Boże, jak jestem szczęśliwa!
385
00:36:48,039 --> 00:36:51,440
Wolter, ty i Mama,
386
00:36:52,610 --> 00:36:54,874
nic więcej w życiu mi nie potrzeba.
387
00:36:57,748 --> 00:37:00,808
Nie, Glinka też.
I nic więcej.
388
00:37:08,292 --> 00:37:10,260
Wasza Ekscelencjo!
389
00:37:10,561 --> 00:37:15,658
Ułożyliśmy telegram do Cyganów.
Mitka pobiegł go wysłać.
390
00:37:15,833 --> 00:37:19,166
W porządku, możecie iść.
Michaiłe Wasiljewiczu!
391
00:37:24,942 --> 00:37:28,776
Michaiłe Wasiljewiczu...
392
00:37:28,946 --> 00:37:31,210
- Wasia...
- Jestem Pietia.
393
00:37:31,382 --> 00:37:32,974
Nieważne, idź się przejść.
394
00:37:33,317 --> 00:37:37,481
Porfiry Siemionowicz oświadczył mi
się zeszłej zimy.
395
00:37:37,655 --> 00:37:42,422
Tak bardzo czekamy na lato, potem
nie możemy się doczekać, kiedy się
396
00:37:42,593 --> 00:37:45,562
skończy. Słuchasz?
Oświadczono mi się.
397
00:37:45,730 --> 00:37:50,565
Wzbogacę się, nauczę się kosić i
przekażę darowiznę na twoją szkołę.
398
00:37:51,402 --> 00:37:55,304
Czy myślisz, że powinienem się
zniżyć do takiej podłości?
399
00:37:55,840 --> 00:37:57,432
Zrób to, zniż się.
400
00:37:57,608 --> 00:38:03,945
Co masz na myśli? Wyjść za mąż bez
miłości? To twoja rada?
401
00:38:04,482 --> 00:38:08,248
Chcesz mnie wydać za mąż?
Unikasz mnie.
402
00:38:09,620 --> 00:38:13,886
Nie widzieliśmy się całą zimę...
403
00:38:14,925 --> 00:38:16,449
O co chodzi?
404
00:38:17,628 --> 00:38:23,760
Spójrz, jesteś inteligentną, miłą,
litościwą kobietą.
405
00:38:24,635 --> 00:38:26,262
Zapomnijmy o wszystkim.
406
00:38:30,241 --> 00:38:32,209
Zostańmy przyjaciółmi.
407
00:38:34,445 --> 00:38:37,414
Poza tym,
jestem poniekąd żonaty.
408
00:38:42,820 --> 00:38:46,347
Teraz mówisz o swojej żonie!
409
00:38:51,662 --> 00:38:55,291
Myślisz, że jestem ślepa?
Co było między tobą a Sophią?
410
00:38:55,466 --> 00:38:59,869
Rozstaliście się też jak przyjaciele?
Znam zbyt dobrze twoją grzeszną duszę.
411
00:39:05,343 --> 00:39:08,369
Beze mnie to będzie twój koniec,
Platonov.
412
00:39:12,850 --> 00:39:18,880
Ciekawe, czy naprawdę będziemy mogli
za kilkadziesiąt lat śmiać się
413
00:39:19,223 --> 00:39:22,192
i ronić starcze łzy
nad tymi dniami?
414
00:39:23,294 --> 00:39:28,322
Potem ziemia nas pochłonie, a nasze
imiona zostaną zasnute mgłą.
415
00:39:28,499 --> 00:39:32,333
A z mgły wyłania się Jasza.
416
00:39:32,503 --> 00:39:33,765
Wasza Ekscelencjo,
wszystko jest gotowe.
417
00:39:33,938 --> 00:39:36,202
Po co wtrącasz się do rozmowy,
głupcze?
418
00:39:37,308 --> 00:39:42,905
Sam mi kazałeś meldować,
kiedy wszystko będzie gotowe.
419
00:39:43,948 --> 00:39:46,917
A kto jest prawdziwym głupcem,
to pan doktor.
420
00:39:47,952 --> 00:39:51,479
Podpalił gazetę
pana Petrina.
421
00:39:51,822 --> 00:39:53,551
Wynoś się stąd!
422
00:40:05,836 --> 00:40:09,294
Musisz wariować.
423
00:40:11,275 --> 00:40:14,642
Masz mnie!
Czego jeszcze chcesz?
424
00:40:16,680 --> 00:40:19,649
Panie i panowie, proszę
do domu!
425
00:40:20,284 --> 00:40:24,653
Obiecana niespodzianka!
Proszę, wszyscy do domu!
426
00:40:30,628 --> 00:40:37,033
Jeśli, powiedzmy, Ryszard Lwie Serce
jest odważny, wspaniałomyślny, szlachetny,
427
00:40:37,368 --> 00:40:39,336
to wszystko powinno zostać zachowane.
428
00:40:39,503 --> 00:40:42,666
Poślub księżniczkę,
która też jest szlachetna,
429
00:40:42,873 --> 00:40:46,832
i przekaż wszystkie zwoje mózgowe
i guzy swoim dzieciom.
430
00:40:47,011 --> 00:40:50,845
Ale jeśli dzieci kucharki z brudnymi
twarzami dostaną się do twojej rodziny,
431
00:40:51,015 --> 00:40:53,415
to będzie koniec szlachetności.
432
00:40:53,784 --> 00:40:58,346
No cóż, już jesteśmy.
433
00:40:58,522 --> 00:41:02,856
A co to jest pod szalem?
Aha, to niespodzianka!
434
00:41:03,394 --> 00:41:05,362
Wspaniała intryga!
435
00:41:06,964 --> 00:41:11,492
Bez zapachu...
Nie dotykaj, co nie twoje!
436
00:41:13,838 --> 00:41:18,366
Misza, nasz Kolka zaczął mówić, kiedy
miał tylko rok, prawda?
437
00:41:18,542 --> 00:41:21,306
A Szczerbuk nigdy nie przestaje
mówić, nawet w wieku sześćdziesięciu lat.
438
00:41:21,545 --> 00:41:23,706
Uwielbiam dzieci!
439
00:41:24,281 --> 00:41:27,444
Panie i panowie!
Podjąłem decyzję.
440
00:41:27,618 --> 00:41:30,951
Jutro rano
pójdę do wsi
441
00:41:31,288 --> 00:41:36,021
i będę karmił wiejskie niemowlęta
z butelki, gdy ich matki koszą.
442
00:41:36,560 --> 00:41:41,588
Aleksandro Iwanowna, dołączysz do mnie?
Anno Pietrowna, a ty?
443
00:41:41,765 --> 00:41:43,824
Kiedy jutro wstaniemy,
one już skończą kosić.
444
00:41:44,001 --> 00:41:45,332
Możemy pójść spać wcześniej.
445
00:41:45,503 --> 00:41:48,472
Nie będziemy mogli,
Cyganów jeszcze nie ma.
446
00:41:48,772 --> 00:41:51,536
Jakow, wysłałeś telegram
do Cyganów?
447
00:41:53,077 --> 00:41:54,476
Jakow!
448
00:41:56,447 --> 00:41:57,675
Jakow!
449
00:41:59,750 --> 00:42:00,774
Co z Cyganami?
450
00:42:00,951 --> 00:42:05,411
Mówiłem ci, wysłaliśmy telegram
do restauracji w mieście.
451
00:42:05,589 --> 00:42:07,921
Łotrze, znowu pachniesz moimi
perfumami.
452
00:42:08,259 --> 00:42:10,659
To Mitka jest łotrem, on to pije.
453
00:42:10,828 --> 00:42:13,490
Zamknij się. Gdzie jest Zachar?
454
00:42:13,831 --> 00:42:15,298
Na dole.
455
00:42:15,533 --> 00:42:18,434
Znajdź go i zanieś to na dół.
456
00:42:24,742 --> 00:42:28,371
Powinieneś przyprowadzić tu kiedyś
syna i nam go pokazać.
457
00:42:28,546 --> 00:42:31,947
Aleksandra Iwanowna opowiada cuda
o jego zdolnościach.
458
00:42:32,850 --> 00:42:37,651
Ona przesadza. Wszystkie dzieci są
podobne. Rodzice są różni.
459
00:42:38,022 --> 00:42:40,957
Od różnych rodziców dzieci też
muszą być różne.
460
00:42:41,292 --> 00:42:43,954
Cisza, wszyscy!
A teraz niespodzianka!
461
00:42:44,295 --> 00:42:46,661
Zachar! Jakow! Otwierajcie to!
462
00:42:51,936 --> 00:42:53,961
Pianino!
463
00:42:55,072 --> 00:42:56,596
Cisza!
464
00:42:57,875 --> 00:42:59,342
Zachar!
465
00:43:37,681 --> 00:43:39,308
To niemożliwe.
466
00:43:40,551 --> 00:43:41,950
Zachar!
467
00:44:42,413 --> 00:44:44,643
Po co w pokojach? Wynośmy na zewnątrz!
468
00:44:44,848 --> 00:44:47,817
Spokojnie. Uważajcie.
Już.
469
00:44:48,986 --> 00:44:51,819
Co się stało?
Co się dzieje?
470
00:44:52,923 --> 00:44:54,948
Przepraszam, Miszeńka...
471
00:44:56,427 --> 00:44:58,861
Co się z tobą dzieje, Sasza?
472
00:44:59,029 --> 00:45:01,623
No już, na litość boską.
473
00:45:01,799 --> 00:45:04,267
Przestraszyłam się.
I gorąco tu, głowa mnie boli...
474
00:45:04,435 --> 00:45:08,462
Jak cię boli głowa, to trzeba było
siedzieć w domu, a nie tu lecieć.
475
00:45:10,641 --> 00:45:14,839
I zdejmij ten kapelusz.
Nie mogę na niego patrzeć!
476
00:45:15,646 --> 00:45:17,204
Grzeczna dziewczynka.
477
00:45:17,581 --> 00:45:20,914
Aleksandro Iwanowno, moja droga!
Wszystko będzie już dobrze!
478
00:45:21,385 --> 00:45:24,616
Weźmiemy trochę kropelek...
479
00:45:25,456 --> 00:45:30,416
Czemu stoisz? Przecież to twoja
siostra. Idź popatrzeć!
480
00:45:31,595 --> 00:45:34,564
Co się stało, okrągły pierogu?
481
00:45:35,265 --> 00:45:37,790
- Co jest?
- Krople.
482
00:45:37,968 --> 00:45:43,304
Na co? Na przyjęciu powinno się
częstować suszoną wiśnią. Proszę.
483
00:45:43,474 --> 00:45:44,805
A nie kroplami.
484
00:45:52,416 --> 00:45:55,510
Aha! Mistyfikacja!
485
00:45:57,054 --> 00:46:02,253
Mówiłem, że brudasy nie potrafią
grać! To jest mechanika!
486
00:46:03,427 --> 00:46:09,457
A mi się ten kapelusz bardzo
podoba. Moja droga...
487
00:46:12,436 --> 00:46:17,396
Brudasy nie potrafią tego zrobić!
Po prostu nie potrafią!
488
00:46:33,590 --> 00:46:37,219
Tylko spójrzcie!
Dwa tysiące za jedno omdlenie.
489
00:47:01,351 --> 00:47:05,515
Panie i panowie!
Proszę o uwagę!
490
00:47:09,226 --> 00:47:10,750
Proszę o uwagę!
491
00:47:17,434 --> 00:47:23,395
Moja żona, Zofia,
jutro pojedzie na wieś
492
00:47:24,241 --> 00:47:26,766
pomagać wiejskim matkom.
493
00:47:27,511 --> 00:47:32,608
To... to jest cudowne! To
początek, panie i panowie!
494
00:47:32,950 --> 00:47:36,408
Zdecydowałem...
My, mężczyźni, też musimy...
495
00:47:36,887 --> 00:47:40,288
Zdecydowałem się oddać
kosiarzom
496
00:47:40,824 --> 00:47:47,354
wszystkie moje stare garnitury,
wszystkie, i buty też.
497
00:48:00,777 --> 00:48:06,511
Wyobraziłem sobie, jak świetnie
wyglądaliby kosiarze we frakach!
498
00:48:10,220 --> 00:48:15,522
O, nie pomyślałem o tym.
Naprawdę, to głupie.
499
00:49:04,408 --> 00:49:07,741
Jestem bardzo kiepskim Kaukazem.
Zlitujcie się, Anno Pietrowna!
500
00:49:07,911 --> 00:49:09,742
No, czy uznamy jego karę za
odkupioną?
501
00:49:17,554 --> 00:49:20,250
Odkupiony! Odkupiony!
502
00:49:23,694 --> 00:49:30,258
Miszeńka, tak się cieszę! Jesteś taki
bystry, taki zabawny!
503
00:49:32,502 --> 00:49:34,766
Jestem taka szczęśliwa, że jestem
twoją żoną, czuję się tak bezpiecznie.
504
00:49:34,938 --> 00:49:41,400
Jest gorąco... i żenująco. Nie jesteśmy
sami. Zachowaj czułości na dom.
505
00:49:41,578 --> 00:49:44,672
Kontynuujmy, panie i panowie!
Sophie, twoja kolej!
506
00:49:47,651 --> 00:49:52,350
Tego, komu los dał tę kartę...
507
00:49:54,257 --> 00:49:57,351
...czeka jazda na świni
dookoła domu.
508
00:49:59,396 --> 00:50:01,796
Walet pik!
509
00:50:03,333 --> 00:50:08,566
To moja karta! Walet pik jest mój!
Proszę świnię.
510
00:50:09,906 --> 00:50:11,874
Sergel, mój drogi, dopilnujesz
511
00:50:12,042 --> 00:50:15,808
żeby Jakow przyprowadził cichą
świnię, żeby nie uciekła?
512
00:50:16,913 --> 00:50:18,642
Jeszcze tu jesteś?
513
00:50:18,849 --> 00:50:22,216
- Nie, nie, już idę!
- Wszystko gotowe, czeka na ciebie.
514
00:50:22,386 --> 00:50:23,819
Nie dotykaj, co nie twoje!
515
00:50:24,855 --> 00:50:31,317
Nie rozumiem, co ten idiota mówi.
Możesz to powiedzieć sam?
516
00:50:31,495 --> 00:50:35,261
Jak sobie Wasza Ekscelencja życzy.
Poinstruowali mnie,
517
00:50:35,432 --> 00:50:39,334
żeby wyruszyć na ekspedycję polarną
do wsi po świnię.
518
00:50:40,370 --> 00:50:43,828
Widzisz, zajmie mi trochę czasu
dotarcie tam i z powrotem ze zwierzęciem...
519
00:50:44,007 --> 00:50:48,842
A kto poda obiad jak należy?
Zakhar? Czy ten twój Mitka?
520
00:50:49,012 --> 00:50:50,604
Do diabła z tobą, niech to będzie Mitka.
521
00:50:50,781 --> 00:50:53,443
- Kto jeszcze nie miał swojej kolejki?
- Michel.
522
00:50:58,388 --> 00:51:00,049
Dogadajmy się z nim.
523
00:51:02,392 --> 00:51:05,555
Czy mogę to zrobić?
Ten, kto dostał tę kartę...
524
00:51:05,729 --> 00:51:07,993
Pozwólcie, że zrobię to jeszcze raz.
525
00:51:08,465 --> 00:51:10,865
Tego, komu los dał tę kartę
526
00:51:11,034 --> 00:51:14,800
czeka, aby podejść do mnie teraz
i dać mi pocałunek.
527
00:51:18,975 --> 00:51:20,237
As pik!
528
00:51:23,847 --> 00:51:28,716
Kupuję! Panie i panowie, kupię asa
pik za każdą fortunę!
529
00:51:28,885 --> 00:51:31,581
Misza! Masz asa pik! Spójrz!
530
00:51:31,755 --> 00:51:35,714
Anno Pietrowna, twoim losem jest
pocałunek z Miszą.
531
00:51:36,860 --> 00:51:41,320
Proszę,
odstąp mi tego losu.
532
00:51:41,498 --> 00:51:44,956
To nie jest na sprzedaż!
Michaile Wasiljewiczu, zgadzasz się?
533
00:51:49,005 --> 00:51:50,905
Sophie, zaczekaj.
534
00:52:40,690 --> 00:52:42,385
Na szczęście!
535
00:52:48,765 --> 00:52:50,392
Nie chciałem...
536
00:52:50,700 --> 00:52:55,467
Sophie, proszę, nie martw się.
Uważaj, możesz się skaleczyć.
537
00:52:55,872 --> 00:52:57,669
Widzisz? Wiedziałem.
538
00:52:58,508 --> 00:52:59,975
Nie rozumiem, jak to się mogło
stać...
539
00:53:00,243 --> 00:53:02,768
Jakow!
Jakow wszystko posprząta.
540
00:53:02,946 --> 00:53:04,436
Po prostu nie rozumiem...
541
00:53:04,814 --> 00:53:06,975
Och, biedny palec...
542
00:53:27,671 --> 00:53:29,229
Dajcie mi spokój!
543
00:53:30,974 --> 00:53:35,934
No dobrze!
Chociaż nie jestem dziś w dobrej formie.
544
00:53:37,614 --> 00:53:39,309
No dobrze, panie i panowie...
545
00:53:39,983 --> 00:53:41,382
No dobrze...
546
00:53:42,352 --> 00:53:46,812
W rzeczywistości, to tylko dziecinne
żarty.
547
00:53:48,058 --> 00:53:51,653
Tę imitację
głosu godowego jelenia w lesie
548
00:53:51,861 --> 00:53:57,822
pokazał mi książę Konajew, więc
autorstwo nie należy do mnie.
549
00:53:58,935 --> 00:54:01,460
Po pewnym przygotowaniu,
550
00:54:01,871 --> 00:54:04,897
zostanie wam zaprezentowana polana.
551
00:54:05,308 --> 00:54:07,606
z królem puszczy na niej.
552
00:54:08,311 --> 00:54:11,610
Krowy!
Zapomniałeś już gwizdać?
553
00:54:12,249 --> 00:54:17,209
Nie, nie, zrobimy to sami!
Ja albo moje córki.
554
00:54:48,485 --> 00:54:49,816
W czym mogę pomóc?
555
00:54:52,989 --> 00:54:56,015
Muszę pilnie zobaczyć się z lekarzem.
Powiedziano mi, że tu jest.
556
00:54:56,359 --> 00:54:58,657
Nazywam się Gorochow. Jestem urzędnikiem
w fabryce.
557
00:54:59,496 --> 00:55:02,329
Zdjąłem buty, żeby nie brudzić
podłogi.
558
00:55:02,499 --> 00:55:04,899
Bardzo mi miło, panie Gorochow.
559
00:55:05,235 --> 00:55:08,830
Daj spokój, wcale ci nie miło.
Mnie też nie.
560
00:55:09,005 --> 00:55:11,769
- Lekarz jest na dole.
- Dziękuję.
561
00:55:32,262 --> 00:55:33,786
Czego chcesz?
562
00:55:33,963 --> 00:55:37,490
Jestem Gorochow z fabryki.
Przyszedłem po pana.
563
00:55:41,905 --> 00:55:43,634
Oto list.
564
00:55:43,840 --> 00:55:45,637
Może pan potrzymać?
565
00:55:50,046 --> 00:55:52,446
Czy to spirytyzm?
566
00:55:52,682 --> 00:55:56,243
Nie rozumiem.
Czy pacjentka Gorochowa to pana żona?
567
00:55:57,287 --> 00:56:00,381
Po co ten list?
Nie prościej byłoby po prostu powiedzieć?
568
00:56:00,690 --> 00:56:03,818
List jest na wszelki wypadek. Gdyby
mnie nie wpuścili, to bym go dał.
569
00:56:03,993 --> 00:56:10,455
Nie, dzisiaj nie mogę przyjść.
Jutro wieczorem.
570
00:56:11,234 --> 00:56:17,605
Rozumiem. A może lepiej pojedziemy?
Konie są dobre, konie mojego szefa.
571
00:56:17,807 --> 00:56:19,775
Byłbym bardzo zobowiązany.
572
00:56:19,943 --> 00:56:22,673
Rozumiem, ale wie pan, proszę pana...
573
00:56:24,481 --> 00:56:25,778
Gorochow.
574
00:56:25,949 --> 00:56:28,611
Nie mogę iść dzisiaj. Jutro.
575
00:56:29,386 --> 00:56:31,980
Albo najpóźniej pojutrze.
576
00:56:33,857 --> 00:56:39,625
Doktorze, na litość boską,
błagam, chodźmy.
577
00:56:41,331 --> 00:56:42,559
Rozumiem.
578
00:56:42,732 --> 00:56:44,290
Przepraszam.
579
00:56:47,470 --> 00:56:50,633
Mogłeś mnie ostrzec, że doktor
jest zajęty. Nie zawracałbym mu głowy.
580
00:56:51,408 --> 00:56:53,638
Teraz może w ogóle nie przyjść.
581
00:56:53,843 --> 00:56:56,641
- Tędy, panie Gorochow.
- Przepraszam.
582
00:57:03,987 --> 00:57:05,750
Mogę to tu położyć?
583
00:57:20,703 --> 00:57:24,469
Kola, dlaczego z nim nie poszedłeś?
584
00:57:24,641 --> 00:57:28,338
Proszę, oszczędź mi moralizowania.
Postaraj się być człowiekiem.
585
00:57:28,511 --> 00:57:31,480
Przyzwyczaj się do myśli, że jestem jak
mur, a ty jesteś do niego przyparty.
586
00:57:31,648 --> 00:57:35,277
Ona może być bardzo chora, a ty
zostajesz tutaj? To niedobrze.
587
00:57:35,452 --> 00:57:36,976
To nie twoja sprawa.
Jesteś za mały, żeby się wtrącać.
588
00:57:37,320 --> 00:57:42,280
Nie waż się mówić do mojej żony
w ten sposób! Obiboku!
589
00:57:43,893 --> 00:57:46,623
Jesteś jedynym lekarzem
w okolicy!
590
00:57:48,598 --> 00:57:51,624
Ludzie cię błagają, jak o jałmużnę,
o to, co masz im dać.
591
00:57:52,836 --> 00:57:57,500
Powinieneś pielęgnować każdą okazję,
by pomóc bliźniemu.
592
00:57:57,674 --> 00:57:59,699
- Chcesz, żebym poszedł?
- Tak!
593
00:57:59,876 --> 00:58:02,811
Dobrze, pójdę po obiedzie.
594
00:58:16,926 --> 00:58:20,760
Ale wiesz... jeśli chodzi o ciebie,
Michel,
595
00:58:20,930 --> 00:58:25,526
to nie jesteś najbardziej
sumiennym nauczycielem,
596
00:58:26,002 --> 00:58:27,970
jakiego spotkałem w życiu.
597
00:58:29,539 --> 00:58:31,905
Więc to moja wina, tak?
Przepraszam.
598
00:58:32,242 --> 00:58:35,336
Więc skoro jestem złym nauczycielem,
możesz sobie pozwolić na nieodwiedzanie
swoich pacjentów?
599
00:58:35,512 --> 00:58:39,778
Niech wszyscy umrą, podczas gdy ty
będziesz imprezował i pił wódkę!
600
00:58:40,250 --> 00:58:45,688
Tylko ja ani nie skończyłem studiów,
ani nie zająłem niczyjego miejsca.
601
00:58:46,656 --> 00:58:51,787
Skończyłeś to, więc proszę,
zachowuj się uprzejmie.
602
00:59:00,036 --> 00:59:01,731
Przepraszam, ja...
603
01:00:06,970 --> 01:00:09,939
Panie i panowie, czy wszyscy
wznieście toast za moje zdrowie?
604
01:00:13,543 --> 01:00:16,011
- Sergel, gdzie jesteś?
- Już idę!
605
01:00:16,346 --> 01:00:19,372
Wiesz, posterunkowy ze wsi
powiedział mi któregoś dnia,
606
01:00:19,849 --> 01:00:24,377
że trzęsienia ziemi zdarzają
się z powodu parowania wody.
607
01:00:24,554 --> 01:00:28,320
Wygląda na to, że jacyś Niemcy
dokonali tego odkrycia i powiedzieli,
608
01:00:28,691 --> 01:00:32,889
że tylko metaloidy mogą nas uratować.
609
01:00:33,696 --> 01:00:35,664
Lepiej się zdrzemnij, ojcze.
610
01:00:35,865 --> 01:00:38,527
A ty, Kolia, przestań się śmiać.
611
01:00:39,869 --> 01:00:46,468
Sen to niesamowity cud natury,
który regeneruje energię człowieka.
612
01:00:46,643 --> 01:00:50,841
Może żyłem tak długo, ponieważ
tak często śpię.
613
01:00:51,014 --> 01:00:54,677
Mam to! Posłuchajcie!
614
01:00:55,084 --> 01:00:58,850
<<Rosja jest rozległą równiną,
615
01:00:59,722 --> 01:01:02,987
gdzie pędzi pewien dzielny człowiek.>>
616
01:01:03,593 --> 01:01:05,993
Czyż to nie coś?
617
01:01:06,663 --> 01:01:09,860
Ale kim jest ten dzielny człowiek?
618
01:01:10,833 --> 01:01:15,497
Przedstawiciel błękitnej krwi.
Właśnie!
619
01:01:16,973 --> 01:01:20,670
Wszystko, co najlepsze
posiada ludzkość,
620
01:01:20,843 --> 01:01:23,812
zawdzięcza to
przedstawicielom błękitnej krwi!
621
01:01:23,980 --> 01:01:29,577
A co my teraz robimy? Bratamy się
z hołotą, z szynkarzami.
622
01:01:29,752 --> 01:01:33,688
Cywilizacja jest w niebezpieczeństwie!
Nie ma już idei ani ideałów!
623
01:01:33,856 --> 01:01:36,381
Wkrótce brudasy wszystko
pochłoną.
624
01:01:36,559 --> 01:01:41,394
Brudasy!
Wszędzie brudasy, mój Boże!
625
01:01:41,864 --> 01:01:46,961
Gdzie są przedstawiciele
naszej arystokracji?
626
01:01:47,870 --> 01:01:54,469
Gdzie są Puszkinowie, Lermontowowie,
Gogole, Gonczarowowie, Turgieniewowie?!
627
01:01:54,644 --> 01:01:57,670
- Gonczarow był kupcem.
- Tak, zgadza się! Co?
628
01:01:57,880 --> 01:01:59,745
Gonczarow był kupcem.
629
01:01:59,949 --> 01:02:05,353
Wyjątki potwierdzają regułę.
630
01:02:05,521 --> 01:02:09,287
Poza tym, to kwestia sporna,
czy twój Gonczarow był geniuszem.
631
01:02:09,459 --> 01:02:11,620
Katastrofa jest nieunikniona!
632
01:02:11,828 --> 01:02:14,422
A w obliczu tej katastrofy,
633
01:02:14,597 --> 01:02:17,566
musimy się zjednoczyć,
póki nie jest za późno,
634
01:02:17,734 --> 01:02:20,703
i uderzyć w
naszego wspólnego wroga.
635
01:02:20,970 --> 01:02:23,438
Pozwólcie mi stawić czoła brudasom
636
01:02:23,606 --> 01:02:28,976
nie jako Paweł Szczerbuk,
ale jako Ryszard Lwie Serce.
637
01:02:29,479 --> 01:02:31,470
Dość bawienia się z nimi w ciuciubabkę!
638
01:02:31,647 --> 01:02:35,811
Powiedzmy im prosto w twarz:
ręce precz!
639
01:02:35,985 --> 01:02:40,820
Szewc niech trzyma się kopyta!
Prosto w twarz!
640
01:02:41,758 --> 01:02:45,888
- Proszę mnie wykluczyć.
- Dlaczego niby?
641
01:02:46,996 --> 01:02:51,023
Ponieważ mój ojciec
był zwykłym robotnikiem.
642
01:02:51,768 --> 01:02:54,965
A jeśli to się tu komuś nie podoba,
mogę odejść.
643
01:02:55,938 --> 01:03:01,604
Jednak wszystko, co tu macie,
zostało kupione za moje pieniądze.
644
01:03:01,811 --> 01:03:05,474
Fajerwerki, armata,
nawet fortepian gra za moje pieniądze.
645
01:03:05,648 --> 01:03:09,277
A wy żyjecie tylko dlatego, że
ja, brudas, żyję!
646
01:03:09,719 --> 01:03:11,414
Rozumiesz to, Pawle Pietrowiczu?
647
01:03:12,722 --> 01:03:17,489
Jedyne, co potraficie, to uczyć,
jak żyć, wierzyć, rządzić ludźmi.
648
01:03:18,327 --> 01:03:23,230
Ale czy wy sami żyjecie?
Czy wierzycie? Nie!
649
01:03:23,666 --> 01:03:28,228
Ty, Pawle Pietrowiczu, z czego
jesteś tak dumny? Ze swojej krwi?
650
01:03:28,471 --> 01:03:30,496
Ale nikt cię za to dzisiaj
nie nakarmi.
651
01:03:30,673 --> 01:03:33,369
Musisz umieć coś robić.
652
01:03:33,543 --> 01:03:35,773
A co potrafisz? Ryk jelenia?
653
01:03:41,851 --> 01:03:43,819
Jesteś do niczego, przyjacielu.
654
01:03:44,754 --> 01:03:46,517
A ja, ten brudnolicy...
655
01:03:47,857 --> 01:03:52,726
Dobierać takich słów! Brudnolicy!
Ja potrafię wszystko.
656
01:03:53,996 --> 01:03:55,657
Ja potrafię wszystko.
657
01:03:58,768 --> 01:04:00,963
Mój ojciec bał się nawet zbliżyć
do tego domu.
658
01:04:01,304 --> 01:04:07,675
A ja rozprawiam tu o pogodzie
z Jego Ekscelencją.
659
01:04:14,250 --> 01:04:16,275
Co robisz, Gierasimie?
660
01:04:16,953 --> 01:04:18,921
To niedobrze, kochanieńki.
661
01:04:21,023 --> 01:04:24,982
Robić ludziom wyrzuty za jedzenie
chleba u kogoś. To nieładnie.
662
01:04:31,834 --> 01:04:37,238
Gierasimie Kuźmiczu, czy możesz
zgasić lampę? Zaczyna kopcić.
663
01:04:37,406 --> 01:04:40,307
Po prostu nie znoszę przeciągów
i dymu.
664
01:04:42,545 --> 01:04:45,309
Naftę też kupuję za moje
pieniądze.
665
01:05:08,804 --> 01:05:12,535
Było pyszne. Pyszne.
666
01:05:23,586 --> 01:05:25,554
Mamo, tak się wystraszyłam!
667
01:05:29,825 --> 01:05:32,293
Jedzcie, proszę państwa!
668
01:05:34,330 --> 01:05:35,627
Bardzo dziękuję.
669
01:05:37,833 --> 01:05:41,360
Nie byłem głodny, kiedy tu
przyszedłem, więc prawie nic nie zjadłem.
670
01:05:50,913 --> 01:05:56,510
Mój drogi, nie zwracaj uwagi,
błagam cię!
671
01:05:57,286 --> 01:06:01,245
No daj spokój, porzuć to
udawanie.
672
01:06:01,424 --> 01:06:03,392
Tak jest od lat.
673
01:06:04,994 --> 01:06:07,588
Gdybym ośmielił się krzywo
spojrzeć na któregokolwiek z moich
674
01:06:07,797 --> 01:06:10,459
wierzycieli, jutro wygnaliby mnie
z majątku.
675
01:06:11,634 --> 01:06:16,594
Majątek albo honor!
Wybieram majątek.
676
01:06:17,873 --> 01:06:22,970
Gierasim Kuźmicz może nas wszystkich
puścić z torbami, a znosi nas.
677
01:06:23,813 --> 01:06:26,782
Za pańskie zdrowie, Gierasimie
Kuźmiczu!
678
01:06:27,249 --> 01:06:30,218
O mój Boże...
O Boże, to takie bolesne.
679
01:06:34,590 --> 01:06:40,790
Widzisz, Zofio?
Biedna Rosja, nasz dobry kraj!
680
01:06:41,030 --> 01:06:43,555
Zostaw Rosję w spokoju, na Boga!
681
01:06:44,033 --> 01:06:47,002
- Ale chciałem powiedzieć...
- Co?
682
01:06:47,603 --> 01:06:49,935
Co chciałeś powiedzieć?
683
01:06:50,473 --> 01:06:53,567
Wygłaszasz to enigmatyczne
zdanie od piętnastu lat.
684
01:06:54,477 --> 01:06:58,641
Czas przestać!
Rozmawiamy i rozmawiamy!..
685
01:06:59,615 --> 01:07:05,576
Rosyjska dusza! Dobro ludu! Idee!
Czy wasze języki jeszcze nie uschły?
686
01:07:06,922 --> 01:07:11,882
Ty ciągle o Rosji, Szczerbuk o
brudnolicych...
687
01:07:12,928 --> 01:07:18,457
Od naszych mądrych idei można by
po ścianach się wspinać, lampa kopci.
688
01:07:19,869 --> 01:07:23,532
Rozmawiamy, jemy, śpimy i robimy
to wszystko z czystym sumieniem!
689
01:07:25,241 --> 01:07:28,608
Mamy europejską samoocenę, choć
nasz rozwój jest azjatycki.
690
01:07:28,811 --> 01:07:34,772
Jak możesz? To, co mówisz, jest
niemoralne!
691
01:07:35,317 --> 01:07:39,777
Jasne, przyznać się do własnej
nieudolności jest niemoralne.
692
01:07:40,589 --> 01:07:43,854
Ale zabawiać się karmieniem
niemowląt z butelki
693
01:07:45,828 --> 01:07:49,992
i dawaniem chłopom swoich ogonów,
to nie jest niemoralne.
694
01:07:50,332 --> 01:07:53,495
- On jest dzwonem!
- Tak! A ty też jesteś dzwonem!
695
01:07:53,669 --> 01:07:56,638
Tylko ja biję sam, a tobie może
zadzwonić każdy.
696
01:07:57,740 --> 01:07:59,708
Kiedy skończyłeś uniwersytet?
697
01:08:00,409 --> 01:08:03,378
Trzy lata temu.
I co robisz? Nic.
698
01:08:05,214 --> 01:08:07,307
I będziesz nic nie robił przez
następne pięć lat!
699
01:08:07,483 --> 01:08:09,451
Ale nie mogę iść uczyć w szkole,
prawda?
700
01:08:09,785 --> 01:08:13,744
Nie umieram z głodu, całe życie
przede mną,
701
01:08:13,923 --> 01:08:15,720
Po co się spieszyć?
702
01:08:16,225 --> 01:08:18,523
Wszyscy mają dość słuchania ciebie.
703
01:08:18,694 --> 01:08:21,322
Nie słuchaj mnie, kochanieńki!
704
01:08:21,797 --> 01:08:25,961
Twój tata śpi i nikogo nie słucha.
Dlatego wszystkich kocha.
705
01:08:27,937 --> 01:08:31,600
Co ci ten staruszek zrobił?
706
01:08:32,441 --> 01:08:35,808
Dobrze, panie Czacki,
spoliczkował pan wszystkich.
707
01:08:35,978 --> 01:08:40,608
Pan Czacki nie szuka prawdy,
po prostu się zabawia.
708
01:08:40,883 --> 01:08:45,411
Nie mają własnych służących do
bicia, więc wybrał nas.
709
01:08:46,322 --> 01:08:49,291
Każdy i wszyscy, każdy i wszyscy.
710
01:08:55,598 --> 01:08:57,566
Co znowu?
711
01:08:59,034 --> 01:09:02,561
Właśnie dostarczyli bestię,
Wasza Ekscelencjo.
712
01:09:02,771 --> 01:09:04,170
Jaką bestię?
713
01:09:04,340 --> 01:09:07,798
Tę, po którą wysłaliśmy ekspedycję.
Świnia dla pana Trileckiego.
714
01:09:08,978 --> 01:09:15,383
Dobrze, dość filozofowania!
Proszę, panie Trilecki!
715
01:09:15,784 --> 01:09:19,743
To wspaniale!
Świnia jest tutaj. Dalej, kochanieńki.
716
01:09:19,922 --> 01:09:24,256
Słuchaj, myślisz, że jestem klaunem?
717
01:09:29,298 --> 01:09:31,459
Wszyscy uważacie mnie tu za klauna.
718
01:09:33,002 --> 01:09:34,970
A co wiecie o mnie?
719
01:09:37,640 --> 01:09:39,767
Wy wszyscy, co możecie wiedzieć
o mnie?
720
01:09:47,950 --> 01:09:49,781
Tak, nudzę się.
721
01:09:53,022 --> 01:09:56,788
Nudzę się na śmierć, żyjąc w tej
dziurze i nie mogąc być sobą.
722
01:10:08,737 --> 01:10:11,797
Drżąc na każdy psi szczek, bojąc
się, że przyszli po mnie,
723
01:10:11,974 --> 01:10:16,638
i muszę tłuc się po okropnych
drogach,
724
01:10:17,746 --> 01:10:19,873
pędzony przez okropne konie.
725
01:10:21,617 --> 01:10:24,643
Myśląc tylko o... biegunce.
726
01:10:26,355 --> 01:10:29,449
I oczekując tylko cholery
i czytając tylko o cholerze.
727
01:10:29,692 --> 01:10:33,890
Ale w rzeczywistości pozostając
absolutnie obojętnym na tę chorobę
728
01:10:34,630 --> 01:10:37,599
i na ludzi nią dotkniętych.
729
01:10:38,634 --> 01:10:41,728
To wstydliwe, przerażające
i obrzydliwe.
730
01:10:54,516 --> 01:10:55,847
O, Boże...
731
01:10:59,455 --> 01:11:04,222
To strasznie wstydliwe... tak żyć
i pić na próżno.
732
01:11:07,329 --> 01:11:11,925
A co więcej, wiedzieć, że nic
innego w życiu nie będzie.
733
01:11:14,536 --> 01:11:19,439
Kolia, błagam, przestań!
I wy wszyscy, przestańcie!
734
01:11:19,675 --> 01:11:21,802
Gdzie chcecie tę bestię?
735
01:11:21,977 --> 01:11:26,937
Wynocha! Wynocha!
Na Boga, wynoście się!
736
01:11:27,549 --> 01:11:29,642
Nie pytam ciebie, wiesz.
737
01:11:30,352 --> 01:11:34,812
Jego Ekscelencja kazał mi
dostarczyć bestię, więc dostarczyłem...
738
01:11:34,990 --> 01:11:36,958
Jestem tym wszystkim tak zmęczony!
739
01:11:44,767 --> 01:11:48,533
Wyobraźcie sobie, że w tej chwili
jakiś człowiek siedzi
740
01:11:49,004 --> 01:11:51,268
w jakimś południowym kraju i myśli:
741
01:11:51,440 --> 01:11:54,898
<<Teraz wsiądę do mojej pirogi
i popłynę po banany.>>
742
01:11:55,077 --> 01:11:56,544
Pięknie!
743
01:12:18,834 --> 01:12:23,567
Czytałem ostatnio opowiadanie...
Nie pamiętam gdzie.
744
01:12:25,040 --> 01:12:30,637
Krótkie opowiadanie,
ale ładne. O dziewczynie.
745
01:12:33,482 --> 01:12:37,009
Była zakochana w studencie,
student był zakochany w niej.
746
01:12:37,486 --> 01:12:40,011
On czytał jej książki,
ona słuchała.
747
01:12:41,490 --> 01:12:46,393
Wieczorami siedzieli nad rzeką,
oglądając światła na łodziach.
748
01:12:46,995 --> 01:12:50,829
Śpiewali piosenki, marzyli...
749
01:12:52,634 --> 01:12:54,864
Całowali się, składali przysięgi.
750
01:12:55,504 --> 01:12:58,701
- Kto napisał to opowiadanie?
- Nie pamiętam.
751
01:13:00,442 --> 01:13:05,209
Dziewczyna nosiła włosy
zaczesane na uszy,
752
01:13:05,381 --> 01:13:10,614
i zawsze pachniała
wodą rzeczną.
753
01:13:11,453 --> 01:13:15,856
Wyobrażali sobie życie
jako wielkie, ciągłe święto,
754
01:13:17,659 --> 01:13:20,856
z dużą ilością miejsca
dla nich dwojga.
755
01:13:22,398 --> 01:13:24,366
I byli szczęśliwi.
756
01:13:25,968 --> 01:13:29,369
Pewnego dnia dziewczyna
powiedziała, że musi wyjechać
757
01:13:29,605 --> 01:13:32,005
do Petersburga na kilka dni.
758
01:13:32,341 --> 01:13:36,573
-Pozwolisz mi jechać? - zapytała.
759
01:13:37,479 --> 01:13:40,312
-Pozwolę - powiedział.
760
01:13:41,483 --> 01:13:43,951
-Ale będę bardzo tęsknił.
761
01:13:48,624 --> 01:13:50,819
O północy zawiózł ją
na stację.
762
01:13:51,493 --> 01:13:53,461
Uścisnęła go czule.
763
01:13:53,862 --> 01:13:56,831
Ścisnął jej dłonie,
ledwo powstrzymując łzy,
764
01:13:58,700 --> 01:14:00,600
ale nic nie powiedział.
765
01:14:04,006 --> 01:14:05,974
A gdy pociąg odjechał,
766
01:14:08,243 --> 01:14:10,768
patrzył na oddalające się światła,
767
01:14:13,882 --> 01:14:17,283
i powtarzał cicho:
"Moja droga dziewczyno...
768
01:14:21,023 --> 01:14:23,491
Moja wspaniała dziewczyno...
769
01:14:29,331 --> 01:14:30,923
Minął dzień.
770
01:14:31,467 --> 01:14:35,801
I kolejny, potem pięć dni.
I cały miesiąc.
771
01:14:36,839 --> 01:14:42,869
Nie wracała.
Nigdy nie wróciła.
772
01:14:44,680 --> 01:14:47,444
Student poszedł na stację,
pił tam,
773
01:14:47,616 --> 01:14:50,585
potem witał pociągi i znowu pił...
774
01:14:51,353 --> 01:14:56,518
Ale po pewnym czasie uspokoił się,
opamiętał się...
775
01:14:58,427 --> 01:15:03,888
I stał się zwykłym człowiekiem.
776
01:15:14,576 --> 01:15:18,273
To coś przypominającego
Gleba Uspieńskiego.
777
01:15:20,582 --> 01:15:22,345
Albo Leskowa.
778
01:15:41,270 --> 01:15:45,229
Jesteś taki bezmyślny.
Znowu wszystkich zdenerwowałeś.
779
01:15:49,945 --> 01:15:52,914
Dość! Mam tego dość!
Wszyscy nad rzekę! Fajerwerki!
780
01:15:58,287 --> 01:16:01,518
Misza! Gdzie jesteś?
Zobacz, jakie to piękne!
781
01:16:04,927 --> 01:16:08,260
Czekaj! Wysłuchaj mnie!
Proszę, Zofio!
782
01:16:11,934 --> 01:16:13,663
Czekaj!
783
01:16:14,636 --> 01:16:18,595
Moja wspaniała! Jestem straconym
człowiekiem i dawno się z tym pogodziłem.
784
01:16:18,807 --> 01:16:22,538
Ale ty?! Zofio, moja droga,
co się z tobą stało?
785
01:16:22,711 --> 01:16:28,775
Co się stało z twoją czystą duszą,
twoją szczerością, twoją odwagą?
786
01:16:29,251 --> 01:16:30,843
Czekaj!
787
01:16:31,887 --> 01:16:33,787
W porządku... Zofio...
788
01:16:36,458 --> 01:16:37,789
Oszalałaś?
789
01:16:37,960 --> 01:16:43,227
Moja droga, powiedz mi szczerze,
ze względu na naszą przeszłość,
790
01:16:44,833 --> 01:16:46,630
dlaczego wyszłaś za tego człowieka?
791
01:16:46,835 --> 01:16:49,736
- On jest dobrym człowiekiem!
- Nie mów tego, w co nie wierzysz.
792
01:16:49,905 --> 01:16:50,929
On jest moim mężem!
793
01:16:51,273 --> 01:16:54,709
Dlaczego nie wyszłaś za robotnika,
za cierpiącego?
794
01:16:56,478 --> 01:16:58,639
Dlaczego wybrałaś tego pigmeja,
795
01:16:58,847 --> 01:17:01,941
który jest po uszy w długach
i lenistwie, dlaczego?
796
01:17:02,284 --> 01:17:04,752
Proszę, Michaił Wasiljewiczu...
797
01:17:05,854 --> 01:17:11,656
Błagam cię, zmiłuj się,
nie niszcz mojego życia.
798
01:17:12,628 --> 01:17:16,894
Możesz się ze mnie śmiać, możesz
myśleć, co chcesz, ale...
799
01:17:18,000 --> 01:17:20,764
Nie mam nic innego w życiu.
800
01:17:21,803 --> 01:17:23,270
Nic.
801
01:17:40,322 --> 01:17:41,789
Michaił Wasiliewicz!
802
01:17:48,530 --> 01:17:53,695
Kochałam cię bardziej niż cokolwiek
na świecie.
803
01:17:57,673 --> 01:17:59,300
Mój drogi!
804
01:18:01,410 --> 01:18:04,174
Potem już nic nie ma.
805
01:18:05,547 --> 01:18:09,745
Tylko się wydaje, że wszystko się
jeszcze wydarzy,
806
01:18:11,553 --> 01:18:13,578
że życie jest długie i szczęśliwe,
807
01:18:13,789 --> 01:18:17,520
że teraz można żyć, jakby pisząc
brudnopis życia,
808
01:18:17,693 --> 01:18:20,526
a potem wszystko zmienić.
809
01:18:22,497 --> 01:18:27,764
To <<potem>> nigdy nie nadejdzie...
Nigdy.
810
01:18:32,574 --> 01:18:34,906
Gdybym to wiedziała tamtej nocy,
811
01:18:36,011 --> 01:18:39,913
gdy patrzyłam na światła ostatniego
wagonu...
812
01:18:40,449 --> 01:18:42,781
Dlaczego mnie nie szukałeś?
813
01:18:46,388 --> 01:18:48,686
Byłam młoda i szczęśliwa.
814
01:18:49,524 --> 01:18:52,493
Wierzyłam w długie, szczęśliwe życie.
815
01:18:53,662 --> 01:18:55,630
Wierzyłam w <<potem>>.
816
01:18:57,666 --> 01:19:00,294
A potem, kota w worku.
817
01:19:00,836 --> 01:19:03,634
O Boże! Nie mogę w to uwierzyć...
818
01:19:03,905 --> 01:19:07,432
Tak się przestraszyłam, gdy cię
dziś zobaczyłam.
819
01:19:08,543 --> 01:19:11,740
- Pamiętasz nabrzeże?
- Oczywiście, że tak.
820
01:19:26,361 --> 01:19:29,262
Zosiu, chciałaś swoją pelerynę.
821
01:19:30,699 --> 01:19:34,829
Przyniosłem ją.
Nie stałem tam bez powodu.
822
01:19:37,572 --> 01:19:40,336
O, mój Boże...
Mój Boże, jakie to wulgarne!
823
01:19:41,309 --> 01:19:43,971
Jakie to wulgarne, jakie wulgarne...
824
01:19:58,026 --> 01:20:02,622
Jeśli...
Czy ty coś rozumiesz?
825
01:20:05,834 --> 01:20:07,301
Czy ty...
826
01:20:09,337 --> 01:20:11,305
Gratulacje, Misza!
827
01:20:40,368 --> 01:20:42,336
Mamo! Potrzebuję konia!
828
01:20:42,504 --> 01:20:45,530
Muszę wyjechać teraz i na zawsze.
829
01:20:45,707 --> 01:20:50,542
Co tym razem?
Co za szalona noc! Możesz go wziąć.
830
01:20:50,712 --> 01:20:51,838
Dziękuję.
831
01:20:54,316 --> 01:20:55,476
Siergiej!
832
01:20:56,785 --> 01:20:59,913
Mamuniu Aniuto, to jest okropne!
833
01:21:00,589 --> 01:21:02,853
Musisz mnie nauczyć, jak dalej żyć.
834
01:21:03,024 --> 01:21:05,993
A może w ogóle nie żyć?
Jestem sama, znowu sama.
835
01:21:06,461 --> 01:21:11,421
To jest straszne!
Czym sobie na to zasłużyłam?
836
01:21:11,600 --> 01:21:14,569
Co się stało?
Ktoś cię pobił, obraził?
837
01:21:14,736 --> 01:21:18,866
Poznajcie zdradzonego męża!
838
01:21:19,541 --> 01:21:21,566
Zofia? Widziałeś ją? Z Płatonowem?
839
01:21:21,743 --> 01:21:23,802
O Boże, Zofia!..
840
01:21:24,546 --> 01:21:27,310
Zofia! Zofia! Zofia!
841
01:21:28,750 --> 01:21:32,584
Moje szczęście...
moje zbawienie... moje nadzieje...
842
01:21:33,755 --> 01:21:39,250
Matko, oddaj mnie do domu wariatów!
Jestem obłąkany!
843
01:21:39,928 --> 01:21:44,024
Bo ja jeszcze wierzę w miłość,
w uczciwość, w przyjaźń!
844
01:21:44,866 --> 01:21:47,835
Albo lepiej, niech mnie ukamienują,
jak wściekłego psa.
845
01:21:48,003 --> 01:21:53,737
Ja wszystkim zawadzam, bo jestem
absolutnie nikomu niepotrzebny.
846
01:21:54,643 --> 01:21:56,736
Siergiej, no weź, przestań...
847
01:21:56,912 --> 01:22:00,780
No, już, już...
O, Płatonow, Płatonow...
848
01:22:01,383 --> 01:22:04,352
Wszystko będzie dobrze, wszystko
będzie jak dawniej.
849
01:22:05,654 --> 01:22:08,350
Nikogo nie obchodzi twój mazgaj,
twoja kokietka.
850
01:22:08,523 --> 01:22:12,289
Płatonow jest mądry, on zdaje sobie
sprawę, że nic w niej nie ma.
851
01:22:12,460 --> 01:22:15,429
Lecz to tylko poza i wyreżyserowane
uniesienia, i nic więcej z tego nie będzie.
852
01:22:15,830 --> 01:22:18,697
Wszystko będzie dobrze, wszystko
będzie tak jak dawniej.
853
01:22:19,334 --> 01:22:20,858
Z tobą będzie Zofia,
854
01:22:21,036 --> 01:22:23,869
Ze mną Platonow,
Z Saszą Platonow.
855
01:22:24,406 --> 01:22:27,375
Nikt nie chce twojej Zofii,
możesz być pewien.
856
01:22:29,044 --> 01:22:32,377
Maman...
Maman... Jak możesz?
857
01:22:33,481 --> 01:22:37,383
Jak możesz?
Jak możesz?!
858
01:22:38,787 --> 01:22:40,652
Jak możesz!
859
01:23:06,948 --> 01:23:09,781
Jakow! Moje rzeczy!
860
01:23:10,518 --> 01:23:14,614
Zachary! Mitka! Gdzie się wszyscy
podziewają? Śpicie wszyscy?
861
01:23:15,223 --> 01:23:18,192
Kiedy ojciec żył, wszystko
dla mnie robiliście,
862
01:23:18,360 --> 01:23:20,419
a teraz wszystko robicie
dla mojej macochy!
863
01:23:20,895 --> 01:23:24,296
Powóz! Szybko, powóz!
864
01:23:25,567 --> 01:23:26,932
Powóz!
865
01:23:33,842 --> 01:23:36,572
A koń? Gdzie koń?
866
01:23:37,412 --> 01:23:38,811
Koń!
867
01:23:39,748 --> 01:23:43,650
Mój kapelusz! Gdzie do diabła
jest mój kapelusz?!
868
01:24:01,503 --> 01:24:04,836
Czego pan chce,
Porfiry Siemionowiczu?
869
01:24:11,012 --> 01:24:16,678
Chcę ci powiedzieć...
że cię nienawidzę.
870
01:24:18,586 --> 01:24:22,613
Jesteś łajdakiem.
Zrujnowałeś mi życie.
871
01:24:23,324 --> 01:24:25,292
I zrujnujesz jeszcze wiele.
872
01:24:27,962 --> 01:24:30,556
Potępiasz wszystkich, ale nie siebie...
873
01:24:31,332 --> 01:24:33,300
Siejesz rozpustę,
niewierność.
874
01:24:33,468 --> 01:24:36,801
I to takie strasznie niesprawiedliwe,
że życie cię nie karze wystarczająco...
875
01:24:38,473 --> 01:24:40,805
Ale powinieneś być ukarany,
srogo pobity!
876
01:24:40,975 --> 01:24:46,311
Dlaczego myślisz, że mnie nie karze,
Porfiry Siemionowiczu?
877
01:24:50,852 --> 01:24:53,320
Nic nie uchodzi bezkarnie.
878
01:24:53,488 --> 01:24:54,512
Wiesz...
879
01:24:54,689 --> 01:25:00,321
Wiem, że nie obchodzi cię,
co o tobie myślę.
880
01:25:01,696 --> 01:25:03,459
Uczciwy człowiek!
881
01:25:04,933 --> 01:25:06,901
Wiem, dlaczego jesteś uczciwy.
882
01:25:08,703 --> 01:25:10,671
Po prostu nie możesz grzeszyć.
883
01:25:13,508 --> 01:25:19,413
Potępiasz wszystko, do czego sam
jesteś niezdolny ze względu na wiek.
884
01:25:21,716 --> 01:25:22,978
Jasne?
885
01:26:18,806 --> 01:26:23,607
O, Panie...
O, miłosierny Boże...
886
01:26:25,580 --> 01:26:27,775
Jak niewiele nam potrzeba do szczęścia!
887
01:26:29,651 --> 01:26:32,347
Siedzieć w przytulnym, ciepłym wagonie,
888
01:26:33,655 --> 01:26:35,486
pić herbatę przy lampie
889
01:26:36,824 --> 01:26:39,793
i przyjemnie rozmawiać z
przypadkowym współpodróżnikiem.
890
01:26:41,663 --> 01:26:44,791
Gdy wyjeżdżasz na dobre,
pozostawiając za sobą
891
01:26:44,966 --> 01:26:47,628
bezsensowny ciąg
lat i czynów.
892
01:26:49,971 --> 01:26:51,632
O, Boże...
893
01:26:55,343 --> 01:27:00,440
Teraz wiem na pewno: wystarczy
zdradzić tylko raz,
894
01:27:02,784 --> 01:27:05,753
tylko raz być niewiernym temu, w co
wierzyłeś i co kochałeś,
895
01:27:05,920 --> 01:27:09,321
a nigdy nie pozbędziesz się ciągu
zdrad i kłamstw.
896
01:27:10,925 --> 01:27:16,886
O, miłosierny Boże! Zbaw i chroń mnie,
wzmocnij mnie i wskaż mi drogę!
897
01:27:44,025 --> 01:27:47,426
Czekałam na ciebie,
Michaile Wasiljewiczu.
898
01:27:51,032 --> 01:27:55,799
Michaile Wasiljewiczu...
Ucieknijmy!
899
01:27:56,671 --> 01:28:01,165
Wskrzesiłeś mnie. Obudziłam się
z ciężkiego snu, jestem szczęśliwa.
900
01:28:01,776 --> 01:28:04,939
Przez całe życie będę ci za to
wdzięczna.
901
01:28:06,281 --> 01:28:10,240
O wszystkim pomyślałem!
Zaczniemy nowe życie!
902
01:28:10,551 --> 01:28:13,952
Życie czyste jak górskie źródło,
jasne jak słońce.
903
01:28:14,422 --> 01:28:17,516
Będziemy pracować do spocenia,
do wyczerpania!
904
01:28:17,692 --> 01:28:22,254
Będziemy jeść zarobiony chleb,
z dala od tego brudu i kurzu.
905
01:28:22,430 --> 01:28:26,196
Będziemy...
cieszyć się naszą pracą!
906
01:28:26,701 --> 01:28:28,828
A nasze życie stanie się
907
01:28:29,570 --> 01:28:33,199
świętem sprawiedliwości,
światła i czystości.
908
01:28:33,508 --> 01:28:38,343
Będziesz uczyć dzieci,
a ja ci pomogę.
909
01:28:38,579 --> 01:28:42,345
Będziemy nosić proste ubrania,
będziemy jeść proste jedzenie.
910
01:28:42,517 --> 01:28:46,214
Tylko ucieknijmy stąd,
Misza, jak najszybciej!
911
01:28:46,454 --> 01:28:49,423
Weź mnie!
Oto moja ręka!
912
01:28:51,459 --> 01:28:53,620
Tak zmarzłam, czekając na ciebie...
913
01:29:01,903 --> 01:29:03,234
Michaił Wasiljewicz?
914
01:29:10,478 --> 01:29:15,381
Nie... Sofia, nie o to chodzi!
915
01:29:27,562 --> 01:29:31,328
Nie o to... nie o to...
Mam trzydzieści pięć lat!
916
01:29:32,367 --> 01:29:33,891
Mam trzydzieści pięć lat.
917
01:29:40,942 --> 01:29:42,910
Wszystko w porządku?
918
01:29:44,812 --> 01:29:47,781
Szpiegowałaś mnie?! Szpiegowałaś?!
919
01:29:48,316 --> 01:29:53,276
Mam trzydzieści pięć lat!
Wszystko zrujnowane! Sasha!
920
01:29:54,322 --> 01:29:55,550
Aleksandro!
921
01:29:57,658 --> 01:30:01,856
Wszystko zrujnowane!
Trzydzieści pięć lat!
922
01:30:06,033 --> 01:30:08,627
Jestem zerem! Nikim!
923
01:30:09,537 --> 01:30:12,506
Zero! Mam trzydzieści pięć lat!
924
01:30:12,740 --> 01:30:15,709
Lermontow już od ośmiu lat
spoczywał w grobie!
925
01:30:15,877 --> 01:30:17,936
Napoleon był generałem!
926
01:30:20,615 --> 01:30:25,518
A ja nic nie zrobiłem
w twoim przeklętym życiu!
927
01:30:25,853 --> 01:30:27,320
Sasha!
928
01:30:28,790 --> 01:30:32,817
Zrujnowałaś mi życie!
Przez ciebie jestem nikim!
929
01:30:32,994 --> 01:30:37,829
Aleksandro! Gdzie jest moje
prawdziwe ja? Jestem kaleką!
930
01:30:39,367 --> 01:30:42,962
Gdzie moja siła, mój umysł, mój
talent? Zmarnowane życie!
931
01:30:43,304 --> 01:30:44,669
Przestań!
932
01:30:46,641 --> 01:30:50,668
Och, ty też tu jesteś,
strażniczka ognia, który nie tli się?
933
01:30:50,878 --> 01:30:55,906
Jak ja cię nienawidzę,
z twoimi kanarkami i barszczami!
934
01:30:56,083 --> 01:30:58,916
Ale nie masz wyboru,
tak jak ja!
935
01:30:59,086 --> 01:31:02,544
Widzieć cię każdego dnia,
słyszeć twój głos,
936
01:31:02,723 --> 01:31:07,558
gardzić tobą i sobą,
i wiedzieć, że nie ma wyboru!
937
01:31:08,596 --> 01:31:09,995
Nie wstyd ci?
938
01:31:10,531 --> 01:31:16,629
Nikt!
I jestem taki jak wy wszyscy!
939
01:31:17,472 --> 01:31:19,804
Więc wszyscy tu jesteście, prawda?
940
01:31:20,541 --> 01:31:23,704
Wszystkim przeszkodziłem, prawda?
Wszystkich obudziłem?
941
01:31:25,480 --> 01:31:27,880
Nieważne! Odpoczniesz,
kiedy mnie już nie będzie!
942
01:31:30,485 --> 01:31:31,816
Misza!
943
01:31:41,696 --> 01:31:44,460
Miszeńka! Misza!
944
01:31:44,999 --> 01:31:46,261
Miszeńka!
945
01:31:54,008 --> 01:31:56,033
Misza! Miszeńka!
946
01:32:04,719 --> 01:32:07,688
Miszeńka! Mój kochany!
947
01:32:18,466 --> 01:32:22,994
Miszeńka, mój drogi...
mój mężu...
948
01:32:24,405 --> 01:32:29,502
Żyjesz...
Dlatego ja też mogę żyć.
949
01:32:30,611 --> 01:32:33,512
Tak bardzo cię kocham, Miszeńka.
950
01:32:34,615 --> 01:32:36,879
Kocham cię, kimkolwiek jesteś.
951
01:32:37,852 --> 01:32:40,514
Jesteś całym moim światem.
952
01:32:41,422 --> 01:32:45,017
Nic się nie boję,
wszystko zniosę...
953
01:32:45,493 --> 01:32:49,452
Bo nikt na świecie nigdy
nie pokocha cię tak jak ja.
954
01:32:53,434 --> 01:32:56,597
Miszeńka, jesteś zmęczony.
955
01:32:58,306 --> 01:33:02,470
Odpoczniesz,
i znów będziemy szczęśliwi.
956
01:33:02,944 --> 01:33:05,777
I będziemy żyć długo, długo.
957
01:33:07,248 --> 01:33:08,909
I szczęście do nas przyjdzie.
958
01:33:09,450 --> 01:33:13,978
Zobaczymy nowy,
jasny, czysty świat.
959
01:33:14,655 --> 01:33:16,987
I nowych, pięknych ludzi.
960
01:33:17,592 --> 01:33:20,686
Którzy nas zrozumieją
i nam wybaczą.
961
01:33:22,263 --> 01:33:27,633
Tylko musimy kochać...
Musimy kochać, Miszeńka.
962
01:33:28,836 --> 01:33:30,804
Jeśli będziemy kochać,
963
01:33:31,038 --> 01:33:36,999
będziemy żyć
długo i szczęśliwie...
964
01:33:41,048 --> 01:33:42,640
Saszeńka...
965
01:33:44,852 --> 01:33:46,649
Moja droga!
966
01:33:48,356 --> 01:33:49,948
Moje zbawienie...
967
01:33:52,927 --> 01:33:56,454
Dlaczego tak jest, dlaczego?
968
01:33:56,631 --> 01:33:58,599
Chodźmy, kochanie.
969
01:33:58,866 --> 01:34:05,396
- Wybaczysz mi, proszę?
- Przestań, chodźmy.
970
01:34:05,573 --> 01:34:08,337
Upadłem i się skaleczyłem...
971
01:34:09,877 --> 01:34:13,973
Nie wiedziałem, że tu płytko...
Myślałem, że tu głęboko...
972
01:34:46,414 --> 01:34:48,814
Wszystko będzie jak dawniej.
973
01:37:08,289 --> 01:37:11,850
Koniec