Gomorra.S01E05.Il.ruggito.della.leonessa.1080p.BluRay.HEVC.DD5.1.x265.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:16,800 --> 00:00:20,750
www.NapiProjekt.pl - nowa jakoœæ napisów.
Napisy zosta³y specjalnie dopasowane
2
00:00:20,800 --> 00:00:21,760
/Mediolan G³ówny.
3
00:00:21,800 --> 00:00:25,400
/Poci¹g Intercity 4274 z Neapolu
4
00:00:26,080 --> 00:00:30,480
/z godziny 8:45 wjecha³ na
/tor 4 zamiast toru 8.
5
00:00:45,200 --> 00:00:47,680
Pasquale?
6
00:00:50,400 --> 00:00:54,200
- Jak siê masz?
- Dobrze, dziêkujê.
7
00:01:27,400 --> 00:01:31,600
Oto papiery potrzebne do za³o¿enia
funduszu.
8
00:01:32,400 --> 00:01:36,360
- ¯e co?
- Spokojnie, po prostu podpisz.
9
00:01:36,400 --> 00:01:41,280
Proszê parafowaæ na ka¿dej stronie
i podpisaæ na ostatniej.
10
00:01:50,600 --> 00:01:54,480
Uœmiechnij siê, Goletti.
Dosta³eœ przelewem 20 milionów euro.
11
00:01:54,520 --> 00:01:56,160
Przej¹³em Salbê i uratowa³em ci ty³ek.
12
00:01:56,200 --> 00:01:59,400
Salba jest warta 200 milionów teraz,
gdy wygraliœmy przetarg.
13
00:01:59,440 --> 00:02:01,600
Dla mnie wiêc zostaje 10%,
a ty zabierasz 90%,
14
00:02:01,640 --> 00:02:05,120
które kupi³eœ sobie za grosze.
15
00:02:05,280 --> 00:02:10,120
Bez tych, jak to nazywasz, groszy,
skoñczy³byœ w s¹dzie.
16
00:02:13,520 --> 00:02:16,880
Pamiêtaj, ¿e mnie zale¿y
tylko na zyskach.
17
00:02:16,880 --> 00:02:21,400
To ty nadal jesteœ szefem, nawet
maj¹c 10%. Zgoda?
18
00:02:24,720 --> 00:02:27,800
.:: GrupaHatak.pl::.
19
00:02:29,120 --> 00:02:31,800
Gomorra
[1x05]
20
00:02:32,720 --> 00:02:36,320
T³umaczenie: Niko
Korekta: józek
21
00:03:16,600 --> 00:03:20,080
Dobrze wygl¹dasz.
Taki opalony.
22
00:03:20,120 --> 00:03:21,480
Jest lepiej.
23
00:03:21,520 --> 00:03:26,080
Tu przynajmniej nikt mnie nie wkurza.
Dos³ownie nikt.
24
00:03:27,680 --> 00:03:31,400
Mogê w spokoju pomyœleæ.
Co u was?
25
00:03:31,800 --> 00:03:35,600
W porz¹dku.
A Gennaro ma dziewczynê?
26
00:03:41,200 --> 00:03:45,280
- Jaka jest? £adna?
- To dobra dziewczyna.
27
00:03:48,080 --> 00:03:50,600
Gennaro...
28
00:03:51,200 --> 00:03:54,800
Naprawi³eœ motor,
ten ode mnie?
29
00:03:56,200 --> 00:03:59,120
Chodzi jak nale¿y?
30
00:04:00,720 --> 00:04:05,280
Tak, ale po tym wypadku
nie jest taki jak przedtem.
31
00:04:06,000 --> 00:04:07,960
Zmieñ filtr.
32
00:04:08,000 --> 00:04:11,120
Bêdzie znów jak nowy.
33
00:04:36,200 --> 00:04:39,600
- Jeszcze nie œpisz?
- Nie.
34
00:04:40,200 --> 00:04:43,720
Cieszê siê.
Mam dobr¹ nowinê.
35
00:04:46,400 --> 00:04:48,880
Wspania³¹.
36
00:04:51,520 --> 00:04:54,880
- Kupi³em firmê.
- Naprawdê?
37
00:04:55,520 --> 00:05:00,280
To wielka firma. I w³aœnie
wygraliœmy ogromny przetarg.
38
00:05:01,400 --> 00:05:05,280
Nazywa siê Salba i kupi³em j¹ dla nas.
39
00:05:05,520 --> 00:05:10,800
Ci¹gle pomagam innym siê wzbogacaæ,
czas ¿ebym zrobi³ coœ dla nas.
40
00:05:13,600 --> 00:05:17,200
I dla dziecka,
na które tak czekamy.
41
00:05:17,240 --> 00:05:20,400
Kto by siê spodziewa³...
42
00:06:08,320 --> 00:06:10,600
Dawaj!
43
00:06:15,920 --> 00:06:18,600
Dajesz, dajesz.
44
00:06:18,880 --> 00:06:22,400
To by³a trzecia.
Teraz czwarta.
45
00:06:30,000 --> 00:06:32,360
Dosyæ, ch³opaki.
46
00:06:32,400 --> 00:06:35,160
- Mam robotê. Nara.
- Pewnie ju¿ nie mog³eœ?
47
00:06:35,200 --> 00:06:39,800
Pewnie zapomnia³eœ,
¿e musisz mi jeszcze obci¹gn¹æ.
48
00:06:45,400 --> 00:06:48,800
Tata ma siê œwietnie, Ciro.
49
00:06:49,600 --> 00:06:53,800
Nawet w tej obsranej izolatce trzyma
fason.
50
00:06:53,840 --> 00:06:57,680
Ka¿dy inny by zwariowa³ w tej klatce.
51
00:06:57,800 --> 00:07:01,080
Ale interesy nie id¹ dobrze,
Gennaro.
52
00:07:01,120 --> 00:07:05,280
Sprzeda¿ jest licha jak nigdy.
Wiesz czemu?
53
00:07:05,920 --> 00:07:10,280
Bo nie mamy ju¿ towaru od Conte,
a on by³ najlepszy.
54
00:07:10,320 --> 00:07:14,880
Po tym jak gliny przechwyci³y
³adunek, musimy sprzedawaæ byle gówno.
55
00:07:14,920 --> 00:07:18,880
Æpuny ju¿ zaczê³y siê zaopatrywaæ
u konkurencji.
56
00:07:18,880 --> 00:07:23,680
Dobra, czekamy na pieni¹dze i
kupimy jakiœ zacny towar.
57
00:07:26,880 --> 00:07:30,080
Chcesz znaæ moje zdanie?
58
00:07:39,520 --> 00:07:44,200
Jesteœmy jak te sieroty.
Jak jebane owce bez pasterza.
59
00:07:49,280 --> 00:07:54,320
Twój ojciec musi siê wycofaæ.
Nie da siê rz¹dziæ z izolatki.
60
00:08:00,000 --> 00:08:03,400
Pora, byœ ty przej¹³ w³adzê.
61
00:08:03,920 --> 00:08:07,120
A kiedy to siê stanie...
62
00:08:08,080 --> 00:08:10,720
Karuzela znów zacznie siê krêciæ
jak nale¿y.
63
00:08:10,720 --> 00:08:14,320
Dziwne uczucie byæ tu, jak jest
pusto.
64
00:08:14,320 --> 00:08:17,600
Perla, chodŸ tu na chwilê.
65
00:08:19,520 --> 00:08:24,480
Pytaj¹, czy chcemy mniejsz¹ salê,
ale ta jest chyba lepsza.
66
00:08:26,080 --> 00:08:30,720
I mo¿e uda siê œci¹gn¹æ tego DJ
z Ibizy, którego tak lubisz.
67
00:08:30,720 --> 00:08:35,400
- Svena Väth?
- Osiemnastka to nie byle jaka impreza.
68
00:08:35,600 --> 00:08:41,000
"Czy mogê prosiæ o ciszê? Mamy
tu ma³e ponadprogramowe wyst¹pienie.
69
00:08:41,080 --> 00:08:44,920
Perla zatañczy walca ze swoim tat¹".
70
00:08:46,480 --> 00:08:50,720
- Ale ja nie umiem tañczyæ.
- Ja poprowadzê.
71
00:08:58,080 --> 00:09:00,480
Przepraszam.
72
00:09:00,520 --> 00:09:02,920
Donna Imma.
73
00:09:03,800 --> 00:09:06,000
Tak.
74
00:09:06,480 --> 00:09:09,920
Oczywiœcie, w ka¿dej chwili.
75
00:09:11,280 --> 00:09:14,320
Dobrze. Oczywiœcie.
76
00:09:18,000 --> 00:09:20,920
Moje uszanowanie.
77
00:09:38,200 --> 00:09:42,000
- O co chodzi?
- Potrzebujemy gotówki.
78
00:09:42,040 --> 00:09:44,800
Oczywiœcie. Ile?
79
00:09:45,400 --> 00:09:48,160
Wszystko co ostatnio przywieŸliœmy
ci z Ciro.
80
00:09:48,200 --> 00:09:50,920
Te, które mia³eœ zainwestowaæ
w obligacje w...
81
00:09:50,920 --> 00:09:53,960
- W Finlandii.
- Tak, w³aœnie te.
82
00:09:54,000 --> 00:09:57,280
Mówi³em ci, ¿e mog¹ byæ
potrzebne. I s¹.
83
00:09:57,280 --> 00:10:01,560
- Czy to dla pana problem?
- Oczywiœcie, ¿e nie.
84
00:10:01,600 --> 00:10:05,800
Chodzi o to, ¿e fiñskich obligacji
szkoda siê teraz pozbywaæ.
85
00:10:05,840 --> 00:10:10,320
Ruszy³bym raczej pieni¹dze z
funduszu w Panamie.
86
00:10:10,920 --> 00:10:14,600
Te przepisane na Pasquale de Vivo.
87
00:10:14,920 --> 00:10:18,480
Nie jest to najlepsza inwestycja.
88
00:10:19,200 --> 00:10:22,760
Uwierzcie. Oczywiœcie zajmie to
trochê czasu,
89
00:10:22,800 --> 00:10:28,320
- ale to najlepsza dla was opcja.
- Ale mówi³eœ, ¿e to bêdzie gotówka.
90
00:10:28,320 --> 00:10:32,800
Mia³eœ umieœciæ je w Finlandii,
w ubezpieczeniach.
91
00:10:33,520 --> 00:10:38,320
Poczekaj, Gennaro. Myœlê, ¿e to
zwyk³e nieporozumienie.
92
00:10:38,920 --> 00:10:42,080
Mojemu mê¿owi potrzebne s¹
pieni¹dze.
93
00:10:42,080 --> 00:10:45,560
Oczywiœcie, jednak w chwili obecnej
nie s¹dzê, by don Pietro
94
00:10:45,600 --> 00:10:51,200
- mia³ rozeznanie w sytuacji na
rynku. - Ale to on podejmuje tu decyzje.
95
00:10:51,280 --> 00:10:54,400
I ma byæ, jak on mówi.
96
00:11:02,080 --> 00:11:04,560
Nie wierzê mu jak psu.
97
00:11:04,600 --> 00:11:10,480
Myœli ¿e skoro twój ojciec siedzi,
on mo¿e robiæ co chce. To nasze pieni¹dze.
98
00:11:13,000 --> 00:11:17,920
Nie da siê rz¹dziæ z izolatki.
Ojciec musi przekazaæ stery.
99
00:11:17,920 --> 00:11:21,400
- A kto tak powiedzia³?
- Ciro.
100
00:11:24,400 --> 00:11:29,000
Ciro niech pilnuje swojego zasranego
nosa. Nie nale¿y do rodziny.
101
00:11:29,040 --> 00:11:32,800
Nie ma mowy, ¿eby ruszyæ
fiñskie obligacje.
102
00:11:32,840 --> 00:11:35,480
Musi byæ jakiœ sposób, cokolwiek.
103
00:11:35,520 --> 00:11:38,800
Swoboda w przyznawaniu kredytów
ju¿ siê skoñczy³a.
104
00:11:38,840 --> 00:11:41,360
Teraz trzeba siê œciœle trzymaæ
przepisów.
105
00:11:41,400 --> 00:11:44,880
Widzê, ¿e ju¿ zapomnia³eœ,
ile forsy dziêki mnie zarobiliœcie...
106
00:11:44,920 --> 00:11:48,400
Musi, jesteœ wa¿nym klientem.
107
00:11:49,920 --> 00:11:53,280
Jak chcesz sprzedaæ fiñskie
obligacje, potrzebujê w zamian
innej gwarancji.
108
00:11:53,320 --> 00:11:56,080
Ale nie mam pieniêdzy,
wyda³em je, ¿eby kupiæ Salbê.
109
00:11:56,080 --> 00:12:00,400
Wygraliœmy wielki przetarg,
weŸcie Salbê jako zabezpieczenie.
110
00:12:00,440 --> 00:12:02,760
To za ma³o, Musi.
111
00:12:02,800 --> 00:12:05,160
Taki kapita³ jest zbyt niepewny.
112
00:12:05,200 --> 00:12:11,120
Jeœli nie bêdziesz w stanie sp³aciæ,
co zrobiê? Zap³acê wygranym
przetargiem?
113
00:12:20,080 --> 00:12:23,400
Jaka ³adna.
Czy to muszla?
114
00:12:24,000 --> 00:12:27,000
- Otwórz.
- Pomó¿ mi.
115
00:12:32,080 --> 00:12:35,680
To nie s¹ cyrkonie.
To brylanty.
116
00:12:35,920 --> 00:12:40,000
Serio? Jak twoje?
Bêdziemy mieæ takie same?
117
00:12:40,720 --> 00:12:43,200
Dziêkujê.
118
00:12:43,400 --> 00:12:46,880
- Podobaj¹ ci siê?
- No raczej!
119
00:12:47,280 --> 00:12:50,320
Jesteœ taki s³odki.
120
00:12:58,480 --> 00:13:00,880
To mama.
121
00:13:03,280 --> 00:13:06,880
- CzeϾ, mamo.
- Pieni¹dze nie przysz³y.
122
00:13:06,920 --> 00:13:09,680
- Co robimy?
- Jedziemy tam.
123
00:13:09,720 --> 00:13:12,400
Do Mediolanu?
124
00:13:15,000 --> 00:13:19,000
- Kiedy jedziemy?
- Jak to kiedy, jutro!
125
00:13:22,080 --> 00:13:27,280
- A nie mo¿emy zadzwoniæ?
- Nie. To nie jest sprawa na telefon.
126
00:13:27,800 --> 00:13:31,000
No dobrze, skoro musimy.
127
00:13:31,600 --> 00:13:35,680
O co ci chodzi, masz coœ pilnego?
Pewnie to tamta.
128
00:13:35,720 --> 00:13:39,120
Mamo, ona ma na imiê Noemi.
129
00:14:01,680 --> 00:14:04,320
Co tu jest?
130
00:14:05,200 --> 00:14:08,800
Nasze mi³osne gniazdko.
Podoba ci siê?
131
00:14:08,840 --> 00:14:12,320
- ChodŸ.
- PuϾ mnie, Gennaro!
132
00:14:19,680 --> 00:14:21,920
Kiedy wrócê, chcê, ¿ebyœ tu
czeka³a.
133
00:14:21,920 --> 00:14:24,080
Tak?
134
00:14:26,400 --> 00:14:29,200
A kiedy wrócisz?
135
00:14:31,000 --> 00:14:34,400
- Kiedy wrócisz?
- Nied³ugo.
136
00:14:37,120 --> 00:14:39,920
Nied³ugo kiedy?
137
00:14:41,680 --> 00:14:44,720
- No?
- Szybciutko.
138
00:14:51,680 --> 00:14:54,720
Szybciutko to wiesz.
139
00:14:55,200 --> 00:14:58,000
O co ci chodzi?
140
00:14:58,320 --> 00:15:03,000
Chcê mê¿czyzny, Gennaro.
Nie popychad³a swojej mamusi.
141
00:15:07,800 --> 00:15:10,480
Mê¿czyzny, tak?
142
00:15:11,920 --> 00:15:15,600
Takiego, co nie s³ucha siê nikogo?
143
00:15:18,000 --> 00:15:20,200
Tak?
144
00:15:44,480 --> 00:15:47,400
Teraz jesteœ moja.
145
00:16:26,400 --> 00:16:29,080
- Donna Imma.
- Dzieñ dobry.
146
00:16:29,120 --> 00:16:33,280
Dzwoniliœmy do biura, ale
powiedziano nam, ¿e jest pan na
zwolnieniu.
147
00:16:33,320 --> 00:16:37,120
Rzeczywiœcie, nienajlepiej siê
czujê.
148
00:16:38,480 --> 00:16:41,200
Proszê wejœæ.
149
00:16:44,400 --> 00:16:47,480
- CzeϾ, Franco.
- Genny.
150
00:16:47,520 --> 00:16:51,000
- Jak siê masz?
- Bywa³o lepiej.
151
00:16:51,040 --> 00:16:54,080
Przejdziemy do salonu?
152
00:16:56,800 --> 00:17:00,880
- Napijecie siê czegoœ?
- Nie, dziêkujemy.
153
00:17:01,280 --> 00:17:03,760
To musi trochê potrwaæ.
154
00:17:03,800 --> 00:17:09,120
Trzeba wszystko zamkn¹æ, sprzedaæ, na
to potrzeba kilku dni. To ogromne kwoty.
155
00:17:09,120 --> 00:17:14,000
- Oczywiœcie, ale chcemy znaæ ca³¹
sytuacjê. - Oczywiœcie.
156
00:17:16,480 --> 00:17:19,800
CzeϾ, Franco.
Dzieñ dobry.
157
00:17:22,680 --> 00:17:25,680
Bêdê w swoim pokoju.
158
00:17:29,000 --> 00:17:32,600
- To moja córka.
- Ma pan córkê?
159
00:17:33,520 --> 00:17:37,920
To córka ¿ony, ale kocham j¹ jak
w³asne dziecko.
160
00:17:38,080 --> 00:17:41,800
Piêkna dziewczyna, naprawdê piêkna.
161
00:17:44,000 --> 00:17:49,320
- O czym to mówiliœmy?
- O tym, ¿e jutro odwiedzimy pana w biurze.
162
00:17:50,200 --> 00:17:53,400
Chcemy wiedzieæ, jak wygl¹da
sytuacja.
163
00:17:53,440 --> 00:17:56,800
Oczywiœcie, jak najbardziej.
164
00:18:18,080 --> 00:18:21,000
Proszê, oto biuro.
165
00:18:23,520 --> 00:18:25,680
Dzieñ dobry. Witajcie.
166
00:18:25,680 --> 00:18:30,000
Tu s¹ zestawienia dotycz¹ce
inwestycji, pocz¹wszy od nieruchomoœci.
167
00:18:30,040 --> 00:18:34,200
- Czy ma pan te zestawienia w formie
papierowej? - Tak, s¹ tu.
168
00:18:34,240 --> 00:18:38,080
- A wiêc poproszê te dokumenty.
- Jak pani sobie ¿yczy.
169
00:18:38,120 --> 00:18:41,920
Jak mówi³em, oto lista
nieruchomoœci.
170
00:18:42,320 --> 00:18:46,800
Tutaj mo¿ecie sprawdziæ akty kupna -
sprzeda¿y i inwestycje w fundusze.
171
00:18:46,840 --> 00:18:48,680
Dobrze.
172
00:18:48,680 --> 00:18:53,920
Tu jest segregator z cenami zakupu i
obecn¹ wartoœci¹ rynkow¹.
173
00:18:54,680 --> 00:18:57,400
Mogê zerkn¹æ?
174
00:18:59,400 --> 00:19:03,320
Mo¿ecie porównaæ wzrost wartoœci,
jaki uzyskaliœmy na tych inwestycjach.
175
00:19:03,320 --> 00:19:08,320
- Co to znaczy?
- To pieni¹dze, jakie zarobiliœcie na czysto.
176
00:19:09,320 --> 00:19:14,000
- Ja pierdzielê!
- Jeœli bêdê potrzebny, jestem obok.
177
00:19:17,800 --> 00:19:20,480
- Mo¿e ¿yczycie sobie kawy?
- Nie, nie trzeba.
178
00:19:20,520 --> 00:19:22,280
Nie.
179
00:19:22,320 --> 00:19:25,680
W takim razie do zobaczenia.
180
00:19:25,720 --> 00:19:28,320
Mi³ej pracy.
181
00:19:46,000 --> 00:19:49,520
Federico?
Czeœæ, mówi Franco.
182
00:19:50,320 --> 00:19:55,520
Dobrze, a ty?
S³uchaj, mam dla Ciebie propozycjê.
Spotkamy siê?
183
00:19:57,520 --> 00:20:01,000
Œwietnie.
Wpadnê tam zaraz, pa.
184
00:20:02,200 --> 00:20:04,360
Wyt³umacz mi coœ.
185
00:20:04,400 --> 00:20:08,080
Dopiero co kupi³eœ tê firmê,
twierdzisz, ¿e jej wartoœæ wzros³a podwójnie.
186
00:20:08,120 --> 00:20:12,880
A jednak chcesz mi j¹ sprzedaæ po starej
cenie. Jaja sobie robisz?
187
00:20:12,920 --> 00:20:15,360
Masz racjê.
188
00:20:15,400 --> 00:20:20,200
Po prostu pilnie potrzebujê gotówki.
Mam na oku inny interes.
189
00:20:20,240 --> 00:20:23,480
- A wiêc chcesz 20 milionów?
- Tak, 20.
190
00:20:23,520 --> 00:20:26,760
- Ale natychmiast.
- Niemo¿liwe, muszê to przemyœleæ.
191
00:20:26,800 --> 00:20:31,800
Ale ja nie mam czasu.
Dlatego w³aœnie proponujê star¹ cenê.
192
00:20:32,800 --> 00:20:38,000
Zdecyduj siê, bo jeœli nie chcesz, to
pójdê z tym do Marchisio.
193
00:20:40,880 --> 00:20:46,800
Sprawdzê, czy cyferki siê zgadzaj¹.
Jeœli wszystko bêdzie okej, dogadamy siê.
194
00:21:11,600 --> 00:21:14,320
Mamo, co my tu w³aœciwie robimy?
195
00:21:14,320 --> 00:21:17,520
Widzisz te dwa budynki?
196
00:21:18,320 --> 00:21:20,880
Nale¿¹ do nas.
197
00:21:20,920 --> 00:21:23,520
- Oba?
- Tak.
198
00:21:34,320 --> 00:21:37,320
Gennaro.
Spójrz tam.
199
00:21:39,320 --> 00:21:42,480
- To te¿ nasze.
- Tamto?
200
00:21:43,000 --> 00:21:46,320
Tak.
I wiesz dziêki komu?
201
00:21:47,920 --> 00:21:50,680
Dzięki twojemu ojcu.
Wszystko dzięki niemu.
202
00:21:50,720 --> 00:21:53,520
Dlatego teraz musimy
kontynuować jego pracę.
203
00:21:53,520 --> 00:21:55,520
Tylko ja i ty, Gennaro.
Rozumiesz?
204
00:21:55,560 --> 00:21:57,480
Mamo, ja to muszę kupić prezenty.
205
00:21:57,520 --> 00:22:00,080
Czy ja mówię do ściany?
Czy do ciebie cokolwiek dociera?
206
00:22:00,080 --> 00:22:05,400
No bo muszę kupić coś dla Noemi.
Przecież ten budynek nigdzie się stąd nie ruszy.
207
00:22:05,440 --> 00:22:08,320
Pogadamy później.
208
00:22:16,320 --> 00:22:19,800
Myślę, że byłoby dobrze,
gdybyśmy przenieśli część kapitału
209
00:22:19,840 --> 00:22:23,280
w kierunku odpowiednich
instrumentów finansowych, donna Imma.
210
00:22:23,320 --> 00:22:26,720
Ponieważ te nieruchomości
nie generują zysków,
211
00:22:26,720 --> 00:22:30,480
podczas gdy pieniądz rodzi pieniądz.
212
00:22:30,480 --> 00:22:34,880
A ja wiem, jak robić pieniądze,
donna Imma, bez wyłożenia jednego centa.
213
00:22:34,920 --> 00:22:39,160
Po prostu biorąc i zwracając pożyczki,
obracając walutą.
214
00:22:39,200 --> 00:22:43,400
A przede wszystkim, co dla nas ważne,
niczym nie ryzykując.
215
00:22:45,600 --> 00:22:50,040
- Dlaczego?
- Bo widzi pani, gdyby jakiś sędzia szukał powiązań
216
00:22:50,080 --> 00:22:54,480
do nieruchomości mógłby łatwo dotrzeć,
a do pieniędzy - nie.
217
00:22:54,600 --> 00:22:58,720
Ja biorę pieniądze i przelewam
z jednego konta na drugie.
218
00:22:58,720 --> 00:23:02,360
Sprawiam że okrążają świat w ciągu godziny.
219
00:23:02,400 --> 00:23:06,000
Wie pani, ile czasu
zajęłoby wyśledzenie ich?
220
00:23:07,400 --> 00:23:11,120
Przy obecnych przepisach, 10 lat.
221
00:23:12,080 --> 00:23:14,720
Przepraszam.
222
00:23:17,680 --> 00:23:19,080
Tymczasem ja dalej bym je mnożył.
223
00:23:19,120 --> 00:23:23,920
Mogę sprawić, że będą się pojawiać
i znikać, jak zechcę.
224
00:23:27,000 --> 00:23:30,480
I to właśnie mi się nie podoba.
225
00:23:31,400 --> 00:23:35,960
Nieruchomości, budynki
- widzę je i wiem, że istnieją.
226
00:23:36,000 --> 00:23:40,480
Tymczasem te pieniądze
pan sobie tak chowa, wyjmuje.
227
00:23:41,800 --> 00:23:44,680
Proszę powiedzieć szczerze.
228
00:23:44,720 --> 00:23:49,400
Co się stało z fińskimi obligacjami?
Potrzebujemy ich.
229
00:23:50,720 --> 00:23:54,320
Ależ są, tylko potrzeba paru dni,
żeby je spieniężyć.
230
00:23:54,320 --> 00:23:57,880
- Tu jest cała dokumentacja, przejrzymy ją?
- Tak.
231
00:23:57,920 --> 00:24:02,880
Musi pan wiedzieć,
że nigdy nie lubiłam magicznych sztuczek.
232
00:24:03,520 --> 00:24:06,800
Może jednak pan odbierze ten telefon,
to wygląda na coś ważnego.
233
00:24:06,840 --> 00:24:10,880
Teraz najważniejsza jest pani,
donna Imma.
234
00:24:13,520 --> 00:24:14,960
Co się, kurna, dzieje?
235
00:24:15,000 --> 00:24:17,600
Znaleźli nieprawidłowość
w sprawozdaniu finansowym.
236
00:24:17,640 --> 00:24:19,560
Wskaźnik stabilności zrównoważonego rozwoju
237
00:24:19,600 --> 00:24:21,480
nie jest zgodny z parametrami.
Ale to detal.
238
00:24:21,520 --> 00:24:26,200
- Jak to detal? Jak to mogło wam umknąć?
- No umknęło!
239
00:24:27,280 --> 00:24:29,880
Bez tego przetargu
Salba jest chuja warta!
240
00:24:29,920 --> 00:24:32,720
Nie, zobaczymy.
Wyznaczyli audytora, zobaczymy co powie.
241
00:24:32,720 --> 00:24:37,000
- Jak on się nazywa?
- Sivieri. Luigi Sivieri.
242
00:24:38,200 --> 00:24:40,480
Idioci!
243
00:24:51,000 --> 00:24:54,160
- Tak, proszę pana.
- Nie panuj mi tu, kurwa.
244
00:24:54,200 --> 00:24:56,800
Podobno twój klejnocik
okazał się zwykłym szkiełkiem?
245
00:24:56,840 --> 00:25:00,000
To nic takiego,
wszystko będzie wyjaśnione.
246
00:25:00,040 --> 00:25:03,200
Lepiej żeby tak było.
Twoja w tym głowa.
247
00:25:17,400 --> 00:25:22,320
- Spóźniłeś się.
- Dałeś mi mało czasu. Szwajcarzy robili problemy.
248
00:25:22,320 --> 00:25:25,280
Wiedz, że to był cud.
249
00:25:38,880 --> 00:25:41,280
Czy pan Sivieri?
250
00:25:41,280 --> 00:25:44,080
- Czy my się znamy?
- Nie.
251
00:25:44,080 --> 00:25:47,920
Ale dzia³amy we wspólnym interesie.
Chodzi o Salbê.
252
00:25:47,920 --> 00:25:52,200
- Kim pan jest?
- Kimœ, kogo warto wys³uchaæ.
253
00:25:53,120 --> 00:25:55,680
Pan wybaczy.
254
00:25:57,120 --> 00:26:01,600
Jeœli firma przejdzie pomyœlnie audyt,
hojnie siê panu odwdziêczê.
255
00:26:01,640 --> 00:26:06,080
- Pan mnie z kimœ myli.
- Tu jest sto tysiêcy euro.
256
00:26:16,720 --> 00:26:19,680
- Proszê pos³uchaæ.
- Proszê mnie nie dotykaæ.
257
00:26:19,720 --> 00:26:23,280
Potem dostanie pan drugie tyle.
258
00:26:24,720 --> 00:26:29,000
Proszê siê zastanowiæ.
Zadzwoniê po po³udniu.
259
00:26:48,800 --> 00:26:52,800
Mamo, ja ju¿ nie mog³em
w tym Mediolanie.
260
00:26:54,320 --> 00:26:57,600
- Znalaz³aœ prezent?
- Tak.
261
00:27:00,720 --> 00:27:03,920
- £adny?
- Tak, piêkny.
262
00:27:05,600 --> 00:27:08,320
Nie martw siê.
263
00:27:20,000 --> 00:27:22,600
CzeϾ, Ciro.
264
00:27:27,680 --> 00:27:32,400
Wszystko pod kontrol¹, Ciro.
Pieni¹dze nied³ugo bêd¹.
265
00:27:36,200 --> 00:27:39,400
Gennaro, coœ wymyœli³em.
266
00:27:39,800 --> 00:27:45,280
To my powinniœmy trzymaæ kasê,
a nie ten ca³y Baroncino. Nie ufam mu.
267
00:27:46,000 --> 00:27:51,200
Wiesz co robi? Mówi, ¿e kupuje towar
za 20 euro, a to nieprawda.
268
00:27:52,320 --> 00:27:57,520
P³aci po³owê tego i kupuje szit.
Dlatego sprzeda¿ idzie tak licho.
269
00:27:57,520 --> 00:28:01,200
Ale to on zawsze siê tym zajmowa³.
270
00:28:01,800 --> 00:28:05,520
Zastanów siê, komu ufasz.
No komu?
271
00:28:07,120 --> 00:28:10,320
- Jemu czy mnie?
- Tobie.
272
00:28:11,120 --> 00:28:16,320
Wiêc pozwól, ¿ebym siê zaj¹³ twoj¹ kas¹.
I masz problem z g³owy.
273
00:28:16,880 --> 00:28:20,880
Bo¿e, Gennaro. To nasz czas.
Rozumiesz?
274
00:28:21,520 --> 00:28:26,080
Mo¿emy wszystko zmieniæ, razem.
To bêdzie nasz czas!
275
00:28:27,120 --> 00:28:30,080
Zrobimy tu rewolucjê!
276
00:28:32,800 --> 00:28:35,600
Chcesz fajeczkê?
277
00:28:40,880 --> 00:28:43,400
Daj pyska.
278
00:28:57,200 --> 00:29:01,800
Panie Sivieri, dzieñ dobry, to ja.
Namyœli³ siê pan?
279
00:29:03,400 --> 00:29:06,000
Halo?
Halo?
280
00:29:25,280 --> 00:29:30,200
- Przyjecha³em po prezenty dla Noemi.
- I znów wychodzisz?
281
00:29:30,240 --> 00:29:32,720
Gennaro...
282
00:29:33,520 --> 00:29:38,200
Czy do ciebie dotar³o, ¿e ojciec siedzi?
To my musimy zaj¹æ siê teraz interesami.
283
00:29:38,240 --> 00:29:43,000
- Mamo, nie martw siê, zajmê siê wszystkim.
- Niby jak?
284
00:29:44,200 --> 00:29:48,720
Kiedy przyjd¹ pieni¹dze,
musimy odsun¹æ Baroncino.
285
00:29:49,280 --> 00:29:54,480
- Co ty bredzisz?
- Kupuje gówno i przez niego interes nie idzie.
286
00:29:55,600 --> 00:30:00,480
Sam wpad³eœ na ten wspania³y pomys³?
Czy mo¿e to kolejna b³yskotliwa idea Ciro?
287
00:30:00,520 --> 00:30:03,200
- Nie.
- Nie?
288
00:30:03,280 --> 00:30:05,600
To ja.
289
00:30:27,280 --> 00:30:30,720
Chyba mnie nie zrozumia³eœ.
Nie rozumiesz, z kim zadzierasz.
290
00:30:30,720 --> 00:30:33,280
Nie masz wyboru, rozumiesz?
291
00:30:33,280 --> 00:30:36,400
Dla w³asnego dobra,
dla dobra twojej rodziny, trójki dzieci.
292
00:30:36,440 --> 00:30:38,760
Musisz siê zgodziæ.
293
00:30:38,800 --> 00:30:42,080
Wiêc weŸ te jebane pieni¹dze i zrób,
co musisz!
294
00:30:42,120 --> 00:30:45,520
I zrób to szybko, rozumiesz?
295
00:31:08,800 --> 00:31:12,240
- Dzieñ dobry.
- Proszê pani!
296
00:31:12,280 --> 00:31:15,680
Dzieñ dobry.
Szukamy Franco Musi.
297
00:31:16,080 --> 00:31:20,080
Pan Franco Musi?
Mamy nakaz aresztowania.
298
00:31:33,200 --> 00:31:38,400
Czy ty rozumiesz, co zrobi³ ten idiota,
ten pieprzony zasraniec?
299
00:31:41,920 --> 00:31:47,200
Najpierw ukrad³ nasze pieni¹dze
i wyda³ na swoje zasrane interesy.
300
00:31:47,240 --> 00:31:48,880
Potem narobi³ burdelu,
¿eby je odzyskaæ.
301
00:31:48,880 --> 00:31:53,120
A na koniec dał się złapać,
pierdołowaty gnój!
302
00:31:53,120 --> 00:31:56,800
- Skurwysyn!
- I co teraz będzie?
303
00:31:57,800 --> 00:32:01,600
A co ma być?
Jak myślisz, co będzie?
304
00:32:02,720 --> 00:32:07,200
Musimy wyciągnąć go z więzienia.
Nasz adwokat właśnie tam jedzie.
305
00:32:07,240 --> 00:32:11,680
Musi go wyciągnąć,
nim ten skurwysyn nas pogrąży.
306
00:32:12,080 --> 00:32:16,800
I doszczętnie wszystko zniszczy,
zasraniec pierdolony.
307
00:32:22,480 --> 00:32:25,000
Musi mu pan powiedzieć, że ja
wszystko naprawię.
308
00:32:25,040 --> 00:32:27,880
Policja niczego nie odkryje.
309
00:32:27,920 --> 00:32:33,000
Spokojnie, panie Musi.
Jesteśmy pewni, że wszystko się ułoży.
310
00:32:34,200 --> 00:32:39,800
Złożyłem już wniosek o zwolnienie
pana z aresztu. I jestem dobrej myśli.
311
00:32:40,080 --> 00:32:44,800
- Dziękuję, mecenasie. Ile to potrwa?
- To kwestia dni.
312
00:32:45,000 --> 00:32:49,520
Ważne, żeby pan nie tracił głowy
i zachował spokój.
313
00:33:09,800 --> 00:33:11,280
Nie puści pary z gęby.
314
00:33:11,280 --> 00:33:14,960
Teraz, gdy wrócił już
do domu, nie ma niebezpieczeństwa.
315
00:33:15,000 --> 00:33:18,760
Problemem jest natomiast sto tysięcy
euro, które dał tamtemu.
316
00:33:18,800 --> 00:33:24,800
Prokurator złożył wniosek
o zarekwirowanie kont, które pozakładał
w Szwajcarii.
317
00:33:24,840 --> 00:33:27,880
Takie rzeczy długo się ciągną.
318
00:33:27,920 --> 00:33:32,320
- Ale Szwajcarzy już coś znaleźli.
- Co takiego?
319
00:33:33,400 --> 00:33:39,600
- Konta powiązane z funduszami
powierniczymi. - Skurwiel! Ale to są
nasze pieniądze!
320
00:33:40,400 --> 00:33:43,280
- Czy już je zarekwirowali?
- Jeszcze nie.
321
00:33:43,280 --> 00:33:47,680
Ale wkrótce zaczną
rozpatrywać wniosek prokuratora
322
00:33:47,720 --> 00:33:51,120
i wtedy konta zostaną zajęte.
323
00:33:52,880 --> 00:33:58,400
Donna Imma, kiedy tamci zaczną szukać,
trudno przewidzieć gdzie dotrą.
324
00:34:01,280 --> 00:34:03,920
Co zrobimy?
325
00:34:04,000 --> 00:34:06,480
Musimy zabrać im spod ręki
wszystko, co znaleźli
326
00:34:06,520 --> 00:34:10,320
i sprawić żeby natychmiast zniknęło.
327
00:34:16,480 --> 00:34:19,600
- Jak?
- Będę szczery.
328
00:34:21,280 --> 00:34:27,000
Ja jestem tylko technikiem.
To co teraz powiem, to teoretyczne
rozważania.
329
00:34:28,600 --> 00:34:32,800
- Niczego nie doradzam. Rozumiemy się?
- Tak.
330
00:34:47,680 --> 00:34:50,880
Ale dlaczego, donna Imma?
331
00:34:52,480 --> 00:34:55,680
Coś takiego...
Dlaczego?
332
00:34:56,480 --> 00:34:59,880
- Zapewniam...
- Ależ proszę pana...
333
00:34:59,880 --> 00:35:05,400
Czas zapewnień z pana strony dobiegł
końca. A my nie możemy ryzykować.
334
00:35:07,680 --> 00:35:12,320
Donna Imma, wiem, że spaprałem,
ale mogę to naprawić.
335
00:35:13,520 --> 00:35:17,800
Wszystkie konta zostaną
przepisane na pańską żonę, wtedy je
odblokują.
336
00:35:17,840 --> 00:35:23,000
A my odzyskamy nasze pieniądze,
zanim przejmie je skarb państwa.
337
00:35:24,800 --> 00:35:27,680
Proszę nie płakać.
338
00:35:28,480 --> 00:35:32,880
Proszę myśleć o tej istotce,
która ma przyjść na świat.
339
00:35:32,920 --> 00:35:36,600
I o pańskiej córce.
Widziałam ją.
340
00:35:38,480 --> 00:35:42,320
- Bardzo ją pan kocha, prawda?
- Tak.
341
00:35:44,720 --> 00:35:49,200
To widać.
Proszę myśleć, że zrobi to pan dla nich.
342
00:35:49,600 --> 00:35:53,800
To jedyny sposób,
żeby mogły żyć w spokoju.
343
00:35:54,400 --> 00:35:58,120
Proszę mi zaufać.
To jedyna droga.
344
00:35:59,680 --> 00:36:05,280
Ma pan moje słowo honoru.
Dopilnuję, by niczego im nie zabrakło.
Nigdy.
345
00:36:09,400 --> 00:36:11,880
Przenigdy.
346
00:37:04,120 --> 00:37:07,080
- Perla.
- Cześć, Franco.
347
00:37:07,120 --> 00:37:09,600
- Wszystkiego najlepszego, kochanie.
- Dziękuję.
348
00:37:09,640 --> 00:37:13,120
Możemy porozmawiać?
Wybaczcie.
349
00:37:16,880 --> 00:37:19,160
- Czy coś się stało?
- Nie.
350
00:37:19,200 --> 00:37:22,720
- Nie, mały problem w biurze ale
to już załatwione. - Na pewno, Franco?
351
00:37:22,720 --> 00:37:26,320
Tak, wybaczcie.
Idziemy po tort?
352
00:37:26,400 --> 00:37:30,480
- Tak, przyniosę.
- A ja wyłączę światła.
353
00:39:56,720 --> 00:40:00,600
- Wyglądasz na zmęczoną.
- Może trochę.
354
00:40:00,880 --> 00:40:04,800
- Ale teraz możesz odpocząć.
- Nie mogę.
355
00:40:04,840 --> 00:40:08,200
Mam widzenie z twoim ojcem.
356
00:40:09,200 --> 00:40:12,120
Pojedziesz ze mną?
357
00:40:13,680 --> 00:40:17,360
- A będę mógł z nim pogadać?
- Nie.
358
00:40:17,400 --> 00:40:20,720
Poprzednio zrobili wyjątek,
bo to było pierwsze widzenie.
359
00:40:20,720 --> 00:40:23,960
Ale normalnie może wejść
tylko jedna osoba.
360
00:40:24,000 --> 00:40:29,400
No dobrze, więc jedź ty.
Tata na pewno woli spotkać się z tobą.
Papa.
361
00:40:33,880 --> 00:40:37,520
Jak to nie jedziesz na widzenie?
362
00:40:38,200 --> 00:40:40,280
To ty masz się z nim spotkać, ty!
363
00:40:40,320 --> 00:40:43,480
Wystarczy że pozwoliłeś,
żeby twoja matka wszystkim kierowała.
364
00:40:43,520 --> 00:40:49,400
To ty masz kontaktować się z ojcem,
nie ona. Bo to ty masz rządzić, rozumiesz?
365
00:40:51,400 --> 00:40:55,120
- Czyli że ja mam rządzić?
- Tak.
366
00:40:56,000 --> 00:40:59,120
Czyli ja rządzę, tak?
367
00:40:59,400 --> 00:41:04,480
Więc skoro ja rządzę, to jak to się
dzieje, że wszyscy wokół mówią mi, co mam robić?
368
00:41:04,520 --> 00:41:08,000
Genny to, Genny sro,
zrób tamto, zrób sramto.
369
00:41:08,040 --> 00:41:11,280
Rzygam już tym, rozumiesz?
370
00:41:12,600 --> 00:41:15,080
Ja rządzę!
Tak?
371
00:41:15,120 --> 00:41:20,120
Tak więc ja rozkazuję tobie,
żebyś zawiózł mamę na widzenie.
372
00:41:20,120 --> 00:41:22,400
No już!
373
00:41:30,480 --> 00:41:33,680
Niech Genny się wykąpie.
374
00:41:33,680 --> 00:41:37,200
- Umiesz pływać?
- Sam się wykąp.
375
00:41:37,240 --> 00:41:40,320
Zaraz się przekonamy.
376
00:42:03,400 --> 00:42:06,720
Gennaro to dobry chłopak.
377
00:42:07,000 --> 00:42:10,720
To oczywiste.
Musi tylko dorosnąć.
378
00:42:12,600 --> 00:42:16,000
Będzie z niego świetny boss.
379
00:42:16,480 --> 00:42:19,680
Będzie jak jego ojciec.
380
00:42:24,320 --> 00:42:28,320
Wszystko załatwiłam.
Nie martw się już.
381
00:42:29,520 --> 00:42:33,600
Rozmawiałem z mecenasem,
wiem o wszystkim.
382
00:42:39,800 --> 00:42:42,880
Imma, jestem zmęczony.
383
00:42:44,880 --> 00:42:48,200
Może powinienem odpocząć.
384
00:42:50,400 --> 00:42:54,320
Czy Genny jest ciągle z tą dziewczyną?
385
00:42:58,800 --> 00:43:02,800
I dobrze.
Mój synek stał się mężczyzną.
386
00:43:04,120 --> 00:43:08,480
Moim zdaniem twój synek
nie zna się na kobietach.
387
00:43:09,880 --> 00:43:13,880
I wcale nie jest dobrze,
że akurat z nią sie zadał.
388
00:43:13,920 --> 00:43:16,280
Matki widzą takie rzeczy.
389
00:43:16,320 --> 00:43:20,320
- Ja to widzę.
- Imma... To on wybiera.
390
00:43:24,480 --> 00:43:28,800
Poza tym ma Ciro.
A to ekspert w tych sprawach.
391
00:43:31,120 --> 00:43:33,600
Rozumiesz?
392
00:43:38,480 --> 00:43:41,000
Rozumiesz?
393
00:43:45,200 --> 00:43:47,600
I dobrze.
394
00:43:47,680 --> 00:43:50,720
Teraz mogę odpocząć.
395
00:44:43,120 --> 00:44:47,280
Jest w świetnej formie.
Jasno myśli, planuje.
396
00:44:51,600 --> 00:44:55,200
Zaplanował coś także dla ciebie.
397
00:44:55,680 --> 00:44:59,680
- Jedziesz do Hiszpanii.
- Do Hiszpanii?
398
00:45:00,800 --> 00:45:04,480
Tak. Musisz zawrzeć
pokój z Conte.
399
00:45:04,600 --> 00:45:08,720
Żebyśmy znów mogli
sprzedawać jego towar.
400
00:45:19,120 --> 00:45:21,920
No i załatwione.
401
00:45:33,600 --> 00:45:36,720
.:: GrupaHatak.pl::.
402
00:45:36,880 --> 00:45:40,480
Tłumaczenie: Niko
Korekta: józek
403
00:45:41,480 --> 00:45:45,430
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do
Twojej wersji filmu.