Gomorra.S01E02.Ti.fidi.di.me.1080p.BluRay.HEVC.DD5.1.x265.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:01:19,920 --> 00:01:23,870
www.NapiProjekt.pl - nowa jakoœæ napisów.
Napisy zosta³y dopasowane do filmu.
2
00:01:23,920 --> 00:01:26,880
Dok¹d to mia³o iœæ?
3
00:01:46,000 --> 00:01:48,600
To ananasy.
4
00:01:53,120 --> 00:01:56,480
Wujku, mamy problem z matk¹.
5
00:01:59,800 --> 00:02:02,880
- Co siê dzieje?
- Przyjecha³em po ni¹,
6
00:02:03,120 --> 00:02:07,520
ale kuzyni mnie ubiegli.
Od razu na ni¹ trafili.
7
00:02:08,800 --> 00:02:12,480
- Dobra, wracaj do domu.
- Dobra.
8
00:02:17,200 --> 00:02:19,680
Chuj by to strzeli³.
9
00:02:27,120 --> 00:02:30,320
T³umaczenie:
józek i Niko
10
00:02:56,800 --> 00:03:01,600
- S³ysza³em w radio. 200 kilo.
- Czekaliœmy od miesi¹ca.
11
00:03:02,880 --> 00:03:05,920
Ma ich pan na karku, don Pietro.
Na co pan liczy?
12
00:03:06,080 --> 00:03:09,800
W Secondigliano rozpêtaliœcie piek³o,
wiêc mo¿na by³o siê spodziewaæ. Psy.
13
00:03:10,000 --> 00:03:13,520
- Co na to nasz przyjaciel z Rzymu?
- Nic nie wie.
14
00:03:13,680 --> 00:03:17,680
Nunziata, zarówno ty tu, jak i nasz
przyjaciel tam, pracujecie dla mnie.
15
00:03:17,920 --> 00:03:20,600
Nie zapominaj o tym.
16
00:03:20,800 --> 00:03:26,080
Musimy wiedzieæ, co siê dzieje.
To nie jest normalne. Zrozumiano?
17
00:03:26,600 --> 00:03:30,720
- Nie rozumiem.
- Wiedzieli, gdzie szukaæ.
18
00:03:31,680 --> 00:03:34,080
Ktoœ da³ cynk.
19
00:03:34,320 --> 00:03:37,800
- Wiêc go znajdziemy.
- Brawo.
20
00:03:39,800 --> 00:03:44,800
Policja wie, ¿e jest pan umoczony.
Czekaj¹ tylko na okazjê.
21
00:03:45,400 --> 00:03:48,600
Proszê na siebie uwa¿aæ.
22
00:04:02,320 --> 00:04:05,120
WITAMY W SCAMPII
23
00:04:49,600 --> 00:04:51,800
To.
24
00:04:55,720 --> 00:04:58,800
Grecja, zesz³ego lata.
25
00:05:10,480 --> 00:05:13,800
- Gdzie dzieci?
- U matki.
26
00:05:17,720 --> 00:05:20,880
- Garnitur!
- Antonietta.
27
00:05:21,120 --> 00:05:25,200
- Muszê wybraæ garnitur.
- Pos³uchaj mnie.
28
00:05:28,320 --> 00:05:33,920
- Nie bêdzie pogrzebu w koœciele.
- Jak to? Przecie¿ nie by³ szefem.
29
00:05:34,080 --> 00:05:37,520
Nie by³ poszukiwany.
Czemu?
30
00:05:39,000 --> 00:05:43,400
Bo umar³ z pistoletem w rêku.
Nic nie poradzimy.
31
00:05:44,320 --> 00:05:47,680
Nie wpuszcz¹ go do koœcio³a.
32
00:06:05,800 --> 00:06:09,680
Ale o inne rzeczy mo¿esz byæ
spokojna.
33
00:06:11,120 --> 00:06:14,320
Wszystkim siê zajmiemy.
34
00:06:15,600 --> 00:06:20,320
Oczywiœcie.
Najpierw szef wysy³a mi go na œmieræ,
35
00:06:21,000 --> 00:06:24,320
a potem chce mi zap³aciæ.
36
00:06:24,600 --> 00:06:28,080
I ma w dupie, ¿e nawet nie bêdzie
pochowany jak nale¿y.
37
00:06:28,320 --> 00:06:30,800
Spokojnie.
38
00:06:43,920 --> 00:06:46,880
Odbierz, szef dzwoni.
39
00:06:55,000 --> 00:06:57,400
S³ucham?
40
00:06:58,800 --> 00:07:01,400
Zaraz bêdê.
41
00:07:08,880 --> 00:07:13,520
- Wybacz, Antonietta...
- Nie pokazuj siê tu wiêcej.
42
00:07:17,400 --> 00:07:21,120
Nie chcê ciê nigdy wiêcej widzieæ.
43
00:07:41,200 --> 00:07:44,200
- Dzieñ dobry.
- Don Pietro mnie wzywa³.
44
00:07:44,400 --> 00:07:47,920
ChodŸ, zaprowadzê ciê do niego.
45
00:07:48,600 --> 00:07:53,600
S¹ w s¹siedztwie, naprzeciwko.
Tak jest teraz bezpieczniej.
46
00:07:57,280 --> 00:08:00,400
Ktoœ da³ glinom cynk.
47
00:08:05,120 --> 00:08:07,680
Mo¿e Conte?
48
00:08:09,600 --> 00:08:14,000
Conte dobrze ¿yje z Meksykanami.
Móg³ wiedzieæ o ³adunku.
49
00:08:14,200 --> 00:08:17,800
Musimy mieæ oczy
dooko³a g³owy.
50
00:08:18,880 --> 00:08:22,800
Od tamtej nocy
depcz¹ nam po piêtach.
51
00:08:24,200 --> 00:08:29,120
- Gdzie jest Bolletta?
- Nie odpowiada. Zostawiłem mu wiadomość.
52
00:08:30,320 --> 00:08:33,800
- Może znowu go zgarnęli gliniarze?
- Znowu?
53
00:08:34,000 --> 00:08:39,080
- Po akcji z Contem zgarnęli go
na przesłuchanie.
- Czemu o tym nie wiem?
54
00:08:39,280 --> 00:08:42,320
- Bo to nic ważnego.
55
00:08:42,600 --> 00:08:46,720
Trzymali go cały dzień,
a potem wypuścili.
56
00:08:47,280 --> 00:08:50,080
Renato przyszedł.
57
00:08:50,600 --> 00:08:53,080
Bolletta.
58
00:08:53,920 --> 00:08:58,200
- Gdzie, kurwa, byłeś?
- Mieliśmy mały problem w Casavatore.
59
00:08:58,400 --> 00:09:01,800
W Casavatore?
Jaki problem?
60
00:09:03,800 --> 00:09:07,400
Proszę o to zapytać syna.
61
00:09:08,600 --> 00:09:11,400
Idź po Gennaro.
62
00:09:23,000 --> 00:09:25,280
Genny?
63
00:09:34,200 --> 00:09:37,400
- Gennaro?
- Mamo...
64
00:09:44,600 --> 00:09:47,920
Jak ty pięknie pachniesz.
65
00:09:49,680 --> 00:09:53,400
Co robiłeś w nocy w Casavatore?
66
00:09:56,800 --> 00:10:00,320
To nic takiego, była tam dziewczyna,
zaproponowałem jej drinka.
67
00:10:00,480 --> 00:10:06,080
- I zjawił się jakiś gość, który chciał...
- Ten gość to kuzyn tutejszego bossa.
68
00:10:06,320 --> 00:10:10,800
- Skąd miałem to wiedzieć?
- Ty zawsze gówno wiesz.
69
00:10:11,000 --> 00:10:15,000
Możesz ruchać dziewczyny
z naszego terenu.
70
00:10:15,920 --> 00:10:17,080
Tato, ale to plotki.
71
00:10:17,080 --> 00:10:20,600
Poza tym on zniszczył
mój skuter, co miałem zrobić?
72
00:10:20,800 --> 00:10:23,920
Jestem Savastano!
Co miałem zrobić?
73
00:10:24,080 --> 00:10:29,400
Gennaro, teraz musimy dobrze żyć
nawet z plotkami. Ze wszystkimi.
74
00:10:30,720 --> 00:10:34,480
Dobrze, a więc zniszczył ci skuter.
75
00:10:34,920 --> 00:10:37,800
A co zrobiłeś ty?
76
00:10:40,200 --> 00:10:43,000
Byłem wściekły.
77
00:11:19,400 --> 00:11:22,320
PIEPRZYĆ CASAVATORE
78
00:11:38,600 --> 00:11:42,800
- Nie tak szybko. Nie wiesz, kto to jest?
- Wiem, kim ja jestem.
79
00:11:43,000 --> 00:11:46,880
- A ty kim jesteś?
- Bolletta, zostaw go.
80
00:11:50,400 --> 00:11:52,880
Zapraszam.
81
00:11:57,920 --> 00:12:00,400
Tylko on.
82
00:12:09,800 --> 00:12:12,480
Zastałem ojca?
83
00:12:13,400 --> 00:12:17,120
- Na emeryturze.
- Ty tu rządzisz?
84
00:12:17,920 --> 00:12:21,120
Tak, teraz ja tu rządzę.
85
00:12:21,680 --> 00:12:26,200
Jak to rozwiążemy?
Nie mam czasu, więc podaj sumę.
86
00:12:27,200 --> 00:12:30,480
Tu nie chodzi o pieniądze, don Pietro.
87
00:12:30,720 --> 00:12:34,200
Straciłem twarz,
a twarz jest wszystkim.
88
00:12:34,400 --> 00:12:38,080
Daj spokój, nie jesteśmy w szkole.
89
00:12:39,120 --> 00:12:42,320
Jak chcesz to rozwiązać?
90
00:12:44,080 --> 00:12:47,600
Napijmy się kawy,
tutaj, na placu.
91
00:12:59,800 --> 00:13:03,600
Nabałaganił, to teraz
niech posprząta.
92
00:13:12,800 --> 00:13:17,920
- Parisi, ty mówisz serio?
- Tak łatwo się z tego nie wywinie.
93
00:13:18,600 --> 00:13:21,280
Posłuchaj mnie uważnie.
94
00:13:21,520 --> 00:13:26,080
Przyjechałem tu z dobrej woli.
Mogłem zostać w domu.
95
00:13:26,800 --> 00:13:30,800
A ty co robisz? Przeginasz i to mocno.
96
00:13:31,680 --> 00:13:35,280
I to ty teraz musisz mnie przeprosić.
97
00:13:35,520 --> 00:13:39,000
Don Pietro, to się źle skończy.
98
00:13:40,880 --> 00:13:45,520
Źle to się stało, że twój ojciec
jest na emeryturze.
99
00:13:49,200 --> 00:13:54,800
- Uważajcie na siebie w drodze powrotnej!
- Teraz będę musiał go zabić.
100
00:13:56,400 --> 00:14:00,880
Teraz rozumiesz,
do czego prowadzą takie głupoty?
101
00:14:19,400 --> 00:14:22,880
- Spójrz.
- Pierdolone gliny.
102
00:14:24,000 --> 00:14:27,520
- Cholera!
- ZjedŸ, Bolletta.
103
00:14:42,600 --> 00:14:47,280
Wy³¹czyæ silnik,
wyj¹æ kluczyki i po³o¿yæ je na dachu.
104
00:14:48,000 --> 00:14:51,600
Wysi¹œæ powoli, z rêkoma w górze.
105
00:14:52,880 --> 00:14:55,600
Zamkn¹æ drzwi.
106
00:14:56,400 --> 00:15:00,600
Pasa¿er na przednim siedzeniu
te¿ wysi¹dzie.
107
00:15:01,200 --> 00:15:04,200
Zamkn¹æ drzwi
i po³o¿yæ rêce na dachu.
108
00:15:04,400 --> 00:15:08,800
Pasa¿er tylnego siedzenia
po prawej, proszê wysi¹œæ.
109
00:15:09,000 --> 00:15:11,920
Zamkn¹æ drzwi
i po³o¿yæ rêce na dachu.
110
00:15:12,080 --> 00:15:16,600
Pasa¿er tylnego, lewego siedzenia
proszê wysi¹œæ.
111
00:15:19,000 --> 00:15:23,920
/To najwiêksze przejêcie
/narkotyków w Neapolu od 10 lat.
112
00:15:46,800 --> 00:15:50,080
- Mogê sobie iœæ?
- Gdzie?
113
00:15:54,200 --> 00:15:56,800
- Wychodzê.
- Gdzie?
114
00:15:57,000 --> 00:16:01,800
- PojeŸdziæ z Pino i Carminello.
- Uwa¿aj na policjê, wszêdzie siê krêc¹.
115
00:16:02,000 --> 00:16:07,000
- Tato, przyda³by mi siê nowy motor.
- Oczywiœcie, mój kochany.
116
00:16:07,200 --> 00:16:10,480
- Jaki kolor?
- Czerwony.
117
00:16:17,000 --> 00:16:19,480
Ja, kiedy mia³em 20 lat, mia³em i jaja.
118
00:16:19,520 --> 00:16:23,800
Robi³em wszystko, co kaza³ mi
ojciec. Obserwowa³em, uczy³em siê.
119
00:16:24,000 --> 00:16:27,400
Genny taki ju¿ jest.
Niepodobny do ciebie.
120
00:16:27,600 --> 00:16:32,480
- Ale czemu taki jest?
- To nasza wina. Rozpieœciliœmy go.
121
00:16:32,720 --> 00:16:36,320
Za bardzo.
Nie kupuj mu motoru.
122
00:16:38,720 --> 00:16:43,120
- Gdyby to coœ da³o.
- Od czegoœ trzeba zacz¹æ.
123
00:16:53,680 --> 00:16:56,800
Ani ksiêdza, ani nic.
124
00:16:58,400 --> 00:17:00,800
Nikogo.
125
00:17:03,200 --> 00:17:05,520
Szkoda.
126
00:17:08,480 --> 00:17:12,400
- Czemu nie poszliœmy?
- Gliny tam s¹.
127
00:17:20,680 --> 00:17:23,200
Smutno ci?
128
00:17:24,200 --> 00:17:27,120
By³ mi jak ojciec.
129
00:17:33,520 --> 00:17:36,320
Jakim by³ ojcem?
130
00:17:41,200 --> 00:17:43,520
Dobrym.
131
00:17:47,520 --> 00:17:51,520
Myœlê, ¿e ty by³byœ
takim dobrym ojcem.
132
00:18:05,200 --> 00:18:11,120
Mia³ pan racjê, ktoœ sypn¹³.
Zadzwoni³ do antymafijnej, z budki telefonicznej.
133
00:18:11,400 --> 00:18:13,520
- Kto?
- Jeszcze nie wiemy.
134
00:18:13,680 --> 00:18:16,800
Powiedzia³, ¿e pana wyda,
ale najpierw chcia³ gwarancji.
135
00:18:17,000 --> 00:18:21,000
- Wyœmiali go, wiêc da³ im
cynk o ³adunku kokainy w porcie.
136
00:18:21,040 --> 00:18:22,600
- Muszê wiedzieæ, kto to.
137
00:18:22,800 --> 00:18:27,320
- Postaram siê.
- Chcê mieæ jego zasrane nazwisko.
138
00:18:28,480 --> 00:18:31,800
Spokojnie, zajmê siê tym.
139
00:18:36,600 --> 00:18:41,000
Na razie musimy
posprz¹taæ po tym zjebie Gennym.
140
00:18:42,800 --> 00:18:46,080
A gdyby to by³ twój motor?
141
00:18:47,000 --> 00:18:50,600
Ja nie kozaczê na obcym terenie.
142
00:18:51,200 --> 00:18:55,120
Mo¿emy go dorwaæ,
jak bêdzie u dziwki.
143
00:18:55,680 --> 00:18:58,400
- Zatrzymaj siê, wychodzê.
- Co ci?
144
00:18:58,600 --> 00:19:02,320
Wypuœæ mnie, nie mogê tego s³uchaæ.
145
00:19:03,120 --> 00:19:05,880
Mamy jak gdyby nigdy nic zabijaæ Parisi,
146
00:19:05,920 --> 00:19:10,000
kiedy psy depcz¹ nam po piêtach?
A wœród nas jest zdrajca?
147
00:19:12,000 --> 00:19:15,800
A jak policja aresztuje dona Pietro?
148
00:19:16,320 --> 00:19:21,400
Jak ci siê wydaje, kto zajmie jego miejsce?
Ten pó³mózg Genny.
149
00:19:52,320 --> 00:19:56,880
Co sobotê Parisi spotyka siê
z rumuñska prostytut¹.
150
00:19:58,080 --> 00:20:00,880
Dziœ jest sobota.
151
00:20:01,400 --> 00:20:04,680
Pojedziemy i załatwimy go.
152
00:20:06,080 --> 00:20:09,400
Słuchacie mnie, don Pietro?
153
00:20:11,920 --> 00:20:17,520
Na litość boską, don Pietro, chcemy to
zrobić, ale wszędzie pełno psów.
154
00:20:18,600 --> 00:20:22,320
To może nie jest najlepszy moment.
155
00:20:23,200 --> 00:20:25,920
To może poczekamy, aż moment
wyda ci się odpowiedni?
156
00:20:26,080 --> 00:20:30,680
- Ja tylko chciałem...
- No to zawrzyj gębę, Malamo.
157
00:20:46,800 --> 00:20:50,600
Chcieliście mnie widzieć, don Pietro.
158
00:20:54,800 --> 00:20:57,400
Siadaj Ciro.
159
00:21:10,000 --> 00:21:14,800
Widziałeś Parisi.
Nie ma nawet 30 lat i już jest szefem.
160
00:21:15,920 --> 00:21:18,880
Don Pietro, Parisi to debil.
161
00:21:19,120 --> 00:21:23,200
- Ale dziś to się skończy.
- Ja nie o tym.
162
00:21:26,080 --> 00:21:29,800
- Chodzi mi o Genny'ego.
- Jak to?
163
00:21:34,600 --> 00:21:38,800
Jak coś mi się stanie, zajmie moje
miejsce.
164
00:21:39,600 --> 00:21:43,320
- Co o tym myślisz?
- To wasz syn.
165
00:21:44,800 --> 00:21:47,680
A co myśli reszta?
166
00:21:48,600 --> 00:21:52,320
Myślą tak samo.
Genny to Savastano.
167
00:21:54,200 --> 00:21:57,520
Ciro, skończ pierdolić, co?
168
00:21:59,520 --> 00:22:02,320
Wiem, co myślą.
169
00:22:03,120 --> 00:22:06,000
Że to dupa wołowa.
170
00:22:06,880 --> 00:22:09,600
I mają rację.
171
00:22:10,400 --> 00:22:13,600
Jeszcze nie jest gotowy.
172
00:22:15,800 --> 00:22:18,800
A czasu coraz mniej.
173
00:22:22,080 --> 00:22:26,080
Ale można coś z tym zrobić, jest sposób.
174
00:22:27,000 --> 00:22:28,160
Inaczej może sobie być nawet synem
175
00:22:28,200 --> 00:22:30,320
Ojca Niebieskiego, a i tak nie nada
się na moje miejsce.
176
00:22:30,480 --> 00:22:33,920
- Rozumiem, don Pietro ale czemu ja?
- Bo go kochasz.
177
00:22:34,080 --> 00:22:38,720
- Tak, ale może to zły moment.
- Odmawiasz mi, Ciro?
178
00:22:39,400 --> 00:22:43,200
Nie zrozumieliście mnie.
To byłby dla mnie zaszczyt.
179
00:22:43,400 --> 00:22:46,800
Więc właśnie go dostąpiłeś.
180
00:23:20,800 --> 00:23:23,680
Cudowne powietrze.
181
00:23:29,600 --> 00:23:33,800
- Któryś z nich chce mnie wydymać.
- Który?
182
00:23:42,320 --> 00:23:46,000
To była ta wiadomość od Nunziata?
183
00:23:51,000 --> 00:23:53,800
Co zrobisz? Co?
184
00:23:57,400 --> 00:24:01,200
Chcesz tu siedzieć i czekać
na policję?
185
00:24:01,400 --> 00:24:05,520
A co mam zrobić? Zabijać każdego
po kolei?
186
00:24:06,000 --> 00:24:08,320
Wyjedź.
187
00:24:09,600 --> 00:24:13,600
Przeczekaj to. Wszystko się jakoś
ułoży.
188
00:24:17,200 --> 00:24:21,000
A kto tu zrobi porządek? Genny? Ty?
189
00:24:25,600 --> 00:24:29,400
Nie będę się ukrywał jak mój ojciec.
190
00:24:36,880 --> 00:24:40,400
Nie pójdziesz siedzieć, jasne?
191
00:24:42,600 --> 00:24:46,320
Od 20 lat siedzą ci na karku i nic.
192
00:24:47,520 --> 00:24:50,800
Nigdzie sie nie wybierasz.
193
00:25:01,800 --> 00:25:06,000
Wiesz Ciro, nie żałuję tego, co się
stało w Casavatore.
194
00:25:06,200 --> 00:25:10,080
To niedobrze, Gennaro.
Zacznij myśleć.
195
00:25:11,200 --> 00:25:17,000
Wcześniej czy później zaczniesz rządzić.
Twój ojciec nie będzie żył wiecznie.
196
00:25:20,320 --> 00:25:23,800
Tą akcją pokazałeś tylko, że nie
jesteś jeszcze gotowy.
197
00:25:24,000 --> 00:25:27,800
Jak ojca nie ma, to ty będziesz mnie
ustawiał?
198
00:25:28,000 --> 00:25:30,600
A czemu nie jestem gotowy?
199
00:25:30,800 --> 00:25:35,000
Wiesz, czemu nie żałuję?
Bo byłem wściekły.
200
00:25:35,920 --> 00:25:40,000
No i byłem z tą dziewczyną.
Noemi. Piękna.
201
00:25:42,600 --> 00:25:46,320
- Co mam z tym zrobić?
- Wyjebać.
202
00:25:49,200 --> 00:25:54,200
Wiesz Ciro, chciałbym znaleźć piękność,
która mnie pokocha.
203
00:25:55,400 --> 00:25:58,720
Przy której się uspokoję.
204
00:26:00,080 --> 00:26:04,720
- Co z tym zrobimy?
- Sprawdzimy, czy działa. Chodź.
205
00:26:08,080 --> 00:26:10,800
Felice? Felice?
206
00:26:12,800 --> 00:26:16,400
- Felice, chodź na chwilę.
- Po co?
207
00:26:16,600 --> 00:26:19,800
Mam dla ciebie prezencik.
208
00:26:21,600 --> 00:26:24,200
Chodź. Masz.
209
00:26:25,000 --> 00:26:28,880
A to Gennaro Savastano.
Gennaro, to jest Felice.
210
00:26:29,120 --> 00:26:32,800
- Co z tym zrobić?
- Zastrzel go.
211
00:26:33,600 --> 00:26:37,600
- Jak to zastrzelić?
- Ale ja nic nie zrobiłem!
212
00:26:37,800 --> 00:26:40,400
Zamknij się! No dalej! Za proste to
dla ciebie?
213
00:26:40,600 --> 00:26:43,920
Uciekaj!
Strzelaj, Gennaro.
214
00:26:48,400 --> 00:26:51,680
Dalej, załatw go wreszcie.
215
00:26:53,000 --> 00:26:56,400
- Dawaj.
- Nic nie zrobiłem!
216
00:27:10,000 --> 00:27:13,920
Musisz go wykończyć! Idź i go wykończ!
217
00:27:45,400 --> 00:27:51,600
Posłuchaj uważnie. Lepiej będzie dla
nas obu, jak powiesz, że to ty go
wykończyłeś.
218
00:27:55,120 --> 00:27:58,400
Inaczej będą same kłopoty.
219
00:27:59,200 --> 00:28:02,320
Kapujesz?
To byłeś ty.
220
00:28:04,720 --> 00:28:07,000
Kapuję.
221
00:28:35,280 --> 00:28:37,520
I co?
222
00:28:39,280 --> 00:28:42,320
Zabijanie to pestka.
223
00:28:54,800 --> 00:28:58,600
W końcu. Teraz mogę umrzeć spokojnie.
224
00:29:02,080 --> 00:29:06,400
Twój nowy motor czeka u dealera.
Idź po niego.
225
00:29:14,800 --> 00:29:17,800
Ile razy strzeliłeś?
226
00:29:18,880 --> 00:29:22,080
- Co?
- Raz, dwa, trzy?
227
00:29:25,200 --> 00:29:28,880
Jeden raz.
Tylko raz. Wystarczyło.
228
00:29:35,600 --> 00:29:38,320
No to masz oko.
229
00:29:54,200 --> 00:29:58,720
Ale zajebisty. Piękny motocykl.
Ładniejszy niż tamten poprzedni.
230
00:29:58,880 --> 00:30:02,480
Chciałbym mieć takiego starego.
231
00:30:02,720 --> 00:30:07,200
Jeden rozwalisz, to ci kupi drugi.
Wsiadaj Genny.
232
00:30:24,000 --> 00:30:27,280
Szybko dotarłeś do Neapolu.
233
00:30:30,400 --> 00:30:34,080
Skąd ten pospiech?
Co się dzieje?
234
00:30:38,000 --> 00:30:42,200
Załóżmy, że nadejdzie dzień, w którym
mnie już nie będzie...
235
00:30:42,400 --> 00:30:46,720
- Jak to?
- Musi, nie mam czasu, odpowiedz mi.
236
00:30:47,600 --> 00:30:50,880
Moja forsa jest bezpieczna?
237
00:30:51,800 --> 00:30:54,720
Jasne. Jak zawsze.
238
00:30:57,800 --> 00:31:02,000
Jak coś mi się stanie, zajmij się
wszystkim.
239
00:31:03,280 --> 00:31:07,120
Imma, Genny.
Żeby nie mieli kłopotów.
240
00:31:09,600 --> 00:31:13,280
Żadnych.
Może pan na mnie liczyć.
241
00:31:14,200 --> 00:31:18,880
Przygotuj mi aktualny raport.
Muszą wiedzieć co i jak.
242
00:31:21,000 --> 00:31:26,000
Mam ze sobą. Tu są najnowsze
zestawienia. Poprzednie pan ma.
243
00:31:27,200 --> 00:31:32,000
Proszę wybaczyć ciekawość.
Mówi mi pan to wszystko, bo...
244
00:31:33,120 --> 00:31:37,000
- coś się dzieje?
- Nigdy nie wiadomo.
245
00:31:39,400 --> 00:31:43,000
Wszystko idzie dobrze.
Kryzys nam pomaga.
246
00:31:43,200 --> 00:31:45,280
Musze przyznać, bez fałszywej
skromności,
247
00:31:45,520 --> 00:31:47,680
że moja ostatnia decyzja dotycząca
inwestycji się opłaciła.
248
00:31:47,920 --> 00:31:51,000
Kupiliśmy tanie akcje.
249
00:32:44,720 --> 00:32:47,400
- Tak, Malamo?
- Zrobione, wuju.
250
00:32:47,600 --> 00:32:51,800
Przyjedźcie we trzech się napić.
Wszystko jest już opłacone.
251
00:32:52,000 --> 00:32:56,800
- Jestem tylko z Zecchinett¹.
- Jak to? Gdzie Bolletta?
252
00:32:57,000 --> 00:33:00,600
Nie wiem,
mia³ coœ do zrobienia.
253
00:33:35,000 --> 00:33:38,080
Don Pietro.
Zapraszam.
254
00:33:49,120 --> 00:33:53,920
- Zrobiê kawy.
- Czemu nie pojecha³eœ za³atwiæ
Parisiego?
255
00:33:57,600 --> 00:34:02,320
Malamo i Zachinetta
zupe³nie wystarczyli do tej roboty.
256
00:34:03,800 --> 00:34:08,720
Poza tym mia³em sprawy.
Musia³em zebraæ kasê na dzielnicy.
257
00:34:09,800 --> 00:34:14,400
Gliny wszêdzie siê krêc¹,
lepiej z tym nie zwlekaæ.
258
00:34:16,120 --> 00:34:20,120
Mia³em zanieœæ kasê jutro,
ale skoro pan siê zjawi³...
259
00:34:20,320 --> 00:34:24,120
Zapraszam do œrodka, robiê nam kawy.
260
00:34:25,200 --> 00:34:29,600
To prawda, ¿e gliny
wziê³y ciê na przes³uchanie?
261
00:34:30,480 --> 00:34:34,000
Tak, karabinierzy,
ale to nic.
262
00:34:35,400 --> 00:34:40,000
Chcieli mnie wybadaæ,
ale pokaza³em rachunek ze strzelnicy.
263
00:34:40,200 --> 00:34:44,720
- Pytali o mnie?
- Nie, na litoœæ bosk¹. Zadali tylko
parê pytañ.
264
00:34:44,880 --> 00:34:48,800
Pytali, gdzie by³em,
z kim strzela³em.
265
00:34:52,400 --> 00:34:55,200
Wróci³em po kilku godzinach.
266
00:34:55,400 --> 00:34:58,200
Kilku godzinach?
267
00:35:04,480 --> 00:35:09,120
Wiêc czemu mam informacjê,
¿e by³eœ tam ca³y dzieñ?
268
00:35:09,600 --> 00:35:13,000
Nie martwcie siê, don Pietro.
269
00:35:14,120 --> 00:35:18,480
Sprawdzali mnie,
bo przecie¿ niedawno wyszed³em.
270
00:35:19,000 --> 00:35:22,720
Gdyby coœ mieli,
ju¿ bym siedzia³.
271
00:35:32,400 --> 00:35:36,000
Spokojnie, don Pietro,
nic na nas nie maj¹.
272
00:35:36,200 --> 00:35:38,800
Bolletta...
273
00:35:40,880 --> 00:35:45,280
ZnaleŸli ³adunek kokainy,
bo ktoœ nas sprzeda³.
274
00:35:49,400 --> 00:35:53,800
Bo¿e, don Pietro,
chyba pan nie myœli, ¿e to ja!
275
00:35:54,600 --> 00:35:58,320
Przysiêgam na moj¹ matkê, ¿e nie.
276
00:35:59,000 --> 00:36:03,400
Od dwudziestu lat jestem z panem.
Na dobre i z³e.
277
00:36:05,520 --> 00:36:09,280
Jak pan mo¿e pomysleæ,
¿e zdradzi³em?
278
00:36:22,120 --> 00:36:24,880
¯egnaj, Bolletta.
279
00:37:13,400 --> 00:37:17,120
Don Pietro,
zapomnia³ pan torby...
280
00:39:35,400 --> 00:39:39,200
- Zdrówko Parisi.
- Zapomnij o nim.
281
00:39:40,720 --> 00:39:45,400
Za zdrowie mojego syna,
który sta³ siê dziœ mê¿czyzn¹.
282
00:39:45,800 --> 00:39:48,880
- Prawda, Ciro?
- Tak.
283
00:39:50,600 --> 00:39:53,200
Za Gennaro!
284
00:39:57,400 --> 00:40:01,000
A gdzie Bolletta?
Ca³y wieczór siê nie pokaza³.
285
00:40:01,200 --> 00:40:04,400
To Bolletta nas zdradzi³.
286
00:40:08,720 --> 00:40:11,120
Bolletta?
287
00:40:12,480 --> 00:40:16,200
Don Pietro, jesteœcie tego pewni?
Dlaczego?
288
00:40:16,400 --> 00:40:19,280
Co, a mo¿e to ty?
289
00:40:20,000 --> 00:40:23,400
Albo Zecchinetta?
Albo Ciro?
290
00:40:24,600 --> 00:40:27,800
Ktoœ chce siê przyznaæ?
291
00:40:29,600 --> 00:40:33,280
Nie martwcie siê,
ju¿ po wszystkim.
292
00:40:37,880 --> 00:40:41,800
- Dobranoc.
- Ciro, zostañ na s³ówko.
293
00:40:51,000 --> 00:40:54,200
Co tam zasz³o? Opowiedz.
294
00:40:56,800 --> 00:40:59,800
Jak Genny go zabi³?
295
00:41:01,520 --> 00:41:05,200
- Zastrzeli³.
- To wiem, ale jak?
296
00:41:06,600 --> 00:41:10,200
Jeden z daleka
i drugi z bliska.
297
00:41:11,600 --> 00:41:14,480
Spisa³ siê, prawda?
298
00:41:15,520 --> 00:41:18,880
Musia³em go troszkê namawiaæ.
299
00:41:22,720 --> 00:41:26,000
Ciro, naprawdê myœlisz, ¿e
300
00:41:26,320 --> 00:41:29,680
mo¿esz wciskaæ mi teraz kit?
301
00:41:37,200 --> 00:41:39,680
Spudłował.
302
00:41:42,400 --> 00:41:46,400
- Ja go dobiłem.
- Czemu mnie okłamałeś?
303
00:41:46,880 --> 00:41:50,120
Bo strzelić - strzelił.
304
00:41:50,400 --> 00:41:54,600
Don Pietro, Gennaro chciał was
uszczęśliwić.
305
00:42:06,000 --> 00:42:08,800
Wiesz co myślę?
306
00:42:09,880 --> 00:42:14,400
Że jak nadejdzie jego kolej,
będziesz numerem dwa.
307
00:42:20,200 --> 00:42:22,800
Szczęśliwy?
308
00:42:24,800 --> 00:42:27,800
To wielki zaszczyt.
309
00:42:28,320 --> 00:42:33,120
Ale na razie nie ma co o tym
myśleć. Pan jest i będzie.
310
00:42:34,000 --> 00:42:37,880
Ale jeśli to się zmieni,
bądź przy nim.
311
00:42:44,480 --> 00:42:47,880
Do tego momentu ja tu rządzę.
312
00:42:50,400 --> 00:42:53,120
I wkurwia mnie
313
00:42:55,800 --> 00:42:58,800
że mnie okłamujesz.
314
00:43:08,400 --> 00:43:10,720
Masz.
315
00:43:11,120 --> 00:43:13,800
Pij. Wszystko.
316
00:43:18,720 --> 00:43:23,600
Pokaż mi, że mogę ci zaufać.
Że nie jesteś tylko małym kłamczuszkiem.
317
00:43:23,800 --> 00:43:28,200
Że mogę powierzyć ci swój biznes
i swojego syna.
318
00:44:27,800 --> 00:44:30,480
Dobrze, Ciro.
319
00:46:25,120 --> 00:46:27,520
Nunziata?
320
00:46:33,800 --> 00:46:36,480
Co się stało?
321
00:46:36,800 --> 00:46:39,920
Zdrajca znowu dzwonił.
322
00:46:40,200 --> 00:46:44,400
- Kiedy?
- Chwilę temu. Od razu dali mi znać.
323
00:46:44,800 --> 00:46:48,200
- Nunziata, co ty, kurwa, gadasz?
- To prawda.
324
00:46:48,400 --> 00:46:53,600
Obiecali mu złote góry,
poprosił o czas do namysłu. Ma dzwonić.
325
00:46:55,400 --> 00:46:58,880
Musimy się dowiedzieć,
kto to.
326
00:47:01,120 --> 00:47:04,720
Odkryję to, nim znowu zadzwoni.
327
00:48:06,400 --> 00:48:09,120
Co jest, Imma?
328
00:48:34,400 --> 00:48:37,120
Czego, Malamo?
329
00:48:39,200 --> 00:48:42,000
Kiedy?
Co z nim?
330
00:48:43,600 --> 00:48:46,000
Już jadę.
331
00:49:29,600 --> 00:49:32,400
Wyłączyć silnik.
332
00:49:35,520 --> 00:49:38,800
Kluczyki na dach samochodu.
333
00:49:40,400 --> 00:49:44,000
Wysiąść powoli z rękoma w górze.
334
00:49:48,800 --> 00:49:53,120
Mój syn leży w szpitalu.
Muszę się spieszyć. Syn miał wypadek.
335
00:49:53,280 --> 00:49:56,200
Sprawdź samochód.
336
00:49:56,880 --> 00:50:01,280
- Mówię, że mój syn leży w szpitalu.
- Spokojnie.
337
00:50:03,600 --> 00:50:07,520
Jak coś mu się stanie,
macie przesrane.
338
00:50:16,080 --> 00:50:19,920
- Zobacz.
- Wygrałem w karty z przyjaciółmi.
339
00:50:20,080 --> 00:50:22,480
Zakuj go.
340
00:50:35,400 --> 00:50:38,600
To też wygrał pan
w karty?
341
00:50:38,800 --> 00:50:42,480
To nie moja kurtka.
Pożyczyłem ją.
342
00:50:43,600 --> 00:50:47,280
- To nie moja kurtka.
- Spokojnie.
343
00:50:48,080 --> 00:50:52,320
Zrobimy inaczej.
W torbie jest 50000 euro.
344
00:50:54,480 --> 00:50:58,000
- Weźcie ją sobie.
- Stój spokojnie.
345
00:50:58,200 --> 00:51:02,400
Pożałujecie, że się urodziliście,
skurwysyny!
346
00:51:28,480 --> 00:51:33,520
- Coś już wiadomo?
- Jest w środku, ale nic jeszcze nie wiedzą.
347
00:51:33,680 --> 00:51:37,800
- Jest w ciężkim stanie, tak?
- Nie wiem.
348
00:51:38,600 --> 00:51:41,680
Pierdolony motocykl...
349
00:51:52,000 --> 00:51:55,920
- Co z Gennym?
- Czekamy na wiadomości.
350
00:51:56,200 --> 00:52:00,400
Mam jeszcze jedną złą wiadomość.
Gliny zatrzymały Don Pietro.
351
00:52:00,600 --> 00:52:03,680
- Jak to?
- Jechał tu.
352
00:52:04,720 --> 00:52:09,920
Po kolei. Teraz najważniejsze jest to,
by Genny przeżył operację.
353
00:52:11,200 --> 00:52:16,080
Ciro, dzwoń do prawnika.
Zajmij się tym. Zrób to dla mnie.
354
00:52:21,120 --> 00:52:24,080
Co się dzieje, Ciro?
355
00:52:29,000 --> 00:52:32,880
Deborah?
Nie martw sie, będzie dobrze.
356
00:52:36,080 --> 00:52:40,400
Proszę sie nie martwić,
wszystko będzie dobrze.
357
00:52:40,720 --> 00:52:46,880
- Podobno celowo wjechał na czerwonym
świetle.
- Niemożliwe, zawsze jeździł jak wariat.
358
00:52:47,120 --> 00:52:50,000
To prawda co mówią?
359
00:52:51,200 --> 00:52:55,400
- Mój Boże, a co z Gennaro?
- Jest pod obserwacją.
360
00:52:55,600 --> 00:52:59,000
- Wyjdzie z tego?
- Nie wiem.
361
00:52:59,800 --> 00:53:04,400
Don Pietro w więzieniu,
Genny w szpitalu. Co dalej?
362
00:53:07,280 --> 00:53:12,200
Na razie nie ma o czym gadać.
Musze iść. Odezwę siê potem.
363
00:54:19,600 --> 00:54:22,800
Tłumaczyli:
józek & Niko
364
00:54:23,800 --> 00:54:27,750
www.NapiProjekt.pl - nowa jakosc napisów.
Napisy zostaly specjalnie dopasowane do
Twojej wersji filmu.