Gomorra.S01E08.La.scheda.bianca.1080p.BluRay.HEVC.DD5.1.x265.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:52,100 --> 00:00:56,050
www.NapiProjekt.pl - nowa jakosc napisów.
Napisy zostaly specjalnie dopasowane
do Twojej wersji filmu.
2
00:00:56,100 --> 00:01:00,500
Gennaro, dobrze siê czujesz?
3
00:01:01,400 --> 00:01:05,600
- Od dwóch dni nie zmru¿y³em oka.
- Ci¹gle masz jet lag?
4
00:01:09,600 --> 00:01:11,800
To nerwy.
5
00:01:33,400 --> 00:01:37,500
- Jak leci?
- Ale super wygl¹dasz.
6
00:01:37,600 --> 00:01:41,100
/Nareszcie.
7
00:01:42,200 --> 00:01:47,900
/Jaki chudy.
8
00:01:47,900 --> 00:01:52,700
Wracaæ do roboty.
Dalej, ch³opcy.
9
00:01:52,700 --> 00:01:58,700
- Musimy wyskoczyæ coœ zjeœæ.
- Wszyscy pójdziemy.
10
00:02:00,500 --> 00:02:03,600
Jak dobrze ciê widzieæ.
11
00:02:05,000 --> 00:02:08,000
- Jak leci?
- Wróci³eœ trzy dni temu.
12
00:02:08,200 --> 00:02:12,800
- Czemu dopiero dziœ siê pokaza³eœ?
- Musia³em chwilê odpocz¹æ.
13
00:02:12,900 --> 00:02:15,800
Przejedziemy siê?
14
00:02:16,000 --> 00:02:20,500
Muszê zabraæ kilku ch³opaków
i jechaæ coœ za³atwiæ.
15
00:02:20,600 --> 00:02:23,600
- To nie problem?
- Jasne, ¿e nie.
16
00:02:23,800 --> 00:02:28,100
- To dobrze. Pa, Ciro.
- Gennaro...
17
00:02:30,400 --> 00:02:35,300
Zobacz, gdzie wyl¹dowa³em.
Zajmujê siê jakimiœ pierdo³ami.
18
00:02:35,500 --> 00:02:39,000
Nie powinienem tutaj byæ.
19
00:02:40,100 --> 00:02:46,400
- Koniecznie musimy pogadaæ, rozumiesz?
- Na razie, Ciro.
20
00:02:51,600 --> 00:02:54,600
.:: GrupaHatak.pl ::.
21
00:02:55,100 --> 00:02:59,100
Gomorra [1x08]
/La scheda bianca (Bia³a karta)
22
00:02:59,600 --> 00:03:03,600
T³umaczenie: Niko
Korekta: józek & neo1989
23
00:03:19,800 --> 00:03:23,500
CzeϾ, Gennaro.
Gdzie siê podziewa³eœ?
24
00:03:23,600 --> 00:03:25,700
- Musimy pogadaæ.
- Najpierw kreseczka.
25
00:03:26,300 --> 00:03:28,400
Jak za starych,
dobrych czasów.
26
00:03:28,800 --> 00:03:32,800
Wywal to gówno.
Powiedzia³em, ¿e musimy pogadaæ.
27
00:03:32,800 --> 00:03:39,700
- No to gadajmy. Co jest?
- Mo¿ecie nas zostawiæ jeœli ³aska?
Dziêki.
28
00:03:43,400 --> 00:03:46,200
Czyli ¿e to coœ wa¿nego.
O co chodzi?
29
00:03:46,300 --> 00:03:51,400
Musisz kandydowaæ
na burmistrza Giugliano.
30
00:03:51,500 --> 00:03:55,600
Nie no, jasne.
Mogê byæ nawet prezydentem.
31
00:03:56,700 --> 00:04:00,200
Z czego, kurwa, r¿ysz?
32
00:04:00,800 --> 00:04:05,400
- Ty nie ¿artujesz.
- Fabbretti to staruch.
33
00:04:05,500 --> 00:04:08,900
Potrzebujemy m³odych i œwie¿ych,
jak ty.
34
00:04:09,000 --> 00:04:11,000
No, ale burmistrz Fabbretti
jest od nas.
35
00:04:11,100 --> 00:04:13,500
Ca³y klan za nim stoi,
zawsze go popieraliœmy.
36
00:04:14,400 --> 00:04:20,000
Co z ciebie za cz³owiek?
Nie masz za grosz godnoœci?
37
00:04:20,100 --> 00:04:26,400
W poprzednich wyborach zdoby³em
900 g³osów, Fabretti 30.000.
38
00:04:26,400 --> 00:04:32,800
- Z czym do ludzi? To bêdzie ¿enada.
- Nie ze mn¹, rozumiesz?
39
00:04:32,900 --> 00:04:35,700
Patrz na mnie!
40
00:04:36,800 --> 00:04:42,100
Dobry z ciebie ch³opak.
W Giugliano ludzie ciê kochaj¹.
41
00:04:42,200 --> 00:04:49,200
Jutro wydrukujemy ci plakaty.
Na listy weŸmiemy m³ode, œwie¿e twarze.
42
00:04:49,900 --> 00:04:53,000
I znajdziemy takich, co bêd¹
przekonywaæ do twojej kandydatury.
43
00:04:53,000 --> 00:04:55,600
Tak zdobêdziemy g³osy.
44
00:04:56,900 --> 00:05:03,000
- Mam wybór, Gennaro?
- A jak myœlisz?
45
00:05:03,100 --> 00:05:07,900
- Dobra, spróbujmy.
- Nie bêdziemy próbowaæ.
46
00:05:08,000 --> 00:05:13,300
Zrobiê z ciebie burmistrza Giugliano,
a ty masz wierzyæ, ¿e wygrasz.
47
00:05:13,400 --> 00:05:18,800
Pozwól, ¿e uwierzê jutro.
A dziœ muszê strzeliæ sobie kreskê.
48
00:05:21,100 --> 00:05:24,100
- Pa, Michele.
- Pa, Genny.
49
00:05:24,200 --> 00:05:27,500
Spadamy.
50
00:06:08,400 --> 00:06:11,500
Nie odzywaj siê,
nie chcê ciê s³yszeæ.
51
00:06:11,600 --> 00:06:16,100
Po prostu nie rozmawiajmy,
bo to się źle skończy.
52
00:06:16,200 --> 00:06:19,600
Chcesz czy nie,
mamy do pogadania.
53
00:06:19,600 --> 00:06:23,400
O co ci chodzi?
54
00:06:25,700 --> 00:06:31,800
- Myślisz, że chciałam zająć twoje
miejsce?
- Powiedziałem, że nie chcę cię słyszeć!
55
00:06:47,200 --> 00:06:52,900
- Chłopcy, to samo dla wszystkich?
- Poczekajmy na panią Immę.
56
00:06:53,000 --> 00:06:57,600
Na nikogo nie będziemy czekać.
Teraz rozmawiacie ze mną.
57
00:06:57,700 --> 00:07:02,800
- Tylko szybko, bo mam robotę.
- W takim razie zaczynajmy.
58
00:07:03,300 --> 00:07:08,500
Z towarem, który załatwiłeś
w Hondurasie, przejeliśmy kontrolę
nad rynkiem.
59
00:07:08,600 --> 00:07:11,800
Należą ci się podziękowania
za dobrą robotę.
60
00:07:11,900 --> 00:07:16,100
Gennaro, to ty?
Nie widzieliśmy się dziesięć lat!
61
00:07:16,200 --> 00:07:21,000
- Jak żyjesz, Mino?
- Dopiero wróciłem do miasta.
62
00:07:21,100 --> 00:07:25,600
Haruję na zmywaku.
Może byś pomógł staremu druhowi?
63
00:07:25,700 --> 00:07:28,400
Teraz jestem zajęty.
Później o tym pogadamy.
64
00:07:28,500 --> 00:07:31,200
Razem chodziliśmy do szkoły.
65
00:07:31,500 --> 00:07:34,100
Pamiętasz, jak mówiliśmy
na ciebie: "pomidor"?
66
00:07:34,200 --> 00:07:37,800
Łatwo się czerwieniłeś.
67
00:07:37,800 --> 00:07:41,800
- Pamiętasz?
- Pamiętam.
68
00:07:42,400 --> 00:07:46,900
Ale teraz jestem zajęty.
Pogadamy później. Zawołam cię.
69
00:07:47,000 --> 00:07:49,300
Dobra.
70
00:07:51,300 --> 00:07:55,300
- O czym to mówiliśmy?
- Jak widzisz, jest z nami także Ciro.
71
00:07:55,400 --> 00:07:59,600
Ostatnio został odsunięty
od poważnych spraw.
72
00:07:59,700 --> 00:08:02,700
Ciro to jeden z twoich
najbliższych przyjaciół.
73
00:08:02,800 --> 00:08:06,400
Nie powinien być odsuwany.
74
00:08:11,400 --> 00:08:16,300
Poprosiłeś kolegów,
żeby poskarżyli?
75
00:08:16,400 --> 00:08:23,000
Wszyscy jak tu siedzimy,
jesteśmy zaprawieni w bojach.
76
00:08:23,200 --> 00:08:28,300
- Zdobywaliśmy je razem z twoim
ojcem.
- Przejdźmy do ważnych spraw.
77
00:08:30,600 --> 00:08:37,400
Zbliżają się wybory w Giugliano.
Będą tam budować duże centrum
logistyczne.
78
00:08:37,400 --> 00:08:40,800
W wyborach jesteśmy kryci.
Jest przecież Fabbretti, tamtejszy
burmistrz.
79
00:08:40,800 --> 00:08:46,500
Dodatkowo powstanie 500 sklepów,
kino, kręgielnia, nawet posterunek
policji.
80
00:08:46,600 --> 00:08:51,300
I stacja kolejowa.
6000 miejsc pracy dla naszych ludzi.
81
00:08:51,400 --> 00:08:53,200
Na pewno będziemy mieć swój udział.
82
00:08:53,500 --> 00:08:55,600
Fabbretti zawsze o nas pamiętał
przy podziale.
83
00:08:55,600 --> 00:09:00,500
Ale ja nie będę się dłużej dzielił.
Chcę mieć wszystko.
84
00:09:00,500 --> 00:09:02,800
A ty myślisz, że jesteśmy sami
w tym interesie?
85
00:09:02,800 --> 00:09:06,200
Każdy chce dostać kawałek tortu.
86
00:09:09,200 --> 00:09:12,400
Wszystko już zapłacone.
87
00:09:16,100 --> 00:09:20,400
- Mino, chodź.
- Znalazł się, kurwa, najmądrzejszy.
88
00:09:27,800 --> 00:09:34,200
- Co ty, kurwa?
- Gdzie go teraz wywalimy?
89
00:09:34,300 --> 00:09:37,400
Weź tego gnata.
90
00:09:42,700 --> 00:09:47,600
Zajmiesz się tym, Ciro?
Tylko zrób to jak trzeba.
91
00:09:52,200 --> 00:09:55,000
Odpierdoliło mu.
92
00:09:56,900 --> 00:09:59,300
Lecimy.
93
00:10:01,400 --> 00:10:05,900
- Gennaro. Gennaro!
- Poczekaj.
94
00:10:08,900 --> 00:10:12,200
To miał być nasz czas,
tyle lat czekaliśmy!
95
00:10:12,200 --> 00:10:14,400
A ty mnie traktujesz jak śmiecia.
96
00:10:14,800 --> 00:10:19,500
Zapomniałeś, ile dla ciebie zrobiłem?
Jesteśmy braćmi.
97
00:10:21,100 --> 00:10:25,600
Ja wszystko pamiętam.
Ale nie jesteś moim bratem.
98
00:10:25,800 --> 00:10:29,300
Ja jestem synem Pietro, nie ty.
I nadszedł mój czas.
99
00:10:29,300 --> 00:10:33,300
To oczywiste.
Ale chcę być przy tobie.
100
00:10:33,400 --> 00:10:37,400
Nie, Ciro, bo wtedy nic się nie
zmieni.
101
00:10:38,500 --> 00:10:43,100
A ja muszę udowodnić tym staruchom,
że się nadaję.
102
00:10:43,600 --> 00:10:48,500
Uważaj, Gennaro.
Samemu łatwo się doigrać.
103
00:10:48,700 --> 00:10:53,800
Możliwe. Nie złość się, Ciro.
Po prostu nadeszła moja kolej.
104
00:11:11,700 --> 00:11:15,400
Mamy 3000 ulotek i 500 plakatów.
105
00:11:17,300 --> 00:11:21,400
Chłopcy, dziś macie okleić plakatami
całe Giugliano.
106
00:11:21,400 --> 00:11:26,400
Podzielcie się.
Nie chcę więcej widzieć gęby Fabbrettiego.
107
00:11:28,900 --> 00:11:32,000
Daj mi dwa pudła.
108
00:11:34,000 --> 00:11:35,900
Gdzie zaczynamy?
109
00:11:36,000 --> 00:11:38,500
Tam jest moja okolica.
Wszyscy już wiedzą, że kandyduję.
110
00:11:38,700 --> 00:11:41,400
To zamożna dzielnica,
ale są i komuniści, studenci.
111
00:11:41,800 --> 00:11:44,100
Jak to oceniasz?
112
00:11:44,400 --> 00:11:48,500
- Słabo.
- Więc mamy dużo do zrobienia.
113
00:11:50,200 --> 00:11:53,100
Z życiem, chłopcy!
114
00:12:06,600 --> 00:12:09,900
- Cześć, Daniele.
- Cześć.
115
00:12:31,200 --> 00:12:33,700
- Dzień dobry.
- Jest szef?
116
00:12:33,700 --> 00:12:39,300
- Jeszcze nie.
- Mogę go zostawić tobie? Znasz się?
117
00:12:39,600 --> 00:12:45,400
- Na tej maszynie nawet bardzo.
- Nie chodzi jak trzeba, nie wiem czemu.
118
00:12:48,600 --> 00:12:52,900
- To świece.
- Sprawdź go.
119
00:12:53,900 --> 00:12:58,400
- W twoje ręce, nie zawiedź mnie.
- Oczywiście.
120
00:12:58,400 --> 00:13:01,900
- Pa, Daniele.
- Do widzenia.
121
00:13:25,400 --> 00:13:29,900
- A ten to kto?
- Gaetano Salemi, budowniczy, przyjaciel rodziny.
122
00:13:29,900 --> 00:13:33,100
Od dwóch lat nie pracuje,
zaczyna mu odwalać.
123
00:13:33,100 --> 00:13:37,200
Super, im bardziej będą wkurwieni,
tym lepiej dla nas.
124
00:13:37,300 --> 00:13:43,400
Fabbretti mi naobiecywał.
Załatwiłem mu 3000 głosów. 3000!
125
00:13:43,600 --> 00:13:47,900
Powiedział, że rozdzieli
kontrakty po równo.
126
00:13:48,000 --> 00:13:51,600
Gówno, nie po równo.
127
00:13:52,300 --> 00:13:57,300
- Dlatego tu jesteśmy.
- Gaetano, poprzesz moją kandydaturę?
128
00:13:57,300 --> 00:14:01,100
Nie ma mowy!
Nie wchodzę więcej w żadne układy.
129
00:14:01,300 --> 00:14:04,800
- Wystarczająco mnie wydymali.
- Nie ja. Daję słowo honoru.
130
00:14:04,900 --> 00:14:08,900
Honoru? O czym ty gadasz, ch³opcze?
Jakiego honoru?
131
00:14:08,900 --> 00:14:12,900
Od dwóch lat nie zarobiłem
złamanego grosza.
132
00:14:13,000 --> 00:14:18,200
- Chyba pan nie rozumie. Centrum logistyczne...
- Nigdy nie powstanie.
133
00:14:18,300 --> 00:14:24,000
Powstanie.
A jak wygramy, co nasze, będzie wasze.
134
00:14:24,000 --> 00:14:27,900
- Zarobi pan, ile będzie chciał.
- O ile zwrócimy się przeciw Fabbrettiemu?
135
00:14:27,900 --> 00:14:30,800
Nie.
Zwrócimy się przeciwko wszystkim.
136
00:14:31,300 --> 00:14:34,900
Ale jak wygramy,
wszystko będzie należeć do nas.
137
00:14:40,400 --> 00:14:43,800
/- Nie, błagam was!
/- Nie przestawaj, na co czekasz!
138
00:14:43,900 --> 00:14:49,000
/- Nie chcę!
/- Wal, albo zginiesz zamiast niego, skurwysynu!
139
00:15:09,400 --> 00:15:13,300
Cholerny pies mnie dziabnął.
Proszę.
140
00:15:14,200 --> 00:15:17,000
Próbowałem to dezynfekować.
141
00:15:17,000 --> 00:15:22,100
Wystarczy środek odkażający.
Nie widać infekcji, zagoi się.
142
00:15:22,400 --> 00:15:24,700
Zagoi.
143
00:15:27,100 --> 00:15:31,000
- Pan też startuje w wyborach?
- Tak.
144
00:15:32,300 --> 00:15:35,400
Ja wspieram Michele Casillo.
145
00:15:35,500 --> 00:15:40,400
W ostatnich wyborach zdobył pan
prawie 7000 głosów. Bardzo by nam się przydały.
146
00:15:40,500 --> 00:15:42,900
Od 10 lat jestem w radzie miasta.
147
00:15:43,000 --> 00:15:45,500
Zawsze z ramienia
tej samej partii, nie waszej.
148
00:15:45,600 --> 00:15:49,600
Jeszcze nie ogłoszono list wyborczych.
149
00:15:49,600 --> 00:15:55,500
- Przydałby nam się ktoś taki, jak pan.
- Tracisz czas.
150
00:15:56,900 --> 00:15:59,500
Wiem, że porządny z pana człowiek.
151
00:15:59,600 --> 00:16:02,300
Nie proponuję,
żeby przystawał pan do wrogów.
152
00:16:03,200 --> 00:16:08,900
Stańmy przeciwko wrogom,
kanaliom, które pogrzebały nasze miasto.
153
00:16:09,100 --> 00:16:14,200
- Tyle że jesteśmy w przeciwnych obozach.
- Jakich obozach?!
154
00:16:19,000 --> 00:16:24,100
Obozy...
Nie wiedziałem, że są jakieś obozy.
155
00:16:26,600 --> 00:16:31,500
Pomówmy otwarcie.
Znam cię. Wiem też, kogo reprezentujesz.
156
00:16:45,200 --> 00:16:48,700
Gdyby ugryzł mocniej, doszedłby do kości
łokciowej i promieniowej.
157
00:16:49,200 --> 00:16:50,800
Dobrze mówię?
158
00:16:57,100 --> 00:17:01,200
Widzi pan, doktorze,
jestem ignorantem.
159
00:17:03,600 --> 00:17:06,700
Ale wiem to i tamto.
160
00:17:07,400 --> 00:17:12,200
Do ostatniej chwili będzie dla pana
miejsce na mojej liście.
161
00:17:12,300 --> 00:17:14,900
Miłej pracy.
162
00:17:28,500 --> 00:17:32,100
Wszyscy są tacy sami.
Ciągle tylko: daj, daj..
163
00:17:32,200 --> 00:17:34,900
- Cześć.
- Cześć.
164
00:17:37,300 --> 00:17:40,800
- Masz na imię Gessica, prawda?
- A skąd wiesz?
165
00:17:40,800 --> 00:17:44,400
Od wspólnych znajomych.
Ja jestem Genny.
166
00:17:44,500 --> 00:17:47,900
- Jesteś z Giugliano?
- Nie.
167
00:17:48,000 --> 00:17:51,200
- Czego chcesz?
- Powiedzieć ci, że jesteś bardzo piękna.
168
00:17:51,200 --> 00:17:53,700
- Ta, jasne.
- No poczekaj.
169
00:17:53,700 --> 00:17:56,900
- Będziesz tu jutro wieczorem?
- Czemu pytasz?
170
00:17:56,900 --> 00:18:01,300
Będę na ciebie czekał
i może gdzieś się przejedziemy.
171
00:18:01,300 --> 00:18:04,800
- Zobaczymy. Lecę, pa.
- Pa.
172
00:18:07,900 --> 00:18:11,200
/Trak,
/wolisz zielsko czy hasz?
173
00:18:11,200 --> 00:18:14,900
/To ta,
/którą ostatnio kupiliśmy?
174
00:18:15,000 --> 00:18:19,100
Pokaż, co ty tam palisz?
To jakieś gówno.
175
00:18:21,400 --> 00:18:24,700
Po tym gównie
będzie ci się chciało spać.
176
00:18:24,700 --> 00:18:28,700
- Ktoś chyba wygrał w totka.
- Dosięgasz nogami do ziemi?
177
00:18:28,700 --> 00:18:31,900
Piękna maszyna, Daniele.
178
00:18:32,000 --> 00:18:34,900
- Czyj to?
- Ciro.
179
00:18:35,300 --> 00:18:39,200
I Ciro pozwolił ci
urządzać sobie przejażdżki?
180
00:18:39,200 --> 00:18:43,500
Wymieniłem mu świece,
sprawdzam jak chodzi.
181
00:18:44,400 --> 00:18:47,500
- Złaź.
- No weźcie.
182
00:18:49,100 --> 00:18:51,700
Zamknij się.
183
00:18:52,100 --> 00:18:55,700
Stój tu.
Teraz my się pobawimy.
184
00:18:55,800 --> 00:18:58,300
Zostań tu.
185
00:19:10,200 --> 00:19:12,900
Bądź grzeczny.
186
00:19:14,600 --> 00:19:17,800
Stój i się nie odzywaj.
187
00:19:25,800 --> 00:19:28,800
To się źle skończy.
188
00:19:50,000 --> 00:19:53,500
- Dzień dobry.
/- Dzień dobry.
189
00:19:54,400 --> 00:19:57,700
Przyniosłem dokumenty
do rejestracji list wyborczych.
190
00:19:57,800 --> 00:20:02,400
- Jest 500 podpisów?
- Dla świętego spokoju - 850.
191
00:20:02,400 --> 00:20:05,100
Puśćcie mnie.
192
00:20:05,500 --> 00:20:10,300
- Co ty wyprawiasz, szmaciarzu?
- Proszę mnie nie dotykać.
193
00:20:10,300 --> 00:20:14,700
- Co to za jaja z tą listą?
- Ręce przy sobie, proszę pana.
194
00:20:14,700 --> 00:20:17,800
Załatwię cię, gnojku!
195
00:20:30,300 --> 00:20:34,400
Gennaro, Fabbretti zapierdolił mi listy.
196
00:20:48,500 --> 00:20:52,900
Czy ja zawsze wszystko, kurwa,
muszę robić sam?
197
00:21:28,200 --> 00:21:32,800
Co to ma znaczyć?
Jestem zajęty, proszę się umówić.
198
00:21:33,400 --> 00:21:35,800
To pilne. Jestem Gennaro Savastano.
Oddawaj listy.
199
00:21:36,100 --> 00:21:39,300
Więc to wy stoicie
za tym cyrkiem z Casillo.
200
00:21:39,300 --> 00:21:41,400
Kochasiu, w takim razie
porozmawiam z twoją matką.
201
00:21:41,400 --> 00:21:43,100
Porozmawiasz ze mn¹!
202
00:21:43,600 --> 00:21:48,800
Powiedz temu gnojkowi,
¿e ju¿ wsadzenie go do rady by³o cudem.
203
00:21:50,200 --> 00:21:54,000
Ani siê wa¿!
Wynocha st¹d!
204
00:21:56,100 --> 00:22:00,000
- Dawaj listy!
- Ch³opcze, odbi³o ci?
205
00:22:01,200 --> 00:22:03,900
To jak bêdzie?
206
00:22:25,600 --> 00:22:28,400
Przewróci³ siê.
207
00:22:29,400 --> 00:22:33,800
Niby jakim cudem?
Jak to siê sta³o?
208
00:22:37,700 --> 00:22:39,900
To moja wina.
Wzi¹³em go wczoraj wieczorem.
209
00:22:40,400 --> 00:22:45,200
Ale wszystko wyklepiê.
Dajcie mi dwa dni!
210
00:22:46,500 --> 00:22:49,000
Zabawny z ciebie ch³opak.
211
00:22:49,200 --> 00:22:52,000
Ten kretyn Capaebomba
o wszystkim mi opowiedzia³.
212
00:22:52,200 --> 00:22:54,500
"Przewróci³ siê".
213
00:23:06,600 --> 00:23:10,900
Szukam zmyœlnego ch³opaka.
Godnego zaufania.
214
00:23:11,000 --> 00:23:13,400
Zdolnego.
215
00:23:15,100 --> 00:23:18,100
Potrzebny mi kurier.
216
00:23:19,600 --> 00:23:24,500
Trzeba zrobiæ kilka rundek po Neapolu,
zawieŸæ pakunki.
217
00:23:24,600 --> 00:23:28,900
Jeœli siê spiszesz...
Podoba ci siê motocykl?
218
00:23:31,200 --> 00:23:33,800
Bêdzie twój.
219
00:23:36,000 --> 00:23:38,600
Co ty na to?
220
00:23:39,300 --> 00:23:42,700
- Rozumiesz, co mówiê?
- Tak.
221
00:23:45,300 --> 00:23:50,000
- Mogê ci zaufaæ?
- Mo¿ecie, proszê pana.
222
00:23:53,400 --> 00:23:57,300
- Muszê lecieæ. Czeœæ.
- Do widzenia.
223
00:24:09,100 --> 00:24:12,600
- Muszê iœæ.
- No poczekaj...
224
00:24:20,000 --> 00:24:23,700
- Gessica!
- Teraz naprawdê muszê.
225
00:24:30,600 --> 00:24:33,000
Dobranoc.
226
00:24:35,900 --> 00:24:39,700
- Ju¿ pierwsza w nocy!
- Wiem, tato.
227
00:24:39,900 --> 00:24:44,700
Proszê siê nie z³oœciæ, doktorze.
To nasza pierwsza randka.
228
00:24:44,800 --> 00:24:48,000
To moja wina.
Dobranoc.
229
00:25:43,300 --> 00:25:47,000
- CzeϾ, Gennaro.
- Dobry wieczór.
230
00:25:49,500 --> 00:25:54,200
Po co ca³y ten bajzel?
Fabbretti ju¿ wam nie pasuje?
231
00:25:54,800 --> 00:25:57,500
Czy¿by nasz burmistrz
zrobi³ coœ nie tak?
232
00:25:57,600 --> 00:26:01,200
Michele Casillo jest m³odszy i lepszy.
Po prostu.
233
00:26:01,900 --> 00:26:06,500
Gennaro, wkrótce zostanê podsekretarzem
w Ministerstwie Transportu.
234
00:26:06,600 --> 00:26:10,900
Jeœli centrum logistyczne ma powstaæ tu,
to tylko dziêki mnie.
235
00:26:11,000 --> 00:26:15,200
A ty, jeœli czegoœ potrzebujesz,
daj mi po prostu znaæ.
236
00:26:15,200 --> 00:26:19,800
¯aden burmistrz
nie jest ci do niczego potrzebny.
237
00:26:20,500 --> 00:26:24,200
Myœlisz, ¿e robisz mi jak¹œ ³askê?
238
00:26:27,200 --> 00:26:30,800
Przecie¿ swoje stanowisko zawdziêczasz
jedynie mojemu ojcu.
239
00:26:30,800 --> 00:26:34,200
Ojciec zgadza siê z tym, co robisz?
Wie o tym?
240
00:26:34,300 --> 00:26:38,600
Ojciec siedzi w izolatce.
Teraz decydujê ja.
241
00:26:40,400 --> 00:26:45,700
Mnie osobiœcie gówno obchodzi,
kto zostanie burmistrzem Giugliano.
242
00:26:45,900 --> 00:26:49,900
Jednak przyjaciele poprosili mnie,
bym przekona³ ciê do zmiany zdania.
243
00:26:49,900 --> 00:26:52,500
Chodzi o to,
¿e zwracasz siê przeciwko ludziom
244
00:26:52,500 --> 00:26:55,000
stoj¹cym murem za twoim ojcem
przez wiele lat.
245
00:26:55,100 --> 00:26:58,500
Przeciwko zaufanym poplecznikom.
246
00:26:58,600 --> 00:27:02,800
Ja rozumiem, ¿e jesteœ m³ody,
pe³en zapa³u.
247
00:27:02,900 --> 00:27:05,300
S³uchaj.
248
00:27:05,500 --> 00:27:10,600
Za czas zmarnowany na te smuty
powinienem rozwaliæ ci ³eb.
249
00:27:11,300 --> 00:27:13,800
Zrozumiano?
250
00:28:54,900 --> 00:28:57,500
Co ci jest?
251
00:29:00,000 --> 00:29:02,900
- Nic.
- Na pewno?
252
00:29:22,400 --> 00:29:26,100
- Zadzwonię później.
- Zadzwonisz?
253
00:29:36,700 --> 00:29:39,500
Muszę lecieć, pa.
254
00:29:43,700 --> 00:29:46,700
Dzień dobry, doktorze.
255
00:29:49,800 --> 00:29:53,700
Co ty knujesz?
Czego ode mnie chcesz?
256
00:29:54,800 --> 00:30:00,300
Nie wiem, co panu nagadali o mnie
i mojej rodzinie, ale to zazdrośnicy.
257
00:30:00,600 --> 00:30:05,300
Naprawdę kocham Gessicę.
Tyle chciałem powiedzieć.
258
00:30:07,300 --> 00:30:09,900
Miłego dnia.
259
00:30:31,400 --> 00:30:36,800
/Jeśli klient, żeby do mnie przyjść,
/musi pokonać pół kilometra,
260
00:30:36,800 --> 00:30:43,400
- woli pójść do supermarketu.
- Wiem, że tracicie klientów.
261
00:30:45,100 --> 00:30:48,300
Przepraszam na chwilę.
262
00:30:56,200 --> 00:30:59,900
- Gennaro, drobni sprzedawcy są z nami.
- To za mało, Michele.
263
00:30:59,900 --> 00:31:03,000
Co ty, Gennaro?
Przecież dobrze nam idzie.
264
00:31:03,200 --> 00:31:07,000
Mamy całą parafię,
Stowarzyszenie Przedsiębiorców Św. Stefana,
265
00:31:07,100 --> 00:31:09,200
a jutro przekonam tych z Polisportiva.
266
00:31:09,400 --> 00:31:11,800
Fabbretti miał ostatnio
64% procent głosów.
267
00:31:12,000 --> 00:31:15,300
Musimy mu je odebrać.
Musimy przekonać lewicę.
268
00:31:15,400 --> 00:31:20,100
- A ile oni mają, 24 głosy?
- To nie jest śmieszne.
269
00:31:22,000 --> 00:31:25,400
Nie rozumiesz, że jak przegramy,
jesteśmy w dupie?
270
00:31:25,500 --> 00:31:28,900
- Gennaro, staję na głowie.
- To za mało.
271
00:31:29,000 --> 00:31:32,800
Masz chodzić od domu do domu,
zdobywać głos za głosem.
272
00:31:34,200 --> 00:31:37,100
- Dobrze.
- No to na co czekasz? Jazda!
273
00:31:38,700 --> 00:31:39,700
"Jazda".
274
00:32:17,600 --> 00:32:19,600
Zorganizowałam dla ciebie
przyjęcie wyborcze.
275
00:32:19,600 --> 00:32:23,800
Mam paru ważnych przyjaciół,
którzy mogą ci pomóc. Pokażę ci miejsce.
276
00:32:23,800 --> 00:32:26,000
Niczego od ciebie nie chcę.
277
00:32:26,200 --> 00:32:29,900
- Dość już narobiłaś.
- O co ci chodzi?
278
00:32:29,900 --> 00:32:33,000
Powiedz wreszcie,
o co ci chodzi.
279
00:32:33,000 --> 00:32:35,300
Od powrotu zachowujesz się,
jakbyś chciał mnie zabić.
280
00:32:35,300 --> 00:32:38,600
Naprawdę nie wiesz?
To zaraz ci wytłumaczę.
281
00:32:38,700 --> 00:32:42,500
W Hondurasie mieszkałem
w szałasie z Amerykaninem.
282
00:32:42,600 --> 00:32:44,600
Gadał i gadał.
Ze strachu.
283
00:32:45,300 --> 00:32:47,200
A kiedy twoje pieniądze
nie przychodziły,
284
00:32:47,200 --> 00:32:49,300
przyszli tamci
i dali mi do ręki maczetę.
285
00:32:50,000 --> 00:32:53,400
I zaczęli wrzeszczeć:
"Zabij go!".
286
00:32:53,500 --> 00:32:59,200
Błagałem, modliłem się o ratunek.
Ale nikt nie przyszedł.
287
00:32:59,700 --> 00:33:04,400
A oni wrzeszczeli:
"Zabij go albo my zabijemy ciebie".
288
00:33:05,400 --> 00:33:09,300
I zrobiłem to.
Zacząłem od obcięcia mu głowy.
289
00:33:09,400 --> 00:33:13,100
Potem obciąłem ręce,
potem dłonie.
290
00:33:13,200 --> 00:33:17,400
Pociąłem go na kawałeczki.
Teraz rozumiesz?
291
00:33:22,000 --> 00:33:26,200
Gdyby nie ja,
nadal byś był przydupasem Ciro.
292
00:33:26,300 --> 00:33:30,500
Wysłałam cię tam,
żebyś się czegoś nauczył.
293
00:33:31,300 --> 00:33:36,200
I chyba zadziałało, nie sądzisz?
Czy tylko mi się wydaje?
294
00:34:05,200 --> 00:34:10,000
2000 głosów. Może.
Tyle mogę zrobić.
295
00:34:12,600 --> 00:34:15,900
Nie rozumiem.
Proszę jaśniej.
296
00:34:16,000 --> 00:34:21,000
Ja nie wystartuję. Postaram się,
aby moje głosy przeszły na was.
297
00:34:21,000 --> 00:34:26,200
Tyle ile się uda. Ale obiecaj,
że odczepisz się od mojej córki.
298
00:34:26,900 --> 00:34:32,300
- Naprawdę myślisz, że jestem jakąś szumowiną?
- Ja nic nie myślę.
299
00:34:32,400 --> 00:34:36,600
Składam propozycję.
Przyjmujesz ją czy nie?
300
00:34:40,300 --> 00:34:42,700
Kurczę, a mówią,
że to my jesteśmy łobuzami.
301
00:34:43,600 --> 00:34:45,900
Jutro obdzwonię pacjentów.
302
00:34:46,800 --> 00:34:49,500
Zabierz ręce.
303
00:34:53,800 --> 00:34:57,600
Wrócimy do tej rozmowy po wyborach.
304
00:34:58,100 --> 00:35:00,500
Zjeżdżaj.
305
00:35:35,600 --> 00:35:38,200
To on, jazda.
306
00:35:43,600 --> 00:35:47,000
Czy pan jest szefem komisji wyborczej?
307
00:35:47,100 --> 00:35:49,800
- Halo.
- Słuchaj uważnie.
308
00:35:49,800 --> 00:35:52,200
W noc przed wyborami udasz się
do okna w kiblu
309
00:35:52,200 --> 00:35:55,600
i rzucisz nam
czystą kartę do głosowania, rozumiesz?
310
00:35:55,700 --> 00:35:58,000
Halo!
311
00:35:59,700 --> 00:36:02,200
Odwróć go.
312
00:36:02,300 --> 00:36:07,200
Dotarło do ciebie?
Zrozumiałeś, co powiedział kolega?
313
00:36:07,800 --> 00:36:11,900
- Spadamy, Capaebomba.
- Chyba zrozumiał.
314
00:36:14,000 --> 00:36:16,600
Dawaj, dawaj!
315
00:36:25,100 --> 00:36:27,500
- Szampana?
- Dziękuję.
316
00:36:27,600 --> 00:36:31,900
Państwo wybaczą,
muszę zająć się wszystkimi.
317
00:36:34,200 --> 00:36:36,600
Gennaro.
318
00:36:37,200 --> 00:36:41,200
Bracia Maturano tu są.
Znają wszystkich.
319
00:36:43,100 --> 00:36:46,400
Ale jeśli chcesz, ja pójdę.
320
00:36:46,500 --> 00:36:52,800
Dlaczego?
Chodźmy.
321
00:38:09,000 --> 00:38:12,500
Dzięki, wujku.
Wracaj do pracy.
322
00:38:29,400 --> 00:38:32,500
Nie martwcie się, chłopcy,
prowadzę w sondażach.
323
00:38:32,600 --> 00:38:35,900
Dziekuję, tylko proszę
zakreślić właściwe okienko!
324
00:38:35,900 --> 00:38:38,300
Co tu robisz, Fabbretti?
Nie możesz tu być.
325
00:38:38,300 --> 00:38:40,100
Kandydaci nie mogą
przebywać w lokalach wyborczych.
326
00:38:40,100 --> 00:38:42,400
Chyba nie będziesz robił afery.
327
00:38:42,700 --> 00:38:45,600
- Wynocha stąd?
- A ty znów chcesz robić burdel?
328
00:38:45,600 --> 00:38:53,100
Wyjdźcie stąd,
to nie będzie żadnego burdelu.
329
00:38:56,300 --> 00:39:00,700
Nareszcie zaczynam rozumieć twój plan.
Miałeś słuszność.
330
00:39:00,800 --> 00:39:06,200
Pokazujesz, że panujesz nad wszystkim.
Że zasługujesz na szacunek.
331
00:39:06,800 --> 00:39:10,800
Ale pamiętaj, że jestem
twoim najlepszym przyjacielem.
332
00:39:11,200 --> 00:39:15,700
Zawsze będę z tobą,
nawet jeśli pobłądzisz.
333
00:39:20,900 --> 00:39:24,600
Ja nie błądzę, Ciro.
Jasne?
334
00:39:57,400 --> 00:39:59,700
Szybko.
335
00:40:13,800 --> 00:40:16,400
Dzień dobry.
336
00:40:24,800 --> 00:40:28,400
- Kabina numer dwa.
- Dziękuję.
337
00:40:57,200 --> 00:40:59,600
Trzymaj.
338
00:41:04,000 --> 00:41:06,800
Teraz ty.
339
00:41:09,100 --> 00:41:13,600
/To były nieoficjalne wyniki
/z okręgu Giugliano,
340
00:41:13,600 --> 00:41:19,000
/ale dane z brakujących dzielnic
/nie są w stanie wpłynąć na wynik,
341
00:41:19,100 --> 00:41:22,800
/którym jest
/zaskakujące zwycięstwo Casillo.
342
00:41:22,900 --> 00:41:27,300
/Pokonał w tych wyborach
/dotychczasowego burmistrza Fabbrettiego.
343
00:41:27,400 --> 00:41:32,000
/Przenieśmy się
/do pozostałych okręgów...
344
00:41:32,100 --> 00:41:36,900
- Cześć, burmistrzu!
/- Gennaro, gdzie jesteś? Oblewamy!
345
00:41:37,200 --> 00:41:41,500
Wiem. Dopilnuj, żeby zjawił się
cały komitet wyborczy.
346
00:41:41,500 --> 00:41:45,100
/- A ty?
- Muszę coś załatwić.
347
00:41:46,500 --> 00:41:49,200
Do zobaczenia.
348
00:42:15,200 --> 00:42:19,800
Mam godzinę.
Powiedziałam, że będę u przyjaciółki.
349
00:42:20,000 --> 00:42:22,900
Musimy coś uczcić.
350
00:43:02,000 --> 00:43:02,700
Halo.
351
00:43:02,900 --> 00:43:06,500
Powiedziałem Gessice, że więcej
się nie zobaczymy.
352
00:43:06,800 --> 00:43:07,600
/Dziękuję.
353
00:43:08,000 --> 00:43:11,200
Ale przedtem ją przeleciałem i
spuściłem się jej do buzi.
354
00:43:11,300 --> 00:43:15,100
Żeby nie zaszła w ciążę.
355
00:44:32,100 --> 00:44:36,000
.:: GrupaHatak.pl ::.
356
00:44:36,100 --> 00:44:40,000
Tłumaczenie: Niko
Korekta: józek & neo1989
357
00:44:41,000 --> 00:44:44,950
www.NapiProjekt.pl - nowa jakosc
napisów. Napisy zostaly specjalnie
dopasowane do Twojej wersji filmu.