Gomorra.S01E07.Imma.contro.tutti.1080p.BluRay.HEVC.DD5.1.x265.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:28,080 --> 00:00:32,030
www.NapiProjekt.pl - nowa jakoœæ napisów.
Napisy zosta³y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
2
00:00:32,080 --> 00:00:35,600
Wyczyœæcie je dok³adnie,
s¹ ca³e zapaskudzone.
3
00:00:39,320 --> 00:00:42,400
Franco, proszê,
daj mi jeszcze miesi¹c.
4
00:00:42,480 --> 00:00:45,800
Te trzeba przesun¹æ.
5
00:00:45,920 --> 00:00:50,720
Giacobone,
na co ci kolejny miesi¹c?
6
00:00:50,800 --> 00:00:54,400
Daj spokój...
7
00:01:07,280 --> 00:01:12,080
Idê spaæ.
Dobranoc.
8
00:01:33,280 --> 00:01:37,000
.:: GrupaHatak.pl::.
9
00:01:37,120 --> 00:01:41,920
Gomorra [1x07]
/Imma contro tutti (Imma kontra reszta œwiata)
10
00:01:42,000 --> 00:01:46,000
T³umaczenie: józek & Niko
Korekta: neo1989
11
00:01:46,080 --> 00:01:50,000
/- Mamo, to ja, Genny.
- Co u ciebie?
12
00:01:50,080 --> 00:01:53,800
/- Dobrze. Przyjêcie siê uda³o.
- Kiedy wracasz?
13
00:01:53,920 --> 00:01:58,880
/Jestem w d¿ungli wœród zwierz¹t.
/S¹ gorsi od Cyganów, obrzydliwi.
14
00:01:59,000 --> 00:02:02,400
Naprawdê?
A spodoba³ im siê prezent?
15
00:02:02,440 --> 00:02:03,960
/Jeszcze go nie dostali.
16
00:02:04,000 --> 00:02:07,600
Wys³a³am im "Baœnie z tysi¹ca i jednej nocy".
Uciesz¹ siê.
17
00:02:07,640 --> 00:02:11,400
/- Jak to z tysi¹ca i jednej nocy?
- Taki wys³a³am.
18
00:02:11,520 --> 00:02:16,000
/- Mia³aœ wys³aæ jeszcze "300 mil do nieba"!
- Oj, zobaczysz, ¿e im siê spodoba.
19
00:02:16,080 --> 00:02:20,000
/- Nie wypuszcz¹ mnie!
- Gennaro, powiedzia³am tysi¹c i basta!
20
00:02:20,080 --> 00:02:24,400
/Ale czy nie rozumiesz,
/¿e mnie nie wypuszcz¹ do domu?
21
00:02:37,120 --> 00:02:40,800
Maria, zatrzymaj siê.
22
00:03:06,000 --> 00:03:09,400
Chcesz iœæ ze mn¹?
23
00:03:09,520 --> 00:03:13,280
Tak?
No chodŸ.
24
00:03:13,400 --> 00:03:18,200
Nie bój siê mnie,
nic ci nie zrobiê.
25
00:03:21,400 --> 00:03:27,280
Masz imiê?
Czy trzeba ci jakieœ wymyœliæ?
26
00:03:32,000 --> 00:03:35,200
Wymyœlimy ci imiê.
27
00:03:38,000 --> 00:03:42,800
Zwo³a³am was tu dziœ bo mam
coœ wa¿nego do powiedzenia.
28
00:03:42,880 --> 00:03:48,480
- Pierwsza dostawa w drodze.
- Nie czekamy na Ciro?
29
00:03:49,280 --> 00:03:52,960
Nie zaprasza³am go.
30
00:03:53,000 --> 00:03:58,320
Je¿eli cena bêdzie taka jak mówiê,
euro za gram,
31
00:03:58,320 --> 00:04:03,600
i wszystko pójdzie pomyœlnie,
cena spadnie o 20%.
32
00:04:03,640 --> 00:04:08,720
A¿ tyle?
Ca³y rynek zwróci siê przeciw nam.
33
00:04:09,680 --> 00:04:11,560
Musimy zaryzykowaæ.
34
00:04:11,600 --> 00:04:16,240
A tak¿e znaleŸæ nowe osiedle,
którego nie zna policja.
35
00:04:16,280 --> 00:04:20,880
Musimy jednak sprawiæ,
¿eby miejscowi nas pokochali.
36
00:04:21,000 --> 00:04:25,400
Interesy sprawi¹,
¿e ich osiedle bêdzie pe³ne æpunów i policji.
37
00:04:25,520 --> 00:04:32,120
Jeœli bêd¹ was kochaæ, dadz¹ wam schronienie
we w³asnym domu w razie nalotu policji.
38
00:04:32,200 --> 00:04:36,880
Nowe miejsce to nie problem.
39
00:04:37,000 --> 00:04:41,200
- Wyœlê swojego ch³opaka, niech siê rozezna.
- PojedŸmy razem.
40
00:04:53,280 --> 00:04:56,480
- Mogê prosiæ o chwilê rozmowy?
- Nie teraz, Ciro.
41
00:04:56,480 --> 00:05:00,800
Mogê przynajmniej spytaæ,
czemu nie zosta³em zaproszony?
42
00:05:00,840 --> 00:05:02,320
Poczekaj.
43
00:05:03,000 --> 00:05:04,480
Spokojnie.
44
00:05:07,280 --> 00:05:13,000
- Dla ciebie te¿ mam propozycjê.
- To w³aœnie chcia³em us³yszeæ. Poczekam.
45
00:05:13,120 --> 00:05:18,600
Dam ci znaæ.
ChodŸ, piesku.
46
00:05:24,600 --> 00:05:26,880
Cholerne cipsko.
47
00:05:28,720 --> 00:05:32,320
- Tutaj.
- Dobrze.
48
00:05:32,400 --> 00:05:34,800
- Podoba siê?
- Tak.
49
00:05:34,880 --> 00:05:40,800
Rêczê za to miejsce.
Znam tutejszych mieszkañców.
50
00:05:40,880 --> 00:05:46,400
Tu wszêdzie s¹ piwnice.
Puste, wykorzystamy je.
51
00:05:46,480 --> 00:05:50,320
Czujki ustawimy tam.
52
00:05:50,400 --> 00:05:55,600
Kolejne na balkonach i dachach.
Policja mo¿e nam nagwizdaæ.
53
00:05:55,680 --> 00:05:58,800
To bêdzie forteca,
donna Imma.
54
00:05:58,880 --> 00:06:02,200
- Przepraszam, Imma Savastano?
- Tak.
55
00:06:02,320 --> 00:06:07,920
To zaszczyt, Luca Giacobone.
Mo¿emy chwilê porozmawiaæ?
56
00:06:11,600 --> 00:06:17,680
Piêkny widok.
Interesuj¹cy.
57
00:06:20,080 --> 00:06:23,800
O czym chcia³aœ rozmawiaæ?
58
00:06:23,920 --> 00:06:27,280
Proszê usi¹œæ.
59
00:06:28,080 --> 00:06:33,400
Zna pani Franco Martucci?
Zw¹ go Leccalecca.
60
00:06:33,520 --> 00:06:38,720
- Lichwiarz.
- Tak. Ojciec mia³ sklep
z sukniami œlubnymi.
61
00:06:38,800 --> 00:06:41,600
S³abo sz³y.
62
00:06:41,680 --> 00:06:46,600
Leccalecca po¿yczy³ mu 20.000 euro.
Po miesi¹cu chcia³ odsetki.
63
00:06:46,720 --> 00:06:50,880
Po trzech miesi¹cach jeszcze wiêcej,
za¿¹da³ 70.000.
64
00:06:51,000 --> 00:06:54,800
Dwa tygodnie temu
tata siê zastrzeli³.
65
00:06:54,880 --> 00:06:58,880
Tu ka¿dy wie, kim pani jest.
66
00:06:59,000 --> 00:07:02,800
Dlatego proszê o pomoc.
67
00:07:04,480 --> 00:07:06,080
Czego oczekujesz?
68
00:07:06,080 --> 00:07:10,080
¯eby mu pani powiedzia³a,
¿e nie mamy pieniêdzy.
69
00:07:25,120 --> 00:07:27,920
- Pani Imma, dzieñ dobry.
- Dzieñ dobry, Franco.
70
00:07:28,000 --> 00:07:32,320
Coœ siê sta³o?
Sk¹d ten zaszczyt?
71
00:07:32,400 --> 00:07:37,360
- Nic takiego, mogê usi¹œæ?
- Ale¿ proszê.
72
00:07:37,400 --> 00:07:40,720
Przychodzê w imieniu dziewczyny,
dobre dziecko.
73
00:07:40,720 --> 00:07:42,760
Straci³a niedawno ojca.
74
00:07:42,800 --> 00:07:47,280
- Giacobone. Zna j¹ pan?
- Tak.
75
00:07:47,400 --> 00:07:52,320
Oczywiœcie,
to obleœna lesba.
76
00:07:52,400 --> 00:07:57,680
Jej ojciec to desperat,
który nie umia³ zarz¹dzaæ fors¹.
77
00:07:57,800 --> 00:08:07,000
By³ mi winien 70.000 euro.
Myœla³, ¿e œmieræ wyzeruje d³ug.
78
00:08:07,120 --> 00:08:10,800
Ale nie.
79
00:08:10,880 --> 00:08:16,800
Jak dosz³o do takiej sumy?
80
00:08:16,880 --> 00:08:20,080
Odsetki.
Najpierw by³o 50%.
81
00:08:20,200 --> 00:08:22,880
Potem 70%.
82
00:08:24,720 --> 00:08:27,800
70%?
83
00:08:29,200 --> 00:08:32,400
To twoje metody?
84
00:08:32,480 --> 00:08:38,200
My ryzykujemy wiêzienie,
a ty krêcisz sobie lody naszym kosztem?
85
00:08:41,120 --> 00:08:47,680
Pos³uchaj mnie uwa¿nie, Leccalecca,
bo powiem to tylko raz.
86
00:08:47,800 --> 00:08:55,120
Od dziœ mamy nowe zasady.
Jasne?
87
00:09:13,600 --> 00:09:18,200
- Dzieñ dobry.
- Witaj, Ciro, mam dobre wieœci.
88
00:09:18,240 --> 00:09:19,280
Wreszcie.
89
00:09:19,320 --> 00:09:23,080
Bêdziesz odpowiedzialny
za sprzeda¿ na nowym osiedlu.
90
00:09:23,120 --> 00:09:27,400
- Sprzeda¿ na osiedlu?
- W tej chwili chcê, ¿ebyœ zaj¹³ siê tym.
91
00:09:27,480 --> 00:09:32,600
- To zajêcie dla ch³opaczków.
- WeŸ tylu, ilu ci potrzeba.
92
00:09:32,720 --> 00:09:36,880
Zas³u¿y³em na wiêcej.
93
00:09:37,000 --> 00:09:41,600
To najlepsze,
co w tej chwili mam.
94
00:09:41,680 --> 00:09:45,800
Masz dwa dni na organizacjê wszystkiego
i otwieramy.
95
00:09:48,000 --> 00:09:53,200
- Przemyœlisz to?
- Do zobaczenia.
96
00:10:05,920 --> 00:10:09,200
- Co powiedzia³a?
- Gennaro musi natychmiast wracaæ.
97
00:10:09,320 --> 00:10:13,480
Inaczej ta suka wszystko zniszczy.
98
00:10:29,480 --> 00:10:35,120
- Co siê sta³o?
- Powiedzia³, ¿e bêdê trupem, jak nie zap³acê.
99
00:10:41,320 --> 00:10:48,080
Fajne okulary, co?
Amerykañskie, prosto z bazy NATO.
100
00:10:48,200 --> 00:10:52,400
- Podobaj¹ ci siê?
- Jest.
101
00:11:05,800 --> 00:11:09,920
Pani Immo, tak się nie robi.
102
00:11:10,000 --> 00:11:13,600
Nie jestem jednym z waszych chłoptasi.
103
00:11:13,680 --> 00:11:18,880
Chcesz zobaczyć, co się robi
z takimi jak ty, Franco Leccalecca?
104
00:11:20,400 --> 00:11:23,920
Chodźmy.
105
00:11:24,000 --> 00:11:27,200
Masz ogień, Zecchinetta?
106
00:11:31,800 --> 00:11:37,200
- Mamo, skorzystają z naszego okna.
- Jak to?
107
00:11:37,280 --> 00:11:42,200
- Immacolata Savastano mnie przysłała.
- Po co?
108
00:11:42,320 --> 00:11:47,600
Za pozwoleniem, wezmę krzesło
i sobie tu klapnę.
109
00:11:47,680 --> 00:11:50,320
- Przecieka.
- No.
110
00:11:50,400 --> 00:11:54,720
- Chłopaki to naprawią.
- Dzięki, byłoby świetnie.
111
00:11:54,800 --> 00:12:01,920
Ale panorama, jak z tarasu widokowego.
A psy będzie widać z daleka.
112
00:12:02,000 --> 00:12:07,000
Za sześć godzin zmiana.
Mógłbym prosić panią o kawę?
113
00:12:09,400 --> 00:12:12,800
Słyszysz mnie?!
114
00:12:12,880 --> 00:12:15,200
Spoks!
115
00:15:20,000 --> 00:15:24,080
Marta, są piękne.
116
00:15:24,200 --> 00:15:29,120
- Tata miał świetny gust.
- Czemu chcesz się ich pozbyć?
117
00:15:29,120 --> 00:15:33,200
Nie ma komu sprzedawać.
Mama tu nogi nie postawi.
118
00:15:33,240 --> 00:15:37,520
- A ty?
- Ja? Nie ma mowy.
119
00:15:37,600 --> 00:15:42,320
Za to marzenie
ojciec zapłacił życiem.
120
00:15:42,400 --> 00:15:45,600
Dobra.
121
00:15:46,320 --> 00:15:50,480
W takim razie
twoja mama musi poszukać kupca.
122
00:15:50,600 --> 00:15:54,720
- Znajdziemy kogoś.
- Dziękuję.
123
00:15:59,680 --> 00:16:03,120
Nie przejedziesz.
124
00:16:03,200 --> 00:16:06,720
Zawracaj.
125
00:16:25,200 --> 00:16:29,800
Poczekaj.
Teraz ty, po kolei.
126
00:16:44,320 --> 00:16:46,400
Szybciej Rosario, ruszajcie się.
127
00:16:46,480 --> 00:16:50,400
Nie pchaj się, czekaj.
Ciszej.
128
00:16:52,400 --> 00:16:58,000
Do kolejki, gdzie łazisz.
Przygotować odliczoną forsę.
129
00:16:58,800 --> 00:17:03,800
- Ja nie będę tyle czekać!
- Dajcie mi działkę!
130
00:17:03,920 --> 00:17:07,400
Uspokójcie go!
131
00:17:07,520 --> 00:17:11,920
Morda w kubeł.
Ludzie śpią.
132
00:17:13,720 --> 00:17:17,200
- Szybciej.
- Spokojnie, Ciro.
133
00:17:25,200 --> 00:17:28,720
- Otwórz.
- Dawaj.
134
00:17:29,520 --> 00:17:33,520
Uważaj na kasę.
135
00:17:41,920 --> 00:17:44,480
Czekaj.
136
00:17:47,080 --> 00:17:52,320
Uspokójcie ich wreszcie!
137
00:17:57,600 --> 00:18:02,400
Który to?
Zrobić z nim porządek!
138
00:18:02,480 --> 00:18:06,600
Zaraz urwę ci łeb i nasram do szyi,
jak się nie zamkniesz.
139
00:18:08,880 --> 00:18:12,320
Otwieraj, szybko.
140
00:18:28,080 --> 00:18:31,280
Ciro, nie rób burdelu.
141
00:18:47,520 --> 00:18:50,480
- Wie pani, co wczoraj zaszło?
- Nie.
142
00:18:50,600 --> 00:18:54,880
Ktoś strącił głowę
Matki Boskiej.
143
00:18:55,000 --> 00:18:57,920
Spokojnie, donna Imma,
załatwię to.
144
00:18:58,000 --> 00:19:04,480
Nie, tym razem to muszę być ja.
145
00:19:04,600 --> 00:19:08,720
Donna Imma,
muszę pani coś powiedzieć.
146
00:19:08,800 --> 00:19:13,920
- Wieści od Genny'ego?
- Nie mogę się z nim skontaktować.
147
00:19:14,000 --> 00:19:19,080
Ale wiem,
że znaleziono tam ciało faceta.
148
00:19:23,000 --> 00:19:27,080
- Czyje?
- Wiem tylko, że białego.
149
00:19:27,200 --> 00:19:30,880
Ciało było pocięte na kawałki.
150
00:19:34,200 --> 00:19:40,600
Moim zdaniem blefują, żeby podbić cenę.
Nie odważyliby się go tknąć.
151
00:19:41,800 --> 00:19:48,000
Ale to pani musi decydować.
Dopłacimy im?
152
00:19:50,320 --> 00:19:55,800
Nie, zostajemy przy swoim.
153
00:20:01,200 --> 00:20:04,720
W porządku!
154
00:20:31,080 --> 00:20:33,720
Chodź.
155
00:20:44,400 --> 00:20:50,200
Donna Imma, proszę, co zrobili.
156
00:20:55,000 --> 00:21:01,280
Donna Imma, tego już za wiele.
Tak urządzić naszą Madonnę.
157
00:21:01,280 --> 00:21:06,800
- Jesteśmy w rozpaczy, pomóżcie, donna Imma.
- Macie rację, jutro dostaniecie nową figurę.
158
00:21:06,840 --> 00:21:09,720
Dziękujemy.
Do zobaczenia.
159
00:21:09,800 --> 00:21:16,080
Chciałabym przedstawić wam moją córkę.
Pozwolicie?
160
00:21:16,200 --> 00:21:20,880
No to chodźmy.
161
00:21:24,600 --> 00:21:28,400
- Ciro, musimy pogadać.
- O czym?
162
00:21:28,480 --> 00:21:32,080
Zebrałam tygodniówki na dzielnicy.
Są tam.
163
00:21:32,200 --> 00:21:38,600
- Ty zebrałaś?
- Chcesz je czy nie? Są tam.
164
00:21:43,520 --> 00:21:46,200
- To moja córka.
- Cześć.
165
00:21:47,400 --> 00:21:49,520
Czekaj.
166
00:21:49,720 --> 00:21:52,600
Zrobiła to dla pani.
167
00:21:52,720 --> 00:21:59,200
Marzy o pracy.
Może znalazłoby się coś dla niej?
168
00:21:59,280 --> 00:22:03,920
- Pani wszystko może.
- Coś znajdziemy, mam już nawet pomysł.
169
00:22:06,320 --> 00:22:11,560
- Przesuńcie się.
- Czas na deser.
170
00:22:11,600 --> 00:22:15,600
Powiedz donnie Immie, że następnym
razem to my zbierzemy pieniądze.
171
00:22:15,640 --> 00:22:16,080
Właśnie!
172
00:22:16,080 --> 00:22:18,480
A ona mówi, że macie lepiej pilnować
porządku w nocy.
173
00:22:18,600 --> 00:22:22,960
Ale nas jest 15, a ćpunów 2000!
174
00:22:23,000 --> 00:22:29,280
- Powtarzam jej słowa.
- Przekaż jej, że chcemy premię.
175
00:22:29,400 --> 00:22:32,200
- Nie teraz.
- Jak ty masz w ogóle na imię?
176
00:22:32,480 --> 00:22:37,000
- Luca.
- Dobre! Jesteś facet czy dziewczyna?
177
00:22:37,120 --> 00:22:41,480
- Masz fiuta?
- Większego od twojego.
178
00:22:41,520 --> 00:22:45,920
- A chcesz się przekonać, kwiatuszku?
- Oszczędź pierdolenia i zapamiętaj na przyszłość.
179
00:22:46,000 --> 00:22:50,080
Męskość siedzi tu, nie w spodniach.
180
00:22:50,800 --> 00:22:56,720
Zamknijcie wreszcie japy!
Pospiesz się, bo zaczynam się wkurwiać.
181
00:22:57,400 --> 00:23:04,480
Musimy się dobrze sprawować. Czy to jasne?
Bellillo, idź do wozu, zaraz przyjdę.
182
00:23:04,600 --> 00:23:09,000
Nikt nie ma prawa się na nas skarżyć,
nikt.
183
00:23:09,120 --> 00:23:13,680
Nie chcę żadnych skarg, a w nocy ma
tu być jak makiem zasiał.
184
00:23:13,800 --> 00:23:18,320
Na motorach jeździcie bez kasków,
odkryte twarze.
185
00:23:18,400 --> 00:23:24,000
W autach stróżujecie z rękami na
kierownicy przy zapalonym górnym świetle.
186
00:23:24,040 --> 00:23:27,120
- Jasne, Trak?
- Pewnie!
187
00:24:23,120 --> 00:24:27,800
To mnie chcieli zabić.
Chodziło im o mnie.
188
00:24:27,920 --> 00:24:32,480
- Ciro, jesteśmy z tobą.
- Mówiłem, że konkurencja się wścieknie.
189
00:24:32,600 --> 00:24:35,680
Spokój. Wszyscy.
190
00:24:35,680 --> 00:24:39,920
Jeśli mnie nie poprzecie, sam się z nimi
policzę.
191
00:24:39,920 --> 00:24:41,760
Tu nie o ciebie chodzi.
192
00:24:41,800 --> 00:24:44,080
Proszę się nie martwić.
Tym razem ja to załatwię.
193
00:24:44,120 --> 00:24:47,000
Ale co ty chcesz załatwiać?
194
00:24:48,080 --> 00:24:52,320
Naprawdę sobie uroiłeś, że chodzi
o ciebie?
195
00:24:52,400 --> 00:24:57,280
Ciro di Marzio, mają cię gdzieś.
Zrozum to.
196
00:24:57,400 --> 00:25:03,120
Chodzi im o całą rodzinę Savastano.
197
00:25:03,200 --> 00:25:09,920
Tak, donna Imma, dlatego nie będziemy
siedzieć tu jak szczury. Musimy zareagować.
198
00:25:10,000 --> 00:25:14,320
- Mam informację, że to sprawka braci
Martonich.
- Znam ich.
199
00:25:14,400 --> 00:25:18,080
- Pojadę tam z Rosario.
- Niech Malamore to zrobi.
200
00:25:18,200 --> 00:25:23,520
- Jadę z nimi.
- Ty robisz to, co ja każę.
201
00:25:23,600 --> 00:25:29,120
Wracaj zaj¹æ siê osiedlem.
Koniec spotkania.
202
00:25:29,200 --> 00:25:32,600
Idziemy, Maria.
203
00:26:21,600 --> 00:26:26,400
Najœwiêtsza Panienka jest z tob¹,
204
00:26:26,480 --> 00:26:31,200
rozjaœnia ci drogê jej blask.
205
00:26:31,280 --> 00:26:36,200
Przyjmij jej wieczn¹ mi³oœæ,
a nigdy nie bêdziesz ju¿ sam.
206
00:26:36,320 --> 00:26:40,720
Œpiewaj Najœwiêtsza Maryjo,
207
00:26:40,800 --> 00:26:45,400
królowo i matko nam.
208
00:26:45,520 --> 00:26:50,200
Wys³uchaj pokornych mod³ów,
b¹dŸ z nami u nieba bram.
209
00:26:50,320 --> 00:26:54,200
Chwalmy Maryjê œwiêt¹,
rozjaœnia nam drogê jej blask...
210
00:27:49,680 --> 00:27:53,360
- Ekipa gotowa.
- Jesteœmy spóŸnieni, Rosario.
211
00:27:53,400 --> 00:27:55,920
- Procesja wszystko stopuje.
- Podobno dziœ ma³o sprzedaliœcie?
212
00:27:56,000 --> 00:27:59,400
Jak mamy pracowaæ w takich
warunkach? IdŸcie.
213
00:28:03,000 --> 00:28:09,120
I ¿adnych ha³asów podczas procesji.
214
00:28:45,400 --> 00:28:51,120
- le sypiasz?
- Nie, sk¹d¿e.
215
00:28:52,080 --> 00:28:55,200
Jestem tylko trochê zmêczona.
216
00:28:55,280 --> 00:29:00,000
Wygl¹dasz na wykoñczon¹.
217
00:29:00,080 --> 00:29:06,720
Martwiê siê o Genny'ego,
znasz go przecie¿.
218
00:29:07,520 --> 00:29:12,880
Nie wiem, co ostatnio porabia.
Nie wiem nic.
219
00:29:15,280 --> 00:29:21,520
Powiedz, czy pope³ni³am b³¹d?
220
00:29:21,600 --> 00:29:26,200
Imma, mia³em sen.
221
00:29:26,320 --> 00:29:31,680
- Sen?
- ¯e lata³em.
222
00:29:33,520 --> 00:29:39,400
Ty te¿.
A pod nami by³o mnóstwo zwierz¹t.
223
00:29:39,520 --> 00:29:45,120
Lwy... i Genny te¿ tam by³.
224
00:29:45,200 --> 00:29:49,520
Na swoim rowerku.
225
00:29:49,600 --> 00:29:55,120
- Genny to kochany ch³opak.
- To fakt.
226
00:30:04,080 --> 00:30:05,960
Imma.
227
00:30:06,000 --> 00:30:11,520
Nie bój siê.
228
00:30:12,720 --> 00:30:16,480
Nie wolno ci siê baæ.
229
00:30:17,200 --> 00:30:25,800
Nie bojê siê.
Nie bêdê.
230
00:30:41,400 --> 00:30:44,800
WypuϾcie mnie.
231
00:32:02,720 --> 00:32:06,800
Pomocy!
232
00:32:06,880 --> 00:32:09,680
Proszê!
233
00:32:12,720 --> 00:32:15,400
Pomocy!
234
00:32:58,320 --> 00:33:01,120
- Daj to.
- Przelicz dok³adnie.
235
00:34:02,080 --> 00:34:06,000
Szybko!
236
00:34:17,600 --> 00:34:21,600
- Uciekamy!
- Szybko!
237
00:34:21,680 --> 00:34:25,920
- Ruchy!
- Schowaj to!
238
00:34:26,000 --> 00:34:31,000
- Na górê!
- Lecimy!
239
00:34:54,000 --> 00:34:57,000@
Zamykaj, Rosa!
240
00:35:14,200 --> 00:35:20,720
/W³adze w Neapolu wzmog³y kontrole
/w poszukiwaniu narkotyków.
241
00:35:20,800 --> 00:35:25,920
/Sprawa ma zwi¹zek
/z brutalnym zabójstwem Marty Giacobone,
242
00:35:26,000 --> 00:35:30,600
/któr¹ zastrzelono w bia³y dzieñ
/w masarni na jej w³asnym osiedlu.
243
00:35:30,720 --> 00:35:34,520
/Dziewczyna sta³a siê przypadkow¹
/ofiar¹ mafijnych porachunków...
244
00:35:35,120 --> 00:35:38,720
Musimy zorganizowaæ spotkanie.
Chwilowo nie chcê ¿adnej wojny.
245
00:35:38,800 --> 00:35:44,720
Mo¿e i chc¹ zabiæ nas wszystkich,
ale najpierw us³ysz¹ co mam do powiedzenia.
246
00:35:44,800 --> 00:35:49,080
Donna Imma, to oznaka s³aboœci.
247
00:35:49,120 --> 00:35:55,920
Kiedy chc¹ i gdzie chc¹.
Choæby nawet w ich domach.
248
00:35:58,000 --> 00:36:03,920
Don Pietro Savastano nie
pochwali³by tego.
249
00:36:06,200 --> 00:36:11,520
I gdzie jest Gennaro?
Czy on w ogóle ¿yje?
250
00:36:12,000 --> 00:36:18,720
A co ciê to obchodzi?
Do czego jest ci tak potrzebny?
251
00:36:18,800 --> 00:36:24,520
Łudzisz się, że jak wróci,
coś się dla ciebie zmieni?
252
00:36:24,600 --> 00:36:29,920
Robisz to, co ci każę i tyle.
Bez dyskusji.
253
00:36:34,520 --> 00:36:37,920
A teraz wynocha.
254
00:36:38,000 --> 00:36:41,120
Wszyscy.
255
00:36:41,200 --> 00:36:43,680
Żegnam.
256
00:37:12,280 --> 00:37:18,400
Nie chcę wojny,
krwi i policji na karku.
257
00:37:18,520 --> 00:37:23,920
Chcę natomiast, żebyście docenili to,
co zrobił mój syn Genny w Hondurasie.
258
00:37:24,000 --> 00:37:28,400
Zaproponujemy wam najlepszy towar
po rewelacyjnej cenie.
259
00:37:28,520 --> 00:37:32,880
Będą stałe dostawy,
pewny transport - żadnych niespodzianek.
260
00:37:33,000 --> 00:37:36,760
A wszystko tylko dzięki Genny'emu.
261
00:37:36,800 --> 00:37:43,400
Sprzedamy wam towar po atrakcyjnych cenach,
wszyscy będą zadowoleni.
262
00:37:44,520 --> 00:37:48,200
Ale to my wykonaliśmy
najcięższą robotę.
263
00:37:48,280 --> 00:37:53,800
Dlatego my ustalamy zasady i kropka.
264
00:37:55,280 --> 00:38:01,280
Ale jeśli chcecie,
możemy iść na wojnę.
265
00:38:11,400 --> 00:38:15,600
Wiem, co sobie myślicie.
266
00:38:16,880 --> 00:38:23,400
Dzielicie ludzi na tych, którzy nie zabijają
i tych, którzy zabijają.
267
00:38:23,520 --> 00:38:29,520
I sądzicie, że będąc kobietą,
należę do pierwszej kategorii.
268
00:38:30,400 --> 00:38:34,280
Mylicie się.
269
00:40:15,280 --> 00:40:19,120
Ciebie też powinienem zabić.
270
00:40:27,520 --> 00:40:30,520
.:: GrupaHatak.pl::.
271
00:40:30,600 --> 00:40:34,600
Tłumaczyli: józek & Niko
Korekta: neo1989
272
00:40:35,600 --> 00:40:39,550
www.NapiProjekt.pl - nowa jakosc napisów.
Napisy zostaly specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.