TranslateSubtitles.org

The.Ape.Woman(La-Donna-Scimmia).1964.720p.BluRay.x264.AAC-YIFY-EN.srt Polish (pl) subtitles

Download subtitles

Subtitle preview:

1
00:01:09,986 --> 00:01:15,370
KOBIETA MAŁPA

2
00:02:31,703 --> 00:02:35,357
Święty Teofil też, Matko.
- Tak, nie pomyślałam o tym.

3
00:02:35,962 --> 00:02:37,845
Możemy zaczynać, Ojcze?

4
00:02:38,123 --> 00:02:40,702
Synu mój, nigdy nie mogę
zapamiętać twojego imienia.

5
00:02:40,865 --> 00:02:43,448
Antonio, jak święty.
- Jak miło.

6
00:02:43,588 --> 00:02:46,718
Aby głośnik działał, naciśnij
przycisk.

7
00:02:48,741 --> 00:02:49,952
Uważaj.

8
00:02:50,650 --> 00:02:51,879
Możemy?

9
00:02:52,066 --> 00:02:54,915
Przepraszam, Ojcze, czy mogę
powiedzieć kilka słów?

10
00:02:55,063 --> 00:02:56,800
Tak, Matko Przełożona.

11
00:02:58,025 --> 00:02:59,657
Moi drodzy seniorzy…

12
00:02:59,707 --> 00:03:03,250
Nie, nie, nie zdejmujcie czapek,
bo się przeziębicie.

13
00:03:03,599 --> 00:03:05,472
Teraz zobaczycie pokaz…

14
00:03:05,522 --> 00:03:07,533
Zdejmij czapkę!
- …ojca misjonarza,

15
00:03:07,699 --> 00:03:10,050
Po pokazie złożycie ofiarę…

16
00:03:10,101 --> 00:03:12,059
On zawsze ma na sobie czapkę!
- …i znaczki

17
00:03:12,109 --> 00:03:15,806
które zebraliśmy dla zbawienia
biednych czarnych… - Cicho!

18
00:03:17,081 --> 00:03:18,426
Moi drodzy przyjaciele,

19
00:03:19,088 --> 00:03:23,049
Moi drodzy przyjaciele, te
dokumenty, które zobaczycie,

20
00:03:23,304 --> 00:03:25,712
są dowodem apostolatu,

21
00:03:26,192 --> 00:03:27,365
bolesnego,

22
00:03:27,639 --> 00:03:28,967
chwalebnego,

23
00:03:29,100 --> 00:03:30,407
ale koniecznego.

24
00:03:31,401 --> 00:03:35,469
Bóg płacze, dopóki jest jeden
poganin na powierzchni ziemi.

25
00:03:35,519 --> 00:03:36,742
Cicho! Cisza!

26
00:03:36,792 --> 00:03:39,962
Bóg płacze, dopóki jest jeden
poganin na powierzchni ziemi!

27
00:03:40,012 --> 00:03:43,186
Co?
Cisza! To jest film naukowy.

28
00:03:43,236 --> 00:03:45,410
Cisza. Bądźcie cicho!

29
00:03:45,619 --> 00:03:48,177
Zmień to, zmień to!
- Już, Ojcze.

30
00:03:48,718 --> 00:03:51,699
Spójrz, nasz misjonarz z
piękną czarną kobietą!

31
00:03:52,649 --> 00:03:54,085
Sprawdź to!

32
00:03:54,135 --> 00:03:58,492
Tak, tak, on straszy ludzi!
Tylko spójrz!

33
00:04:00,064 --> 00:04:03,577
Życie misjonarza to coś, co?
- Cisza!

34
00:04:04,399 --> 00:04:06,361
Fajne urządzenie. Jest niemieckie.

35
00:04:06,411 --> 00:04:09,946
Przypomina mi jedno, które
kupiłem w Monte Carlo dawno temu.

36
00:04:09,996 --> 00:04:12,031
Ale ten jest doskonalszy.

37
00:04:13,728 --> 00:04:15,699
<i>Zaśmialiście się.</i>

38
00:04:16,192 --> 00:04:17,753
Rossi.
- Co?

39
00:04:17,803 --> 00:04:20,038
Potrafisz to obsłużyć?
- Jasne.

40
00:04:20,088 --> 00:04:25,134
Pracowałem ze bardziej
skomplikowanymi urządzeniami.
- OK, idę zobaczyć, co jest do jedzenia.

41
00:04:25,184 --> 00:04:28,760
Kontynuuj to. Te są już zrobione.
- Śmiało.

42
00:04:28,810 --> 00:04:32,263
Więc zrób te.
- Zostaw to mnie. Nie martw się.

43
00:04:34,516 --> 00:04:37,543
Śledź ojca misjonarza.
- <i>Okrutne!</i>

44
00:04:39,023 --> 00:04:41,612
<i>Zastanówcie się nad tym, co
wam mówię.</i>

45
00:04:42,308 --> 00:04:43,583
<i>Okrutne!</i>

46
00:04:44,315 --> 00:04:46,358
Przepraszam. Mogę?

47
00:04:46,408 --> 00:04:48,238
Dzień dobry.
- Anna.

48
00:04:49,026 --> 00:04:51,365
Dzień dobry, panno.
- Dzień dobry. Kim pan jest?

49
00:04:51,415 --> 00:04:53,297
Operator projektora.
- A kto pana przysłał?

50
00:04:53,347 --> 00:04:56,005
Matka Przełożona na <i>lunch</i>.
- A co to jest <i>lunch</i>?

51
00:04:56,055 --> 00:04:58,955
Coś do jedzenia.
- Jeść? To domowe jedzenie.

52
00:04:59,005 --> 00:05:02,292
Samoobsługa. Sam się obsłużę.
- Papryka, ziemniaki, ryba.

53
00:05:02,342 --> 00:05:05,404
Nie lubię ryb. Czy to boćwina?
- Proszę się częstować.

54
00:05:05,454 --> 00:05:08,685
Jest też mięso po pizzaiola.
- Jeśli można, spróbuję.

55
00:05:12,521 --> 00:05:14,657
Gorące.
- Mięso po pizzaiola.

56
00:05:14,796 --> 00:05:18,048
Spróbuj. Jeśli Matka Przełożona
pozwala, weź, co chcesz.

57
00:05:18,098 --> 00:05:21,846
Tak, dziękuję. Róbcie swoje
i zostawcie to mnie.

58
00:05:21,994 --> 00:05:24,202
Krój dalej.
Na co się gapisz?

59
00:05:24,252 --> 00:05:27,198
Antonietta, kończ sprzątać. Szybko.

60
00:05:27,248 --> 00:05:29,506
Czy macie chleb, proszę?
- Proszę.

61
00:05:29,749 --> 00:05:32,350
Widzę, że jest też ser.
Tylko mały kawałek.

62
00:05:32,452 --> 00:05:33,616
Proszę.

63
00:05:34,955 --> 00:05:36,785
Dziękuję.
- Chleb jest bardzo dobry.

64
00:05:36,835 --> 00:05:39,208
Trochę chleba. Mało jem.
Spadaj, kocie.

65
00:05:39,258 --> 00:05:42,213
Dużo tu tego.
- Chętnie napiłbym się wina.

66
00:05:42,263 --> 00:05:45,333
Bez wina nie mogę jeść.
- Zaraz. Nie pomyślałem o tym.

67
00:05:46,163 --> 00:05:47,892
Wyłącz palnik!

68
00:05:49,920 --> 00:05:53,111
Odejdź! Nie jadł?
- To tylko mały kotek.

69
00:05:54,935 --> 00:05:56,739
Wystarczy trochę mleka.

70
00:05:57,416 --> 00:05:59,622
Oto wino.
- Dzięki wielkie.

71
00:05:59,672 --> 00:06:02,497
Jak brudno! Zrób miejsce…!
- W niedzielę zabiorę cię na tańce, co?

72
00:06:02,547 --> 00:06:06,591
Tańce? Jestem mężatką, 10 dzieci!
Jakby mąż usłyszał, zabiłby cię!

73
00:06:06,641 --> 00:06:09,252
Nawet z 10 dzieci można jeszcze
iść potańczyć, nie?

74
00:06:09,302 --> 00:06:13,057
Nie mogę iść tańczyć.
- Pójdziemy tańczyć! Pójdziemy!

75
00:06:13,244 --> 00:06:15,964
Moja dziewczyna też.
- Zabiorę was wszystkich na tańce.

76
00:06:16,014 --> 00:06:18,346
Zatańczyć polkę.
- Pani też, panno? Polkę?

77
00:06:18,396 --> 00:06:20,248
Polki już się nie tańczy.

78
00:06:20,298 --> 00:06:22,930
Ach, no cóż, to…
- Nauczę panią Hully-Gully.

79
00:06:22,980 --> 00:06:26,095
Znam, ale ona…
- Umiesz pani? Dobrze!

80
00:06:26,623 --> 00:06:27,886
Chodźmy tańczyć.

81
00:06:29,128 --> 00:06:31,858
Zabierzemy też tę młodą damę.
Prawda, panno?

82
00:06:33,554 --> 00:06:35,228
Panno, mówię do pani.

83
00:06:36,120 --> 00:06:38,812
Nie chce pani pójść
z nami potańczyć w niedzielę?

84
00:06:40,295 --> 00:06:43,283
Ona jest głucha?
Panno, mówię do pani!

85
00:06:43,596 --> 00:06:46,324
Za kogo się uważasz? Sofię Loren?

86
00:06:47,725 --> 00:06:49,275
Chodź tu. Chodź tu.

87
00:06:51,321 --> 00:06:54,035
Ona ma włosy na całym ciele

88
00:06:54,085 --> 00:06:55,487
i nawet na twarzy.

89
00:06:55,537 --> 00:06:57,754
Jej matka jest szalona.
- Szalona?

90
00:06:57,804 --> 00:06:59,079
Cicho. Cicho.

91
00:06:59,997 --> 00:07:01,421
Włosy na całym ciele?

92
00:07:02,210 --> 00:07:04,400
Ale nie ma w tym nic złego!

93
00:07:04,541 --> 00:07:08,246
Jej się tak podoba, to niech tak
będzie. - "Włochata kobieta, święta."

94
00:07:08,989 --> 00:07:10,825
Widzisz, co zrobiłeś?

95
00:07:10,875 --> 00:07:13,464
Teraz patrz, płacze.
Widzisz, co zrobiłeś?

96
00:07:13,605 --> 00:07:15,800
Ale co ja zrobiłem?
- Ona płacze!

97
00:07:15,850 --> 00:07:19,520
Nie wiedziałem, że ją obrażę.
Panno, przepraszam!

98
00:07:19,692 --> 00:07:22,444
Panno!
- Ona płacze. Przestańcie.

99
00:07:22,992 --> 00:07:24,142
Panno!

100
00:07:26,479 --> 00:07:28,441
Panno, przepraszam.

101
00:07:28,716 --> 00:07:32,339
Nie wiedziałem, że cię urażę.
Przepraszam, panno.

102
00:07:33,164 --> 00:07:35,080
Wybaczysz mi?
- Tak.

103
00:07:35,130 --> 00:07:38,434
Skoro mi wybaczyłaś,
możesz się pokazać?

104
00:07:38,757 --> 00:07:42,900
No chodź, nie bądź dzieckiem. No!
Dobrze, zostanę tu całą noc.

105
00:07:42,950 --> 00:07:45,624
Musisz coś zjeść, prawda?
- Niech zobaczy twoją twarz.

106
00:07:45,917 --> 00:07:47,168
Zostawcie mnie w spokoju!

107
00:07:48,417 --> 00:07:51,424
Ona jest pod moją opieką.
- Jak masz na imię?

108
00:07:51,474 --> 00:07:52,708
Maria.

109
00:07:52,758 --> 00:07:57,041
Mario, nie pokażesz mi się trochę?
Tylko na sekundę. Chwileczkę. No.

110
00:07:58,015 --> 00:07:59,728
Chyba sobie żartujesz.

111
00:07:59,778 --> 00:08:02,747
Nic nie widziałem.
Pozwól mi dobrze popatrzeć. No.

112
00:08:05,621 --> 00:08:09,806
Dlaczego jesteś taka poufała?
Nie jedliśmy razem zupy.

113
00:08:10,162 --> 00:08:12,381
Obrażamy się?
Pozwól mi zobaczyć.

114
00:08:15,233 --> 00:08:18,668
No cóż, myślałem, że zobaczę
nie wiadomo co? A co widzę?

115
00:08:19,452 --> 00:08:22,610
Trochę brody i tyle.
Byłem w Cottolengo, wiesz?

116
00:08:22,660 --> 00:08:24,652
Widziałem tam więcej.

117
00:08:24,702 --> 00:08:27,898
Taka rzecz nie była nawet
warta przerywania jedzenia.

118
00:08:29,834 --> 00:08:32,328
Widzisz? Dżentelmen nie umarł.

119
00:08:32,521 --> 00:08:36,513
On jest bardzo czuły. Kocha cię.
Ożeni się z tobą, rozumiesz?

120
00:08:38,383 --> 00:08:40,855
Tak, ale jej ręce też są owłosione.

121
00:08:41,027 --> 00:08:43,855
I jej ciało też.
Wygląda jak małpa.

122
00:08:45,394 --> 00:08:46,786
To tak wygląda.

123
00:09:05,538 --> 00:09:07,484
Dlaczego płaczesz?

124
00:09:08,161 --> 00:09:11,188
Czyli teraz ja jestem tym, który
przeszkadza? Wybacz!

125
00:09:11,672 --> 00:09:15,045
Chwileczkę,
kto ma brodę? Ty czy ja?

126
00:09:15,461 --> 00:09:18,055
Więc to ja powinienem się bać,
przepraszam!

127
00:09:18,105 --> 00:09:20,073
Dlaczego uciekasz?
- Znowu to robi.

128
00:09:20,130 --> 00:09:21,791
Pilnuj swojego nosa!

129
00:09:22,793 --> 00:09:24,965
Cicho! Spokój!

130
00:09:25,015 --> 00:09:28,068
Uspokój się! Nie zamierzam jej zjeść!
Odwróć się.

131
00:09:28,230 --> 00:09:31,708
Pozwól mi zobaczyć. Daj zobaczyć!
Co robisz? Płaczesz?

132
00:09:32,020 --> 00:09:33,675
No, wydmuchaj.
- Jesteś wredny!

133
00:09:33,725 --> 00:09:34,996
Wydmuchaj nos!

134
00:09:35,058 --> 00:09:38,490
Wydmuchaj. Wiesz, że jesteś
jedyna na świecie?

135
00:09:38,540 --> 00:09:42,136
Jestem sierotą!
- Mam pewne rzeczy na myśli…

136
00:09:42,413 --> 00:09:44,847
Chodź, jesteś piękna, wspaniała.

137
00:09:44,897 --> 00:09:47,613
Chodź, wyjdź na światło,
żebym mógł ci się lepiej przyjrzeć.

138
00:09:47,663 --> 00:09:49,885
Ile masz lat?
- Nie wiem.

139
00:09:49,943 --> 00:09:52,031
Nie wiesz, ile masz lat?
- Nie.

140
00:09:52,081 --> 00:09:54,581
Długo tu jesteś?
- Nie wiem.

141
00:09:54,631 --> 00:09:57,784
Nie chciałabyś wyjechać?
Powiedz prawdę, prawda?

142
00:09:57,939 --> 00:10:01,014
Ale ja nigdy nie wyjeżdżałam!
- Dlaczego nie? Nigdy nie wyjechałaś?

143
00:10:01,064 --> 00:10:04,255
Wiem dlaczego: wstydzisz się i…
Zostawisz mnie w spokoju?

144
00:10:04,305 --> 00:10:06,267
Mówię o poważnych sprawach.

145
00:10:06,381 --> 00:10:09,173
Tutaj… tutaj mam swoje łóżko,
jem każdego dnia…

146
00:10:09,457 --> 00:10:12,387
Bzdura, jesteś tu, bo nie wiesz,
gdzie się podziać.

147
00:10:12,437 --> 00:10:15,495
Ale mogę cię postawić w pozycji,
z której będziesz dumna. Spójrz na mnie.

148
00:10:15,787 --> 00:10:18,553
Nie chciałabyś żyć jak inni?
Wychodzić ze mną?

149
00:10:18,911 --> 00:10:22,223
Powiedz prawdę, że byś chciała.
I że uważasz mnie za geniusza.

150
00:10:22,442 --> 00:10:23,769
Geniusza, rozumiesz?

151
00:10:23,819 --> 00:10:25,715
Wypuszczę cię stąd.
- Ale...

152
00:10:26,016 --> 00:10:28,374
Wiesz, kim jest artysta?

153
00:10:28,424 --> 00:10:30,530
Ale tu mi dobrze!
- Łuskać ziemniaki?

154
00:10:30,580 --> 00:10:33,242
Ale ja nie mogę wyjść!
- Dlaczego nie możesz?

155
00:10:33,292 --> 00:10:37,904
Zrobię z ciebie artystę. Będą
prosić o autograf, podziwiać cię.

156
00:10:37,954 --> 00:10:41,141
Nie rozumiesz?
Jestem impresario.

157
00:10:41,191 --> 00:10:45,046
Znasz braci Cavallini?
Byłem ich impresario.

158
00:10:48,855 --> 00:10:50,311
Antonio!

159
00:10:50,779 --> 00:10:51,984
Anto'!

160
00:10:59,014 --> 00:11:01,070
Już idę! Już idę!

161
00:11:07,749 --> 00:11:09,384
Spokojnie!

162
00:11:10,795 --> 00:11:14,596
Przywiozłem drzewo, ale ci idioci
nie chcą mnie przepuścić!

163
00:11:14,646 --> 00:11:17,409
Tu jest mnóstwo rzeczy!
- Proszę pani.

164
00:11:20,656 --> 00:11:22,126
A ci idioci?

165
00:11:23,012 --> 00:11:26,511
Hej! No co? Co tu się dzieje?
To jest mój biznes!

166
00:11:26,561 --> 00:11:29,370
Ty rób swoje, a ja swoje! OK?

167
00:11:29,420 --> 00:11:32,916
A gdzie to drzewo idzie?
- Do mojego garażu. Masz coś przeciw?

168
00:11:34,686 --> 00:11:36,820
Możemy mówić po kolei?

169
00:11:36,870 --> 00:11:39,254
Mów do mnie!
- To powiedz coś.

170
00:11:39,304 --> 00:11:41,498
Chcę wiedzieć, gdzie idzie to drzewo!

171
00:11:41,548 --> 00:11:43,261
Może żyjmy i dajmy żyć innym?

172
00:11:43,311 --> 00:11:46,049
Co znaczy "żyć i dać żyć"?
Powiedz mi, proszę pana.

173
00:11:46,099 --> 00:11:50,542
Wyjaśnię to od razu, jeśli mogę
mówić. Porozmawiamy o znaczkach?

174
00:11:50,592 --> 00:11:53,821
O podatkach na sprzęt?
- Wszystko tu jest w porządku!

175
00:11:53,871 --> 00:11:57,674
Ale musimy porozmawiać z policją
i sierżantami!

176
00:11:57,724 --> 00:12:00,023
Dajcie spokój, przepuśćcie drzewo.

177
00:12:04,615 --> 00:12:05,984
Chodźmy.

178
00:12:06,034 --> 00:12:08,525
Rozumiesz, czy nie?
Nie niszczcie rzeczy!

179
00:12:08,575 --> 00:12:09,812
Tędy. Zróbcie miejsce!

180
00:12:11,175 --> 00:12:15,182
Rozumiesz, w tej okolicy są
miliony! Pieniądze, rozumiesz?

181
00:12:15,581 --> 00:12:18,225
Nie martw się tym.
Idź stąd. Idź.

182
00:12:18,275 --> 00:12:20,841
Anto', dobrze jest?
- Do przodu, no!

183
00:12:28,264 --> 00:12:30,222
Uważaj! Uważaj!

184
00:12:30,395 --> 00:12:33,918
Anto', 20 000 lirów!
Spójrz na te piękne gałęzie!

185
00:12:34,066 --> 00:12:36,562
20 000 lirów!
- Tak, wiem.

186
00:12:38,817 --> 00:12:40,358
Opuść pień!

187
00:12:49,454 --> 00:12:50,734
Stop!

188
00:12:51,404 --> 00:12:55,276
Czekaj, ja się nim zajmę.
- Tutaj, włóż to w dziurę.

189
00:12:55,326 --> 00:12:59,184
Daj mi 20 000 lirów, a ja to tam
włożę. - Te 20 000 lirów! Ufasz mi?

190
00:12:59,349 --> 00:13:02,162
Lepiej ci nie ufać, Anto'!
- Wsadź roślinę.

191
00:13:02,212 --> 00:13:05,829
Gdzie mamy to wsadzić?
- Opuść to, młody. Delikatnie.

192
00:13:05,879 --> 00:13:08,544
Nie łam gałęzi.
To ważne.

193
00:13:09,114 --> 00:13:10,779
Maria! Maria!

194
00:13:10,829 --> 00:13:12,722
Wstawaj, drzewo już jest.

195
00:13:19,434 --> 00:13:20,780
Maria?

196
00:13:21,210 --> 00:13:25,141
Co ty tam robisz?
No dalej, nie łuskaj ziemniaków tak wcześnie.

197
00:13:25,305 --> 00:13:27,625
I nie zakrywaj się, na Matkę Boską!

198
00:13:27,675 --> 00:13:29,669
Jestem już do tego przyzwyczajona,
nie? Odkryj się.

199
00:13:29,719 --> 00:13:31,966
Ale się wstydzę.
- Dlaczego? Nikogo tu nie ma.

200
00:13:32,016 --> 00:13:34,093
Drzewo jest, możemy zacząć pracować.

201
00:13:34,143 --> 00:13:36,321
Daj mi 20 000 lirów,
albo on nie odejdzie.

202
00:13:36,371 --> 00:13:37,619
Nic nie mam.

203
00:13:37,669 --> 00:13:40,309
Nie udawaj głupiego:
"Nic nie mam!", "Nic nie mam!"

204
00:13:40,359 --> 00:13:42,920
Trzymasz swoje pieniądze…
ukryte pod łóżkiem.

205
00:13:43,084 --> 00:13:45,655
Nic nie mam, przysięgam.
- Wiesz, że jesteś uparty?

206
00:13:45,796 --> 00:13:50,167
Nie widzisz, że za każde 1000,
które włożysz, dostaniesz 10 000.

207
00:13:50,364 --> 00:13:52,538
Albo mi nie ufasz? Eh? No dalej!

208
00:13:52,588 --> 00:13:55,023
Ale skąd wiedziałeś,
że pieniądze są pod łóżkiem?

209
00:13:55,453 --> 00:13:57,526
Wiem wszystko, moja droga.

210
00:13:58,712 --> 00:14:01,074
Daj mi trochę pieniędzy,
bo on czeka.

211
00:14:01,189 --> 00:14:04,652
Nie chodzi o to, że nie chcę ci dać,
ale jeśli mnie wyrzucisz,

212
00:14:04,784 --> 00:14:07,363
nie mogę wrócić do hospicjum.
Co zrobię bez pieniędzy?

213
00:14:07,413 --> 00:14:09,865
Wrócić?
Co ty mówisz?

214
00:14:11,466 --> 00:14:15,166
Musimy pracować i to wszystko.
Daj mi kolejne 10 000.

215
00:14:15,216 --> 00:14:17,607
Musimy zebrać całą kwotę.

216
00:14:18,601 --> 00:14:21,215
Obierałaś ziemniaki.
Co robisz?

217
00:14:21,363 --> 00:14:23,014
Minestrone.
- Bardzo dobrze.

218
00:14:31,367 --> 00:14:32,451
Jak idzie?

219
00:14:32,501 --> 00:14:34,126
Dobrze. Bardzo dobrze.
- Dobrze idzie?

220
00:14:34,176 --> 00:14:37,271
Bardzo dobrze. Świetna robota.
Pięknie. Podoba ci się?

221
00:14:37,321 --> 00:14:38,812
Dobrze.
- Oryginalny!

222
00:14:38,862 --> 00:14:41,118
A teraz dasz mi ładny prezent.

223
00:14:41,168 --> 00:14:44,089
Proszę, 10 000 lirów.
- 10 000? Umówiliśmy się na 20 000!

224
00:14:44,139 --> 00:14:48,410
No dalej, pewnie ukradłaś roślinę.
- Co cię to obchodzi? Zaryzykowałem!

225
00:14:48,460 --> 00:14:50,675
Wystarczy. Uspokój się.
- Zapłacisz chłopakom?

226
00:14:50,725 --> 00:14:53,424
Co? 2000 lirów wystarczy.
- 2000 lirów?

227
00:14:53,474 --> 00:14:56,210
No dalej, proszę.
Za taką roślinę?

228
00:14:56,260 --> 00:14:59,326
Co cię obchodzi, że jest kradziona?
- Nie bądź zbyt pewny siebie! Idź!

229
00:14:59,376 --> 00:15:02,172
Nie dzwoń do mnie więcej!
- Chodźmy!

230
00:15:02,222 --> 00:15:05,131
Zmywajmy się! Chodźmy! Ten idiota!

231
00:15:12,001 --> 00:15:15,654
<i>W odległej Afryce…</i>

232
00:15:37,104 --> 00:15:38,356
Mario!

233
00:15:39,655 --> 00:15:41,874
Zaraz.
- Chodź tutaj!

234
00:15:43,404 --> 00:15:46,874
Ale robię ziemniaki.
- Zostaw te ziemniaki w spokoju.

235
00:15:47,044 --> 00:15:49,697
Chodź tutaj, to jest ważniejsze.

236
00:16:01,120 --> 00:16:03,915
W górę! W górę!
Wstawaj, nie atakuj mnie. Bądź grzeczna.

237
00:16:03,965 --> 00:16:06,718
Bądź grzeczna, wstawaj. Wspinaj się na
drzewo! W górę!

238
00:16:06,976 --> 00:16:09,954
W górę! Nie rozumiesz.
Nie rozumiesz.

239
00:16:10,004 --> 00:16:12,615
Jesteś kobietą małpą.
Złapałem cię w Afryce!

240
00:16:13,031 --> 00:16:16,067
Byłaś na wolności.
Rozumiesz? Na wolności.

241
00:16:16,286 --> 00:16:19,626
Musisz spróbować mnie zaatakować,
gdy powiem "W górę!" z batem.

242
00:16:19,676 --> 00:16:23,145
Tak, widzisz? Potem spróbuj na mnie
skoczyć i wspiąć się na drzewo na końcu.

243
00:16:23,437 --> 00:16:27,138
Ale robię minestrone.
- Co mnie obchodzi minestrone? W górę!

244
00:16:28,222 --> 00:16:31,966
Mamy drzewo i musimy to wypróbować.
Musimy skupić się na występie.

245
00:16:32,016 --> 00:16:35,375
Widzisz, im szybciej się nauczysz,
tym szybciej będę mógł zwrócić twoje

246
00:16:35,425 --> 00:16:37,865
pieniądze.
No dalej, nie denerwuj mnie.
Spróbuj się nauczyć.

247
00:16:37,915 --> 00:16:40,845
To jest tutaj przedstawienie.
Musimy pokazać numer.

248
00:16:40,963 --> 00:16:43,790
Publiczność zapłaci
i będzie chciała coś zobaczyć.

249
00:16:44,249 --> 00:16:47,551
Nie będą zadowoleni patrzeniem
na twoją twarz i nic więcej.

250
00:16:47,601 --> 00:16:52,463
Musisz spróbować nauczyć się skradać,
zachowywać jak jakiś Tarzan.

251
00:16:52,694 --> 00:16:55,977
No dalej, spróbuj się wspiąć.
Sam próbowałem, jest w porządku.

252
00:16:56,027 --> 00:16:59,661
Trzymasz się gałęzi tak
i pozwalasz sobie trochę zwisać.
Do góry!

253
00:17:00,259 --> 00:17:02,394
Ale ja nie wiem jak.
- Do góry!

254
00:17:02,444 --> 00:17:03,724
Ja nie wiem jak!
- Do góry!

255
00:17:03,774 --> 00:17:04,939
Ja nie wiem jak!

256
00:17:07,661 --> 00:17:08,792
Antonio!

257
00:17:08,842 --> 00:17:10,754
Ty umiesz robić tylko zupę.

258
00:17:10,804 --> 00:17:12,118
To boli!
- Do góry!

259
00:17:13,332 --> 00:17:14,490
No dalej!

260
00:17:15,127 --> 00:17:16,244
Wspinaj się.

261
00:17:19,698 --> 00:17:21,007
Do góry!
- Antonio!

262
00:17:21,057 --> 00:17:23,561
Pomocy! Pomocy…

263
00:17:42,482 --> 00:17:45,807
Nie, trzymaj ramiona w górze!
Tylko opuść ręce.

264
00:17:46,003 --> 00:17:49,781
Tak?
- Nie, to duch! Szmata!

265
00:17:49,907 --> 00:17:52,005
No weź, dobrze mu się przyjrzyj.

266
00:17:52,302 --> 00:17:55,770
Musisz… popatrzeć, jak je…
- On nic nie robi.

267
00:17:55,820 --> 00:17:59,230
Nic? Popatrz na niego!
Hej, ty, rusz się. Zrób coś.

268
00:17:59,280 --> 00:18:03,013
Zajmij się czymś!
Ty też, spróbuj go naśladować, tak.

269
00:18:03,063 --> 00:18:06,879
Hej, wy dwaj knujecie razem,
żeby mnie wkurzyć?

270
00:18:06,929 --> 00:18:09,648
No? Wstajesz?
Chcesz, żebym...?

271
00:18:09,789 --> 00:18:11,674
Cholera!

272
00:18:14,746 --> 00:18:17,046
Idioto…
Widzisz, jak się wtedy poruszył?

273
00:18:17,096 --> 00:18:20,107
Potrzebujesz tylko kamieni.
Co cię tak śmieszy?

274
00:18:20,157 --> 00:18:22,948
Hej, szympans jest niebezpieczny.
Teraz nie pora.

275
00:18:22,998 --> 00:18:25,517
On ma siłę 50 ludzi.
Zaufaj mi.

276
00:18:25,567 --> 00:18:29,278
Musisz się zachowywać jak on.
Chwilę jest jak z gumy,

277
00:18:29,328 --> 00:18:33,362
a potem reaguje jak szympans.
Rozumiesz?

278
00:18:33,631 --> 00:18:36,061
No, zdejmij zasłonę.
- Tutaj?

279
00:18:36,111 --> 00:18:38,408
Tak, nie bój się.
Nikt nas nie widzi.

280
00:18:39,596 --> 00:18:41,563
Tak, to robi dużą różnicę.

281
00:18:42,218 --> 00:18:45,323
Ale twój nos jest zbyt prosty.
Zrób go bardziej tak.

282
00:18:47,853 --> 00:18:50,521
Nie, bardziej wysuń.
Wysuń język przed zęby.

283
00:18:52,171 --> 00:18:56,243
Ale nie mogę. Wstydzę się.
- Popatrz, co on teraz robi. Patrz…

284
00:18:56,293 --> 00:18:59,312
Hej, zrób to, co robiłeś wcześniej.
- Ale on nic nie robi.

285
00:18:59,467 --> 00:19:02,835
Zrób to, co robiłeś…!
Teraz tylko kamienie pomogą!

286
00:19:02,885 --> 00:19:05,365
Młody człowieku! Co robisz?

287
00:19:05,415 --> 00:19:08,738
Robię? Bawię się.
- Rzucając kamieniami w zwierzęta?

288
00:19:08,788 --> 00:19:12,996
Co ja zrobiłem? To nie szympans,
tylko kot! On nie robi sztuczek!

289
00:19:13,046 --> 00:19:15,243
Nie widzisz, że on ma reumatyzm?

290
00:19:15,366 --> 00:19:17,368
Co? - Reumatyzm.
- On? - Tak.

291
00:19:17,418 --> 00:19:20,442
On skakał jak świerszcz!
- Bo rzucałeś kamieniami.

292
00:19:20,636 --> 00:19:22,581
Proszę, chodź ze mną.
- Gdzie?

293
00:19:22,631 --> 00:19:24,714
Do dyrektora.
- Jakiego dyrektora?

294
00:19:24,764 --> 00:19:26,195
Dyrektora.
- Daj mi spokój!

295
00:19:26,245 --> 00:19:28,309
Zapłaciłem 200 lirów.
Przyprowadziłem turystę…

296
00:19:28,359 --> 00:19:32,383
Masz rację, ale ja się nie mylę.
Chodź na chwilę ze mną.

297
00:19:32,433 --> 00:19:35,275
Oczekuje się, że zwierzęta będą
występować i musisz je do tego zmusić!

298
00:19:35,325 --> 00:19:37,792
Nawet uderzając ich młotkiem
w głowę.

299
00:19:37,842 --> 00:19:39,089
- Proszę, chodź ze mną.

300
00:19:39,139 --> 00:19:42,193
Nie mam ochoty się kłócić i
trzymaj ręce z daleka! Gdzie iść?

301
00:19:42,243 --> 00:19:43,836
Do dyrektora.
-Jakiego dyrektora?

302
00:19:43,886 --> 00:19:44,947
Daj spokój, nie kłóć się.

303
00:19:45,133 --> 00:19:49,220
<i>Excusez-moi, Madame.</i>
Tak, pójdę do kierownika.

304
00:19:49,270 --> 00:19:51,940
I ciebie też zwolnię!
- Bardzo ładnie! Dalej!

305
00:19:51,990 --> 00:19:54,287
Idź i rób swoją robotę!
- Wynoś się!

306
00:19:54,337 --> 00:19:56,340
I nie mów!
Mówiłem ci to 1000 razy.

307
00:19:56,390 --> 00:19:59,574
Ubieram cię jak Araba, żeby cię
nie rozpoznano, a ty zaczynasz mówić!

308
00:19:59,624 --> 00:20:01,120
Uważaj, co robisz!

309
00:20:01,170 --> 00:20:03,363
Teraz będziemy musieli nauczyć się
sztuki bez małpy.

310
00:20:03,413 --> 00:20:05,948
Chciałem się uczyć,
ale on nic nie robił!

311
00:20:05,998 --> 00:20:10,184
Co do… Nie płacz, proszę.
Nie płacz! Małpy nie płaczą. - Nie płaczę.

312
00:20:10,234 --> 00:20:13,704
Nic nie da się zrobić:
nie jesteś inteligentny. Wcale!

313
00:20:13,754 --> 00:20:16,093
Masz włosy na mózgu!

314
00:20:17,651 --> 00:20:20,546
Zapuszczając się w gęstwinę lasu,

315
00:20:20,596 --> 00:20:23,728
musiałem zdjąć buty
i iść boso.

316
00:20:23,778 --> 00:20:26,834
Aby lepiej określić mój temat…
- Za mistrzem.

317
00:20:26,884 --> 00:20:30,083
Zabiorę was teraz w miejsce,
gdzie znalazłem kobietę-małpę.

318
00:20:30,133 --> 00:20:32,141
Oto jesteśmy: Afryka Środkowa.

319
00:20:32,191 --> 00:20:34,626
Świetny facet!
- 3 miesiące długich poszukiwań.

320
00:20:34,676 --> 00:20:39,911
Świetny facet! - 3 miesiące w
dziewiczym lesie na tropie kobiety-małpy!

321
00:20:40,043 --> 00:20:42,505
Stój spokojnie, nie ruszaj się!
- Chodź tu!

322
00:20:42,555 --> 00:20:46,631
I mówiłem, 3 miesiące i zawsze
boso! Stój spokojnie, do cholery!

323
00:20:46,944 --> 00:20:48,682
Upsy-daisy! Spokojnie!

324
00:20:49,101 --> 00:20:52,544
Przepraszam.
Przepraszam, ona jest jak dzikie zwierzę.

325
00:20:52,732 --> 00:20:53,898
Bądź cicho.

326
00:20:55,201 --> 00:20:59,178
Jak wiecie, kobieta-małpa jest
dość lubieżnym zwierzęciem. Chodźcie ze mną.

327
00:20:59,443 --> 00:21:02,037
A teraz pokażę wam,
na tych sześciu panelach,

328
00:21:02,087 --> 00:21:05,868
ilustracje jednego z
najsłynniejszych malarzy miasta,

329
00:21:05,918 --> 00:21:08,500
któremu opowiedziałem moją odyseję.

330
00:21:08,775 --> 00:21:13,743
Sześć paneli, które odtworzył
impresjonistycznie i wiernie,

331
00:21:13,793 --> 00:21:16,506
i które reprezentują
sześć najważniejszych momentów

332
00:21:16,556 --> 00:21:18,372
schwytania kobiety-małpy.

333
00:21:18,422 --> 00:21:20,202
Włosy stają mi dęba
na samą myśl.

334
00:21:20,252 --> 00:21:22,618
Niezapomniane chwile. Niezapomniane.

335
00:21:22,786 --> 00:21:26,062
Spójrzcie na to: „Spotkanie z Lwem”.
3 godziny walki. 3.

336
00:21:26,528 --> 00:21:30,525
„Walka z Dzikim Krokodylem”.
W wodzie, przez 4 dni.

337
00:21:31,032 --> 00:21:32,908
„Ucieczka przed Kanibalem”.

338
00:21:33,095 --> 00:21:36,111
Zwróćcie uwagę:
To kanibal, który zjadł stopę

339
00:21:36,161 --> 00:21:40,045
mojego lojalnego i wiernego sługi,
ale tylko ja uciekłem.

340
00:21:41,090 --> 00:21:44,200
Co? Co? Przestań!
Niewolniku, chroń publiczność.

341
00:21:44,250 --> 00:21:47,096
Przepraszam, ale dziś
fenomen jest nastrojowy.

342
00:21:47,417 --> 00:21:49,174
Cofnij się!
- Zejdź na dół!

343
00:21:49,224 --> 00:21:51,686
Zejdź na dół!
Zejdź na dół, na Jowisza!

344
00:21:51,736 --> 00:21:54,732
Cofnij się, proszę.
Fenomen jest zmęczony i potrzebuje odpoczynku.

345
00:21:54,782 --> 00:21:58,390
Roztropnie będzie wysłać ją
do dołu. Zejdź na dół. Zejdź na dół.

346
00:21:58,718 --> 00:22:00,173
Dobrze! Dobrze.

347
00:22:01,676 --> 00:22:04,250
Bądźcie cicho. Uwaga, wszyscy,
uważajcie, wszyscy.

348
00:22:04,300 --> 00:22:07,417
Wejdź do klatki. Dalej. Bądź grzeczny.
Proszę, nie podchodźcie zbyt blisko.

349
00:22:07,467 --> 00:22:09,572
Nie podchodźcie zbyt blisko. Jest pobudzona.

350
00:22:09,622 --> 00:22:12,956
Sprawię, że wejdzie do swojej klatki.
Cofnijcie się, proszę. Nie dawajcie jej papierosów.

351
00:22:13,006 --> 00:22:15,585
Nie...
Mówiłem, żeby nie dawać jej fajek!

352
00:22:15,635 --> 00:22:17,881
Próbujesz ją zdenerwować czy nie?

353
00:22:18,314 --> 00:22:21,600
Chcesz być końcem Bubu?
- Odejdź, odejdź. Uspokój się.

354
00:22:21,650 --> 00:22:25,445
Niewolniku, trzymaj ludzi z tyłu.
Trzymaj ich z tyłu! Trzymaj ich z tyłu!

355
00:22:25,495 --> 00:22:28,661
Co mówiłem, proszę pani?
Co mówiłem, proszę pani!

356
00:22:28,711 --> 00:22:33,014
Teraz uspokój się, co? Uspokój się.
No, oddaj jej torebkę.

357
00:22:33,064 --> 00:22:36,367
Mówię, oddaj to!
Chcesz, żebym cię zabił, ty bestio?

358
00:22:37,302 --> 00:22:40,301
Podnieś to, proszę pani, no dalej.
Nie bój się tego podnieść.

359
00:22:40,863 --> 00:22:44,443
Ostrzegałem, żebyś był ostrożny.
Chcesz być końcem Bubu?

360
00:22:44,800 --> 00:22:48,967
Zwróćcie uwagę, jak Bubu by skończył,
gdyby sprzeciwił się małpiej kobiecie.

361
00:22:49,017 --> 00:22:50,777
Widzicie! Teraz wejdź do klatki.

362
00:22:50,827 --> 00:22:54,073
Idź, zrób ładny skok.
Wejdź do środka. Wejdź do klatki.

363
00:22:54,314 --> 00:22:56,465
Do środka. Rozumiesz?

364
00:22:56,989 --> 00:22:58,545
Wchodź!

365
00:22:58,991 --> 00:23:00,431
Brudna bestia!

366
00:23:01,049 --> 00:23:02,316
Zamknij to.

367
00:23:11,025 --> 00:23:14,703
Bądź grzeczny. Dobrze. Tak jest. Chodź.
Chodź, dam ci cukierek.

368
00:23:14,753 --> 00:23:17,463
Chodź tutaj.
Ludzie mogą podejść do klatki.

369
00:23:17,513 --> 00:23:20,278
Małpia kobieta jest prawie
całkowicie udomowiona.

370
00:23:20,328 --> 00:23:24,285
Można nawet z nią porozmawiać.
Odpowie w naszym języku.

371
00:23:24,335 --> 00:23:25,743
Jak masz na imię?
- Maria!

372
00:23:25,793 --> 00:23:27,517
Ile masz lat?
- 65!

373
00:23:27,567 --> 00:23:30,209
Kłamczucha jak wszystkie kobiety.
Co jesz?

374
00:23:30,259 --> 00:23:31,782
Banany.
- Banany.

375
00:23:31,832 --> 00:23:34,345
I żadnego tytoniu, rozumiesz? Banany.

376
00:23:34,560 --> 00:23:37,514
Panie i panowie, jeśli ktoś
z was chce dotknąć jej włosów,

377
00:23:37,564 --> 00:23:42,304
aby sprawdzić ich solidność,
aby zweryfikować autentyczność,

378
00:23:42,354 --> 00:23:44,072
możecie to zrobić. Proszę naprzód.

379
00:23:44,234 --> 00:23:46,999
Chodź tu, niewolniku. Przynieś alkohol!
- Tak, panie.

380
00:23:47,049 --> 00:23:49,514
I watę, aby zapobiec infekcji.

381
00:23:49,791 --> 00:23:54,442
Włosy małpy są bardzo delikatne
i mogą ucierpieć od kontaktu z drobnoustrojami.

382
00:23:54,634 --> 00:23:57,434
Więc zdezynfekuj to dokładnie, proszę.
No, idź. Idź.

383
00:23:57,709 --> 00:24:00,538
A co z paniami?
Ktoś? No, proszę.

384
00:24:00,588 --> 00:24:05,107
Czy któraś z pań chce spróbować…
- Bądź odważny. Chodź, proszę. Bądź odważny.

385
00:24:05,157 --> 00:24:07,128
Tędy, proszę pana.
Bardzo dobrze, proszę pana.

386
00:24:07,178 --> 00:24:10,615
Tak jest, zdezynfekuj
ręce dokładnie. Dobrze zrobione.

387
00:24:10,665 --> 00:24:14,526
No dalej, dotknij jej.
Dotknij w granicach przyzwoitości, co?

388
00:24:14,576 --> 00:24:18,317
Czujesz miękkość tych włosów?
Lepsze niż bóbr! Niż szynszyla!

389
00:24:18,367 --> 00:24:23,030
Czy wiecie, że indyjski emir chciał
ją kupić, żeby zrobić zimowe futro?

390
00:24:23,080 --> 00:24:26,987
I… Spokojnie! Spokojnie!
Uważaj na zegarek! Uważaj!

391
00:24:27,107 --> 00:24:28,655
Stop! Bez gryzienia!

392
00:24:28,796 --> 00:24:33,111
Dość na dzisiaj. Dość.
Przepraszam, ale ze względu na przepisy,

393
00:24:33,161 --> 00:24:36,757
nie wolno mi pokazywać tego zjawiska,
gdy się złości.

394
00:24:36,946 --> 00:24:39,200
Do widzenia, panie i panowie.
Do widzenia.

395
00:24:39,250 --> 00:24:41,903
Do widzenia, panie i panowie.
Do widzenia.

396
00:24:42,714 --> 00:24:44,784
Weź papierosy, bo zmokną.

397
00:24:48,243 --> 00:24:51,168
Dzień dobry, odkrywco.
- Cześć, żebraku.

398
00:25:01,908 --> 00:25:05,145
I po raz kolejny,
skończyliśmy na dziś.

399
00:25:05,195 --> 00:25:06,824
Anto', te papierosy!

400
00:25:06,967 --> 00:25:10,339
Dla ciebie lwi łup,
dla mnie mysi. Nieważne.

401
00:25:10,918 --> 00:25:13,258
Chodźmy. Otwórz klatkę.

402
00:25:17,120 --> 00:25:20,720
Hej, Anto', dzień się skończył.
Do widzenia.

403
00:25:24,081 --> 00:25:28,783
Maria! Nie tak źle dzisiaj, co?
Na oko jakieś 8000 lirów.

404
00:25:28,833 --> 00:25:30,469
Bardzo się cieszę.

405
00:25:32,433 --> 00:25:34,795
I niezły utarg na papierosach.

406
00:25:42,675 --> 00:25:43,981
Kto to tu postawił?

407
00:25:53,894 --> 00:25:55,075
Antonio?

408
00:25:56,768 --> 00:25:59,263
Wściekniesz się, jeśli ci coś powiem?

409
00:25:59,729 --> 00:26:00,879
Co?

410
00:26:01,027 --> 00:26:02,866
Przysięgnij.
- Przysięgam.

411
00:26:04,669 --> 00:26:07,196
Może byśmy to zmienili?
- Co zmienić?

412
00:26:07,423 --> 00:26:08,799
Ich dotykanie mnie.

413
00:26:09,275 --> 00:26:12,655
To świnie, które to wykorzystują.
- Co cię to obchodzi?

414
00:26:14,499 --> 00:26:18,169
Ale oni mnie dotykają, a ja tego
nie lubię. Jestem porządną kobietą.

415
00:26:18,620 --> 00:26:20,028
To twoja obsesja.

416
00:26:20,078 --> 00:26:23,564
Nie widzisz, że dla publiki
nie jesteś kobietą, tylko fenomenem?

417
00:26:23,614 --> 00:26:26,845
Jesteś po prostu małpią kobietą.
Hej, zrób mi kawy.

418
00:26:27,184 --> 00:26:28,722
Jest zrobiona.
- I nie dotykaj pieniędzy.

419
00:26:28,772 --> 00:26:31,158
Zostaw to.
Muszę zrobić rachunki.

420
00:26:51,452 --> 00:26:53,409
Nie przeszkadza ci, że mnie dotykają?

421
00:26:53,459 --> 00:26:56,092
Czyż nie zawsze cię dezynfekuję
spirytusem?

422
00:26:56,426 --> 00:26:59,665
Okropnie śmierdzisz.
- Wiem, że śmierdzę alkoholem.

423
00:26:59,816 --> 00:27:02,319
Nie lubię tego.
- Są gorsze rzeczy w życiu.

424
00:27:02,369 --> 00:27:05,462
Czy ty nie wiesz, że to
największe odkrycie stulecia?

425
00:27:06,564 --> 00:27:09,894
W miesiąc mogę oddać wszystkie
pieniądze, które pożyczyłem. Wszystkie.

426
00:27:09,944 --> 00:27:11,344
Do ostatniego centa.

427
00:27:11,615 --> 00:27:14,417
Potem mam bardzo wielkie plany.
Bardzo wielkie.

428
00:27:14,951 --> 00:27:18,818
Chcę kupić dwa nowe reflektory,
żeby zrobić fantastyczne oświetlenie.

429
00:27:21,068 --> 00:27:23,251
Potem muzyka.
Muzykę też włączę.

430
00:27:23,556 --> 00:27:24,995
Podaj mi arkusze.

431
00:27:47,158 --> 00:27:48,504
Maria!

432
00:27:49,037 --> 00:27:50,090
Maria!

433
00:27:50,140 --> 00:27:51,384
Już jestem.
- Wpadłem na pomysł.

434
00:27:52,134 --> 00:27:54,884
Wiesz, co zrobimy?
Zrobimy parę fotografii.

435
00:27:55,377 --> 00:27:57,029
Twoich, prawda?
- Tak.

436
00:27:57,147 --> 00:28:00,977
Tak, będziemy je dawać płacącej
publiczności. W kostiumie, zostaw to mnie.

437
00:28:01,027 --> 00:28:03,199
Jutro zadzwonię do fotografa.

438
00:28:03,825 --> 00:28:07,283
W ten sposób zrobimy to od razu.
Potrzeba zawsze nowych pomysłów.

439
00:28:08,744 --> 00:28:11,584
I proszę, nie rzucaj skórką
od banana w moją twarz!

440
00:28:11,634 --> 00:28:14,274
Ale ty mi też kazałeś.
- Tak, ale tu albo tu!

441
00:28:14,324 --> 00:28:17,628
Mówiłem ci, żebyś rzucała, ale nie
w moją twarz! To obrzydliwe.

442
00:28:18,232 --> 00:28:21,146
Nieważne, nie mogę spać.
- Nie chcesz prześcieradła?

443
00:28:21,349 --> 00:28:23,279
Zmarzniesz.
- Nie martw się.

444
00:28:24,038 --> 00:28:27,303
Dlaczego zawsze gryziesz?
Nie wolno gryźć publiczności, co?

445
00:28:28,021 --> 00:28:31,023
Jeśli ktoś cię uderzy,
co ja niby mam zrobić?

446
00:28:31,673 --> 00:28:34,611
Zrób coś innego.
Na przykład liż ich po ramionach.

447
00:28:34,661 --> 00:28:36,324
To obrzydliwe.
- Obrzydliwe?

448
00:28:36,374 --> 00:28:38,543
Tylko niektóre panie…
Nie z każdym.

449
00:28:39,526 --> 00:28:42,835
Udawaj, że to robisz.
Po… po… przetestuj to na mnie.

450
00:28:52,649 --> 00:28:53,994
Czego chcesz?

451
00:28:57,272 --> 00:29:00,565
Nie rozumiem cię. Masz wszystko,
czego możesz sobie życzyć!

452
00:29:00,720 --> 00:29:03,905
Stałaś się wolną kobietą.
Wziąłem cię z hospicjum.

453
00:29:03,955 --> 00:29:07,908
Uwolniłem cię od wszystkich
kompleksów. Możesz spojrzeć każdemu…

454
00:29:08,307 --> 00:29:09,676
Czego chcesz?

455
00:29:10,580 --> 00:29:13,404
Ja? Nic. Zawsze mówisz o pracy.

456
00:29:13,454 --> 00:29:15,258
A o czym mam mówić?

457
00:29:16,659 --> 00:29:17,887
O niczym.

458
00:29:19,878 --> 00:29:22,508
Idź, idź spać. Muszę pomyśleć.

459
00:29:24,714 --> 00:29:26,013
Dobrej nocy.

460
00:29:29,093 --> 00:29:31,745
Tędy, proszę. Tędy.

461
00:29:33,292 --> 00:29:36,977
Profesor zaraz pana przyjmie.
Dam mu znać.

462
00:29:38,666 --> 00:29:42,594
Proszę zdjąć kapelusz, panie.
Przepraszam najmocniej.

463
00:29:44,314 --> 00:29:46,799
Widziałeś to? Nie lubię tego miejsca.

464
00:29:46,849 --> 00:29:49,784
Mów cicho. Pouczyłem cię, że jesteśmy
w cudzym domu.

465
00:29:49,964 --> 00:29:51,801
Ale ja się boję!
- Czego?

466
00:29:51,956 --> 00:29:54,346
On jest uczonym,
interesuje się zjawiskami.

467
00:29:54,396 --> 00:29:56,840
Może nam pomoże.
A tobie potrzebny jest rozgłos.

468
00:29:56,890 --> 00:29:59,517
Powinieneś popatrzeć
na pałac, do którego cię przywiozłem.

469
00:29:59,933 --> 00:30:02,874
Nigdy byś o tym nie śnił.
Z budy…

470
00:30:03,370 --> 00:30:05,381
do gwiazd.
- Tak, ale…

471
00:30:05,813 --> 00:30:07,174
Antonio…

472
00:30:09,194 --> 00:30:11,971
Antonio…
- Już jest. Wstań i przywitaj go.

473
00:30:13,824 --> 00:30:17,626
Drogie dzieci, cieszę się, że
przyjęliście moje zaproszenie.

474
00:30:17,914 --> 00:30:20,965
Pan jest pan Antonio?
Bardzo mi miło.

475
00:30:21,015 --> 00:30:23,224
I proszę usiąść,

476
00:30:23,274 --> 00:30:25,542
pani czy panna…?
- Panna.

477
00:30:26,318 --> 00:30:27,687
Uroczo.

478
00:30:28,106 --> 00:30:33,926
Nie wiedziałem, że są inni ludzie,
którzy interesują się zjawiskami.

479
00:30:34,643 --> 00:30:38,915
Ale przepraszam, proszę usiąść.
Przepraszam, zamyśliłem się.

480
00:30:42,921 --> 00:30:47,967
Zwykle ludzie nie zdają sobie sprawy
z zainteresowania badaniami tych zjawisk.

481
00:30:48,168 --> 00:30:50,789
Z biologicznego punktu widzenia.
- Z pewnością.

482
00:30:52,048 --> 00:30:55,677
Mój służący mówi mi, że zjawisko
odkryto w Afryce.

483
00:30:55,727 --> 00:30:57,173
Tak, w lesie.

484
00:30:58,233 --> 00:31:01,753
Poświęciłem całe życie
na badanie tych istot, rozumie pan?

485
00:31:04,600 --> 00:31:06,731
Może profesor wolałby
przyjrzeć się lepiej…?

486
00:31:06,781 --> 00:31:08,475
Żeby się upewnić.
- Nie ma problemu.

487
00:31:08,631 --> 00:31:09,764
Mario!

488
00:31:09,824 --> 00:31:13,503
Dałem jej imię Maria.
Odsłoń się, on chce spojrzeć ci w twarz.

489
00:31:13,811 --> 00:31:15,917
Mario, odkryj się, proszę.

490
00:31:16,267 --> 00:31:17,500
Przepraszam, e?

491
00:31:17,550 --> 00:31:20,668
Dziewczyna jest jeszcze w stanie dzikim.

492
00:31:20,718 --> 00:31:23,014
Gdyby pan wiedział, ile wysiłku
włożyłem w jej wyszkolenie.

493
00:31:23,140 --> 00:31:25,823
W górę! W górę! Mario!
Odkryj się, no dalej!

494
00:31:27,102 --> 00:31:29,746
Proszę, możesz popatrzeć.
- Jeśli można?

495
00:31:30,937 --> 00:31:32,084
Przepraszam.

496
00:31:33,889 --> 00:31:37,851
Nadzwyczajna.
- Pogłaszcz ją. Poczuj, jaka jest miękka.

497
00:31:38,015 --> 00:31:41,421
Nadzwyczajna. Przepraszam, mogę?
- Oczywiście.

498
00:31:46,407 --> 00:31:49,403
Czy wie pan, że ma pan rzadki skarb?

499
00:31:50,104 --> 00:31:52,311
Rzadki. Nadzwyczajny, nadzwyczajny…

500
00:31:52,726 --> 00:31:56,953
Może pannie będzie
wygodniej w ogrodzie.

501
00:31:57,003 --> 00:31:58,474
Tam są krzaki.
- Tak!

502
00:31:58,524 --> 00:32:03,128
Może trochę świeżego powietrza
by…
- Profesor chciałby cię widzieć…

503
00:32:03,178 --> 00:32:05,821
w ogrodzie lub na tarasie. OK?

504
00:32:05,991 --> 00:32:09,589
Maria? Tak, oczywiście.
Nie odpowiada, ale jest szczęśliwa.

505
00:32:09,639 --> 00:32:13,142
Zrobiłem to dla młodej damy.
- Tak, dokładnie to, co lubimy.
Prawda, Mario?

506
00:32:13,192 --> 00:32:15,667
W takim razie pokażę ci drogę.
Chodźmy.

507
00:32:16,642 --> 00:32:17,972
No dalej!

508
00:32:19,982 --> 00:32:21,413
Tędy, proszę.

509
00:32:23,767 --> 00:32:26,403
Najstarszy grzech świata!

510
00:32:27,024 --> 00:32:28,142
Jasne.

511
00:32:32,193 --> 00:32:35,476
Pięknie. Wspaniały pałac, Profesorze.
Moje komplementy.

512
00:32:35,526 --> 00:32:38,336
Podoba ci się? Cieszę się.
- Taras jest naprawdę fantastyczny.

513
00:32:38,386 --> 00:32:41,294
Tak, to stara fasada z XVIII wieku.

514
00:32:41,512 --> 00:32:44,183
Tobie też się podoba, panno?
- Z pewnością.

515
00:32:44,814 --> 00:32:47,103
Przepraszam, zaraz zasłonię
zasłonę.

516
00:32:47,153 --> 00:32:50,538
Nie podoba mi się nadmierna
zażyłość tych szwaczek.

517
00:32:50,619 --> 00:32:52,544
Jest ich 50, wyobraź sobie.

518
00:32:53,928 --> 00:32:55,696
Hej, czy ten facet jest szalony?

519
00:32:55,746 --> 00:32:58,408
Szalony? To prawdziwy dżentelmen.
Ty byś nie wiedziała.

520
00:32:58,458 --> 00:33:00,904
Pamiętasz, co masz powiedzieć?
Gdzie się urodziłaś?

521
00:33:00,954 --> 00:33:02,744
W środku lasu.
- Ale gdzie?

522
00:33:02,794 --> 00:33:05,238
W dziewiczym lesie, w Afryce.

523
00:33:05,288 --> 00:33:06,677
A kto cię odkrył?
- Ty.

524
00:33:06,730 --> 00:33:08,991
Chciałabyś usiąść?
- Tak, dziękuję.

525
00:33:10,236 --> 00:33:13,354
To mój mały ogród.
- Mała dżungla w domu.

526
00:33:13,404 --> 00:33:14,749
Bardzo miło z Państwa strony.

527
00:33:15,140 --> 00:33:18,728
Jestem pewien, że łatwo
dojdziemy do porozumienia, prawda?

528
00:33:18,778 --> 00:33:20,671
Oczywiście, Profesorze.

529
00:33:21,843 --> 00:33:24,620
Chodź, panno. Nie bój się.

530
00:33:24,909 --> 00:33:26,963
Musisz widzieć we mnie przyjaciela.

531
00:33:28,566 --> 00:33:30,863
Spójrz, jak cudownie zielono!

532
00:33:30,913 --> 00:33:33,666
I pomyśl tylko, jesteśmy
w samym sercu miasta.

533
00:33:35,189 --> 00:33:36,331
Mogę?

534
00:33:36,378 --> 00:33:37,982
Hopsasa!
- Jeśli mogę?

535
00:33:39,131 --> 00:33:40,602
Proszę usiąść.
- Dziękuję.

536
00:33:44,100 --> 00:33:46,212
To mój ulubiony zakątek.

537
00:33:46,822 --> 00:33:48,950
Ten ogród, cały zielony…

538
00:33:49,598 --> 00:33:53,862
A potem jest woda.
Słyszysz płynącą wodę?

539
00:33:53,912 --> 00:33:55,433
Bardzo mi się to podoba.

540
00:33:59,064 --> 00:34:02,718
Czy myślisz, że mogę zdjąć ten
kaptur? Chciałbym zobaczyć…

541
00:34:04,183 --> 00:34:06,475
Mogę?
- Proszę, częstuj się.

542
00:34:12,201 --> 00:34:15,820
Ale widzę, że włosy ciągną się…
- Oczywiście.

543
00:34:15,870 --> 00:34:19,241
To jej część.
Inaczej byłaby po prostu
brodatą damą.

544
00:34:19,377 --> 00:34:22,046
Zamiast tego mamy tutaj
prawdziwego szympansa.

545
00:34:22,215 --> 00:34:26,319
Całe jej ciało jest rodzajem
lasu włosów, które pokrywają jej
ramiona.

546
00:34:26,369 --> 00:34:28,028
Myślisz, że mógłbym…?

547
00:34:28,078 --> 00:34:31,072
Widzisz? Chcesz zobaczyć więcej?
Nie ma problemu. Maria!

548
00:34:31,205 --> 00:34:33,972
Mario, profesor musi zobaczyć coś
więcej,

549
00:34:34,022 --> 00:34:38,254
aby lepiej przeanalizować,
powiedzmy, to zjawisko. Proszę.

550
00:34:38,822 --> 00:34:40,030
No i proszę. Widzisz?

551
00:34:40,081 --> 00:34:45,373
Można zauważyć, że włosy
pokrywają całe ciało, nawet ramiona.

552
00:34:45,423 --> 00:34:48,201
Widzisz?
- Pozwól mi zobaczyć. Zobaczmy.

553
00:34:48,251 --> 00:34:50,886
Zobaczmy…
- Dałem jej też trochę bielizny.

554
00:34:50,936 --> 00:34:54,470
Jak normalna dama.
- Czy możesz się tu obrócić? Tak.

555
00:34:56,380 --> 00:34:57,679
Obróć się.

556
00:34:57,859 --> 00:34:59,814
Dobrze! Dobrze.

557
00:35:00,685 --> 00:35:05,836
Zaczekaj, powiedziałbym, że to krzyżówka
między małpą a Murzynem.

558
00:35:05,970 --> 00:35:08,057
Nie sądzę, profesorze. Nie sądzę.

559
00:35:08,107 --> 00:35:10,926
Bo powiesz, że ma jasne włosy?
- Dokładnie.

560
00:35:11,122 --> 00:35:16,266
Może odkrywca z małpą człekokształtną?
- Cóż, możliwe.

561
00:35:16,316 --> 00:35:17,793
Małpa człekokształtna, być może.

562
00:35:18,592 --> 00:35:22,566
Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę więcej.
Nie wiem, może budowa mięśni?

563
00:35:22,616 --> 00:35:24,107
Oczywiście. Nie ma problemu.

564
00:35:24,639 --> 00:35:27,944
Słuchaj, profesor chciałby
dokonać dalszej analizy. Rozbieraj ją.

565
00:35:28,144 --> 00:35:30,527
Nie.
- Jak to "nie"? Rozbieraj ją.

566
00:35:30,577 --> 00:35:32,531
Nie!
- Nie rób mi wstydu.

567
00:35:32,581 --> 00:35:35,273
Przepraszam, ale ona jest…
- Może musisz nalegać.

568
00:35:35,323 --> 00:35:38,682
Tak, ona jest zwierzęciem,
ale ma też trochę skromności.

569
00:35:38,732 --> 00:35:39,876
Spróbujmy.

570
00:35:39,926 --> 00:35:42,720
Mówiłem, żebyś mi wstydu nie robił…
- Mówiłam, że nie.

571
00:35:42,770 --> 00:35:44,323
Dlaczego nie?
- Nie chcę!

572
00:35:44,373 --> 00:35:45,891
Nie ma nic specjalnego do zobaczenia!

573
00:35:45,941 --> 00:35:48,386
Posłuchaj, zostaw ją. Chodź ze mną.

574
00:35:50,915 --> 00:35:53,790
<i>Przepraszam.</i>
- Wszystkie zjawiska bywają nieśmiałe.

575
00:35:53,840 --> 00:35:57,149
To prawie tak, jakby to byli
ludzie. To naturalne. Zupełnie.

576
00:35:57,199 --> 00:35:59,825
Przepraszam.
- Mam wrażenie, że to zjawisko

577
00:35:59,875 --> 00:36:02,293
jeszcze nie rozpoczęło życia seksualnego.

578
00:36:02,888 --> 00:36:06,322
Przepraszam, co pan powiedział?
- Chodziło mi o to, że jest niewinna, nie?

579
00:36:06,372 --> 00:36:09,403
To znaczy, że nie miała
żadnych stosunków seksualnych?

580
00:36:09,453 --> 00:36:10,584
Nie, to mogę panu obiecać.

581
00:36:10,634 --> 00:36:12,073
Może pan?
- Na litość boską…

582
00:36:12,123 --> 00:36:16,010
Cóż, czy można by zorganizować, żeby
pan zostawił to zjawisko tutaj

583
00:36:16,060 --> 00:36:20,225
na kilka dni?
W ten sposób mógłbym ją zbadać.

584
00:36:20,428 --> 00:36:24,234
W jej prawdziwym życiu miłosnym,
w jej zdolności ewolucyjnej. Rozumie pan?

585
00:36:24,284 --> 00:36:26,907
Rozumiesz mnie, prawda?
- Tak, rozumiem.

586
00:36:27,180 --> 00:36:29,299
Cóż, spójrz, ja… no…

587
00:36:29,349 --> 00:36:34,745
To znaczy, jestem skłonny zostawić
moje zjawisko do badań naukowych.

588
00:36:34,867 --> 00:36:36,948
Ale musi pan zrozumieć, że ja też,

589
00:36:37,168 --> 00:36:40,872
z tą młodą damą, mam
to, co nazywa się numerem popisowym.

590
00:36:40,922 --> 00:36:43,585
I… i wtedy
pracuję każdego dnia.

591
00:36:43,635 --> 00:36:47,469
Żąda pan odszkodowania?
Dobrze, jestem gotów ją zrekompensować.

592
00:36:47,519 --> 00:36:50,889
Ale to nie jest tak bardzo
kwestia natury materialnej,

593
00:36:50,940 --> 00:36:54,043
jak natury artystycznej.
Więc powiedzmy,

594
00:36:54,093 --> 00:36:57,016
że zatrzymanie występu byłoby stratą,

595
00:36:57,066 --> 00:37:00,548
nie licząc, powiedzmy,
20 000 lirów, które zarabiam każdego dnia.

596
00:37:00,598 --> 00:37:02,838
20 000 lirów?
- Tak, z Marią.

597
00:37:02,888 --> 00:37:05,941
Dobrze. Ale w przypadku,
gdyby obserwacje

598
00:37:05,991 --> 00:37:09,018
miały się przedłużyć, w takim przypadku…

599
00:37:09,776 --> 00:37:14,095
Z pewnością byłaby to strata,
gdybym miał zatrzymać mój numer nawet na
kilka dni.

600
00:37:14,145 --> 00:37:17,583
A w tym przypadku, niestety,
nie chodzi tylko o występ…

601
00:37:17,633 --> 00:37:21,736
Chcę oddać swoje zjawisko
do badań naukowych, ale...

602
00:37:21,986 --> 00:37:23,954
...w takim przypadku naprawdę nie wiem.

603
00:37:24,996 --> 00:37:27,061
Przedstawienie by się skończyło, rozumiesz?

604
00:37:27,111 --> 00:37:31,723
Chodzi o oddanie Miss na badania
o charakterze osobistym,

605
00:37:31,773 --> 00:37:33,559
nawet jeśli naukowym, ale...

606
00:37:33,609 --> 00:37:35,740
To byłby jej pierwszy raz?
- Tak.

607
00:37:35,790 --> 00:37:37,802
Gwarantujesz to?

608
00:37:39,098 --> 00:37:40,420
100 000?

609
00:37:40,467 --> 00:37:42,290
Za trzy dni?
- Za dwa.

610
00:37:42,745 --> 00:37:43,981
Nie trzy?

611
00:37:44,376 --> 00:37:48,500
Rozumiesz, już wyjaśniłem.
Chcę zrobić wszystko, ale...

612
00:37:48,550 --> 00:37:51,286
OK, zrobimy to
i nie powiemy ani słowa.

613
00:37:51,336 --> 00:37:54,041
Może lepiej byłoby
usłyszeć to też od młodej damy.

614
00:37:54,091 --> 00:37:56,385
Oczywiście, dam jej znać.
- Tak.

615
00:37:56,435 --> 00:37:59,700
Albo przynajmniej zagwarantujesz mi,
że w dwa dni... to wszystko...

616
00:37:59,872 --> 00:38:02,653
Cóż, jeśli będę musiał
przedłużyć interes, to...

617
00:38:02,704 --> 00:38:04,027
150 000.

618
00:38:04,472 --> 00:38:07,231
OK, to wypisać panu czek?
- Powiem jej.

619
00:38:07,281 --> 00:38:08,561
Ona też musi to usłyszeć.

620
00:38:08,611 --> 00:38:10,290
Jestem tylko posłańcem.
- OK.

621
00:38:13,966 --> 00:38:15,820
Maria?
- Co jest?

622
00:38:15,972 --> 00:38:18,561
Słuchaj, Mario,
rozmawiałem z profesorem.

623
00:38:18,611 --> 00:38:21,673
Ten facet chce, żebyś tu
z nim została na kilka dni.

624
00:38:21,723 --> 00:38:24,144
Nie chcę.
- Proszę, nie kłóćmy się.

625
00:38:24,194 --> 00:38:27,620
Chciałby, żebyś została w jego domu.
Chce cię trochę zbadać.

626
00:38:27,670 --> 00:38:30,845
Zapłaci nam za to.
Wiesz, że potrzebujemy pieniędzy.

627
00:38:31,048 --> 00:38:32,414
Tak, ale nie zostaję.

628
00:38:32,464 --> 00:38:35,545
Przestań mi się sprzeciwiać,
kiedy coś proponuję!

629
00:38:35,663 --> 00:38:37,806
Dlaczego mam zostać?
- Dlaczego? Tak powiedziałem!

630
00:38:37,856 --> 00:38:40,043
Dlaczego?
- Bo to nasza praca.

631
00:38:40,093 --> 00:38:42,983
I ty też musisz to robić.
Poza tym profesor jest naprawdę miły.

632
00:38:43,033 --> 00:38:45,228
Dlaczego nie chcesz zostać,
niebo raczy wiedzieć!

633
00:38:45,278 --> 00:38:46,279
Bo nie chcę!

634
00:38:46,330 --> 00:38:48,665
Dlaczego nie? Byłaś sama ze mną.
- Tak, ale...

635
00:38:48,715 --> 00:38:51,288
To dlaczego nie z nim?
- To nie to samo!

636
00:38:51,338 --> 00:38:54,563
Dlaczego nie to samo?
- Widziałeś, jak mnie dotyka?

637
00:38:54,613 --> 00:38:58,041
Co masz na myśli? Dotyka cię,
bo jest profesorem, uczonym.

638
00:38:58,091 --> 00:39:02,065
Nie wiesz, że jesteś zjawiskiem?
- Nie jestem zjawiskiem! Jestem kobietą!

639
00:39:02,115 --> 00:39:03,840
Czy możesz nie mówić głośno?

640
00:39:03,890 --> 00:39:05,314
Musisz tu zostać.
- Nie zostanę.

641
00:39:05,364 --> 00:39:07,239
Jestem za ciebie odpowiedzialny!
- Nie zostanę!

642
00:39:07,289 --> 00:39:10,279
Mówię, że tu zostajesz. - Nie!
- Spójrz mi w twarz. - Nie!

643
00:39:10,329 --> 00:39:12,171
Zostajesz tutaj!
- Nie zostaję!

644
00:39:12,221 --> 00:39:14,860
Weźmiemy pieniądze.
Dlatego musisz zostać, rozumiesz?

645
00:39:14,910 --> 00:39:16,497
Wychodzę!

646
00:39:16,547 --> 00:39:18,290
Nie tak głośno!
- Wychodzę!

647
00:39:18,340 --> 00:39:20,927
Nie podnoś głosu!
- Idę, bo jesteś świnią!

648
00:39:20,977 --> 00:39:23,663
Uśmiechnij się przynajmniej
do profesora. - On też jest świnią!

649
00:39:23,713 --> 00:39:25,489
Zamknij się!
- Wy obaj jesteście świniami!

650
00:39:26,147 --> 00:39:27,571
Wychodzę!

651
00:39:28,056 --> 00:39:31,111
Gdzie idziesz?
- Wstydźcie się! Oboje, świnie!

652
00:39:31,161 --> 00:39:33,793
Przepraszam, profesorze.
- Wychodzę! - Chodź tu!

653
00:39:34,004 --> 00:39:36,498
Wstawaj! Wstawaj! Wracaj! Wstawaj!

654
00:39:37,143 --> 00:39:39,149
Proszę ciszej.
Zaraz wracam!

655
00:39:39,199 --> 00:39:42,099
Jesteś w moim domu! Rozumiesz?
- To zjawisko jest trochę nerwowe.

656
00:39:42,149 --> 00:39:45,356
Żadnych skandali!
Proszę, nie chcę żadnych skandali.

657
00:39:45,406 --> 00:39:48,667
Słuchaj, odejdź.
Kto cię w ogóle zna? Odejdź!

658
00:39:48,717 --> 00:39:50,947
Nie martw się,
zaraz ją przyprowadzę...

659
00:39:51,117 --> 00:39:52,893
Ten przeklęty małpiszon!

660
00:39:53,482 --> 00:39:56,834
Ja ci jeszcze zapłacę, ja ci...
Zniszczę cię!

661
00:39:56,884 --> 00:39:58,914
Idioto! Idiota!
- Panie Antonio.

662
00:39:59,163 --> 00:40:01,022
Kto to?
- Maria to przysyła.

663
00:40:01,072 --> 00:40:03,415
Chce swoją walizkę
i książeczkę oszczędnościową.

664
00:40:03,465 --> 00:40:05,643
Ona mi to przysyła i chce
swoją książeczkę bankową?

665
00:40:05,693 --> 00:40:07,548
Oto, co zrobię z jej rzeczami!

666
00:40:07,927 --> 00:40:11,564
A umowa? Myśli, że może po
prostu zerwać umowę?

667
00:40:12,329 --> 00:40:14,235
Dla kaprysu? Nigdy w życiu!

668
00:40:14,285 --> 00:40:16,781
Nie budowałem tego wszystkiego
na próżno, rozumiesz?

669
00:40:16,831 --> 00:40:19,794
Powiedz jej, że daję jej
24 godziny na powrót tutaj.

670
00:40:19,844 --> 00:40:21,998
Albo wytoczę proces!
- Nie zabijaj posłańca.

671
00:40:22,048 --> 00:40:25,103
Wytoczę proces!
Za zerwanie umowy na serio.

672
00:40:25,564 --> 00:40:29,483
Panna Maria kazała mi wrócić
z jej walizką i książeczką.

673
00:40:29,533 --> 00:40:32,652
Naprawdę? Młoda dama tak
powiedziała? To powiedz jej,

674
00:40:32,702 --> 00:40:36,586
że ma 24 godziny na powrót
tutaj i odzyskanie walizki, jeśli
chce!

675
00:40:36,636 --> 00:40:39,926
O książeczce nawet nie
wspomnimy! - Moje ramię! Moje
ramię, proszę!

676
00:40:39,976 --> 00:40:42,062
Idź i jej to powiedz.
To moja sprawa!

677
00:40:42,112 --> 00:40:44,882
Idź jej to powiedz! Dalej!
- Matko Rosario!

678
00:40:44,932 --> 00:40:48,096
Twoja książeczka oszczędnościowa,
co? Uroczy wiersz, tak.

679
00:40:48,444 --> 00:40:51,119
Ale będzie musiała tu wrócić.

680
00:40:54,465 --> 00:40:58,082
Matko, nalegałem, ale on mnie
uderzył. - Proszę usiąść, Matko.

681
00:40:58,132 --> 00:41:00,153
Walizkę i książeczkę już!

682
00:41:00,203 --> 00:41:02,852
Momencik, muszę pani
wszystko spokojnie wytłumaczyć.

683
00:41:02,902 --> 00:41:06,113
Nie, nie trzeba komplementów!
Walizkę i książeczkę!

684
00:41:06,163 --> 00:41:08,345
Proszę usiąść.
- Chciał mnie uderzyć.

685
00:41:08,395 --> 00:41:10,090
Jakie uderzenie?
- Nagość!

686
00:41:10,283 --> 00:41:13,738
Nagość! Horror!
- Nagość? Nie!

687
00:41:13,788 --> 00:41:16,380
Absolutnie żadnej nagości!
- Co za łajdak!

688
00:41:16,430 --> 00:41:18,578
To był profesor.
Nie wiedziałem...

689
00:41:18,628 --> 00:41:22,682
Nie zgłoszę pana na policję, bo
obrzydliwe rzeczy mnie odpychają.

690
00:41:22,732 --> 00:41:24,848
Ale słuchaj, jeśli będziesz
się upierał, co?

691
00:41:24,898 --> 00:41:26,740
Oddam ci książeczkę
i walizkę.

692
00:41:26,790 --> 00:41:29,585
Ale co do profesora,
musisz mi uwierzyć.

693
00:41:29,635 --> 00:41:30,767
Uwierzyć ci?

694
00:41:30,817 --> 00:41:33,235
Nie wiedziałem... Nie mogłem
wiedzieć.

695
00:41:33,285 --> 00:41:36,545
To profesor nagle...
- Dlaczego się śmiejesz, złośnico?

696
00:41:36,595 --> 00:41:39,186
Jesteś potworem niegodziwości!
- Nie, no co ty...

697
00:41:39,236 --> 00:41:42,675
To, co zrobiłeś temu biednemu
stworzeniu, jest niezaprzeczalne!

698
00:41:42,725 --> 00:41:44,738
Nie niewybaczalne.
- Niezaprzeczalne!

699
00:41:44,788 --> 00:41:47,186
To profesor pomylił moją
dobrą wiarę...

700
00:41:47,236 --> 00:41:49,566
Gdzie idziesz?
Odłóż tę walizkę!

701
00:41:49,616 --> 00:41:52,037
Daj spokój, Baronie, nie słuchaj go!
- Połóż to!

702
00:41:52,087 --> 00:41:53,954
No już!
- Łamię się, ale nie gnę!

703
00:42:05,743 --> 00:42:06,921
Proszę wejść.

704
00:42:08,232 --> 00:42:11,691
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
- Na wieki wieków. Tak?

705
00:42:11,808 --> 00:42:13,873
Jestem Antonio Setola. Pamiętasz?

706
00:42:13,923 --> 00:42:17,395
Znam już twoją historię.
- Nie, Matko, musisz mi najpierw wybaczyć.

707
00:42:17,445 --> 00:42:20,244
Nic się nie da zrobić.
- Może mi nie wybaczysz,

708
00:42:20,377 --> 00:42:22,244
ale muszę z tobą koniecznie porozmawiać.

709
00:42:22,432 --> 00:42:24,959
Nawet mordercy są wysłuchiwani, prawda?

710
00:42:28,279 --> 00:42:30,584
Pozwoliłem sobie przynieść
mały datek

711
00:42:30,634 --> 00:42:33,152
na pamięć tej świętej kobiety,
mojej biednej matki.

712
00:42:33,581 --> 00:42:37,555
Możesz z tym zrobić, co chcesz:
dla starszych lub na msze.

713
00:42:37,978 --> 00:42:42,156
Nikt lepiej od ciebie nie zinterpretuje
życzeń mojej biednej matki.

714
00:42:43,093 --> 00:42:47,623
To 10 000 lirów, drobiazg,
stosownie do moich możliwości.

715
00:42:48,253 --> 00:42:49,395
Proszę.

716
00:42:50,872 --> 00:42:52,319
Dziękuję bardzo.

717
00:42:54,607 --> 00:42:57,556
Matko, muszę porozmawiać z Marią.

718
00:42:58,119 --> 00:42:59,947
Matko, muszę z nią porozmawiać.

719
00:42:59,997 --> 00:43:03,184
Maria jest spokojna. Pozwól jej na to.
- Tak, ale ja nie jestem spokojny.

720
00:43:03,359 --> 00:43:05,965
Czuję się winny za
coś, czego nie zrobiłem…

721
00:43:06,114 --> 00:43:09,305
Rozumiesz, czuję się winny,
a nic nie zrobiłem.

722
00:43:09,966 --> 00:43:13,169
Zdajesz sobie sprawę, że nie mogę żyć,
spać ani jeść?

723
00:43:13,219 --> 00:43:15,477
Matko Przełożona, obiad.

724
00:43:15,766 --> 00:43:19,013
Już idę!
- Jesteśmy gotowi, żeby go skosztować.

725
00:43:23,670 --> 00:43:25,507
Chociaż byłeś trochę niegrzeczny

726
00:43:25,557 --> 00:43:27,613
kilka dni temu, co?
- No dobra.

727
00:43:27,960 --> 00:43:30,995
Bardzo dobrze, dziękuję.
- Nie, dziękuję.

728
00:43:31,135 --> 00:43:34,554
Musisz zrozumieć sytuację.
- Rozumiem ją.

729
00:43:34,604 --> 00:43:37,927
Istnieją obowiązki moralne!
- Tak, wiem.

730
00:43:37,977 --> 00:43:39,794
Nie jesteś krewnym Marii.

731
00:43:39,920 --> 00:43:42,754
Poza tym Maria nie może
żyć z mężczyzną sama.

732
00:43:42,804 --> 00:43:46,576
Słuchaj, jestem gotów zrobić wszystko.
Mógłbym ją nawet adoptować.

733
00:43:47,463 --> 00:43:51,493
Adoptować ją? Czy wiesz, ilu
starych ludzi przychodzi tu "adoptować"

734
00:43:51,543 --> 00:43:54,465
młode dziewczyny w wieku około 14
lub 15 lat?

735
00:43:54,849 --> 00:43:57,877
Cóż, po pierwsze, nie jestem stary,
a Maria nie jest dzieckiem.

736
00:43:58,078 --> 00:44:01,873
Przepraszam, Matko.
- Ale jaką masz gwarancję?

737
00:44:01,923 --> 00:44:03,755
Jesteś kawalerem.
- Zgadza się.

738
00:44:03,805 --> 00:44:06,160
Zgadza się, ale wezmę
na siebie całą odpowiedzialność.

739
00:44:06,870 --> 00:44:09,384
Zaoferuję ci wszystkie
gwarancje, Matko.

740
00:44:09,910 --> 00:44:12,623
Nie, uwierz mi, odpuść sobie.

741
00:44:12,673 --> 00:44:15,075
Maria jest dobrą i wspaniałą dziewczyną.

742
00:44:15,525 --> 00:44:17,388
Daj sobie spokój raz na zawsze.

743
00:44:17,438 --> 00:44:21,296
To niemożliwe.
Dla niej to naprawdę niemożliwe.

744
00:44:26,688 --> 00:44:28,569
Mikrofon gotowy?
- Wszystko gotowe.

745
00:44:28,647 --> 00:44:30,056
Nie zawiedź mnie, co?

746
00:44:30,233 --> 00:44:33,492
Więc jesteśmy umówieni: wzdłuż drogi
do drzwi domu

747
00:44:33,542 --> 00:44:35,341
będziesz śpiewał.
- Pokój wszystkim!

748
00:44:35,391 --> 00:44:38,087
Zaśpiewasz piosenkę, której
cię nauczyłem, "Oblubienica".

749
00:44:38,137 --> 00:44:40,978
Od kościoła do drzwi domu.
- Nie chcę śpiewać.

750
00:44:41,028 --> 00:44:43,535
Dlaczego? - Wszyscy będą się ze mnie
śmiać. Jestem twoją żoną.

751
00:44:43,585 --> 00:44:47,054
Skoro jesteś moją żoną, masz robić
to, co każę. Chodź, czekają.

752
00:44:47,736 --> 00:44:51,264
Nie będziesz musiała robić tego, co
wcześniej, co? Śpiewać i się uśmiechać.

753
00:44:51,538 --> 00:44:52,683
No chodź.

754
00:44:56,493 --> 00:44:59,375
Hurra dla nowożeńców!

755
00:44:59,425 --> 00:45:00,972
Włączcie mikrofon.

756
00:45:02,406 --> 00:45:03,462
Włącz to.

757
00:45:05,173 --> 00:45:07,136
"Panna Młoda", raz, dwa…

758
00:45:08,255 --> 00:45:10,938
<i>Biel i blask…</i>

759
00:45:11,056 --> 00:45:12,369
Jestem zawstydzona.

760
00:45:12,948 --> 00:45:15,713
<i>Biel i blask…</i>

761
00:45:15,763 --> 00:45:18,987
<i>idzie panna młoda…</i>

762
00:45:28,641 --> 00:45:31,842
<i>Biel i blask…</i>

763
00:45:31,892 --> 00:45:35,648
<i>idzie panna młoda…</i>
- Dziękuję, ludzie.

764
00:45:35,786 --> 00:45:42,737
<i>Ukryta w tłumie,</i>

765
00:45:43,250 --> 00:45:47,007
<i>za łzą,</i>

766
00:45:47,617 --> 00:45:51,181
<i>niezdecydowana,</i>

767
00:45:51,231 --> 00:45:57,831
<i>widzę, jak moje iluzje znikają.</i>

768
00:45:57,881 --> 00:46:01,730
Dotknij mnie, kochanie, wyglądasz jak
święta! Jaka jesteś piękna!

769
00:46:01,780 --> 00:46:04,567
Widzieliście ją?
Wygląda jak święta!

770
00:46:04,825 --> 00:46:10,190
<i>Tam, na ołtarzu, płacze.</i>

771
00:46:10,240 --> 00:46:13,247
Hej! Hej! Trochę kultury, na Jowisza!

772
00:46:13,297 --> 00:46:17,904
<i>Wszyscy powiedzą, że to ze
szczęścia,</i>

773
00:46:18,630 --> 00:46:24,846
<i>podczas gdy jej serce krzyczy.</i>

774
00:46:25,210 --> 00:46:31,082
<i>Ave Maria…</i>

775
00:46:31,132 --> 00:46:35,738
Gdzie idziesz? Musimy tam zejść.
Przepraszam. Śpiewajcie dalej.

776
00:46:36,598 --> 00:46:41,996
<i>Ave Maria…</i>

777
00:46:42,604 --> 00:46:44,035
Stój!

778
00:46:47,276 --> 00:46:48,794
No, stój spokojnie!

779
00:46:56,304 --> 00:46:58,854
Wracajmy!
Deser dla wszystkich! Chodźmy!

780
00:46:59,555 --> 00:47:02,465
Dla wszystkich!
- Antonio, chodźmy do domu!

781
00:47:43,368 --> 00:47:46,326
Hej? Stój!
Co robisz?

782
00:47:46,579 --> 00:47:48,357
Co robisz? Ale…

783
00:47:49,645 --> 00:47:52,845
Oszalałeś? Masz?
- Jestem twoją żoną.

784
00:47:52,895 --> 00:47:55,600
Jaką żoną? Jesteśmy "na niby".
- Nie!

785
00:47:55,650 --> 00:47:57,300
Jestem twoją żoną!
- Jesteś pijana.

786
00:47:57,350 --> 00:47:59,501
Twoją żoną i kobietą!
- No, skończmy z tym.

787
00:47:59,551 --> 00:48:01,932
Gotuję, robię zupę,

788
00:48:01,982 --> 00:48:04,479
gram małpę, wspinam się na drzewo
i robię wszystko!

789
00:48:04,529 --> 00:48:06,267
Nie podoba mi się to!
- Zostaw to!

790
00:48:06,384 --> 00:48:08,786
Proszę.
- Robię wszystko, co każesz.

791
00:48:08,836 --> 00:48:12,101
Śpiewam, wspinam się, pokazuję
tyłek!

792
00:48:12,151 --> 00:48:14,825
Wszystko i mówię z szacunkiem, ale
jestem twoją żoną!

793
00:48:14,875 --> 00:48:17,546
Wiesz, dlaczego się pobraliśmy.
Wszystko jest jak wcześniej.

794
00:48:17,596 --> 00:48:20,540
Wszystko jest dokładnie… Bądź
cicho! …tak jak wcześniej.

795
00:48:20,590 --> 00:48:22,834
Jesteś zbyt bystry, żeby tego nie
rozumieć.

796
00:48:22,884 --> 00:48:24,860
Skończ już, żebym mógł spać!

797
00:48:24,910 --> 00:48:27,614
Jutro będzie dzień jak każdy
inny dzień.

798
00:48:27,664 --> 00:48:29,901
Skończysz wreszcie?
Tak…?

799
00:48:30,018 --> 00:48:31,602
Czy nie?
- Chodź tutaj, Antonio.

800
00:48:32,251 --> 00:48:34,012
Ale jestem śpiący!
- Chodź!

801
00:48:36,202 --> 00:48:39,119
Mario, zachowujmy się poważnie, proszę.

802
00:48:40,396 --> 00:48:42,141
Antonio, chodź.

803
00:48:42,821 --> 00:48:44,812
Chodź.
- Zapomnij o tym, no dalej.

804
00:48:44,862 --> 00:48:46,531
Powiedziałem, żebyś zapomniała!

805
00:48:47,110 --> 00:48:50,471
Nie rozumiesz, dlaczego nie jesteś
jak każda inna kobieta?

806
00:48:50,521 --> 00:48:53,252
"Nie jestem kobietą, jestem zjawiskiem."

807
00:48:53,371 --> 00:48:56,539
Chodź do łóżka, Antonio.
- Dla mężczyzny to co innego, rozumiesz?

808
00:48:57,063 --> 00:48:59,948
Jesteś jeszcze jak dziecko i nie możesz
rozumieć pewnych rzeczy.

809
00:48:59,998 --> 00:49:03,288
Nie możesz zrozumieć.
Ale widzisz, musisz się do tego przyzwyczaić.

810
00:49:03,915 --> 00:49:06,457
Jesteśmy małżeństwem…
Pozwól mi iść spać. No chodź.

811
00:49:06,507 --> 00:49:08,890
Chodź.
- Nie widzisz, że się nie zmieścimy?

812
00:49:08,940 --> 00:49:11,935
Łóżko jest małe. Spójrz, nie możemy.

813
00:49:13,024 --> 00:49:15,461
Spójrz, jutro kupię
ładne, duże łóżko i

814
00:49:15,511 --> 00:49:17,866
wtedy zrobimy, co tylko zechcesz, ale
teraz…

815
00:49:18,175 --> 00:49:19,968
Pozwól mi iść. Pozwól mi iść.

816
00:49:20,612 --> 00:49:23,742
A jutro poproszę o unieważnienie.

817
00:49:25,145 --> 00:49:28,237
Co?
- Poproszę o unieważnienie.

818
00:49:28,287 --> 00:49:30,658
Czy tego cię nauczyli
w tym okropnym miejscu?

819
00:49:30,708 --> 00:49:33,333
Chcesz sobie wbić do głowy, że miłość
między nami…

820
00:49:33,575 --> 00:49:37,358
Tak, kocham cię. Ale kocham cię jak
kocha się brata lub siostrę.

821
00:49:37,408 --> 00:49:39,349
To nie to samo.

822
00:49:40,899 --> 00:49:42,218
Rozumiem.

823
00:49:42,268 --> 00:49:44,663
Ale kiedy dziś rano
kazałeś mi śpiewać,

824
00:49:44,982 --> 00:49:48,436
Powiedziałeś: "Jesteś moją żoną, śpiewaj."
I zaśpiewałam.

825
00:49:48,826 --> 00:49:51,846
Teraz jesteś moim mężem
i musisz tu spać.

826
00:49:54,519 --> 00:49:56,311
W porządku, w porządku. Poczekaj.

827
00:49:58,447 --> 00:50:00,896
Nie rozumiem, jak te rzeczy
wpadają ci do głowy.

828
00:50:01,052 --> 00:50:03,776
Unieważnienie!
Oszalałaś?

829
00:50:04,597 --> 00:50:09,096
Tak, jasne, jesteśmy małżeństwem, ale
pewne rzeczy trzeba robić powoli.

830
00:50:10,089 --> 00:50:12,772
Spójrz, będzie mi tu wygodnie.

831
00:50:13,069 --> 00:50:14,915
W ten sposób będę blisko, co?

832
00:50:15,479 --> 00:50:18,407
Ale jest niewygodnie.
- Och, nie, lubię twardo.

833
00:50:20,661 --> 00:50:22,429
Zmarzniesz.
- Och, nie.

834
00:50:27,917 --> 00:50:29,168
Antonio?

835
00:50:33,127 --> 00:50:36,477
Kocham cię.
Nic nie rozumiesz.

836
00:50:39,762 --> 00:50:42,411
Antonio? Śpisz?

837
00:50:42,531 --> 00:50:44,213
Oczywiście, że śpię.

838
00:50:45,826 --> 00:50:47,101
Antonio?

839
00:50:51,444 --> 00:50:52,842
Co jest?

840
00:50:52,892 --> 00:50:54,491
Przystojniaku!
- Spałem…

841
00:50:56,214 --> 00:50:58,248
Czego chcesz?
- Chodź tutaj.

842
00:51:00,425 --> 00:51:03,492
To szaleństwo. Szaleństwo…
- Dlaczego?

843
00:51:05,528 --> 00:51:08,683
Już ci mówiłem:
Ty i ja jesteśmy jak brat i siostra.

844
00:51:08,733 --> 00:51:10,201
Ale to nieprawda.

845
00:51:10,463 --> 00:51:11,935
Jesteśmy mężem i żoną.

846
00:51:11,985 --> 00:51:13,880
O nie…
- Tak.

847
00:51:15,337 --> 00:51:18,307
Daj mi spać.
- Chodź tutaj.

848
00:51:19,189 --> 00:51:21,997
Chodź tutaj.
- Nie zmieścimy się.

849
00:51:22,819 --> 00:51:25,783
Jutro kupimy duże łóżko.
- Chodź tutaj.

850
00:51:26,589 --> 00:51:29,100
Ale nie jestem gotowa.
- Chodź tutaj.

851
00:51:30,578 --> 00:51:32,260
Ale to czyste szaleństwo.

852
00:51:33,558 --> 00:51:35,639
To czyste szaleństwo, wiesz?

853
00:51:36,487 --> 00:51:39,890
Wiesz, że jesteś kimś innym?
- Zrobię się maleńki.

854
00:51:42,545 --> 00:51:44,555
Nie zmieścimy się tutaj...
- Tak!

855
00:52:10,168 --> 00:52:12,554
Jesteś niezłym uparciuchem, wiesz?

856
00:52:24,648 --> 00:52:26,808
Łaskoczesz mnie!

857
00:52:34,296 --> 00:52:35,615
Panie Antonio!

858
00:52:37,696 --> 00:52:39,049
Panie Antonio!

859
00:52:39,666 --> 00:52:42,834
Tutaj. Pompa Marcelli.
- Antonio Setola, miło mi.

860
00:52:42,884 --> 00:52:44,509
Moja żona.
- Miło mi, proszę pani.

861
00:52:44,659 --> 00:52:46,650
Proszę, usiądźcie.
- Dziękuję.

862
00:52:46,804 --> 00:52:49,754
Rzeczy najwyższej klasy
i bardzo ważne.

863
00:52:54,477 --> 00:52:57,075
Proszę spojrzeć na Salon Margherita.

864
00:52:57,125 --> 00:53:00,395
Przeszły tędy wszystkie wielkie
chwały neapolitańskiej Variété:

865
00:53:00,445 --> 00:53:03,467
Pasquariello, Donnarumma.
Słyszysz tę muzykę?

866
00:53:10,618 --> 00:53:13,121
Komandor przyjechał specjalnie,
żeby nas podpisać.

867
00:53:13,171 --> 00:53:16,067
Teraz już wygraliśmy.
Pieniądze są nasze. Nie bój się.

868
00:53:16,117 --> 00:53:19,680
Nie umiem śpiewać.
- Umiesz śpiewać bardzo dobrze.

869
00:53:19,730 --> 00:53:21,920
Zawsze się niedoceniasz,
kochanie.

870
00:53:21,970 --> 00:53:26,920
Proszę, to nie przejdzie. Absolutnie.
W Paryżu to by się nie udało.

871
00:53:29,067 --> 00:53:31,323
Idź stąd!
Zostaw Komandora w spokoju.

872
00:53:31,373 --> 00:53:33,053
Chcesz coś?
- Nie, dziękuję.

873
00:53:33,103 --> 00:53:36,340
Widziałeś to zjawisko,
które ci przyprowadziłem? Miałem rację, co?

874
00:53:36,675 --> 00:53:38,726
Maestro, panna młoda.
- Piękna.

875
00:53:38,776 --> 00:53:42,167
Bardzo dobrze. Twoja twarz
odsłonięta tak jest naprawdę piękna.

876
00:53:42,217 --> 00:53:44,561
To piękne. Ogromny sukces.
- Przepraszam, Maria

877
00:53:44,611 --> 00:53:47,691
zna wiele piosenek, ale niestety
Maestro zna tylko "Pannę Młodą".

878
00:53:47,741 --> 00:53:50,548
Ona pozwoli ci usłyszeć
"Pannę Młodą", OK?
- Wystarczy wskazówka.

879
00:53:50,598 --> 00:53:53,911
Musisz jej wybaczyć,
jeśli jest zdenerwowana.
- Oczywiście.

880
00:53:53,961 --> 00:53:56,295
Bardzo dziękuję. Możemy zacząć?
Dziękuję.

881
00:53:56,961 --> 00:53:59,027
Maestro, "Panna Młoda".

882
00:54:00,024 --> 00:54:01,229
Cisza.

883
00:54:03,310 --> 00:54:09,321
<i>Jasna i biała idzie panna młoda.</i>

884
00:54:10,378 --> 00:54:15,678
<i>Podczas gdy ukryty...</i>
- Włochaty anioł! Piękny! Piękny!

885
00:54:16,363 --> 00:54:19,686
Piękny głos, co?
- Widzisz, w Paryżu są zmęczeni,

886
00:54:19,736 --> 00:54:23,363
mają mdłości od seksu.
Seks. Seks. Zawsze seks!

887
00:54:23,413 --> 00:54:27,333
Chcą czegoś uderzającego,
czegoś mocnego.

888
00:54:27,383 --> 00:54:31,348
I oto jest.
Przygotujemy duży numer.

889
00:54:31,398 --> 00:54:33,213
"Włochaty Anioł".

890
00:54:33,340 --> 00:54:39,030
I jestem chętny do natychmiastowego
podpisania ekskluzywnego kontraktu z panią.

891
00:54:39,080 --> 00:54:42,601
Przepraszam, Komandorze,
ale my robimy ten numer razem.

892
00:54:42,749 --> 00:54:46,245
Tak, pracujemy jako para.
Ja zbudowałem ten akt, rozumiesz?

893
00:54:46,295 --> 00:54:50,240
Moja żona nie będzie pracować sama.
- Możemy dojść do porozumienia.

894
00:54:50,330 --> 00:54:54,027
Lepiej wyjaśnić kilka spraw teraz.
- Słuchaj, znajdziemy sposób. Znajdziemy.

895
00:54:54,077 --> 00:54:59,331
Wszystko, czego potrzebuję, to zobaczyć
twoją żonę raz nagą.

896
00:54:59,381 --> 00:55:02,755
Całkowicie nagą i to wszystko.
- Nie, nie, patrz,

897
00:55:02,805 --> 00:55:06,201
przykro mi, ale moja żona się nie
rozbiera. Moja żona naga w Paryżu? Nie.

898
00:55:06,251 --> 00:55:08,861
Bądź cicho!
- Możemy dojść do porozumienia.

899
00:55:08,911 --> 00:55:12,478
Zaszła pomyłka, mój akt jest
naukowy. Przepraszam, do widzenia.

900
00:55:12,528 --> 00:55:14,769
Chodźmy.
- Będziesz tego żałował, panie Antonio.

901
00:55:14,819 --> 00:55:18,766
Słuchaj, to była pomyłka.
To kwestia zasad, rozumiesz?

902
00:55:18,816 --> 00:55:22,004
Moja żona i ja wzięliśmy
ślub legalnie w kościele.

903
00:55:22,054 --> 00:55:26,327
Francja to inna mentalność.
- Pozwól mi, kochanie, to ważne!

904
00:55:26,734 --> 00:55:29,910
Jestem Włochem jak ty.
Bardzo.

905
00:55:30,079 --> 00:55:33,597
Bądź cierpliwy. Chodź tu, posłuchaj.
- Nie, nie będziemy mówić o umowie.

906
00:55:33,647 --> 00:55:36,905
Moja żona nie wystąpi nago.
- Teraz pozwól mi spróbować ją namówić.

907
00:55:36,955 --> 00:55:40,101
Bądź miła, proszę pani,
spójrz, usiądźmy tutaj.

908
00:55:40,151 --> 00:55:42,682
Krzesła. Szybko, krzesła!
- Już idę, Komendancie.

909
00:55:42,732 --> 00:55:46,667
Usiądź tutaj. Usiądź tu, proszę pani.
- Proszę usiąść, proszę pana.

910
00:55:46,717 --> 00:55:50,618
No, dobrze?
- Pani, powiem wprost, że

911
00:55:50,756 --> 00:55:53,862
striptease to nie jest…
- Mam iść, Komendancie?

912
00:55:53,912 --> 00:55:59,889
…to nic wielkiego. Widzi pani, w Paryżu
są panie, które robią striptease:

913
00:55:59,939 --> 00:56:02,362
Matki rodzin,
bardzo cnotliwe żony.

914
00:56:02,412 --> 00:56:06,757
A jednak robią striptease.
- Nie sądzę, żeby to było coś brudnego.

915
00:56:06,921 --> 00:56:09,778
Jednak jestem kobietą.
Mój mąż o tym decyduje.

916
00:56:09,828 --> 00:56:12,591
Nie, decydujemy razem.
Jesteś moją żoną, proszę cię.

917
00:56:12,641 --> 00:56:15,995
Chciał mnie pan?
- Tak, kochanie. Ale weźmiemy was oboje.

918
00:56:16,045 --> 00:56:18,874
Nie, myślisz, że powinienem
wypuszczać moją żonę w ten sposób?

919
00:56:19,110 --> 00:56:21,712
Dlaczego nie?
- Nie, to pomyłka. Idziemy.

920
00:56:21,762 --> 00:56:24,993
Nie, nie, usiądź!
Bądź cierpliwy, jeszcze minutkę.

921
00:56:25,043 --> 00:56:28,950
Spójrz, pozwól im to zobaczyć, OK?
Niech zobaczą.

922
00:56:29,161 --> 00:56:32,569
Tutaj, zrób mi tę przyjemność
i powiedz mi, co jest…

923
00:56:32,619 --> 00:56:36,130
co jest złego w oglądaniu
takiej osoby? Nic.

924
00:56:36,180 --> 00:56:39,667
Nic złego.
Ona jest posągiem, posągiem z ciała.

925
00:56:39,717 --> 00:56:42,522
Słuchaj, co mam więc zrobić?
- Co umiesz robić?

926
00:56:42,572 --> 00:56:45,438
Tańczę afro-kubańskie tańce.
- Dobrze.

927
00:56:45,488 --> 00:56:48,291
Później możesz zatańczyć
dla mnie też afro-kubański taniec.

928
00:56:48,341 --> 00:56:51,757
Pasquale, nie podniecaj się za bardzo.
- Widzisz to?

929
00:56:51,807 --> 00:56:55,488
A moja żona ma tak paradoksalnie
prezentować się dla całego Paryża? Śmieszne.

930
00:56:55,538 --> 00:56:59,711
Ale nie powiedziałem, że ma być
całkowicie naga.

931
00:56:59,761 --> 00:57:03,940
O nie! O nie…
Pomyśl tylko, pomyśl o <i>l'argent!</i>

932
00:57:03,990 --> 00:57:07,064
<i>L'argent</i>, o pieniądzach, które zarobisz.

933
00:57:07,114 --> 00:57:10,989
Pomyśl o reklamie w samym Paryżu!
Takie stworzenie…

934
00:57:11,039 --> 00:57:12,582
To stanie się światowe.

935
00:57:12,770 --> 00:57:16,247
Globalne! Numer, którego
będzie szukał cały świat.

936
00:57:16,297 --> 00:57:20,774
A tutaj w Neapolu się zmarnujesz.
<i>L'argent. L'argent!</i>

937
00:57:21,455 --> 00:57:23,849
Tutaj twoja broda i włosy są obsługiwane.

938
00:57:24,037 --> 00:57:27,611
Czy pani życzy sobie masażu?
Już się robi, co?

939
00:57:27,661 --> 00:57:30,052
Dokładnie tam, gdzie pani lubi: czaszka.

940
00:57:30,568 --> 00:57:33,576
Wiesz, że jest delikatna jak u dziecka.

941
00:57:34,478 --> 00:57:36,703
Myślisz, że przyzwyczaję się
do życia w Paryżu?

942
00:57:36,753 --> 00:57:37,983
O, oczywiście.

943
00:57:38,804 --> 00:57:40,852
To miasto mnie przeraża.

944
00:57:41,673 --> 00:57:44,742
Cały świat to kraj.
Poza tym nie jedziemy jak żebracy.

945
00:57:44,792 --> 00:57:48,429
Będziemy szanowani,
mieć normalną umowę, fajne role…

946
00:57:51,200 --> 00:57:54,517
Proszę bardzo.
Czy pani ma jeszcze jakieś zamówienia?

947
00:57:54,671 --> 00:57:56,518
Zdejmiemy ten śliniak.

948
00:57:57,284 --> 00:58:00,656
Uważaj na włosy
z brody. Już.

949
00:58:04,029 --> 00:58:07,400
Gdyby zakonnice wiedziały, że jadę
do Paryża robić striptease!

950
00:58:07,450 --> 00:58:10,515
Co cię obchodzi, co
teraz myślą zakonnice? Jesteś mężatką.

951
00:58:12,871 --> 00:58:16,345
Ale wiesz, że w to nie wierzę.
Nie wierzę w to szczęście.

952
00:58:16,395 --> 00:58:17,879
Lepiej uwierz.

953
00:58:18,004 --> 00:58:21,681
Ile razy ci mówiłem, jakim
jestem geniuszem? Co? Ile razy?

954
00:58:23,112 --> 00:58:24,747
Tak, ale mi smutno.

955
00:58:24,943 --> 00:58:26,179
Dlaczego?

956
00:58:26,317 --> 00:58:29,389
Tak zostawiać dom, teraz,
gdy wszystko jest zrobione…

957
00:58:29,637 --> 00:58:32,221
Oczywiście, ten dom kosztował
mnie wiele poświęceń.

958
00:58:32,271 --> 00:58:33,467
To prawda.

959
00:58:34,244 --> 00:58:35,605
A teatr…

960
00:58:36,594 --> 00:58:37,697
Chodź.

961
00:58:43,129 --> 00:58:46,008
Panie i panowie, przedstawienie
zaraz się rozpocznie!

962
00:58:48,418 --> 00:58:50,545
Oto las.

963
00:58:52,345 --> 00:58:54,841
Ile wysiłku, ile
poświęceń.

964
00:58:56,230 --> 00:58:59,180
W górę! W górę!
- Pamiętasz kobietę-małpę?

965
00:59:00,194 --> 00:59:01,469
Już po wszystkim.

966
00:59:03,514 --> 00:59:05,001
Nowe życie.

967
00:59:05,051 --> 00:59:08,860
Takie jest życie artysty:
jeden dzień tu, drugi w Paryżu…

968
00:59:08,910 --> 00:59:12,172
Potem, nawet kolejny dzień
w Nowym Jorku! Kto wie?

969
00:59:12,658 --> 00:59:14,973
Chodźmy do naszego dużego łóżka.
No dalej!

970
00:59:18,070 --> 00:59:22,346
Ale co ja będę robić w Paryżu?
Nigdy nie wyjeżdżałem z Neapolu.

971
00:59:22,396 --> 00:59:24,164
Przyzwyczaisz się.

972
00:59:25,546 --> 00:59:27,577
Nasze miłe, duże łóżko!

973
00:59:27,627 --> 00:59:31,260
Więc, proszę, czy nie będę tam?
Życie hotelowe od teraz!

974
00:59:31,578 --> 00:59:33,891
Czy pojedziemy też do Ameryki?
- Jasne.

975
00:59:34,344 --> 00:59:36,230
Do Ameryki, wszędzie.

976
00:59:36,985 --> 00:59:40,032
Tymczasem mamy nasze
piękne zdjęcie w gazecie, co?

977
00:59:40,517 --> 00:59:42,196
Zawsze to jakaś satysfakcja.

978
00:59:43,073 --> 00:59:46,125
"France Soir", milion sprzedanych
egzemplarzy. - Naprawdę?

979
00:59:46,175 --> 00:59:48,676
Pomyśl tylko, milion egzemplarzy.
- Milion…

980
00:59:49,091 --> 00:59:50,642
Co tam jest napisane?

981
00:59:50,692 --> 00:59:54,648
"Oto odważny mężczyzna zamierza
poślubić tę małpę".

982
01:00:19,695 --> 01:00:21,048
Mój ojciec!

983
01:00:21,870 --> 01:00:23,662
Mój ojciec!

984
01:00:26,301 --> 01:00:27,858
Mój ojciec!

985
01:00:34,540 --> 01:00:36,238
Mój tato!

986
01:01:29,325 --> 01:01:30,597
Zginiesz!

987
01:02:17,906 --> 01:02:19,145
Idź precz!

988
01:02:19,904 --> 01:02:21,156
Diabeł!

989
01:02:50,656 --> 01:02:52,455
Popatrz na mnie.

990
01:02:52,505 --> 01:02:54,107
Suko…

991
01:02:54,764 --> 01:02:57,963
Suko.
- Popatrz na mnie.

992
01:03:21,980 --> 01:03:23,396
Idź precz.

993
01:03:24,081 --> 01:03:25,286
Chodź tu.

994
01:03:26,959 --> 01:03:28,531
Tak…

995
01:03:30,887 --> 01:03:32,397
Tak…

996
01:03:34,429 --> 01:03:35,790
Tak…

997
01:03:37,409 --> 01:03:39,068
Tak…

998
01:03:41,970 --> 01:03:43,386
Tak…

999
01:03:54,507 --> 01:03:55,759
Kurwa!

1000
01:03:58,150 --> 01:03:59,730
Patrzcie!

1001
01:04:00,732 --> 01:04:02,403
Brawo!

1002
01:04:03,249 --> 01:04:04,813
Brawo!

1003
01:04:15,440 --> 01:04:17,748
Oto kobieta-małpa!

1004
01:04:39,709 --> 01:04:43,214
Witajcie wszyscy!
To pewnie przez ostrygi.

1005
01:04:43,264 --> 01:04:45,548
Jak leci?
- Nieźle, dziękuję.

1006
01:04:45,598 --> 01:04:48,226
Legia honorowa!
A ty, Franceschina, jak się masz?

1007
01:04:48,276 --> 01:04:53,006
Zostaw Franceschinę! Dalej!
- Już idę. <i>Neapolitańczyk</i>…

1008
01:04:53,056 --> 01:04:54,795
Cześć.

1009
01:04:57,215 --> 01:04:58,876
Cześć! Cześć!

1010
01:04:58,926 --> 01:05:01,873
Co dobrego dzisiaj? Jak zwykle.
- Jasne.

1011
01:05:01,923 --> 01:05:04,875
Maria! Jak leci?
- Dobrze.

1012
01:05:05,285 --> 01:05:07,708
Pamiętasz mnie?
Jestem Antoine.

1013
01:05:07,758 --> 01:05:09,366
Pamiętam?
- Tak.

1014
01:05:09,416 --> 01:05:11,279
Praca dobra?
- Tak, dziękuję.

1015
01:05:11,329 --> 01:05:13,275
Fajna kanapka, co? Bardzo dobra.

1016
01:05:13,618 --> 01:05:17,738
Krokiety z kurczaka, jak wczoraj,
z odrobiną rukwi wodnej.

1017
01:05:17,879 --> 01:05:19,829
Bardzo to lubię.
- OK.

1018
01:05:20,335 --> 01:05:23,188
Cześć!
- Kaczka dziś wieczorem obrzydliwa.

1019
01:05:23,238 --> 01:05:25,470
Dobranoc, panno.
Dobra robota!

1020
01:05:25,520 --> 01:05:28,132
Dobra robota. Ach, twój bukiet!

1021
01:05:28,551 --> 01:05:30,277
Twój bukiet! Mademoiselle!

1022
01:05:32,323 --> 01:05:33,410
Mademoiselle!

1023
01:05:35,714 --> 01:05:38,577
Mademoiselle, twój bukiet.
- Dzięki.

1024
01:05:39,858 --> 01:05:42,698
Niech święta Łucja strzeże wzroku!

1025
01:05:45,126 --> 01:05:47,316
Pa, Antonio.
- Pa, pa!

1026
01:05:47,366 --> 01:05:48,797
Pa, pa!

1027
01:05:56,519 --> 01:06:00,600
Och, wreszcie. Ale gdzie byłeś?
- Nigdzie, po prostu tam.

1028
01:06:00,650 --> 01:06:03,381
Tak, podrywałeś czarnoskórą.
- Proszę cię, to koleżanka z pracy.

1029
01:06:03,431 --> 01:06:06,127
Tak, koleżanka z pracy…
Wszystkie są twoimi koleżankami.

1030
01:06:06,177 --> 01:06:08,586
Chcę wiedzieć, co powiedziała.
- Nic.

1031
01:06:08,636 --> 01:06:11,104
Powiedziała: „Przynieś mój bukiet”
i jej go przyniosłem.

1032
01:06:11,154 --> 01:06:13,342
I ją pocałowałeś.
- Pocałowałem?

1033
01:06:13,392 --> 01:06:15,330
Ja? Pocałować koleżankę z pracy?

1034
01:06:15,792 --> 01:06:17,790
Powinieneś się pospieszyć, spóźnimy
się.

1035
01:06:17,840 --> 01:06:22,094
Kobiety tutaj mają inne podejście.
Inaczej myślą.

1036
01:06:22,144 --> 01:06:24,636
Rozumiesz?
Różnisz się od innych.

1037
01:06:24,686 --> 01:06:26,928
Tak, ale ja nie całuję.
Nie całuję nikogo.

1038
01:06:26,978 --> 01:06:29,336
Masz rację. Nie całuj nikogo
albo nie daj się pocałować.

1039
01:06:29,386 --> 01:06:32,110
Co to jest?
- Antonio! Chodź!

1040
01:06:32,160 --> 01:06:34,276
Już idę! Na litość boską!

1041
01:06:34,326 --> 01:06:36,776
Och, tam, tam, mała świnko…

1042
01:06:46,283 --> 01:06:50,163
Źle się dziś czuję.
Ten podwójny grafik mnie wykańcza.

1043
01:06:50,660 --> 01:06:53,111
Boli mnie brzuch.
- Bądź jeszcze trochę cierpliwy.

1044
01:06:53,288 --> 01:06:55,271
Jutro zadzwonimy po lekarza.

1045
01:06:55,514 --> 01:06:58,244
Zawsze przesadzasz.
To pewnie przez ostrygi.

1046
01:06:58,432 --> 01:07:00,161
Nie, naprawdę boli mnie brzuch.

1047
01:07:03,559 --> 01:07:06,063
Na pewno
pogoda tutaj jest okropna.

1048
01:07:06,290 --> 01:07:09,308
Zawsze szaro. To przygnębia.

1049
01:07:09,810 --> 01:07:11,875
A tam na dole jest cmentarz.

1050
01:07:16,052 --> 01:07:18,717
To musi być lekarz.
Daj mi to.

1051
01:07:19,433 --> 01:07:23,329
No, przygotuj się.
Nie możesz zdjąć tych wałków?

1052
01:07:25,777 --> 01:07:28,295
Źle, żeby lekarz widział cię
w wałkach.

1053
01:07:28,468 --> 01:07:29,860
Już idę, co?

1054
01:07:33,637 --> 01:07:36,231
To jest lekarz.
- Dzień dobry.

1055
01:07:36,281 --> 01:07:38,659
Proszę wejść.
- <i>Avancez</i>.

1056
01:07:40,772 --> 01:07:42,048
Proszę wejść.

1057
01:07:42,662 --> 01:07:45,451
Dzień dobry pani. Jak się pani czuje?
- Dzień dobry.

1058
01:07:45,501 --> 01:07:47,656
Tak sobie. Dziękuję, Elviro.

1059
01:07:54,046 --> 01:07:55,329
<i>C'est un monstre!</i>

1060
01:07:55,853 --> 01:07:58,665
Co on powiedział?
- Powiedział: "Ona jest potworem."

1061
01:07:58,715 --> 01:08:00,590
Ale proszę wybaczyć, proszę pani.

1062
01:08:00,765 --> 01:08:02,756
On mówi, że ona jest potworem!

1063
01:08:02,806 --> 01:08:04,672
Wiemy. Musi nam to mówić?

1064
01:08:13,467 --> 01:08:17,558
<i>Est-ce vous avez des antécedents?</i>
- Pani nie rozumie po francusku.

1065
01:08:17,608 --> 01:08:21,451
Przepraszam, proszę pani. Lekarz chce
wiedzieć, czy to rodzinne.

1066
01:08:21,501 --> 01:08:23,923
Innymi słowy,
czy twoja matka taka była.

1067
01:08:25,502 --> 01:08:30,266
Powiedz lekarzowi, że nie głowa
nas interesuje, ale żołądek.

1068
01:08:30,316 --> 01:08:33,964
Ona wymiotuje, ma mdłości...
- <i>Vous comprenez, Monsieur le Docteur?</i>

1069
01:08:34,014 --> 01:08:38,589
<i>Ce ne pas la tête qui l'intéresse,
mais c'est le ventre qui est malade.</i>

1070
01:08:38,881 --> 01:08:43,472
A pani, proszę się nie martwić:
Dobra przeczyszczenie i jutro jak nowa.

1071
01:08:52,993 --> 01:08:55,950
<i>Alors, déshabillez vous.
Déshabillez vous.</i>

1072
01:08:56,397 --> 01:08:59,186
Co on mówi?
- Musi się pani rozebrać. - OK.

1073
01:09:03,493 --> 01:09:05,855
<i>Alors, monsieur, s'il vous plaît…</i>
- Jasne.

1074
01:09:08,274 --> 01:09:09,479
Panno, chodź.

1075
01:09:10,253 --> 01:09:11,544
Co się dzieje?

1076
01:09:14,149 --> 01:09:16,471
Podglądnij, co się dzieje.
- Nic się nie dzieje.

1077
01:09:16,521 --> 01:09:18,304
On robi swoje lekarskie rzeczy.

1078
01:09:19,706 --> 01:09:20,936
W porządku.

1079
01:09:21,986 --> 01:09:24,701
Nie patrz. Nie patrz.

1080
01:09:25,784 --> 01:09:27,885
Patrzenie jest złe.
- Czuję się tu jak dziecko.

1081
01:09:27,935 --> 01:09:30,774
To robi złe wrażenie.
- Czy jesteśmy stawiani do kąta?

1082
01:09:31,439 --> 01:09:33,790
Poza tym, jestem mężem, nie?
- Mademoiselle!

1083
01:09:34,281 --> 01:09:37,027
<i>Est-ce-que monsieur a eu
des rapports sexuels avec madame?</i>

1084
01:09:37,985 --> 01:09:41,881
"Czy ten pan odbył stosunki
seksualne z tą panią?"

1085
01:09:41,931 --> 01:09:43,496
Oczywiście, ona jest moją żoną!

1086
01:09:43,641 --> 01:09:45,354
On nie wiedział?
- Jesteś pewien?

1087
01:09:45,404 --> 01:09:47,348
Pewien? Nie wiedziałeś?

1088
01:09:48,187 --> 01:09:51,042
Nie wiedziałeś?
- Tak, wiedziałem, ale nie chciałem mówić.

1089
01:09:51,092 --> 01:09:53,633
Jestem damą dyskrecji.
- <i>Mademoiselle, oui ou non?</i>

1090
01:09:53,683 --> 01:09:56,602
<i>Oui, oui, Monsieur le Docteur.
Il a eu des rapports.</i>

1091
01:09:56,652 --> 01:09:58,163
<i>Bon, merci.</i>

1092
01:10:00,964 --> 01:10:03,192
To boli, doktorze.
- <i>Excusez-moi, Madame.</i>

1093
01:10:03,242 --> 01:10:04,398
Co za nuda!

1094
01:10:10,101 --> 01:10:13,764
Powiedz mi, ty, która jesteś panną,
czy miałaś stosunki seksualne?

1095
01:10:15,040 --> 01:10:18,951
Co? Ja? Jestem panną.
Te bzdury?

1096
01:10:20,877 --> 01:10:23,028
<i>Alors, Monsieur, Madame est enceinte.</i>

1097
01:10:23,988 --> 01:10:28,626
Och, pani jest w ciąży!
Jak wspaniale! Gratulacje!

1098
01:10:28,676 --> 01:10:31,728
Słyszysz to, Antonio?
Spodziewam się dziecka.

1099
01:10:32,740 --> 01:10:35,389
Jesteś szczęśliwy?
- Bardzo szczęśliwy.

1100
01:10:35,989 --> 01:10:38,359
Buziak. Teraz uspokój się, co?

1101
01:10:40,699 --> 01:10:44,306
Proszę, tędy.
- Mój ręcznik, co za pech!

1102
01:10:44,356 --> 01:10:47,945
Bardzo się cieszę pani szczęściem,
droga, piękna damo.

1103
01:10:48,413 --> 01:10:49,759
Pospiesz się, panno.

1104
01:10:51,556 --> 01:10:54,322
<i>Monsieur, s'il vous plaît.</i>
- Co?

1105
01:10:54,638 --> 01:10:58,512
<i>Je voudrais vous parler,
car la situation est quand même...</i>

1106
01:10:58,562 --> 01:11:01,209
Lekarz mówi, że musi
z tobą porozmawiać.

1107
01:11:01,259 --> 01:11:03,142
<i>C'est grave.</i>
- To poważne.

1108
01:11:03,482 --> 01:11:05,871
<i>Evidemment, le cas n'est pas
tellement fréquent.</i>

1109
01:11:06,390 --> 01:11:08,605
Ile płacę?
- <i>Combien</i>?

1110
01:11:08,655 --> 01:11:10,611
<i>Trois. Mais c'est pas la question.</i>

1111
01:11:12,563 --> 01:11:14,428
Dziękuję.
- <i>Vous êtes… Merci.</i>

1112
01:11:15,732 --> 01:11:19,765
<i>Vous êtes un homme et vous devez
comprendre la situation qui passe.</i>

1113
01:11:19,815 --> 01:11:22,592
On mówi: "Jesteś mężczyzną…"
- Przepraszam, i co z tego?

1114
01:11:23,786 --> 01:11:25,859
<i>…n'est pas tellement…</i>
- To nie jest tak…

1115
01:11:27,198 --> 01:11:28,306
<i>…facile.</i>

1116
01:11:28,562 --> 01:11:30,862
Ach, łatwe…
- <i>Et les issues sont assez…</i>

1117
01:11:31,214 --> 01:11:33,021
Powiedział, że…
- <i>…difficiles à voir.</i>

1118
01:11:33,192 --> 01:11:35,280
Ale…
- <i>Nous allons parler dans le couloir.</i>

1119
01:11:35,330 --> 01:11:38,511
Powiedział, że lepiej
pójść na korytarz.

1120
01:11:38,561 --> 01:11:39,888
Racja. Na zewnątrz.

1121
01:11:42,116 --> 01:11:44,142
Zaraz wrócę, co? Przepraszam.

1122
01:11:46,540 --> 01:11:49,948
<i>Alors?
- Mademoiselle, vous pouvez dire…</i>

1123
01:11:49,998 --> 01:11:52,162
Przetłumacz mi.
- Bez pośpiechu.

1124
01:11:52,784 --> 01:11:55,217
<i>Les circonstances
sont assez particulières.</i>

1125
01:11:55,267 --> 01:11:58,190
<i>Les lois d'hérédité jouant,
l'enfant risque de naître taré.</i>

1126
01:11:58,240 --> 01:11:59,891
Biedna pani!
- <i>Un monstre, sûrement.</i>

1127
01:11:59,941 --> 01:12:03,440
Co on powiedział? - Powiedział,
że trzeba będzie ją zabrać do kliniki…

1128
01:12:03,672 --> 01:12:05,761
bo urodzi się potwór.

1129
01:12:06,080 --> 01:12:09,628
Dziecko będzie jak matka,
całe owłosione na twarzy.

1130
01:12:09,678 --> 01:12:12,323
Potwór! Potwór!

1131
01:12:12,471 --> 01:12:15,828
Powiedz, czy ona dobrze zrozumiała?
- Biedna pani, taka dobra i miła!

1132
01:12:15,878 --> 01:12:17,435
Ale takie jest życie.

1133
01:12:18,632 --> 01:12:22,553
<i>Mademoiselle, voulez-vous dire
à monsieur que s'il était décidé,</i>

1134
01:12:22,603 --> 01:12:25,686
<i>je pourrais lui donner l'adresse
d'une clinique pour l'avortement.</i>

1135
01:12:25,859 --> 01:12:29,450
Jestem damą i nie powiem
takich rzeczy. Nie! Nie! Nie!

1136
01:12:29,500 --> 01:12:31,892
Poproszono cię o tłumaczenie!
- Jestem damą!

1137
01:12:32,932 --> 01:12:36,421
Już on tu jest ze swoimi butami.
Naprawdę mam je teraz czyścić?

1138
01:12:37,283 --> 01:12:40,464
Przetłumaczysz?
- <i>Merde alors! Elle m'agace!</i>

1139
01:12:40,514 --> 01:12:41,990
No, podnoś je!

1140
01:12:42,040 --> 01:12:44,378
Przetłumaczysz, co on powiedział?

1141
01:12:44,609 --> 01:12:46,726
Jestem damą!
- Wiemy!

1142
01:12:46,776 --> 01:12:49,874
I nie wierzę w takie rzeczy…
- Ale tylko ten jeden raz i po wszystkim.

1143
01:12:49,924 --> 01:12:53,376
Powinnaś to usunąć! OK?
Musisz to usunąć i już!

1144
01:12:54,012 --> 01:12:57,263
Nigdy bym nie mogła tak powiedzieć.

1145
01:12:57,814 --> 01:13:01,351
Słuchaj no,
nie wybrałem sobie takiego życia,

1146
01:13:01,401 --> 01:13:03,959
żeby słuchać o aborcjach.
- <i>C'est vrai?</i>

1147
01:13:04,009 --> 01:13:06,634
<i>Pour moi, oui, Monsieur.
Vous ferez ce que vous voudrez,</i>

1148
01:13:06,684 --> 01:13:09,229
<i>mais pour moi,
il n'y a pas d'autre solution.</i>

1149
01:13:09,279 --> 01:13:10,786
<i>Mais c'est impossible.</i>

1150
01:13:11,234 --> 01:13:13,480
<i>En Italie…
- Peut-être.</i>

1151
01:13:13,530 --> 01:13:16,403
<i>Ale dla mnie, tutaj trzeba to zrobić.</i>
- Ale...

1152
01:13:16,583 --> 01:13:18,680
<i>Do widzenia, jeśli chcesz.</i>

1153
01:13:22,323 --> 01:13:24,255
Maria?
- Tak, Antonio.

1154
01:13:25,723 --> 01:13:27,922
Wiesz, że być może to coś nie
może...

1155
01:13:28,243 --> 01:13:31,137
trwać dalej?
- Co powiedziałeś?

1156
01:13:33,794 --> 01:13:35,992
Tak, lekarz mówi, że musisz usunąć.

1157
01:13:36,260 --> 01:13:37,802
Usunąć?

1158
01:13:38,193 --> 01:13:41,981
On jest szalony! Dlaczego miałabym?
- Bo...

1159
01:13:42,906 --> 01:13:45,621
Wiesz dlaczego.
Bo może się urodzić...

1160
01:13:46,185 --> 01:13:48,637
Bo może się urodzić pechowy.
Dlatego.

1161
01:13:48,687 --> 01:13:50,222
Dlaczego pechowy?

1162
01:13:50,450 --> 01:13:51,644
Przepraszam, co?

1163
01:13:51,694 --> 01:13:54,679
Co ja wiem? Maria, niestety, wiesz,
jak to jest.

1164
01:13:54,729 --> 01:13:58,414
Lekarz tak powiedział i on powinien
wiedzieć. - Lekarze też się mylą.

1165
01:13:58,464 --> 01:14:00,517
Miejmy nadzieję.
- A nawet jeśli będzie nieszczęśliwy,

1166
01:14:00,567 --> 01:14:02,082
to wciąż nasze dziecko, nie?

1167
01:14:02,132 --> 01:14:04,861
Tak, wiem!
Maria, myślisz, że tego nie wiem?

1168
01:14:05,002 --> 01:14:09,333
Naprawdę, nie rozumiesz mnie?
To nie ja tego chcę.

1169
01:14:09,473 --> 01:14:12,219
Lekarz to zalecił.
- Lekarz to potwór.

1170
01:14:12,492 --> 01:14:14,260
"Lekarz to potwór!"

1171
01:14:14,595 --> 01:14:17,631
Postaraj się być rozsądna.
No dalej! Mario!

1172
01:14:18,170 --> 01:14:21,721
Byłbym zadowolony, będąc ojcem,
ale kiedy się urodzi,

1173
01:14:21,985 --> 01:14:25,424
jeśli będzie biedakiem, co zrobimy?
- Nie będzie biedakiem.

1174
01:14:25,474 --> 01:14:28,522
Nie myślmy tylko o sobie
i nie bądźmy samolubni.

1175
01:14:28,572 --> 01:14:30,976
Pomyślmy o nim.
Będzie nieszczęśnikiem.

1176
01:14:31,026 --> 01:14:33,194
W takim razie ja też jestem
nieszczęśnicą.

1177
01:14:33,350 --> 01:14:36,908
Ale nadal jestem szczęśliwa, nie?
Czyż nie znalazłem ciebie? Ożeniłem?

1178
01:14:37,064 --> 01:14:38,367
Jestem szczęśliwa.

1179
01:14:38,492 --> 01:14:40,444
Nie jesteś szczęśliwa z naszego
wspólnego życia?

1180
01:14:40,494 --> 01:14:41,803
Tak, jestem szczęśliwa.

1181
01:14:41,853 --> 01:14:43,020
No to?

1182
01:14:44,074 --> 01:14:46,299
Ale nie jest łatwo znaleźć kogoś
takiego jak ja.

1183
01:14:46,349 --> 01:14:47,899
Uwierz mi.
- Dlaczego?

1184
01:14:48,343 --> 01:14:50,374
Dlaczego? Dlaczego? Nieważne.

1185
01:14:55,392 --> 01:14:58,056
Proszę.
- Zawsze makaron z masłem.

1186
01:14:58,106 --> 01:15:01,510
Wiesz, że nie trawię francuskiego
masła. Leży mi na żołądku.

1187
01:15:01,560 --> 01:15:04,023
Ale nic innego nie ma.
- Makaron z masłem! - Proszę.

1188
01:15:04,073 --> 01:15:05,908
Olej. Moglibyśmy użyć oleju, nie?

1189
01:15:07,195 --> 01:15:08,791
Zjem go bez niczego.

1190
01:15:11,534 --> 01:15:12,763
No, jedz.

1191
01:15:17,401 --> 01:15:19,145
No, jedz.
- Nie jestem głodna.

1192
01:15:19,544 --> 01:15:20,882
"Nie jestem głodna."

1193
01:15:21,186 --> 01:15:23,561
Co z tego, że nie jesz?
Zjedz coś.

1194
01:15:23,611 --> 01:15:26,471
Ale ty nie. No, jedz.
Jedz. Lubisz masło.

1195
01:15:26,521 --> 01:15:28,735
Nie, nie lubię go. Nic nie chcę.

1196
01:15:32,404 --> 01:15:35,666
Co myślisz?
Że wcześniej o tym nie myślałem?

1197
01:15:36,768 --> 01:15:40,499
Nie wiesz, że to byłaby dla mnie
łaska? Nie wierzysz mi?

1198
01:15:40,701 --> 01:15:44,049
Ty z dzieckiem, oboje owłosieni,
zarobilibyśmy mnóstwo pieniędzy.

1199
01:15:44,099 --> 01:15:47,760
Jesteś świnią!
Myślisz tylko o swoim interesie!

1200
01:15:47,810 --> 01:15:51,091
Zawsze pieniądze!
To ty jesteś potworem!

1201
01:15:51,141 --> 01:15:53,135
Lepiej przestań! Przestań…

1202
01:15:53,651 --> 01:15:55,009
Nędzniku!

1203
01:16:00,286 --> 01:16:03,235
Jesteś histeryczna! Wybaczam ci, bo
jesteś histeryczna.

1204
01:16:03,705 --> 01:16:07,012
Idź precz, potworze!
Wystarczę mojemu dziecku.

1205
01:16:07,387 --> 01:16:09,029
Zaniosę go do lekarzy.

1206
01:16:09,409 --> 01:16:12,527
Wyleczę go.
Wszystko, czego nigdy nie mogli dla mnie.

1207
01:16:12,577 --> 01:16:15,097
Wyrzuciłeś na mnie cały makaron.
Jesteś histeryczna.

1208
01:16:15,147 --> 01:16:17,722
Nie! Nie, nie jestem histeryczna!

1209
01:16:17,772 --> 01:16:19,922
Jestem biednym nędznikiem!

1210
01:16:21,338 --> 01:16:23,564
Odejdę z moim dzieckiem.

1211
01:16:54,973 --> 01:16:58,010
Potem pójdziemy do Hotelu Sayonara,
co? Jest miły, wygodny.

1212
01:16:58,060 --> 01:17:00,282
Jak sobie życzysz, Antonio.
- Zadowolona? Dobrze.

1213
01:17:02,203 --> 01:17:03,980
Hej, skręćmy w prawo.

1214
01:17:04,269 --> 01:17:06,404
Antonio, skręć w prawo.

1215
01:17:07,096 --> 01:17:08,219
Dlaczego w prawo?

1216
01:17:08,269 --> 01:17:10,588
Bo on jest prawdziwym świętym.
Proszę, chodźmy.

1217
01:17:10,638 --> 01:17:12,868
Mówiłem ci, że to tylko przesąd.

1218
01:17:12,918 --> 01:17:16,776
Dobrze, nazwij to przesądem.
Carla, która przynosiła mleko

1219
01:17:16,826 --> 01:17:20,241
do hospicjum, miała sparaliżowaną
rękę i tam poszła.

1220
01:17:35,847 --> 01:17:39,814
Czy naprawdę trzeba tu przyjść?
- Tak, proszę cię, proszę.

1221
01:17:42,288 --> 01:17:43,565
Dzień dobry.

1222
01:17:44,159 --> 01:17:47,321
W czym mogę pomóc?
- Chciałabym zamówić modlitwy.

1223
01:17:49,479 --> 01:17:52,240
Imię i nazwisko?
- Maria Setola.

1224
01:17:52,972 --> 01:17:54,395
Co pani pisze?

1225
01:17:55,709 --> 01:17:58,138
Adres?
- Hotel Sayonara.

1226
01:17:58,323 --> 01:18:01,054
Nie bądź zabawna.
- To jest trzeci stopień? Proszę pisać.

1227
01:18:01,339 --> 01:18:04,437
Czego się pani spodziewa?
Czy nie wie pani, że płacimy tu podatki?

1228
01:18:04,991 --> 01:18:08,558
Musimy prowadzić rejestr. Jeśli ma
pani skargę, proszę zanieść ją do UM.

1229
01:18:10,820 --> 01:18:14,239
Jakie masz smutne oczy.
Czy jesteś muzułmanką?

1230
01:18:14,673 --> 01:18:17,208
Muzułmanka?
- Co tu przynieśliście?

1231
01:18:17,487 --> 01:18:20,915
Muzułmankę?
Modlę się tylko do świętych w niebie!

1232
01:18:20,965 --> 01:18:24,195
Więc po co te wszystkie papiery?
Imię, nazwisko, adres…

1233
01:18:24,245 --> 01:18:28,060
A może tam na górze jest zamieszanie?
- Nie, tam na górze nie ma zamieszania!

1234
01:18:28,154 --> 01:18:29,499
To tu na dole!

1235
01:18:29,549 --> 01:18:31,126
Modlę się tylko do świętych katolickich.
- Brawo.

1236
01:18:31,176 --> 01:18:33,575
Idź się zapisać, idź z wiarą!

1237
01:18:35,045 --> 01:18:36,486
Oferowana kwota?

1238
01:18:37,897 --> 01:18:39,720
Ile dajemy?
- 100.

1239
01:18:40,244 --> 01:18:43,212
Właśnie wróciliśmy z Francji.
Mamy tylko franki.

1240
01:18:43,262 --> 01:18:44,424
100 franków.

1241
01:18:49,085 --> 01:18:50,540
Zobaczmy kurs wymiany.

1242
01:18:51,490 --> 01:18:53,516
Widzisz, jak są zorganizowani?

1243
01:18:55,819 --> 01:18:58,064
Co robisz?
Kurs wymiany też?

1244
01:18:58,244 --> 01:19:00,989
Przyjeżdżają tu marynarze
ze wszystkich stron świata.

1245
01:19:01,462 --> 01:19:05,209
I gdybyśmy za każdym razem musieli iść
do banku, żeby wymienić, bylibyśmy w dupie.

1246
01:19:05,259 --> 01:19:06,970
Proszę pana, niech pan się martwi o siebie!

1247
01:19:07,902 --> 01:19:10,825
Trzeba o wszystko pytać, bo inaczej
przyjdą to zakwestionować.

1248
01:19:10,875 --> 01:19:13,759
Co zapisane, to zostaje.
Określ swój powód.

1249
01:19:14,667 --> 01:19:17,757
Określ swój powód.
- Dla zbawienia dziecka.

1250
01:19:17,839 --> 01:19:19,232
Przepraszam?

1251
01:19:19,450 --> 01:19:23,263
Co z tym dzieckiem?
Żyje, umarło, czy się jeszcze nie urodziło?

1252
01:19:23,313 --> 01:19:24,786
Jeszcze się nie urodziło.

1253
01:19:24,836 --> 01:19:28,056
Do kogo powinniśmy się modlić?
Do św. Antoniego czy do Madonny?

1254
01:19:37,308 --> 01:19:38,708
Jak pięknie.

1255
01:19:39,693 --> 01:19:40,992
Co myślisz?

1256
01:19:41,336 --> 01:19:43,487
Powiedziałbym, że do obojga.
Będzie lepiej, nie?

1257
01:19:49,756 --> 01:19:54,240
No dobrze, zdecydowałaś, do kogo
powędrują modlitwy? Do św. Antoniego?

1258
01:19:54,645 --> 01:19:56,062
Do obojga po równo.

1259
01:19:58,380 --> 01:19:59,968
Licę na ciebie.

1260
01:20:01,223 --> 01:20:03,387
Proszę pani, niech go pani zostawi...
- To pilne.

1261
01:20:03,996 --> 01:20:05,643
Proszę.
- Zrobię, co w mojej mocy.

1262
01:20:05,693 --> 01:20:07,584
Chodź, proszę pani.
- Dziękuję.

1263
01:20:09,837 --> 01:20:10,988
Maria.

1264
01:20:12,117 --> 01:20:15,196
Maria, spójrz. - Jesteś naprawdę
szalona, wiesz? - Spójrz na to dziecko.

1265
01:20:15,596 --> 01:20:18,201
Podoba ci się?
Ciąłem jak szalony, wiesz?

1266
01:20:18,318 --> 01:20:20,967
Byłem w kiosku.
Wziąłem to wszystko.

1267
01:20:21,163 --> 01:20:24,699
Tu jest jeden z butelką dla dziecka,
bardzo ładny. Podoba ci się?

1268
01:20:26,008 --> 01:20:28,527
Patrz ciągle na to zdjęcie.
- Myślisz, że to pomoże?

1269
01:20:28,577 --> 01:20:30,710
Jasne, to tylko
kwestia sugestii.

1270
01:20:30,760 --> 01:20:33,315
Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko
urodziło się tak piękne jak to,

1271
01:20:33,365 --> 01:20:36,397
musisz zawsze patrzeć na to zdjęcie
i nigdy się tym nie zmęczyć.

1272
01:20:36,447 --> 01:20:38,286
Wiem, o czym mówię.

1273
01:20:38,505 --> 01:20:42,295
Ale patrzę tu na to zdjęcie
i nie jestem spokojna.

1274
01:20:42,345 --> 01:20:46,090
Ale musisz być spokojna.
Kochanie, nie myśl o niczym innym.

1275
01:20:46,251 --> 01:20:50,421
Nie możesz się martwić.
Po prostu pozwól, by zdjęcie na ciebie
wpłynęło.

1276
01:20:50,471 --> 01:20:51,954
Rozumiesz? Nie martw się.

1277
01:20:52,882 --> 01:20:56,241
Kto wie, o czym myślała twoja matka,
kiedy była z tobą w ciąży?

1278
01:20:58,204 --> 01:21:00,038
Jak się ma? Kopie?
- A jak!

1279
01:21:00,088 --> 01:21:02,108
Całkiem mocno.
- Niegrzeczny.

1280
01:21:02,399 --> 01:21:05,513
A poza tym... ten hotel jest drogi.

1281
01:21:05,633 --> 01:21:08,849
Nie zostaną nam żadne pieniądze.
- Przestań z tym.

1282
01:21:08,899 --> 01:21:11,153
Gdzie on się urodzi?
Na środku ulicy?

1283
01:21:11,203 --> 01:21:13,768
Przynajmniej tutaj jest trochę
elegancko i słonecznie.

1284
01:21:14,688 --> 01:21:17,196
Nie zawracaj sobie głowy tymi rzeczami.
Spójrz.

1285
01:21:17,246 --> 01:21:20,679
Popatrz na plac, na widok.
Rozerwij się, baw się dobrze, OK?

1286
01:21:21,310 --> 01:21:23,274
Dobrze.
- Resztę zostaw mnie.

1287
01:21:25,939 --> 01:21:29,060
Ale się martwię...
- Znajdę sposób na zarobienie pieniędzy.

1288
01:21:29,350 --> 01:21:31,642
Mamy zapłacone do końca miesiąca.

1289
01:21:31,845 --> 01:21:34,020
Praktycznie już sprzedałem samochód.

1290
01:21:34,192 --> 01:21:36,727
Ale potrzebujesz samochodu, Antonio.

1291
01:21:37,299 --> 01:21:41,476
Och, proszę cię. Nie miałem go wcześniej
i teraz go nie będę miał. Kogo to obchodzi?

1292
01:21:41,925 --> 01:21:43,631
Poza tym Majeroni wkrótce przyjedzie.

1293
01:21:43,796 --> 01:21:46,588
I wiesz, że jak się urodzi,
znowu zaczniemy pracować.

1294
01:21:46,638 --> 01:21:48,509
Mam nadzieję.
- Co za nonsens!

1295
01:21:48,869 --> 01:21:50,512
Jak się masz, co?
- W porządku.

1296
01:21:52,248 --> 01:21:55,283
Wypadają mi włosy.
- Trochę włosów zniknęło.

1297
01:21:55,810 --> 01:21:58,885
To nic. Lekarz powiedział, że tak
będzie. To ciąża.

1298
01:21:59,082 --> 01:22:01,444
Później odrosną. Nie martw się.

1299
01:22:01,599 --> 01:22:04,948
Wiesz, co powiedział lekarz?
Kiedyś opiekował się łysą kobietą.

1300
01:22:04,998 --> 01:22:09,069
Podczas ciąży
jej włosy urosły niesamowicie długie.

1301
01:22:11,491 --> 01:22:14,412
Zostań tu. - Jasne, powieszę obraz
i zaraz wracam.

1302
01:23:02,811 --> 01:23:05,444
Chodź, tędy?
- Jak on się czuje? To szok?

1303
01:23:05,494 --> 01:23:08,162
Nie bój się.
Jest normalny. Bardzo.

1304
01:23:10,309 --> 01:23:12,445
Wiesz, biorąc pod uwagę
stan matki…

1305
01:23:12,910 --> 01:23:15,609
To bardzo ładne dziecko.
Spójrz tylko na niego.

1306
01:23:15,659 --> 01:23:18,155
Raz, dwa, trzy, oto on!
- To ten?

1307
01:23:18,761 --> 01:23:21,867
Ale on jest całkiem normalny.
- Mówiłem ci.

1308
01:23:24,414 --> 01:23:27,238
Czy mogę go zobaczyć w inkubatorze?
- Nie, nie możesz.

1309
01:23:31,460 --> 01:23:33,643
Ale czy on nie wygląda na zbyt małego?

1310
01:23:33,693 --> 01:23:37,053
Nie martw się. Ważne, że żyje
i będzie rósł.

1311
01:23:37,405 --> 01:23:40,675
No chodź. Chodź i przekonaj
swoją żonę, która się martwi.

1312
01:23:40,725 --> 01:23:42,388
Bardziej niż ty.

1313
01:23:54,256 --> 01:23:56,306
Widziałem go.
- Czy to prawda, że jest piękny?

1314
01:23:56,356 --> 01:23:58,754
Bardzo piękny.
- Bardzo piękny.

1315
01:23:58,968 --> 01:24:01,806
Przekonaj swoją żonę,
że wszystko z nim w porządku.

1316
01:24:01,986 --> 01:24:04,314
Jaki on piękny!
Mały, ale piękny.

1317
01:24:04,364 --> 01:24:06,285
Wydaje mi się mały.

1318
01:24:06,516 --> 01:24:10,451
Ale nic nie ma? Żadnych włosów?
- Nic, nic. Gładki, gładki

1319
01:24:10,501 --> 01:24:12,418
jak kula bilardowa!

1320
01:24:12,468 --> 01:24:16,578
Mówiłem ci. Naprawdę się cieszysz?
- Oczywiście, że tak.

1321
01:24:16,628 --> 01:24:20,719
Dlaczego miałbym się nie cieszyć?
Jestem tatą. Chciałaś rodziny, wiesz?

1322
01:24:20,769 --> 01:24:24,216
Musimy iść do pracy. Praca!

1323
01:24:24,338 --> 01:24:26,967
Odejdź! Precz z tymi włosami!

1324
01:24:27,017 --> 01:24:29,305
Widzisz, nie ma już włosów.

1325
01:24:29,355 --> 01:24:33,166
To nie jest ważne.
Odrosną piękniejsze, mocniejsze.

1326
01:24:33,295 --> 01:24:36,639
Spójrz, nic nie ma. Nic!
- Przez jakiś czas nic się nie stanie.

1327
01:24:36,689 --> 01:24:38,502
Będą piękne. Zobaczysz.

1328
01:24:40,145 --> 01:24:42,751
Jak dziwnie się czuję…
- Naprawdę?

1329
01:24:42,801 --> 01:24:44,627
Nie poznaję cię.
- Dlaczego?

1330
01:24:44,677 --> 01:24:48,171
Nie wiem. Bez brody cię
nie poznaję. - No cóż.

1331
01:24:48,221 --> 01:24:52,557
Z włosami wiedziałeś. To normalne.
- Ah, nie martw się!

1332
01:24:52,859 --> 01:24:56,677
Zostaw to mnie: miłe wcieranie
w skórę i będzie więcej brody.

1333
01:24:56,727 --> 01:24:59,960
Bujna broda!
Musimy to wszystko odzyskać.

1334
01:25:00,633 --> 01:25:02,190
A propos,

1335
01:25:02,600 --> 01:25:05,119
Widziałeś telegram,
który dostałem od Majeroniego?

1336
01:25:05,255 --> 01:25:09,405
Spójrz tutaj. Londyn, widzisz?
"Kobieta Małpa". Wiesz, co to znaczy?

1337
01:25:09,455 --> 01:25:10,916
"Kobieta Małpa"

1338
01:25:11,818 --> 01:25:15,710
To znaczy "Kobieta Małpa"! Rozumiem…

1339
01:25:16,691 --> 01:25:21,717
Jesteś pewien, że odrosną?
Bo czuję się… dziwnie.

1340
01:25:22,033 --> 01:25:23,937
To tak, jakbym był nagi.

1341
01:25:25,720 --> 01:25:28,350
O, nie. Nie ma mowy.

1342
01:25:28,702 --> 01:25:30,348
Dobrze zrobione.

1343
01:25:31,748 --> 01:25:34,877
Siostro.
- Tak? Tak jest?

1344
01:25:39,232 --> 01:25:40,609
Posłuchaj, Mario,

1345
01:25:42,158 --> 01:25:46,226
Rozumiem cię.
Antonio jest dobry, tak jak mówisz,

1346
01:25:46,484 --> 01:25:48,486
Ale… w ten sposób…

1347
01:25:48,643 --> 01:25:52,085
Nie możemy tak dalej.
To nie jest restauracja, nie?

1348
01:25:55,273 --> 01:25:58,558
Minęły dwa miesiące.
Dwa miesiące, nie?

1349
01:25:58,981 --> 01:26:00,584
Tak nie może być.

1350
01:26:00,807 --> 01:26:02,794
Co mogę zrobić, droga siostro?

1351
01:26:03,106 --> 01:26:07,698
Dobrze, dziękujemy. W imieniu
moim, żony i tego niewiniątka.

1352
01:26:07,748 --> 01:26:09,060
Ale to nie nasza wina!

1353
01:26:09,110 --> 01:26:11,121
On jest słodszy niż Mama.
- OK, dajcie mi mówić.

1354
01:26:11,250 --> 01:26:13,710
To nie nasza wina, że to
nieszczęście się wydarzyło.

1355
01:26:13,760 --> 01:26:15,661
Co masz na myśli?
- Jej nieszczęście!

1356
01:26:15,711 --> 01:26:17,883
Jakie nieszczęście?
Chodź do mnie!

1357
01:26:19,195 --> 01:26:20,947
Cud!

1358
01:26:20,997 --> 01:26:23,677
Prawdziwy cud!
- Cud?

1359
01:26:23,727 --> 01:26:26,195
Dziękujemy Bogu Wszechmogącemu
za ten cud.

1360
01:26:26,245 --> 01:26:30,803
Gdyby nie jej utrata włosów,
bylibyśmy w Londynie, dając show.

1361
01:26:30,853 --> 01:26:35,040
Bylibyśmy na koszt Orsolinek,
a nie żyli tu z jałmużny.

1362
01:26:35,090 --> 01:26:37,191
Nie! Jaki show?

1363
01:26:37,368 --> 01:26:38,815
Show?

1364
01:26:39,003 --> 01:26:44,710
Słuchaj, gdyby Matka Przełożona
dowiedziała się o show, dostałaby ataku!

1365
01:26:44,905 --> 01:26:46,478
Ataku!

1366
01:26:46,888 --> 01:26:49,283
Jasne. No cóż…
- Niemniej jednak,

1367
01:26:49,431 --> 01:26:52,673
jesteś człowiekiem rodzinnym.
Jesteś dobrym człowiekiem.

1368
01:26:52,986 --> 01:26:56,545
I koniec z show. Skończone!
- Rozumiem.

1369
01:26:56,674 --> 01:26:59,122
Dość. To nie może trwać.

1370
01:26:59,263 --> 01:27:01,485
Absolutnie nie może trwać.

1371
01:27:01,891 --> 01:27:05,271
Dobra, w porządku! Zapewnię.
Naprawię to, jak tylko mogę.

1372
01:27:05,443 --> 01:27:08,807
Boże! Boże, pomóż mi!
- Antonio.

1373
01:27:09,042 --> 01:27:13,105
Zjedz trochę mięsa przynajmniej.
Mięso jest dobre. Lubisz mięso.

1374
01:27:13,155 --> 01:27:14,686
Nie jestem głodny.
- Dlaczego?

1375
01:27:14,736 --> 01:27:16,789
Bo nie lubię
nieszczerej dobroczynności.

1376
01:27:16,839 --> 01:27:17,979
Nie lubię…
- Zwariowałeś?

1377
01:27:18,029 --> 01:27:19,786
Bardzo lubisz stek.

1378
01:27:19,836 --> 01:27:23,897
Nie wiem. Słuchaj, muszę spróbować.
Muszę coś znaleźć.

1379
01:27:24,041 --> 01:27:26,920
Słuchaj, zrobię ci kanapkę.
Zrobimy.

1380
01:27:27,115 --> 01:27:29,219
Ja…
- Tak, ale zjedz coś.

1381
01:27:29,333 --> 01:27:31,367
Dlaczego tak go traktujesz, siostro?

1382
01:27:31,417 --> 01:27:34,184
To w końcu nie jego wina.
To sytuacja.

1383
01:27:34,302 --> 01:27:37,932
Praca! Praca!
Nigdy nie chciałeś pracować.

1384
01:27:37,982 --> 01:27:41,027
Czy pracowałeś na moim stanowisku?
30 lat!

1385
01:27:41,414 --> 01:27:43,343
Pracowałem dla
siostry przez 30 lat.

1386
01:27:43,394 --> 01:27:44,469
Proszę.

1387
01:27:44,848 --> 01:27:46,694
Antonio, weź to.

1388
01:27:48,267 --> 01:27:49,464
Pa, kochanie.

1389
01:27:51,889 --> 01:27:53,132
Pa, skarbie.

1390
01:27:53,369 --> 01:27:56,162
Jabłko? Błogosławione niebo!

1391
01:27:56,412 --> 01:27:57,594
Trochę wina?

1392
01:28:21,344 --> 01:28:26,894
<i>Jesteśmy bandą zdesperowanych
ludzi bez lira.</i>

1393
01:28:32,841 --> 01:28:35,102
Słuchaj, daj mi talerz i widelec.

1394
01:28:35,152 --> 01:28:38,811
OK, mamy tu jedzenie i picie.
- I kwartę wina. - OK.

1395
01:28:39,538 --> 01:28:42,300
Czy mogę usiąść?
- Proszę, to będzie przyjemność.

1396
01:28:43,219 --> 01:28:46,719
Drogi panie Antonio!
- Dzień dobry. Dzień dobry.

1397
01:28:47,008 --> 01:28:48,901
I trochę nadziewanych oliwek, proszę.

1398
01:28:58,518 --> 01:29:01,546
Napijesz się z nami kieliszek?
- Jest tylko makaron z fasolą.

1399
01:29:01,596 --> 01:29:03,673
Chętnie. Dziękuję.
- Na zdrowie?

1400
01:29:03,823 --> 01:29:05,098
Dziękuję.

1401
01:29:05,993 --> 01:29:08,696
Skorzystam z okazji, by
przedstawić moich przyjaciół.

1402
01:29:08,746 --> 01:29:10,616
Oni czekają.

1403
01:29:11,582 --> 01:29:13,412
Chcą cię jako impresaria.

1404
01:29:13,835 --> 01:29:15,931
I gdybyś chciał, mógłbyś nim być.

1405
01:29:16,158 --> 01:29:19,553
Ojciec, matka, córka i wujek.

1406
01:29:20,053 --> 01:29:24,269
Baronie, co ja mógłbym z nimi
zrobić? Oni potrzebują kogoś innego.

1407
01:29:26,955 --> 01:29:28,043
Ale...

1408
01:29:28,660 --> 01:29:31,461
Czy oni przynajmniej umieją
coś robić? Śpiewać? Tańczyć?

1409
01:29:31,578 --> 01:29:33,926
Nic. Oni są fenomenami!

1410
01:29:34,904 --> 01:29:37,900
Nie, oni się nie nadają. Nie.
Przykro mi, ale...

1411
01:29:38,131 --> 01:29:40,055
Dziś potrzebujesz kogoś innego.

1412
01:29:40,559 --> 01:29:43,947
Słuchaj, muszę z tobą
o czymś innym porozmawiać. Chodź.

1413
01:29:43,997 --> 01:29:47,818
Poczekaj chwilę, proszę.
- Bardzo nam przykro!

1414
01:29:47,951 --> 01:29:49,422
Tak?

1415
01:29:49,547 --> 01:29:51,815
Nie masz bardziej przyzwoitych,
bardziej reprezentacyjnych ubrań?

1416
01:29:51,865 --> 01:29:55,374
Tak, ten biały, elegancki garnitur.
Dobrze na mnie leży.

1417
01:29:55,552 --> 01:29:58,216
Wyglądałem w nim naprawdę dobrze…
- Który?

1418
01:29:58,266 --> 01:30:00,336
Ten na ślubie. Nie pamiętasz?

1419
01:30:00,460 --> 01:30:03,463
Ten długi, jedwabny?
- Jedwabny, dwurzędowy… - Dobrze.

1420
01:30:03,513 --> 01:30:05,150
Więc możesz przyjść w tym
garniturze? - Tak.

1421
01:30:05,200 --> 01:30:08,937
Musimy zorganizować
coś bardzo ważnego.

1422
01:30:08,987 --> 01:30:12,386
Proszę!
- Zawsze jestem do twojej dyspozycji.

1423
01:30:12,436 --> 01:30:14,136
Bardzo cię podziwiam.

1424
01:30:15,345 --> 01:30:17,219
Czy moje wizytówki się przydadzą?

1425
01:30:17,621 --> 01:30:19,248
To zależy. Masz herb?

1426
01:30:19,467 --> 01:30:21,838
Oczywiście. To zasługa mojej krwi!

1427
01:30:21,998 --> 01:30:25,940
Więc je przynieś.
- Oczywiście, zaraz idę.

1428
01:30:25,990 --> 01:30:29,307
Idź się przebrać, a potem tu przyjdź.
- Dobrze. Już idę.

1429
01:30:29,357 --> 01:30:30,620
Twist! Twist!

1430
01:30:33,852 --> 01:30:35,014
Twist! Twist!

1431
01:30:43,130 --> 01:30:45,305
Więc masz wizytówkę?
- Oczywiście.

1432
01:30:45,520 --> 01:30:48,059
To ostatnia, ale poświęcę
ją z przyjemnością.

1433
01:30:48,109 --> 01:30:50,375
Miej ją w pogotowiu, gdy pojawią
się lekarze.

1434
01:30:50,836 --> 01:30:52,979
Oczywiście.
- Już są.

1435
01:30:54,066 --> 01:30:55,710
Idź już. Dalej.

1436
01:30:59,517 --> 01:31:02,644
Mogę, doktorze?
- Znowu ty, Antonio? Czego chcesz?

1437
01:31:02,841 --> 01:31:05,328
Pozwól, że się przedstawię:
Baron Rossi.

1438
01:31:06,759 --> 01:31:08,875
Miło mi, ale…
- Mój prawnik.

1439
01:31:09,000 --> 01:31:11,417
Dowiedziałem się, rozumiesz.
Nie masz prawa!

1440
01:31:11,621 --> 01:31:14,006
Nie masz prawa zmieniać mojej żony.

1441
01:31:14,056 --> 01:31:16,834
Czy możesz, proszę?
- Jakie "proszę"?

1442
01:31:16,884 --> 01:31:19,432
Zrobiłem to z
humanitarnego względu na twoją żonę.

1443
01:31:19,482 --> 01:31:21,616
Ale jaki "humanitarny wzgląd"? Proszę!

1444
01:31:21,666 --> 01:31:23,743
Wszystko, co miałeś zrobić, to
odebrać moje dziecko!

1445
01:31:23,793 --> 01:31:26,291
Kto ci w ogóle powiedział
o jej brodzie? Daj mi cierpliwość.

1446
01:31:26,341 --> 01:31:28,367
Było dobrze dla mnie i mojej żony.

1447
01:31:28,417 --> 01:31:30,432
Żyliśmy sobie i było nam dobrze.

1448
01:31:30,660 --> 01:31:33,617
Powiedz mu, powiedz mu, że mam
straty! - Na pewno!

1449
01:31:33,820 --> 01:31:36,147
Poważnie poszkodowany!

1450
01:31:36,273 --> 01:31:38,894
Nie wstyd wam?
Wstyd wam obojgu!

1451
01:31:38,944 --> 01:31:41,355
To jest ostatni raz, kiedy chcę
cię widzieć, Antonio.

1452
01:31:41,477 --> 01:31:44,869
Następnym razem zadzwonimy na
policję. - Jaką policję? Proszę!
- Niech tak będzie.

1453
01:31:44,919 --> 01:31:47,390
Nie wiesz, jak ja żyję
z moją żoną?

1454
01:31:47,492 --> 01:31:50,927
Żyję z jałmużny! Wiesz o tym.
I to twoja wina!

1455
01:31:50,977 --> 01:31:53,488
Bo powinienem być teraz w
Londynie, rozumiesz?

1456
01:31:53,538 --> 01:31:57,846
Tak, Londyn! Przepraszam,
doktorze, ale może lubiłem moją
żonę z włosami?

1457
01:31:57,896 --> 01:32:00,945
Powiedz mu, radny?
- Wierzę w to. Wierzę.

1458
01:32:01,500 --> 01:32:04,262
Antonio, rozumiem.
Od mężczyzny do mężczyzny,

1459
01:32:04,441 --> 01:32:06,710
znajdź pracę, utrzymaj rodzinę.

1460
01:32:06,760 --> 01:32:09,505
Ale to ona cię utrzymuje.
Nie pozwól jej na to.

1461
01:32:09,688 --> 01:32:12,355
Chcesz pracować?
- Zawsze pracowałem, doktorze.

1462
01:32:12,566 --> 01:32:14,435
Bardzo dobrze.
Poczekaj tu chwilę.

1463
01:32:17,512 --> 01:32:18,796
Baronie!

1464
01:32:18,992 --> 01:32:21,476
Co robimy? Powiedz coś.

1465
01:32:21,640 --> 01:32:22,790
Zostaw to.

1466
01:32:22,840 --> 01:32:25,578
Zostaw to? Pozwalasz mi mówić.
- Wszystko w porządku.

1467
01:32:25,628 --> 01:32:28,026
Powiedz coś jak prawnik.

1468
01:32:28,245 --> 01:32:30,498
Muszę się martwić o
kwestię moralną.

1469
01:32:30,654 --> 01:32:34,413
Ale mogłeś interweniować, gdy
konfrontowaliśmy się z kwestią
finansową.

1470
01:32:34,463 --> 01:32:37,288
Interweniowałem we właściwym
momencie! - Tak.

1471
01:32:37,413 --> 01:32:40,368
Nie wystarczy pokazać kartę.
Zobacz, co robią. Sprawdź.

1472
01:32:41,351 --> 01:32:44,278
On pisze.
- Kto wie co?

1473
01:32:44,328 --> 01:32:45,986
Tego nie wiem.

1474
01:32:46,581 --> 01:32:49,248
On idzie. - Co napisał?
- Nie wiem. On idzie.

1475
01:32:49,298 --> 01:32:51,963
Może wypłata?
- Tak, może.

1476
01:32:52,049 --> 01:32:54,231
I nie przeszkadzaj więcej
doktorowi.

1477
01:32:55,882 --> 01:32:57,611
No, zobaczymy.

1478
01:32:58,835 --> 01:33:00,455
Wypłata!

1479
01:33:01,574 --> 01:33:03,161
Firma spedycyjna, widzisz?

1480
01:33:03,211 --> 01:33:06,228
Mówi, że powinienem iść
do pracy w porcie! Ja? Artysta?

1481
01:33:06,794 --> 01:33:08,461
Z Paryża do portu!

1482
01:33:08,817 --> 01:33:10,358
Klauni!

1483
01:33:11,229 --> 01:33:12,548
Klauni!

1484
01:33:18,482 --> 01:33:20,828
Anto', chodź tutaj.
- Tak, idę.

1485
01:33:22,604 --> 01:33:24,599
Chodź tutaj, zostań tutaj.

1486
01:33:25,115 --> 01:33:27,658
Zostań tutaj.

1487
01:33:28,177 --> 01:33:31,166
No dalej! No dalej!
No dobra, jestem!

1488
01:33:31,299 --> 01:33:32,548
No dalej!

1489
01:33:33,519 --> 01:33:36,457
No dalej, weź się do roboty!
Uważaj.

1490
01:33:38,117 --> 01:33:40,308
No dalej! Ciągnij!

1491
01:33:43,393 --> 01:33:46,766
Dalej! Wyżej! Dalej! Wyżej!

1492
01:33:47,658 --> 01:33:49,235
Dalej, dalej.

1493
01:33:52,269 --> 01:33:54,112
Ach, uważaj!

1494
01:33:55,093 --> 01:33:57,017
Stop, co?
Sto…

1495
01:33:58,395 --> 01:34:01,563
Hej! Gdzie idziesz?
Chodź tutaj!

1496
01:34:03,870 --> 01:34:05,313
No dalej!

1497
01:34:09,424 --> 01:34:11,354
No dalej, chłopaki.

1498
01:34:12,001 --> 01:34:13,213
Chodź tutaj.

1499
01:34:28,352 --> 01:34:30,194
Anto', chodźmy jeść.

1500
01:35:03,037 --> 01:35:04,664
Cześć.
- Cześć, Antonio.

1501
01:35:05,373 --> 01:35:08,592
Co? Co się stało?
- Załóż to, bo zmarzniesz.

1502
01:35:08,642 --> 01:35:11,321
Dobrze.
- Przyniosłam śniadanie.

1503
01:35:11,443 --> 01:35:13,230
Chodź tu. W górę.

1504
01:35:15,080 --> 01:35:16,731
Znajdźmy miejsce do siedzenia.

1505
01:35:17,857 --> 01:35:19,046
Prosto przed siebie.

1506
01:35:23,949 --> 01:35:25,767
Co z tym chłopcem?

1507
01:35:28,130 --> 01:35:30,079
Tutaj. Chodź tu, maluszku.

1508
01:35:30,273 --> 01:35:32,389
Chodź tutaj.
- Już jest!

1509
01:35:32,439 --> 01:35:33,722
Skarb mamusi.

1510
01:35:33,772 --> 01:35:36,086
Czy on ma robaki?
- Skąd mam wiedzieć?

1511
01:35:36,136 --> 01:35:38,644
Jest marudny.
- Chodź tu! Chodź tu!

1512
01:35:38,900 --> 01:35:41,505
Chodź, teraz damy ci czosnek.

1513
01:35:41,688 --> 01:35:43,003
No i dobrze.

1514
01:35:43,053 --> 01:35:46,203
A robaki wkrótce znikną, co?

1515
01:35:46,634 --> 01:35:49,552
Antonio, podoba ci się?
Popatrz, to kaszmir.

1516
01:35:49,602 --> 01:35:52,471
Zapłaciłam za to 3000 lirów.
- Ładny brzuszek!

1517
01:35:53,120 --> 01:35:55,741
Przyniosłeś <i>France Soir?
</i>- Tak, proszę.

1518
01:35:57,676 --> 01:36:00,062
A popatrz, bulion jest ładny i ciepły.

1519
01:36:00,207 --> 01:36:02,248
Ty to otwórz, ja poczytam trochę.

1520
01:36:15,304 --> 01:36:17,291
Nic nie ma. Nawet w Paryżu.

1521
01:36:18,714 --> 01:36:20,537
Majeroni skończył.

1522
01:36:23,510 --> 01:36:25,310
Co cię tak bawi?

1523
01:36:26,272 --> 01:36:27,688
Jestem szczęśliwa.

1524
01:36:29,633 --> 01:36:31,259
Kto jest szczęśliwy, ten jest bogaty.

1525
01:36:37,810 --> 01:36:40,576
Ach, dobrze, uspokoił się.
Jesteś głodny, chłopczyku?

1526
01:36:43,197 --> 01:36:45,074
Spróbuj.
- Co to jest?

1527
01:36:45,124 --> 01:36:47,250
Proszę.
- To dobre. Dobre.

1528
01:37:26,300 --> 01:37:29,691
Poprawione angielskie napisy
autorstwa sineintegral@KG
Powered by translatesubtitles.org