1973-Janos-vitez-(Johnny-Corncob).VOHU.EN.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:32,720 --> 00:00:35,720
(JOHNNY CORNCOB)
(Jaś Kukuruźnik)
2
00:00:38,560 --> 00:00:41,480
Na podstawie poematu
Sándora Petőfiego
3
00:00:44,770 --> 00:00:47,060
Wykonawcy:
4
00:00:52,440 --> 00:00:55,530
Projekt:
5
00:01:00,200 --> 00:01:03,040
Rysunek:
6
00:01:07,130 --> 00:01:09,920
Obrys:
7
00:01:15,720 --> 00:01:18,640
Malowanie:
8
00:01:23,640 --> 00:01:26,480
Inna obsługa:
9
00:01:30,150 --> 00:01:32,780
Muzyka:
10
00:01:36,490 --> 00:01:40,530
Tekst piosenki:
Wokale:
11
00:01:42,330 --> 00:01:46,000
Asystenci:
12
00:01:49,250 --> 00:01:51,750
Kamera:
13
00:01:56,550 --> 00:01:59,470
Montaż:
Kolor:
14
00:02:01,560 --> 00:02:04,140
Producent:
15
00:02:05,730 --> 00:02:08,310
Reżyser:
16
00:02:09,900 --> 00:02:11,860
Studio:
17
00:04:04,090 --> 00:04:07,970
Perło mego serca,
światło mej duszy!
18
00:04:12,440 --> 00:04:13,480
Spójrz na mnie!
19
00:04:14,690 --> 00:04:20,690
Spójrz na mnie, bo na tym
świecie jesteś moją jedyną radością.
20
00:04:28,370 --> 00:04:31,290
Rzuć na mnie promień swych
czarnych jak tarnina oczu.
21
00:04:35,250 --> 00:04:38,040
Wyjdź z wody,
pozwól mi cię objąć.
22
00:04:39,090 --> 00:04:41,670
Wyjdź na brzeg
choć na chwilę,
23
00:04:42,130 --> 00:04:44,930
a pocałuję moją duszę na
twoich czerwonych ustach!
24
00:04:45,590 --> 00:04:48,930
Jasiu, mój drogi,
chętnie bym wyszła...
25
00:04:51,930 --> 00:04:54,730
gdybym nie spieszyła się tak
z praniem.
26
00:05:00,980 --> 00:05:04,070
Muszę się spieszyć,
bo inaczej źle mnie potraktują...
27
00:05:06,160 --> 00:05:09,330
bo jestem pasierbicą
mojej matki.
28
00:05:12,790 --> 00:05:14,250
Wyjdź,
mój gołąbku!
29
00:05:16,750 --> 00:05:18,880
Wyjdź,
moja gołąbeczko!
30
00:05:20,920 --> 00:05:24,300
Całowanie i przytulanie
będzie szybkie,
31
00:05:26,760 --> 00:05:29,680
a twojej macochy
nigdzie nie ma w pobliżu.
32
00:05:30,470 --> 00:05:34,520
Nie pozwól, by twój kochanek
umarł z tęsknoty!
33
00:08:20,430 --> 00:08:22,640
Ty nieuczciwe stworzenie!
34
00:08:23,140 --> 00:08:25,480
To wstyd!
35
00:08:26,480 --> 00:08:31,190
Ośmielasz się popełnić
taką nieziemską hańbę?
36
00:08:31,860 --> 00:08:37,330
Leniuchujesz cały dzień
i czynisz bezbożne uczynki...
37
00:08:39,290 --> 00:08:43,620
Tylko na ciebie spójrz...
niech cię diabli wezmą!
38
00:08:43,710 --> 00:08:45,920
Dosyć tego!
39
00:08:47,130 --> 00:08:49,170
Słyszysz mnie,
mamo?
40
00:08:49,880 --> 00:08:51,920
Trzymaj język
za zębami,
41
00:08:53,050 --> 00:08:54,800
albo go zatynkujemy.
42
00:08:57,390 --> 00:09:00,270
Nie waż się powiedzieć
ani słowa przeciwko Ilusce,
43
00:09:00,430 --> 00:09:03,270
bo stracisz resztę
zębów.
44
00:09:03,890 --> 00:09:07,020
Jeśli nie chcesz, żebym spalił
twój dom,
45
00:09:07,770 --> 00:09:10,940
nie maltretuj tej biednej sieroty.
46
00:09:12,150 --> 00:09:15,530
Ona haruje i pracuje wystarczająco,
47
00:09:16,030 --> 00:09:19,030
a i tak dostaje tylko
suchy chleb!
48
00:09:26,170 --> 00:09:27,630
Idź już,
moja Ilusiu.
49
00:09:29,380 --> 00:09:31,380
Wciąż masz swój język,
50
00:09:31,630 --> 00:09:33,300
żeby się poskarżyć, jeśli
będzie cię źle traktować.
51
00:10:57,090 --> 00:10:59,590
Nie licz ich,
dobry panie.
52
00:11:00,640 --> 00:11:03,430
Po co zaprzeczać?
Wielu brakuje.
53
00:11:04,350 --> 00:11:07,730
Bardzo mi przykro,
ale co mogę zrobić?
54
00:11:07,980 --> 00:11:12,400
Nie żartuj, Johnny,
wiesz, że nie lubię sztuczek.
55
00:11:12,940 --> 00:11:16,820
Wszystko ci się udaje,
więc mnie nie złość.
56
00:11:30,500 --> 00:11:34,960
Widły,
widły!
57
00:11:38,880 --> 00:11:41,380
Pozwólcie mi go przebić!
58
00:11:42,090 --> 00:11:47,060
Ej, rabuś!
Ej, wisielczyku!
59
00:11:59,570 --> 00:12:04,410
Niech kruki wydziobią mu oczy!
60
00:12:04,990 --> 00:12:08,370
Czy po to cię trzymałem?
Czy po to cię karmiłem?
61
00:12:08,750 --> 00:12:12,460
Obyś nigdy nie uciekł
z pętli kata!
62
00:12:12,790 --> 00:12:17,090
Znikaj mi z oczu,
nie chcę cię więcej widzieć!
63
00:14:38,140 --> 00:14:40,100
A teraz,
moja piękna Ilusiu...
64
00:14:41,900 --> 00:14:43,610
A teraz,
moja droga różyczko...
65
00:14:44,360 --> 00:14:49,320
Boże, błogosław cię.
Pomyśl o mnie czasem.
66
00:14:54,740 --> 00:15:00,040
Kiedy zobaczysz ostrożeń
gnany przez wiatr,
67
00:15:01,790 --> 00:15:06,840
niech przywoła twój umysł
wspomnienie twojego zbiegłego kochanka.
68
00:15:22,560 --> 00:15:26,230
Johnny, moja duszo,
idź, jeśli musisz.
69
00:15:27,070 --> 00:15:29,950
Niech Bóg będzie z każdym twoim
krokiem.
70
00:15:30,990 --> 00:15:34,370
Kiedy zobaczysz złamany kwiat
rzucony na środek drogi,
71
00:15:36,790 --> 00:15:40,330
niech przywoła twój umysł
wspomnienie twojego więdnącego kochanka.
72
00:18:16,860 --> 00:18:21,330
Jeden dla ciebie...
i jeden dla mnie.
73
00:18:22,030 --> 00:18:25,660
Jeden dla ciebie...
i jeden dla mnie.
74
00:18:26,870 --> 00:18:30,330
Jeden dla ciebie...
i jeden dla mnie.
75
00:18:31,630 --> 00:18:33,630
Jeden dla ciebie...
76
00:18:35,710 --> 00:18:37,800
i jeden dla mnie.
77
00:18:44,600 --> 00:18:47,350
Niech Bóg Wszechmogący ześle ci
dobry i szczęśliwy wieczór!
78
00:18:58,820 --> 00:19:03,120
Człowieku nieszczęścia,
kim jesteś,
79
00:19:03,240 --> 00:19:06,200
że śmiesz stawiać stopę na tym
progu?
80
00:19:07,160 --> 00:19:10,290
Czy masz rodziców?
Czy masz żonę?
81
00:19:11,170 --> 00:19:15,750
Cokolwiek masz,
nigdy więcej cię nie zobaczą.
82
00:19:17,670 --> 00:19:20,680
Ktokolwiek ma powody, by bać
się o swoje życie,
83
00:19:20,970 --> 00:19:24,140
byłby mądry, aby unikać
tego miejsca,
84
00:19:24,600 --> 00:19:26,520
ale życie nie jest mi drogie.
85
00:19:26,890 --> 00:19:29,390
I kimkolwiek jesteś,
86
00:19:29,980 --> 00:19:32,020
wchodzę bez najmniejszego
strachu.
87
00:19:41,530 --> 00:19:44,910
Powiem ci jedno,
braciszku...
88
00:19:46,790 --> 00:19:51,460
Oświadczam, że jesteś prawdziwym
odważnym młodzieńcem!
89
00:19:51,670 --> 00:19:55,210
Bóg stworzył cię, byś był
bandytą.
90
00:19:55,420 --> 00:19:59,220
Gardzisz życiem
i lekceważysz śmierć.
91
00:19:59,670 --> 00:20:03,930
Potrzebujemy cię...
dajmy sobie rękę!
92
00:20:09,430 --> 00:20:14,310
<i>Dobra zabawa to plądrowanie
i zbieranie skarbów.</i>
93
00:20:14,810 --> 00:20:19,940
<i>Mamy tu cenne rzeczy,
skrzynia jest pełna złota.</i>
94
00:20:21,780 --> 00:20:26,910
<i>Tam widzisz krępego beczkę,
ale nie zawiera brandy.</i>
95
00:20:27,240 --> 00:20:32,460
<i>Błyszczą w niej klejnoty, setki
ich, ognistoczerwone i błękitne jak niebo.</i>
96
00:20:34,250 --> 00:20:39,420
<i>Czasami trzeba trochę zabić,
bandyci radośnie tańczą we krwi.</i>
97
00:20:39,800 --> 00:20:45,010
<i>Błyska ostrze, strzela broń,
łatwiej zabrać od umarłych.</i>
98
00:20:48,930 --> 00:20:53,940
<i>Dołącz do nas, dostaniesz uczciwą
część! Uściśniemy sobie dłonie dziś wieczorem.</i>
99
00:20:54,350 --> 00:20:59,320
<i>Mamy dziś ogniste wino,
wypijmy za naszą wspólnotę!</i>
100
00:20:59,650 --> 00:21:02,490
Jestem twoim towarzyszem.
Oto moja ręka!
101
00:21:02,950 --> 00:21:05,610
To najlepsza chwila
w moim brzydkim życiu.
102
00:21:11,250 --> 00:21:14,670
Wznieśmy toast, moi ludzie!
103
00:21:27,550 --> 00:21:34,020
<i>To święte wino pijemy,
ukradłem je wczoraj klerykowi.</i>
104
00:21:34,180 --> 00:21:40,320
<i>Weź dzban i poczęstuj się,
daj mu buziaka, namiętnego!</i>
105
00:23:17,910 --> 00:23:19,460
Wypełnię swój worek,
106
00:23:20,830 --> 00:23:23,420
i zaniosę go do domu dla ciebie,
moja piękna Ilusko!
107
00:23:24,380 --> 00:23:27,010
Nie będziesz już niewolnicą
swojej wrednej macochy.
108
00:23:27,800 --> 00:23:32,180
Uczynię cię moją żoną...
Bóg tak chce.
109
00:23:32,720 --> 00:23:35,350
Zbuduję dom
na środku wioski,
110
00:23:36,060 --> 00:23:38,560
i zabiorę cię tam jako
moją uroczą pannę młodą.
111
00:23:39,230 --> 00:23:42,560
Będziemy żyć długo i szczęśliwie,
112
00:23:43,310 --> 00:23:46,190
jak Adam i Ewa w Raju.
113
00:24:01,330 --> 00:24:04,500
O Boże mój Stwórco,
co ja mówię?
114
00:24:04,840 --> 00:24:07,460
Czy mam wziąć przeklęte
pieniądze bandytów?
115
00:24:07,750 --> 00:24:10,760
Na każdym kawałku może być
przyklejona krew.
116
00:24:11,590 --> 00:24:15,970
Jak mogę być szczęśliwy i bogaty
z takim skarbem?
117
00:26:34,820 --> 00:26:37,150
Z radością zostałbym żołnierzem!
118
00:26:38,910 --> 00:26:40,410
Gdybyś mnie tylko przyjął...
119
00:26:40,870 --> 00:26:43,450
Gdybym tylko mógł się do was przyłączyć,
120
00:26:43,870 --> 00:26:46,790
Mógłbym patrzeć prosto
w jasne słońce.
121
00:26:46,910 --> 00:26:49,370
Dobrze się zastanów,
mój rodaku.
122
00:26:49,830 --> 00:26:53,300
Nie idziemy dla sportu,
ale zabijać.
123
00:26:53,500 --> 00:26:56,260
Turcy rzucili się na
lud Francji.
124
00:26:56,880 --> 00:27:00,180
Idziemy pomóc Francuzom.
125
00:27:00,430 --> 00:27:02,720
W takim razie,
tym bardziej chciałbym
126
00:27:03,430 --> 00:27:05,680
być posadzonym na siodle i koniu.
127
00:27:08,770 --> 00:27:12,810
Jeśli nie zabiję,
zabije mnie mój smutek.
128
00:27:13,360 --> 00:27:15,650
Wojna jest czymś, czego bardzo pragnę.
129
00:27:47,140 --> 00:27:52,560
Do tej pory znałem tylko osła,
bo z zawodu jestem pasterzem.
130
00:27:55,690 --> 00:27:56,980
Ale jestem Węgrem,
131
00:27:57,570 --> 00:27:59,570
a Węgrzy są stworzeni
dla konia.
132
00:28:00,400 --> 00:28:03,780
Bóg stworzył konia i siodło
dla narodu węgierskiego.
133
00:30:13,620 --> 00:30:18,290
<i>Ponura ziemia Włoch,
pełna lasów rozmarynu,</i>
134
00:30:18,380 --> 00:30:21,880
<i>czarne burzowe chmury przynoszą
obfity śnieg.</i>
135
00:30:21,960 --> 00:30:25,510
<i>Włochy są pełne szronu,</i>
136
00:30:25,800 --> 00:30:29,220
<i>zima nigdy się tam nie kończy,</i>
137
00:30:29,550 --> 00:30:33,470
<i>nawet dusza zamarza.</i>
138
00:31:02,590 --> 00:31:06,260
<i>Johnny Corncob,
czy żałujesz,</i>
139
00:31:06,300 --> 00:31:09,970
<i>że dołączyłeś do armii?</i>
140
00:31:10,140 --> 00:31:13,810
<i>Wyglądasz jak dzielny
husarz na swoim koniu,</i>
141
00:31:13,970 --> 00:31:17,430
<i>byłby z ciebie świetny porucznik,</i>
142
00:31:17,680 --> 00:31:21,100
<i>byłby z ciebie świetny porucznik.</i>
143
00:31:56,430 --> 00:32:00,730
<i>Kraina Tatarów nie ma końca,</i>
144
00:32:00,850 --> 00:32:04,560
<i>wschodzące słońce nie może jej
obejść w jeden dzień.</i>
145
00:32:04,560 --> 00:32:08,230
<i>Ponure krajobrazy,
opuszczone ścieżki,</i>
146
00:32:08,400 --> 00:32:11,950
<i>setki zła do walki,</i>
147
00:32:12,110 --> 00:32:16,080
<i>milion ludzi z psimi głowami
jest na straży.</i>
148
00:32:38,640 --> 00:32:39,720
Atak!
149
00:33:16,140 --> 00:33:19,760
<i>Johnny Corncob,
czy żałujesz,</i>
150
00:33:19,970 --> 00:33:23,690
<i>że dołączyłeś do armii?</i>
151
00:33:23,850 --> 00:33:27,360
<i>Wyglądasz jak dzielny
husarz na koniu,</i>
152
00:33:27,560 --> 00:33:31,110
<i>byłby z ciebie wspaniały kapitan,</i>
153
00:33:31,320 --> 00:33:35,280
<i>byłby z ciebie wspaniały kapitan.</i>
154
00:33:59,550 --> 00:34:04,100
<i>Daleko, w Indiach, jest
wysoka góra,</i>
155
00:34:04,560 --> 00:34:07,900
<i>kto dotrze na szczyt,
poci się jak mysz.</i>
156
00:34:08,150 --> 00:34:11,820
<i>Słońce jest tak blisko, że
parzy,</i>
157
00:34:12,070 --> 00:34:15,530
<i>jeszcze godzina i tam będą,</i>
158
00:34:15,900 --> 00:34:20,280
<i>Och, miejmy nadzieję, że
nogi koni wytrzymają!</i>
159
00:34:47,890 --> 00:34:51,560
<i>Janku Kukurydzo,
żałujesz,</i>
160
00:34:51,730 --> 00:34:55,320
<i>że wstąpiłeś do wojska?</i>
161
00:34:55,570 --> 00:34:59,160
<i>Wyglądasz jak przystojny
husarz na koniu,</i>
162
00:34:59,320 --> 00:35:02,780
<i>byłby z ciebie wspaniały pułkownik,</i>
163
00:35:03,030 --> 00:35:06,700
<i>byłby z ciebie wspaniały pułkownik.</i>
164
00:36:00,430 --> 00:36:04,720
<i>W końcu przybyli do Francji,</i>
165
00:36:05,010 --> 00:36:08,390
<i>Król i jego córka długo
na nich czekali.</i>
166
00:36:08,640 --> 00:36:12,230
<i>Źli Turcy byli wszędzie.</i>
167
00:36:12,520 --> 00:36:16,150
<i>Jego wysokość i księżniczka,</i>
168
00:36:16,360 --> 00:36:20,700
<i>od jakiegoś czasu się
ukrywali.</i>
169
00:36:29,200 --> 00:36:33,120
Czyż to nie smutna sytuacja,
moi bracia?
170
00:36:36,920 --> 00:36:41,300
Moje bogactwo kiedyś
rywalizowało ze skarbami
171
00:36:41,470 --> 00:36:46,890
Dariusza, a teraz muszę
zmagać się z nędzą.
172
00:36:51,230 --> 00:36:54,480
Nie martw się, Wasza
Królewska Mość, Królu Francji!
173
00:36:56,900 --> 00:37:00,030
Sprawimy, że ci źli ludzie
zatańczą,
174
00:37:00,190 --> 00:37:03,400
za to, że potraktowali cię
tak niezasłużenie.
175
00:37:09,540 --> 00:37:12,410
Dziś wieczorem trochę
odpocznijmy,
176
00:37:12,750 --> 00:37:16,540
bo podróż była długa i
jesteśmy trochę zmęczeni.
177
00:37:17,000 --> 00:37:20,050
Ale jutro, jak tylko
wzejdzie słońce,
178
00:37:20,630 --> 00:37:23,760
odbijemy twoją utraconą
ziemię.
179
00:37:39,770 --> 00:37:45,030
Ale co z moją biedną córką,
moją słodką córką?
180
00:37:45,200 --> 00:37:47,410
Gdzie ją znajdę?
181
00:37:47,700 --> 00:37:51,330
Przywódca Turków ją
pojmał.
182
00:37:51,700 --> 00:37:54,620
Kto ją przyprowadzi, może
liczyć na jej rękę.
183
00:40:18,980 --> 00:40:21,270
Waleczni, za mną!
184
00:40:22,310 --> 00:40:23,350
Szarża!
185
00:40:23,520 --> 00:40:26,980
Nie, Wasza Wysokość,
proszę się cofnąć.
186
00:40:27,400 --> 00:40:30,860
Wasze ramiona są już
słabe po walce.
187
00:40:31,740 --> 00:40:34,620
Wiem, że czas nie
zmniejszył Waszej odwagi,
188
00:40:35,070 --> 00:40:39,040
ale na co się zda, skoro
siły odeszły?
189
00:42:57,970 --> 00:43:00,970
Stój, poganinie!
190
00:43:07,600 --> 00:43:10,690
Stój, bo otworzę w twoim
ciele bramę,
191
00:43:10,940 --> 00:43:13,360
przez którą twoja nędzna
dusza ucieknie do piekła!
192
00:43:41,140 --> 00:43:44,560
Bracie, jesteś za duży jak
na jednego człowieka.
193
00:43:44,760 --> 00:43:47,810
Stój spokojnie, a podzielę
cię na pół.
194
00:44:09,460 --> 00:44:10,960
Mój drogi wybawco!
195
00:44:12,540 --> 00:44:15,250
W mojej wdzięczności
dam ci wszystko.
196
00:44:16,170 --> 00:44:19,800
Jeśli sobie tego życzysz,
będę twoją żoną.
197
00:44:24,640 --> 00:44:26,810
Chodź, moja różo, najpierw
do twojego dobrego ojca.
198
00:44:26,970 --> 00:44:29,310
Tam możemy omówić tę
sprawę dalej.
199
00:45:31,080 --> 00:45:35,250
Wszystko szybko
przygotowałem,
200
00:45:35,540 --> 00:45:39,250
i jest już podane w
następnym pokoju.
201
00:46:45,650 --> 00:46:49,740
Posłuchajcie mnie,
szlachetni bohaterowie.
202
00:46:51,740 --> 00:46:55,120
Posłuchajcie mnie,
szlachetni bohaterowie...
203
00:46:56,910 --> 00:46:59,670
Posłuchajcie mnie,
szlachetni bohaterowie!
204
00:47:01,750 --> 00:47:06,590
Mam wam do powiedzenia coś
bardzo ważnego.
205
00:47:08,090 --> 00:47:11,640
Przede wszystkim,
powiedz mi swoje imię,
206
00:47:12,010 --> 00:47:16,640
ty dzielny śmiałku, który
ocalił moją córkę.
207
00:47:16,850 --> 00:47:19,020
Johnny Corncob to moje
prawe imię.
208
00:47:19,810 --> 00:47:24,820
Od dzisiaj nadaję ci
inne imię.
209
00:47:28,360 --> 00:47:30,490
Odtąd możesz być nazywany:
210
00:47:32,070 --> 00:47:34,080
Jan Dzielny.
211
00:47:42,170 --> 00:47:47,090
Mój dobry Janie Dzielny,
posłuchaj mojej mowy.
212
00:47:47,840 --> 00:47:51,390
Ponieważ uratowałeś
moje drogie dziecko,
213
00:47:51,640 --> 00:47:55,680
weź ją za żonę.
Niech będzie twoją.
214
00:47:55,810 --> 00:47:59,730
A wraz z nią zasiądź
na moim królewskim tronie.
215
00:48:00,690 --> 00:48:03,400
Chciałbym podziękować za
łaskawość Waszej Wysokości,
216
00:48:03,980 --> 00:48:06,940
na którą nie zasługuję.
217
00:48:08,110 --> 00:48:11,660
Jednocześnie muszę
oświadczyć,
218
00:48:12,490 --> 00:48:13,820
że tej dobroci nie
mogę przyjąć.
219
00:48:18,120 --> 00:48:20,330
Musiałbym opowiedzieć długą
historię, aby wyjaśnić, dlaczego
220
00:48:20,500 --> 00:48:22,670
nie mogę skorzystać
z Waszej uprzejmości,
221
00:48:24,040 --> 00:48:26,670
ale obawiam się, że zanudziłbym
Wasze Wysokości,
222
00:48:27,840 --> 00:48:30,630
i nie chcę być
dla nikogo ciężarem.
223
00:48:34,510 --> 00:48:38,600
Mów, mój synu,
a możesz być pewien, że posłuchamy.
224
00:48:39,730 --> 00:48:43,270
To, co cię trapi,
musi być naprawdę daremne.
225
00:49:00,080 --> 00:49:02,670
I nigdy jej nie powiedziałem,
mojej Ilusce,
226
00:49:02,790 --> 00:49:05,210
aby nie oddawała serca innemu,
227
00:49:05,580 --> 00:49:08,340
a ona nigdy mi nie
powiedziała, abym był wierny.
228
00:49:08,630 --> 00:49:12,420
Jednak oboje wiedzieliśmy, że
nigdy nie złamiemy naszej lojalności.
229
00:49:12,930 --> 00:49:17,180
Dlatego, piękna księżniczko,
nie licz na mnie.
230
00:49:17,680 --> 00:49:20,100
Jeśli nie mogę mieć mojej
drogiej Iluski,
231
00:49:20,680 --> 00:49:22,890
nie wezmę żadnej innej
dziewczyny na tym świecie,
232
00:49:23,520 --> 00:49:26,190
nawet jeśli śmierć miałaby
mnie przeoczyć.
233
00:49:32,360 --> 00:49:35,990
Nie będę cię zmuszał do ślubu,
mój synu.
234
00:49:40,950 --> 00:49:44,620
Ale nie odmawiaj tego, co
chcę ci dać
235
00:49:45,040 --> 00:49:49,420
jako dowód mojej wdzięczności.
236
00:50:05,020 --> 00:50:09,150
Teraz, Janie Dzielny,
wybawco mojej córki,
237
00:50:09,820 --> 00:50:12,900
weź ten worek i wszystko, co
w nim jest,
238
00:50:13,070 --> 00:50:16,240
abyś ty i twoja narzeczona
byli szczęśliwi.
239
00:50:17,360 --> 00:50:21,200
Chciałbym cię zatrzymać,
ale wiem, że nie zostaniesz,
240
00:50:21,370 --> 00:50:24,540
bo pragniesz być
ze swoją ukochaną.
241
00:50:24,910 --> 00:50:26,040
Więc idź...
242
00:50:30,210 --> 00:50:32,130
ale niech twoi koledzy zostaną
243
00:50:32,210 --> 00:50:35,380
, aby cieszyć się jeszcze
kilkoma dniami zabawy!
244
00:50:41,350 --> 00:50:44,850
Szczęśliwej podróży i powodzenia!
245
00:50:45,140 --> 00:50:47,140
Szczęśliwej podróży i powodzenia!
246
00:51:21,180 --> 00:51:24,850
O Ilusko,
piękny aniele mojej duszy.
247
00:51:25,720 --> 00:51:28,350
Czy wyczuwasz szczęście,
które czeka na ciebie,
248
00:51:28,520 --> 00:51:31,650
teraz, gdy twój narzeczony
wraca do domu z bogactwami?
249
00:51:32,360 --> 00:51:34,780
Wracam do domu,
aby w końcu
250
00:51:34,900 --> 00:51:37,650
po wielu trudach,
móc być parą.
251
00:51:38,320 --> 00:51:43,200
Będziemy parą,
szczęśliwą i bogatą.
252
00:51:43,830 --> 00:51:46,450
Już nigdy nie będziemy
od nikogo zależni.
253
00:52:28,620 --> 00:52:32,120
Gdzie?
Gdzie jest Iluska, gdzie?
254
00:52:38,840 --> 00:52:42,430
Biedny pan Johnny...
Ona leży w grobie.
255
00:52:47,760 --> 00:52:49,270
Powiedz mi prawdę.
256
00:52:50,020 --> 00:52:51,600
Ona jest zamężna,
prawda?
257
00:52:52,690 --> 00:52:55,270
Wolałbym, żeby była zamężna,
niż tam na dole.
258
00:53:00,740 --> 00:53:03,410
Dlaczego nie padłem w
tumulcie bitwy?
259
00:53:05,740 --> 00:53:08,410
Czemu nie znalazłem grobu
na morzu?
260
00:53:10,160 --> 00:53:13,960
Dlaczego, dlaczego przyszedłem
na ten świat? Dlaczego?
261
00:53:14,540 --> 00:53:19,420
Tylko po to, by zostać uderzonym
takim gromem i udręką!
262
00:53:23,430 --> 00:53:24,890
Jak umarła moja gołąbeczka?
263
00:53:26,600 --> 00:53:28,010
Co spowodowało jej śmierć?
264
00:53:28,430 --> 00:53:32,230
Ach, biedne stworzenie miało
wiele problemów.
265
00:53:32,600 --> 00:53:35,270
Ale to tortury macochy ją
złamały.
266
00:53:35,810 --> 00:53:39,070
Choć ta wredna kreatura
za to zapłaciła,
267
00:53:39,360 --> 00:53:42,990
bo skończyła z żebrackim
kijem.
268
00:54:02,260 --> 00:54:06,590
Mój jedyny skarb.
Szczątki mojej ukochanej.
269
00:54:06,760 --> 00:54:11,100
Wskaż mi drogę,
a pójdę za tobą.
270
00:56:04,130 --> 00:56:09,470
<i>Nawet słowo grobu
go nie powstrzyma,</i>
271
00:56:09,970 --> 00:56:14,890
<i>taka miłość nie zna strachu.</i>
272
00:56:15,560 --> 00:56:20,640
<i>John kontynuuje swoją gorzką
drogę,</i>
273
00:56:21,100 --> 00:56:26,190
<i>by odnaleźć swoją piękną
kochankę nawet pod ziemią.</i>
274
00:56:26,860 --> 00:56:31,990
<i>Kraina olbrzymów
ograniczona jest niebem,</i>
275
00:56:32,530 --> 00:56:37,990
<i>żaden człowiek nigdy jej
nie przekroczy.</i>
276
00:56:38,290 --> 00:56:43,500
<i>Za nią słońce
nigdy nie wzejdzie,</i>
277
00:56:43,830 --> 00:56:49,130
<i>gwiżdżący wiatr przynosi
tylko pieśni pogrzebowe.</i>
278
00:56:49,460 --> 00:56:55,050
<i>Tylko smutne cienie żyją</i>
279
00:56:55,640 --> 00:57:04,060
<i>w Krainie Umarłych.</i>
280
00:57:31,630 --> 00:57:37,350
Skoro tu jesteś,
przyjdź i zjedz z nami.
281
00:58:08,590 --> 00:58:13,010
Jeśli nie połkniesz głazu,
to my połkniemy ciebie.
282
00:58:15,550 --> 00:58:20,260
Zaakceptuj to,
albo doprawimy nasz suchy posiłek
283
00:58:20,430 --> 00:58:23,930
mączką z twojego ciała
rozkruszonego na proszek.
284
00:58:26,140 --> 00:58:29,060
Zrobię to, jeśli chcesz,
czemu nie?
285
00:58:29,400 --> 00:58:31,940
Dołączę do waszego
towarzystwa na obiad,
286
00:58:32,150 --> 00:58:35,030
Proszę was tylko o jedno.
287
00:58:35,320 --> 00:58:38,410
Oderwijcie mały kawałek,
abym mógł zacząć.
288
00:58:41,790 --> 00:58:45,710
Weź to.
To tylko kluska.
289
00:58:47,040 --> 00:58:51,670
Następnie dostaniesz pieroga.
Teraz gryź!
290
00:58:53,090 --> 00:58:55,760
Gryź swój nędzny dzień!
291
00:58:55,970 --> 00:58:58,590
Założę się, że połamią ci się
zęby!
292
00:59:28,040 --> 00:59:33,590
Przylutowało się do twojego
gardła! Zaproście mnie na kolejny
293
00:59:34,000 --> 00:59:37,090
Nasz Panie i Królu.
294
00:59:37,420 --> 00:59:41,050
Zmiłuj się nad nami,
zmiłuj się.
295
00:59:41,260 --> 00:59:44,810
Bo akceptujemy cię jako
naszego króla.
296
00:59:45,100 --> 00:59:49,440
Tylko nas nie krzywdź,
jesteśmy twoimi niewolnikami.
297
00:59:49,640 --> 00:59:53,730
To, co powiedział nasz brat,
jest naszym wspólnym życzeniem.
298
00:59:53,900 --> 01:00:00,610
Tylko nas nie krzywdź,
jesteśmy twoimi niewolnikami.
299
01:00:00,820 --> 01:00:07,080
Zaakceptuj nas jako swoich
niewolników na zawsze.
300
01:00:07,370 --> 01:00:11,880
Przyjmuję waszą ofertę,
ale z jednym zastrzeżeniem.
301
01:00:12,040 --> 01:00:15,300
Nie zostanę tu,
bo muszę iść dalej.
302
01:00:15,710 --> 01:00:18,510
Ale zostawię tu kogoś
na moim miejscu jako króla.
303
01:00:18,760 --> 01:00:22,260
Kimkolwiek on będzie,
jest mi to obojętne.
304
01:00:22,680 --> 01:00:25,140
Proszę cię tylko o jedno.
305
01:00:25,510 --> 01:00:28,520
Kiedy tylko zajdzie taka
potrzeba,
306
01:00:28,930 --> 01:00:32,100
wszyscy stawicie się u mego boku.
307
01:00:32,400 --> 01:00:36,440
Miłosierny panie,
weź ze sobą ten gwizdek,
308
01:00:36,610 --> 01:00:41,070
a przyjdziemy, kiedy tylko
zawołasz swoich niewolników.
309
01:07:43,490 --> 01:07:47,500
Czy jesteś w stanie przeprawić
się przez to morze?
310
01:07:48,000 --> 01:07:49,920
Czy jestem w stanie?
311
01:07:53,090 --> 01:07:54,880
Tak myślę.
312
01:07:55,250 --> 01:07:58,130
Przepraw się ze mną!
313
01:07:58,590 --> 01:08:05,180
Usiądź na moich ramionach.
Tak...
314
01:08:07,140 --> 01:08:11,020
Teraz chwyć się moich włosów.
315
01:09:31,640 --> 01:09:34,100
Patrz, tam jest brzeg!
316
01:09:37,110 --> 01:09:39,360
To tylko wyspa.
317
01:09:40,320 --> 01:09:42,360
Co to za wyspa?
318
01:09:42,650 --> 01:09:48,030
Bajkolandia,
na pewno o niej słyszałeś.
319
01:09:48,830 --> 01:09:53,370
Bajkolandia,
koniec świata.
320
01:09:54,210 --> 01:09:59,380
Za tym morzem
nic już nie ma.
321
01:09:59,960 --> 01:10:02,840
Zabierz mnie tam,
mój wierny sługo.
322
01:10:03,130 --> 01:10:06,800
Ponieważ przede wszystkim
chcę to zobaczyć.
323
01:10:07,090 --> 01:10:10,970
Nietrudno się tam dostać,
324
01:10:11,850 --> 01:10:17,020
gdyż bram strzegą straszne
cuda.
325
01:10:17,810 --> 01:10:19,980
Nie martw się o to,
po prostu mnie tam zabierz.
326
01:10:20,150 --> 01:10:22,490
Czy będę mógł wejść, czy nie,
zobaczymy.
327
01:15:57,490 --> 01:16:03,330
<i>I do dziś, w chwalebnym
kręgu narodu wróżek,</i>
328
01:16:03,410 --> 01:16:07,750
<i>na łonie swojej ukochanej Iluski,</i>
329
01:16:07,830 --> 01:16:10,920
<i>Jego Wysokość Jan Chrzciciel</i>
330
01:16:11,000 --> 01:16:15,210
<i>jest szczęśliwym monarchą
Pięknej Bajkolandii.</i>
331
01:16:15,380 --> 01:16:16,880
Koniec
332
01:16:20,800 --> 01:16:26,970
Z okazji 150. rocznicy
urodzin poety Sándora Petőfiego.