TranslateSubtitles.org

In-Vanda's-Room-En---Criterion-DVDRip.srt Polish (pl) subtitles

Download subtitles

Subtitle preview:

1
00:00:48,882 --> 00:00:50,349
Pospiesz się!

2
00:01:06,966 --> 00:01:09,230
- Co cię gryzie?
- Przestań na mnie kaszleć!

3
00:01:12,772 --> 00:01:14,933
Twoje ręce są całe tłuste.

4
00:01:15,408 --> 00:01:18,571
- A twoje nie?
- Nie, umyłem je.

5
00:01:39,699 --> 00:01:41,132
Proszę.

6
00:01:46,706 --> 00:01:48,196
Boże, ale gorąco.

7
00:01:49,442 --> 00:01:51,069
Do cholery, pospiesz się!

8
00:02:04,457 --> 00:02:06,186
To jest dobry towar.

9
00:02:06,359 --> 00:02:09,328
Ile bierzesz?
- Dwa. Kto ci to dał?

10
00:02:11,898 --> 00:02:13,490
Climax?

11
00:02:16,035 --> 00:02:19,198
"Climax"... co za gówniana nazwa.

12
00:02:25,545 --> 00:02:29,276
On spędzał czas
w Climaxie,

13
00:02:29,549 --> 00:02:31,949
i teraz ta nazwa przylgnęła.

14
00:02:32,118 --> 00:02:35,178
Spędzał czas gdzie?
Kim jest Climax?

15
00:02:35,655 --> 00:02:38,419
Nigdy nie słyszałaś o dyskotece
Climax?

16
00:02:38,858 --> 00:02:40,917
Nie? Jezu, Vanda!

17
00:02:41,928 --> 00:02:43,259
Nie.

18
00:02:45,932 --> 00:02:47,991
Nigdy nie byłaś w Piwnicy?

19
00:02:52,438 --> 00:02:55,896
Pospiesz się i pal.
No dalej!

20
00:02:58,978 --> 00:03:00,445
Pal!

21
00:03:03,383 --> 00:03:05,180
Jeśli to cię zamknie.

22
00:03:10,290 --> 00:03:12,383
Nie mam nastroju
do krojenia koksu.

23
00:03:12,559 --> 00:03:14,925
- Daj to tutaj. Ja to zrobię.
- Jasne.

24
00:03:16,963 --> 00:03:18,328
No dalej.

25
00:03:25,738 --> 00:03:27,171
Daj mi to.

26
00:03:32,378 --> 00:03:33,868
Skończyłaś?

27
00:03:47,227 --> 00:03:49,422
Pango znalazł miejsce do spania.

28
00:03:49,596 --> 00:03:51,188
- Kto to Pango?
- Nhurro.

29
00:03:51,364 --> 00:03:52,456
Naprawdę?

30
00:03:52,632 --> 00:03:56,261
Nhurro, Pango,
Yuran, Chumbito...

31
00:03:56,436 --> 00:03:58,495
używa wszystkich tych imion.

32
00:04:01,241 --> 00:04:05,268
Mieszka tam, gdzie mieszkała ta
dziewczyna, która zabiła dziecko.

33
00:04:13,353 --> 00:04:14,650
Pal.

34
00:04:17,223 --> 00:04:19,123
Boże, bolą mnie plecy.

35
00:04:23,863 --> 00:04:26,093
Pospiesz się z tym, Vanda.

36
00:04:29,335 --> 00:04:31,929
Pal, żeby najpierw
przezwyciężyć agonie.

37
00:04:36,576 --> 00:04:38,373
Zamierzasz to wszystko wypić?

38
00:04:41,381 --> 00:04:42,712
Nie.

39
00:04:43,082 --> 00:04:44,709
Więc nie pij.

40
00:04:53,693 --> 00:04:55,092
Uważaj!

41
00:04:55,595 --> 00:04:57,119
Spaliło się.

42
00:05:09,575 --> 00:05:12,009
W POKOJU VANDY

43
00:05:12,679 --> 00:05:14,271
<i>Pospiesz się!</i>

44
00:05:19,285 --> 00:05:22,152
<i>Kurwa, jestem totalnie spity.</i>

45
00:05:22,755 --> 00:05:24,552
<i>No dalej!</i>

46
00:05:26,793 --> 00:05:29,261
Szoruj mocno, stary.
Nie bój się.

47
00:06:12,305 --> 00:06:14,773
<i>- Nhurro!
- Nie teraz. Jestem zajęty.</i>

48
00:06:40,633 --> 00:06:41,964
Kurwa!

49
00:07:59,745 --> 00:08:02,339
Spójrz na tę wspaniałą komodę.

50
00:08:48,261 --> 00:08:49,922
Niech mi Pan pomoże.

51
00:10:04,136 --> 00:10:06,696
<i>Vando, idź na swój obchód!</i>

52
00:11:01,327 --> 00:11:02,954
<i>Nożyczki, Zito?</i>

53
00:11:06,799 --> 00:11:08,289
Ja je miałam.

54
00:11:08,467 --> 00:11:12,130
<i>Ta starucha miała je
na całej głowie.</i>

55
00:11:12,772 --> 00:11:15,673
<i>Ja też, ale straciłam głowę.</i>

56
00:11:43,469 --> 00:11:44,527
Proszę.

57
00:11:44,704 --> 00:11:47,798
Zaczekaj chwilę.
Jeszcze nie ma gęsto truskawek.

58
00:11:49,675 --> 00:11:52,838
Cały ten pieprzony hałas
działa mi na nerwy.

59
00:11:53,512 --> 00:11:55,980
- To wszystko?
- O czym ty mówisz?

60
00:11:56,148 --> 00:11:57,706
Kurwa! Spójrz na swoje
i spójrz na moje.

61
00:11:57,883 --> 00:11:59,145
O co chodzi?

62
00:11:59,318 --> 00:12:03,118
Kurwa! Spróbujesz z nią
porozmawiać, a ona krzyczy!

63
00:12:03,322 --> 00:12:04,949
Cholerna racja.

64
00:12:06,592 --> 00:12:07,957
Gówno!

65
00:12:19,839 --> 00:12:21,466
Do cholery.

66
00:12:32,051 --> 00:12:34,417
<i>Spójrz na ten bałagan w pokoju!</i>

67
00:12:38,190 --> 00:12:40,181
<i>Spójrz na ten bałagan w pokoju!</i>

68
00:12:40,493 --> 00:12:43,860
To tylko łóżko!
Wszystko trzeba tylko poskładać!

69
00:12:44,029 --> 00:12:45,360
Zawsze tak mówisz.

70
00:12:45,531 --> 00:12:47,692
Trzeba to tylko poskładać!

71
00:12:48,267 --> 00:12:51,361
<i>Posprzątaj ten pokój,
a Vanda posprząta swój.</i>

72
00:12:51,537 --> 00:12:54,233
Tak, a ty posprzątasz swój.

73
00:13:02,581 --> 00:13:04,913
Każdy posprząta
swój własny pokój,

74
00:13:05,751 --> 00:13:08,811
i zobaczymy, kto skończy pierwszy.
Raz, dwa, trzy, start!

75
00:13:11,557 --> 00:13:12,956
<i>Leno?</i>

76
00:13:14,560 --> 00:13:16,790
<i>- Co jest, Anito?
- Masz maniok?</i>

77
00:13:16,962 --> 00:13:18,827
Nie, dopiero w piątek.

78
00:13:21,467 --> 00:13:23,094
Dopiero w piątek.

79
00:13:24,336 --> 00:13:25,803
Wejdź.

80
00:13:31,477 --> 00:13:33,342
<i>Nie dotykaj tego!</i>

81
00:13:33,512 --> 00:13:35,707
<i>To nie twoje.</i>

82
00:13:35,881 --> 00:13:37,576
<i>Buty, dżinsy...</i>

83
00:13:37,750 --> 00:13:41,846
<i>ze wszystkiego
sobie pomagasz.</i>

84
00:13:42,021 --> 00:13:43,181
<i>Przestańcie kurwa krzyczeć!</i>

85
00:13:43,355 --> 00:13:44,322
<i>Jesteś żałosna.</i>

86
00:13:44,490 --> 00:13:46,617
<i>Jesteś żałosną suką.</i>

87
00:13:46,792 --> 00:13:49,989
<i>- To ty jesteś żałosny.
- Pieprzenie żałosne.</i>

88
00:14:51,724 --> 00:14:54,989
Senhora da Luz,
chce pani sałatę czy kapustę?

89
00:14:56,528 --> 00:14:57,995
Senhora da Luz?

90
00:15:05,905 --> 00:15:08,271
Nuno, chcesz kapustę?

91
00:15:08,941 --> 00:15:10,465
Do zobaczenia.

92
00:15:26,558 --> 00:15:31,086
<i>Strzeżcie się Arki Noego!
Arka Noego nadchodzi!</i>

93
00:15:31,263 --> 00:15:32,787
Arka Noego?

94
00:15:36,268 --> 00:15:38,828
Jak ja mam zabrać
te koce?

95
00:15:39,104 --> 00:15:42,733
To niewiele rzeczy,
głównie koce, ale jednak...

96
00:16:02,261 --> 00:16:05,526
Proszę pani, chce pani sałatę
czy kapustę?

97
00:16:05,698 --> 00:16:07,063
<i>Nie, nie mam pieniędzy.</i>

98
00:16:07,232 --> 00:16:08,665
Dziękuję.

99
00:16:40,366 --> 00:16:42,630
Nie chce pani? Dziękuję.

100
00:16:44,003 --> 00:16:45,766
Do zobaczenia. Dzięki.

101
00:16:49,708 --> 00:16:52,768
Proszę pani, chcesz trochę sałaty?

102
00:18:45,891 --> 00:18:48,485
<i>Więc zburzyli twój dom, Geny?</i>

103
00:18:48,660 --> 00:18:52,187
<i>Geny, będziesz musiała dziś
ze mną spać.</i>

104
00:18:53,198 --> 00:18:55,189
<i>Biedactwo.</i>

105
00:22:03,422 --> 00:22:06,755
- Wyrzucisz to za mnie?
- Gdzie?

106
00:22:06,925 --> 00:22:08,688
Do śmieci tam na zewnątrz.

107
00:22:09,227 --> 00:22:12,685
- Mam iść na pieprzoną drogę?
- Daj spokój, zrób mi przysługę.

108
00:22:14,232 --> 00:22:16,928
Opróżnij to dla mnie.
- Mam iść teraz na drogę?

109
00:22:17,102 --> 00:22:18,899
Zrób mi przysługę.

110
00:22:19,071 --> 00:22:21,562
- Zaczekaj chwilę.
- Nie, zrób to teraz.

111
00:22:21,740 --> 00:22:24,641
Sprzątam to miejsce.
Opróżnij je dla mnie.

112
00:22:24,810 --> 00:22:26,334
Muszę to zrobić teraz?

113
00:22:26,511 --> 00:22:29,571
Nie możesz tego dla mnie zrobić?
Zrób mi przysługę.

114
00:22:29,748 --> 00:22:33,741
Nie widzisz, że sprzątam, żebyśmy
mogli poczuć się jak w domu?

115
00:22:43,028 --> 00:22:45,428
Pomóż mi z tym.

116
00:22:50,569 --> 00:22:52,799
- Tam?
- Nie, na zewnątrz.

117
00:22:52,971 --> 00:22:54,563
- Na ulicę?
- Tak.

118
00:22:58,076 --> 00:22:59,737
No idź.

119
00:23:35,714 --> 00:23:37,739
Teraz idź to opróżnić.

120
00:23:38,116 --> 00:23:40,050
Dobra, ale pozwól mi najpierw
wziąć działkę.

121
00:23:40,685 --> 00:23:45,088
Gość poszedł po kokę, więc mi tu
pomóż.

122
00:23:45,257 --> 00:23:47,589
Dobra, zrobię to wystarczająco
szybko.

123
00:23:48,560 --> 00:23:51,085
Pozwól mi najpierw wziąć działkę,
a potem pójdę.

124
00:23:51,263 --> 00:23:53,197
Po prostu zapomnij o tym.

125
00:23:54,332 --> 00:23:56,857
Teraz zamierzasz usiąść?
Nie siadaj tam.

126
00:23:57,035 --> 00:23:59,230
Idź usiąść na kanapie.

127
00:24:04,209 --> 00:24:07,667
Na kanapie, z dala od drogi.
- Dobrze mi tu.

128
00:24:07,846 --> 00:24:11,111
Usiądź tam na kanapie.

129
00:24:11,283 --> 00:24:13,046
Nie widzisz, że sprzątam?

130
00:24:28,366 --> 00:24:29,799
Podnieś to.

131
00:25:02,801 --> 00:25:04,359
Pierdolę to gówno.

132
00:25:08,940 --> 00:25:10,635
Bolą mnie ramiona.

133
00:25:20,519 --> 00:25:22,919
Muszę iść do kibla.

134
00:25:28,927 --> 00:25:31,691
Kurwa! Tak nie mogę...

135
00:26:01,893 --> 00:26:03,360
Cholera.

136
00:26:09,034 --> 00:26:10,626
Masz to?

137
00:26:16,741 --> 00:26:18,208
Ała.

138
00:26:31,523 --> 00:26:34,617
Mirando...

139
00:27:25,176 --> 00:27:27,303
Wiesz,
kto tu kiedyś mieszkał?

140
00:27:28,213 --> 00:27:30,044
Należało do dziewczyny,

141
00:27:30,749 --> 00:27:32,512
ładnej rzeczy,

142
00:27:33,184 --> 00:27:36,278
która próbowała sprzedać swoje
dziecko za 1500 escudo.

143
00:27:36,788 --> 00:27:39,848
<i>Ta blondynka, która wrzuciła
swoje dziecko do śmietnika?</i>

144
00:27:40,158 --> 00:27:42,023
<i>Tak, wiem, o kogo chodzi.</i>

145
00:27:43,228 --> 00:27:47,631
Czy wrzuciła je do śmieci, czy
zabiła, nie wiem.

146
00:28:00,412 --> 00:28:03,279
Pango, to miejsce fajnie
wyszło, prawda?

147
00:28:03,615 --> 00:28:05,173
Jest w porządku.

148
00:28:08,219 --> 00:28:09,846
Daj mi papierosa.

149
00:28:11,823 --> 00:28:13,347
Dzięki.

150
00:28:16,127 --> 00:28:17,788
Powodzenia, bracie.

151
00:30:49,848 --> 00:30:52,749
To wszystko może iść
do salonu,

152
00:30:53,718 --> 00:30:55,618
tam, gdzie położyłem wszystkie
owoce.

153
00:30:57,555 --> 00:30:59,284
Połóż to wszystko tam.

154
00:31:03,995 --> 00:31:06,896
Tam położyłem wszystkie owoce.

155
00:31:09,200 --> 00:31:14,433
A jeśli szukasz czerwonych
jabłek,

156
00:31:14,606 --> 00:31:16,972
one są pod bananami.

157
00:31:23,948 --> 00:31:25,779
Patrz, mamo.

158
00:31:27,752 --> 00:31:29,344
Spójrz, co znalazłem.

159
00:31:30,455 --> 00:31:31,285
Gdzie?

160
00:31:31,456 --> 00:31:32,616
Tam.

161
00:31:32,790 --> 00:31:34,087
Ach...

162
00:31:34,259 --> 00:31:36,750
- Ach, co?
- Po co ci to?

163
00:31:38,696 --> 00:31:41,324
To antyk, głupku.

164
00:31:41,499 --> 00:31:44,127
Ktoś musiał to wynieść
z czyjegoś domu.

165
00:31:44,302 --> 00:31:48,238
Jest w całości,
tylko kable są zerwane.

166
00:31:48,573 --> 00:31:51,098
To antyk, prawda, Mirando?

167
00:31:55,880 --> 00:32:01,648
Nie uważasz, że mógłbym
dostać za to co najmniej 5000?

168
00:32:03,254 --> 00:32:06,189
Spójrz, zerwany jest tylko
kabel.

169
00:32:06,724 --> 00:32:09,750
Nie widziałaś tego, mamo?
Za tramwajami?

170
00:32:12,363 --> 00:32:13,921
Tylko kilka kabli,

171
00:32:14,632 --> 00:32:16,395
ale można je naprawić.

172
00:32:17,035 --> 00:32:19,902
Ładne, prawda?
Brakuje tu jednego.

173
00:32:23,374 --> 00:32:25,968
Myślałem, że to widziałaś.
To było tam.

174
00:32:26,144 --> 00:32:29,580
Poszedłem po pudełko
i tam to znalazłem.

175
00:32:30,581 --> 00:32:34,176
Brakuje tu jednego.
Spójrz na wosk.

176
00:32:34,986 --> 00:32:38,080
To wosk albo olej,
czy coś takiego.

177
00:32:39,457 --> 00:32:40,685
Prawda?

178
00:32:41,392 --> 00:32:45,055
Gdyby Emilia to zobaczyła,
od razu by to chciała.

179
00:32:48,533 --> 00:32:50,626
Nie kładź tego tam! To brudne!

180
00:32:50,802 --> 00:32:52,201
To wyczyść.

181
00:32:52,370 --> 00:32:55,771
Zabierz to z owoców.
Połóż to tam.

182
00:32:55,940 --> 00:32:58,204
Sam to zabierz.

183
00:33:02,447 --> 00:33:05,541
Nie tam.
Nie będziemy mogli dosięgnąć TV.

184
00:33:07,919 --> 00:33:10,820
Widziałaś ten statek?

185
00:33:11,556 --> 00:33:13,820
Tam.

186
00:33:16,728 --> 00:33:18,195
Patrz.

187
00:33:19,597 --> 00:33:21,895
Jest w całości.
- Jest ładny.

188
00:33:22,066 --> 00:33:24,899
Hej, to moje, do cholery!

189
00:33:25,069 --> 00:33:28,004
Zostawiłem to przy śmietnikach,
żeby to wyczyścić.

190
00:33:28,172 --> 00:33:31,198
- To było za tramwajami.
- Zapomniałem to zabrać!

191
00:33:31,376 --> 00:33:35,472
Zostawiłem to tam. To moje.

192
00:34:03,841 --> 00:34:05,672
Słuchaj, mam koce.

193
00:34:08,880 --> 00:34:11,371
Wyobraź sobie, gdybym tam był.

194
00:34:13,484 --> 00:34:16,749
- Wyszedłbyś...
... spalony na popiół.

195
00:34:17,688 --> 00:34:21,454
Gdyby cię dopadli
i oblali benzyną...

196
00:34:21,726 --> 00:34:24,957
A ja kaleki, o kulach i w ogóle.
Byłbym zgubiony.

197
00:34:25,129 --> 00:34:27,757
Nawet nie mógłbyś się ruszyć.

198
00:34:40,645 --> 00:34:42,704
Ci chłopcy to złe wieści.

199
00:34:42,880 --> 00:34:45,371
Źli. Mają w sobie zło.

200
00:34:45,983 --> 00:34:50,682
Oni są z Venda Nova,
dzielnicy Nhurro.

201
00:34:53,458 --> 00:34:55,983
Było ich pięciu albo sześciu.

202
00:34:56,160 --> 00:34:59,095
Trzech czarnoskórych i dwóch białych.

203
00:35:00,098 --> 00:35:03,659
Jeden z nich był tym z tego

204
00:35:05,203 --> 00:35:08,297
miejsca, gdzie zwykliśmy spać.

205
00:35:08,473 --> 00:35:10,338
Zgadza się.

206
00:35:10,508 --> 00:35:16,913
To on też odwala te numery
z napadami.

207
00:35:17,081 --> 00:35:18,708
Chytrus z niego.

208
00:35:25,389 --> 00:35:29,086
Myśleli, że wciąż tam jestem.

209
00:35:29,260 --> 00:35:31,888
I to podpalili?

210
00:35:32,063 --> 00:35:33,394
Tak.

211
00:35:34,265 --> 00:35:35,823
Żałosne.

212
00:35:37,902 --> 00:35:40,894
Gdybyś tam naprawdę był,
to byś tam został.

213
00:35:41,072 --> 00:35:43,097
Jak bym się wydostał?

214
00:35:43,274 --> 00:35:46,437
- Z tymi kocami i w ogóle.
- No pewnie.

215
00:35:46,611 --> 00:35:51,139
Benzyna robi swoje błyskawicznie.

216
00:35:51,315 --> 00:35:54,250
No, a wszystko takie suche,

217
00:35:54,418 --> 00:35:56,409
że nie zdążyłbyś stamtąd wyjść.

218
00:35:58,656 --> 00:36:00,647
Wszystko poszłoby w górę w mig.

219
00:36:00,825 --> 00:36:04,556
Pamiętasz tam starą kanapę?

220
00:36:06,731 --> 00:36:09,222
- Taka duża?
- No, przy beczce.

221
00:36:09,400 --> 00:36:12,335
Musieli ją podpalić.

222
00:36:12,503 --> 00:36:15,472
Paliła się jak słoma.
Poszła z dymem.

223
00:36:15,640 --> 00:36:19,599
Kołdry, które miałem w beczce,
ubrania i wszystko,

224
00:36:19,777 --> 00:36:21,574
poszło się jebać.

225
00:36:22,446 --> 00:36:26,473
- Czyste zło.
- Samo zło. A potem...

226
00:36:26,651 --> 00:36:30,451
Rozrzucili twoje koce
i inne rzeczy wszędzie.

227
00:36:30,621 --> 00:36:33,784
Wczoraj i przedwczoraj siedziałem
w beczce,

228
00:36:33,958 --> 00:36:37,519
a oni zaczęli we mnie
rzucać kamieniami.

229
00:36:37,895 --> 00:36:40,056
Musiałem zacząć krzyczeć

230
00:36:40,731 --> 00:36:45,031
i udawać, że mnie trafiają,
żeby przestali.

231
00:36:45,203 --> 00:36:50,072
Przedwczoraj przechodziłem
koło tej szkoły na górze,

232
00:36:50,241 --> 00:36:54,644
i facet, który był właścicielem
domu, gdzie spaliśmy,

233
00:36:54,812 --> 00:36:57,713
on i dwie czarnoskóre dziewczyny

234
00:36:58,282 --> 00:37:01,740
postanowili tam poczekać...

235
00:37:03,888 --> 00:37:06,015
i mnie obrobić, rozumiesz?

236
00:37:07,358 --> 00:37:12,125
Bo wiedzieli, że pilnowałem
zaparkowanych samochodów.

237
00:37:12,296 --> 00:37:16,790
Wbili sobie do głowy, że mam
przy sobie pieniądze.

238
00:37:17,668 --> 00:37:20,000
"Daj nam trochę drobnych."

239
00:37:20,171 --> 00:37:22,731
Powiedziałem: "Nie mam ani grosza."

240
00:37:22,907 --> 00:37:25,899
"Skacz do góry.
Zobaczymy, czy masz."

241
00:37:26,277 --> 00:37:29,075
Więc skakałem, i miałem pieniądze.

242
00:37:29,247 --> 00:37:31,772
"Opróżnij kieszenie!"

243
00:37:31,949 --> 00:37:34,509
Ale gówna im nie dałem.

244
00:37:34,752 --> 00:37:40,156
Dobrze, że ojciec Vandy się
pojawił.

245
00:37:41,025 --> 00:37:45,621
Ten stary.
Miałem szczęście, że to zobaczył.

246
00:37:45,796 --> 00:37:48,697
Bo zaczęli się na mnie
zbierać w kupę,

247
00:37:48,866 --> 00:37:51,198
a on tam pracował w spychaczu.

248
00:37:51,369 --> 00:37:53,234
Przyszedł ci z pomocą.

249
00:37:53,404 --> 00:37:56,168
Pracował w spychaczu.

250
00:37:56,340 --> 00:38:02,768
Pobiegłem prosto do tego
spychacza i wskoczyłem do kabiny,

251
00:38:02,947 --> 00:38:07,611
i przyprowadził mnie tu,
do Fontainhas.

252
00:39:07,545 --> 00:39:09,035
Do cholery.

253
00:39:30,901 --> 00:39:32,596
Będzie mi za zimno.

254
00:39:32,770 --> 00:39:34,704
<i>Zimno, zimno, zimno</i>

255
00:39:34,872 --> 00:39:36,931
<i>Czuję zimno</i>

256
00:41:51,642 --> 00:41:58,571
<i>Ay, Mouraria</i>

257
00:42:00,150 --> 00:42:03,278
<i>Na starej Rua da Palma</i>

258
00:42:06,790 --> 00:42:10,157
<i>Pewnego dnia</i>

259
00:42:15,299 --> 00:42:20,134
<i>Zostawiłem tam serce</i>

260
00:42:22,706 --> 00:42:27,769
<i>Gdy przeszedł obok mnie</i>

261
00:42:28,646 --> 00:42:30,204
<i>O kurczę.</i>

262
00:42:34,552 --> 00:42:37,419
<i>Z ciemną skórą</i>

263
00:42:37,588 --> 00:42:39,818
<i>Delikatne usta</i>

264
00:42:41,692 --> 00:42:44,058
<i>I zwodnicze spojrzenie</i>

265
00:42:48,399 --> 00:42:50,959
<i>Vanda, Vanda...</i>

266
00:43:08,719 --> 00:43:10,550
Zostaw mnie w spokoju.

267
00:45:08,772 --> 00:45:10,672
Na razie, Nhurro.

268
00:45:12,910 --> 00:45:14,468
Masz papierosa?

269
00:45:15,212 --> 00:45:17,806
Powodzenia, stary.
Do zobaczenia.

270
00:46:36,293 --> 00:46:39,126
Fatima, daj mi Martini, proszę.

271
00:46:43,934 --> 00:46:46,903
<i>- W szklance?
- W porządku, dzięki.</i>

272
00:46:49,072 --> 00:46:51,131
<i>A może chcesz butelkę?</i>

273
00:46:51,875 --> 00:46:53,342
Dzięki.

274
00:48:09,887 --> 00:48:11,218
<i>Vanda.</i>

275
00:48:13,090 --> 00:48:15,718
<i>Słyszałem o twojej siostrze
Neli. To takie smutne.</i>

276
00:48:36,280 --> 00:48:37,941
Nadchodzi noc.

277
00:48:40,517 --> 00:48:42,246
Robi się ciemno.

278
00:48:53,630 --> 00:48:55,825
Lepiej pójdę kupić świece.

279
00:49:08,645 --> 00:49:10,272
Idzie Kulawy.

280
00:49:11,915 --> 00:49:13,473
Nhurro!

281
00:49:38,542 --> 00:49:40,203
O Boże.

282
00:50:17,180 --> 00:50:19,580
Ojcze, pomóż mi.

283
00:50:30,660 --> 00:50:32,423
<i>- Lena?
- Co jest?</i>

284
00:51:48,538 --> 00:51:50,301
Do cholery.

285
00:51:54,411 --> 00:51:56,242
Kurwa mać.

286
00:54:20,423 --> 00:54:22,050
<i>Yuran...</i>

287
00:54:24,394 --> 00:54:25,884
<i>Umieram.</i>

288
00:54:27,230 --> 00:54:29,027
Idź spać, Paulo.

289
00:54:32,202 --> 00:54:34,693
Źli faceci tacy jak my nigdy
nie umierają.

290
00:54:35,038 --> 00:54:36,938
To niewinni umierają.

291
00:54:44,147 --> 00:54:47,241
Jutro będziemy musieli coś
zrobić z twoimi włosami.

292
00:56:00,724 --> 00:56:02,692
Czy Ma zamierza odwiedzić Nelę?

293
00:56:05,595 --> 00:56:07,358
Dzwoniła już dzisiaj.

294
00:56:17,107 --> 00:56:19,439
- Czego chciała?
- Pieniędzy.

295
00:57:06,055 --> 00:57:09,081
<i>- Wynoś się, ty suko!
- Nigdzie się kurwa nie wybieram!</i>

296
00:57:09,259 --> 00:57:12,319
<i>- Mam ciebie dosyć.
- Ty pizdo!</i>

297
00:57:12,495 --> 00:57:15,191
<i>Nie masz pojęcia.</i>

298
00:57:15,365 --> 00:57:17,959
<i>A ty nie masz pojęcia, jak
bardzo cię nienawidzę.</i>

299
00:57:18,134 --> 00:57:20,796
<i>Wynoś się z mojego pokoju.</i>

300
00:57:20,970 --> 00:57:24,633
<i>- Nienawidzę cię.
- Nie bardziej niż ja ciebie.</i>

301
00:57:24,808 --> 00:57:26,742
<i>- Dam ci to.
- Dawaj!</i>

302
00:57:26,910 --> 00:57:28,810
<i>- Pieprz się.
- Sam się pieprz!</i>

303
00:57:28,978 --> 00:57:31,378
<i>Ty masz na to męża.
Ja nie.</i>

304
00:57:39,722 --> 00:57:41,383
<i>"Znajdź sobie męża".</i>

305
00:57:43,426 --> 00:57:45,860
<i>Powiedz jej, Diogo:
"Znajdź sobie męża".</i>

306
00:57:52,202 --> 00:57:55,501
Mamo, ten Tupperware jest zepsuty.

307
00:57:55,672 --> 00:58:00,575
<i>Mamo, policja rozwali to ciasto
na twoich oczach.</i>

308
00:58:00,743 --> 00:58:03,610
<i>Muszą to wszystko połamać.</i>

309
00:58:08,818 --> 00:58:10,877
<i>Żeby zobaczyć,
czy nie przemycasz narkotyków.</i>

310
00:58:15,792 --> 00:58:19,489
<i>Rozwalą to wszystko,
kruszynka po kruszynce.</i>

311
00:58:22,198 --> 00:58:24,530
<i>I kto wie,
czy przepuszczą szynkę.</i>

312
00:58:26,102 --> 00:58:28,229
<i>Pomóż mi posprzątać ten pokój.</i>

313
00:58:28,404 --> 00:58:31,498
<i>Lena, pospiesz się.
Dziecko się zesrało w pieluchy.</i>

314
00:58:32,842 --> 00:58:35,242
<i>Trzeba go przewinąć.</i>

315
00:58:35,845 --> 00:58:38,780
Gdzie ty to wszystko zabierasz?

316
00:58:39,649 --> 00:58:41,844
Wychodzisz
z takimi włosami?

317
00:58:42,018 --> 00:58:45,112
- Włóż to do torby.
- Mam brudne ręce.

318
00:58:45,555 --> 00:58:46,954
<i>Zadzwoń do Zity.</i>

319
00:58:47,123 --> 00:58:50,115
<i>Zita, włóż to wszystko do torby.</i>

320
00:58:50,293 --> 00:58:51,988
Wpuszczają tylko z tymi torbami.

321
00:58:52,161 --> 00:58:54,595
Najpierw pojemniki Tupperware.

322
00:58:55,732 --> 00:58:58,701
Najpierw gorące na dno.

323
00:58:59,302 --> 00:59:01,566
Wpuszczają tylko z tymi torbami.

324
00:59:08,444 --> 00:59:10,071
Daj mi pieniądze.

325
00:59:11,414 --> 00:59:13,177
Nie, włóż to najpierw.

326
00:59:13,349 --> 00:59:14,839
Zamknij się.

327
00:59:16,786 --> 00:59:19,346
Nie słyszałaś, co powiedziała?

328
00:59:19,522 --> 00:59:22,184
- Co powiedziała?
- Najpierw gorące.

329
00:59:22,559 --> 00:59:25,084
<i>Hej, Zita.
Jak leci, Vanda?</i>

330
00:59:25,261 --> 00:59:27,388
Nawet tego nie zamknęła.

331
00:59:28,631 --> 00:59:31,099
Macie jakieś banany, panie?

332
01:00:13,643 --> 01:00:16,043
Znalazłeś
miejsce do spania, Paulo?

333
01:00:17,814 --> 01:00:19,304
Coś w tym stylu.

334
01:00:20,116 --> 01:00:22,346
Gdzie to jest?
Może znam to miejsce.

335
01:00:23,686 --> 01:00:25,176
U Blondynki.

336
01:00:25,355 --> 01:00:27,755
Gdzieś na wzgórzu,
w pobliżu Venda Nova.

337
01:00:44,540 --> 01:00:46,838
Wiesz,
widziałem dzisiaj moją starą.

338
01:00:48,411 --> 01:00:50,208
Odezwała się do ciebie?

339
01:00:51,414 --> 01:00:53,712
Jak ją zobaczyłem,
to aż mi łzy stanęły w oczach.

340
01:00:54,117 --> 01:00:58,178
Kopała w ogródku,
doglądała kapusty.

341
01:00:59,255 --> 01:01:02,247
Spojrzała na mnie.
"Jesteś taki chudy".

342
01:01:04,427 --> 01:01:06,520
Zawstydziłem się,
sięgnąłem do kieszeni.

343
01:01:06,696 --> 01:01:10,928
Wyjąłem wszystko, co miałem
i jej to dałem.

344
01:01:12,969 --> 01:01:14,994
"Popatrz na siebie.

345
01:01:15,438 --> 01:01:18,168
Cały jesteś brudny.
Buty masz brudne.

346
01:01:20,343 --> 01:01:22,311
Kruszysz mi serce".

347
01:01:23,413 --> 01:01:27,076
Potem zapytała:
"Masz co jeść?"

348
01:01:27,250 --> 01:01:29,810
Powiedziałem, że tak,
co jest prawdą.

349
01:01:31,521 --> 01:01:33,421
"Od czasu do czasu zostawiam
trochę jedzenia w piekarniku,

350
01:01:33,589 --> 01:01:37,116
żeby zobaczyć, czy przyjdziesz
to zabrać.

351
01:01:37,860 --> 01:01:41,023
Zawsze mam nadzieję,
że to ty to wziąłeś.

352
01:01:42,932 --> 01:01:45,901
Nie mogę znieść spotkań ze
starą. To mnie bardzo smuci.

353
01:01:46,069 --> 01:01:49,630
Yuran, skończysz zabijając
własną matkę.

354
01:01:49,806 --> 01:01:51,671
Nie mów takich rzeczy.

355
01:02:00,950 --> 01:02:03,145
Paulo, muszę zdobyć nowe igły.

356
01:02:04,954 --> 01:02:06,945
Zostaw mi swoje.

357
01:02:07,123 --> 01:02:09,148
Nie, moje są zupełnie nowe.

358
01:02:09,892 --> 01:02:12,690
Właśnie je otworzyłem.
- „Zupełnie nowe”!

359
01:02:13,496 --> 01:02:15,589
Pójdę z tobą później
po nowe.

360
01:02:16,699 --> 01:02:19,099
- Ile masz igieł?
- Dwie.

361
01:02:22,939 --> 01:02:24,930
Wymieniam je w Pontinha.

362
01:02:29,345 --> 01:02:31,074
Wymieniam je w Pontinha.

363
01:02:32,749 --> 01:02:37,846
Jedną otworzyłem przed chwilą,
a drugą jakiś czas temu.

364
01:02:44,527 --> 01:02:46,324
Obie są nadal bardzo dobre.

365
01:02:47,430 --> 01:02:50,593
Obie są dobre. Gdybyś widział
igły, których używałem.

366
01:02:53,202 --> 01:02:55,033
To wszystko idzie do śmieci.

367
01:03:02,478 --> 01:03:04,446
Będziesz z tym cały dzień?

368
01:03:07,550 --> 01:03:09,518
Mam kilka spraw do załatwienia.

369
01:03:11,988 --> 01:03:12,977
Powodzenia.

370
01:03:13,156 --> 01:03:15,989
Tak, powodzenia, Paulo.

371
01:03:17,126 --> 01:03:18,957
Niech Pan będzie ze mną.

372
01:04:42,879 --> 01:04:44,369
Co to jest?

373
01:04:48,384 --> 01:04:52,980
Srebrna łyżeczka Crutcha,
którą je jogurt.

374
01:05:47,076 --> 01:05:48,543
<i>Kto tam?</i>

375
01:05:51,814 --> 01:05:53,782
Nie wyglądasz wcale dobrze!

376
01:06:02,658 --> 01:06:07,789
To naprawdę poniżające.
Traktują cię jak więźnia.

377
01:06:07,964 --> 01:06:10,432
- Naprawdę?
- Jak więźnia.

378
01:06:10,599 --> 01:06:14,160
Czy zabrali cię prosto do
więzienia ze stacji, Carla?

379
01:06:14,337 --> 01:06:19,639
Tak. O 5:00 rano. Zabrali mnie
prosto do celi na stacji.

380
01:06:19,809 --> 01:06:20,901
Cholera.

381
01:06:21,077 --> 01:06:23,136
W międzyczasie zrobili to...

382
01:06:25,281 --> 01:06:27,078
Nie wiem, jak to nazywają.

383
01:06:27,249 --> 01:06:28,978
To „jesteś aresztowana”?

384
01:06:29,151 --> 01:06:31,517
Kawałek papieru, żeby zabrać
mnie do więzienia dla kobiet.

385
01:06:31,687 --> 01:06:36,021
Wyszłam ze stacji o 9:30
i za kratami byłam o 11:00.

386
01:06:36,192 --> 01:06:40,390
Nie możesz nosić dżinsów ani nic.

387
01:06:40,563 --> 01:06:42,963
Musisz nosić bawełniane spodnie

388
01:06:43,132 --> 01:06:45,066
i kombinezon.

389
01:06:45,234 --> 01:06:46,997
Niebieski?

390
01:06:47,169 --> 01:06:49,660
To zależy. Różne kolory.
Zaraz wracam.

391
01:06:50,473 --> 01:06:52,441
To pewnie tylko
dla starszych.

392
01:06:52,608 --> 01:06:57,773
Nie, wszystkie kobiety w więzieniu
muszą to nosić.

393
01:06:58,514 --> 01:07:00,982
Wszystko przez kilka kostek Knorr!
Szkoda, prawda?

394
01:07:01,150 --> 01:07:03,084
Takie jest więzienie.

395
01:07:04,653 --> 01:07:10,683
Ale ona miała długą kartotekę.

396
01:07:10,860 --> 01:07:13,351
Osiem lat kradzieży.

397
01:07:16,899 --> 01:07:20,801
Ale Jezu Chryste,
odsiadka za kilka kostek Knorr?

398
01:07:21,871 --> 01:07:23,634
Gdzie indziej by się to zdarzyło?

399
01:07:24,340 --> 01:07:26,001
Tylko tutaj, w Lizbonie.

400
01:07:32,848 --> 01:07:36,614
Trzy pieprzone lata
za kilka kostek Knorr.

401
01:07:36,786 --> 01:07:40,313
Vando, nie słyszałaś, co mówiła?
Miała kartotekę długą jak ramię.

402
01:07:40,489 --> 01:07:45,552
Bo tak często ją łapali,

403
01:07:45,728 --> 01:07:47,559
i ciągle wnosili oskarżenia.

404
01:07:47,730 --> 01:07:51,393
Trzy razy miała wyjść,
i zaraz był kolejny proces.

405
01:07:52,101 --> 01:07:54,968
Znam cztery osoby,
które były w środku i wyszły.

406
01:07:55,137 --> 01:07:59,938
Potem gliny coś odkrywają
i wracają prosto z powrotem.

407
01:08:00,109 --> 01:08:01,804
Zgadza się. Przychodzą po ciebie.

408
01:08:01,977 --> 01:08:04,138
<i>Weźmy Zeninhasa.</i>

409
01:08:05,948 --> 01:08:11,853
Nie wyszedł na tydzień,
zanim znowu po niego przyszli.

410
01:08:12,021 --> 01:08:12,851
Dlaczego?

411
01:08:13,022 --> 01:08:17,550
Więcej zarzutów, nowy proces
i poszedł do więzienia.

412
01:08:19,028 --> 01:08:22,429
- Na ile lat go skazali?
- Nie pytaj mnie.

413
01:08:22,898 --> 01:08:24,365
Cholera.

414
01:08:26,702 --> 01:08:28,329
To naprawdę źle.

415
01:08:31,140 --> 01:08:32,539
Gorzej niż źle.

416
01:08:32,708 --> 01:08:36,644
Iść do więzienia.
Kurwa, sama myśl...

417
01:08:36,812 --> 01:08:40,771
Nie tylko o to chodzi, Mario.
Chodzi o pójście do więzienia...

418
01:08:43,586 --> 01:08:46,612
za pieprzone kostki Knorra!
Gdzie jeszcze to zobaczysz?

419
01:08:46,789 --> 01:08:50,122
Iść do więzienia
za kradzież kostek Knorra?

420
01:08:53,295 --> 01:08:57,595
Myślę, że była pierwszą osobą,

421
01:08:57,766 --> 01:09:00,735
która kiedykolwiek za to siedziała.

422
01:09:01,070 --> 01:09:03,595
"Odsiaduję wyrok
za kradzież kostek Knorra."

423
01:09:06,509 --> 01:09:09,171
To żałosne.

424
01:09:09,345 --> 01:09:14,908
Nasz kraj jest najbiedniejszy,
najbardziej żałosny ze wszystkich.

425
01:10:36,565 --> 01:10:39,591
Tyle lat cierpienia
z rąk tego człowieka.

426
01:10:39,768 --> 01:10:43,204
Po 24 latach
zostawił ją z niczym.

427
01:10:44,440 --> 01:10:47,841
To smutne. Była głodna,
żeby nas wykarmić.

428
01:10:49,144 --> 01:10:52,341
Nigdy mu tego nie wybaczę, nigdy.

429
01:10:52,748 --> 01:10:54,272
Moja droga matko.

430
01:10:55,184 --> 01:10:59,314
<i>Kurwa! Moja siostra Zita ma
szczęście, że żyje.</i>

431
01:11:00,122 --> 01:11:03,489
Uwięził ją w brzuchu,

432
01:11:04,493 --> 01:11:07,223
prawie w terminie porodu,

433
01:11:07,396 --> 01:11:11,162
między dwoma fotelami

434
01:11:12,067 --> 01:11:14,365
i prawie ją zabił.

435
01:11:15,070 --> 01:11:17,470
Bóg mi świadkiem.

436
01:11:17,973 --> 01:11:21,568
Ojej, to mnie wkurza.

437
01:11:52,474 --> 01:11:54,772
"N" nie wyszło zbyt dobrze.

438
01:12:02,451 --> 01:12:05,443
"Dziś bez kredytu.
Jutro."

439
01:12:06,722 --> 01:12:10,283
"Dziś bez kredytu.
Jutro."

440
01:12:12,094 --> 01:12:17,122
Ten znak będzie wisiał,
nawet jeśli to ostatnia rzecz, jaką zrobię.

441
01:12:37,186 --> 01:12:40,713
Czy ten nowy dom to tajemnica?
Czy mogę się do ciebie wprowadzić?

442
01:13:00,876 --> 01:13:02,844
Nie powiemy ani słowa Kulawemu.

443
01:13:17,659 --> 01:13:19,422
Starzejesz się.

444
01:14:15,751 --> 01:14:17,514
Zamierzam jej powiedzieć:

445
01:14:17,686 --> 01:14:21,019
"Nelo, jeśli będziesz nadal
utrudniać życie Mamie,

446
01:14:21,190 --> 01:14:24,125
to ostatni raz, kiedy zobaczysz
mnie lub kogokolwiek innego."

447
01:14:24,293 --> 01:14:28,696
Nie pozwalano mi korzystać z telefonu.
Dlatego nigdy nie dzwoniłem.

448
01:14:28,864 --> 01:14:34,325
Inaczej zrobiłbym to samo co ona,
dzwoniąc cały czas.

449
01:14:36,104 --> 01:14:40,063
Ale nie poprosiłabyś o to,
o co ona prosi, prawda?

450
01:14:40,242 --> 01:14:45,441
Poprosiłbym tylko o 1000 escudo...
w towarze, a nie w pieniądzach.

451
01:14:45,614 --> 01:14:48,082
Co bym zrobił z pieniędzmi
w szpitalu?

452
01:14:50,686 --> 01:14:53,382
A i tak wszędzie był towar.

453
01:14:53,555 --> 01:14:56,991
Jezu, gdybym wiedział wcześniej!

454
01:15:00,863 --> 01:15:06,631
Nigdy nie zapomnę, ile się
natrudziłem dla kawałka folii.

455
01:15:07,302 --> 01:15:09,236
Mogłem tylko myśleć:

456
01:15:09,404 --> 01:15:13,431
"Te szuflady w domu
pełne cholernej folii, a ja tu."

457
01:15:14,209 --> 01:15:16,200
Wiesz, co zrobiłem?

458
01:15:16,645 --> 01:15:19,614
Dorwałem jeden
z tych żelaznych rzeczy,

459
01:15:19,781 --> 01:15:22,147
w których trzymają termometry.

460
01:15:22,317 --> 01:15:25,912
Dorwałem to,
podpaliłem zapalniczką

461
01:15:26,088 --> 01:15:28,352
i "Znowu mogę palić!"

462
01:15:28,524 --> 01:15:32,255
Mówię: "Daj mi działkę".
On na to: "Nie mam folii".

463
01:15:32,427 --> 01:15:35,260
Kurwa, musiałem znaleźć folię.

464
01:15:35,564 --> 01:15:40,467
Użyłbym cholernego basenu,
byle krople spływały.

465
01:15:40,636 --> 01:15:42,627
"Vanda, nie wnoś tego
do środka."

466
01:15:42,804 --> 01:15:45,568
Przynosiłam ci folię,
towar, cały zestaw.

467
01:15:46,275 --> 01:15:49,108
Ale Miranda mi nie pozwolił.
Zabrał to wszystko.

468
01:15:51,246 --> 01:15:55,239
Kiedy zobaczył, jak wychodzę
w tej masce...

469
01:15:55,651 --> 01:16:00,520
Węzeł wciągnął mi włosy,
kiedy mi ją wiązali,

470
01:16:00,689 --> 01:16:04,090
i nie mogłem jej zdjąć.
"Miranda, zdejmij to ze mnie."

471
01:16:04,259 --> 01:16:05,886
To jest martwe.

472
01:16:07,462 --> 01:16:12,832
"Zbyt się denerwuję,
żeby to zdjąć. Pomóż mi."

473
01:16:13,368 --> 01:16:15,893
Nikt nie wyobrażał sobie,
co mamy przy sobie.

474
01:16:19,841 --> 01:16:22,935
To cholerna tortura,
mówię ci.

475
01:16:23,245 --> 01:16:27,272
Prawdziwa tortura to świadomość,
że inni mogą palić.

476
01:16:27,449 --> 01:16:29,747
Zgadza się!

477
01:16:29,918 --> 01:16:34,480
Świadomość, że wrócisz
do domu, żeby palić.

478
01:16:35,757 --> 01:16:37,725
Kurwa, wiesz, co zrobiłem?

479
01:16:37,893 --> 01:16:40,953
Wyrwałem kroplówkę
i wszystko.

480
01:16:41,129 --> 01:16:44,030
Wiesz, ile razy
podchodziłem do okna?

481
01:16:44,199 --> 01:16:46,997
Ciągle upadałem.

482
01:16:47,235 --> 01:16:50,170
Choć byłem chudy,
prawie nie mogłem ustać.

483
01:16:50,339 --> 01:16:51,806
Uciekłbym.

484
01:16:54,910 --> 01:16:56,901
Wszędzie są tylko
dupy wołowe.

485
01:16:58,313 --> 01:17:02,374
Nikt nie pomaga.
Słyszę tylko "za minutę".

486
01:17:05,587 --> 01:17:08,988
Kurwa, tylko mnie zmuszasz
do pracy. Czego chcesz teraz?

487
01:17:09,157 --> 01:17:12,752
Przegrywasz, wiesz o tym.
Spokojnie.

488
01:17:12,928 --> 01:17:16,591
Najpierw się naćpam.
Potem wyniosę śmieci.

489
01:17:19,935 --> 01:17:21,732
Ale najpierw się naćpam.

490
01:17:21,903 --> 01:17:25,634
Dobrze by tu wyglądała
ładna, kwiecista tapeta.

491
01:17:26,742 --> 01:17:30,974
<i>Mówisz o krwiakach, stary...
Jestem pieprzonym męczennikiem.</i>

492
01:17:31,146 --> 01:17:32,408
Przestań jęczeć.

493
01:17:32,581 --> 01:17:33,809
<i>Miałem ich mnóstwo.</i>

494
01:17:33,982 --> 01:17:36,041
Gdybyś wziął
tyle gówna co ja...

495
01:17:36,218 --> 01:17:38,277
<i>Mnóstwo ich.
Siedem czy osiem.</i>

496
01:17:38,453 --> 01:17:40,318
Srałbyś po gaciach.

497
01:17:40,489 --> 01:17:43,117
<i>Byłem chodzącym skrzepem.</i>

498
01:17:44,559 --> 01:17:47,050
Tak mnie pokłuli.

499
01:17:48,797 --> 01:17:50,822
Raz nie mogłem wbić
igły.

500
01:17:50,999 --> 01:17:55,402
<i>Ten był naprawdę wredny.
Wewnętrzny krwiak.</i>

501
01:17:55,937 --> 01:17:58,497
<i>Pokryło to wszystkie moje ścięgna.</i>

502
01:17:58,674 --> 01:18:00,539
<i>Noga mi zesztywniała.</i>

503
01:18:00,709 --> 01:18:04,110
<i>Byłem na tej pustej działce przez
trzy dni i noce.</i>

504
01:18:04,279 --> 01:18:07,214
<i>Padało. Słońce świeciło. Znowu
padało.</i>

505
01:18:07,382 --> 01:18:11,614
<i>A ja leżałem tam pod kocem, aż
w końcu sam to rozwaliłem.</i>

506
01:18:12,721 --> 01:18:15,189
Rano byłem bezużyteczny bez
moich Serenali.

507
01:18:15,357 --> 01:18:19,726
<i>Ale potem się to zainfekowało, bo
to spieprzyłem.</i>

508
01:18:19,895 --> 01:18:21,419
To były wtedy Serenale.

509
01:18:21,596 --> 01:18:23,894
<i>Nie zabandażowałem tego w ten
weekend,</i>

510
01:18:24,066 --> 01:18:26,830
<i>a ten na mojej szyi spuchł tak
bardzo,</i>

511
01:18:27,002 --> 01:18:30,563
<i>że w drodze do kliniki w poniedziałek,</i>

512
01:18:30,739 --> 01:18:34,800
<i>zacząłem go wyciskać i ropa się
wylewała.</i>

513
01:18:34,976 --> 01:18:37,843
Bez Serenali ledwo mogłem chodzić.

514
01:18:38,013 --> 01:18:41,107
<i>Poszedłem do kliniki,</i>

515
01:18:41,283 --> 01:18:46,778
<i>i wbiła mi tę ogromną igłę w szyję.</i>

516
01:18:46,955 --> 01:18:49,287
<i>Oczy mi wychodziły z orbit.</i>

517
01:18:49,458 --> 01:18:52,723
<i>To był Antral albo Anthrax, coś
w tym stylu.</i>

518
01:18:57,432 --> 01:19:01,095
Jeśli o mnie chodzi, wszystkie moje
krwiaki były skutkami ubocznymi.

519
01:19:01,269 --> 01:19:04,636
<i>Miałem dwa na klatce piersiowej,
po lewej i prawej stronie.</i>

520
01:19:05,006 --> 01:19:07,236
<i>Rozwaliłem ten po prawej stronie.</i>

521
01:19:11,980 --> 01:19:14,414
<i>Mam jednego na lewej stopie.</i>

522
01:19:17,085 --> 01:19:20,145
<i>- Który? - Dwa na klatce piersiowej.</i>

523
01:19:21,656 --> 01:19:24,716
<i>Miałem jednego na szyi i jednego na
nodze w tym samym czasie.</i>

524
01:19:24,893 --> 01:19:27,953
<i>- Miałeś jednego na szyi. - Ten na
mojej szyi pękł.</i>

525
01:19:28,130 --> 01:19:30,564
Nie, mam na myśli ten na twojej szyi.

526
01:19:31,099 --> 01:19:36,560
<i>Brałem na to antybiotyki, prosto do
krwi.</i>

527
01:19:36,738 --> 01:19:38,399
Daj mi macha, Nando.

528
01:19:38,573 --> 01:19:41,064
<i>Serum i wszystko.</i>

529
01:19:41,243 --> 01:19:47,614
<i>Ale wtedy poszedłem do szpitala,
po tym jak rozwaliłem tego na nodze.</i>

530
01:19:47,783 --> 01:19:52,083
<i>Po powrocie ze szpitala dostałem
kolejnego na prawej ręce.</i>

531
01:19:52,254 --> 01:19:55,655
A co ze mną? Po jednym na każdej
stopie, pamiętasz?

532
01:19:55,824 --> 01:19:59,260
I jeden na ramieniu. Ten tutaj.

533
01:19:59,427 --> 01:20:03,693
Więc kto wygrał mistrzostwa w tym
roku?

534
01:20:04,366 --> 01:20:06,459
<i>Benfica. Nie, Porto.</i>

535
01:20:06,635 --> 01:20:10,503
<i>- Mam na myśli Mistrzostwa Krwiaków.
- Pieprz się, Nhurro.</i>

536
01:20:14,242 --> 01:20:17,302
<i>To, co mnie naprawdę poruszyło, to
ta staruszka.</i>

537
01:20:17,479 --> 01:20:20,277
<i>Wyglądała jak garb,</i>

538
01:20:20,448 --> 01:20:23,508
<i>cała pochylona, z laską.</i>

539
01:20:25,453 --> 01:20:27,250
<i>Staruszka w więzieniu.</i>

540
01:20:27,422 --> 01:20:29,390
<i>Wyjdź na obchód.</i>

541
01:20:31,660 --> 01:20:33,525
<i>Tam są sami starzy ludzie.</i>

542
01:20:42,804 --> 01:20:44,965
Ale ona może swobodnie chodzić.

543
01:20:47,042 --> 01:20:49,476
"Przynieście mi herę."
"Jasne.

544
01:20:49,644 --> 01:20:52,442
Przyniesiemy ci pieniądze, ale nie
narkotyki."

545
01:20:56,017 --> 01:20:58,713
Ale wezmę jej kilka machów następnym
razem.

546
01:20:58,887 --> 01:21:00,855
Tak zrobię.

547
01:21:01,022 --> 01:21:03,252
<i>Jeśli cię złapią, radź sobie sam.</i>

548
01:21:03,425 --> 01:21:05,393
Jeśli mnie złapią, to złapią.

549
01:21:05,994 --> 01:21:07,928
<i>Tak ci się tam podobało?</i>

550
01:21:11,066 --> 01:21:13,364
Mają kawiarnię i wszystko.

551
01:21:13,902 --> 01:21:17,770
I nie ma krat, jak mówią.

552
01:21:17,939 --> 01:21:22,706
Tylko siatka w małe kwadraty,
jak my mamy.

553
01:21:22,911 --> 01:21:26,312
I w jej celi też nie ma krat.

554
01:21:26,481 --> 01:21:31,145
Są szklane bloki.

555
01:21:33,989 --> 01:21:39,393
Kurczę, ale kawał drogi z miejsca,
gdzie nas przeszukali, do bloku 3.

556
01:21:41,596 --> 01:21:44,429
I znalezienie Neli...

557
01:21:46,801 --> 01:21:49,565
jak igły w stogu siana.

558
01:21:51,873 --> 01:21:53,500
Nie możesz jej znaleźć.

559
01:21:56,011 --> 01:21:58,741
<i>Mówi, że ma miecz
i się zabije.</i>

560
01:21:58,914 --> 01:22:00,142
Miecz?

561
01:22:00,315 --> 01:22:03,148
<i>Mówi, że zrobiła go
ze sprężyn łóżka.</i>

562
01:22:03,318 --> 01:22:05,718
<i>- Daj spokój.
- To prawda.</i>

563
01:22:06,521 --> 01:22:08,682
Ona jest szalona. Kłamie.

564
01:22:11,059 --> 01:22:13,084
Ale wezmę jej coś następnym razem.

565
01:22:13,295 --> 01:22:15,160
<i>Powiedz im tylko,
że to na własny użytek.</i>

566
01:22:15,330 --> 01:22:19,198
Nie, babciu,
schowam to w protezie.

567
01:22:19,367 --> 01:22:20,595
Zmieszczę to.

568
01:22:20,769 --> 01:22:23,636
Pospiesz się i wychodź
na swój obchód.

569
01:22:24,005 --> 01:22:27,133
Nie, ich maszyny
wykrywają tylko metal.

570
01:22:27,943 --> 01:22:32,937
Nie mogę brać niczego
zrobionego z metalu.

571
01:22:36,618 --> 01:22:41,885
Zostawiłam ją rozmawiającą ze
strażniczkami, z tą kobietą, którą znam.

572
01:22:42,257 --> 01:22:44,725
To dobrze, że tam była.

573
01:22:47,162 --> 01:22:49,255
<i>- Kto?
- Mój klient.</i>

574
01:22:49,431 --> 01:22:51,661
Wyobraź sobie... ona jest strażniczką.

575
01:22:51,833 --> 01:22:55,394
Kiedy mnie zobaczyła, powiedziała:
"Hej, to warzywna dziewczyna".

576
01:22:59,040 --> 01:23:01,201
Wracam w piątek.

577
01:23:49,704 --> 01:23:52,434
Senhora da Luz,
jakieś sałaty lub kapusta?

578
01:23:52,607 --> 01:23:54,575
Przepraszam, ale jestem zmęczona.

579
01:23:55,210 --> 01:23:57,508
<i>Ile chcesz?
- Jedną.</i>

580
01:23:57,812 --> 01:23:59,074
Dziękuję.

581
01:23:59,581 --> 01:24:01,310
Do zobaczenia.

582
01:24:10,091 --> 01:24:12,821
Nuno, chcesz sałatę
czy kapustę?

583
01:24:13,528 --> 01:24:15,587
Nie? Dzięki i tak.

584
01:24:16,731 --> 01:24:20,030
Chcesz
sałatę lub kapustę?

585
01:24:24,105 --> 01:24:25,800
<i>Chcesz sałatę?</i>

586
01:24:59,474 --> 01:25:00,873
Cholera.

587
01:25:01,142 --> 01:25:02,905
Gdzie ja położyłam klucze?

588
01:25:04,446 --> 01:25:06,038
<i>Chcesz sałatę?</i>

589
01:25:09,084 --> 01:25:10,915
Do cholery, Blondyna, przestań.

590
01:25:11,086 --> 01:25:13,179
Nie ma potrzeby.

591
01:25:15,490 --> 01:25:17,048
Nie ma potrzeby.

592
01:25:18,393 --> 01:25:19,883
Proszę.

593
01:25:20,128 --> 01:25:22,722
Mówiłam ci, że ten stół
tutaj zostaje.

594
01:25:22,931 --> 01:25:24,023
Przestań już.

595
01:25:24,199 --> 01:25:27,566
Jeśli nie chcesz stołu,
to ja go wezmę.

596
01:25:28,670 --> 01:25:30,501
To zależy od ciebie.

597
01:25:33,041 --> 01:25:34,633
To zależy od ciebie.

598
01:25:41,716 --> 01:25:43,650
Stół tutaj zostaje.

599
01:25:46,121 --> 01:25:48,351
Blondyna,
gdzie położyłaś wodę?

600
01:25:49,391 --> 01:25:50,949
Ona jest tam.

601
01:26:16,451 --> 01:26:19,511
Przestań już.
Mam dość tego gówna.

602
01:26:26,194 --> 01:26:27,593
Jezu...

603
01:26:30,665 --> 01:26:32,462
Jesteś upartym skurwielem.

604
01:26:33,201 --> 01:26:36,398
Bierzemy też białe krzesło.

605
01:26:39,407 --> 01:26:41,875
Tego nie zostawimy.

606
01:27:00,695 --> 01:27:03,892
Czy to lustro jest coś warte?

607
01:27:09,104 --> 01:27:11,163
Do cholery, Blondie.

608
01:27:17,779 --> 01:27:19,076
Blondie!

609
01:27:20,715 --> 01:27:23,081
Widzę, że spędzimy tu
kolejną noc,

610
01:27:23,251 --> 01:27:25,219
a robi się kurwa zimno.

611
01:27:33,428 --> 01:27:37,023
Talerze i naczynia były
gdzieś tutaj.

612
01:27:37,198 --> 01:27:39,189
Nie martw się tym.

613
01:27:45,573 --> 01:27:49,805
Mamy tam wszystko.
Garnki, talerze, widelce.

614
01:27:49,978 --> 01:27:53,539
Wszystko, czego potrzebujemy,
żeby jeść.

615
01:27:54,015 --> 01:27:55,642
Nie martw się tym.

616
01:27:59,387 --> 01:28:03,016
A materac jest dobry
i twardy,

617
01:28:03,191 --> 01:28:07,685
a ponieważ czasami bolą
mnie plecy...

618
01:28:09,797 --> 01:28:11,856
To powinieneś spać
na podłodze.

619
01:28:15,270 --> 01:28:18,706
Na pieprzonej podłodze?
Zwątpiłeś?

620
01:28:18,873 --> 01:28:22,866
Czy nie powiedziałem, że
twardy materac jest dla mnie dobry,

621
01:28:23,044 --> 01:28:26,707
bo czasami bolą mnie plecy?

622
01:28:26,881 --> 01:28:29,873
A ty mi mówisz, żebym spał
na podłodze?

623
01:28:33,788 --> 01:28:36,416
Hej, chłopaki, jak leci?
Masz dla mnie miejsce, Yuran?

624
01:28:36,591 --> 01:28:37,489
Nie.

625
01:28:40,261 --> 01:28:42,229
Ten dupek ma tupet.

626
01:28:45,934 --> 01:28:48,198
Co jeszcze bierzemy?
Twoje trampki?

627
01:29:06,120 --> 01:29:09,556
Jesteś uparty, stary.
Oni to burzą.

628
01:29:09,724 --> 01:29:12,158
Nie jestem uparty. Jestem
porządny.

629
01:29:12,327 --> 01:29:14,158
Jest duża różnica.

630
01:29:16,297 --> 01:29:20,734
Być upartym to jedno.
Być pieprzonym idiotą to drugie.

631
01:29:21,836 --> 01:29:25,169
Daj mi to skończyć.
Lubię porządek.

632
01:29:25,340 --> 01:29:26,898
Nic się nie stało.

633
01:29:45,293 --> 01:29:49,662
W Fatimie 13 maja jest mnóstwo
ludzi.

634
01:29:51,432 --> 01:29:55,596
To kurwa kopalnia złota
dla sprzedawców.

635
01:29:55,837 --> 01:29:57,737
<i>I kieszonkowców.</i>

636
01:29:58,906 --> 01:30:00,669
Dla każdego, kto się na tym zna.

637
01:30:04,312 --> 01:30:07,247
Nie sądzę, żebym kiedykolwiek
był w Fatimie 13.

638
01:30:08,049 --> 01:30:09,175
Ja byłem,

639
01:30:09,350 --> 01:30:11,318
ale nie 13. Tutaj.

640
01:30:12,587 --> 01:30:14,111
Zaczekaj chwilę.

641
01:30:18,259 --> 01:30:19,886
Podaj zapalniczkę.

642
01:30:29,470 --> 01:30:32,769
Maj to najładniejszy miesiąc.
Bez wątpienia.

643
01:30:33,775 --> 01:30:37,211
Miesiąc czereśni
i Matki Boskiej.

644
01:30:37,378 --> 01:30:40,370
I miesiąc Vandy.
Elegancki miesiąc.

645
01:30:52,727 --> 01:30:56,629
To, co mnie wkurza,

646
01:30:56,798 --> 01:31:00,131
to to, że nie mogę wyrzucić
Neli z pieprzonej głowy.

647
01:31:05,606 --> 01:31:07,597
Dlatego
nie lubię tam jeździć.

648
01:31:07,775 --> 01:31:10,539
To był mój pierwszy raz
w więzieniu.

649
01:31:10,945 --> 01:31:14,073
Nienawidziłem tego.
To samo z szpitalami.

650
01:31:14,248 --> 01:31:16,739
Nie mogę wyrzucić tych ludzi
z mojej głowy.

651
01:31:17,085 --> 01:31:20,486
Cholera. Co za okropne miejsca.

652
01:31:25,026 --> 01:31:27,995
Weszła, rozglądając się, ale
mnie nie zauważyła.

653
01:31:28,162 --> 01:31:29,254
Krzyknęłam: "Nela!"

654
01:31:30,064 --> 01:31:33,500
Biedaczka mnie wyściskała
i pocałowała.

655
01:31:36,504 --> 01:31:39,871
Wiesz, gdybym wyszła stamtąd
jak reszta...

656
01:31:40,041 --> 01:31:42,475
Szukali Vandy.

657
01:31:43,277 --> 01:31:45,802
Ale Vanda była na zewnątrz.

658
01:31:46,114 --> 01:31:49,049
Pomyliłam się i wpisałam swoje
imię tam, gdzie miało być jej.

659
01:31:49,217 --> 01:31:53,119
Nie widziałam słowa "więzień"
czy cokolwiek tam było napisane.

660
01:31:53,388 --> 01:31:56,846
Źle to przeczytałam i wpisałam
swoje imię,

661
01:31:57,024 --> 01:31:59,151
a pod nim jej.

662
01:31:59,327 --> 01:32:02,091
A tam, gdzie było napisane
"pokrewieństwo", wpisałam "siostra".

663
01:32:02,397 --> 01:32:05,423
Potem usłyszałam, jak kobieta
przez megafon mówi:

664
01:32:05,600 --> 01:32:10,799
"Czy macie Vandę w tym bloku?
Vanda Maria Pires Duarte?"

665
01:32:10,972 --> 01:32:16,239
A ja na to: "Nie, przepraszam.
Ja jestem Vanda Maria.

666
01:32:16,411 --> 01:32:18,936
Moja siostra to Manuela Fernanda
Pires Duarte."

667
01:32:19,113 --> 01:32:21,741
"To źle pani wypełniła. Musi
pani wypełnić nowy."

668
01:32:21,916 --> 01:32:26,649
Pierwszy blok, który wywołała

669
01:32:26,821 --> 01:32:31,349
to był Blok 3, gdzie była
jej ekscelencja.

670
01:32:33,528 --> 01:32:37,965
Nie wiedziałam, że więzienie
jest podzielone na bloki, numery.

671
01:32:41,235 --> 01:32:44,864
Wiedziałam tylko, że to Blok 3,
bo napisała to na papierze.

672
01:32:45,873 --> 01:32:47,500
Inaczej zapomnij.

673
01:32:50,912 --> 01:32:53,938
Nie mogę przestać o niej
pieprzyć myśleć.

674
01:32:56,117 --> 01:32:58,415
To takie cholernie smutne.

675
01:33:47,468 --> 01:33:49,436
Moje włosy są brudne.

676
01:33:51,606 --> 01:33:53,403
Wyglądam jak włóczęga.

677
01:33:56,010 --> 01:33:59,844
A od brudu włosy rosną
jeszcze szybciej.

678
01:34:02,450 --> 01:34:04,816
Mydło i woda...

679
01:34:11,692 --> 01:34:14,559
zobaczymy, czy to zmyje
cały ten brud.

680
01:34:16,330 --> 01:34:18,298
Naprawdę muszę je umyć.

681
01:34:30,978 --> 01:34:32,912
Parkowałam samochody.

682
01:34:35,783 --> 01:34:37,410
Byłam złodziejką...

683
01:34:48,663 --> 01:34:50,324
brukarzem.

684
01:34:52,333 --> 01:34:54,028
Pomagałam w budownictwie.

685
01:35:06,847 --> 01:35:09,372
Nie wiem, co jeszcze...

686
01:35:21,462 --> 01:35:23,987
co jeszcze mogłabym robić
na tym świecie.

687
01:35:45,920 --> 01:35:47,581
To za dużo.

688
01:35:55,630 --> 01:35:57,530
Wszędzie ich pełno.

689
01:36:37,304 --> 01:36:40,296
<i>Vando, po ile są
czerwone jabłka?</i>

690
01:36:45,413 --> 01:36:48,246
<i>140 czy 170?
- 140.</i>

691
01:36:53,020 --> 01:36:54,612
<i>170, prawda?</i>

692
01:36:54,789 --> 01:36:56,256
140.

693
01:37:35,296 --> 01:37:36,923
<i>Daj mi folię.</i>

694
01:37:37,665 --> 01:37:38,791
Proszę.

695
01:37:49,977 --> 01:37:51,569
Sprawdź Diogo!

696
01:37:56,450 --> 01:37:57,781
<i>Zita, idź go sprawdzić.</i>

697
01:37:57,952 --> 01:37:59,579
Idź sama!

698
01:37:59,754 --> 01:38:01,085
<i>Do cholery.</i>

699
01:38:20,107 --> 01:38:21,574
Mario?

700
01:38:34,155 --> 01:38:37,420
Chcesz kupić srebrną łyżkę?
150 escudos.

701
01:39:11,792 --> 01:39:15,023
<i>Czyje to miejsce? Możemy tu
przychodzić, kiedy chcemy?</i>

702
01:39:15,196 --> 01:39:19,155
Co ty sobie kurwa myślisz... że to
cipa twojej siostry?

703
01:39:19,834 --> 01:39:23,235
<i>- Tylko pytam.
- A ja odpowiadam... nie!</i>

704
01:39:24,705 --> 01:39:27,299
<i>- To ty jesteś ten od kul?
- Ja.</i>

705
01:39:27,474 --> 01:39:29,533
<i>- Wiesz, kim jestem?
- Tak.</i>

706
01:39:30,878 --> 01:39:34,109
Blondyna, uważaj,
do kurwy nędzy!

707
01:39:34,281 --> 01:39:38,240
- Ta igła jest zepsuta!
- To spróbuj tej, na litość boską!

708
01:39:38,419 --> 01:39:43,721
Igła się ciągle wygina!
Twoja szyja to jedna wielka blizna.

709
01:39:43,891 --> 01:39:47,759
To duża żyła, stary!

710
01:39:47,928 --> 01:39:51,125
Tak, ale te igły są
kurwa powyginane.

711
01:39:54,802 --> 01:39:56,667
Wypuściłeś powietrze?

712
01:39:57,271 --> 01:39:58,863
Tak.

713
01:40:00,107 --> 01:40:02,007
Myślisz, że jestem głupi, czy co?

714
01:40:02,743 --> 01:40:04,438
Co tak długo?

715
01:40:19,493 --> 01:40:21,461
- Skończyłeś?
- Nie.

716
01:40:24,798 --> 01:40:28,165
Uspokój się, stary.

717
01:40:28,802 --> 01:40:31,771
- Nie strzelaj, zanim dobrze wbijesz.
- Nie będę.

718
01:40:37,344 --> 01:40:41,838
Kiedyś byłem strasznie uzależniony
od kokainy. W pewnym momencie...

719
01:40:42,016 --> 01:40:45,315
Ale teraz jest z tobą lepiej,
z twarzą i ze wszystkim.

720
01:40:45,586 --> 01:40:48,487
Masz lepszy kolor
i przytyłeś.

721
01:40:48,822 --> 01:40:51,256
Ale ciężko mi się oddycha.

722
01:40:51,425 --> 01:40:53,086
Mi też.
Nie mogę złapać powietrza.

723
01:40:53,260 --> 01:40:55,353
I szybko się męczę.

724
01:40:55,529 --> 01:41:00,557
Przejdę się kawałek i jestem
wykończony. I rano mam kaszel.

725
01:41:00,734 --> 01:41:04,101
Dam ci coś,
ale musisz to wziąć.

726
01:41:04,271 --> 01:41:05,533
Wezmę.

727
01:41:05,773 --> 01:41:07,934
- Pedro...
- Uwierz mi.

728
01:41:08,108 --> 01:41:10,008
To biorę,
kiedy nie mogę oddychać.

729
01:41:10,177 --> 01:41:11,201
Naprawdę cierpię.

730
01:41:11,378 --> 01:41:13,972
Jeśli ich nie weźmiesz,

731
01:41:14,148 --> 01:41:17,276
Przysięgam na duszę mojej babci,
że już nigdy ci nie pomogę.

732
01:41:17,451 --> 01:41:19,282
Wezmę jedną od razu.

733
01:41:19,453 --> 01:41:21,751
Nie masz pojęcia,
ile to kosztuje.

734
01:41:22,456 --> 01:41:25,983
To kapsułki
na duszności. Naprawdę dobre.

735
01:41:26,627 --> 01:41:29,027
- Nie mogę się od nich uzależnić?
- Nie.

736
01:41:30,965 --> 01:41:33,092
Wiesz, co mnie przestraszyło?

737
01:41:33,267 --> 01:41:35,497
Myślałem, że to może być
gruźlica albo coś.

738
01:41:35,669 --> 01:41:37,193
Uważaj.

739
01:41:37,371 --> 01:41:41,034
- Źle się odżywiamy.
- Właśnie. Chodzi o to, co jesz.

740
01:41:41,208 --> 01:41:43,904
I nigdy nie używaj
cudzych igieł.

741
01:41:44,078 --> 01:41:48,071
Nigdy tego nie robię,
ale w miejscu, w którym się zatrzymałem,

742
01:41:48,515 --> 01:41:52,451
Wstałem jednej nocy, na boso,

743
01:41:52,619 --> 01:41:54,587
i wbiłem sobie igłę
w stopę.

744
01:41:56,390 --> 01:41:57,914
Uważaj, Pedro.

745
01:41:58,692 --> 01:42:01,889
Weź to na duszności, słyszysz?

746
01:42:02,062 --> 01:42:06,328
To naprawdę mnie przeraża.
To i chodzenie na badania.

747
01:42:06,500 --> 01:42:09,401
Biorę to,
żeby nie musieć używać inhalatora.

748
01:42:09,570 --> 01:42:12,562
Od inhalatora można się uzależnić.
Wiesz o tym, prawda?

749
01:42:14,074 --> 01:42:16,133
Gdzie to, kurwa, jest?

750
01:42:20,381 --> 01:42:22,941
Używam inhalatora,
kiedy nie mogę oddychać.

751
01:42:23,517 --> 01:42:27,681
- Czyli masz astmę?
- Nie, dopiero się zaczęło. No, może.

752
01:42:27,855 --> 01:42:30,380
Wszyscy chyba ją mają.

753
01:42:30,858 --> 01:42:35,795
Ty, ja, Paulo i facet Geny.

754
01:42:35,963 --> 01:42:37,828
Słyszałaś o Geny? Tak nagle.

755
01:42:37,998 --> 01:42:41,661
Biedactwo.
Gdzie ja to do cholery położyłem?

756
01:42:44,304 --> 01:42:46,295
Poszedłem na Avenida do Uruguai.

757
01:42:46,473 --> 01:42:50,273
Pewna kobieta, Dona Rosa,
od czasu do czasu mi pomaga.

758
01:42:50,878 --> 01:42:52,903
Mieszka na siódmym piętrze.

759
01:42:53,514 --> 01:42:56,745
Dzwonię dzwonkiem i drzwi
budynku się otwierają.

760
01:42:58,085 --> 01:43:01,612
Wchodzę i opada mi szczęka.
"Awaria windy".

761
01:43:01,789 --> 01:43:05,190
Wyobraź sobie wchodzenie
sześć pięter...

762
01:43:06,260 --> 01:43:07,784
o kulach.

763
01:43:08,328 --> 01:43:10,387
Musiałem wejść sześć pięter.

764
01:43:10,898 --> 01:43:13,867
Byłem wykończony.
Absolutnie wyczerpany.

765
01:43:14,034 --> 01:43:15,968
W końcu tam docieram.
Dzwonię dzwonkiem.

766
01:43:16,136 --> 01:43:18,297
"Dona Rosa, jak się masz?"
"Bardzo dobrze, dziękuję."

767
01:43:18,472 --> 01:43:21,373
"A mąż?
"Dobrze, Bogu dzięki."

768
01:43:22,076 --> 01:43:24,510
"Czy mogłabyś mi trochę pomóc?"

769
01:43:24,978 --> 01:43:26,946
"Zobaczę, co da się zrobić."

770
01:43:29,983 --> 01:43:32,645
Wychodzi i wręcza mi
dwa jogurty.

771
01:43:33,353 --> 01:43:36,186
- Co ci wręczyła?
- Dwa jogurty.

772
01:43:37,057 --> 01:43:39,355
Dwa pieprzone jogurty.

773
01:43:39,526 --> 01:43:43,087
Byłem wściekły.
Spodziewałem się pieniędzy.

774
01:43:43,397 --> 01:43:46,264
W każdym razie włożyłem
jogurty do torby

775
01:43:46,433 --> 01:43:50,893
i modliłem się całą drogę na dół,
żeby były truskawkowe.

776
01:43:55,375 --> 01:43:58,833
Miałem ochotę ją udusić.

777
01:43:59,513 --> 01:44:02,573
Nigdy się nie spodziewałem...

778
01:44:04,751 --> 01:44:06,616
że będzie taka skąpa.

779
01:44:09,223 --> 01:44:13,683
Nie chcesz być niegrzeczny,
ale są sytuacje,

780
01:44:14,495 --> 01:44:16,463
w których prawie musisz być.

781
01:44:22,970 --> 01:44:25,370
Mam nadzieję, że to te
z kawałkami owoców.

782
01:44:25,539 --> 01:44:28,133
No więc jakiś czas temu
trafiłem szóstkę w lotto...

783
01:44:29,610 --> 01:44:30,975
na całego.

784
01:44:31,145 --> 01:44:33,739
Złapałem jednego z tych
kosów.

785
01:44:33,914 --> 01:44:37,042
Tych złotych,
nie tych całkiem czarnych.

786
01:44:37,217 --> 01:44:40,015
Był cały błyszczący i kolorowy.

787
01:44:40,254 --> 01:44:45,385
Zaniosłem go do starego faceta
w Urmeira,

788
01:44:45,559 --> 01:44:48,494
który handluje ptakami.

789
01:44:48,662 --> 01:44:50,391
Dwie paczki cukru.

790
01:44:50,564 --> 01:44:53,727
Zapytałem, czy jest zainteresowany
kupnem, ale powiedział, że nie.

791
01:44:54,601 --> 01:44:59,436
Ale kiedy powiedziałem, że to
złoty... - Zejdzie jak miód.

792
01:45:00,607 --> 01:45:03,735
Złapał haczyk i kazał mi go
pokazać.

793
01:45:03,911 --> 01:45:06,175
Gdzieś powinna być łyżeczka.

794
01:45:06,346 --> 01:45:08,007
Przynieś mi ją, dobrze?

795
01:45:08,182 --> 01:45:11,049
Zobaczył ptaka i się napalił.

796
01:45:11,218 --> 01:45:13,618
Zapłacił mi za niego sześć
działek.

797
01:45:13,787 --> 01:45:16,756
Był tam jeszcze jeden ptak,
ale taki zwykły.

798
01:45:16,924 --> 01:45:18,789
W żółtym koszyku.

799
01:45:20,327 --> 01:45:21,794
Musi być.

800
01:45:21,962 --> 01:45:24,362
Nie jeden ze złotych.

801
01:45:26,600 --> 01:45:28,033
Weź świecę.

802
01:45:28,202 --> 01:45:31,228
Bądź kumplem.
Noga mnie boli.

803
01:45:31,405 --> 01:45:36,365
On nie miał kanarków, nic.
Mój był jedynym fajnym ptakiem.

804
01:45:36,543 --> 01:45:39,034
Daj spokój.
Nie mogę tego zrobić.

805
01:45:39,213 --> 01:45:40,840
Naprawdę mnie boli.

806
01:45:42,516 --> 01:45:44,381
Zapytał, czy mógłbym
zdobyć dla niego kanarki.

807
01:45:44,551 --> 01:45:47,782
Boli mnie.
Pospiesz się. Muszę coś zrobić.

808
01:45:47,955 --> 01:45:49,855
Nie wiem, gdzie jest twoja
łyżka, stary.

809
01:45:50,023 --> 01:45:52,287
Spakowaliśmy wszystko.
Wszystko jest w torbach.

810
01:45:52,459 --> 01:45:55,053
Nie mogę jeść jogurtu
bez mojej łyżki.

811
01:45:55,229 --> 01:45:58,562
No rusz się!
Jesteś kurwa ślepy, czy co?

812
01:45:59,433 --> 01:46:02,061
Weź te, a potem
wróć po więcej.

813
01:46:03,670 --> 01:46:07,231
Dam ci kilka, ale
upewnij się, że je weźmiesz.

814
01:46:07,407 --> 01:46:08,704
Jak mam je brać?

815
01:46:08,875 --> 01:46:10,308
Co osiem godzin.

816
01:46:10,477 --> 01:46:13,207
O 7:00 rano, 15:00 po południu,

817
01:46:13,380 --> 01:46:16,042
i 23:00. To najlepszy sposób.

818
01:46:16,984 --> 01:46:20,215
Kiedy ci się skończą, wróć.
Ale upewnij się, że je bierzesz.

819
01:46:20,387 --> 01:46:22,355
Dam ci wtedy też
syrop na kaszel.

820
01:46:22,522 --> 01:46:25,150
Wezmę jedną,
jak tylko wyjdę.

821
01:46:25,325 --> 01:46:28,920
One są na duszność?
- Tak, i syrop na kaszel też.

822
01:46:29,096 --> 01:46:31,724
Upewnij się, że bierzesz je
o właściwych porach.

823
01:46:33,500 --> 01:46:38,267
Geny wyszła załatwić
sprawy, jak zawsze.

824
01:46:38,438 --> 01:46:40,235
Nie wiem, czy widziałeś,

825
01:46:40,407 --> 01:46:43,467
ale w pewnym momencie
musieli ją nieść.

826
01:46:43,644 --> 01:46:46,010
Stamtąd z dołu
aż tam na górę. To takie smutne.

827
01:46:46,179 --> 01:46:47,203
Tak.

828
01:46:47,381 --> 01:46:50,111
Wyszła, żeby
załatwić sprawy,

829
01:46:50,284 --> 01:46:52,047
i ja też.

830
01:46:52,886 --> 01:46:55,480
Kiedy wróciłem wieczorem,

831
01:46:55,656 --> 01:46:58,352
powiedzieli mi: "Geny nie żyje".
Nie mogłem w to uwierzyć.

832
01:46:58,525 --> 01:47:00,152
Ja też nie.

833
01:47:00,327 --> 01:47:02,955
Myślę, że była blisko
z Fragatą.

834
01:47:03,130 --> 01:47:05,155
Nie wiem, z kim była.

835
01:47:05,332 --> 01:47:07,664
Po prostu upadła.
Chyba prosto u stóp Fragaty.

836
01:47:07,834 --> 01:47:09,165
Biedactwo.

837
01:47:09,336 --> 01:47:12,100
Wezwali karetkę,
ale nie chciała jechać.

838
01:47:13,040 --> 01:47:17,636
Ale nie miała wyboru.

839
01:47:18,879 --> 01:47:22,280
Kiedy później wezwali
kolejną,

840
01:47:22,449 --> 01:47:24,644
pojechała, ale
już nie żyła, gdy tam dotarła.

841
01:47:24,818 --> 01:47:26,809
Tak to bywa.

842
01:47:27,154 --> 01:47:30,954
Paulo w ogóle nie pomagał.

843
01:47:31,124 --> 01:47:35,788
Geny musiała zarobić na
sześć dawek na noc dla nich.

844
01:47:35,962 --> 01:47:38,658
A on po prostu siedział i czekał.

845
01:47:38,832 --> 01:47:41,198
Nawet nie wyszedł, żeby
zdobyć jedną nędzną dawkę.

846
01:47:41,368 --> 01:47:43,928
To nie było z jego strony w porządku.

847
01:47:44,104 --> 01:47:46,265
To było obrzydliwe.

848
01:47:47,674 --> 01:47:50,074
Mówi, że próbował,
ale nie mógł zarobić.

849
01:47:50,243 --> 01:47:53,679
- Ale ty dajesz radę, prawda?
- Oczywiście.

850
01:47:53,847 --> 01:47:56,407
Kiedy naprawdę potrzebujesz,
to dajesz radę. - Dokładnie.

851
01:47:56,783 --> 01:47:58,216
Mówiłem mu to wiele razy,

852
01:47:58,385 --> 01:48:01,616
"Gdy zrobi się ciężko, będziesz
musiał to zrobić."

853
01:48:02,089 --> 01:48:04,717
Teraz czasami wychodzi

854
01:48:04,891 --> 01:48:07,155
i zdobywa wystarczająco
na poranny strzał.

855
01:48:07,327 --> 01:48:08,726
Widzisz?

856
01:48:08,895 --> 01:48:11,625
Ale tylko dlatego, że
sprzedaje watę.

857
01:48:11,798 --> 01:48:14,358
Mnie i Juliao mamy dość

858
01:48:14,534 --> 01:48:17,401
całego tego ruchu w domu.

859
01:48:17,604 --> 01:48:20,835
Jeśli to się skończy,
będzie musiał się ogarnąć.

860
01:48:21,007 --> 01:48:22,599
Jasne.

861
01:48:24,444 --> 01:48:26,412
Widziałeś Juliao?
Tak dobrze mu szło.

862
01:48:26,580 --> 01:48:29,549
- Znowu to robi.
- Wczoraj strzelił.

863
01:48:29,716 --> 01:48:32,549
I dzisiaj też, jestem pewien.

864
01:48:33,420 --> 01:48:35,684
Widziałem go dziś rano,
ale potem go zgubiłem.

865
01:48:35,856 --> 01:48:37,847
Przeszedł tędy jakiś czas temu.

866
01:48:40,560 --> 01:48:42,187
Tak bardzo cierpiał.

867
01:48:42,362 --> 01:48:44,694
Odwyk...
a brał na grubo.

868
01:48:44,865 --> 01:48:47,026
Wyobraź sobie, odwyk.

869
01:48:48,301 --> 01:48:50,064
- Nie dałem rady.
- Ja też nie.

870
01:48:50,237 --> 01:48:53,468
Tak się boję odstawienia.
To jest najstraszniejsze.

871
01:48:53,640 --> 01:48:55,107
Ja też.

872
01:49:10,223 --> 01:49:12,453
Chcesz te kwiaty?

873
01:49:12,626 --> 01:49:14,321
Nie mam pieniędzy.

874
01:49:14,494 --> 01:49:17,361
- Dam ci je tanio.
- Nie mam pieniędzy.

875
01:49:20,033 --> 01:49:22,024
Posłuchaj, weź je tak czy siak.

876
01:49:23,236 --> 01:49:25,704
Włóż je do ładnego wazonu.
- Dziękuję.

877
01:49:25,872 --> 01:49:28,773
Możesz chcieć je zanieść
na cmentarz.

878
01:49:28,942 --> 01:49:31,843
Nie pozwoliliby na to.

879
01:49:32,879 --> 01:49:34,779
Tylko plastikowe kwiaty.

880
01:49:35,315 --> 01:49:37,374
Nie wiedziałem o tym.
Na nowym cmentarzu?

881
01:49:38,051 --> 01:49:41,987
To dla mnie nowość.
- Tylko plastikowe kwiaty.

882
01:49:42,222 --> 01:49:45,783
Dziękuję.
- Nie ma za co. Nara.

883
01:50:48,822 --> 01:50:52,383
Powiedz jej, żeby mi przysłała
pieniądze, jeśli chcesz fajki.

884
01:50:52,559 --> 01:50:54,993
Nie mam ani centa.
Nie mogę.

885
01:51:01,468 --> 01:51:03,629
Karton to za dużo.

886
01:51:07,741 --> 01:51:10,972
Więc powiedz jej, żeby tu
przyszła. Nie mam ani centa.

887
01:51:14,681 --> 01:51:16,581
Tak, powiedz jej, żeby tu
przyszła.

888
01:51:17,584 --> 01:51:21,111
Okej, pa. Nawzajem.

889
01:51:21,588 --> 01:51:24,455
Nie mam ani centa.
Nie mogę.

890
01:54:09,055 --> 01:54:12,456
Matko Boska...

891
01:56:17,383 --> 01:56:19,510
Pospiesz się. Już prawie koniec.

892
01:56:19,686 --> 01:56:21,745
Słońce nie było zakryte
całkowicie.

893
01:56:25,191 --> 01:56:27,125
Lepiej to widać w telewizji.

894
01:56:28,661 --> 01:56:30,652
Słońce jest większe, prawda?

895
01:57:42,302 --> 01:57:45,669
Czas opuścić statek, chłopaki.

896
01:57:49,275 --> 01:57:54,907
Ta pchła męczy mnie już
od tygodnia.

897
01:57:56,215 --> 01:58:01,448
To nie jest pchła...

898
01:58:01,688 --> 01:58:04,816
to słoń.

899
01:58:05,224 --> 01:58:07,692
Mam cię.

900
01:58:11,297 --> 01:58:12,958
Podłoga jest cała wyłożona
płytkami.

901
01:58:13,132 --> 01:58:15,896
Jedyne, czego tu nie ma, to drzwi.

902
01:58:16,936 --> 01:58:19,336
Na górze są okna.

903
01:58:21,140 --> 01:58:24,234
Zamkniemy je, gdy pójdziemy spać,
i nikt nie wejdzie.

904
01:58:24,410 --> 01:58:28,506
Jedyny problem to brak drzwi
na dole, ale poza tym...

905
01:58:38,691 --> 01:58:41,683
Ściany są pomalowane
ładnie i porządnie.

906
01:58:41,861 --> 01:58:46,025
Nie jest brudno, ale i tak możemy
to dobrze wyczyścić.

907
01:58:46,933 --> 01:58:48,901
Nie jestem pewien, czy mam wszystko.

908
01:58:50,403 --> 01:58:52,303
To wszystko, co musimy zrobić.

909
01:59:01,547 --> 01:59:03,014
Moje klucze?

910
01:59:28,541 --> 01:59:30,975
<i>To grzech,
że miasto to burzy.</i>

911
01:59:36,983 --> 01:59:40,077
<i>Mówię ci:
Lepiej zacznij okazywać szacunek,</i>

912
01:59:40,953 --> 01:59:43,319
<i>bo za to zapłacisz.</i>

913
01:59:44,223 --> 01:59:47,488
<i>Wciąż jest czas,
aby naprawić swoje błędy.</i>

914
01:59:49,595 --> 01:59:54,760
<i>To jest problem z Portugalią...
to, jak ludzie się tu zachowują.</i>

915
01:59:55,868 --> 01:59:58,928
<i>Wszyscy myślą, że mogą mówić,
co chcą.</i>

916
02:00:00,873 --> 02:00:05,207
<i>Jeśli kogoś obrazisz,
powinieneś za to zapłacić.</i>

917
02:00:05,378 --> 02:00:06,902
<i>Kto cię pytał?</i>

918
02:00:07,080 --> 02:00:09,378
<i>- Ty na wszystkich przeklinasz!
- Tak... pieprzyć wszystkich!</i>

919
02:00:09,549 --> 02:00:12,677
<i>Na Wyspach Zielonego Przylądka
zamknęliby cię w pokoju.</i>

920
02:00:12,852 --> 02:00:15,946
<i>- Gówno prawda!
- Masz wstrętny język!</i>

921
02:00:16,122 --> 02:00:19,922
<i>Kto cię kurwa mianował szefem
w tym miejscu?</i>

922
02:00:20,960 --> 02:00:23,929
<i>To miejsce wciąż należy
do mojego ojca.</i>

923
02:00:24,397 --> 02:00:27,889
<i>W tym kraju
nie wiecie, co to szacunek.</i>

924
02:00:29,469 --> 02:00:32,029
<i>Dziewczyna musi okazywać
szacunek tam, gdzie jest należny.</i>

925
02:00:32,205 --> 02:00:33,297
Jasne, dobra.

926
02:00:33,473 --> 02:00:35,441
<i>Jeśli nie, musi zostać
ukarana... surowo.</i>

927
02:00:35,608 --> 02:00:38,577
<i>- A ja nie mam szacunku?
- Ty? Szacunek?</i>

928
02:00:38,744 --> 02:00:41,406
<i>Cały dzień leżysz w łóżku.
Nigdy nie pracujesz, nie wstajesz.</i>

929
02:00:41,581 --> 02:00:47,042
<i>Cały dzień i noc w łóżku
z zamkniętymi drzwiami.</i>

930
02:00:48,488 --> 02:00:51,184
<i>Jak możesz tak żyć?</i>

931
02:00:53,259 --> 02:00:56,228
<i>Nigdy nie znajdziesz swojej drogi.</i>

932
02:00:58,898 --> 02:01:00,456
Na mojej wyspie...

933
02:01:01,734 --> 02:01:06,467
musiałbyś wstawać o 3:00 lub 4:00
rano, żeby pracować w polu

934
02:01:06,639 --> 02:01:09,164
lub zbierać warzywa na sprzedaż,

935
02:01:09,342 --> 02:01:11,207
aby mieć z czego żyć.

936
02:01:12,078 --> 02:01:15,514
Czasami nawet nie masz czasu
na jedzenie.

937
02:01:16,082 --> 02:01:19,176
Jesteś głodny i spragniony,
ale dalej pracujesz.

938
02:01:19,352 --> 02:01:21,650
Będziesz musiał się ogarnąć.

939
02:01:22,922 --> 02:01:24,890
Nigdy nie znajdziesz swojej drogi.

940
02:01:45,845 --> 02:01:50,009
Czy on myśli, że muszę go znosić,
gdy jest pijany?

941
02:01:50,416 --> 02:01:52,281
Za kogo on się uważa?

942
02:01:56,122 --> 02:01:57,851
Wybrał zły dzień.

943
02:02:03,296 --> 02:02:04,888
Senhora Gracinda...

944
02:02:07,600 --> 02:02:10,296
chce pani kupić srebrną łyżkę
za 150 escudo?

945
02:02:20,680 --> 02:02:22,113
<i>Zinha...</i>

946
02:02:28,421 --> 02:02:30,548
Chcesz kupić srebrną łyżkę
za 100 escudo?

947
02:03:52,338 --> 02:03:56,035
Kiedy byliśmy dziećmi, powtarzaliśmy
sobie po drodze,

948
02:03:56,208 --> 02:03:57,869
"Sól... sól... sól..."

949
02:03:58,044 --> 02:04:01,036
A kiedy tam dotarliśmy,
nie mogliśmy sobie przypomnieć.

950
02:04:01,213 --> 02:04:04,774
"Proszę pani, moja mama powiedziała,
że chce...

951
02:04:05,251 --> 02:04:08,550
ona chce... Zapomniałem!"

952
02:04:10,623 --> 02:04:13,353
Pamiętasz Pitrolino?

953
02:04:17,296 --> 02:04:21,733
Czyż nie chodził po okolicy
człowiek, który sprzedawał?

954
02:04:21,901 --> 02:04:23,835
Sprzedawał parafinę i inne rzeczy.

955
02:04:24,003 --> 02:04:28,736
Racja. To był warzywniak na
kółkach. Pitrolino.

956
02:04:29,742 --> 02:04:32,768
Niewiele pamiętam. Byłem wtedy
dzieckiem.

957
02:04:32,945 --> 02:04:35,641
Tylko dzieckiem.
On nadal tu przychodzi!

958
02:04:35,815 --> 02:04:38,215
I wszyscy nadal
nazywają go Pitrolino.

959
02:04:40,019 --> 02:04:42,010
Nadal robi swoje obchody.

960
02:04:42,621 --> 02:04:45,419
Ale teraz sprzedaje wino, a nie
parafinę.

961
02:04:46,425 --> 02:04:48,359
- I artykuły spożywcze.
- Wybielacz.

962
02:04:49,295 --> 02:04:52,890
A teraz przywozi
gaz do gotowania.

963
02:04:53,065 --> 02:04:55,090
I przynosi Anicie jej wino.

964
02:04:57,136 --> 02:04:58,569
To było wtedy.

965
02:05:03,275 --> 02:05:05,072
"Papryka, papryka, papryka... "

966
02:05:05,244 --> 02:05:07,838
"Proszę pani, moja mama chce...

967
02:05:08,247 --> 02:05:09,737
ona chce... "

968
02:05:10,516 --> 02:05:12,643
"Czego chce?"
"Zapomniałem."

969
02:05:12,818 --> 02:05:15,252
"Idź zapytaj ją jeszcze raz."
Wracałem.

970
02:05:15,421 --> 02:05:19,289
"Moja mama chce... Znowu
zapomniałem!"

971
02:05:19,458 --> 02:05:23,554
Byłem okropny.
Zawsze wszystko zapominałem.

972
02:05:24,964 --> 02:05:27,159
Dlatego biegłem całą drogę,
powtarzając sobie:

973
02:05:27,333 --> 02:05:32,430
"Sól, ryż, papryka, sól, ryż,
papryka."

974
02:05:35,074 --> 02:05:37,907
Jezu. Raz w szkole,

975
02:05:38,077 --> 02:05:42,707
grałem w piłkę
z moim kolegą.

976
02:05:42,882 --> 02:05:44,850
Uwielbiałem grać w piłkę.

977
02:05:45,017 --> 02:05:48,783
Na ziemi był drut kolczasty.

978
02:05:48,954 --> 02:05:52,788
Podniosłem drut, żeby zabrać
piłkę, a ona weszła za mną.

979
02:05:52,958 --> 02:05:58,555
Puściłem drut, a on rozciął jej
skórę głowy.

980
02:05:58,731 --> 02:06:03,691
Kiedy próbowała uciec, usłyszałem
odgłos rozdzierania.

981
02:06:04,203 --> 02:06:06,034
Do dziś ma blizny.

982
02:06:06,338 --> 02:06:08,829
Mówię jej:
"Paula, nigdy tego nie zapomnisz."

983
02:06:09,008 --> 02:06:11,499
"Nie, nadal mam blizny."

984
02:06:12,711 --> 02:06:14,611
Zawsze wpadałem w kłopoty.

985
02:06:14,780 --> 02:06:19,012
Tak jak wtedy, gdy moja matka
chrzestna z tamtej strony

986
02:06:19,185 --> 02:06:22,086
naprawdę wdała się w kłótnię
z Secundinhą.

987
02:06:22,555 --> 02:06:26,286
Prawdziwa plotkara,
wychodzi na zewnątrz,

988
02:06:26,459 --> 02:06:30,725
a ten stołek przylatuje i uderza
ją prosto w głowę.

989
02:06:30,896 --> 02:06:32,955
Tego też nie zapomni.

990
02:06:33,132 --> 02:06:35,066
Słuchaj...

991
02:06:35,734 --> 02:06:39,500
myśleliśmy, że się nauczy, ale
nie.

992
02:06:40,372 --> 02:06:44,775
Wiesz, mieliśmy dobre dzieciństwo
tutaj, w tej okolicy.

993
02:06:44,977 --> 02:06:47,946
Szkoda, że musimy ją opuścić.

994
02:06:48,113 --> 02:06:50,138
Smutno mi.

995
02:06:50,349 --> 02:06:52,749
Mieliśmy tu dobre dzieciństwo.

996
02:06:52,918 --> 02:06:55,580
- Jeśli kiedykolwiek wrócę...
- Daj mi bucha.

997
02:06:55,754 --> 02:07:00,487
Wcześniej nie było narkotyków.
Były, ale...

998
02:07:00,659 --> 02:07:04,459
Wszystko było ukryte, nie tak
jak teraz.

999
02:07:04,630 --> 02:07:08,327
Kto by pomyślał, że Geny handluje?

1000
02:07:09,034 --> 02:07:10,831
Nasz Geny.

1001
02:07:11,036 --> 02:07:15,405
Hej, nie ciągnij tak!
Popatrz, co z tym robisz!

1002
02:07:16,842 --> 02:07:20,107
Spalasz całą rzecz.

1003
02:07:20,279 --> 02:07:22,679
- Tylko jeden buch.
- Właśnie wziąłeś jednego.

1004
02:07:22,848 --> 02:07:25,316
Ile zamierzasz wziąć?

1005
02:07:25,484 --> 02:07:28,180
Biorę tylko małe.

1006
02:07:28,354 --> 02:07:30,822
Jasne.
Tak to się kończy.

1007
02:07:30,990 --> 02:07:32,924
Spalasz całą rzecz.

1008
02:07:33,092 --> 02:07:35,390
- Nieprawda.
- Jak kurwa nie!

1009
02:07:35,561 --> 02:07:38,962
Następna osoba poparzy sobie
kurwa usta.

1010
02:09:30,776 --> 02:09:32,641
Czego chcesz, Nhurro?

1011
02:09:39,084 --> 02:09:40,881
<i>Daj mi trochę chleba, Zita.</i>

1012
02:09:42,688 --> 02:09:43,484
Co?

1013
02:09:43,656 --> 02:09:45,248
<i>Trochę chleba.</i>

1014
02:09:52,798 --> 02:09:54,561
Nic nie zostało, Nhurro.

1015
02:10:43,549 --> 02:10:45,176
Dziękuję pani.

1016
02:11:51,750 --> 02:11:55,208
SZTUCZNE KWIATY
NIEDOZWOLONE

1017
02:12:11,170 --> 02:12:12,933
Posłuchaj...

1018
02:12:13,639 --> 02:12:15,630
Przyniosłem plecak,

1019
02:12:16,408 --> 02:12:18,638
dwie pary spodni, koszulę...

1020
02:12:20,479 --> 02:12:22,344
i moje stare trampki.

1021
02:12:24,016 --> 02:12:25,483
To wszystko.

1022
02:12:26,285 --> 02:12:28,048
I mam ciebie.

1023
02:12:29,454 --> 02:12:33,083
To mi wystarcza.

1024
02:12:36,895 --> 02:12:38,920
Nie śpię. Słucham.

1025
02:12:41,800 --> 02:12:42,994
Smutne, prawda?

1026
02:12:43,168 --> 02:12:45,432
Nie wiem, co mam zrobić.

1027
02:12:45,604 --> 02:12:47,799
To jest życie, którego chcemy.

1028
02:12:52,044 --> 02:12:54,774
Zawsze ci pomagałem
i pomogę ci teraz.

1029
02:12:54,947 --> 02:12:56,778
Nigdy ci niczego nie odmawiałem.

1030
02:12:56,949 --> 02:12:59,281
Znamy się od małego.

1031
02:13:00,485 --> 02:13:04,182
Dlatego ci mówię, wiem, że to
pokój dziewczyny, ale...

1032
02:13:04,356 --> 02:13:08,019
Po prostu, kiedy tak wchodzisz,
mogłem być rozebrany.

1033
02:13:08,193 --> 02:13:09,091
Wiem.

1034
02:13:09,261 --> 02:13:11,195
Jeśli tu jesteś,
to chyba poprosiłeś o pozwolenie.

1035
02:13:11,363 --> 02:13:14,332
Tak. Zapukałem.

1036
02:13:14,533 --> 02:13:18,526
Przynajmniej tego
nauczyłem się od ojca.

1037
02:13:20,906 --> 02:13:23,306
Nie przychodzisz częściej,
bo nie chcesz.

1038
02:13:23,475 --> 02:13:24,635
Wiem.

1039
02:13:24,810 --> 02:13:26,869
Nigdy ci nie zabroniliśmy.

1040
02:13:28,280 --> 02:13:32,273
Nie lubię przebywać w towarzystwie
ludzi, którzy mi tak pomagają.

1041
02:13:32,451 --> 02:13:36,285
W końcu zaczynają mówić,
że ich wykorzystujesz.

1042
02:13:36,788 --> 02:13:39,188
Nigdy tak nie powiedzieliśmy.

1043
02:13:39,358 --> 02:13:43,089
"Pomogliśmy mu trochę,

1044
02:13:43,528 --> 02:13:46,122
a teraz myśli,
że jest panem tego miejsca."

1045
02:13:46,732 --> 02:13:52,034
Nigdy tego nie powiedzieliśmy
przez cały ten czas. Od teraz, nie wiem.

1046
02:13:52,204 --> 02:13:54,900
Za każdym razem, gdy tu jestem,
czuję się jak w domu.

1047
02:13:55,073 --> 02:13:57,769
Dlatego proszę was,
żebyście mnie teraz przyjęli.

1048
02:13:57,943 --> 02:13:59,501
Możesz przyjść kiedy chcesz.

1049
02:13:59,678 --> 02:14:01,805
Jeśli nie przyjdziesz,
to dlatego, że nie chcesz.

1050
02:14:02,214 --> 02:14:04,944
I nigdy nie głodowałeś.
- To prawda.

1051
02:14:06,018 --> 02:14:07,747
Jedzenie albo miejsce, by złożyć głowę.

1052
02:14:07,920 --> 02:14:11,356
Takiego życia chcemy, ćpanie.

1053
02:14:11,523 --> 02:14:15,584
Nie, to nie życie, którego chcemy.
To życie, do którego jesteśmy zmuszeni.

1054
02:14:15,761 --> 02:14:17,228
Tak myślisz?

1055
02:14:17,396 --> 02:14:18,886
Tak.

1056
02:14:19,598 --> 02:14:22,897
To jak przeznaczenie, ścieżka,
którą musisz podążać...

1057
02:14:23,068 --> 02:14:26,231
Tak dobrze ci szło, a spójrz
na siebie teraz.

1058
02:14:28,173 --> 02:14:33,042
Niezliczoną ilość razy widziałem,
jak przechodziłeś i pytałem: "Znowu?"

1059
02:14:33,211 --> 02:14:35,577
"Nie, wracam z pracy."

1060
02:14:35,747 --> 02:14:39,376
Ale miałem rację, prawda?

1061
02:14:41,286 --> 02:14:44,653
Nie, wiele razy, gdy przechodziłem...

1062
02:14:47,359 --> 02:14:49,520
...to nie po narkotyki.

1063
02:14:49,695 --> 02:14:52,289
Wracalem z pracy.
Tu mnie wysadzali.

1064
02:14:52,464 --> 02:14:56,423
Ale wiele razy schodziłem tu...

1065
02:14:56,601 --> 02:14:58,091
Żeby zdobyć towar.

1066
02:14:58,270 --> 02:15:01,899
Nie, czasami nie miałem grosza.
Spotykałem dilera i mówiłem:

1067
02:15:02,074 --> 02:15:04,599
"Potrzebuję 2000 escudo,
żeby zabrać moją dziewczynę.

1068
02:15:04,776 --> 02:15:06,835
Jestem spłukany.
Szef mi nie zapłacił."

1069
02:15:07,379 --> 02:15:10,780
A on na to: "Masz, weź 5000".

1070
02:15:12,484 --> 02:15:15,681
A ty na co to zmarnowałeś?
Na heroinę.

1071
02:15:18,457 --> 02:15:22,086
To życie, którego chcemy.
Tak ja to widzę.

1072
02:15:22,761 --> 02:15:24,285
Po prostu tak jest.

1073
02:15:24,463 --> 02:15:29,162
Wiesz, jak jest, co mi się stało...

1074
02:15:29,668 --> 02:15:32,762
...stało się mnie, tobie
i wielu innym.

1075
02:15:32,938 --> 02:15:35,168
Tak, ale ty wciąż masz
swoją matkę...

1076
02:15:35,340 --> 02:15:37,103
Która mi bardzo pomaga.

1077
02:15:37,275 --> 02:15:40,608
A ja haruję jak pies, żeby jej
oddać, prawda?

1078
02:15:41,980 --> 02:15:48,510
Ale muszę przyznać:
niewiele jest takich matek jak moja.

1079
02:15:52,858 --> 02:15:54,723
Takich matek, które...

1080
02:15:56,161 --> 02:15:59,130
Dla mnie też...
nie ma nikogo jak moja matka.

1081
02:15:59,297 --> 02:16:01,731
Matkę ma się tylko jedną.
Ojcem można nazwać każdego.

1082
02:16:01,900 --> 02:16:05,631
Nigdy mi niczego nie odmówiła,
chociaż sama nic nie miała.

1083
02:16:05,804 --> 02:16:09,103
To, co miała, zawsze...
- Dawała tobie.

1084
02:16:09,374 --> 02:16:12,036
Nie dawała ci więcej z powodu
twojego ojca.

1085
02:16:12,878 --> 02:16:16,041
Ale starałem się jej nie prosić
o pieniądze,

1086
02:16:16,214 --> 02:16:20,981
bo wiedziałem, że sama potrzebuje
tego, co ma.

1087
02:16:21,153 --> 02:16:22,415
Zgadza się.

1088
02:16:22,587 --> 02:16:24,521
Ale też ją skrzywdziłem.

1089
02:16:25,824 --> 02:16:27,655
To się musi zdarzyć, jeśli
mnie o to pytasz.

1090
02:16:27,826 --> 02:16:30,158
Ale myślę, że zawsze
mi wybaczała.

1091
02:16:30,328 --> 02:16:34,594
Dlatego odszedłem...
żeby jej bardziej nie ranić.

1092
02:16:37,135 --> 02:16:41,765
Teraz wyobraź sobie matkę,
która ma do czynienia z czterema takimi.

1093
02:16:41,940 --> 02:16:45,740
Ja jeden wystarczyłem, żeby
doprowadzić moją matkę do szaleństwa.

1094
02:16:45,911 --> 02:16:47,776
A teraz wyobraź sobie czterech.

1095
02:16:47,946 --> 02:16:49,743
Moja matka przestała pić.

1096
02:16:49,915 --> 02:16:51,644
Widzisz?

1097
02:16:51,817 --> 02:16:55,116
Ciężko znosi
zespół odstawienny.

1098
02:16:55,287 --> 02:16:57,778
Nie pije już od trzech miesięcy.

1099
02:16:57,956 --> 02:17:01,448
Czy to nic dla ciebie nie znaczy?

1100
02:17:02,861 --> 02:17:04,294
Znaczy.

1101
02:17:04,763 --> 02:17:07,061
Spójrz, gdzie teraz są moja
siostra i szwagier.

1102
02:17:07,232 --> 02:17:09,632
Wygląda na to, że my też
tam zmierzamy.

1103
02:17:09,801 --> 02:17:12,895
Chciałbym.

1104
02:17:15,340 --> 02:17:18,537
Pewnego dnia osiągną
pewien punkt i powiedzą: "Dość."

1105
02:17:18,710 --> 02:17:23,511
Nie będą mieli dość.

1106
02:17:24,583 --> 02:17:27,746
Nie będą mieli tego,
co mieli tutaj.

1107
02:17:30,355 --> 02:17:33,483
Nawet twoja matka w końcu
się podda.

1108
02:17:34,893 --> 02:17:40,490
Jaki ma wybór?
Ale ciężko pracuję, żeby jej pomóc.

1109
02:17:40,665 --> 02:17:43,930
Muszą to sobie wbić do głowy
i zacząć ograniczać...

1110
02:17:44,102 --> 02:17:45,967
A potem przestać.

1111
02:17:46,138 --> 02:17:49,972
Skoro tam już jest dwoje,
ty i ja nie musimy do nich dołączać.

1112
02:17:50,142 --> 02:17:53,634
Musimy się zatrzymać
i sobie pomagać,

1113
02:17:54,446 --> 02:17:58,109
tak jak robiliśmy to,
gdy byliśmy mali, prawda?

1114
02:17:59,184 --> 02:18:01,118
Straciłem babcię,

1115
02:18:01,286 --> 02:18:05,120
a ty nie masz nikogo,
kto mógłby ci pomóc, prawda?

1116
02:18:06,992 --> 02:18:10,655
Wychodzę. Nie mogę już tego znieść.

1117
02:18:10,862 --> 02:18:13,228
- Ale pozwolisz mi zostać?
- Oczywiście.

1118
02:18:13,398 --> 02:18:15,559
- Na jakiś czas.
- Wiesz, że tak.

1119
02:18:17,035 --> 02:18:18,627
Dzięki.

1120
02:18:31,483 --> 02:18:34,543
<i>- Chcesz kupić ziębę?
- Nie mam pieniędzy.</i>

1121
02:18:35,220 --> 02:18:37,916
- Popatrz, jaka ładna.
- Nie, nie mam pieniędzy.

1122
02:18:39,424 --> 02:18:41,187
Dzięki, ale nie mam pieniędzy.

1123
02:19:06,017 --> 02:19:10,647
Połóż to tutaj.
Posprzątaj nasze rzeczy i rzeczy mamy.

1124
02:20:11,483 --> 02:20:13,508
Vanda, chcesz kupić moją ziębę?

1125
02:21:26,191 --> 02:21:27,658
Vanda?

1126
02:21:29,928 --> 02:21:31,759
Po co ci Vanda?

1127
02:22:35,126 --> 02:22:37,526
<i>Proszę pani, ma pani sałatę
albo kapustę?</i>

1128
02:22:42,934 --> 02:22:44,458
<i>Sałata albo kapusta?</i>

1129
02:22:55,914 --> 02:22:59,213
VENDA NOVA ZAKŁAD POGRZEBOWY

1130
02:23:09,794 --> 02:23:11,386
Chcesz kapustę?

1131
02:24:02,280 --> 02:24:04,646
<i>Życie pokazało mi tylko pogardę.</i>

1132
02:24:14,559 --> 02:24:18,791
<i>Mieszkam w nawiedzonych domach,
które inni opuścili puste.</i>

1133
02:24:31,376 --> 02:24:33,003
<i>Mieszkałem w domach...</i>

1134
02:24:36,948 --> 02:24:38,882
<i>w których nie zamieszkałaby
nawet wiedźma.</i>

1135
02:24:43,721 --> 02:24:46,349
<i>Ale mieszkałem też
w porządnych domach...</i>

1136
02:24:47,025 --> 02:24:49,152
<i>domach, które...</i>

1137
02:24:53,131 --> 02:24:58,262
<i>Wszystkie domy,
w których mieszkałem, były nielegalne.</i>

1138
02:25:03,074 --> 02:25:07,010
<i>To były domy opuszczone
przez innych ludzi,</i>

1139
02:25:08,246 --> 02:25:10,578
<i>ale jeśli mieszkała w nich
porządna osoba...</i>

1140
02:25:18,456 --> 02:25:20,356
<i>to ich nie burzyli.</i>

1141
02:25:33,972 --> 02:25:36,270
<i>Tak było...</i>

1142
02:25:38,042 --> 02:25:39,669
<i>dom po domu.</i>

1143
02:25:48,119 --> 02:25:50,781
<i>Zapłaciłem więcej
za rzeczy, których nie zrobiłem...</i>

1144
02:25:52,890 --> 02:25:54,585
<i>niż za rzeczy, które zrobiłem.</i>

1145
02:26:34,499 --> 02:26:37,730
Zaczęli przesiedlać ludzi?
Gdzie?

1146
02:26:39,037 --> 02:26:40,902
<i>Tam, gdzie mieszka Carla.</i>

1147
02:26:41,439 --> 02:26:43,270
W Boavista?

1148
02:26:45,910 --> 02:26:47,502
O Boże.

1149
02:26:48,179 --> 02:26:52,673
<i>To nie jest zła dzielnica.
Nie wszystkie dzielnice są jak nasza.</i>

1150
02:26:52,850 --> 02:26:55,978
<i>A gdzie my skończymy?
Bóg jeden wie.</i>

1151
02:26:56,154 --> 02:26:58,987
<i>Na cmentarzu.</i>

1152
02:28:23,674 --> 02:28:25,164
<i>Jestem wykończona.</i>

1153
02:31:10,374 --> 02:31:12,069
Nhurro zniknął.

1154
02:31:16,080 --> 02:31:17,980
Nhurro zwiał.

1155
02:31:48,779 --> 02:31:51,077
Pokój dziewczyn był
dla niego za mocny.

1156
02:31:57,221 --> 02:31:59,086
Gdzie są moje spodnie?

1157
02:32:55,179 --> 02:32:57,511
W tym pokoju zawsze jest bałagan.

1158
02:33:03,554 --> 02:33:05,044
Jest zimno?

1159
02:33:30,147 --> 02:33:32,775
Muszę cię poprosić o igłę.
Moja jest zatkana.

1160
02:33:38,122 --> 02:33:39,612
Pożyczę ci strzykawkę.

1161
02:33:39,790 --> 02:33:41,553
To igła jest zatkana.

1162
02:33:41,725 --> 02:33:43,352
Odblokuj ją.

1163
02:33:46,063 --> 02:33:48,031
Gdzie ja położyłem tę strzykawkę?

1164
02:33:49,533 --> 02:33:53,867
Proszę. Zdejmij igłę i
oczyść ją wodą.

1165
02:33:55,973 --> 02:33:57,702
Wpuść trochę wody, Mucha.

1166
02:34:00,044 --> 02:34:03,741
Ale musisz się pospieszyć,
bo skrzepnie.

1167
02:34:06,584 --> 02:34:09,212
Nie wylewaj na podłogę.
Wylej tutaj.

1168
02:34:09,453 --> 02:34:11,887
- Tam mam posłanie.
- Tam śpisz?

1169
02:34:12,056 --> 02:34:13,683
Obawiam się, że tak.

1170
02:34:21,966 --> 02:34:25,094
<i>- Mama, o której idziesz?
- O północy... nie widzisz?</i>

1171
02:34:25,269 --> 02:34:27,260
<i>Ona opuszcza ranek i
chodzi popołudniu.</i>

1172
02:34:27,438 --> 02:34:31,135
<i>- I co z tego?
- Zamknij się, kurwa!</i>

1173
02:34:32,343 --> 02:34:33,469
<i>Jesteś naprawdę żałosna.</i>

1174
02:34:33,644 --> 02:34:36,807
Zostajesz tutaj? Nie idziesz?

1175
02:34:38,449 --> 02:34:42,385
<i>Gdzie mam iść?
I tak by mnie nie wpuścili.</i>

1176
02:34:43,020 --> 02:34:45,682
No chodź... żeby tylko wyjść.

1177
02:34:45,856 --> 02:34:47,721
<i>A kto się zajmie chłopcem?</i>

1178
02:34:47,892 --> 02:34:49,519
To zostań tutaj.

1179
02:34:53,297 --> 02:34:55,288
<i>To znaczy, gdyby spał...</i>

1180
02:34:57,768 --> 02:35:00,896
Miranda, jeśli chcesz iść, idź.
Możesz zostać w samochodzie.

1181
02:35:01,071 --> 02:35:03,471
<i>Taki kawał drogi,
tylko żeby wyjść z domu?</i>

1182
02:35:14,351 --> 02:35:16,046
<i>Pa, pa, Lena.</i>

1183
02:35:17,421 --> 02:35:19,685
<i>"Pa, pa. Do zobaczenia."</i>

1184
02:35:37,274 --> 02:35:42,211
"Idę do kawiarni z moim
tatusiem."

1185
02:35:42,947 --> 02:35:46,383
"Chodźmy coś zjeść."

1186
02:35:48,452 --> 02:35:49,919
"Chodźmy jeść."

1187
02:35:50,554 --> 02:35:52,545
Powiedz Lenie pa, pa.

1188
02:36:10,074 --> 02:36:11,598
To podróbka.

1189
02:36:12,476 --> 02:36:13,841
Tylko jeden mach.

1190
02:36:14,011 --> 02:36:14,875
Jeden?

1191
02:36:15,045 --> 02:36:17,445
Ja też tylko jednego wziąłem!

1192
02:36:17,615 --> 02:36:19,139
Przestań krzyczeć!

1193
02:36:20,217 --> 02:36:22,845
Kurwa! Marnujesz to.

1194
02:36:23,020 --> 02:36:24,487
Ja?

1195
02:36:25,422 --> 02:36:27,287
Przysięgam na duszę Babci.

1196
02:36:28,392 --> 02:36:30,087
Gdzie to się podziało?

1197
02:36:32,029 --> 02:36:33,496
Tutaj jest.

1198
02:36:34,398 --> 02:36:35,865
Daj mi to.

1199
02:36:37,001 --> 02:36:40,266
Śmieję się, ale to tylko przez
zespół odstawienny.

1200
02:36:47,111 --> 02:36:48,840
Ty się nigdy nie śmiejesz?

1201
02:36:50,681 --> 02:36:53,343
Nie?
Więc jesteś jedyny.

1202
02:36:54,051 --> 02:36:55,882
Jesteś wyjątkowy.

1203
02:36:56,553 --> 02:36:58,384
Nie każdy musi się śmiać.

1204
02:36:58,722 --> 02:37:01,691
Niektórzy płaczą, ale to wtedy,
gdy skończy im się towar.

1205
02:37:01,859 --> 02:37:04,555
Kiedy mają, śmieją się.
Kto by się nie śmiał?

1206
02:37:05,796 --> 02:37:07,388
Sam się dużo napłakałeś.

1207
02:37:07,564 --> 02:37:09,361
Masz rację, że tak.

1208
02:37:09,533 --> 02:37:12,161
W szpitalu tylko płakałem.

1209
02:37:13,671 --> 02:37:16,435
Pieprzyć to!
Byłem tam, zrobiłem to.

1210
02:37:18,042 --> 02:37:20,010
I mam na to dowód, koszyk.

1211
02:37:21,045 --> 02:37:22,376
Jaki koszyk?

1212
02:37:22,713 --> 02:37:25,511
Jesteś taki głupi.
Jaki koszyk?

1213
02:37:26,550 --> 02:37:27,847
Twój koszyk.

1214
02:37:28,018 --> 02:37:29,849
Mój koszyk?

1215
02:37:35,459 --> 02:37:37,620
Uważaj, co tam robisz.

1216
02:37:38,696 --> 02:37:40,163
Jaki koszyk?

1217
02:37:43,434 --> 02:37:44,901
Ten koszyk.

1218
02:37:49,673 --> 02:37:52,665
Jesteś naprawdę tępy.
- To ty jesteś tępy.

1219
02:37:52,843 --> 02:37:54,606
Nigdy nie słyszałeś,

1220
02:37:54,778 --> 02:37:57,906
"Byłem tam, zrobiłem to,
i mam na to koszyk"?

1221
02:38:02,219 --> 02:38:04,016
Wiesz, z jakiego to filmu?

1222
02:38:04,788 --> 02:38:09,384
Z tego, gdzie kobieta wyciąga
pistolet dokładnie tej wielkości

1223
02:38:09,560 --> 02:38:11,425
spomiędzy cycków.

1224
02:38:16,333 --> 02:38:18,528
<i>Akademia Policyjna.</i>

1225
02:38:18,702 --> 02:38:21,865
Leciało w TV dwa tygodnie temu.

1226
02:41:36,500 --> 02:41:39,128
- Weź jednego bucha i daj mi
  skończyć. - Dlaczego tylko jednego?

1227
02:41:39,303 --> 02:41:41,635
Bo ja wziąłem tylko jednego,
dlatego.

1228
02:41:55,719 --> 02:41:59,177
- No dawaj!
- Sam dawaj.

1229
02:42:50,374 --> 02:42:51,807
Daj to tutaj.

1230
02:43:49,366 --> 02:43:51,129
Wychodzisz na swój obchód?

1231
02:45:09,679 --> 02:45:11,909
Zrobisz sobie tym krzywdę.

1232
02:45:36,840 --> 02:45:38,637
Zrobisz sobie krzywdę.
Powered by translatesubtitles.org