TranslateSubtitles.org

Unforgiven.S01E01.AMZN.WEB-DL.1080p.srt Polish (pl) subtitles

Download subtitles

Subtitle preview:

1
00:00:21,480 --> 00:00:24,552
<i>Właśnie się dowiedziałem, że mam
dozorowanego dożywotnika na zwolnieniu.</i>

2
00:00:24,640 --> 00:00:26,198
<i>Ruth Slater.</i>

3
00:00:26,280 --> 00:00:28,748
- Jak długo siedziała?
- 15 lat.

4
00:00:28,840 --> 00:00:30,990
Miała 17 lat, kiedy tam trafiła.

5
00:00:31,080 --> 00:00:33,833
Dwa i pół w Durham,
dziesięć lat w New Hall,

6
00:00:33,920 --> 00:00:36,388
i ostatnie dwa i pół
w Askham Grange,

7
00:00:36,480 --> 00:00:38,471
gdzie radziła sobie bardzo dobrze,
o ile wiem,

8
00:00:38,560 --> 00:00:42,189
zupełnie inna osoba niż ta,
która trafiła do Durham 15 lat temu.

9
00:00:53,640 --> 00:00:54,993
- Do zobaczenia, Ruth.
- Do zobaczenia.

10
00:00:55,080 --> 00:00:57,071
- Pa.
- Pozostaje ci, Ruth,

11
00:00:57,160 --> 00:00:59,071
podpisanie Ustawy o broni palnej.

12
00:01:10,720 --> 00:01:13,393
Powodzenia, Ruth.
Uważaj na siebie.

13
00:01:19,680 --> 00:01:22,752
Dziękuję... za wszystko,
co dla mnie zrobiliście.

14
00:01:37,000 --> 00:01:41,232
Coś strasznego, pójść tam tak młodym.
Nie będzie wiedziała, co się dzieje.

15
00:01:42,320 --> 00:01:45,710
Była na przepustkach przez ostatnie
12 miesięcy, pracując w centrum ogrodniczym,

16
00:01:45,800 --> 00:01:48,837
więc nie będzie
całkowicie zielona.

17
00:01:48,920 --> 00:01:51,150
W końcu się dowiem,
za co tam trafiła.

18
00:01:51,240 --> 00:01:53,037
Zamordowała dwóch policjantów.

19
00:01:54,600 --> 00:01:57,831
Zastrzeliła ich -
jednego w twarz, drugiego w klatkę piersiową.

20
00:01:57,920 --> 00:02:01,708
Jeden blisko 50, niedaleko emerytury,
a drugi to żółtodziób.

21
00:02:12,760 --> 00:02:14,034
Cześć.

22
00:02:14,120 --> 00:02:16,270
Jeszcze cztery miesiące, i moja kolej.

23
00:03:01,840 --> 00:03:03,432
Uważaj na siebie, stary.

24
00:03:03,520 --> 00:03:05,272
Ty też.

25
00:03:22,840 --> 00:03:27,550
Och, wierzycie w to?
To jest zupełnie nowy samochód!

26
00:03:29,320 --> 00:03:32,357
Doskonale! Cudownie! Fantastycznie!

27
00:03:33,400 --> 00:03:35,516
- Zgadnij co?
- O nie, znowu!

28
00:03:35,600 --> 00:03:37,158
Powinienem był kupić prawie nowy.

29
00:03:37,240 --> 00:03:39,231
Dlaczego tego nie zrobiłem?
Dlaczego tego nie zrobiłem?

30
00:03:39,320 --> 00:03:42,232
Będziesz musiała zadzwonić
do warsztatu, kochanie. Zadzwoń po RAC.

31
00:03:42,320 --> 00:03:44,914
Dziękuję, tak, o dziwo,
sam na to wpadłem.

32
00:03:45,000 --> 00:03:47,070
Pozwolisz, że się zmywam?
Mam coś na dziewiątą.

33
00:03:47,240 --> 00:03:49,629
- A jeśli mam ich podrzucić...
- Nie, idź.

34
00:03:49,720 --> 00:03:52,837
Spadaj, nie przejmuj się mną.
Poradzę sobie.

35
00:03:56,920 --> 00:03:58,672
Miłego dnia.

36
00:04:05,200 --> 00:04:06,758
No dalej, no dalej.

37
00:04:54,680 --> 00:04:57,956
Czy nie zaproponowano jej
jakiejś nowej tożsamości, czy coś?

38
00:04:58,040 --> 00:04:59,439
Co, z naszymi zasobami?

39
00:04:59,520 --> 00:05:01,158
Och!

40
00:05:17,200 --> 00:05:20,431
- Myślałam, że to pismo Lucy.
- Na pewno o tobie myśli.

41
00:05:20,520 --> 00:05:22,112
Wiesz, że ona nie wysyła kartek.

42
00:05:22,200 --> 00:05:23,952
Mam tremę.

43
00:05:24,040 --> 00:05:27,350
Dobrze. To ważna sprawa,
rozpoczęcie kursu A level.

44
00:05:27,440 --> 00:05:31,558
To kamień milowy. Osiągnięciem
jest już samo dotarcie tak daleko.

45
00:05:31,640 --> 00:05:35,633
Właściwie to prawdopodobnie
najważniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobisz...

46
00:05:37,200 --> 00:05:41,193
ponieważ determinuje resztę twojego życia,
determinuje, na jaką pójdziesz uczelnię.

47
00:05:41,280 --> 00:05:44,352
Wciąż mam koszmary
o zdawaniu moich A levels.

48
00:05:44,440 --> 00:05:45,668
Naprawdę!

49
00:05:45,760 --> 00:05:48,320
Siedzę w sali egzaminacyjnej,
przy biurku,

50
00:05:48,400 --> 00:05:53,155
odwracam kartkę egzaminacyjną,
ale nagle zdaję sobie sprawę, że nie zrobiłem powtórki.

51
00:05:53,240 --> 00:05:56,949
Myślę, że możesz czuć się
nieswojo.

52
00:05:57,040 --> 00:05:59,315
Zmartwilibyśmy się, gdybyś tak
się nie czuła.

53
00:06:02,800 --> 00:06:04,711
Pan Belcombe?

54
00:06:04,800 --> 00:06:07,314
- Dzień dobry.
- Czy jest pan ojcem Lucy Belcombe?

55
00:06:07,400 --> 00:06:09,152
Dlaczego? Tak. Dlaczego?

56
00:06:09,240 --> 00:06:11,470
Czy ona studiuje w college'u w Yorku?

57
00:06:12,520 --> 00:06:15,239
Wygląda na to, że brała udział
w wypadku, proszę pana.

58
00:06:16,720 --> 00:06:19,234
Lucy? Jakim wypadku?
Co to znaczy "wygląda na to, że"?

59
00:06:19,320 --> 00:06:21,914
Została zabrana do Szpitala Miejskiego.

60
00:06:22,000 --> 00:06:23,399
Nie jest?

61
00:06:23,480 --> 00:06:24,913
To wszystko, co wiemy.

62
00:06:27,640 --> 00:06:30,473
Ach... Muszę zadzwonić do żony.

63
00:06:59,000 --> 00:07:01,036
Dzień dobry, przyszłam do Carol
Crossland.

64
00:07:01,120 --> 00:07:02,553
Jak się pani nazywa?

65
00:07:02,640 --> 00:07:03,993
Ruth Slater.

66
00:07:11,120 --> 00:07:13,759
- Dzień dobry.
- <i>Mam tu dla ciebie Ruth Slater.</i>

67
00:07:16,680 --> 00:07:18,113
Dobrze, dzięki.

68
00:07:18,200 --> 00:07:20,555
Może pani usiąść, kochanie?

69
00:07:29,240 --> 00:07:31,356
- Ruth Slater?
- Tak. O, przepraszam.

70
00:07:31,440 --> 00:07:35,194
O, przepraszam. Dzień dobry, jak się
pani miewa? Jestem Carol Crossland,

71
00:07:35,280 --> 00:07:37,032
Czy wyjaśnili pani coś o Alison?

72
00:07:37,120 --> 00:07:40,078
Tak, padła martwa, zawał serca.
Mówiła, że jest za gruba.

73
00:07:40,160 --> 00:07:41,798
Nie tak dosadnie, oczywiście.

74
00:07:41,880 --> 00:07:43,233
Chce pani wejść na górę?

75
00:07:43,320 --> 00:07:44,469
- Nie?
- Co?

76
00:07:44,560 --> 00:07:47,120
- Zostawiła pani rzeczy.
- Kazali mi przyjść prosto tutaj.

77
00:07:47,200 --> 00:07:48,553
- Nie musiała pani.
- Co?

78
00:07:48,640 --> 00:07:51,029
- Chce pani, żebym poszła i wróciła?
- Nie, oczywiście, że nie.

79
00:07:51,120 --> 00:07:52,633
Erm, powiem pani co,

80
00:07:52,720 --> 00:07:56,793
Zawiozę panią do mieszkania.
Chciałabym je zobaczyć. Obejrzeć.

81
00:07:56,880 --> 00:07:59,189
Daj mi dwie minuty,
wezmę kluczyki do samochodu.

82
00:07:59,280 --> 00:08:01,748
- Jak minęła podróż?
- W porządku.

83
00:08:01,840 --> 00:08:05,549
Kiedy pociąg się zatrzymał. Martwiłam
się, że nie dojedziemy na miejsce.

84
00:08:05,640 --> 00:08:08,029
Nigdy wcześniej nie jechałam
pociągiem.

85
00:08:33,760 --> 00:08:35,113
Kocham cię.

86
00:08:38,000 --> 00:08:39,353
Da-da.

87
00:08:50,720 --> 00:08:53,154
Pociąg. Tak.

88
00:08:53,240 --> 00:08:55,834
No to jedziemy. Ooch!

89
00:09:07,040 --> 00:09:08,951
- Cześć.
- Hej.

90
00:09:20,560 --> 00:09:22,676
I pracowała pani w centrum
ogrodniczym?

91
00:09:22,760 --> 00:09:24,113
Nie, u dostawców wyposażenia łazienek.

92
00:09:24,200 --> 00:09:27,636
Proszę o wyrozumiałość, próbuję
opanować informacje.

93
00:09:27,720 --> 00:09:30,280
- Prosto.
- Tak, jeździłam wózkiem widłowym.

94
00:09:30,360 --> 00:09:32,237
Było fajnie. Lubię jeździć.

95
00:09:33,320 --> 00:09:36,869
Pierwszy raz za kierownicą od
14 lat. Czułam się jak nowo narodzona.

96
00:09:36,960 --> 00:09:39,315
Czy nie potrzeba do tego
zwykłego prawa jazdy?

97
00:09:39,400 --> 00:09:40,833
Tak.

98
00:09:40,920 --> 00:09:44,117
Musiała pani zdać egzamin zaraz po
ukończeniu 17 lat.

99
00:09:44,200 --> 00:09:45,553
Tak, zdałam.

100
00:09:45,640 --> 00:09:48,677
Ale i tak jeździłam od ósmego
czy dziewiątego roku życia.

101
00:09:48,760 --> 00:09:50,193
Samochody innych ludzi?

102
00:09:50,280 --> 00:09:51,713
Głównie.

103
00:09:51,800 --> 00:09:54,234
- Wcześniej pracowałem dla zakonnic.
- Ach, tak.

104
00:09:54,320 --> 00:09:56,231
Tak, pierwszy raz na przepustce.

105
00:09:57,320 --> 00:10:00,198
Raz w tygodniu wysyłali mnie
do tego klasztoru w Yorku,

106
00:10:00,280 --> 00:10:02,714
bo mieli tam sklep dla turystów,
wiesz,

107
00:10:02,800 --> 00:10:05,030
gdzie sprzedawali podrobione
kawałki krzyży.

108
00:10:05,120 --> 00:10:06,758
Niezupełnie.

109
00:10:07,800 --> 00:10:09,358
Były zabawne.

110
00:10:10,760 --> 00:10:12,113
Były takie...

111
00:10:12,920 --> 00:10:14,273
Co?

112
00:10:15,440 --> 00:10:16,873
Słodkie.

113
00:10:16,960 --> 00:10:18,871
Miłe.

114
00:10:18,960 --> 00:10:20,359
Po prostu nieskomplikowane.

115
00:10:21,800 --> 00:10:24,155
Nie miałbym nic przeciwko byciu
zakonnikiem.

116
00:10:25,920 --> 00:10:27,478
Nie wyglądasz jak zakonnik.

117
00:10:28,800 --> 00:10:30,279
Nie?

118
00:10:30,360 --> 00:10:32,316
Jak wyglądam?

119
00:10:34,280 --> 00:10:36,157
Jak operator wózka widłowego.

120
00:10:43,160 --> 00:10:48,871
Czyli masz tu zaklepaną pracę
i kiedy zaczynasz?

121
00:10:48,960 --> 00:10:50,313
Jutro.

122
00:10:51,720 --> 00:10:53,199
Gdzie?

123
00:10:53,280 --> 00:10:57,398
Jaggers, to zakład przetwórstwa
mięsa, jest na Gibbet Street.

124
00:10:57,480 --> 00:10:59,436
Dobrze.

125
00:10:59,520 --> 00:11:01,750
Nie powiedziałbym tego, ale
pieniądze nie są takie złe.

126
00:11:05,400 --> 00:11:09,029
Steve'a odebrał telefon od tego
faceta z kuratorskiego.

127
00:11:09,120 --> 00:11:10,599
Naprawdę?

128
00:11:11,640 --> 00:11:15,155
Zastanawiałam się...
czy mogłabyś z nim porozmawiać.

129
00:11:16,240 --> 00:11:17,559
Dlaczego ja?

130
00:11:18,760 --> 00:11:20,273
Jesteś jego bratem.

131
00:11:21,720 --> 00:11:23,233
Jesteś jego żoną.

132
00:11:26,760 --> 00:11:28,990
On o czymś myśli.

133
00:11:29,080 --> 00:11:31,275
O rzeczach, które wpędzą go
w kłopoty.

134
00:11:31,360 --> 00:11:33,749
Przeszkadzałoby ci, gdyby tak
się stało?

135
00:11:36,000 --> 00:11:38,116
Po prostu nie chcę, żeby poszedł
do więzienia.

136
00:11:44,720 --> 00:11:46,392
Postaram się z nim spotkać.

137
00:11:48,040 --> 00:11:49,393
Zrobisz to?

138
00:11:50,200 --> 00:11:51,553
Kiedy?

139
00:11:51,640 --> 00:11:53,153
Wkrótce.

140
00:11:55,040 --> 00:11:56,393
Kiedy?

141
00:11:56,480 --> 00:11:57,959
Właśnie powiedziałem.

142
00:12:24,600 --> 00:12:25,953
Państwo Belcombe?

143
00:12:26,040 --> 00:12:28,793
- Mm.
- Jestem DC Summergate, CID.

144
00:12:28,880 --> 00:12:30,233
Mogę z państwem porozmawiać?

145
00:12:30,320 --> 00:12:32,390
Tak, oczywiście.

146
00:12:43,360 --> 00:12:47,273
Wszystkie zeznania świadków wskazują,
że przejechała na czerwonym świetle

147
00:12:47,360 --> 00:12:51,194
- i uderzyła w...
- Przepraszam, przejechała na czerwonym?

148
00:12:51,280 --> 00:12:53,475
Pani córka prowadziła pojazd.

149
00:12:53,560 --> 00:12:55,437
Była w nim sama.

150
00:12:55,520 --> 00:12:57,192
Ale ona nie...

151
00:13:00,480 --> 00:13:01,913
Ona nie zdała egzaminu.

152
00:13:02,000 --> 00:13:03,752
Wiemy.

153
00:13:04,760 --> 00:13:06,751
Cóż, czyj to był samochód?

154
00:13:06,840 --> 00:13:10,150
Należy do Jonathana Litchforda.
Znasz go?

155
00:13:11,200 --> 00:13:13,156
Nie. Czy on jest studentem?

156
00:13:13,240 --> 00:13:15,959
Nie, jest handlarzem narkotyków.

157
00:13:17,600 --> 00:13:19,397
- Chodzi o to...
- Nie, nie, nie!

158
00:13:19,480 --> 00:13:23,678
Lucy nie zadawałaby się z kimś
takim. Ma buntowniczą naturę...

159
00:13:23,760 --> 00:13:26,479
Jest niezwykle utalentowaną
muzyczką, ma prawdziwy talent.

160
00:13:26,560 --> 00:13:28,278
Nie ma mowy, żeby to wszystko
odrzuciła.

161
00:13:28,360 --> 00:13:31,830
Mówię tylko, jak wyglądają fakty
w tej chwili.

162
00:13:31,920 --> 00:13:33,990
Chodzi o to, że musieliśmy pobrać
próbkę krwi.

163
00:13:34,080 --> 00:13:35,354
Dlaczego?

164
00:13:35,440 --> 00:13:38,591
Aby ustalić, czy miała w swoim
organizmie jakieś substancje,

165
00:13:38,680 --> 00:13:40,432
gdy doszło do tego zdarzenia.

166
00:13:47,240 --> 00:13:48,992
Dobrze ci poszło z tym miejscem.

167
00:13:49,080 --> 00:13:50,877
Byłem na liście oczekujących na
mieszkanie przez dwa lata.

168
00:13:50,960 --> 00:13:53,758
- Dobrze dla ciebie.
- W zeszłym tygodniu wziąłem dzień
wolny w pracy,

169
00:13:53,840 --> 00:13:56,513
pożyczyłem furgonetkę od kogoś
z więzienia,

170
00:13:56,600 --> 00:13:59,160
załatwiłem sobie trochę mebli.

171
00:13:59,240 --> 00:14:00,992
Wyglądasz na bardzo ogarniętego.

172
00:14:01,080 --> 00:14:03,389
Tak, cóż, dostałem dużo pomocy.

173
00:14:03,480 --> 00:14:06,119
Nie będzie łatwo, przez pierwsze
kilka tygodni,

174
00:14:06,200 --> 00:14:09,237
zwłaszcza, że jesteś sam i nie masz
rodziny, ale...

175
00:14:09,320 --> 00:14:11,754
Kto powiedział, że nie mam rodziny?

176
00:14:11,840 --> 00:14:15,037
Tak zrozumiałem, ale jak mówię,
jeszcze nie jestem w temacie.

177
00:14:15,120 --> 00:14:18,112
- Mam siostrę.
- Tak, tak, czytałem o tym...

178
00:14:18,200 --> 00:14:19,679
Miałem na myśli oprócz...

179
00:14:19,760 --> 00:14:23,275
Miałem na myśli ludzi, na których
mógłbyś polegać przez pierwsze
kilka tygodni i miesięcy.

180
00:14:25,040 --> 00:14:28,237
Przepraszam,
wdepnąłem, prawda?

181
00:14:28,320 --> 00:14:31,630
Nie, kiedy mnie aresztowano i kiedy
mnie skazano...

182
00:14:32,720 --> 00:14:35,473
Nie wiem, ile wiesz,
a ile nie.

183
00:14:35,560 --> 00:14:38,074
Załóż, że nic nie wiem.

184
00:14:38,160 --> 00:14:40,958
Katie miała sześć lat, ja miałem 17.

185
00:14:41,040 --> 00:14:43,508
Byłem w areszcie,
a ona trafiła do opieki.

186
00:14:44,560 --> 00:14:47,916
I pisałem do niej codziennie -
cóż, tak często, jak mi na to
pozwolili.

187
00:14:48,000 --> 00:14:51,231
Miała problem z czytaniem, ale
pomyślałem, że ktoś jej pomoże.

188
00:14:51,320 --> 00:14:54,437
Wysyłałem wszystko przez ośrodki
pomocy społecznej.

189
00:14:54,520 --> 00:14:58,149
Nie spodziewałem się niczego w zamian,
bo miała tylko sześć lub siedem lat,

190
00:14:58,240 --> 00:15:04,156
ale... po tym, jak mnie skazano,
wysłali mnie do Durham,

191
00:15:04,240 --> 00:15:08,995
i, er, cóż, nie mogłem się niczego
o niej dowiedzieć.

192
00:15:09,080 --> 00:15:10,513
Wciąż pytałem ludzi.

193
00:15:12,040 --> 00:15:14,838
W końcu dowiedziałem się, że
została adoptowana.

194
00:15:14,920 --> 00:15:17,195
Nie wiedziałem przez kogo,
gdzie ona jest, ani nic.

195
00:15:17,280 --> 00:15:19,748
Chciałbym mieć zdjęcie lub coś,

196
00:15:19,840 --> 00:15:22,229
wiesz, żebym mógł zobaczyć, jak
wygląda, ale...

197
00:15:24,000 --> 00:15:25,752
A potem tuż przed przeprowadzką
do Askham...

198
00:15:26,800 --> 00:15:28,870
...zbliżały się jej 18. urodziny,

199
00:15:28,960 --> 00:15:30,837
i pomyślałem, no cóż, to jest to.

200
00:15:30,920 --> 00:15:34,879
Jeśli ktoś powstrzymywał ją
przed wiedzą, gdzie jestem,

201
00:15:34,960 --> 00:15:37,315
albo jak się ze mną skontaktować,
cóż, to już nie miałoby znaczenia,

202
00:15:37,400 --> 00:15:39,630
bo byłaby już wystarczająco dorosła,
żeby...

203
00:15:39,720 --> 00:15:41,153
Ale nic z tego.

204
00:15:42,200 --> 00:15:45,636
I tydzień po tygodniu dzwoniłem
do opieki społecznej w Halifax,

205
00:15:45,720 --> 00:15:48,075
i mówiłem,
"To moja siostra i ma 18 lat,

206
00:15:48,160 --> 00:15:50,515
"czy nie możecie jej po prostu
powiedzieć, że chcę ją zobaczyć?

207
00:15:50,600 --> 00:15:55,355
"A jeśli nie chce mnie widzieć, okej.
To znaczy, w porządku."

208
00:15:55,440 --> 00:15:57,795
A oni nawet tego nie chcieli zrobić.

209
00:15:59,040 --> 00:16:01,349
Więc nie wiem.

210
00:16:03,160 --> 00:16:04,912
Chcesz herbaty?

211
00:16:07,040 --> 00:16:08,473
Jasne.

212
00:16:09,520 --> 00:16:11,476
Jak często będziesz musiał się ze mną
widzieć?

213
00:16:11,560 --> 00:16:14,199
Zazwyczaj raz w tygodniu na początek.

214
00:16:14,280 --> 00:16:17,113
Więc pozostały tylko warunki
twojej licencji do omówienia.

215
00:16:17,200 --> 00:16:18,553
Warunek.

216
00:16:18,640 --> 00:16:21,598
Musimy sobie wyjaśnić,
że wiesz, jaki to warunek.

217
00:16:21,680 --> 00:16:23,432
Nie mogę nawiązywać żadnego kontaktu

218
00:16:23,520 --> 00:16:27,229
z żadnym członkiem rodzin
którejkolwiek z... moich ofiar.

219
00:16:33,160 --> 00:16:34,991
Więc co wiesz?

220
00:16:35,080 --> 00:16:37,230
Czy dzwonili do ciebie w zeszłym
tygodniu?

221
00:16:39,200 --> 00:16:40,838
Tak.

222
00:16:40,920 --> 00:16:44,037
Więc co o tym myślisz?

223
00:16:47,240 --> 00:16:49,754
Pamiętasz, co mówiliśmy po tym,
co się stało?

224
00:16:50,800 --> 00:16:51,869
Byliśmy dzieciakami.

225
00:16:51,960 --> 00:16:56,033
No i co z tego? 15 lat za życie
człowieka - to nic. To za mało.

226
00:16:58,520 --> 00:16:59,999
Spójrz na nas.

227
00:17:00,080 --> 00:17:02,036
Spójrz na mnie, cholerne kartki
z życzeniami,

228
00:17:02,120 --> 00:17:04,156
a spójrz na ciebie -

229
00:17:04,240 --> 00:17:09,519
sprzątasz mieszkania komunalne
cały dzień po tych brudnych bachorach.

230
00:17:09,600 --> 00:17:12,194
Mogliśmy zrobić więcej, obaj.

231
00:17:14,120 --> 00:17:15,792
To prawda.

232
00:17:17,520 --> 00:17:18,919
No i co z tego?

233
00:17:19,960 --> 00:17:21,837
Mam żonę, mam dziecko.

234
00:17:21,920 --> 00:17:25,993
Nie mów mi, że nie chciałbyś spędzić
dziesięciu minut w jednym pokoju z nią,

235
00:17:26,080 --> 00:17:28,150
tylko ty i ja
i kilka kijów bejsbolowych?

236
00:17:33,000 --> 00:17:34,479
Powiem ci co...

237
00:17:35,560 --> 00:17:40,554
...jeśli znajdziesz tę sukę, czego nie
zrobisz, zachowasz to dla siebie.

238
00:17:41,800 --> 00:17:43,313
OK?

239
00:17:49,800 --> 00:17:51,677
Poltergeist?

240
00:17:51,760 --> 00:17:55,230
Tak myśleli wszyscy w biurze.
To możliwe!

241
00:17:55,320 --> 00:17:56,469
Jesteśmy nawiedzeni?

242
00:17:56,560 --> 00:17:59,518
Możesz sobie żartować, ale wszystko
się zgadza.

243
00:17:59,600 --> 00:18:03,195
Wszystko sobie przypominam - nie tylko
to, że samochód nie chce odpalić.

244
00:18:03,280 --> 00:18:05,111
Na przykład ta sprawa z żarówką.

245
00:18:05,200 --> 00:18:07,316
- Jaka sprawa?
- Po prostu wyskoczyła.

246
00:18:07,400 --> 00:18:10,870
Byłeś tutaj - z tej lampy, metr
pięćdziesiąt w górę, uderzyła w sufit.

247
00:18:10,960 --> 00:18:12,632
- Naprawdę?
- To było dziwne.

248
00:18:12,720 --> 00:18:16,235
- A co z moją siostrą? Mówi, że...
- Ona wystarczy, żeby każdego wystraszyć.

249
00:18:16,320 --> 00:18:19,596
Mówi, że więcej nie przyjedzie
po ostatnim razie. Pamiętasz?

250
00:18:19,680 --> 00:18:22,274
Cameron płakał całą noc
i nie było powodu.

251
00:18:22,360 --> 00:18:23,793
Mamo, dzieci płaczą.

252
00:18:23,880 --> 00:18:25,472
Tak, ale nie bez powodu.

253
00:18:25,560 --> 00:18:30,918
Nie wiem, może są bardziej wrażliwe
na te rzeczy niż dorośli.

254
00:18:31,000 --> 00:18:32,831
Czy kiedykolwiek czułaś się tu nieswojo?

255
00:18:32,920 --> 00:18:36,151
Chyba tak, jeśli jestem tu sama,
co zdarza mi się rzadko,

256
00:18:36,240 --> 00:18:37,832
to jest coś takiego...

257
00:18:38,880 --> 00:18:41,394
I czy kiedykolwiek zauważyłaś,
przechodząc do spiżarni,

258
00:18:41,480 --> 00:18:44,358
jak zaraz po przejściu przez drzwi
temperatura spada?

259
00:18:44,440 --> 00:18:47,876
- To przez przeciąg.
- Tak, ale skąd on się bierze?

260
00:18:47,960 --> 00:18:49,439
Myślisz, że ktoś tu umarł?

261
00:18:49,520 --> 00:18:52,717
To miejsce ma ponad 400 lat,
dziwne by było, gdyby nikt tu nie umarł.

262
00:18:52,800 --> 00:18:55,917
Tak, ale w dziwnych okolicznościach
czy coś.

263
00:18:56,000 --> 00:18:58,798
Och, po prostu same się
przestraszycie.

264
00:18:58,880 --> 00:19:00,313
Nie boję się,

265
00:19:00,400 --> 00:19:04,154
chcę tylko wiedzieć,
czy jest tu jakiś... duch,

266
00:19:04,240 --> 00:19:07,869
który chce być,
wiesz, uwolniony.

267
00:19:09,600 --> 00:19:11,352
Dobra, no chodź...

268
00:19:12,160 --> 00:19:18,395
Wyjaśnij, jak to się dostało
stąd dotąd z taką siłą.

269
00:19:18,480 --> 00:19:21,233
Rozbiło drzwi!
Jak gruba jest ta szyba?

270
00:19:21,320 --> 00:19:24,630
Coś się stało.

271
00:19:24,720 --> 00:19:27,757
Coś się stało!

272
00:19:42,080 --> 00:19:44,435
Spakuję torbę dla Mamy,
zawiozę ją jutro.

273
00:19:44,520 --> 00:19:46,511
Zostanie u Lucy tak długo,
jak będzie potrzebowała,

274
00:19:46,600 --> 00:19:52,630
albo będziemy się zmieniać
w zależności od... jak długo to...

275
00:19:55,280 --> 00:19:59,637
Cóż, lekarze wydają się pewni, że
może dojść do pełnego, właściwego powrotu
do zdrowia...

276
00:19:59,720 --> 00:20:01,756
Wiedziałaś, że Lucy nie była szczęśliwa?

277
00:20:02,840 --> 00:20:04,193
Przepraszam?

278
00:20:04,280 --> 00:20:06,077
Studia.

279
00:20:06,160 --> 00:20:08,230
Skąd to wiesz?

280
00:20:09,280 --> 00:20:12,272
W zeszłym semestrze, przed świętami,

281
00:20:12,360 --> 00:20:16,273
powiedziała, że czuje się zagubiona
i że wszyscy są od niej mądrzejsi.

282
00:20:16,360 --> 00:20:17,793
Och, to nonsens.

283
00:20:17,880 --> 00:20:22,954
Powiedziała, że chce zrezygnować -
wrócić do domu i się ukryć...

284
00:20:25,040 --> 00:20:28,237
ale nie mogła,
bo się bała.

285
00:20:29,280 --> 00:20:30,759
Czego?

286
00:20:30,840 --> 00:20:32,398
Zawiedzenia ludzi.

287
00:20:40,200 --> 00:20:42,156
Dlaczego ze mną nie porozmawiała?

288
00:20:42,240 --> 00:20:44,674
Wymyślasz to?

289
00:20:46,240 --> 00:20:48,708
- Dlaczego nam nie powiedziałaś?
- Nie chciała, żebym to zrobiła.

290
00:20:48,800 --> 00:20:52,713
Powiedziała, że to niesprawiedliwe, nie
po tym wszystkim, co ty i Mama dla nas
zrobiłyście.

291
00:20:52,800 --> 00:20:54,153
Powiedziała...

292
00:20:54,240 --> 00:20:57,789
że jej biologiczna mama i tata
nie mogli być zbyt bystrzy.

293
00:21:00,480 --> 00:21:02,311
To nie twoja wina.

294
00:22:30,720 --> 00:22:34,349
- Gdzie mieszkasz, Ruth?
- Mam mieszkanie w mieście.

295
00:22:34,440 --> 00:22:37,432
- Nie jesteś stąd?
- Pierwotnie, ale...

296
00:22:37,520 --> 00:22:39,750
- Co cię tu sprowadziło?
- Nic.

297
00:22:39,840 --> 00:22:41,239
- No, no.
- O Boże!

298
00:22:41,320 --> 00:22:43,550
- Oto i on.
- Dar boży, tak myśli.

299
00:22:49,200 --> 00:22:50,713
Czy ja cię nie znam?

300
00:22:50,800 --> 00:22:53,155
- Nie zwracaj na niego uwagi.
- Nie, nie, nie, spotkaliśmy się wcześniej.

301
00:22:56,840 --> 00:22:58,193
Nie, tak nie sądzę.

302
00:22:58,280 --> 00:23:00,999
Może to się zdarzyło
w poprzednim życiu, co?

303
00:23:01,080 --> 00:23:02,149
Może się zdarzyło.

304
00:23:03,280 --> 00:23:05,111
Jestem Bradley.

305
00:23:06,200 --> 00:23:08,714
Cześć.
Teraz powiedz mi, jak masz na imię.

306
00:23:08,800 --> 00:23:10,392
- Nie mów mu, Ruth.
- Och.

307
00:23:14,240 --> 00:23:17,437
Więc, co robisz
w piątek wieczorem, Ruth?

308
00:23:17,520 --> 00:23:19,078
- Nic.
- Świetnie.

309
00:23:19,160 --> 00:23:20,798
- Nie ociąga się, co?
- Więc...

310
00:23:20,880 --> 00:23:23,917
zwykle spotykamy się w grupie
u Maggie około wpół do dziewiątej,

311
00:23:24,000 --> 00:23:25,558
i zazwyczaj kończymy w Aca.

312
00:23:25,640 --> 00:23:29,394
- Idziesz?
- Tak. Gdzie mówisz, że idziecie?

313
00:23:29,480 --> 00:23:31,277
Do Acapulco.

314
00:23:31,360 --> 00:23:32,713
Klub nocny.

315
00:23:32,800 --> 00:23:34,916
- Znasz go?
- Tak.

316
00:23:36,000 --> 00:23:37,399
Gdzie to jest?

317
00:23:37,480 --> 00:23:40,040
- Ona nie wie, gdzie jest Aca!
- I co z tego?

318
00:23:40,120 --> 00:23:43,556
To nie jest centrum wszechświata.
Mogę się z tobą spotkać, Ruth, pójdziemy
razem.

319
00:24:19,800 --> 00:24:21,438
John?

320
00:24:25,880 --> 00:24:27,632
Rufus?

321
00:24:27,720 --> 00:24:29,711
Charlie?

322
00:25:39,640 --> 00:25:41,153
Halo?

323
00:25:46,000 --> 00:25:47,911
Chcę ci pomóc.

324
00:25:50,120 --> 00:25:52,395
Powiedz mi, czego chcesz.

325
00:25:52,480 --> 00:25:54,232
Pokaż mi, czego chcesz.

326
00:26:00,240 --> 00:26:03,949
Nie musisz się mnie bać.
Ja się ciebie nie boję.

327
00:26:21,400 --> 00:26:22,753
Dlaczego tu siedzisz?

328
00:26:22,840 --> 00:26:24,512
No cóż, nie siedzę tam w środku.

329
00:26:27,440 --> 00:26:29,829
Mieszkamy z kimś innym,
to takie proste.

330
00:26:29,920 --> 00:26:33,549
Z kimś, kto nie żyje,
kto próbuje zwrócić na siebie uwagę.

331
00:26:35,160 --> 00:26:37,674
- Czy coś zginęło?
- To nie włamywacze.

332
00:26:37,760 --> 00:26:40,593
Myślisz, że włamywacze z poczuciem
humoru, którzy nic nie kradną?

333
00:26:40,680 --> 00:26:42,750
Zostawiłem iPoda na stole w kuchni,
na widoku.

334
00:26:44,480 --> 00:26:47,199
Może nie powinniśmy nic mówić
chłopakom.

335
00:26:47,280 --> 00:26:48,793
Nie chcę ich denerwować.

336
00:26:48,880 --> 00:26:53,271
Może powinniśmy wystawić dom
na sprzedaż.

337
00:26:53,360 --> 00:26:54,713
Co za dziwna rzecz.

338
00:26:55,800 --> 00:26:59,759
Cóż, to jest złośliwe, irytujące,
to robią poltergeisty.

339
00:27:00,800 --> 00:27:04,236
Może coś się tu stało.
Może powinniśmy spróbować się dowiedzieć.

340
00:27:04,320 --> 00:27:07,551
Dlaczego po prostu nie zadzwonię
do agenta nieruchomości?

341
00:27:09,240 --> 00:27:12,038
Ponieważ lubię ten dom i ty też go
lubisz,

342
00:27:12,120 --> 00:27:15,396
i nie goni nas ktoś, kto nie żyje,
dlatego.

343
00:27:19,040 --> 00:27:20,678
Gdzie są akty własności?

344
00:27:20,760 --> 00:27:22,478
Tam mogą być jakieś wskazówki.

345
00:27:22,560 --> 00:27:24,312
Szafka na dokumenty.

346
00:27:26,120 --> 00:27:27,473
Dobrze.

347
00:27:28,280 --> 00:27:29,872
Dobrze, teraz...

348
00:27:31,560 --> 00:27:37,157
Odsuwam ten stolik do kawy z powrotem
na miejsce i to ci się spodoba.

349
00:28:20,480 --> 00:28:22,675
Wszystko będzie dobrze.

350
00:28:25,720 --> 00:28:27,790
Wszystko załatwimy.

351
00:28:29,880 --> 00:28:33,759
Nic nie jest warte doprowadzania
się do takiego stanu.

352
00:28:47,880 --> 00:28:49,233
Kocham cię.

353
00:28:57,800 --> 00:28:59,552
Przepraszam.

354
00:29:07,920 --> 00:29:09,478
Powiedz to jeszcze raz.

355
00:29:10,400 --> 00:29:12,755
To był jeden z warunków adopcji.

356
00:29:14,160 --> 00:29:15,832
Kiedy ktokolwiek ją adoptował,

357
00:29:15,920 --> 00:29:21,472
zażądali, aby nie było żadnego
dalszego kontaktu między tobą a Katie.

358
00:29:21,560 --> 00:29:22,913
Mogli tak zrobić?

359
00:29:23,000 --> 00:29:24,399
Cóż, wtedy mogli.

360
00:29:24,480 --> 00:29:27,916
15 lat temu brakowało im
rodziców adopcyjnych, więc

361
00:29:28,000 --> 00:29:30,753
- zgodziliby się na prawie wszystko.
- Dlaczego?

362
00:29:31,840 --> 00:29:33,193
Ale dlaczego?

363
00:29:37,160 --> 00:29:38,832
Bo myśleli, że jestem niebezpieczny.

364
00:29:40,240 --> 00:29:41,958
Nie dla niej.

365
00:29:42,040 --> 00:29:44,474
Kochałem ją.
Nigdy bym jej nie skrzywdził.

366
00:29:48,120 --> 00:29:50,076
Więc dlaczego mi wtedy nie powiedzieli...

367
00:29:50,920 --> 00:29:52,478
...wtedy?

368
00:29:53,760 --> 00:29:56,354
Dlaczego nikomu to nie przyszło do
głowy, żebym nie...

369
00:29:56,440 --> 00:29:59,352
Dzień po dniu, rok po pieprzonym
roku, mając nadzieję, że się odezwie.

370
00:30:06,320 --> 00:30:07,753
Przepraszam.

371
00:30:11,280 --> 00:30:14,989
Biurokracja, załamanie
w komunikacji, zwykłe gówna.

372
00:30:16,800 --> 00:30:18,358
Wiem, że to żadne pocieszenie.

373
00:30:19,840 --> 00:30:21,558
Kochałem ją.

374
00:30:21,640 --> 00:30:24,632
Uważałem ją za swój świat.
Ona mnie też.

375
00:30:24,720 --> 00:30:26,756
Nigdy jej nie skrzywdziłem,
nigdy jej nie dotknąłem.

376
00:30:28,360 --> 00:30:30,635
To ja powstrzymywałem ją
przed skrzywdzeniem.

377
00:30:30,720 --> 00:30:32,597
Z pewnością nie robią tak teraz,

378
00:30:32,680 --> 00:30:35,797
ale być może wtedy myśleli,
że to leży w jej najlepszym interesie,

379
00:30:35,880 --> 00:30:39,350
biorąc pod uwagę jej młody wiek
i to, co się wydarzyło,

380
00:30:39,440 --> 00:30:41,908
i że i tak byłeś wtedy w środku.

381
00:30:42,000 --> 00:30:43,877
Nie możesz się dowiedzieć, gdzie ona jest?

382
00:30:43,960 --> 00:30:45,313
Nie.

383
00:30:45,400 --> 00:30:50,155
Służby społeczne nie powiedzą mi
więcej niż tobie.

384
00:30:50,240 --> 00:30:52,595
Nie mogą. Zobowiązuje ich prawo.

385
00:30:57,280 --> 00:31:00,955
Ona nigdy nie dostała żadnego
z listów i rzeczy, które jej wysłałem?

386
00:31:02,600 --> 00:31:04,158
Zakładam, że nie.

387
00:31:18,400 --> 00:31:20,152
Ale ona może wybrać...

388
00:31:22,880 --> 00:31:25,553
...żeby się ze mną zobaczyć, prawda?
Katie może.

389
00:31:27,000 --> 00:31:28,399
Tak, może.

390
00:31:30,520 --> 00:31:32,158
Więc dlaczego tego nie zrobiła?

391
00:31:34,400 --> 00:31:36,072
Nie wiem.

392
00:31:38,640 --> 00:31:40,153
Chyba że przez te lata...

393
00:31:41,880 --> 00:31:44,314
Jeśli nigdy z nią nie rozmawiali
o tobie,

394
00:31:44,400 --> 00:31:46,914
ani nie przekazali nic od ciebie,

395
00:31:47,000 --> 00:31:50,231
ani nie zachęcali jej do myślenia
o tobie...

396
00:31:52,560 --> 00:31:55,393
Ale ona nie mogła o mnie zapomnieć,
prawda?

397
00:32:09,080 --> 00:32:10,911
Nie!

398
00:32:32,440 --> 00:32:33,839
Och!

399
00:32:35,920 --> 00:32:39,276
Mój Boże, Charlie, nie wierzę,
że zamieniłeś moją grę na Toma.

400
00:32:39,360 --> 00:32:41,715
- Jest o wiele lepsza.
- Nie obchodzi mnie to!

401
00:32:41,800 --> 00:32:44,997
- Przestań jęczeć.
- Charlie, wracaj tu!

402
00:32:45,080 --> 00:32:47,355
Charlie, Charlie, posłuchaj mnie...

403
00:32:50,480 --> 00:32:53,040
John! John!

404
00:32:54,640 --> 00:32:56,312
O co chodzi?

405
00:33:03,280 --> 00:33:04,759
Patrz na nią.

406
00:33:04,840 --> 00:33:05,989
Dlaczego?

407
00:33:06,080 --> 00:33:08,230
Nie wiem dlaczego, po prostu patrz.

408
00:34:06,320 --> 00:34:07,833
Witaj.

409
00:34:10,880 --> 00:34:12,108
Czy mogę...?

410
00:34:12,200 --> 00:34:14,077
Czy mogę ci pomóc?

411
00:34:14,160 --> 00:34:15,957
Wątpię.

412
00:34:20,200 --> 00:34:22,760
Czy wszystko w porządku?

413
00:34:25,800 --> 00:34:30,396
Nie przeszkadza mi, że stoisz na
moim murze, po prostu jestem ciekawy dlaczego.

414
00:34:32,480 --> 00:34:34,516
Kiedyś tu mieszkałem.

415
00:34:34,600 --> 00:34:36,875
Ty...

416
00:34:38,360 --> 00:34:40,749
Urodziłem się tutaj. Wychowałem się.

417
00:34:40,840 --> 00:34:42,512
Wyrzucili nas.

418
00:34:42,600 --> 00:34:43,953
Naprawdę?

419
00:34:46,320 --> 00:34:47,958
Więc...

420
00:34:49,040 --> 00:34:50,519
Kiedy to było?

421
00:34:50,600 --> 00:34:52,670
15, 16 lat temu.

422
00:34:52,760 --> 00:34:55,274
Chciałem tylko na to spojrzeć,
zobaczyć, czy się zmieniło.

423
00:34:55,360 --> 00:34:58,318
Nie wracałem tu, rozumiesz,
od tamtego czasu.

424
00:35:02,200 --> 00:35:04,191
Chcesz zobaczyć w środku?

425
00:35:05,360 --> 00:35:07,316
W środku domu?

426
00:35:08,880 --> 00:35:11,030
Jestem John, tak w ogóle.
John Ingram.

427
00:35:11,120 --> 00:35:12,473
Naprawdę?

428
00:35:13,760 --> 00:35:15,193
Jestem Ruth...

429
00:35:16,280 --> 00:35:17,952
Slater.

430
00:35:19,000 --> 00:35:20,911
Słyszałeś o mnie?

431
00:35:21,000 --> 00:35:23,036
Powinienem?

432
00:35:26,120 --> 00:35:28,111
Więc byliście lokatorami?

433
00:35:28,200 --> 00:35:32,239
Mój ojciec był. Kiedy umarł, zawsze
myślałem, że odziedziczę po nim najem.

434
00:35:32,320 --> 00:35:33,912
Zawsze tak uważał.

435
00:35:34,000 --> 00:35:35,672
Oszukali nas, ci z majątku.

436
00:35:35,760 --> 00:35:38,149
Wyrzucili nas, mnie i moją siostrę.

437
00:35:40,200 --> 00:35:42,668
Kupiliśmy to od Gaukrodgerów,
prawda?

438
00:35:42,760 --> 00:35:46,150
Nie, zmieniło właścicieli kilka razy,
odkąd majątek to posiadał.

439
00:35:47,200 --> 00:35:49,668
Dziwne, ale właśnie przeglądałem
akty własności.

440
00:35:50,720 --> 00:35:54,633
Moja żona będzie zachwycona, mogąc
cię poznać.

441
00:35:54,720 --> 00:35:56,676
Wiesz dlaczego?

442
00:35:56,760 --> 00:35:58,239
Dlaczego?

443
00:35:58,320 --> 00:36:02,199
Cóż, dzieją się z nami dziwne rzeczy,
bardzo dziwne.

444
00:36:02,280 --> 00:36:05,716
To znaczy, ja sam w to nie wierzę,
ale...

445
00:36:05,800 --> 00:36:07,870
zaczynamy się zastanawiać,
czy nie jesteśmy nawiedzeni.

446
00:36:11,240 --> 00:36:13,356
Więc naprawdę tu gospodarowałeś?

447
00:36:13,760 --> 00:36:15,113
Niesamowite.

448
00:36:15,200 --> 00:36:17,270
Dlaczego? To farma.

449
00:36:17,360 --> 00:36:21,478
Nie wiem, wyobrażałem sobie, że ludzie
nie gospodarowali tu dłużej niż to.

450
00:36:21,560 --> 00:36:24,120
- Na pewno nie chcesz?
- Nie, nie piję alkoholu.

451
00:36:24,200 --> 00:36:28,478
Więc co robiłyście z siostrą,
kiedy was eksmitowano?

452
00:36:29,840 --> 00:36:34,152
Ona trafiła do pieczy zastępczej,
a... od tamtej pory jej nie widziałam.

453
00:36:34,240 --> 00:36:35,753
- Dlaczego?
- Została adoptowana.

454
00:36:36,760 --> 00:36:38,113
I...

455
00:36:39,160 --> 00:36:40,309
...po prostu tak się potoczyło.

456
00:36:40,400 --> 00:36:42,470
- To okropne.
- Miała by teraz 21 lat.

457
00:36:44,200 --> 00:36:47,397
Chciałabym ją zobaczyć, ale nie mogę.

458
00:36:48,440 --> 00:36:49,793
Dlaczego?

459
00:36:50,360 --> 00:36:55,150
Bo miałam wtedy kilka problemów
i pewnie uznali...

460
00:36:56,160 --> 00:36:57,718
Nie wiem.

461
00:36:57,800 --> 00:37:00,030
Teraz wydaje się to bardzo niespraw.

462
00:37:02,800 --> 00:37:04,756
Jak mówię, miała tylko sześć lat, więc...

463
00:37:04,840 --> 00:37:06,558
Może mnie zapomniała.

464
00:37:06,640 --> 00:37:08,119
Sześć lat?

465
00:37:08,200 --> 00:37:11,078
Nie, nie wierzę w to,
nie zapomniała o tobie.

466
00:37:11,160 --> 00:37:12,718
Też tak myślę.

467
00:37:12,800 --> 00:37:14,552
Byłyśmy bardzo blisko.

468
00:37:15,600 --> 00:37:19,832
Po prostu... tak się stało.

469
00:37:22,520 --> 00:37:25,318
To wszystko jest bardziej
skomplikowane niż to, co powiedziałam.

470
00:37:25,400 --> 00:37:26,799
Naprawdę?

471
00:37:28,040 --> 00:37:29,758
Gdzie była twoja matka?

472
00:37:29,840 --> 00:37:32,991
Och, zniknęła...
wiele lat wcześniej, gdy Katie była mała.

473
00:37:33,080 --> 00:37:34,798
Nigdy więcej o niej nie słyszałam.

474
00:37:34,880 --> 00:37:37,838
- Była alkoholiczką.
- Rozmawiałaś z opieką społeczną?

475
00:37:37,920 --> 00:37:39,638
Tak, ale...

476
00:37:47,760 --> 00:37:52,151
Ruth, czy kiedy tu mieszkałaś,
doświadczyłaś czegoś dziwnego?

477
00:37:52,240 --> 00:37:54,515
Nie, nie tak, jak to opisałaś.

478
00:37:55,680 --> 00:37:58,194
No, nasze pojazdy często nie
odpalały,

479
00:37:58,280 --> 00:38:01,431
ale nic w tym tajemniczego,
bo wszystkie były zepsute.

480
00:38:01,520 --> 00:38:03,875
I, no wiesz, żarówki wyskakujące,

481
00:38:03,960 --> 00:38:06,349
to mnie nie dziwi.

482
00:38:06,440 --> 00:38:11,230
Elektryka zawsze była trochę
podejrzana, bo wiesz, tu jest koniec linii,

483
00:38:11,320 --> 00:38:14,232
więc mogły być skoki napięcia.
Nie wiem.

484
00:38:16,520 --> 00:38:20,559
Twoje inne rzeczy,
jak lodówka, stolik do kawy,

485
00:38:20,640 --> 00:38:24,952
i... to "pomóż mi"...

486
00:38:26,080 --> 00:38:28,150
Pomóż mi.

487
00:38:30,840 --> 00:38:32,478
...to dziwne.

488
00:38:34,800 --> 00:38:36,438
Lepiej już pójdę.

489
00:38:36,520 --> 00:38:39,637
- Podwiozę cię na przystanek.
- Nie, wszystko w porządku.

490
00:38:39,720 --> 00:38:41,756
W porządku, to żaden problem.
Chciałbym.

491
00:38:58,240 --> 00:39:00,071
- Słuchaj, Ruth.
- Co?

492
00:39:00,160 --> 00:39:03,118
Sporo pracuję z opieką społeczną.

493
00:39:03,200 --> 00:39:06,556
Jestem prawnikiem rodzinnym,
oboje jesteśmy, ja i Izzie.

494
00:39:06,640 --> 00:39:10,269
Chcesz, żebym sprawdził,
czy mogę dowiedzieć się czegoś o Katie?

495
00:39:10,360 --> 00:39:13,033
- Możesz?
- Nie mogę nic obiecać.

496
00:39:13,120 --> 00:39:14,075
- Nie.
- No?

497
00:39:14,160 --> 00:39:16,435
- Tak.
- Jaki jest twój numer telefonu?

498
00:39:16,520 --> 00:39:19,637
Jeszcze nie mam... w tej chwili.

499
00:39:19,720 --> 00:39:21,551
Daj mi swój.

500
00:39:24,360 --> 00:39:25,713
Proszę.

501
00:39:30,160 --> 00:39:34,517
Spójrz... prawdopodobnie jest w tym
więcej niż to, co powiedziałem.

502
00:39:34,600 --> 00:39:36,352
No cóż, jest.

503
00:39:38,120 --> 00:39:42,830
Kiedy byłem młodszy, miałem wiele
kłopotów z policją.

504
00:39:42,920 --> 00:39:45,639
Dlatego nie chcieli, żebym miał z nią
jakikolwiek kontakt.

505
00:39:46,560 --> 00:39:48,596
Założyłbym, że to coś w tym stylu.

506
00:39:48,680 --> 00:39:50,352
To było dawno temu.

507
00:39:51,440 --> 00:39:52,793
Już taki nie jestem.

508
00:39:54,200 --> 00:39:56,509
Daj mi dwa tygodnie, dobrze?

509
00:40:12,560 --> 00:40:14,073
Spójrz na siebie!

510
00:40:15,160 --> 00:40:17,720
Wypiła tylko lemoniadę i już jest
wszędzie.

511
00:40:17,800 --> 00:40:21,554
Och, chciałbym móc tak tanio się
schlatać.

512
00:40:35,560 --> 00:40:38,120
Tu jest trochę bałagan. Jeszcze się
nie ogarnąłem.

513
00:40:38,200 --> 00:40:40,156
Jestem tu dopiero od pięciu dni.

514
00:40:40,240 --> 00:40:42,470
- Dla mnie wygląda dobrze. - Kłamca.

515
00:40:42,560 --> 00:40:48,192
Odrobina farby, trochę miękkiego
oświetlenia, zasłony, dywany, sofa, TV.

516
00:40:48,280 --> 00:40:49,679
Nastawię czajnik.

517
00:41:07,000 --> 00:41:08,797
Chcesz zobaczyć widok z balkonu?

518
00:41:08,880 --> 00:41:10,757
- Nie bardzo. - Dlaczego? Jest ładny.

519
00:41:10,840 --> 00:41:12,910
- Jest ciemno. - Tak, wiem, ale...

520
00:41:18,400 --> 00:41:19,753
Chodź i usiądź ze mną.

521
00:41:29,960 --> 00:41:31,359
- Do diabła! - Przepraszam.

522
00:41:31,440 --> 00:41:32,919
- Co? - Przepraszam.

523
00:41:33,000 --> 00:41:34,831
Nie przepraszaj. Co?

524
00:41:34,920 --> 00:41:36,273
Ja... nie wiem.

525
00:41:36,360 --> 00:41:37,713
Wszystko w porządku?

526
00:41:37,800 --> 00:41:39,392
Tak, po prostu nie jestem przyzwyczajona
do picia.

527
00:41:39,480 --> 00:41:40,959
- Jasne, że jesteś. - Nie jestem!

528
00:41:42,880 --> 00:41:44,233
Nabijasz się ze mnie?

529
00:41:48,000 --> 00:41:49,353
Nie.

530
00:41:50,720 --> 00:41:52,472
Nie.

531
00:42:02,680 --> 00:42:04,033
No chodź.

532
00:43:34,400 --> 00:43:35,753
Masz ochotę na pieczeń, kochanie?

533
00:43:35,840 --> 00:43:37,558
Odwal się, staruchu!

534
00:44:23,240 --> 00:44:25,993
- Zatrzymaj windę! - Hej, hej, hej, co
robisz?

535
00:44:26,080 --> 00:44:28,594
- Co robisz? - Złaź ze mnie!

536
00:44:28,680 --> 00:44:30,716
- Cześć. - Rachel?

537
00:44:30,800 --> 00:44:33,268
Przepraszam,
dopiero odebrałam twoją wiadomość.

538
00:44:33,360 --> 00:44:36,272
- Mamy list od jej prawnika. - O co
chodzi?

539
00:44:36,360 --> 00:44:39,352
Ruth Slater... wyszła z więzienia.

540
00:44:39,440 --> 00:44:41,556
<i>Prosi o spotkanie z Lucy.</i>

541
00:44:50,800 --> 00:44:52,392
Zostaw to.

542
00:44:52,480 --> 00:44:54,710
To nasz dzieciak. Halo?

543
00:44:54,800 --> 00:44:56,472
Widziałem sukę.

544
00:44:56,560 --> 00:44:57,913
Znalazłem ją.

545
00:44:59,720 --> 00:45:01,392
Wiem, gdzie mieszka.
Powered by translatesubtitles.org