TA.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:14,447 --> 00:00:15,514
Zwiastowanie
2
00:00:23,535 --> 00:00:34,399
Scenariusz: András Jeles, na podst.
"Tragedii człowieka" Imre Madácha
3
00:00:48,651 --> 00:00:54,119
Czas teraźniejszy i czas przeszły
4
00:00:54,144 --> 00:00:59,234
Są być może obecne w czasie przyszłym
5
00:00:59,324 --> 00:01:04,411
A czas przyszły zawarty w czasie przeszłym
6
00:01:04,436 --> 00:01:09,505
Jeśli cały czas jest wiecznie obecny
7
00:01:09,530 --> 00:01:14,530
Cały czas jest nieodkupiony
8
00:01:14,555 --> 00:01:19,443
T.S. Eliot. "Burnt Norton"
9
00:01:20,614 --> 00:01:27,999
To, co było, jest tym, co będzie
10
00:01:28,188 --> 00:01:32,590
Księga Koheleta 1:9
11
00:01:36,015 --> 00:01:40,181
Eden
12
00:02:14,601 --> 00:02:17,028
Więc to jest życie.
13
00:02:17,543 --> 00:02:21,304
Moja siostro... moja miłości.
14
00:02:22,842 --> 00:02:26,721
Przystojny jesteś, mój mężu, i mocny.
15
00:02:27,890 --> 00:02:31,014
Zranisz moje serce.
16
00:02:34,271 --> 00:02:39,701
Powietrze wychodzi z twoich nozdrzy i ust.
17
00:02:40,923 --> 00:02:44,316
Pan dał nam żywą duszę.
18
00:02:50,861 --> 00:02:54,394
Zobacz, jak kusząco ten owoc
wisi na gałęzi.
19
00:03:01,810 --> 00:03:03,763
Zerwę go dla ciebie.
20
00:03:26,309 --> 00:03:30,872
Stój, człowieku! Cały świat
dałem tobie, Adamie...
21
00:03:30,960 --> 00:03:34,507
...ale nie dotykaj tych drzew.
22
00:03:34,555 --> 00:03:39,335
Kto zje z niego, umrze śmiercią.
23
00:03:39,531 --> 00:03:43,732
Dziwny rozkaz, ale jednak uroczysty.
24
00:03:44,379 --> 00:03:47,956
Kto zje z niego...
25
00:03:48,477 --> 00:03:51,197
...umrze śmiercią.
26
00:03:59,605 --> 00:04:01,909
Boję się, mój drogi.
27
00:04:08,860 --> 00:04:11,994
Jakby drżący ptak
był poza twoimi kośćmi.
28
00:04:16,471 --> 00:04:19,146
Niebo pociemniało i jest w twoich oczach.
29
00:04:20,289 --> 00:04:22,312
A ja jestem w twoich oczach.
30
00:04:30,099 --> 00:04:32,408
Nie rozumiem głosu tego ptaka.
31
00:04:35,459 --> 00:04:37,443
Teraz przestała śpiewać.
32
00:04:43,917 --> 00:04:47,777
Pan pozwolił Adamowi i Ewie jeść...
33
00:04:47,824 --> 00:04:51,242
...owoce ze wszystkich drzew w Edenie...
34
00:04:51,327 --> 00:04:54,282
...z wyjątkiem drzewa poznania
dobra i zła.
35
00:04:54,399 --> 00:04:59,732
Gdyż śmiertelne jest smakować lub
nawet dotknąć tego owocu.
36
00:05:08,475 --> 00:05:10,325
Dlaczego się tak boisz?
37
00:05:12,341 --> 00:05:13,975
Czyż nie jesteś ptakiem?
38
00:05:13,975 --> 00:05:16,239
Czy to ty ćwierkałaś?
39
00:05:20,111 --> 00:05:22,778
Lucyfer też tam był i powiedział im:
40
00:05:22,901 --> 00:05:27,434
"Owoc z tego drzewa nie czyni was
martwymi, czyni was mądrymi."
41
00:05:27,543 --> 00:05:30,505
"Bóg trzyma was w niewiedzy."
42
00:05:51,805 --> 00:05:56,441
Księga Rodzaju skończona, lecz
człowiekowi wciąż brak życia
43
00:05:58,912 --> 00:06:02,063
Nie wiedziałem, że są
inni twojego rodzaju.
44
00:06:04,283 --> 00:06:07,764
Nic nie wiesz o
ogromnym latrynie...
45
00:06:09,205 --> 00:06:12,697
...nad którym Bóg stworzył swoją rezydencję.
46
00:06:14,562 --> 00:06:17,899
Wtedy Ewa skosztowała owocu...
47
00:06:19,013 --> 00:06:22,514
...a kiedy jej ramiona
dotknęły drzewa...
48
00:06:22,832 --> 00:06:25,409
...ujrzała zbliżającą się śmierć.
49
00:06:33,462 --> 00:06:39,476
Teraz muszę umrzeć, a Pan
da Adamowi nową żonę
50
00:06:40,620 --> 00:06:45,485
Przekonam go, żebyśmy zjedli ten owoc razem.
51
00:06:46,174 --> 00:06:50,546
Jeśli ktoś musi umrzeć, umrzyjmy
razem.
52
00:06:51,450 --> 00:06:57,452
Ale jeśli nie mamy umrzeć, będziemy
żyć razem.
53
00:07:37,685 --> 00:07:40,859
Jeśli porwałaby cię śmierć...
54
00:07:43,138 --> 00:07:46,738
...Pan nigdy nie mógłby mnie
pocieszyć inną kobietą.
55
00:07:50,392 --> 00:07:53,281
Nigdy nie dorównałaby twojej
delikatności.
56
00:07:59,279 --> 00:08:01,760
I wtedy usłyszano głos Pana:
57
00:08:02,054 --> 00:08:04,900
Adamie, Adamie, opuściłeś mnie.
58
00:08:05,194 --> 00:08:09,002
Ja opuszczam ciebie; zobacz, co
czynisz sam.
59
00:08:12,385 --> 00:08:16,433
Ujrzeć świat w ziarnku piasku.
60
00:08:16,433 --> 00:08:21,301
I niebo w dzikim kwiecie.
61
00:08:22,561 --> 00:08:28,233
Pojąć nieskończoność w dłoni.
62
00:08:28,691 --> 00:08:33,351
A wieczność w godzinie.
63
00:08:48,308 --> 00:08:51,119
Przeklęta niech będzie ziemia
przez ciebie.
64
00:08:51,402 --> 00:08:55,854
W smutku będziesz z niej jadł
przez wszystkie dni swego życia.
65
00:08:56,248 --> 00:09:01,558
Ciernie i osty ci urodzi, i będziesz
jadł ziele polne.
66
00:09:01,615 --> 00:09:04,944
W pocie czoła twego
będziesz jadł chleb...
67
00:09:04,969 --> 00:09:07,464
...aż wrócisz do ziemi.
68
00:09:07,506 --> 00:09:12,773
Bo z niej zostałeś wzięty. Prochem
jesteś i w proch się obrócisz.
69
00:09:14,526 --> 00:09:19,107
Garncarz narodził się z prochu
i znowu w proch się obróci.
70
00:09:19,389 --> 00:09:23,877
Jednak może ulepić, co mu się
podoba z prochu.
71
00:09:30,445 --> 00:09:34,135
POZA EDENEM
72
00:09:56,380 --> 00:09:57,877
To miejsce jest moje.
73
00:10:02,194 --> 00:10:05,043
Zamiast wielkiego świata, ta działka
będzie moim domem.
74
00:10:08,084 --> 00:10:09,696
Moja własna domena.
75
00:10:12,007 --> 00:10:14,836
Bronię jej przed niszczycielskimi
bestiami.
76
00:10:19,439 --> 00:10:23,184
Tak jak umiera mędrzec...
77
00:10:23,988 --> 00:10:27,312
...tak i głupiec umiera.
78
00:10:28,070 --> 00:10:33,424
Cały nasz czas na tej ziemi to
tylko sen.
79
00:10:34,995 --> 00:10:36,548
Sen.
80
00:10:39,337 --> 00:10:41,435
Co czujesz, Adamie?
81
00:10:46,469 --> 00:10:48,892
Co czujesz, Adamie?
82
00:10:59,566 --> 00:11:02,279
Czuję, że Bóg mnie odrzucił.
83
00:11:05,605 --> 00:11:08,540
Zrzucił mnie w samotność, z
pustymi rękami.
84
00:11:14,486 --> 00:11:16,263
Ja też Go opuściłem.
85
00:11:20,073 --> 00:11:22,110
Ja też Go opuściłem.
86
00:11:22,812 --> 00:11:25,845
Nie zwódź więcej mojego serca,
Lucyferze.
87
00:11:27,486 --> 00:11:32,712
Daj mi poznać wszystko, jak mi
obiecałeś.
88
00:11:39,933 --> 00:11:42,222
Nie jadłem z Drzewa Życia.
89
00:11:44,343 --> 00:11:47,010
Krótki okres życia ponagla mnie
do pośpiechu.
90
00:11:47,372 --> 00:11:51,300
Wszystko, co żyje, ma życie w
równej części.
91
00:11:52,521 --> 00:11:55,127
Wiek, dzień; są jak jedno.
92
00:11:55,881 --> 00:11:59,808
Nie bój się, osiągniesz swoje
przeznaczenie.
93
00:12:03,672 --> 00:12:07,575
Pozwól mi zobaczyć, co muszę
wycierpieć i dlaczego walczę.
94
00:12:07,694 --> 00:12:09,188
Pozwól mi zobaczyć...
95
00:12:09,757 --> 00:12:11,624
...czy moje piękno przetrwa.
96
00:12:11,702 --> 00:12:13,007
Niech tak będzie.
97
00:12:15,044 --> 00:12:17,604
Rzucę na ciebie zaklęcie.
98
00:12:19,276 --> 00:12:22,046
Będziesz patrzył na przyszłość...
99
00:12:23,910 --> 00:12:26,543
...aż do samego końca - w kruchym
śnie.
100
00:12:34,854 --> 00:12:39,590
Jak rodzą się liście, tak rodzi się
człowiek.
101
00:12:42,004 --> 00:12:44,170
Wiatr zmiata martwe liście...
102
00:12:45,872 --> 00:12:50,032
...ale las znów okrywa się
świeżymi liśćmi...
103
00:12:51,110 --> 00:12:53,497
...gdy powraca piękna wiosna.
104
00:12:54,568 --> 00:12:56,701
Ludzie są tacy sami.
105
00:12:57,875 --> 00:13:01,659
Jeden rozkwita, drugi upada.
106
00:13:21,117 --> 00:13:23,443
ATENY
107
00:15:59,145 --> 00:16:02,263
Chodź tu, synu mój najdroższy.
108
00:16:03,621 --> 00:16:07,443
Twój ojciec wypłynął
na swoim szybkim statku...
109
00:16:08,115 --> 00:16:10,700
...by walczyć w odległych krainach.
110
00:16:12,633 --> 00:16:19,747
Tam mieszka okrutna rasa, która
zagraża wolności naszego narodu.
111
00:16:20,717 --> 00:16:22,826
Chodź, Kimonie.
112
00:16:23,884 --> 00:16:27,699
Módlmy się do bogów, aby niebiosa
chroniły prawa naszego ludu...
113
00:16:27,792 --> 00:16:32,216
...i bezpiecznie sprowadziły twego
dzielnego ojca z powrotem.
114
00:16:38,093 --> 00:16:41,678
Dlaczego mój ojciec odszedł tak daleko...
115
00:16:41,807 --> 00:16:44,656
...by chronić ten nędzny,
tchórzliwy lud...
116
00:16:44,972 --> 00:16:48,038
...zostawiając swoją piękną żonę,
by smuciła się w domu?
117
00:17:16,769 --> 00:17:20,643
Afrodyto.
118
00:17:40,458 --> 00:17:44,874
Nie ma ekscytujących wieści z wojny.
119
00:17:44,992 --> 00:17:48,601
A w mieście wszyscy śpią.
120
00:17:48,601 --> 00:17:51,853
Nudne życie, co mamy robić?
121
00:17:51,853 --> 00:17:53,586
Nie zaszkodziłoby...
122
00:17:58,707 --> 00:18:02,023
Nie zaszkodziłoby,
gdyby był jakiś protest.
123
00:18:02,523 --> 00:18:07,512
Kraj jest w niebezpieczeństwie!
Wielki Miltiades go zdradził!
124
00:18:07,801 --> 00:18:11,216
Śmierć zdrajcy!
125
00:18:40,015 --> 00:18:44,525
Święta Afrodyto, wysłuchaj mej modlitwy.
126
00:18:44,824 --> 00:18:49,762
Racz przyjąć dym ofiary.
127
00:18:53,408 --> 00:18:57,558
Nie proszę cię o wawrzyny dla mego pana...
128
00:18:58,558 --> 00:19:03,036
...lecz o pokój w domu, aby
rozweselić jego waleczne serce.
129
00:19:04,649 --> 00:19:08,315
Afrodyto.
130
00:19:08,856 --> 00:19:12,582
Wszystko jest piękne,
dobre i prawe.
131
00:19:12,935 --> 00:19:18,135
Tylko ludzie uważają jedno za prawe,
a drugie za niesprawiedliwe.
132
00:19:23,090 --> 00:19:25,906
Precz! To miejsce jest moje.
133
00:19:25,931 --> 00:19:28,664
Jeśli nie będę mówił, kraj jest w niebezpiecz.
134
00:19:28,664 --> 00:19:32,530
Zginie, jeśli nie będziesz mówił.
Najemniku, precz!
135
00:19:32,580 --> 00:19:37,342
Ale nie jesteś najemnikiem,
bo nikt by cię nie zatrudnił.
136
00:19:38,191 --> 00:19:42,205
Obywatele! W smutku podnoszę głos!
137
00:19:42,247 --> 00:19:46,247
Bo dla szlachetnego umysłu rzeczą
smutną jest...
138
00:19:46,247 --> 00:19:51,000
...poniżyć wielkiego człowieka.
139
00:19:51,199 --> 00:19:57,252
Brawo! Udekorujcie kwiatami bestię,
którą przeznaczyliście na ofiarę!
140
00:19:57,302 --> 00:20:01,393
Jednak choć moje serce jest smutne,
muszę mówić...
141
00:20:01,393 --> 00:20:06,060
...bo cenię suwerenność ludu
bardziej niż jego generała.
142
00:20:06,078 --> 00:20:12,260
Ten kupiecki motłoch, jak psy
grzebiące w resztkach.
143
00:20:12,350 --> 00:20:16,409
Tchórzu, nie zazdroszczę ci gustu!
144
00:20:31,610 --> 00:20:36,462
Śmierć zdrajcy!
145
00:20:37,661 --> 00:20:44,215
Ludzie, posłuchajcie oskarżenia:
Miltiades zdradził kraj.
146
00:20:44,443 --> 00:20:50,098
Ten, który jednym ciosem zdobył Lemnos,
teraz, kulawy, czeka pod Paros.
147
00:20:50,098 --> 00:20:52,178
Przekupiony!
148
00:20:52,243 --> 00:20:55,862
Śmierć mu!
149
00:20:56,918 --> 00:20:59,061
Śmierć mu!
150
00:21:06,790 --> 00:21:10,145
O czyją śmierć woła lud?
151
00:21:13,043 --> 00:21:18,736
Czemu z powodu śmierci tego, który
przewyższa innych o głowę.
152
00:21:38,789 --> 00:21:40,952
A ty, stary Crisposie...
153
00:21:41,021 --> 00:21:46,359
...czy płaczesz nad śmiercią mego
pana, który cię wyzwolił z niewoli?
154
00:21:46,359 --> 00:21:50,515
Z nas dwóch tylko jeden może żyć.
155
00:21:52,283 --> 00:21:58,010
Mam troje dzieci; ten, kto każe mi
głosować, utrzymuje nas wszystkich.
156
00:21:58,168 --> 00:22:02,291
Ale ty, Tersites? I wy wszyscy?
157
00:22:03,005 --> 00:22:06,580
Miltiades wygnał waszych
wrogów z waszych bram.
158
00:22:06,842 --> 00:22:10,004
Co możemy zrobić? To głos ludu.
159
00:22:10,004 --> 00:22:15,021
Kto straciłby wszystko w lekkomyślnym
buncie przeciwko szalejącej fali?
160
00:22:15,046 --> 00:22:17,814
Kto zaryzykowałby wszystko, co ma...
161
00:22:17,853 --> 00:22:23,586
...w lekkomyślnym buncie przeciwko
szalejącej fali - i jaka to fala?
162
00:22:24,621 --> 00:22:26,148
Werdykt!
163
00:22:26,230 --> 00:22:29,052
Werdykt ludu!
164
00:22:29,052 --> 00:22:32,290
Śmierć!
165
00:22:43,394 --> 00:22:47,046
Wszystko stracone! Wróg u bram!
166
00:22:47,329 --> 00:22:48,723
To niemożliwe.
167
00:22:49,259 --> 00:22:54,900
Nasz zwycięski generał, Miltiades,
rozgromił ich.
168
00:22:56,322 --> 00:23:00,641
Teraz on jest wrogiem. Dowiedział się,
co przeciwko niemu spiskowaliście.
169
00:23:01,439 --> 00:23:03,543
Schwytajcie jego żonę.
170
00:23:03,881 --> 00:23:10,386
Jeśli naszemu miastu stanie się krzywda,
ona i jej syn zginą.
171
00:23:18,965 --> 00:23:22,539
Czemu przychodzisz z ludźmi w zbrojach?
172
00:23:23,358 --> 00:23:28,362
Ponieważ moja bolesna rana nie
pozwala mi należycie pełnić urzędu.
173
00:23:28,441 --> 00:23:33,945
Przyszedłem przekazać moją władzę
suwerennemu ludowi i zdać mu relację
174
00:23:33,945 --> 00:23:37,803
Waleczni przyjaciele, żegnam was.
175
00:23:57,378 --> 00:24:02,127
Wiedziałem, że cokolwiek mój
ojciec robi, jest dobrze zrobione.
176
00:24:02,778 --> 00:24:04,304
Ukochani.
177
00:24:04,577 --> 00:24:06,213
Śmierć mu!
178
00:24:06,401 --> 00:24:08,227
Czemu się wahacie?
179
00:24:29,474 --> 00:24:35,504
Nie można wejść dwa razy do tej samej
rzeki, bo stale płyną nowe wody.
180
00:24:35,811 --> 00:24:38,940
Istniejemy, a jednak nie istniejemy.
181
00:24:51,964 --> 00:24:55,067
To zły świat, Miltiadesie.
182
00:24:55,225 --> 00:24:57,864
Czemu nie zniszczyłeś...
183
00:24:57,864 --> 00:25:00,673
...tego gniazda zbrodni?
184
00:25:11,532 --> 00:25:15,035
To zły świat, Miltiadesie.
185
00:25:16,256 --> 00:25:21,615
Czas jest dzieckiem... grającym w szachy.
186
00:25:22,875 --> 00:25:27,361
Dziecko-król rządzi.
187
00:25:42,402 --> 00:25:47,876
Zakryjcie oczy dziecku; nie może
widzieć mojej krwi. Precz, żono, ode mnie.
188
00:25:48,173 --> 00:25:53,247
Nie przeklinam tego tchórzliwego ludu.
Wina nie leży w nich...
189
00:25:53,338 --> 00:25:56,191
...ponieważ nędza naznaczyła
ich jako niewolników.
190
00:25:56,191 --> 00:26:00,925
Tylko ja byłem szalony, wierząc, że
taki lud potrzebuje wolności.
191
00:26:00,975 --> 00:26:04,889
A teraz wejdźmy na szafot jako moją
karę.
192
00:27:23,276 --> 00:27:26,155
BYZANCJUM
193
00:28:22,243 --> 00:28:27,310
Istniejemy, a jednak nie istniejemy.
194
00:28:32,972 --> 00:28:35,508
Jestem libertynem
195
00:28:37,607 --> 00:28:39,330
Byzantium.
196
00:28:54,950 --> 00:28:57,654
Wyznaj swoją wiarę
197
00:28:57,843 --> 00:29:01,816
Homoousion czy Homoiousion?
198
00:29:06,420 --> 00:29:08,483
Nie rozumiem.
199
00:29:08,881 --> 00:29:11,041
To też jest herezja.
200
00:29:11,411 --> 00:29:13,143
Nie rozumiem.
201
00:29:14,060 --> 00:29:17,479
Nie przyznawaj się do tego. To
jest tu sednem sporu.
202
00:29:21,642 --> 00:29:26,772
Niech spadnie klątwa na głowę
tego, który ma wątpliwości.
203
00:30:06,931 --> 00:30:11,031
<i>Przebudź się, Panie!</i>
204
00:30:12,686 --> 00:30:16,515
<i>Albowiem z Twego powodu zabijają
nas przez cały dzień.</i>
205
00:30:16,565 --> 00:30:23,546
<i>Uważają nas za owce
na rzeź.</i>
206
00:30:23,601 --> 00:30:27,153
<i>Przebudź się, czemu śpisz, Panie?</i>
207
00:30:27,153 --> 00:30:32,445
<i>Powstań, nie odrzucaj nas na wieki.</i>
208
00:30:38,695 --> 00:30:43,594
Widzę jak Tomasz, a jednak wątpię.
209
00:30:44,451 --> 00:30:47,319
Spojrzę w oczy tej wizji.
210
00:30:50,389 --> 00:30:53,247
Spojrzę w oczy tej wizji.
211
00:30:58,878 --> 00:31:05,315
My, Rycerze Grobu Świętego, nie
możemy znaleźć schronienia w tym mieście.
212
00:31:06,231 --> 00:31:08,414
Masz władzę.
213
00:31:09,546 --> 00:31:12,057
Masz władzę. Pomóż nam.
214
00:31:12,175 --> 00:31:17,256
Synu mój, nie mam teraz czasu
na takie drobiazgi.
215
00:31:17,414 --> 00:31:21,676
Muszę osądzić heretyków...
216
00:31:22,043 --> 00:31:26,344
...którzy rosną jak szkodliwe
chwasty, choć ogniem i mieczem...
217
00:31:26,552 --> 00:31:30,137
...wyrwiemy ich z korzeniami...
218
00:31:30,645 --> 00:31:34,617
...to wciąż przybywają...
219
00:31:34,903 --> 00:31:39,011
...w coraz większej liczbie, zesłani
przez piekło.
220
00:31:39,160 --> 00:31:43,803
Naprzód! Wyrwać ich z korzeniami!
221
00:31:44,003 --> 00:31:50,206
Zniszczyć starców, kobiety i dzieci!
222
00:31:52,373 --> 00:31:56,773
"Wyrwać ich z korzeniami... kobiety
i dzieci."
223
00:31:59,578 --> 00:32:05,796
Grzech musi być odrażający, żeby
rozpalić tak wielki gniew w Kościele Miłości.
224
00:32:05,796 --> 00:32:10,233
Synu mój, miłość to nie to, co
łechce ciało...
225
00:32:11,027 --> 00:32:14,619
...lecz to, co prowadzi z powrotem
do duszy...
226
00:32:14,719 --> 00:32:18,671
...ostrzem miecza lub płomieniem,
jeśli zajdzie taka potrzeba...
227
00:32:18,759 --> 00:32:20,894
...do Tego, który powiedział.
228
00:32:21,753 --> 00:32:26,529
"Nie przyszedłem przynieść pokoju,
ale miecz."
229
00:32:27,033 --> 00:32:31,756
Ci heretycy złej wiary głoszą
Homoiousion.
230
00:32:40,571 --> 00:32:43,118
Jesteście wielkim Babilonem.
231
00:32:44,013 --> 00:32:47,726
Nierządnicą, o której pisał
Święty Jan...
232
00:32:48,093 --> 00:32:50,981
...która zginie z powierzchni ziemi.
233
00:32:51,979 --> 00:32:54,042
Siedmiogłowy smok...
234
00:32:54,240 --> 00:33:01,170
...Antychryst, podłe psy, oszuści,
poplecznicy diabła.
235
00:33:02,112 --> 00:33:06,595
Złodzieje, żmije, obżartuchy
i lubieżni rozpustnicy.
236
00:33:09,678 --> 00:33:12,437
Śmierć jest ofiarą na chwałę Boga.
237
00:33:12,985 --> 00:33:15,780
Wasze grzeszne dni są policzone.
238
00:33:16,833 --> 00:33:20,725
Sprawa żyje i płonie,
płonącym płomieniem.
239
00:33:22,190 --> 00:33:25,399
Chodźcie, przyjaciele, śmierć będzie
chwalebna.
240
00:33:26,111 --> 00:33:32,571
<i>Albowiem z Twego powodu zabijają
nas przez cały dzień.</i>
241
00:33:35,089 --> 00:33:40,341
Czemu taka cisza? Czy to wydaje
się tragedią?
242
00:33:42,664 --> 00:33:46,839
Potraktuj to jako komedię,
a będziesz się dobrze bawił.
243
00:33:48,180 --> 00:33:51,918
Widziałem, jak rozkwitał
piękny kwiat naszej wiary.
244
00:33:52,204 --> 00:33:54,426
Jaki grzesznik go zniszczył?
245
00:33:57,871 --> 00:33:59,101
Zwycięstwo...
246
00:33:59,775 --> 00:34:01,132
...które rozprasza.
247
00:34:03,291 --> 00:34:08,710
Klęska zbliża, a na tych
heretyków spadła klęska.
248
00:35:37,264 --> 00:35:40,088
Hej, rycerze!
249
00:36:32,568 --> 00:36:37,194
Nie wiem, czy powinienem was budzić.
250
00:36:45,544 --> 00:36:48,160
Jak ciało może być tak przemienione?
251
00:36:52,661 --> 00:36:57,619
Rycerzu, uratowałeś mnie: jak
mogę ci się odwdzięczyć?
252
00:36:57,745 --> 00:37:01,695
A jaki rodzaj wdzięczności
jestem ci winna?
253
00:37:03,840 --> 00:37:05,467
Wydaje się...
254
00:37:07,483 --> 00:37:09,237
...że kiedyś znałam twoją twarz.
255
00:37:11,377 --> 00:37:16,917
Jeśli rycerz ratuje pannę,
z pewnością giermek ratuje jej służącą.
256
00:37:18,119 --> 00:37:22,557
Chociaż ci, którzy nas ścigali,
nie byli brzydcy.
257
00:37:23,246 --> 00:37:25,910
Pani, dokąd mam was zaprowadzić?
258
00:37:27,421 --> 00:37:31,152
Klasztor jest w pobliżu.
259
00:37:38,579 --> 00:37:41,480
Czy ten ponury mur i ciebie
ma zamurować?
260
00:37:42,741 --> 00:37:48,302
Tak, ale... klucz nie jest ukryty
w głębinach oceanu.
261
00:37:51,405 --> 00:37:57,552
Szkoda. Mogłem napisać tragedię
na podstawie tej smutnej historii.
262
00:37:58,330 --> 00:38:03,247
O pani, daj mi nadzieję.
263
00:38:04,851 --> 00:38:11,343
O pani, daj mi nadzieję, nie smutek.
264
00:38:14,298 --> 00:38:16,515
W murach klasztornych...
265
00:38:17,409 --> 00:38:21,836
W murach klasztornych nie kiełkuje
nadzieja.
266
00:38:23,634 --> 00:38:27,656
Isaura to moje imię. A twoje, rycerzu?
267
00:38:29,557 --> 00:38:31,310
Jestem Tankred.
268
00:38:31,645 --> 00:38:33,239
Jestem Tankred.
269
00:38:37,663 --> 00:38:43,121
Panie, jeśli nie możesz się pożegnać,
nie mogę uciec z panną przed "zwycięstwem".
270
00:38:44,034 --> 00:38:47,722
Isaura to moje imię. A twoje, rycerzu?
271
00:38:48,168 --> 00:38:49,626
Jestem Tankred.
272
00:38:49,867 --> 00:38:54,000
Tankredzie... Niech Bóg będzie z tobą.
273
00:38:54,251 --> 00:38:57,455
Ale czy nie jest mi zabronione kochać
ciebie?
274
00:39:00,429 --> 00:39:01,880
Jesteś szczęśliwa.
275
00:39:03,912 --> 00:39:07,585
Jesteś szczęśliwa, ale jak mógłbym
o tobie zapomnieć?
276
00:39:08,252 --> 00:39:12,776
Tankredzie, muszę iść, moje siły
słabną.
277
00:39:13,277 --> 00:39:17,691
Niech Bóg będzie z tobą. Zobaczę
twoją twarz w niebie.
278
00:39:24,745 --> 00:39:29,145
Isauro, nie opuszczaj mnie. Ta
chwila była krótka, nawet jak na sen.
279
00:39:32,523 --> 00:39:34,190
Będę cenił ten dzień.
280
00:39:34,387 --> 00:39:38,986
Małoduszny, czy wszystko muszę robić
sam?
281
00:39:39,595 --> 00:39:41,395
Klucz jest w oknie...
282
00:39:41,546 --> 00:39:43,746
...nie w głębinach oceanu.
283
00:39:44,255 --> 00:39:46,818
Opuść ten święty próg.
284
00:39:46,874 --> 00:39:48,079
Kim jesteś?
285
00:39:48,258 --> 00:39:55,240
Ukrywam się w każdym twoim uścisku,
w każdym twoim pocałunku.
286
00:39:59,694 --> 00:40:03,362
Co tu jest rzeczywistością, a co snem?
287
00:40:06,610 --> 00:40:10,601
<i>Księżyc świeci jasno.</i>
288
00:40:11,653 --> 00:40:15,293
<i>Jest wieczór.</i>
289
00:40:22,048 --> 00:40:23,791
Czy się nie boisz...
290
00:40:24,007 --> 00:40:26,526
...spoglądać w cichą noc?
291
00:40:27,222 --> 00:40:30,822
Która bije miłością jak potężne serce.
292
00:40:32,238 --> 00:40:36,039
W której tylko nam zabroniono kochać?
293
00:40:41,499 --> 00:40:45,080
Tęsknie patrzył i drżał.
294
00:40:47,801 --> 00:40:51,320
Ale cnota i moja wiara rozkazują
mojemu sercu.
295
00:40:53,073 --> 00:40:56,711
Tu umrę, jako święta ofiara.
296
00:40:58,565 --> 00:41:00,837
Mały romans nikomu nie zaszkodzi.
297
00:41:01,547 --> 00:41:03,696
Delikatny związek...
298
00:41:04,924 --> 00:41:10,415
Nie widzę w tym nic złego, zrobione
w stosowny sposób...
299
00:41:12,087 --> 00:41:15,143
...bo kobiety nie składają się tylko
z ducha.
300
00:41:16,780 --> 00:41:19,477
Heleno, czy on jeszcze tam stoi?
301
00:41:20,680 --> 00:41:24,302
Dla nas obojga najlepiej będzie,
jeśli odejdziesz.
302
00:41:40,181 --> 00:41:45,755
<i>Świat jest kulą, wznosi się i
opada, toczy się i toczy.</i>
303
00:41:45,802 --> 00:41:50,233
<i>Jak szkło dzwoni, pusta rzecz,
jak szybko pęknie.</i>
304
00:41:50,505 --> 00:41:55,207
<i>Jak jasno świeci, potem gaśnie,
tak szybko żałuje.</i>
305
00:41:55,253 --> 00:42:00,058
<i>Drogi synu, mówię, trzymaj się
z daleka, to twój sądny dzień.</i>
306
00:42:01,341 --> 00:42:06,298
<i>Wzniosła umiejętność nauki,
przed wszystkimi ludźmi ukryta.</i>
307
00:42:06,298 --> 00:42:11,656
<i>Temu, kto na nią nie spojrzy,
dana jest bez pytania.</i>
308
00:42:11,951 --> 00:42:19,071
<i>Temu, kto na nią nie spojrzy,
dana jest bez pytania.</i>
309
00:42:19,072 --> 00:42:21,952
Tankredzie, Isauro.
310
00:42:24,400 --> 00:42:26,259
Widzisz.
311
00:42:27,531 --> 00:42:30,400
Jak szalony jest ten wasz wyścig.
312
00:42:57,243 --> 00:42:59,791
PRAGA
313
00:42:59,980 --> 00:43:05,226
<i>Księżyc świeci jasno. Jest wieczór.</i>
314
00:43:05,773 --> 00:43:08,368
<i>Praga.</i>
315
00:43:12,490 --> 00:43:15,243
Kto się tam rozgrzewa?
316
00:43:16,125 --> 00:43:17,846
Heretyk / Wiedźma?
317
00:43:24,536 --> 00:43:28,155
Ja... nie wiem...
318
00:43:28,377 --> 00:43:32,035
...Uroczysta... ceremonia...
319
00:43:32,691 --> 00:43:38,058
...za... moich... czasów.
320
00:43:39,038 --> 00:43:43,816
...Cały... dwór... zwykł...
w tym... uczestniczyć.
321
00:43:53,224 --> 00:43:56,678
Mile widziany ogień w chłodną noc.
322
00:44:08,421 --> 00:44:12,780
Kepler, sporządź mój horoskop.
323
00:44:14,357 --> 00:44:19,664
Ostatniej nocy miałem złe sny...
i boję się.
324
00:44:22,500 --> 00:44:25,462
Tak będzie, panie.
325
00:44:25,513 --> 00:44:27,164
Jeszcze jedno słowo.
326
00:44:27,497 --> 00:44:31,352
Zła fama na twój temat
rozchodzi się po dworze.
327
00:44:32,264 --> 00:44:36,383
Mówi się, że wyznajesz doktryny
nowe i dziwne.
328
00:44:37,161 --> 00:44:41,848
I że teraz, gdy twoja
matka leży w więzieniu...
329
00:44:42,578 --> 00:44:46,776
...oskarżona o ciężkie czary...
330
00:44:47,485 --> 00:44:50,646
...będziesz podejrzany.
331
00:44:51,263 --> 00:44:55,195
Dlatego, mój synu...
332
00:44:55,794 --> 00:44:58,083
...uważaj.
333
00:45:09,155 --> 00:45:12,534
Jeśli się nie mylę, stoi tam
człowiek...
334
00:45:13,305 --> 00:45:16,191
...który nosi ciemne znamię na twarzy.
335
00:45:17,051 --> 00:45:20,644
Mój mąż? Oszczędź mu takich
podejrzeń. Jest bardzo chory.
336
00:45:20,966 --> 00:45:23,284
Jest bardzo chory.
337
00:45:37,621 --> 00:45:44,037
Gdybym tylko mógł być twoim
obrońcą i rzucić mu wyzwanie.
338
00:45:51,357 --> 00:45:56,774
Mistrzu, cieszę się, że się spotykamy.
339
00:45:57,200 --> 00:46:00,331
Chcę udać się do moich posiadłości.
340
00:46:00,740 --> 00:46:04,028
Jaka będzie pogoda?
341
00:46:04,485 --> 00:46:11,024
I chcę wiedzieć, która gwiazda
rządziła narodzinami mojego syna.
342
00:46:11,485 --> 00:46:14,612
Jutro spełnię twoje życzenia.
343
00:46:16,509 --> 00:46:20,576
Oto schody, więc proszę pani...
344
00:46:28,055 --> 00:46:30,833
Za godzinę. Tam w porcie.
345
00:46:31,460 --> 00:46:33,061
Dobrej nocy, pani.
346
00:46:40,418 --> 00:46:42,218
Drogi Johannie, robi się późno.
347
00:47:23,087 --> 00:47:25,111
Wszystko zostało wydane.
348
00:47:27,984 --> 00:47:29,523
Muszę mieć pieniądze.
349
00:47:31,329 --> 00:47:35,607
Ani jednej monety, masz wszystko.
350
00:47:38,722 --> 00:47:42,136
Damy dworu błyszczą.
351
00:47:42,500 --> 00:47:45,256
Wstydzę się z nimi pokazywać.
352
00:47:48,508 --> 00:47:51,477
A kiedy dworzanin się kłania...
353
00:47:51,524 --> 00:47:54,625
...i z uśmiechem ślubuje...
354
00:47:54,625 --> 00:47:57,841
...że jestem wśród nich królową...
355
00:47:57,936 --> 00:48:03,874
...rumienię się za ciebie, że
pozwalasz królowej pokazywać się
w tak nędznym stroju.
356
00:48:04,179 --> 00:48:09,922
Zdradzam moją wiedzę dla ciebie
i układam daremne horoskopy.
357
00:48:10,098 --> 00:48:12,892
Ukrywam to, co dusza moja wywróżyła.
358
00:48:13,146 --> 00:48:15,212
Wszystko to, by ci dogodzić.
359
00:48:16,101 --> 00:48:19,725
Ale skarb cesarza jest pusty...
360
00:48:20,378 --> 00:48:23,931
...należności powoli spływają,
pytaj, jak chcesz.
361
00:48:24,535 --> 00:48:26,821
Co jutro zdobędę, twoje będzie.
362
00:48:26,853 --> 00:48:32,177
Wyrzucasz mi twe ofiary dla mnie.
Czyż nic dla ciebie nie poświęciłam?
363
00:48:32,177 --> 00:48:38,245
Ja, córka szlachetnego rodu,
sprzęgłam przyszłość z twoją
wątpliwą rangą.
364
00:48:38,436 --> 00:48:41,460
Czyż nie wzbiłeś się dzięki mnie?
365
00:48:41,498 --> 00:48:46,016
Kobieto, jakże nieskończenie cię kochałem.
366
00:48:47,938 --> 00:48:52,053
Gdybym mógł cię opuścić,
znalazłbym więcej spokoju...
367
00:48:52,864 --> 00:48:57,472
...a ty mogłabyś znaleźć
więcej szczęścia.
368
00:48:59,189 --> 00:49:05,115
Lecz wiążą nas prawo,
obyczaj i kościół.
369
00:49:05,649 --> 00:49:09,790
Razem musimy wytrwać,
aż grób nas uwolni.
370
00:49:09,790 --> 00:49:14,620
Johann, nie chciałam
sprawiać ci żalu...
371
00:49:15,147 --> 00:49:19,190
...lecz spójrz na ten dwór...
372
00:49:20,092 --> 00:49:24,024
...damy tak dumne i wyniosłe.
373
00:49:26,441 --> 00:49:30,053
Bez urazy między nami.
374
00:49:30,719 --> 00:49:32,067
Dobrej nocy.
375
00:49:35,080 --> 00:49:36,699
Hej, famulusie!
376
00:49:40,015 --> 00:49:42,460
Nie zapomnij jutro o pieniądzach.
377
00:49:47,688 --> 00:49:49,355
Wołałeś, panie?
378
00:49:49,576 --> 00:49:53,987
Horoskop i przepowiednia
pogody muszą być sporządzone.
379
00:49:54,692 --> 00:49:56,109
Przygotuj je.
380
00:49:56,362 --> 00:50:01,750
Wszystko musi się błyszczeć, bo
kto by płacił za poznanie prawdy?
381
00:50:02,098 --> 00:50:04,727
Lecz niech nie będą zbyt naciągane.
382
00:50:04,996 --> 00:50:07,909
Może nie mógłbym takiej
przepowiedni ułożyć.
383
00:50:11,093 --> 00:50:13,786
Każde niemowlę jest Mesjaszem.
384
00:50:15,125 --> 00:50:18,235
Jasną, wschodzącą gwiazdą dla rodziny...
385
00:50:18,554 --> 00:50:22,009
...która z czasem wyrasta na
zwykłą bezczelną osobę.
386
00:50:36,545 --> 00:50:41,145
Czekałam tu tak długo, mój okrutniku.
387
00:50:44,468 --> 00:50:49,012
Jakie poświęcenie jest zbyt
wielkie, byś je złożył?
388
00:50:49,265 --> 00:50:55,869
Srogość zimnej nocy?
A ja oszukuję łagodnego męża.
389
00:50:56,142 --> 00:51:00,142
Mój okrutniku! Mój okrutniku!
390
00:51:00,515 --> 00:51:06,014
Nie mogę zrozumieć.
391
00:51:08,181 --> 00:51:09,718
Hej, famulusie!
392
00:51:11,991 --> 00:51:15,719
Przynieś wina, zmarzłem.
393
00:51:18,324 --> 00:51:20,199
Świat jest lodowaty.
394
00:51:21,416 --> 00:51:23,503
Muszę rozpalić duszę.
395
00:51:26,083 --> 00:51:29,883
W tym karłowatym wieku to
jedyny sposób, by się zapalić.
396
00:51:33,509 --> 00:51:35,052
Jest noc.
397
00:51:56,556 --> 00:51:58,558
<i>Czy nadejdzie wiek...</i>
398
00:51:59,604 --> 00:52:02,731
...by zmierzyć się z rupieciarnią przeszłości...
399
00:52:04,875 --> 00:52:07,743
...i nie cofać się przed
wielkimi środkami...
400
00:52:08,931 --> 00:52:11,598
...nie bojąc się wymówić tajnego słowa?
401
00:52:13,462 --> 00:52:16,962
Słowo jak lawina, która
wszystko niszczy...
402
00:52:17,261 --> 00:52:19,661
...która podąża swoją
nieuniknioną drogą...
403
00:52:20,317 --> 00:52:23,979
...i odrzuca tego, który je wypowiedział.
404
00:52:24,269 --> 00:52:26,893
Słyszę hymn...
405
00:52:28,058 --> 00:52:30,120
...nadchodzącej ery.
406
00:52:30,759 --> 00:52:34,506
Znalazłem słowo...
407
00:52:36,529 --> 00:52:39,188
...które odmładza starą ziemię.
408
00:52:39,640 --> 00:52:41,349
Równość.
409
00:52:43,043 --> 00:52:44,779
Braterstwo.
410
00:52:46,369 --> 00:52:48,315
Wolność.
411
00:52:49,206 --> 00:52:51,845
PARYŻ
412
00:52:52,563 --> 00:52:54,266
Równość.
413
00:52:55,620 --> 00:52:57,077
Braterstwo.
414
00:52:58,592 --> 00:52:59,904
Wolność.
415
00:53:00,380 --> 00:53:03,340
Śmierć temu...
416
00:53:03,435 --> 00:53:05,611
...kto się do tego nie przyznaje!
417
00:53:06,260 --> 00:53:08,967
Jedenaście armii broni naszych granic.
418
00:53:09,986 --> 00:53:13,200
Nasza waleczna młodzież
nieustannie...
419
00:53:14,550 --> 00:53:17,924
...uzupełnia szeregi naszych
poległych bohaterów.
420
00:53:19,869 --> 00:53:24,891
Kto mówi, że krwiożercze
szaleństwo zdziesiątkuje naród?
421
00:53:25,148 --> 00:53:28,455
Kto mówi, że krwiożercze
szaleństwo...
422
00:53:28,791 --> 00:53:31,540
...zdziesiątkuje...?
423
00:53:32,422 --> 00:53:35,244
Szaleństwo. Kto tak mówi?
424
00:53:36,410 --> 00:53:37,632
Ja!
425
00:53:39,481 --> 00:53:42,748
I nawet jeśli mamy skalać
ręce we krwi...
426
00:53:43,533 --> 00:53:46,439
...niech inni nazywają nas potworami.
427
00:53:47,383 --> 00:53:51,756
Co mnie to obchodzi? Tylko
to, by nasz kraj był wielki i wolny.
428
00:54:00,277 --> 00:54:04,877
Dajcie nam broń i dowódcę!
429
00:54:25,637 --> 00:54:32,012
Jesteście w łachmanach, boso,
a jednak wszystko zdobędziecie bagnetem.
430
00:54:38,878 --> 00:54:42,675
Zwyciężycie! Lud jest niezwyciężony!
431
00:54:42,730 --> 00:54:49,462
W łachmanach, boso, zwyciężycie!
Lud jest niezwyciężony.
432
00:55:12,736 --> 00:55:14,321
Jeden...
433
00:55:16,820 --> 00:55:19,018
...z naszych generałów...
434
00:55:21,383 --> 00:55:24,058
...zapłacił...
435
00:55:25,685 --> 00:55:28,479
...swoją krwią.
436
00:55:31,349 --> 00:55:35,616
Na czele naszych żołnierzy
pozwolił się pokonać.
437
00:55:37,334 --> 00:55:39,754
Zdrajca!
438
00:55:41,483 --> 00:55:43,403
Powiedziane prawdę.
439
00:55:48,394 --> 00:55:51,975
Człowiek, który ma w swoim
zarządzie święty skarb ludu...
440
00:55:52,007 --> 00:55:55,007
...i nie może dzięki niemu
podbić świata...
441
00:55:55,704 --> 00:55:56,704
...jest zdrajcą.
442
00:55:59,210 --> 00:56:03,431
Obywatelu, postawcie mnie na
jego miejscu. Zetrę...
443
00:56:04,357 --> 00:56:06,050
...tę hańbę.
444
00:56:06,087 --> 00:56:09,476
Istniejemy, a jednak nie istniejemy.
445
00:56:13,051 --> 00:56:15,584
<i>Twoja pewność siebie, przyjacielu,
zasługuje na pochwałę.</i>
446
00:56:15,687 --> 00:56:20,115
<i>Jednak musisz dowieść swoich
słów na polu bitwy.</i>
447
00:56:20,211 --> 00:56:21,949
Zasługuje na pochwałę.
448
00:56:22,044 --> 00:56:26,643
Jeszcze raz cię pytam, obywatelu.
449
00:56:26,989 --> 00:56:30,589
<i>Cierpliwości, osiągniesz swój cel.</i>
450
00:56:30,652 --> 00:56:33,252
Widzę, że mi nie ufacie.
451
00:56:34,164 --> 00:56:36,825
Masz się nauczyć...
452
00:56:37,952 --> 00:56:41,630
...mieć dla mnie więcej szacunku, obywatelu.
453
00:56:50,797 --> 00:56:55,216
Żal mi go. Zasłużył na śmierć od
kuli wroga.
454
00:56:56,403 --> 00:56:59,694
Zabierzcie stąd jego ciało.
455
00:57:35,058 --> 00:57:40,314
Życie, śmierć, przeszłość i teraźniejszość...
456
00:57:40,314 --> 00:57:45,952
...niczym marionetki.
457
00:57:46,378 --> 00:57:51,503
A jeśli ich sznurki...
458
00:57:52,050 --> 00:57:55,380
...zostaną zerwane...
459
00:57:57,987 --> 00:58:02,135
...są tylko bez życia szmatami.
460
00:58:02,849 --> 00:58:07,211
Znów przyprowadzamy dwóch arystokratów.
461
00:58:07,373 --> 00:58:12,329
Aroganccy, w cienkiej bieliźnie,
wystarczający dowód ich winy.
462
00:58:14,070 --> 00:58:17,295
Szlachetna para. Podejdźcie i
porozmawiajcie ze mną.
463
00:58:23,769 --> 00:58:26,703
Nie wiem, dlaczego moje serce
ciągnie do was.
464
00:58:30,245 --> 00:58:31,723
Ocalę was.
465
00:58:36,709 --> 00:58:42,382
Nie, Danton, zdradzisz swój kraj,
jeśli jesteśmy winni.
466
00:58:42,382 --> 00:58:46,082
Jeśli nie jesteśmy winni, odrzucamy
próżne ułaskawienie.
467
00:58:49,487 --> 00:58:52,091
Kto tak mówi do Dantona?
468
00:58:52,767 --> 00:58:54,989
Jestem markizem.
469
00:58:55,036 --> 00:58:59,504
Czy nie wiesz, że nie ma innego
stopnia niż obywatel?
470
00:58:59,615 --> 00:59:04,663
Nie słyszałem, by mój suweren
unieważnił tytuły szlacheckie.
471
00:59:05,308 --> 00:59:10,171
Jeśli jesteśmy winni i nas oszczędzisz,
zdradzisz swój kraj.
472
00:59:10,416 --> 00:59:13,996
Ale jeśli nie jesteśmy winni,
odrzucamy próżne ułaskawienie.
473
00:59:15,413 --> 00:59:18,913
Nawet gilotyna ma tu uszy.
474
00:59:19,000 --> 00:59:21,190
Po co pędzić szaleńczo na śmierć?
475
00:59:21,215 --> 00:59:25,312
I czy uważacie, że ten wzniosły
przywilej przysługuje tylko wam?
476
00:59:25,399 --> 00:59:28,105
Więc mi się sprzeciwiacie.
477
00:59:29,488 --> 00:59:31,144
Będę ci się sprzeciwiał.
478
00:59:32,271 --> 00:59:35,806
Ocalę was, wbrew wam.
479
00:59:36,033 --> 00:59:40,234
Zabierzcie go do mojej kwatery.
Dobrze go pilnujcie.
480
00:59:42,092 --> 00:59:44,836
Bądź silny, bracie.
481
00:59:45,473 --> 00:59:48,217
Boże, chroń cię, siostro.
482
01:00:09,659 --> 01:00:14,235
Oto głowa nie gorsza
niż głowa Rolanda.
483
01:00:15,212 --> 01:00:18,324
Żadnych gorzkich słów z tak
czułych ust.
484
01:00:19,097 --> 01:00:23,948
Księża nie naśmiewali się z
ukwieconego zwierzęcia idącego na ofiarę.
485
01:00:24,962 --> 01:00:26,734
Wiedz...
486
01:00:28,004 --> 01:00:31,777
...że sam jestem ofiarą.
487
01:00:33,653 --> 01:00:36,719
I czekam na moment, kiedy
nadejdzie moja kolej.
488
01:00:37,363 --> 01:00:42,445
Pośród tej rzezi dręczy mnie samotność...
489
01:00:44,455 --> 01:00:47,855
...i domyślam się, jak to by
było być zakochanym.
490
01:00:50,363 --> 01:00:53,358
W tym strasznym świecie
wciąż tęsknisz za miłością?
491
01:00:54,301 --> 01:00:59,428
Ci, którzy siedzą na tronach, też mają
bijące serca, więc dlaczego nie kochać?
492
01:01:00,148 --> 01:01:04,346
Czy ty nie jesteś kobietą? A ja mężczyzną?
493
01:01:04,418 --> 01:01:07,561
Nigdy się nie zrozumiemy.
494
01:01:08,110 --> 01:01:11,396
Nikt nigdy nie widział, jak serce
Dantona topnieje.
495
01:01:11,944 --> 01:01:17,428
I oto ten, którego smaga los...
496
01:01:18,825 --> 01:01:23,702
...zatrzymuje się teraz na szafocie,
płonąc dla młodej dziewczyny...
497
01:01:25,365 --> 01:01:27,099
...a łzy palą mu oczy.
498
01:01:30,183 --> 01:01:33,116
Ten pierścień daję wam dla
dobra narodu.
499
01:01:33,610 --> 01:01:35,896
Łotr wcisnął mi go w ręce...
500
01:01:36,038 --> 01:01:38,696
...kiedy moje ostrze było przy gardle
tego łajdaka.
501
01:01:41,706 --> 01:01:43,989
Uważał nas za rabusiów.
502
01:02:08,987 --> 01:02:10,858
Czy ty jeszcze żyjesz?
503
01:02:12,619 --> 01:02:20,629
<i>Ach, życie, jakże słodko, jak miło żyć.</i>
504
01:02:21,343 --> 01:02:23,419
Idź za swoim bratem, dziewczyno.
505
01:02:33,807 --> 01:02:36,186
To już koniec.
506
01:02:41,828 --> 01:02:44,276
Losie, kto cię pokona?
507
01:03:33,159 --> 01:03:35,701
Oto głowa tego spiskowca.
508
01:03:37,127 --> 01:03:41,782
Chciał cię zabić.
Zginął z mojej ręki.
509
01:03:42,857 --> 01:03:45,147
Żądam mojej nagrody.
510
01:03:47,365 --> 01:03:51,324
Wielki człowieku, spędź ze mną noc.
511
01:03:57,154 --> 01:04:00,694
Jak słodko, jak pięknie.
512
01:04:03,439 --> 01:04:08,261
Ty jesteś mężczyzną, a ja młodą kobietą.
513
01:04:08,903 --> 01:04:11,950
Mój podziw prowadzi mnie do ciebie.
514
01:04:14,686 --> 01:04:17,321
To złudzenie jest nie do zniesienia.
515
01:04:20,167 --> 01:04:22,675
Jednak jakie cudowne podobieństwo.
516
01:04:23,691 --> 01:04:26,308
Co tam mamroczesz pod nosem?
517
01:04:28,972 --> 01:04:31,375
Nie będę miał tyle nocy...
518
01:04:31,518 --> 01:04:35,642
...ile jest jeszcze
zdrajców na wolności.
519
01:04:35,820 --> 01:04:38,661
Wymień zdrajców!
520
01:04:38,883 --> 01:04:45,033
<i>Jak on może? Przecież on jest ich szefem.</i>
521
01:04:48,957 --> 01:04:53,154
Saint-Just, jak śmiesz mnie oskarżać?
522
01:04:53,212 --> 01:04:55,345
Czy nie wiesz, jak silny jestem?
523
01:04:55,426 --> 01:04:59,324
Twoją siłą byli ludzie.
524
01:04:59,956 --> 01:05:03,864
Ale ludzie cię teraz znają
i zatwierdzą...
525
01:05:04,076 --> 01:05:09,590
...wyrok Konwentu.
526
01:05:09,955 --> 01:05:12,955
Nie uznaję innego sędziego
jak tylko lud.
527
01:05:12,979 --> 01:05:15,007
Ludzie są moimi przyjaciółmi.
528
01:05:17,896 --> 01:05:21,176
Jestem tego pewien.
529
01:05:24,334 --> 01:05:29,570
<i>Suwerenny lud będzie teraz twoim sędzią.</i>
530
01:05:30,135 --> 01:05:34,350
<i>Oskarżam cię, zdrajco,
przed sądem ludu.</i>
531
01:05:34,829 --> 01:05:39,871
<i>Źle wykorzystałeś pieniądze państwa.</i>
532
01:05:40,289 --> 01:05:45,746
<i>Okazałeś sympatię arystokratom.</i>
533
01:05:45,880 --> 01:05:51,081
<i>Próbowałeś rządzić jak tyran.</i>
534
01:05:52,222 --> 01:05:56,761
<i>Saint-Just, uważaj,
moje słowa cię zgubią.</i>
535
01:05:57,097 --> 01:05:58,465
<i>Fałszywe oskarżenie.</i>
536
01:05:58,599 --> 01:06:03,315
<i>Po co mu pozwalać mówić? Jego język
jest wyćwiczony jak u węża.</i>
537
01:06:03,371 --> 01:06:07,316
<i>Aresztować go w imię wolności.</i>
538
01:06:25,996 --> 01:06:30,547
<i>Tym razem nie będzie ścięcia.</i>
539
01:06:34,687 --> 01:06:38,172
LONDYN
540
01:08:13,831 --> 01:08:16,414
Tym razem nie będzie ścięcia.
541
01:08:17,754 --> 01:08:22,829
Jak muchy dla rozpustnych chłopców...
542
01:08:23,761 --> 01:08:28,102
...tak my dla bogów.
543
01:08:31,253 --> 01:08:34,456
Zabijają nas dla sportu.
544
01:08:37,624 --> 01:08:40,433
Zabijają nas dla sportu.
545
01:08:51,682 --> 01:08:54,170
Po co zajmujecie to dobre miejsce?
546
01:08:55,539 --> 01:08:57,095
Ty niedobry urwisie.
547
01:09:00,666 --> 01:09:05,375
Tylko człowiek zmęczony życiem,
który się wiesza, daje tłumowi darmowy pokaz.
548
01:09:15,781 --> 01:09:17,790
Ach, panie, on jest szalony.
549
01:09:19,295 --> 01:09:24,004
To plaga czasów, gdy szaleńcy
prowadzą ślepych.
550
01:09:31,855 --> 01:09:34,022
Błogosławię twoje słodkie oczy.
551
01:09:38,934 --> 01:09:40,585
Oni krwawią.
552
01:09:56,365 --> 01:09:59,190
Kupcie moje słodkie fiołki.
553
01:10:00,135 --> 01:10:03,216
Kupcie moje słodkie fiołki.
554
01:10:03,440 --> 01:10:06,571
By włożyć je w dłonie mojego
martwego dziecka.
555
01:10:28,964 --> 01:10:34,718
Najpiękniejszy klejnot do moich
długich, ciemnych włosów.
556
01:10:34,930 --> 01:10:40,314
Panowie, kupcie moje słodkie fiołki.
557
01:11:24,673 --> 01:11:28,702
Bezczelne stworzenie
konkuruje z nami.
558
01:11:28,749 --> 01:11:32,737
Tylko bezcenna perła pasuje do
smukłej szyi.
559
01:11:36,006 --> 01:11:40,786
Pchła miała pierwszeństwo, gwiazdę
ministra i imię.
560
01:12:15,322 --> 01:12:19,984
To właśnie tego szukałem.
561
01:12:22,081 --> 01:12:26,351
Tu możemy oddawać się
przyjemności w spokoju.
562
01:12:28,297 --> 01:12:32,361
Wszystko jest piękne, dobre
i sprawiedliwe.
563
01:12:34,405 --> 01:12:37,095
Panowie, wczoraj minęło.
564
01:12:37,095 --> 01:12:38,829
Król kier zaginął.
565
01:12:38,872 --> 01:12:42,776
Jutro nigdy nie nadejdzie.
566
01:12:42,918 --> 01:12:44,148
Pan...
567
01:12:44,211 --> 01:12:45,815
Pan karmi ptaki.
568
01:12:45,815 --> 01:12:47,492
Gdzie jest as karo?
569
01:12:47,522 --> 01:12:50,123
Marność nad marnościami, rzekła
biblia.
570
01:12:51,135 --> 01:12:56,981
Pchła miała pierwszeństwo.
571
01:12:57,131 --> 01:13:02,951
Gwiazdę ministra i imię.
572
01:13:03,578 --> 01:13:09,128
Maszyny są dziełem diabła, odbierają
chleb z ust robotników.
573
01:13:09,474 --> 01:13:12,990
Nie zwracajcie uwagi, dopóki
jest co pić.
574
01:13:13,101 --> 01:13:17,411
Z odrobiną dowcipu i dużym
językiem kręcą się...
575
01:13:17,522 --> 01:13:23,197
...w ciasnych kółkach, jak kocięta
goniące własne ogony.
576
01:13:29,732 --> 01:13:32,358
Czy to wyjście, czy wejście?
577
01:13:35,819 --> 01:13:39,007
A czym jest śmierć?
578
01:13:48,644 --> 01:13:55,519
Zaklinam was, przez święte rany
Chrystusa, dajcie jałmużnę cierpiącym...
579
01:13:55,775 --> 01:13:57,954
...szlachetny panie.
580
01:14:06,920 --> 01:14:10,110
Ona idzie z kościoła. Jaka piękna!
581
01:14:13,922 --> 01:14:18,417
Lecę ku tobie, przyjemności!
582
01:14:20,842 --> 01:14:24,423
Tak mówi dzięcioł, który znajduje
robaka...
583
01:14:24,811 --> 01:14:30,344
...i zazdrosnym okiem znaczy
smakowity kąsek i przysięga, że
to najlepszy pokarm na ziemi.
584
01:14:30,501 --> 01:14:37,146
Dwa grajcary za twoją przyszłość.
Habakuk, mysz-wróżka, przepowie twój los.
585
01:14:37,901 --> 01:14:41,622
Proszę tędy, piękności.
586
01:14:42,233 --> 01:14:46,868
Nie wierz mu, jego waga jest
sfałszowana, a towar nieświeży.
587
01:14:46,881 --> 01:14:48,928
Proszę tędy, piękności.
588
01:14:50,837 --> 01:14:55,851
Jak muchy dla rozpustnych chłopców...
589
01:14:56,881 --> 01:15:01,230
...tak my dla bogów.
590
01:15:04,166 --> 01:15:07,606
Zabijają nas dla zabawy.
591
01:15:19,694 --> 01:15:21,105
Daj mi swoje ramię.
592
01:15:24,784 --> 01:15:26,791
Tam jest klif...
593
01:15:26,959 --> 01:15:31,689
...którego wysoki i zakrzywiony
szczyt spogląda z lękiem w otchłań.
594
01:15:31,737 --> 01:15:34,359
<i>Ta dziewczyna wiedziała co nieco.</i>
595
01:15:34,359 --> 01:15:39,252
<i>Kiedy Adam nazywał ją swoją
ukochaną.</i>
596
01:15:39,253 --> 01:15:45,039
<i>Ewa wiedziała, że całowanie minęło</i>
597
01:15:45,816 --> 01:15:49,880
Arturze, dobrze, że o mnie pamiętasz.
598
01:15:50,160 --> 01:15:54,660
Czemu nie widzieliśmy cię tak długo?
599
01:16:00,097 --> 01:16:02,163
Pozwól, że ci potowarzyszę.
600
01:16:04,153 --> 01:16:07,153
Możesz ucierpieć w tym
przepychaniu się.
601
01:16:12,821 --> 01:16:14,920
To ty jesteś natarczywy.
602
01:16:15,109 --> 01:16:19,934
Czy myślisz, że o moją córkę może
zabiegać byle kto?
603
01:16:20,545 --> 01:16:22,345
Zawsze o niej marzyłem.
604
01:16:25,766 --> 01:16:27,955
Marz sobie, ile chcesz.
605
01:16:28,949 --> 01:16:31,026
Tak, jak sobie życzysz.
606
01:16:32,443 --> 01:16:35,376
Wpleć swoje marzenie w to
marzenie o dziewczynie.
607
01:16:36,564 --> 01:16:39,575
Śnij o Ewie w niej samej.
608
01:16:41,317 --> 01:16:48,367
Alloë. Halo, Ewo, Ewöe.
609
01:17:00,537 --> 01:17:04,600
Cud ziemi, najsłodsza panno.
610
01:17:04,600 --> 01:17:08,021
Pokaż mi swoją liliowo-białą dłoń.
611
01:17:08,021 --> 01:17:11,698
Pozwól mi zobaczyć dary
przeznaczenia dla ciebie.
612
01:17:12,720 --> 01:17:16,228
Jak los przędzie nić twojego
szczęścia?
613
01:17:18,644 --> 01:17:23,190
Widzę przystojnego narzeczonego,
bardzo blisko.
614
01:17:27,788 --> 01:17:31,328
Uczciwe dzieci, zdrowie i bogactwo.
615
01:17:32,231 --> 01:17:35,667
Precz, albo wezwę policję!
616
01:17:37,475 --> 01:17:39,973
Zostaw go, nie zrobił nic złego.
617
01:17:45,364 --> 01:17:48,396
Oby mi nigdy nie było dane się
ocalić, jeśli skłamię.
618
01:17:48,537 --> 01:17:51,160
On płonie miłością do ciebie.
619
01:17:51,378 --> 01:17:55,112
Będziesz wspaniałą damą,
bogato zamieszkałą.
620
01:17:55,344 --> 01:18:00,275
I będziesz jeździć bryczką z
czterema końmi na bale i do teatru.
621
01:18:00,625 --> 01:18:04,019
Jarmarczny podarunek mógłbyś mi
kupić.
622
01:18:04,402 --> 01:18:07,378
<i>Był sobie szczur w piwnicznej norze.</i>
623
01:18:07,958 --> 01:18:11,091
<i>Tłusty od smalcu i masła.</i>
624
01:18:11,782 --> 01:18:15,917
<i>Miał brzuch pod klatką piersiową.</i>
625
01:18:15,917 --> 01:18:19,339
<i>Jak doktor Luter.</i>
626
01:18:19,879 --> 01:18:23,262
<i>Kucharka podstępnie położyła truciznę.</i>
627
01:18:23,471 --> 01:18:26,521
<i>A potem był tak bardzo uciśniony.</i>
628
01:18:26,778 --> 01:18:28,071
<i>Jakby...</i>
629
01:18:28,135 --> 01:18:31,538
<i>...miał miłość w brzuchu.</i>
630
01:18:45,195 --> 01:18:50,796
Jakby miał miłość w brzuchu.
631
01:18:58,035 --> 01:19:01,547
Wszystkie te beatyfikacje się oferują.
632
01:19:01,617 --> 01:19:06,934
<i>Dziś wieczorem około siódmej się
odstroję. Włożę suknię ze sznurowaniem.</i>
633
01:19:06,934 --> 01:19:13,469
<i>Przejdźmy do pierwszego grzechu,
jak napisano w Biblii.</i>
634
01:19:13,469 --> 01:19:17,097
Może kupisz mnie jako jarmarczny
podarunek...
635
01:19:17,475 --> 01:19:20,986
...beatyfikacje, które się oferują.
636
01:19:21,552 --> 01:19:26,958
Magiczny czar kobiety w twojej
twarzy jest twoją niezrównaną
beatyfikacją.
637
01:19:28,051 --> 01:19:31,229
Akrat mam rzadki klejnot.
638
01:19:34,506 --> 01:19:38,223
Jak uroczo, jak uroczo.
639
01:19:38,891 --> 01:19:41,031
Wszystkie oczy będą mi zazdrościć.
640
01:19:41,569 --> 01:19:43,982
Ale niech już nie widzę tego serca
641
01:19:44,128 --> 01:19:46,795
Wyrzucę je, jeśli ci się nie podoba.
642
01:19:46,844 --> 01:19:52,343
<i>Potem przyszedł Ferko, Luciferko,
z podstępnym drzewem jabłoni.</i>
643
01:19:52,388 --> 01:19:57,381
<i>A diabeł tam na ziemi krzyknął:</i>
644
01:19:57,442 --> 01:20:03,672
<i>"Adam chce Ewy, a Ewa chce jabłka.
Ewa ma liść figowy na zmianę"</i>
645
01:20:03,786 --> 01:20:06,208
Wyrzucę je, jeśli ci się nie podoba.
646
01:20:09,027 --> 01:20:14,828
<i>Ale liść figowy nie zniknął i
Lucyfer uciekł. Ewa uroniła łzę.</i>
647
01:20:14,828 --> 01:20:21,853
Adam zapytał Ewę, co się stało.
Nic, odpowiedziała.
648
01:20:30,954 --> 01:20:32,618
Wieszanie!
649
01:20:33,842 --> 01:20:35,575
Wieszanie!
650
01:20:36,339 --> 01:20:40,518
Wieszanie! Mamy szczęście to widzieć.
651
01:20:57,998 --> 01:21:05,045
<i>Chodźmy i my. Ten widok mnie
podnieca.</i>
652
01:21:05,478 --> 01:21:09,561
<i>I nadszedł czas, bym założyła
moje błyszczące klejnoty.</i>
653
01:21:45,487 --> 01:21:49,231
Chodźmy. Ten widok mnie podnieca.
654
01:21:53,528 --> 01:21:58,989
Jałmużna dla potrzebujących, panowie.
655
01:22:03,387 --> 01:22:05,295
Na miłość Boską!
656
01:22:08,682 --> 01:22:13,956
Na święte rany Chrystusa.
657
01:22:13,989 --> 01:22:16,990
Złożę moje kwiaty na tym ołtarzu.
658
01:22:19,714 --> 01:22:22,123
Jałmużna dla potrzebujących.
659
01:22:27,627 --> 01:22:29,323
Nie nudzi ci się?
660
01:22:31,549 --> 01:22:34,164
Na święte rany Chrystusa.
661
01:22:45,807 --> 01:22:51,372
Nie bądź tak lekkomyślny.
Będziesz miał bogatsze skarby.
662
01:22:52,681 --> 01:22:57,815
Powinni tu gdzieś być. Zapłacili
mi fałszywą monetą!
663
01:23:05,323 --> 01:23:09,044
Adamie, odejdźmy. Nierozsądne
jest szukać tu przyjemności.
664
01:23:34,810 --> 01:23:41,960
Żłóbek i trumna to jedno.
665
01:23:43,540 --> 01:23:51,204
Trumna kończy dzień, w którym żłóbek
się rozpoczął.
666
01:23:52,316 --> 01:23:59,144
Jeśli teraz głodny grób zaczyna ziewać.
667
01:23:59,494 --> 01:24:08,543
Zwłoki powstaną wraz z
jutrzejszym świtem.
668
01:24:56,476 --> 01:24:58,622
Dzwony Anioł Pański biją.
669
01:24:59,746 --> 01:25:02,440
Czy twoja praca skończona? Odpocznij.
670
01:25:03,485 --> 01:25:06,314
Ci, którzy zostali wskrzeszeni
przez dzwony.
671
01:25:06,651 --> 01:25:09,349
Rozpocznijcie na nowo wielkie
dzieło życia.
672
01:25:12,578 --> 01:25:17,974
Moje kwiaty sprzedane, wkrótce na
moim grobie świeże fiołki zakwitną.
673
01:25:19,833 --> 01:25:23,539
Wszyscy zastanawiali się, jaki będzie
ich los.
674
01:25:24,782 --> 01:25:28,267
Teraz zamykają oczy, aby nie widzieć.
675
01:25:35,883 --> 01:25:40,277
Skończył się tydzień, trud i stres.
676
01:25:41,021 --> 01:25:43,585
Teraz odpoczywam od całego zmęczenia.
677
01:25:46,342 --> 01:25:51,962
Przebudzenie z mojego snu było bólem,
przyjdź, słodki śnie, wróć znowu.
678
01:25:55,023 --> 01:25:59,815
Pasja umiera, twarz staje się
wychudzona i stara.
679
01:25:59,957 --> 01:26:03,929
Czy będzie tam na dole tak ponuro
i zimno?
680
01:26:10,478 --> 01:26:13,569
Każdy chciałby, żeby drugi uważał go
za mądrego.
681
01:26:13,812 --> 01:26:17,420
Teraz wszyscy widzą prawdę
z zaskoczonymi oczami.
682
01:27:03,362 --> 01:27:07,085
<i>My, dobre dzieci...</i>
683
01:27:10,796 --> 01:27:16,737
<i>...byliśmy posłuszni śmierci matki.</i>
684
01:27:36,210 --> 01:27:46,961
<i>Jak w rodzinnym domu
mamy wieczny pokój.</i>
685
01:28:10,123 --> 01:28:17,041
<i>Mamy nasz odpoczynek w śmiertelności.</i>
686
01:28:17,485 --> 01:28:20,878
<i>Zabawiając...</i>
687
01:28:23,972 --> 01:28:27,998
...się...
688
01:28:38,261 --> 01:28:40,848
...ponadczasowo.
689
01:28:40,880 --> 01:28:44,733
Śniło mi się, czy teraz śnię?
690
01:28:44,938 --> 01:28:48,809
Stoję na klifie - poniżej
leżą głębiny.
691
01:28:49,031 --> 01:28:50,359
Tylko jeden skok...
692
01:28:50,479 --> 01:28:55,994
...a komedia dobiegnie końca.
693
01:28:56,229 --> 01:28:59,462
Koniec, koniec.
694
01:29:00,847 --> 01:29:02,632
Co za głupia gadka.
695
01:29:03,894 --> 01:29:08,810
Adamie, dlaczego się wymknąłeś?
696
01:29:09,299 --> 01:29:10,750
Boję się ciebie.
697
01:29:11,427 --> 01:29:14,226
Dlaczego nie spałeś jeszcze chwilę?
698
01:29:15,582 --> 01:29:17,364
Teraz będzie trudniej.
699
01:29:18,395 --> 01:29:21,774
Jeśli posłuchasz, być może
będzie łatwiej.
700
01:29:35,886 --> 01:29:40,689
Mam być matką naszego dziecka, Adamie.
701
01:29:49,140 --> 01:29:53,648
Panie, zwyciężyłeś.
Klękam w prochu.
702
01:29:54,042 --> 01:29:58,042
Podźwignij mnie albo strąć.
Obnażam pierś.
703
01:29:58,129 --> 01:30:01,098
<i>Powstań, Adamie.</i>
704
01:30:01,884 --> 01:30:03,939
<i>Nie bądź więcej przygnębiony.</i>
705
01:30:04,742 --> 01:30:10,522
<i>Ponieważ przywróciłem cię do łaski.</i>
706
01:30:10,990 --> 01:30:14,840
Rodzinna idylla rysuje się w perspektywie.
707
01:30:15,412 --> 01:30:17,366
Lepiej się wymknę.
708
01:30:17,531 --> 01:30:24,010
Lucyferze, mam ci coś do powiedzenia.
Zostań.
709
01:30:24,298 --> 01:30:28,081
Panie, dręczą mnie straszne wizje.
710
01:30:28,523 --> 01:30:33,466
Nie znam ich prawdy.
Powiedz mi, jaki los mnie czeka.
711
01:30:33,680 --> 01:30:36,189
Czy ten krótki okres to wszystko, co mam?
712
01:30:36,586 --> 01:30:42,856
Czy mój rodzaj będzie postępował, czy
jak bydło na bieżni pozostanie w kręgu?
713
01:30:54,979 --> 01:30:57,325
Czy mój rodzaj będzie postępował...
714
01:30:59,472 --> 01:31:03,408
...czy jak bydło na bieżni pozostanie
wewnątrz kręgu?
715
01:31:04,161 --> 01:31:08,758
Zwierzę, które nigdy nie opuszcza
kręgu, po którym stąpa.
716
01:31:12,081 --> 01:31:17,341
Oświeć mnie, bo ta niepewność...
717
01:31:18,557 --> 01:31:20,172
...jest piekłem.
718
01:31:24,348 --> 01:31:27,615
Dlaczego dążyłem do osiągnięcia
wielkości w człowieku...
719
01:31:27,640 --> 01:31:31,020
...który jest uformowany ze światła
słonecznego i prochu...
720
01:31:31,964 --> 01:31:36,117
...w wiedzy pigmej, w ślepocie olbrzym?
721
01:31:36,208 --> 01:31:43,409
Swobodny wybór między dobrem i złem,
jak wielka myśl została objawiona.
722
01:31:43,499 --> 01:31:51,480
A jednak wiedzieć, że miłosierdzie
Boże chroni nas jak dziecko.
723
01:32:04,521 --> 01:32:09,633
Moje serce zna znaczenie tej pieśni.
724
01:32:12,259 --> 01:32:16,627
Podejrzewam jej znaczenie również:
niech będzie moim przewodnikiem.
725
01:32:17,208 --> 01:32:20,843
Ale koniec... gdybym tylko mógł
o tym zapomnieć.
726
01:32:21,650 --> 01:32:24,212
Dąż dalej, człowieku.
727
01:32:24,710 --> 01:32:29,158
Miej wiarę i zaufanie.
728
01:32:36,937 --> 01:32:38,954
Miej wiarę i zaufanie.
729
01:32:44,496 --> 01:32:50,600
Dąż dalej, człowieku, miej wiarę
i zaufanie.
730
01:33:00,159 --> 01:33:05,663
Reżyseria: Andras Jeles.
731
01:33:06,805 --> 01:33:10,382
Zdjęcia: Sandor Kardos.
732
01:33:11,685 --> 01:33:15,813
Scenografia i kostiumy: Atilla Kovacs.
733
01:33:16,949 --> 01:33:21,313
Muzyka: Istvan Martha