The.Cow.1969.FRA.1080p.BluRay.Remux.AVC.FLAC.2.0-Dariush.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:27,675 --> 00:00:32,383
Krowa
2
00:00:33,008 --> 00:00:37,967
Na podstawie opowiadania "Gaav (Krowa)"
z książki "Azadaran-e Bayal (Żałobnicy Bayal)"
autorstwa Gholama-Hosseina Sa'ediego
3
00:00:38,008 --> 00:00:41,008
Obsada:
Ezat-Ollah Entezami
4
00:00:41,092 --> 00:00:43,633
Ali Nasirian
5
00:00:43,883 --> 00:00:46,467
Jafar Vaali
6
00:00:46,508 --> 00:00:49,133
Jamshid Mashayekhi
7
00:00:49,175 --> 00:00:52,842
Esmat Safavi
Mahin Shahabi
8
00:00:52,883 --> 00:00:56,675
Parviz Fanni-Zade
Khosrow Shojae-Zadeh
9
00:00:56,717 --> 00:00:59,550
Mahmood Dolat-Aabadi
Shokooh Najm-Aabadi
10
00:00:59,633 --> 00:01:02,425
Ezat-Ollah Ramazani-Far
Firooz Behjat-Mohammadi
11
00:01:02,467 --> 00:01:05,675
Gholaamali Bani-Poor
Yadollah Shirandami
12
00:01:05,717 --> 00:01:08,800
Mahtaaj Nojoomi
Dariush Rezae
13
00:01:08,842 --> 00:01:14,383
Scenariusz:
Gholam-Hossein Sa'edi - Dariush Mehrjui
14
00:01:20,217 --> 00:01:23,092
Scenografia:
Esmayil Aarham-Sadr
15
00:01:23,717 --> 00:01:26,633
Kierownik zdjęć:
Fereydoon Ghavanloo
16
00:01:27,008 --> 00:01:29,633
Głos z offu: Yadollah Asgari
Asystent operatora: Mahmood Noor-Bakhsh
17
00:01:29,675 --> 00:01:32,342
Asystenci:
Kazem AghaBabaae - Mohammad Kazemi
18
00:01:37,383 --> 00:01:41,050
Montaż:
Zari Khalaj
19
00:01:41,800 --> 00:01:43,925
Napisy początkowe: Ghamgosaar
20
00:01:43,967 --> 00:01:45,967
Oświetlenie:
Abraham Yousef.N - Valiollah Rajabi
21
00:01:46,592 --> 00:01:48,592
Charakteryzacja: Gholaamali Bani-Poor
22
00:01:48,633 --> 00:01:50,717
Asystent reżysera:
Shahbaz Zolriyasatein
23
00:01:51,092 --> 00:01:54,758
Dźwięk: Bahraam Daraae
Asystent: Sadegh Aalami
24
00:01:55,092 --> 00:01:59,133
Producent: Abbas Mohammadi-Naam
Asystent: Hassan Zandi
25
00:02:02,050 --> 00:02:05,758
Muzyka:
Hormoz Farhat
26
00:02:06,592 --> 00:02:09,383
Abbas Tosandel - Flet
Nosratollah Ebrahimi - Sitar
27
00:02:09,425 --> 00:02:12,467
Dariush Mehrjui - Cymbały
Hossein Moghadam - Instrument perkusyjny
28
00:02:17,633 --> 00:02:21,800
Reżyseria:
Dariush Mehrjui
29
00:04:38,258 --> 00:04:40,758
Złapcie go...
30
00:04:40,800 --> 00:04:42,592
Nie pozwólcie mu uciec.
31
00:04:42,633 --> 00:04:44,758
Wrzućcie go do sadzawki.
32
00:04:53,425 --> 00:04:56,508
Bijcie go... Bijcie go.
33
00:05:02,633 --> 00:05:05,300
Oblejcie go wodą.
34
00:05:09,092 --> 00:05:11,258
Bijcie go... Bijcie go.
35
00:05:23,092 --> 00:05:24,092
Co wy robicie?
36
00:05:24,300 --> 00:05:27,050
Idźcie stąd!... Idźcie!
37
00:05:27,842 --> 00:05:30,758
- Czemu mu dokuczacie?
- Nic mu nie zrobiliśmy.
38
00:05:31,092 --> 00:05:33,342
Nic mu nie zrobiliście?
Czemu wrzuciliście go do wody?
39
00:05:33,842 --> 00:05:36,467
Jeśli mu się coś stanie,
kto się nim zaopiekuje?
40
00:05:36,675 --> 00:05:39,717
To wszystko wina syna Masha Saffara.
41
00:05:39,800 --> 00:05:43,425
Taki wysoki, a wstydu nie ma,
ciągle bawi się z dzieciakami.
42
00:05:43,842 --> 00:05:47,883
Moja wina, co?
To teraz, skoro to moja wina, ŁAPAĆ GO!
43
00:05:51,050 --> 00:05:56,592
Złapcie go... Nie pozwólcie mu uciec.
44
00:06:02,633 --> 00:06:05,508
- Witaj, Reeve.
- Witaj.
45
00:06:06,925 --> 00:06:11,675
Moje zdziwienie, odkąd syn
Masha Saffara wrócił z miasta,
46
00:06:11,758 --> 00:06:14,425
ciągle sprawia kłopoty.
47
00:06:14,717 --> 00:06:17,467
Bardzo dobrze się tam
tych rzeczy nauczył.
48
00:06:44,258 --> 00:06:48,717
Po mleko? Mash Hassan wyprowadził
krowę na pastwisko.
49
00:06:49,133 --> 00:06:52,342
A tutaj jest tylko jedna krowa.
50
00:07:02,050 --> 00:07:03,092
Chodź.
51
00:07:11,258 --> 00:07:12,675
Jedz.
52
00:07:54,842 --> 00:07:56,008
Chodź.
53
00:07:56,842 --> 00:08:00,425
Chodź... Chodź.
54
00:08:40,133 --> 00:08:42,092
No właśnie.
55
00:09:15,842 --> 00:09:19,008
Chodź... Tak...
56
00:09:22,258 --> 00:09:24,175
Pij.
57
00:09:39,675 --> 00:09:41,383
Tutaj...
58
00:10:41,050 --> 00:10:50,967
Ludzie, moje serce jest dziś
szalone.
59
00:10:51,342 --> 00:10:55,300
Moje serce zniknęło i jest
ukryte tej nocy.
60
00:10:56,175 --> 00:11:08,550
Zasiej pszenicę pod moimi
oczami, bo woda z moich oczu to morze.
61
00:11:08,967 --> 00:11:10,883
Witaj, Masz Hassanie.
62
00:11:11,175 --> 00:11:13,217
Cześć... Cześć...
63
00:11:13,300 --> 00:11:15,300
Jak się masz?
64
00:11:15,342 --> 00:11:19,508
Chodź i usiądź. Napij się herbaty
i odpocznij.
65
00:11:19,800 --> 00:11:21,425
Chodź Mashti.
66
00:11:23,842 --> 00:11:25,883
Nie zbliżaj się.
67
00:11:25,925 --> 00:11:28,550
Trzymaj to, dzieciaku.
No dalej.
68
00:11:28,592 --> 00:11:31,175
Daj mi to, Mashti.
69
00:11:35,508 --> 00:11:38,758
Idź stąd, nie gromadźcie się
wokół niej.
70
00:11:39,217 --> 00:11:41,258
Idź... Idź...
71
00:11:43,842 --> 00:11:45,550
Proszę, Mashti.
72
00:11:45,592 --> 00:11:47,300
Dziękuję, Reeve.
73
00:11:47,842 --> 00:11:49,550
Gdzie jesteś, Mashti?
74
00:11:50,925 --> 00:11:54,175
Czeka, żeby dostać trochę
mleka od ciebie.
75
00:11:55,217 --> 00:11:57,217
Wyprowadziłem ją na pastwisko.
76
00:11:57,258 --> 00:12:00,592
- Nie dawaj jej, to ją uczuli.
- Zostaw ją w spokoju, dzieciaku.
77
00:12:00,842 --> 00:12:05,008
Co się stało, Masz Hassanie?
Jesteś taki drażliwy.
78
00:12:07,717 --> 00:12:10,050
Znowu pokazali się ci
przeklęci Bolouris.
79
00:12:10,967 --> 00:12:13,675
Co?... Bolouris? Gdzie?
80
00:12:14,133 --> 00:12:18,008
-Bóg jest większy, trzymaj się
od niej z daleka. -Mówiłem, żebyś odszedł.
81
00:12:22,258 --> 00:12:24,508
Widziałem ich na szczycie wzgórza,
w drodze powrotnej.
82
00:12:25,050 --> 00:12:26,675
Ilu ich było?
83
00:12:27,175 --> 00:12:29,258
Jak zawsze, tych trzech.
84
00:12:30,550 --> 00:12:36,217
Widzisz, Reeve? Wciąż powtarzam,
że powinniśmy coś z tym zrobić,
85
00:12:36,258 --> 00:12:38,342
ale nikt nie słucha, wcale!
86
00:12:40,175 --> 00:12:44,925
- Co powinniśmy teraz zrobić?
- Ale co możemy zrobić?
87
00:12:45,967 --> 00:12:52,467
Ci Bolouris w nic nie wierzą.
Musimy zdać się na Boga.
88
00:12:57,925 --> 00:13:01,633
Jeśli nic nie zrobimy, staną się
bardziej bezczelni.
89
00:13:02,092 --> 00:13:05,467
Przyszli i zabrali mi 3 owce.
90
00:13:05,758 --> 00:13:09,717
Zrujnowali mnie, i nikt im nic
nie zrobił.
91
00:13:10,092 --> 00:13:13,425
A teraz wygląda na to, że przyszła
kolej na krowę Masza Hassana.
92
00:13:13,842 --> 00:13:17,175
Co? Moja kolej?
93
00:13:17,258 --> 00:13:19,175
Nie... Nie, broń Boże.
94
00:13:19,217 --> 00:13:21,175
To był tylko przykład.
95
00:13:25,217 --> 00:13:30,342
Podsumowując, Reeve, na
dźwięk nazwiska Bolouris krew mnie zalewa.
96
00:13:30,550 --> 00:13:33,800
Pomszczę się, choćby to było
ostatnią rzeczą, którą zrobię.
97
00:13:34,258 --> 00:13:36,133
Co byś zrobił?
98
00:13:36,175 --> 00:13:37,967
Coś zrobię.
99
00:13:38,008 --> 00:13:39,467
heh, coś zrobię.
100
00:13:39,508 --> 00:13:44,800
Boisz się ich jak diabli.
Co ty im możesz zrobić?
101
00:13:45,925 --> 00:13:49,217
Co za bezczelny z niego chłopak.
102
00:13:50,592 --> 00:13:52,675
Nie ma Boga prócz Allaha.
103
00:13:53,050 --> 00:13:56,800
Masz Hassanie, nie wyprowadzaj krowy.
104
00:13:56,842 --> 00:14:00,883
Wyprowadziłeś ją, gdy słońce
jeszcze nie wzeszło.
105
00:14:01,175 --> 00:14:04,550
Ma rację, Maszti.
Po co wyprowadzasz ciężarną krowę?
106
00:14:04,883 --> 00:14:09,717
Niech zostanie w oborze,
już niedługo ma się ocielić.
107
00:14:11,508 --> 00:14:13,967
Dzięki Bogu.
108
00:14:14,967 --> 00:14:17,300
Dokąd, Maszti? Zostań chwilę.
109
00:14:18,133 --> 00:14:20,633
Muszę ją zaprowadzić do obory.
110
00:14:20,925 --> 00:14:25,800
Chcę się zdrzemnąć.
Muszę wcześnie rano iść do pracy.
111
00:14:26,342 --> 00:14:28,300
- Do widzenia.
- Niech Bóg będzie z tobą.
112
00:14:41,175 --> 00:14:44,550
Kobieta, daj mi tę latarnię.
113
00:15:21,175 --> 00:15:28,133
Upewnijmy się, że nic się tam
nie czai, żeby jej nie skrzywdzić.
114
00:15:31,342 --> 00:15:33,592
Żeby nie przeszkadzać temu
biednemu zwierzęciu.
115
00:15:40,217 --> 00:15:41,425
Daj to.
116
00:16:08,300 --> 00:16:13,217
- Dziś w nocy będę spał w oborze.
- Dlaczego? Co się stało?
117
00:16:13,425 --> 00:16:17,925
Bolourowie się kręcą.
Daj mi tę latarnię.
118
00:20:21,342 --> 00:20:24,633
- Czy to należy do Boloura?
- Tak.
119
00:20:24,675 --> 00:20:27,925
- Ukradłeś to?
- Tak.
120
00:22:46,883 --> 00:22:56,008
[Dźwięk Adhanu]
121
00:23:43,633 --> 00:23:46,967
O, Boże.
122
00:23:47,008 --> 00:23:51,925
Dlaczego mi się to przytrafiło? Boże!
123
00:24:25,300 --> 00:24:27,550
Powiedz coś!
124
00:24:31,508 --> 00:24:36,008
Odejdźcie, odejdźcie!
125
00:24:47,633 --> 00:24:50,967
Oddychaj, oddychaj!
126
00:24:52,633 --> 00:24:55,800
Dajcie jej wody, może
poczuje się lepiej.
127
00:24:56,217 --> 00:24:59,842
Potrząśnijcie jej ramionami.
128
00:25:00,092 --> 00:25:01,800
Ya Ali!
129
00:25:01,842 --> 00:25:05,342
Boże, pomóż jej.
130
00:25:05,717 --> 00:25:10,300
Pij, pij, w imię Boga.
131
00:25:13,092 --> 00:25:16,133
Masz Islamie! Hej, Masz Islamie!
132
00:25:17,425 --> 00:25:21,925
- Coś się stało?
- Pilnuj własnego nosa!
133
00:25:22,425 --> 00:25:26,633
Jestem zrujnowany.
134
00:25:31,350 --> 00:25:33,258
Co się stało?
135
00:25:33,342 --> 00:25:36,158
Powiedz nam, co się stało.
Powiedz coś!
136
00:25:40,633 --> 00:25:43,758
Krowa Masza Hassana zdechła.
137
00:25:58,842 --> 00:26:00,967
Chciałem jej tylko dać wody,
138
00:26:01,008 --> 00:26:07,633
znalazłem ją leżącą na ziemi,
dużo krwi wypłynęło jej z pyska.
139
00:26:08,717 --> 00:26:13,758
Ale dlaczego? Nie była chora, prawda?
140
00:26:15,342 --> 00:26:18,717
Nie, rano wszystko było w porządku.
141
00:26:18,758 --> 00:26:22,758
Cały czas miała głowę w żłobie
i jadła.
142
00:26:22,800 --> 00:26:26,217
Na pewno to zły urok.
143
00:26:27,300 --> 00:26:31,967
Jaki zły urok?
Mówi, że krew wypłynęła jej z pyska.
144
00:26:32,842 --> 00:26:39,258
No właśnie!
Boże, chroń nas wszystkich przed
złym urokiem.
145
00:26:40,717 --> 00:26:44,758
Islamie! Islamie! Hej, Masz Islamie!
146
00:26:45,383 --> 00:26:50,842
- Coś się stało?
- Zostaw mnie w spokoju, na Boga.
147
00:26:53,008 --> 00:26:58,883
Teraz powiedzcie mi, co mam teraz
zrobić!
148
00:26:58,925 --> 00:27:01,175
Nic, co chcesz z nią zrobić?
149
00:27:01,217 --> 00:27:06,008
Teraz, gdy nie żyje,
nigdy nie wróci aż do dnia sądu!
150
00:27:09,967 --> 00:27:12,842
Co mamy teraz zrobić, Masz Islamie?
151
00:27:20,300 --> 00:27:23,258
Nie ma Boga prócz Allaha.
152
00:27:51,758 --> 00:27:57,050
Biedny Masz Hassan. Nieszczęsny Masz Hassan.
153
00:27:57,467 --> 00:28:00,675
Może ukąsił ją wąż.
154
00:28:01,800 --> 00:28:08,550
Powiem coś, wierzcie lub nie,
to sprawka Bolourisów.
155
00:28:08,592 --> 00:28:14,550
- Jak Bolourisowie mogli to zrobić?
- To jasne, przysięgam, że to oni.
156
00:28:14,592 --> 00:28:18,383
Czy każda śmierć człowieka lub zwierzęcia
to sprawka Bolourisów?
157
00:28:18,425 --> 00:28:26,217
Tak, ci poganie kradną, gdy mogą
i zabijają, gdy nie mogą.
158
00:28:27,383 --> 00:28:30,133
Jakie korzyści płyną
z tych sporów?
159
00:28:31,633 --> 00:28:35,092
Uspokójmy się na chwilę
i zobaczmy, co możemy zrobić.
160
00:28:37,758 --> 00:28:42,008
Widzisz, co się stało, Reeve?
Co mam teraz zrobić?
161
00:28:42,050 --> 00:28:48,008
Wyobrażasz sobie, jak zareaguje Mashti,
gdy dowie się, że jego krowa nie żyje?
162
00:28:49,133 --> 00:28:52,425
Ona ma rację. Ona ma rację.
163
00:28:54,342 --> 00:29:00,758
Wiem, jak się poczuje, gdy wróci
i się dowie.
164
00:29:02,300 --> 00:29:04,925
Co powinniśmy teraz zrobić, reeve?
165
00:29:05,717 --> 00:29:09,133
Szczerze mówiąc, nic nie wymyślę.
166
00:29:20,625 --> 00:29:22,292
Słuchajcie!
167
00:29:22,533 --> 00:29:28,075
Kiedy Masz Hassan wróci, nikt mu nie
mówi, że jego krowa nie żyje, ok?
168
00:29:28,117 --> 00:29:29,950
Nikt mu nie mówi,
169
00:29:29,992 --> 00:29:35,658
ale kiedy wróci i zobaczy, że jego
krowy nie ma, sam się domyśli.
170
00:29:35,700 --> 00:29:37,783
Prawda, Reeve?
171
00:29:38,825 --> 00:29:43,825
Tak, ma rację, Masz Islam.
Kiedy wróci i...
172
00:29:43,867 --> 00:29:48,200
...zobaczy, że jego krowy nie ma,
dowie się, że nie żyje.
173
00:29:52,533 --> 00:29:57,492
Słuchajcie! Nikt nie mówi Masz
Hassanowi, że jego krowa nie żyje.
174
00:29:57,533 --> 00:29:59,617
Jego żona mu powie, że...
175
00:29:59,700 --> 00:30:02,033
...że jego krowa nie żyje!
176
00:30:03,658 --> 00:30:07,867
- Dasz mu skończyć?
- Nie przerywam mu!
177
00:30:10,533 --> 00:30:13,617
Jego żona mu powie,
że krowa uciekła.
178
00:30:14,450 --> 00:30:18,533
Masz Hassan w to nie uwierzy! On wie,
że krowa nigdy by nie uciekła.
179
00:30:19,492 --> 00:30:25,575
Ma rację, Masz Islam.
Ciężarna krowa nigdy nie ucieka.
180
00:30:25,950 --> 00:30:30,242
Chcesz, żeby mu powiedziała, że jego
krowa nie żyje? I wtedy on umrze!
181
00:30:33,158 --> 00:30:37,492
Jego żona mu powie,
że jego krowa uciekła,
182
00:30:38,075 --> 00:30:41,658
i że Esmayil poszedł
za nią, żeby ją znaleźć.
183
00:30:42,533 --> 00:30:46,450
Ale Masz Islam, jestem tutaj, bracie.
Nigdzie nie poszedłem.
184
00:30:46,533 --> 00:30:50,408
Po prostu załóżmy, że poszedłeś
za krową. Tylko załóżmy.
185
00:30:50,450 --> 00:30:52,992
Dzięki Bogu, to rozwiązane.
186
00:30:54,742 --> 00:31:01,075
Powiedz mi, Masz Islam,
co mamy teraz zrobić z krową?
187
00:31:01,658 --> 00:31:04,492
Musimy ją gdzieś ukryć,
188
00:31:04,533 --> 00:31:08,742
żeby kiedy Masz Hassan wróci,
nie mógł jej znaleźć.
189
00:31:09,200 --> 00:31:14,533
Może najpierw obdarcie krowy,
a potem to?
190
00:31:14,825 --> 00:31:21,658
Nie... Po pierwsze, ona nie żyje,
a jej skóra jest 'haram',
191
00:31:21,700 --> 00:31:27,783
Po drugie, on może się pojawić
i wszystkiego się dowie.
192
00:31:28,075 --> 00:31:32,575
Może zawieziemy ją
do "Dare Shoor" wozem Islama?
193
00:31:34,450 --> 00:31:38,950
Nie, nie wolno nam tego robić,
wszyscy by o tym wiedzieli
194
00:31:39,033 --> 00:31:43,158
i w końcu Masz Hassan
by się o tym dowiedział.
195
00:31:43,200 --> 00:31:45,867
Więc co mamy zrobić, Masz Islam?
196
00:31:46,908 --> 00:31:48,200
Naprawdę nie wiem.
197
00:32:31,325 --> 00:32:36,408
Niech Bóg nam pomoże.
To cierpienie, niech Bóg nam pomoże.
198
00:32:47,992 --> 00:32:54,783
Ya Ali! Ya Ali!
199
00:33:20,742 --> 00:33:23,075
Obróć ją.
200
00:33:23,992 --> 00:33:28,700
Ya Ali! Ya Ali!
201
00:33:38,658 --> 00:33:42,367
Pochylcie ją.
202
00:33:49,158 --> 00:33:52,742
Ya Ali! Ya Ali!
203
00:35:08,700 --> 00:35:14,367
Niech Bóg nam pomoże,
to cierpienie, Boże pomóż.
204
00:35:49,075 --> 00:35:53,992
Teraz... każdy powinien uważać,
żeby nic nie mówić Masz Hassanowi.
205
00:35:55,283 --> 00:35:56,950
Miejmy nadzieję, że nikt nic nie powie.
206
00:35:57,033 --> 00:36:00,700
Nawet jeśli nikt nic nie powie,
w końcu on się dowie!
207
00:36:03,575 --> 00:36:05,117
Hej, chłopcze!
208
00:36:06,158 --> 00:36:08,575
Mówię do ciebie, słuchaj uważnie!
209
00:36:09,242 --> 00:36:11,867
Nic nie mów Masz Hassanowi!
210
00:36:18,825 --> 00:36:21,117
Chodź tutaj, tutaj!
211
00:36:23,158 --> 00:36:25,283
No dalej, pospiesz się!
212
00:36:30,367 --> 00:36:35,825
Nic nie mów Masz Hassanowi, nie mów,
że jego krowa nie żyje! Jasne?
213
00:36:41,867 --> 00:36:44,200
Tak!
214
00:36:45,658 --> 00:36:48,658
Nie, on nic nie powie.
Nie jest taki głupi.
215
00:36:48,742 --> 00:36:54,783
Zaczekaj chwilę! Powiesz Masz Hassanowi,
że jego krowa nie żyje?
216
00:37:00,033 --> 00:37:03,325
-Tak!
-Tak!
217
00:37:05,867 --> 00:37:08,242
Rozwiązanie tego jest proste,
218
00:37:08,325 --> 00:37:13,075
Zabierzemy go do starego młyna
i zwiążemy go tam, aż ostygnie.
219
00:37:14,242 --> 00:37:16,117
Tak, to prawda.
220
00:37:17,783 --> 00:37:19,367
-Esmayil?
-Tak?
221
00:37:19,408 --> 00:37:23,367
Musisz gdzieś się ukryć, żeby kiedy
Masz Hassan wróci, cię nie zobaczył.
222
00:37:23,450 --> 00:37:27,408
Cóż... pójdę do naszego domu.
223
00:37:27,492 --> 00:37:30,325
Nie, lepiej,
żebyś przyszedł do nas.
224
00:37:30,408 --> 00:37:34,033
Tak, on ma rację. Idź do Abbasa!
225
00:39:13,992 --> 00:39:22,658
Drogi Boże i zbawco... Ty sam
nam pomóż... Wybaw nas od tego zła!
226
00:39:49,508 --> 00:39:50,883
Wejdź.
227
00:40:10,800 --> 00:40:12,800
Usiądź.
228
00:40:37,092 --> 00:40:37,967
Chodź.
229
00:41:34,633 --> 00:41:36,258
Chodźmy.
230
00:42:55,092 --> 00:42:58,508
- Hassani! Hassani!
- Co?
231
00:42:58,550 --> 00:43:01,258
- Mój brat chce iść do Bolour.
- I co z tego?
232
00:43:02,925 --> 00:43:05,883
- Byłoby dobrze, gdybyś poszedł.
- Dlaczego?
233
00:43:07,258 --> 00:43:10,133
No wiesz, znasz drogę lepiej
niż on.
234
00:43:10,258 --> 00:43:14,258
- Dlaczego Jabbar chce iść do Bolour?
- Mówi, że chce się wyrównać.
235
00:43:14,508 --> 00:43:18,050
Jeśli z nim pójdziesz, możesz przenocować
u nas, kiedy wrócisz.
236
00:43:18,092 --> 00:43:20,217
On nie pozwoli mi spędzić
nocy w twoim domu.
237
00:43:20,300 --> 00:43:25,842
On nie będzie wiedział. Mocno śpi.
Zadzwonię po ciebie, jak zaśnie.
238
00:43:29,925 --> 00:43:32,300
Dlaczego tu siedzisz, Abbas?
239
00:43:32,550 --> 00:43:36,758
Islam kazał mi tu siedzieć i patrzeć,
kiedy przyjdzie Masz Hassan.
240
00:43:36,800 --> 00:43:40,217
Jest już późno,
on nie przyjdzie o tej porze.
241
00:43:44,842 --> 00:43:49,925
Hej, hej, gdzie wy się wybieracie?
242
00:45:47,133 --> 00:45:49,092
To wszystko, co macie?
243
00:45:50,383 --> 00:45:54,092
A co z owcami?
Mieliście szukać owiec.
244
00:45:56,633 --> 00:45:59,258
Im bardziej szukaliśmy, tym mniej
znajdowaliśmy.
245
00:46:04,133 --> 00:46:06,633
Śpij! Ty i twoje kradzieże...
246
00:46:39,592 --> 00:46:41,342
On przyszedł!
247
00:46:42,467 --> 00:46:48,300
Masz Hassan nadchodzi,
Masz Hassan nadchodzi!
248
00:46:50,425 --> 00:46:55,217
Masz Hassan przyszedł, Masz Hassan
przyszedł!
249
00:46:55,883 --> 00:46:58,758
Islamie, Masz Hassan nadchodzi.
250
00:46:58,842 --> 00:47:00,383
- On nadchodzi?
- Tak.
251
00:47:02,717 --> 00:47:06,175
Czemu wszyscy stoicie?
Do pracy, wszyscy.
252
00:47:06,258 --> 00:47:07,758
Szybko.
253
00:47:10,092 --> 00:47:12,133
Do roboty!
Szybko!
254
00:47:22,175 --> 00:47:23,592
Witam!
255
00:47:35,633 --> 00:47:39,883
Hej, Masz Hassanie!
Hej, Masz Hassanie!
256
00:47:40,467 --> 00:47:43,342
Idź do domu,
żona ma dla ciebie wieści!
257
00:48:52,425 --> 00:48:53,800
- Witaj.
- Witaj.
258
00:48:53,842 --> 00:48:55,758
Witam!
259
00:48:57,550 --> 00:48:59,675
Miło cię tu widzieć.
260
00:49:02,550 --> 00:49:04,800
Przyszedłem zobaczyć, jak się czuje
Nasrin.
261
00:49:06,467 --> 00:49:08,092
To bardzo miło z twojej strony.
262
00:49:35,300 --> 00:49:36,800
Dałeś wodę krowie?
263
00:49:42,092 --> 00:49:44,092
Pytałem, czy dałeś wodę krowie!
264
00:49:45,592 --> 00:49:49,883
Na Boga, jeśli mnie nie ma w tym domu
przez jeden dzień,
265
00:49:49,925 --> 00:49:52,217
nasza krowa powinna umrzeć z pragnienia.
266
00:49:52,550 --> 00:49:55,008
On idzie... On idzie...
267
00:50:49,467 --> 00:50:52,967
No cóż, Masz Hassanie, jak leci?
268
00:50:59,467 --> 00:51:00,800
Masz Islam...
269
00:51:04,717 --> 00:51:05,633
Chodź tutaj,
270
00:51:11,800 --> 00:51:14,550
- Coś się stało?
- Jak to?
271
00:51:18,050 --> 00:51:21,925
Bo ci ludzie szaleją,
kiedy mnie widzą!
272
00:51:21,967 --> 00:51:24,925
Nie, nic się nie stało.
Bądź pewien.
273
00:51:43,883 --> 00:51:45,050
Co to, Masz Hassanie?
274
00:51:45,967 --> 00:51:52,133
To amulet. Kupiłem go od Miszo, chcę
go zawiesić na jej szyi.
275
00:51:53,842 --> 00:51:59,717
- Zawiesić na czyjej szyi?
- Na szyi krowy, oczywiście, patrz,
tak.
276
00:52:10,758 --> 00:52:14,717
Masz Hassanie! Hej, Masz Hassanie!
Posłuchaj mnie!
277
00:52:22,300 --> 00:52:25,842
Hej, Masz Hassanie! Posłuchaj mnie!
278
00:52:26,175 --> 00:52:28,758
Czy twoja żona ci powiedziała?
279
00:52:28,800 --> 00:52:31,425
Nie powiedziała co?
280
00:52:31,842 --> 00:52:34,675
- Esmayil poszedł za nią.
- Za kim?
281
00:52:34,758 --> 00:52:37,050
Za krową, oczywiście, czy ci
nie powiedziała?
282
00:52:37,092 --> 00:52:39,967
Za krową? Jaką krową?
283
00:52:40,008 --> 00:52:42,883
Bo uciekła.
284
00:52:46,050 --> 00:52:48,925
Kto... kto uciekł?
285
00:52:52,342 --> 00:52:55,717
Twoja krowa, twoja krowa uciekła.
286
00:53:24,508 --> 00:53:27,217
Nie martw się, musi być gdzieś w pobliżu.
287
00:53:27,258 --> 00:53:29,800
Esmayil za nią poszedł, na pewno ją
znajdzie.
288
00:53:37,925 --> 00:53:38,800
Maszti...
289
00:54:35,008 --> 00:54:37,175
Maszti! Masz Hassanie!
290
00:54:37,467 --> 00:54:39,342
Chodź, posłuchaj mnie!
291
00:54:40,008 --> 00:54:41,175
Masz Hassanie...
292
00:54:45,008 --> 00:54:47,175
Maszti, posłuchaj, co mówię!
293
00:54:47,717 --> 00:54:49,883
Esmayil za nią poszedł, bądź pewien.
294
00:54:56,092 --> 00:54:58,633
Esmayil za nią poszedł, na pewno ją
znajdzie.
295
00:55:02,592 --> 00:55:05,050
Nie martw się, jest gdzieś w pobliżu.
296
00:55:06,717 --> 00:55:08,925
Nie ma się czym martwić, Maszti.
297
00:56:28,550 --> 00:56:31,800
Heh, moja krowa nie uciekła, Masz Islam.
298
00:56:41,633 --> 00:56:43,800
Moja krowa by nie uciekła.
299
00:57:29,300 --> 00:57:34,425
Nie ma bóstwa prócz Boga.
W jakiej szalonej sytuacji utknąłem!
300
00:57:35,633 --> 00:57:40,633
Za każdym razem, gdy słyszę dźwięk
lub ktoś się zbliża, myślę, że to Masz
Hassan.
301
00:57:41,133 --> 00:57:43,633
On jest w domu, źle się czuje.
302
00:57:43,675 --> 00:57:45,383
- Powiedzieli mu, że jego krowa nie żyje?
303
00:57:45,425 --> 00:57:48,508
Tak, on myśli, że nadal jest w oborze.
304
00:57:51,300 --> 00:57:53,675
- Że krowa jest w oborze?
- Tak.
305
00:57:59,217 --> 00:58:02,967
Więc chyba lepiej pójdę.
306
00:58:03,008 --> 00:58:05,925
Powiedzieli mu, że poszedłeś po krowę.
307
00:58:08,717 --> 00:58:11,175
Więc co mam teraz zrobić, twoim zdaniem?
308
00:58:12,258 --> 00:58:15,133
Nic, po prostu tu zostań.
309
00:58:49,675 --> 00:58:54,633
- Łobuz przeciął linę i wyszedł.
- Zostaw go. Po prostu go zostaw.
310
00:58:59,175 --> 00:59:00,508
Dzień dobry pani.
311
00:59:03,383 --> 00:59:05,550
- Przyszliśmy zobaczyć Masha Hassana.
- Cicho...
312
00:59:06,092 --> 00:59:06,883
Co się stało?
313
00:59:07,508 --> 00:59:10,467
Siedzi na dachu.
314
00:59:11,842 --> 00:59:13,217
Co on tam robi?
315
00:59:13,717 --> 00:59:19,300
Mówi: "Moja krowa się nie zgubiła, nie
uciekłaby, ona jest tutaj."
316
00:59:22,925 --> 00:59:25,550
Co mamy teraz zrobić, Mash Islamie?
317
00:59:26,217 --> 00:59:28,550
Tak, powiedz nam, co teraz robić, Islamie.
318
00:59:31,133 --> 00:59:34,092
Chodźmy, spróbujmy z nim jakoś porozmawiać.
319
00:59:47,300 --> 00:59:50,717
- Witaj Mash Hassan.
- Witaj Mashti.
320
01:00:03,883 --> 01:00:08,800
Mash Islamie... dlaczego to zrobiłeś?
321
01:00:10,425 --> 01:00:11,758
Po co?
322
01:00:13,217 --> 01:00:16,508
Reeve, zapytaj go.
323
01:00:17,342 --> 01:00:22,050
Co ja mu kiedykolwiek zrobiłem?
Dlaczego mnie okłamał?
324
01:00:25,800 --> 01:00:29,217
Prawda jest taka... ja...
325
01:00:30,550 --> 01:00:38,925
Nie Mash Hassan, Islam nigdy cię nie
okłamał. Ma rację, że twoja krowa uciekła.
326
01:00:42,550 --> 01:00:45,633
Moja krowa by nie uciekła, Reeve.
327
01:00:46,967 --> 01:00:51,758
Gdyby miała uciec, to gdzie by poszła?
328
01:00:52,217 --> 01:00:54,592
Twoja krowa uciekła, Mashti.
329
01:00:54,758 --> 01:00:57,967
Mash Hassan, sam poszedłeś dziś rano
do obory,
330
01:00:58,050 --> 01:01:00,175
i spojrzałeś, mój bracie.
331
01:01:00,967 --> 01:01:03,300
Nie okłamałem cię.
332
01:01:03,883 --> 01:01:06,758
Moja krowa jest tutaj, w oborze.
333
01:01:06,800 --> 01:01:09,800
Jeśli ona jest tutaj w oborze, to dlaczego
do niej nie pójdziesz?
334
01:01:09,842 --> 01:01:11,508
Więc idź do obory w pobliżu twojej krowy!
335
01:01:11,550 --> 01:01:13,300
Tak, więc idź do swojej krowy!
336
01:01:13,383 --> 01:01:15,092
On ma rację, Mashti.
337
01:01:16,508 --> 01:01:19,008
Siedzę tutaj i patrzę.
338
01:01:20,925 --> 01:01:22,217
Na co patrzysz?
339
01:01:24,092 --> 01:01:29,717
Bolourowie spiskują, żeby przyjść
i ukraść moją krowę dziś w nocy.
340
01:01:37,592 --> 01:01:38,717
Skąd to wiesz?
341
01:01:44,425 --> 01:01:49,425
Jeśli Bolourowie mają przyjść i ukraść
twoją krowę, dlaczego tu siedzisz?
342
01:01:49,508 --> 01:01:52,008
Idź do obory i zostań ze swoją krową.
343
01:01:52,550 --> 01:01:55,675
Nie, księżyc wyjdzie za chwilę.
344
01:01:57,800 --> 01:01:59,425
O jest!
345
01:02:01,133 --> 01:02:03,383
Wschodzi z Bolour.
346
01:02:09,842 --> 01:02:14,800
Mashti, po prostu tu siedzisz,
a co jeśli krowa będzie spragniona?
347
01:02:14,842 --> 01:02:18,842
Kiedy tylko księżyc wyjdzie, zaniosę
jej wodę.
348
01:02:18,925 --> 01:02:21,717
A co jeśli księżyc nie wyjdzie?
349
01:02:23,842 --> 01:02:28,758
Za każdym razem, gdy moja krowa jest
spragniona, księżyc wychodzi.
350
01:04:12,383 --> 01:04:16,550
Hej, Mash Islamie?
Czy coś jest nie tak?
351
01:04:34,383 --> 01:04:37,842
- Co to za dźwięk, Masz Islam?
- Nie wiem.
352
01:04:51,092 --> 01:04:54,008
- Co się stało?
- To był Bolouri.
353
01:05:29,592 --> 01:05:33,675
Przysięgam, widziałem ich, poszli tędy.
Było ich dwóch.
354
01:06:00,925 --> 01:06:01,842
Chodźmy.
355
01:06:05,092 --> 01:06:07,092
Chodźmy, idźcie spać.
356
01:06:19,008 --> 01:06:20,467
Musimy coś z tym zrobić, w każdym
razie.
357
01:06:20,508 --> 01:06:23,008
- Witaj, Reeve.
- Witaj, proszę pani.
358
01:06:23,050 --> 01:06:26,300
- Jak się ma Masz Hassan?
- Źle się czuje, Reeve.
359
01:06:26,342 --> 01:06:29,467
Zeszłej nocy, po tym jak zasnąłem,
wyszedł.
360
01:06:29,508 --> 01:06:32,883
Wrócił blisko świtu, cały we krwi.
361
01:06:34,133 --> 01:06:35,842
Błagam o przebaczenie Allaha...
362
01:06:42,633 --> 01:06:43,967
Co on teraz robi?
363
01:06:44,050 --> 01:06:47,550
Odkąd wrócił, wydaje dźwięki krowy.
364
01:06:50,883 --> 01:06:54,300
- Co sugerujesz, Masz Islam?
- Nie wiem, co powiedzieć.
365
01:06:55,133 --> 01:06:57,967
- Wejdźmy i zobaczmy, co możemy zrobić.
- Chodźmy.
366
01:07:11,800 --> 01:07:16,467
- Witaj, Masz Hassan.
- Witaj... Witaj... Maszti.
367
01:07:24,592 --> 01:07:30,467
Masz Hassan! Twoja krowa się znalazła.
368
01:07:30,508 --> 01:07:34,425
Tak, Maszti, Esmayil wrócił i znalazł
też twoją krowę.
369
01:07:36,008 --> 01:07:38,633
Tak, Esmayil wrócił. Oto on.
370
01:07:40,425 --> 01:07:42,300
Witaj, wujku Masz Hassan.
371
01:07:42,758 --> 01:07:45,092
Krowa w końcu się znalazła!
372
01:07:45,925 --> 01:07:51,342
Wiesz, gdzie była? Blisko Khatunabad,
pasała się tam w dolinie!
373
01:07:53,050 --> 01:07:56,175
Tłusta, zdrowa i silna!
374
01:07:57,217 --> 01:08:00,758
Dzięki Bogu, wszystko z nią w porządku!
375
01:08:10,592 --> 01:08:12,133
Wielki Boże!
376
01:08:25,258 --> 01:08:27,300
Czy coś z nim nie tak, Masz Islam?
377
01:08:34,842 --> 01:08:37,133
Wejdźmy i zobaczmy, co możemy zrobić.
378
01:08:55,467 --> 01:08:57,508
Dlaczego wróciłeś?
379
01:08:57,550 --> 01:08:59,592
Nie wchodzę.
380
01:09:00,217 --> 01:09:04,217
- Dlaczego, Maszti?
- Nie mogę tego znieść.
381
01:09:04,383 --> 01:09:12,092
Boisz się? Nie bój się. To Masz Hassan,
nasz dobry stary Masz Hassan!
382
01:09:17,842 --> 01:09:19,800
Witaj, Masz Hassan.
383
01:09:20,592 --> 01:09:22,300
W porządku? Dobrze się czujesz?
384
01:09:29,175 --> 01:09:34,425
Hej! Masz Hassan! Mówię do ciebie!
385
01:09:45,050 --> 01:09:46,925
W porządku, Masz Hassan?
386
01:09:55,633 --> 01:09:57,592
Nie jestem Maszem Hassanem.
387
01:10:06,092 --> 01:10:11,092
Nie mów tak, Maszti, jesteś Maszem
Hassanem.
388
01:10:11,592 --> 01:10:13,758
Nie jestem Maszem Hassanem.
389
01:10:16,675 --> 01:10:18,717
Jestem krową Masza Hassana.
390
01:10:27,508 --> 01:10:35,300
Nie mów tak, Maszti, jesteś Maszem
Hassanem. Nasz dobry stary Masz Hassan.
391
01:10:35,633 --> 01:10:38,842
Tak, przysięgam, że jesteś naszym starym
Maszem Hassanem.
392
01:10:44,592 --> 01:10:46,842
Nie jestem Maszem Hassanem.
393
01:10:50,842 --> 01:10:52,217
Jestem krową Masza Hassana.
394
01:10:53,258 --> 01:10:55,217
Nie mów tak, Maszti!
395
01:10:55,258 --> 01:11:00,467
Boże broń, gdyby Bolouri się dowiedzieli,
przyszliby i cię ukradli!
396
01:11:00,550 --> 01:11:05,717
- Tak, przyszliby cię ukraść.
- Przyszliby i obcięli ci głowę!
397
01:11:07,050 --> 01:11:10,800
Masz Hassan stoi tam na górze i nade
mną czuwa.
398
01:11:13,800 --> 01:11:19,092
Przestań, na litość boską, Masz Hassan.
Co to za krowa z ciebie?
399
01:11:19,133 --> 01:11:22,758
- Gdzie twój ogon, skoro jesteś krową?
- Gdzie twoje rogi?
400
01:11:22,800 --> 01:11:25,967
- On ma rację!
Co ty na to, co?
401
01:11:38,717 --> 01:11:43,800
Dobra, Maszti, przestań!
Uspokój się, Masz Hassanie!
402
01:11:43,883 --> 01:11:47,133
Ok, w porządku! Uspokój się.
403
01:11:50,342 --> 01:11:54,467
Wielki Boże! Co powinniśmy zrobić?
404
01:11:54,508 --> 01:11:57,258
Ty sam mu to jakoś wbij do głowy,
Masz Islamie.
405
01:12:05,925 --> 01:12:07,550
Posłuchaj, co mówię...
406
01:12:09,592 --> 01:12:14,508
Wczoraj, w południe, twoja żona
przyszła do nas zapłakana, w panice,
powiedziała, że twoja krowa zdechła.
407
01:12:15,717 --> 01:12:20,675
Poszliśmy więc, otworzyliśmy
drzwi studni i wrzuciliśmy twoją
krowę do środka.
408
01:12:21,508 --> 01:12:23,092
Czyż nie tak, Reeve?
409
01:12:23,133 --> 01:12:24,092
Nie, to prawda.
410
01:12:24,175 --> 01:12:29,508
Dobrze, gdybyś był krową Masza
Hassana, byłbyś teraz w studni.
411
01:12:29,925 --> 01:12:32,883
A jeśli nie jesteś,
to jesteś samym Maszem Hassanem.
412
01:12:33,092 --> 01:12:38,050
Tak, przysięgam na Boga, jesteś
Maszem Hassanem.
413
01:12:38,425 --> 01:12:41,133
Powiedz, czy on jest Maszem Hassanem,
czy krową?
414
01:12:41,217 --> 01:12:45,675
Oczywiście, że to Masz Hassan...
To nasz Masz Hassan...
415
01:12:48,717 --> 01:12:52,675
A jeśli nam nie wierzycie, chodźmy
otworzyć drzwi studni i zajrzeć do
środka.
416
01:12:53,133 --> 01:12:56,675
Masz Hassan!
417
01:13:01,050 --> 01:13:07,633
Masz Hassan!
Bolouri są wszędzie!
418
01:13:07,675 --> 01:13:14,800
Chcą mnie okraść!
Chcą mnie wrzucić do studni!
419
01:13:14,842 --> 01:13:19,133
Chcą mi odciąć głowę!
420
01:13:19,342 --> 01:13:22,133
Masz Hassan!
421
01:13:23,800 --> 01:13:30,383
Przyjdź uratować swoją krowę!
Przyjdź uratować swoją krowę!
422
01:13:33,008 --> 01:13:34,717
Uratuj swoją krowę...
423
01:13:59,592 --> 01:14:03,592
Nie jesteśmy Bolouri, bracie,
nie jesteśmy Bolouri...
424
01:14:06,258 --> 01:14:13,258
Jestem Islam, on jest Reeve...
425
01:14:13,300 --> 01:14:16,967
To syn Saffara, a to Abbas.
426
01:14:17,592 --> 01:14:19,758
Wszyscy jesteśmy z tej wioski, bracie.
427
01:14:22,967 --> 01:14:27,050
Nie jesteśmy Bolouri... Chodźmy.
428
01:14:44,967 --> 01:14:47,342
Czy chcesz, żebym ci coś przyniósł?
429
01:14:52,217 --> 01:14:55,467
Wody... Wody...
430
01:15:23,217 --> 01:15:24,258
Wejdź!
431
01:15:25,800 --> 01:15:27,425
Chcę iść do naszego domu.
432
01:15:27,758 --> 01:15:29,508
Ale zrobiłam obiad.
433
01:15:50,175 --> 01:15:51,092
Tutaj...
434
01:16:07,092 --> 01:16:09,425
- Słyszałaś to?
- Tak.
435
01:16:12,342 --> 01:16:14,967
Nie wiem, jak to się skończy.
436
01:16:16,925 --> 01:16:20,717
- Dlaczego nie jesz?
- Nie mogę.
437
01:16:21,342 --> 01:16:25,883
- Chcesz napić się herbaty?
- Nie, muszę iść.
438
01:16:25,925 --> 01:16:27,467
Gdzie?
439
01:16:29,550 --> 01:16:31,717
Chcę zobaczyć, co się stanie.
440
01:16:32,133 --> 01:16:33,800
Wrócisz?
441
01:16:36,133 --> 01:16:39,175
Nie, pójdę do naszego domu.
442
01:16:54,675 --> 01:16:57,633
A propos... Rozmawiałam z moją siostrą.
443
01:16:58,175 --> 01:16:59,175
O czym?
444
01:17:01,592 --> 01:17:03,092
O wszystkim.
445
01:17:05,258 --> 01:17:07,883
Tylko niech to wszystko się uspokoi,
446
01:17:07,967 --> 01:17:10,467
wtedy wyślę ją, żeby poprosiła
o twoją rękę w moim imieniu.
447
01:18:50,675 --> 01:18:53,967
- Którędy idziemy?
- Znasz jego dom?
448
01:18:54,467 --> 01:18:56,467
Dostałem dzisiaj od Khatunabadiego.
449
01:18:57,425 --> 01:18:58,050
Chodźmy.
450
01:19:37,633 --> 01:19:40,092
- Kim oni byli?
- Bolouri.
451
01:19:50,758 --> 01:19:53,633
- Co się stało?
- Bolouris są we wsi.
452
01:19:53,675 --> 01:19:55,550
Ja się nimi zajmę.
453
01:19:59,383 --> 01:20:02,717
Moje owce... Moje owce!
454
01:20:02,800 --> 01:20:07,800
- Czemu krzyczysz?
- Zabrały moje owce!
455
01:20:23,342 --> 01:20:25,050
To jest tutaj.
456
01:20:26,217 --> 01:20:28,008
Ty tu pilnuj, my wejdziemy.
457
01:20:28,092 --> 01:20:28,883
Ok.
458
01:21:19,467 --> 01:21:22,342
- Co się stało? - Nie ma krowy,
on tam był sam!
459
01:21:36,592 --> 01:21:38,758
Złapcie ich!
460
01:23:04,092 --> 01:23:06,175
Było ich trzech.
461
01:23:10,425 --> 01:23:12,633
Co teraz robimy, Mash Islam?
462
01:23:13,717 --> 01:23:16,050
Chodźmy.
463
01:23:17,175 --> 01:23:21,467
Co się stało?
Co się dzieje?
464
01:23:22,800 --> 01:23:27,967
- Nic, Bolouris przyszli ukraść
Mash Hassana. - Co?
465
01:23:55,133 --> 01:24:00,967
- Jak się czuje Mashti? - Nic nie
jadł. Nie tknął jedzenia.
466
01:24:30,425 --> 01:24:34,592
Mashti... Mashti...
467
01:25:01,842 --> 01:25:05,675
O Boże...
468
01:27:33,717 --> 01:27:36,842
Idź... Idź...
469
01:27:39,550 --> 01:27:41,342
Uciekł.
470
01:29:20,175 --> 01:29:23,550
- Cześć.
- Cześć.
471
01:29:28,633 --> 01:29:31,800
- Proszę.
- Dziękuję.
472
01:29:31,842 --> 01:29:35,633
No więc... Mash Islalm, jak wszystko?
473
01:29:36,883 --> 01:29:38,842
Naprawdę nie wiem, co powiedzieć.
474
01:29:38,883 --> 01:29:44,467
Zeszłej nocy zjadł wszystko, co było
w oborze. Jego jedzeniem stało się siano.
475
01:29:44,508 --> 01:29:47,258
Jak jego żołądek to wytrzymuje?
476
01:29:47,300 --> 01:29:51,300
Naprawdę nie rozumiem.
Mogę się tylko dziwić!
477
01:29:51,342 --> 01:29:55,133
Jestem po prostu zdumiony.
478
01:29:55,967 --> 01:30:00,883
Nie wiadomo, jak to się skończy.
Z każdym dniem jest coraz gorzej.
479
01:30:00,925 --> 01:30:05,175
Całe jego ciało jest pełne
ran i blizn.
480
01:30:05,217 --> 01:30:08,967
Mash Islam, w końcu myślisz lepiej
niż ktokolwiek z nas.
481
01:30:09,008 --> 01:30:11,967
Powinieneś wymyślić jakieś rozwiązanie,
bracie.
482
01:30:17,175 --> 01:30:21,008
Myślę...
A może zabrać go do miasta?
483
01:30:22,050 --> 01:30:23,675
Zabrać go do miasta po co?
484
01:30:23,717 --> 01:30:27,217
Żebyśmy mogli zabrać go do szpitala.
Może będą mogli mu pomóc.
485
01:30:28,258 --> 01:30:32,800
Chcesz powiedzieć, że mogą go przekonać
w szpitalu, że nie stał się krową?
486
01:30:32,967 --> 01:30:37,217
Naprawdę tego nie wiem,
ale może będą w stanie coś zrobić.
487
01:30:37,258 --> 01:30:41,008
Co jeśli zabierzemy go do miasta,
ale szpital go nie przyjmie?
488
01:30:41,092 --> 01:30:44,467
- Dlaczego mieliby go nie przyjąć?
- A jeśli nie przyjmą?
489
01:30:44,675 --> 01:30:48,717
Z pewnością Mash Islam wie coś,
dlatego mówi "nie".
490
01:31:01,133 --> 01:31:03,633
Więc kto go zabierze, Islam?
491
01:31:06,800 --> 01:31:09,633
Ja, ty i Mash Jabbar.
492
01:31:09,675 --> 01:31:12,008
Moja siostra zostałaby sama.
Nie mogę.
493
01:31:13,550 --> 01:31:18,758
W porządku,
ja sam z wami pójdę. Zgadzasz się?
494
01:31:19,133 --> 01:31:21,342
W porządku, Reeve, chodź z nami.
495
01:31:31,008 --> 01:31:34,092
- Cześć.
- Cześć.
496
01:31:36,175 --> 01:31:37,800
Powiedziałeś jego żonie?
497
01:31:37,842 --> 01:31:40,925
Tak, idzie do naszego domu,
więc moja siostra nie będzie sama.
498
01:31:40,967 --> 01:31:44,675
Tak, to lepiej. Nie można zostawić
młodej kobiety samej.
499
01:31:59,217 --> 01:32:01,050
Przyszliśmy zabrać Mashtiego.
500
01:32:48,050 --> 01:32:49,758
Mashti...
501
01:32:50,383 --> 01:32:54,092
Wstawaj, szykuj się do drogi.
No dalej, wstawaj.
502
01:32:55,217 --> 01:32:56,592
Wstawaj, bracie.
503
01:33:33,175 --> 01:33:36,300
Chodźmy, Maszti. Dalej.
504
01:33:36,842 --> 01:33:40,300
Maszti! Chodźmy. Ruszaj się.
505
01:33:40,342 --> 01:33:42,342
Ruszaj się.
506
01:33:42,383 --> 01:33:45,342
Maszt Hassan...
507
01:34:29,467 --> 01:34:32,342
Chodź! Weź linę!
508
01:34:32,800 --> 01:34:36,383
Zwiążcie go.
509
01:34:39,967 --> 01:34:42,300
Uspokój się! Spokojnie!
510
01:34:43,592 --> 01:34:44,592
Zawiąż to z drugiej strony.
511
01:34:47,300 --> 01:34:50,300
Abbas, zawiąż to mocno.
512
01:35:07,717 --> 01:35:09,508
Zawiąż to mocno.
513
01:35:49,383 --> 01:35:51,050
Odejdź stąd!
514
01:35:56,050 --> 01:36:00,717
Nie można go zabrać wozem.
Musimy go tak przeciągnąć do drogi...
515
01:36:00,758 --> 01:36:01,217
No dalej!
516
01:36:01,675 --> 01:36:03,133
Pociągnij go do przodu!
517
01:36:09,717 --> 01:36:11,425
Chodź...
518
01:37:49,300 --> 01:37:52,342
Masz Islam! Masz Islam!
519
01:37:54,300 --> 01:37:55,425
Masz Islam...
520
01:37:56,383 --> 01:37:58,133
Spójrz tam!
521
01:38:03,592 --> 01:38:05,258
Chodźmy.
522
01:38:23,550 --> 01:38:25,717
No dalej, ruszaj się.
523
01:39:06,467 --> 01:39:08,300
Chodź, Maszti.
524
01:39:11,758 --> 01:39:13,550
Chodź, potrzymaj linę, Reeve.
525
01:39:13,592 --> 01:39:15,008
No dalej, szybko.
526
01:39:18,300 --> 01:39:19,800
Idź!
527
01:39:30,008 --> 01:39:31,342
Ruszaj tym!
528
01:39:31,550 --> 01:39:34,300
Ruszaj się, zwierzę!
529
01:39:35,675 --> 01:39:36,675
Idź!
530
01:39:43,883 --> 01:39:45,758
Masz Islam!
531
01:40:20,050 --> 01:40:22,092
Złapcie go... Masz Islam!
532
01:40:25,967 --> 01:40:28,175
Stój, Masz Hassan!
533
01:40:30,550 --> 01:40:32,717
Masz Hassan...
534
01:42:29,467 --> 01:42:32,633
Hej... Masz Islam! Islam!
535
01:42:33,842 --> 01:42:36,675
Czy nie pojechałeś do miasta
z Reeve i Maszem Abbasem?
536
01:42:37,467 --> 01:42:38,800
Tak.
537
01:42:39,258 --> 01:42:41,258
Więc dlaczego wróciłeś?
538
01:42:43,467 --> 01:42:45,592
Przyszedłem zabrać wóz.
539
01:42:46,842 --> 01:42:48,425
Co zrobiłeś z Maszem Hassanem?
540
01:42:50,592 --> 01:42:52,050
Maszt Hassan?
541
01:42:52,133 --> 01:42:52,467
Tak.
542
01:42:54,050 --> 01:42:55,800
Zamierzam go przyprowadzić.
543
01:42:57,092 --> 01:42:59,800
Więc już go nie zabierasz
do miasta?
544
01:44:27,050 --> 01:44:34,883
<i>Koniec</i>
545
01:44:34,925 --> 01:44:36,050
Napisy: coloraday @ KG
Zsynchronizowano: Dariush