TranslateSubtitles.org

Kosmos---Reha-Erdem-(2010).srt Polish (pl) subtitles

Download subtitles

Subtitle preview:

1
00:00:06,000 --> 00:00:12,074
Wesprzyj nas i zostań członkiem VIP,
aby usunąć reklamy z www.OpenSubtitles.org

2
00:06:53,200 --> 00:06:54,792
Witamy!

3
00:07:02,080 --> 00:07:04,878
Jestem ojcem tego chłopca.
Wczoraj uratowałeś mu życie.

4
00:07:06,720 --> 00:07:08,631
Musiałeś zostać przysłany przez Boga.

5
00:07:10,600 --> 00:07:13,478
Moja córka powiedziała, że
jej brat zniknął.

6
00:07:15,360 --> 00:07:19,592
Powiedziała, że nie żył,
gdy wyciągnąłeś go z rzeki.

7
00:07:20,760 --> 00:07:22,478
Nie wiem, jak ci dziękować.

8
00:07:23,360 --> 00:07:25,874
Wszystko zdarza się tak samo wszystkim.

9
00:07:27,520 --> 00:07:32,150
Ten sam los spotyka sprawiedliwego
i niegodziwego, tego, który składa ofiary...

10
00:07:35,560 --> 00:07:39,155
...i tego, który ich nie składa.
Jaki dobry, taki grzesznik...

11
00:07:39,600 --> 00:07:43,070
...i ten, który składa przysięgę,
jak i ten, który się jej boi.

12
00:07:45,680 --> 00:07:50,356
To zło we wszystkim, co się dzieje
pod słońcem: że wszystkich spotyka to samo.

13
00:07:52,720 --> 00:07:56,269
Zaprawdę, serca synów ludzkich
pełne są zła.

14
00:07:56,840 --> 00:08:00,355
Szaleństwo jest w ich sercach
za ich życia.

15
00:08:00,680 --> 00:08:03,035
A potem idą do umarłych.

16
00:08:04,240 --> 00:08:07,118
Ale dla tego, który jest złączony
ze wszystkimi żyjącymi, jest nadzieja.

17
00:08:08,480 --> 00:08:12,075
Bo żywy pies
jest lepszy niż martwy lew.

18
00:08:12,880 --> 00:08:15,633
Bo żywi wiedzą,
że umrą.

19
00:08:16,080 --> 00:08:18,753
Ale umarli nic nie wiedzą...

20
00:08:21,480 --> 00:08:23,630
...i nie mają już nagrody...

21
00:08:24,480 --> 00:08:27,756
...bo pamięć o nich
została zapomniana.

22
00:08:32,080 --> 00:08:33,911
Herbatę tutaj!

23
00:08:35,080 --> 00:08:36,718
Jak się nazywasz?

24
00:08:37,440 --> 00:08:38,759
Jak się nazywam?

25
00:08:39,120 --> 00:08:41,509
Tak, mam...
Battal.

26
00:08:42,000 --> 00:08:42,830
Smacznego!

27
00:08:43,760 --> 00:08:47,912
Skoro jesteś niespodziewanym gościem
i przywróciłeś młode życie...

28
00:08:49,160 --> 00:08:53,870
...i jesteś wyraźnie
wielkim derwiszem, witaj!

29
00:08:54,160 --> 00:08:58,199
To miasto to miasto odważnych ludzi.
To miasto jest mądre.

30
00:08:58,440 --> 00:08:59,953
To miasto jest bramą do Boga.

31
00:09:00,800 --> 00:09:04,190
Nawet jeśli zło wyrośnie,
usycha, zanim zapuści korzenie.

32
00:09:04,480 --> 00:09:07,517
Śnieg zabija brud,
woda go zmywa.

33
00:09:08,040 --> 00:09:11,919
Uważaj się za honorowego gościa,
tak długo, jak chcesz.

34
00:09:12,200 --> 00:09:14,236
Nawet nie zapytaliśmy.
Jesteś głodny?

35
00:11:53,160 --> 00:11:54,275
Tak, proszę pana.

36
00:11:54,960 --> 00:12:00,239
Tak, to 14 dzień
manewrów. Tak, proszę pana.

37
00:12:01,240 --> 00:12:03,834
Raporty o postępach w manewrach.
Zostały złożone, proszę pana.

38
00:12:04,160 --> 00:12:06,230
Tak, siły powietrzne
również otrzymały kopie.

39
00:12:08,400 --> 00:12:10,994
Tak, proszę pana. Absolutnie, proszę
pana. Tak?

40
00:12:14,400 --> 00:12:17,915
Panie, czterech wieśniaków tu jest.
Bracia. Mają skargę.

41
00:12:18,680 --> 00:12:20,875
No i co?
Odeślij ich na policję.

42
00:12:21,080 --> 00:12:24,390
- O co im chodzi?
- Nie mam pojęcia. Nalegają, by cię zobaczyć.

43
00:12:37,320 --> 00:12:38,309
Tak?

44
00:12:38,520 --> 00:12:41,637
Kapitanie, nie wierzymy, że
nasz ojciec umarł z woli Boga.

45
00:12:41,840 --> 00:12:44,070
Chcemy, aby jego ciało zostało
zbadane.

46
00:12:44,280 --> 00:12:46,430
My dwaj mamy tę samą matkę.

47
00:12:46,640 --> 00:12:48,710
Jego jest inna.
I jest od trzeciej żony. OK?

48
00:12:48,920 --> 00:12:52,629
Widzisz tego młodego? Nasz ojciec
zamieszkał z nim sześć miesięcy temu.

49
00:12:52,840 --> 00:12:55,638
- Mężczyzna był okazem zdrowia.
- No i co? Zabił ojca, tak?

50
00:12:55,840 --> 00:12:58,035
Rozchorował go.
Załatwił go.

51
00:12:58,320 --> 00:13:01,278
Oni się martwią o coś innego.
Chodzi im o pieniądze, kapitanie.

52
00:13:01,480 --> 00:13:03,550
Zanim ten człowiek umarł,
przepisał całą ziemię na siebie.

53
00:13:03,760 --> 00:13:05,830
- Nie na siebie.
- Na żonę.

54
00:13:06,040 --> 00:13:09,794
- On i jego żona musieli...
- Dosyć tego!

55
00:13:10,080 --> 00:13:13,709
Walczymy tu, by bronić ziemi,
a ty się martwisz o ojca!

56
00:13:14,080 --> 00:13:16,071
Myślisz, że łatwo jest
otworzyć grób?

57
00:13:16,280 --> 00:13:19,158
Potrzebujesz pozwolenia
od prokuratora, całą masę papierów.

58
00:13:19,360 --> 00:13:21,794
Dogadajcie się, podzielcie ziemię
i zawrzyjcie pokój.

59
00:13:22,000 --> 00:13:24,560
- Jeszcze go nie pochowaliśmy.
- To gdzie on jest?

60
00:13:24,760 --> 00:13:26,637
- W samochodzie.
- W samochodzie?

61
00:13:26,920 --> 00:13:28,990
Wsadziliście trupa do samochodu?

62
00:13:29,520 --> 00:13:33,479
Wynoście się stąd! Dalej, won!
Nie chcę was więcej widzieć!

63
00:13:33,680 --> 00:13:35,750
Ci goście są szaleni!

64
00:13:47,280 --> 00:13:48,713
Chodź tu!

65
00:13:53,680 --> 00:13:55,716
Wsiadaj do samochodu!

66
00:15:12,080 --> 00:15:15,197
On jest dziki! Gryzie! Jest niemy!
Rzuca w każdego kamieniami!

67
00:15:15,440 --> 00:15:18,238
Znęca się nad wszystkimi,
nawet nad zwierzętami!

68
00:15:56,120 --> 00:15:56,950
Stój!

69
00:15:57,360 --> 00:15:58,918
Kim wy jesteście?!

70
00:16:00,200 --> 00:16:02,760
Co wy robicie
na terenie zabronionym?

71
00:16:03,080 --> 00:16:04,274
Ręce do góry!

72
00:16:04,480 --> 00:16:06,152
Ręce do góry!
Dać dowód tożsamości!

73
00:16:08,800 --> 00:16:10,836
Połóż się na ziemi!
Połóż się!

74
00:16:11,320 --> 00:16:13,436
- Nie masz dowodu tożsamości?
- Nie!

75
00:16:17,920 --> 00:16:19,592
Co tu robicie?

76
00:17:13,480 --> 00:17:14,959
Nie pojawił się.

77
00:17:20,760 --> 00:17:23,991
Gość znowu zwiał.
Przed chwilą tu był, a już go nie ma.

78
00:17:25,520 --> 00:17:27,238
Dzień dobry!

79
00:17:28,520 --> 00:17:32,149
Panowie, jak wiecie, trwa kampania
na rzecz otwarcia granicy.

80
00:17:32,360 --> 00:17:37,388
Otwarta granica oznacza większy
wybór, więcej pracy, więcej pieniędzy.

81
00:17:37,840 --> 00:17:39,751
To oznacza przyszłość
dla naszych dzieci.

82
00:17:40,280 --> 00:17:42,111
Nie dajcie się zwieść
przeciwnikom kampanii.

83
00:17:42,320 --> 00:17:45,198
Ludzie po drugiej stronie granicy
też są ludźmi. Pamiętajcie o tym.

84
00:17:45,400 --> 00:17:47,436
Nie chcemy się z nimi przyjaźnić.

85
00:17:47,640 --> 00:17:50,438
Czy każdy, kto robi zakupy
w twoim sklepie, jest twoim przyjacielem?

86
00:17:50,880 --> 00:17:54,270
- Ale nie są też wrogami.
- Dlaczego mieliby być wrogami?

87
00:17:54,480 --> 00:17:58,155
Nie mówimy o wymianie panien.
Mówimy o sprzedaży towarów, o biznesie.

88
00:17:58,920 --> 00:18:00,353
Skąd ten strach?

89
00:18:00,680 --> 00:18:04,229
Niegodziwi uciekają,
gdy nikt ich nie ściga!

90
00:18:04,480 --> 00:18:07,472
Czyż nie pamiętamy, jak ci niewierni
sprawili, że cierpieliśmy?

91
00:18:07,720 --> 00:18:10,075
Czy pieniądze są wszystkim, przyjacielu?

92
00:18:16,440 --> 00:18:18,556
Przyjaciele, zostawiam tu książkę.

93
00:18:18,760 --> 00:18:21,149
Jeśli mówicie, że granica ma być
otwarta, nienawiść zapomniana...

94
00:18:21,360 --> 00:18:23,669
...niech miasto rozkwita,
wtedy podpiszcie się w książce.

95
00:18:23,880 --> 00:18:26,314
OK. Miłego wieczoru.

96
00:18:38,520 --> 00:18:41,876
Hej, Yahya, gdzie się podział
twój derwisz?

97
00:20:53,760 --> 00:20:57,912
Wszystko otworzy się rano.
Pociąg bardzo się spóźnił.

98
00:20:58,600 --> 00:21:01,068
- Może chcesz...?
- Nie, w porządku. Poczekam.

99
00:21:01,440 --> 00:21:03,237
Ale jestem głodny.

100
00:21:44,160 --> 00:21:45,957
To są moje resztki.

101
00:21:46,320 --> 00:21:47,799
Trochę je podgrzałem.

102
00:21:48,240 --> 00:21:49,719
Jeśli cię to nie obrzydza...

103
00:21:50,200 --> 00:21:51,918
Dziękuję.

104
00:22:26,880 --> 00:22:30,555
Cóż, ten facet to podejrzany typ.

105
00:22:31,080 --> 00:22:32,991
On by nikomu nie zrobił krzywdy.

106
00:22:33,880 --> 00:22:36,474
Jeśli oddam go policji, wiesz,
co się stanie, prawda?

107
00:22:45,920 --> 00:22:48,753
Wiedz, że to, co robię, jest
niezgodne z prawem.

108
00:22:50,520 --> 00:22:54,115
- Tato!
- Synu!

109
00:22:54,400 --> 00:22:57,392
- Myśleliśmy, że skończyłeś.
- OK. Już idę.

110
00:23:04,800 --> 00:23:09,476
Spójrz tylko na nasz stan. Lepiej
by było się nie rodzić.

111
00:23:09,840 --> 00:23:12,877
Ale niewielu ludzi ma tyle szczęścia!

112
00:23:14,520 --> 00:23:15,919
OK. On może zostać.

113
00:23:17,040 --> 00:23:20,828
I tak znajdę ci pokój. Do tego
czasu zostań tutaj.

114
00:23:21,160 --> 00:23:23,833
Możesz pomagać w ciągu dnia.
Otwierać i zamykać to miejsce.

115
00:25:14,560 --> 00:25:17,950
- Czy one są twoje, te wściekłe?
- Boją się pani.

116
00:25:18,240 --> 00:25:20,071
Dlaczego miałyby się bać?

117
00:25:20,320 --> 00:25:23,232
Zapanuj nad swoimi zwierzętami!
Jakim jesteś człowiekiem!

118
00:25:30,000 --> 00:25:31,353
To są bezpańskie.

119
00:25:32,040 --> 00:25:34,759
A ich trudna sytuacja jest winą
człowieka, proszę pani.

120
00:25:35,600 --> 00:25:37,989
Bo na miejscu sądu jest tam
niegodziwość...

121
00:25:38,320 --> 00:25:40,550
...a na miejscu sprawiedliwości jest
tam nieprawość.

122
00:25:41,360 --> 00:25:46,480
W rzeczywistości to, co dzieje się
z synami ludzkimi, dzieje się też ze zwierzętami.

123
00:25:47,840 --> 00:25:50,115
Jeden los ich spotyka.

124
00:25:50,680 --> 00:25:53,911
Jak umiera jedno, tak umiera drugie.

125
00:25:54,800 --> 00:25:56,791
Zaprawdę, wszyscy mają jeden oddech.

126
00:25:57,600 --> 00:26:00,717
Człowiek nie ma przewagi nad
zwierzętami, proszę pani...

127
00:26:01,920 --> 00:26:03,717
...bo wszystko jest marnością.

128
00:26:04,200 --> 00:26:07,351
Wszyscy idą na jedno miejsce.

129
00:26:08,400 --> 00:26:13,190
Wszyscy są z prochu i wszyscy
wracają do prochu.

130
00:26:13,800 --> 00:26:16,519
Jesteś jakimś automatem
odpowiadającym jak zegarek?

131
00:26:16,720 --> 00:26:19,598
Nie, proszę pani! Nic nie wiem.

132
00:26:31,560 --> 00:26:34,757
Spójrz tylko, gdzie kończy nauczyciel
z 20-letnim stażem!

133
00:26:34,960 --> 00:26:39,715
Zimno, psy, szaleńcy.

134
00:26:40,920 --> 00:26:44,390
Wyrzucają nauczyciela z 20-letnim
stażem w takie miejsce.

135
00:26:46,200 --> 00:26:47,997
Ale ma pani szczęście, proszę pani.

136
00:26:48,480 --> 00:26:50,914
To miejsce jest pełne dobrych ludzi.

137
00:26:51,160 --> 00:26:53,515
Sam dopiero przyjechałem. Jestem
tu gościem.

138
00:26:58,080 --> 00:27:01,550
Jeśli pani pozwoli, spróbuję
wyleczyć pani ból głowy.

139
00:27:05,160 --> 00:27:06,593
To nie przejdzie.

140
00:27:07,400 --> 00:27:10,551
Moje bóle głowy nigdy nie przechodzą.

141
00:29:20,800 --> 00:29:22,597
Pani płuca są chore.

142
00:29:23,280 --> 00:29:24,838
To astma.

143
00:29:25,840 --> 00:29:27,910
Nie można się obejść bez zasłon.

144
00:29:28,320 --> 00:29:30,914
Zasłony są również oznaką cnoty.

145
00:29:31,200 --> 00:29:33,998
Ciekawość czasami bierze
górę nad ludźmi.

146
00:29:34,200 --> 00:29:36,316
To znaczy, że powinienem zawsze
zamykać tu zasłony.

147
00:29:36,520 --> 00:29:40,115
Nie. Nasi ludzie są uczciwi. Nie
mam na myśli złej woli.

148
00:29:40,320 --> 00:29:42,390
Ale nigdy nie można być pewnym.

149
00:29:42,640 --> 00:29:47,031
Złodzieje i złoczyńcy nie mają
tu miejsca.

150
00:29:47,280 --> 00:29:50,556
Tato.
Wczoraj okradziono serowara.

151
00:29:51,240 --> 00:29:53,470
To jest po prostu niesamowite!

152
00:29:54,080 --> 00:29:55,718
Proszę, spójrz.

153
00:29:56,160 --> 00:29:59,994
Patrz. Zajrzyj do wszystkich.
Nie zostawił ani jednej grudki!

154
00:30:00,520 --> 00:30:03,034
Co on zrobił z całym tym cukrem?

155
00:30:03,280 --> 00:30:05,748
Potem odszedł,
zostawiając drzwi szeroko otwarte.

156
00:30:06,040 --> 00:30:08,759
Co to za typ?

157
00:30:13,000 --> 00:30:17,596
Każdy, kto chce teraz otwartej
granicy, będzie chciał, żebyśmy...
otworzyli nasze domy!

158
00:30:18,320 --> 00:30:21,596
Oni ogłoszą, że to miejsce jest
ich, że mają prawo do tej ziemi!

159
00:30:22,320 --> 00:30:28,429
Zniszczą nasze rodziny, naszą
wiarę, nasz język! Zbezczeszczą je!

160
00:30:29,160 --> 00:30:31,469
Nie bądźcie narzędziami w tym
oszustwie!

161
00:30:31,720 --> 00:30:33,551
Nie można robić interesów z wrogami!

162
00:30:33,760 --> 00:30:37,799
Nalegajcie, by kampanie się
zatrzymały i pozwólcie naszym...
męczennikom spoczywać w pokoju!

163
00:31:33,600 --> 00:31:35,272
Piękność nad pięknościami!

164
00:31:35,520 --> 00:31:39,115
Moje serce zaraz się roztopi
przez moje palce!

165
00:31:41,240 --> 00:31:46,189
Patrz! Moje wnętrzności tak drżą,
że aż wiatr będzie ze mnie wiał!

166
00:31:47,400 --> 00:31:51,552
Mów... Masz...
Masz na imię?

167
00:31:55,400 --> 00:31:57,789
Będę... Neptün.

168
00:31:59,920 --> 00:32:04,835
Będziesz Neptünem.
A ja będę Kosmosem.

169
00:32:06,200 --> 00:32:11,354
Niech twoja lewa ręka spoczywa
pod moją głową, a prawa mnie obejmie!

170
00:33:36,080 --> 00:33:38,548
Niektórzy ludzie rodzą się
z koroną na głowie...

171
00:33:38,760 --> 00:33:42,230
...a inni z workiem kamieni
na plecach.

172
00:33:43,760 --> 00:33:45,512
Herbatę!

173
00:33:46,760 --> 00:33:49,228
Naprawiłem pokój
w starym ratuszu.

174
00:33:49,600 --> 00:33:52,876
Jest łóżko. Dałem ci piec.
Możesz go zainstalować.

175
00:33:53,280 --> 00:33:55,999
Przyniosę trochę węgla.
A resztą zajmiemy się później.

176
00:33:56,520 --> 00:33:58,238
Posłuchaj, mój przyjacielu.

177
00:33:59,040 --> 00:34:02,669
Nie znam twoich zamiarów i to
nie moja sprawa.

178
00:34:02,880 --> 00:34:06,953
Ale skoro z nami zostajesz, nie
możesz po prostu żyć z jałmużny.

179
00:34:07,280 --> 00:34:10,352
Musisz wykonywać pracę,
która cię należycie wyżywi.

180
00:34:11,000 --> 00:34:15,357
Nie masz papierów, dowodu.
Po prostu uciekasz.

181
00:34:16,280 --> 00:34:19,238
Ze względu na Yahyę
dam ci ostatnią szansę.

182
00:34:19,480 --> 00:34:22,472
Przyjdź i pracuj tutaj,
aż znajdziesz inną pracę.

183
00:34:25,000 --> 00:34:27,275
Możesz otworzyć rano.

184
00:34:27,560 --> 00:34:31,109
Możesz podawać herbatę w ciągu
dnia. I dostaniesz trzy porządne...
posiłki.

185
00:34:31,360 --> 00:34:34,238
No to idziemy.
Zanieś to do śmieci.

186
00:35:12,080 --> 00:35:13,911
Gdzie on do cholery jest?

187
00:35:18,200 --> 00:35:20,316
Facet znowu się wymknął.

188
00:35:27,720 --> 00:35:30,154
Jesteś do niczego!

189
00:35:42,640 --> 00:35:44,392
To leniwy drań!

190
00:35:55,480 --> 00:35:58,278
Bóg nie kocha ludzi,
którzy nie pracują.

191
00:35:59,880 --> 00:36:02,678
Odwróciłem swoje serce
i zwątpiłem we wszelki trud.

192
00:36:03,160 --> 00:36:06,994
Zrobiłem to, by moje serce nie
oczekiwało nagrody za mój trud.

193
00:36:07,960 --> 00:36:13,512
Bo co ma człowiek z całego swego
trudu i z dążenia swego serca?

194
00:36:13,720 --> 00:36:15,870
Nie mogłem znaleźć odpowiedzi.

195
00:36:16,400 --> 00:36:20,188
Bo wszystkie jego dni są pełne
smutku, a jego praca uciążliwa.

196
00:36:20,480 --> 00:36:23,199
Nawet w nocy jego serce
nie zaznaje odpoczynku.

197
00:36:23,400 --> 00:36:25,709
Czyli mówisz, że nie będziesz
pracował.

198
00:36:26,000 --> 00:36:29,470
To wszystko ode mnie, przyjaciele.
Nie chcę już tego człowieka tutaj.

199
00:36:29,920 --> 00:36:33,310
Nie ma nic lepszego dla człowieka
niż to, by jadł i pił, i żeby...

200
00:36:33,520 --> 00:36:36,114
...jego dusza cieszyła się dobrem
w jego pracy.

201
00:36:36,640 --> 00:36:38,358
To również pochodzi z ręki Boga.

202
00:36:38,560 --> 00:36:41,552
Ponieważ Bóg daje mądrość, wiedzę
i radość...

203
00:36:41,760 --> 00:36:44,320
...człowiekowi, który jest dobry
w Jego oczach...

204
00:36:44,520 --> 00:36:47,956
...a grzesznikowi daje pracę
gromadzenia i zbierania...

205
00:36:48,160 --> 00:36:49,957
...aby mógł dać temu, który jest
dobry przed Bogiem.

206
00:36:50,160 --> 00:36:51,991
Nie jest chciwy w jedzeniu
ani piciu!

207
00:36:52,200 --> 00:36:54,191
- Dajcie mu herbatę. Na mój koszt.
- Nie chcę żadnej herbaty.

208
00:36:54,400 --> 00:36:57,278
- Więc czego chcesz?
- Chcę miłości!

209
00:36:57,680 --> 00:36:59,398
Hej, on chce kobiet!

210
00:37:00,000 --> 00:37:01,718
Bo jestem chory z miłości!

211
00:37:01,960 --> 00:37:04,110
Zawsze gonię za miłością,
gonię za ciałem i pożądaniem.

212
00:37:04,520 --> 00:37:06,511
Gonisz za kobietami!

213
00:37:07,480 --> 00:37:09,516
Tato, musimy kupić naftę.

214
00:37:10,360 --> 00:37:13,591
Widzisz? Raj granatów!

215
00:37:13,960 --> 00:37:16,474
Źródło żywej wody!

216
00:37:17,480 --> 00:37:20,040
Byłbym w siódmym niebie z nią!

217
00:37:24,440 --> 00:37:29,514
Która wygląda jak zorza poranna,
piękna jak księżyc, jasna jak słońce!

218
00:37:29,760 --> 00:37:32,354
I wiem, kim jest ta dziewczyna.

219
00:37:46,920 --> 00:37:48,558
Kim ty do cholery jesteś?

220
00:37:50,360 --> 00:37:53,875
Battal to moje imię.

221
00:41:26,040 --> 00:41:28,679
Zamrzniesz na śmierć! Rozstawcie
ten piec.

222
00:41:57,600 --> 00:41:58,999
Jesteś głodny?

223
00:43:37,880 --> 00:43:39,279
Czemu płaczesz, co?

224
00:43:41,640 --> 00:43:43,392
Płaczę za tatą.

225
00:43:45,040 --> 00:43:46,996
Teraz żałujesz, co?

226
00:43:47,360 --> 00:43:49,510
- Jego żona go skusiła.
- Nie powinien jej na to pozwolić!

227
00:43:49,720 --> 00:43:51,756
Smacznego, panowie!

228
00:43:52,520 --> 00:43:54,829
Wiem, że wszyscy o tym słyszeliście.

229
00:43:55,040 --> 00:43:58,749
Ale jeśli ktoś się nie zapisał
do otwarcia granicy, to książka jest.

230
00:43:59,080 --> 00:44:03,153
Chcemy tego dla przyszłości miasta,
naszych dzieci, wszystkich.

231
00:44:09,240 --> 00:44:11,356
Wy ludzie?

232
00:44:34,560 --> 00:44:36,073
Herbatę!

233
00:44:44,360 --> 00:44:47,318
Patrzcie! To wasza ostatnia darmowa
herbata. Od teraz płacicie.

234
00:44:59,160 --> 00:45:01,037
Czekaj. Co się tak spieszysz, przyjacielu?

235
00:45:01,480 --> 00:45:03,710
Jak twoja ręka? Lepiej?

236
00:45:04,800 --> 00:45:07,360
Hej, czekaj chwilę. Poczekaj. Czekaj!

237
00:45:08,400 --> 00:45:09,469
Czekaj!

238
00:45:10,120 --> 00:45:11,917
Zobaczymy.

239
00:45:15,840 --> 00:45:20,072
- Niech mnie diabli! Całkowicie zniknęło.
- O Boże! To takie dziwne.

240
00:47:38,160 --> 00:47:40,435
To był okropny koszmar.

241
00:47:43,000 --> 00:47:45,070
Jadę do jakiegoś odległego kraju.

242
00:47:45,680 --> 00:47:51,596
Jadę tam, aby zostać zamrożonym.
Wstępujemy w kolejkę. Wypełniamy formularze.

243
00:47:53,360 --> 00:47:59,674
Pytają nas, w którym roku chcemy
znów żyć po zamrożeniu.

244
00:48:01,240 --> 00:48:03,276
Innymi słowy, rok rozmrożenia.

245
00:48:04,800 --> 00:48:07,997
Nowe życie zaczyna się po rozmrożeniu.

246
00:48:08,280 --> 00:48:12,398
"No cóż, i tak umrzemy" - mówię.
"Umrzemy też w tym życiu."

247
00:48:12,720 --> 00:48:17,032
"Nie," mówią. "Gdy masz umrzeć,
zostajesz ponownie zamrożony."

248
00:48:17,560 --> 00:48:20,632
"Aż nadejdzie czas ponownego
rozmrożenia."

249
00:48:20,880 --> 00:48:25,749
"Więc w miarę starzenia się,
zamrażania i rozmrażania, stajesz
się nieśmiertelny."

250
00:48:26,760 --> 00:48:29,399
"Zmieniłem zdanie" - mówię.
"Nie jestem zainteresowany."

251
00:48:30,200 --> 00:48:33,397
Ale mówią, że jest za późno.
Zbyt późno.

252
00:48:36,640 --> 00:48:39,200
Próbowałem uciec, gdy się
obudziłem.

253
00:48:39,480 --> 00:48:42,836
Ale to mnie uszczęśliwiło, że
kiedyś umrę.

254
00:48:47,000 --> 00:48:49,195
Jesteś taki ciepły.

255
00:48:50,200 --> 00:48:52,395
Płoniesz.

256
00:52:14,320 --> 00:52:17,198
Panowie, prawo i porządek już
się degenerują!

257
00:52:17,560 --> 00:52:20,154
To jest drugi rabunek w ciągu
dziesięciu dni.

258
00:52:20,520 --> 00:52:22,078
My twierdzimy, że...

259
00:52:22,280 --> 00:52:24,430
...jeśli granice się otworzą
i wejdą obcokrajowcy...

260
00:52:24,640 --> 00:52:26,995
...sytuacja całkowicie wymknie
się spod kontroli.

261
00:52:27,320 --> 00:52:31,029
Dlaczego przez te wszystkie lata
nie było kradzieży, przestępstw?

262
00:52:31,320 --> 00:52:35,871
Bo wszyscy się znają. Jesteśmy
wszyscy rodziną, krewnymi.

263
00:52:36,560 --> 00:52:41,634
Obcokrajowcy zrujnują harmonię!
Zrujnują wartości i tradycje!

264
00:52:43,360 --> 00:52:46,750
Niektórzy z was wierzą tym
ludziom, bo jesteście uczciwi.

265
00:52:46,960 --> 00:52:50,316
Oni chcą tylko, żeby garstka
biznesmenów się wzbogaciła.

266
00:52:50,720 --> 00:52:52,790
Więc co zyskają słabeusze?

267
00:52:53,000 --> 00:52:56,072
Powiem wam. Zapłacą cenę
moralnie i materialnie.

268
00:52:56,720 --> 00:52:59,757
Podpisałem. Ale teraz żałuję.
Co mogę zrobić?

269
00:53:00,800 --> 00:53:04,076
Idź i powiedz, że zmieniłeś
zdanie, że cofasz podpis.

270
00:53:04,680 --> 00:53:07,638
Jeśli ci nie pozwolą, powiedz
nam. Jest wielu takich jak ty.

271
00:53:14,640 --> 00:53:16,312
Herbatę!

272
00:53:18,440 --> 00:53:20,271
Już nie jest za darmo.

273
00:53:24,000 --> 00:53:25,718
Herbatę.

274
00:53:29,600 --> 00:53:31,318
Nie masz drobnych?

275
00:53:32,080 --> 00:53:34,753
- Myślałem, że nie masz pieniędzy.
- Proszę, mam.

276
00:53:47,240 --> 00:53:48,958
Witam.

277
00:53:50,160 --> 00:53:52,355
Słyszałem, że jesteś tu obcy.

278
00:53:52,840 --> 00:53:54,114
Witamy.

279
00:53:57,000 --> 00:54:00,913
Jaki jest powód twojej wizyty?
Podróżujesz?

280
00:54:02,000 --> 00:54:03,991
Jestem niespodziewanym gościem.

281
00:54:04,200 --> 00:54:06,270
Uratowałeś naszego chłopca
przed utonięciem.

282
00:54:06,480 --> 00:54:08,118
Dzięki.

283
00:54:12,240 --> 00:54:14,356
Lubimy obcych.

284
00:54:14,720 --> 00:54:16,995
Ale świat się zdegenerował.

285
00:54:17,240 --> 00:54:19,356
Podejrzewamy wszystkich.

286
00:54:20,800 --> 00:54:23,997
Nie wiesz, co złego będzie
na ziemi.

287
00:54:25,200 --> 00:54:29,671
Jeśli chmury są pełne deszczu,
wylewają się na ziemię.

288
00:54:31,080 --> 00:54:32,479
A jeśli drzewo upadnie...

289
00:54:33,040 --> 00:54:36,749
...na południe lub na północ,
w miejscu, gdzie drzewo upada...

290
00:54:37,000 --> 00:54:38,752
...tam będzie leżeć.

291
00:54:39,040 --> 00:54:40,678
Jaki to ma sens?

292
00:54:41,480 --> 00:54:42,913
Co widziałem?

293
00:54:43,520 --> 00:54:45,351
Czego się nauczyłem?

294
00:54:48,080 --> 00:54:50,150
Zaprawdę, tylko to znalazłem.

295
00:54:50,760 --> 00:54:56,039
Bóg uczynił człowieka prawym,
ale oni szukali wielu intryg.

296
00:54:59,120 --> 00:55:00,439
Witamy.

297
00:59:53,880 --> 00:59:56,155
Przed kim się ukrywasz?

298
01:00:00,880 --> 01:00:02,757
Przed moimi starszymi braćmi.

299
01:00:05,080 --> 01:00:07,116
Zrobiłeś coś złego?

300
01:00:12,680 --> 01:00:15,399
Widziałem ich tak wiele razy.

301
01:00:16,760 --> 01:00:20,275
Widziałem, jak na siebie patrzyli.

302
01:00:21,760 --> 01:00:25,036
Co noc masowała mu plecy.

303
01:00:25,880 --> 01:00:28,314
Masowała mu nogi.

304
01:00:30,640 --> 01:00:32,676
Wciąż ich widywałem.

305
01:00:34,640 --> 01:00:36,756
Wciąż pragnąłem śmierci.

306
01:00:41,080 --> 01:00:42,593
Komu?

307
01:00:44,640 --> 01:00:46,232
Twojej żonie?

308
01:00:49,680 --> 01:00:51,671
Mojemu ojcu.

309
01:00:53,240 --> 01:00:55,674
Wsadzą mnie do więzienia!

310
01:03:47,200 --> 01:03:48,519
Kto tam?

311
01:03:49,000 --> 01:03:51,468
To ja, proszę pani.

312
01:04:07,320 --> 01:04:08,958
Czego chcesz?

313
01:04:18,920 --> 01:04:22,037
- Przyszedłem cię przytulić!
- Wynoś się!

314
01:04:26,960 --> 01:04:29,269
Dlaczego na mnie nie patrzysz?

315
01:04:29,720 --> 01:04:31,517
Zamknij się!

316
01:04:32,760 --> 01:04:35,399
To najgorsza kara,
jaką można wymierzyć człowiekowi.

317
01:04:35,680 --> 01:04:39,798
Bezwstydny człowieku!
Uwodzisz kobietę w tym wieku!

318
01:04:41,240 --> 01:04:44,038
Tak mi wstyd!

319
01:04:45,880 --> 01:04:48,917
Czy pragnienie twojego ciała
nie jest też pragnieniem twojej duszy?

320
01:04:49,160 --> 01:04:52,994
Nie, nie jest!
Tak robią zwierzęta!

321
01:04:53,360 --> 01:04:56,397
Istoty ludzkie powinny
być inne.

322
01:04:56,680 --> 01:04:58,318
- Ale nie są inne.
- Zamknij się!

323
01:04:58,800 --> 01:05:00,916
Bezwstydny dzikus!

324
01:05:06,480 --> 01:05:09,597
Przyszedłem cię kochać ciałem
i duszą, proszę pani.

325
01:05:09,800 --> 01:05:11,597
Wynoś się!

326
01:06:04,600 --> 01:06:07,034
Lepiej jest we dwoje niż w pojedynkę.

327
01:06:07,520 --> 01:06:11,433
Bo jeśli upadną, jeden podniesie
swojego towarzysza.

328
01:06:11,640 --> 01:06:14,200
A sznur potrójny nie tak
łatwo się zerwie.

329
01:06:14,880 --> 01:06:18,714
Kiedy moja dusza mnie nie słucha,
wychodzę i mówię mojemu szkieletowi...

330
01:06:19,280 --> 01:06:24,149
Nie bądź pochopny w słowach,
i niech twoje serce nie mówi pospiesznie.

331
01:06:24,520 --> 01:06:28,593
Bo Bóg jest w niebie,
a ty na ziemi.

332
01:06:29,000 --> 01:06:31,389
Dlatego niech twoich słów będzie
niewiele.

333
01:06:31,640 --> 01:06:33,471
Tak właśnie mówię.

334
01:11:03,680 --> 01:11:05,910
- Złapali złodzieja.
- Naprawdę?

335
01:11:06,120 --> 01:11:08,873
Złapali go w pociągu.
Jest ze wsi.

336
01:11:09,280 --> 01:11:13,796
- Ten człowiek zabił też ojca!
- Nie! To po prostu niemożliwe.

337
01:11:14,000 --> 01:11:17,231
- Z której on jest wsi?
- Ze wsi na górze.

338
01:11:18,040 --> 01:11:20,873
Teraz okradziono aptekę.
Ten człowiek był tam sam.

339
01:11:21,080 --> 01:11:23,878
Zamknął, żeby pójść na piątkowe
modlitwy i wtedy włamał się ten drań!

340
01:11:24,080 --> 01:11:25,274
Wstyd mu!

341
01:11:26,080 --> 01:11:28,913
Coś takiego po prostu nie jest
możliwe w okolicy.

342
01:11:36,560 --> 01:11:38,312
Te włamania wymykają się
spod kontroli.

343
01:11:38,640 --> 01:11:42,110
Gdyby dali mi tego złodzieja,
nie zabiłbym go od razu.

344
01:11:44,080 --> 01:11:50,872
Przywiązałbym go do słupa i karał,
codziennie odcinając mu kawałek ciała.

345
01:12:30,520 --> 01:12:33,671
Co robisz?
Złaź z niego!

346
01:13:02,480 --> 01:13:05,790
- Zaczekaj. On jest OK.
- OK, panowie! On jest w porządku.

347
01:13:06,000 --> 01:13:07,797
Odsunąć się.
Odsunąć się. Niech oddycha.

348
01:13:13,240 --> 01:13:16,152
O mój Boże!
Co się tutaj dzieje?

349
01:13:18,640 --> 01:13:23,031
- Jakby moje płuca były lepsze.
- Być może jesteś wyleczony, Tahir.

350
01:15:51,960 --> 01:15:58,559
Kapitanie! Kapitanie! Kapitanie!

351
01:15:59,000 --> 01:16:01,560
Kapitanie, muszę porozmawiać!
Muszę porozmawiać, kapitanie!

352
01:16:01,760 --> 01:16:03,796
Złaź!

353
01:16:05,120 --> 01:16:08,749
Zrobiłem to, kapitanie! To byłem ja.

354
01:16:08,960 --> 01:16:11,679
Zrobiłem to, kapitanie. To nie on.

355
01:16:13,320 --> 01:16:15,788
To nie on to zrobił, kapitanie.
To byłem ja.

356
01:16:16,000 --> 01:16:18,468
Zrobiłem to, kapitanie!

357
01:16:25,200 --> 01:16:30,149
Wszystko ma swoje miejsce.

358
01:16:31,040 --> 01:16:37,115
Gdy wszystko znajduje swoje miejsce,
panuje pokój i harmonia.

359
01:16:41,560 --> 01:16:43,232
Nasze ciała...

360
01:16:44,160 --> 01:16:49,280
...znajdują swoje miejsce
ze swoją własną grawitacją.

361
01:16:51,040 --> 01:16:55,238
Ale to nie jest ten rodzaj
grawitacji, która ciągnie w dół.

362
01:16:55,520 --> 01:16:59,069
Ogień unosi się, kamienie spadają.

363
01:17:00,240 --> 01:17:06,270
Prawdziwa grawitacja naszych ciał
pochodzi z miłości, którą mamy.

364
01:20:01,920 --> 01:20:06,357
Synu, potrzebujemy twoich lekarstw.
Mój sierota przestał mówić.

365
01:20:06,680 --> 01:20:08,671
Lekarze i szpitale nic nie dają.

366
01:20:42,560 --> 01:20:46,712
Jego matka zmarła przy porodzie.
Jego ojciec wyjechał za pracą.

367
01:20:50,200 --> 01:20:55,194
Nie mówi od roku.
I przez to stał się markotny.

368
01:21:05,560 --> 01:21:07,949
No, taki właśnie jest.

369
01:21:32,400 --> 01:21:37,394
W prawo! Szybkim marszem!
Lewa, prawa! Lewa, prawa...!

370
01:24:42,000 --> 01:24:44,594
Czy oni wiedzą, że umrą?

371
01:24:45,720 --> 01:24:47,312
Oczywiście, że wiedzą.

372
01:24:47,520 --> 01:24:50,239
Oni się nawet cieszą,
że umrą.

373
01:24:51,200 --> 01:24:53,873
To miejsce oznacza dla nich ulgę.

374
01:27:30,680 --> 01:27:32,716
Znak!

375
01:31:03,560 --> 01:31:07,439
I pomyślałem:
"O nie! Samolot spada!"

376
01:31:10,560 --> 01:31:14,269
- Gwiazda! To gwiazda, tato!
- Gwiazdy nie spadają!

377
01:31:14,600 --> 01:31:16,591
Ale są spadające gwiazdy!

378
01:31:19,360 --> 01:31:22,511
To było jak trzęsienie ziemi.
Ziemia ryknęła.

379
01:31:23,040 --> 01:31:26,919
To rakieta. Na pewno rakieta.
I oczywiście wystrzelona za granicę.

380
01:31:27,280 --> 01:31:32,673
Uwaga! Droga jest zamknięta!
Zbliżanie się do obiektu zabronione!

381
01:31:32,880 --> 01:31:38,113
Obszar zostaje uznany za strefę
zakazaną do odwołania.

382
01:31:38,320 --> 01:31:40,470
- Co spadło?
- Pewnie znowu satelita.

383
01:31:41,600 --> 01:31:44,398
- Jesteśmy zasypywani śmieciami!
- Zamknęli całą okolicę.

384
01:32:22,120 --> 01:32:23,872
Rozchorowałem się.

385
01:32:25,200 --> 01:32:28,590
Wyzdrowiejesz, synu.
Chwała Bogu!

386
01:32:28,960 --> 01:32:31,428
Możesz teraz mówić, prawda!

387
01:32:33,760 --> 01:32:37,196
Niech Bóg spełni każde twoje
życzenie!

388
01:33:18,080 --> 01:33:19,991
Proszę, te pieniądze są twoje.

389
01:33:20,840 --> 01:33:24,276
- To nie były moje pieniądze.
- Nie. Weź je. Są twoje.

390
01:33:27,720 --> 01:33:29,438
Nie potrzebuję ich.

391
01:33:29,800 --> 01:33:32,109
- Zatrzymaj je.
- Nie, nie bierz ich!

392
01:33:32,320 --> 01:33:36,916
Ukradłem te pieniądze od niego.
Nie bierz ich! Ukradłem je od niego.

393
01:33:53,920 --> 01:33:56,639
Moja kara się skończyła, prawda?

394
01:33:56,960 --> 01:34:01,317
Skończyła się dawno temu.
Teraz jest czas na nagrody.

395
01:34:27,760 --> 01:34:33,357
Wyrzucił kotka z mostu.
Nie myślał, że się utopi.

396
01:34:33,960 --> 01:34:38,238
W swoim śnie tej nocy
był w kocim sądzie.

397
01:34:39,280 --> 01:34:41,271
A główny kot powiedział...

398
01:34:41,480 --> 01:34:45,075
"Jako karę nie wolno ci mówić,
dopóki nie damy ci znaku".

399
01:34:45,800 --> 01:34:47,711
- Więc nie mówił.
- Tak, nie mówił.

400
01:34:47,920 --> 01:34:50,593
- Odsłużył swoją karę.
- Odsłużył swoją karę.

401
01:34:50,840 --> 01:34:53,070
Ale teraz jest naprawdę chory.

402
01:36:36,320 --> 01:36:38,880
Te tabletki nie są na twoją
chorobę.

403
01:36:49,920 --> 01:36:51,148
Jest odrętwiały.

404
01:36:51,720 --> 01:36:53,836
Jest całkowicie odrętwiały.

405
01:37:54,560 --> 01:38:00,078
Zostałeś nam zesłany przez Boga.
Słyszałem, że leczysz biednych.

406
01:38:00,480 --> 01:38:05,190
Boże błogosław! Czy mógłbyś
spojrzeć na umysł mojego syna?

407
01:38:05,640 --> 01:38:08,916
Tyle hodżów się za niego
modliło. Żaden nie pomógł.

408
01:38:09,120 --> 01:38:11,190
Czy mógłbyś po prostu spojrzeć?

409
01:38:11,400 --> 01:38:13,755
Na miłość boską.

410
01:38:13,960 --> 01:38:16,679
Nie wiem, co wie moje ciało.

411
01:38:16,960 --> 01:38:20,236
Moje ciało nie wie, co ja wiem.

412
01:38:20,640 --> 01:38:24,553
Moje ciało i ja boimy się Boga.

413
01:38:25,400 --> 01:38:30,758
Bo w mnogości snów i wielu słów
jest także marność.

414
01:38:32,560 --> 01:38:35,358
Ale powinieneś bać się Boga.

415
01:38:35,600 --> 01:38:37,750
Synu, proszę, spójrz na niego.

416
01:38:37,960 --> 01:38:41,157
Jesteśmy biedni.
Nie mamy pieniędzy na lekarza.

417
01:39:05,120 --> 01:39:07,793
Co zrobiłeś z moimi plecami?

418
01:39:08,160 --> 01:39:11,152
Choroba jest
w kręgosłupie.

419
01:42:59,520 --> 01:43:00,873
Jego stan jest poważny.

420
01:43:01,200 --> 01:43:03,668
Należy go natychmiast
zabrać do szpitala.

421
01:43:04,080 --> 01:43:06,036
Możemy pojechać moim autem.

422
01:43:10,760 --> 01:43:13,911
To ty sprawiłeś, że mój syn
zachorował, prawda?

423
01:45:07,240 --> 01:45:09,629
Co się stało z tabletkami?

424
01:45:11,560 --> 01:45:13,118
Co z nimi wszystkimi zrobiłeś?

425
01:45:13,680 --> 01:45:15,796
Wyrzuciłem je.

426
01:45:16,600 --> 01:45:17,999
Idź po nie.

427
01:45:19,560 --> 01:45:21,198
Idź po nie.

428
01:45:22,240 --> 01:45:24,879
Idź po nie więc!

429
01:45:26,240 --> 01:45:30,119
Nie mogę bez nich żyć!
Ty brudny złodzieju!

430
01:45:31,160 --> 01:45:33,276
Dałem ci pieniądze!

431
01:45:35,040 --> 01:45:37,634
Dałem ci pieniądze, brudny
złodzieju!

432
01:45:42,840 --> 01:45:44,796
Nie mogę tego znieść.

433
01:46:01,880 --> 01:46:03,438
Dlaczego...

434
01:46:04,880 --> 01:46:08,998
...twoje serce tak cię zżera?

435
01:46:17,800 --> 01:46:21,031
Dlaczego twoje oczy błyskają
jak błyskawice...

436
01:46:22,720 --> 01:46:25,393
...ale ty zwracasz duszę
przeciwko Bogu...

437
01:46:28,600 --> 01:46:31,672
...i wypluwasz takie słowa?

438
01:46:33,040 --> 01:46:36,112
Czymże jest człowiek, by mógł
być czysty?

439
01:47:01,760 --> 01:47:04,433
Nie zmniejszaj kroku
swojej siły.

440
01:47:13,080 --> 01:47:16,868
Twoje kości są pełne
twojej młodości.

441
01:47:36,000 --> 01:47:40,232
A ty mówisz... co Bóg wie?

442
01:47:41,800 --> 01:47:44,519
Gęste chmury
są dla Niego zasłoną.

443
01:47:45,720 --> 01:47:49,474
Mówisz, że On nie widzi
ciebie ani twoich kłopotów.

444
01:47:49,760 --> 01:47:54,311
Byłem aż na gwieździe polarnej
i z powrotem!

445
01:47:58,760 --> 01:48:02,196
Wspinałem się i schodziłem
po siedmiu warstwach nieba!

446
01:48:09,320 --> 01:48:12,073
Podnieś twarz do Boga.

447
01:48:12,720 --> 01:48:16,235
Widziałem twoją chorobę!

448
01:48:48,160 --> 01:48:51,550
Mam cię teraz, ty draniu!
Czekaj! Nie uciekaj!

449
01:50:40,360 --> 01:50:41,759
- Gdzie on jest?
- Kto?

450
01:50:42,040 --> 01:50:43,268
Nie widziałeś go?

451
01:51:18,960 --> 01:51:20,279
Mówiłeś, że go nie widziałeś, co?

452
01:51:20,480 --> 01:51:22,948
Żartujesz sobie ze mnie?
Przecież tam przeskoczył!

453
01:51:23,760 --> 01:51:26,228
Otwórz te drzwi! No dalej, otwórz!

454
01:51:27,305 --> 01:52:27,325
Zareklamuj swój produkt lub markę
tutaj. Skontaktuj się z www.OpenSubtitles.org
już dziś.
Powered by translatesubtitles.org