TranslateSubtitles.org

Hostiles-Ostili.2017.DTS.ITA.ENG.1080p.BluRay.x264-BLUWORLD.srt Polish (pl) subtitles

Download subtitles

Subtitle preview:

1
00:01:21,581 --> 00:01:24,047
Przysłówek modyfikuje czasownik

2
00:01:24,138 --> 00:01:27,014
mówiąc nam, jak coś jest robione,

3
00:01:27,735 --> 00:01:29,166
gdzie coś jest robione,

4
00:01:29,933 --> 00:01:32,888
- lub... kiedy coś jest robione.
- Kie dy.

5
00:01:33,689 --> 00:01:34,688
Lucy.

6
00:01:36,087 --> 00:01:37,916
Muzyka grała cicho.

7
00:01:38,005 --> 00:01:39,277
A przysłówek to?

8
00:01:39,363 --> 00:01:40,761
- Cicho.
- Cicho.

9
00:01:40,842 --> 00:01:41,876
Sylvie.

10
00:01:42,840 --> 00:01:44,590
Pies biegnie przez dom.

11
00:01:45,677 --> 00:01:47,666
Jest dobrze, ponieważ...

12
00:01:47,755 --> 00:01:49,744
Wyjaśnia, gdzie pies biegł.

13
00:01:49,833 --> 00:01:53,583
Jest poprawnie, ale jeśli chciałaś
powiedzieć, jak pies biegł...

14
00:01:57,865 --> 00:02:00,854
- Szybko?
- Szybko. Bardzo dobrze, dziewczyny.

15
00:02:25,317 --> 00:02:26,715
Rosalie! Dziewczyny!

16
00:02:27,675 --> 00:02:29,504
- Nadchodzą.
- O Boże!

17
00:02:29,593 --> 00:02:30,945
Mamo, co się dzieje?

18
00:02:31,032 --> 00:02:33,259
Przychodzą ludzie po nasze konie,
kochanie.

19
00:02:33,349 --> 00:02:35,656
Lucy, weź Jacoba. Pamiętaj nasz plan.

20
00:02:36,426 --> 00:02:37,904
Sylvie, odejdź od drzwi!

21
00:02:38,944 --> 00:02:40,136
Weź misia Jacoba.

22
00:02:40,982 --> 00:02:43,299
- Spotkamy się na szczycie grani.
- Wesley, chodź z nami.

23
00:02:43,339 --> 00:02:45,771
Jeśli nie, to wszystko zabiorą
albo spalą.

24
00:02:45,857 --> 00:02:47,413
Niech to zrobią. Proszę, chodź.

25
00:02:47,535 --> 00:02:48,790
- Tato, proszę, chodź.
- Biegnijcie do drzwi.

26
00:02:48,814 --> 00:02:50,768
- Biegnijcie do drzwi. Proszę, chodź.
- Rosalie, biegnij.

27
00:02:50,852 --> 00:02:52,727
- Idź. Biegnijcie, dziewczyny, biegnij!
- Chodźmy, dziewczyny.

28
00:02:52,810 --> 00:02:54,003
- Idź!
- Biegnijcie, dziewczyny.

29
00:02:54,368 --> 00:02:55,277
- Biegnij!
- Biegnij!

30
00:02:55,367 --> 00:02:56,560
[odgłos wystrzału]

31
00:03:01,281 --> 00:03:02,349
Lucy, daj mi Jacoba.

32
00:03:06,436 --> 00:03:07,629
- Tato!
- Chodźcie, dziewczyny.

33
00:03:09,393 --> 00:03:11,746
- Wesley. Nie.
- Tato!

34
00:03:19,263 --> 00:03:20,934
Nie!

35
00:03:24,338 --> 00:03:25,337
Biegnijcie. Biegnijcie, dziewczyny.

36
00:03:30,053 --> 00:03:32,007
Lucy! Nie!

37
00:03:38,964 --> 00:03:40,078
[odgłos wystrzału]

38
00:03:48,834 --> 00:03:50,027
[odgłos wystrzału].

39
00:06:53,729 --> 00:06:54,843
Mam go.

40
00:06:59,084 --> 00:07:00,197
Trzymaj ją.

41
00:07:03,559 --> 00:07:06,707
- Mam go. Mam go.
- No dalej, czerwonoskóry.

42
00:07:07,755 --> 00:07:09,186
Poddaj się. No dalej!

43
00:07:12,990 --> 00:07:14,058
No dalej.

44
00:07:15,467 --> 00:07:16,899
No dalej, rudy.

45
00:07:21,341 --> 00:07:22,340
Wstawaj, chłopcze.

46
00:07:35,767 --> 00:07:36,915
No dalej.

47
00:07:39,283 --> 00:07:40,601
- Wstawaj.
- No dalej, rudy. Wstawaj.

48
00:07:40,682 --> 00:07:42,000
- Podnieś go.
- Ruszaj się.

49
00:07:43,759 --> 00:07:46,032
- Powiedziałem, ruszaj się!
- Wstawaj.

50
00:07:47,715 --> 00:07:48,829
- Hyah!
- No dalej.

51
00:07:49,593 --> 00:07:50,592
No dalej.

52
00:08:19,523 --> 00:08:21,159
Wygląda na to, że go masz, Joe.

53
00:08:21,681 --> 00:08:22,680
Tak.

54
00:08:24,358 --> 00:08:25,676
Jak daleko zaszli?

55
00:08:29,233 --> 00:08:30,631
Kanion Diablo.

56
00:08:31,951 --> 00:08:33,143
Apacze?

57
00:08:33,229 --> 00:08:34,228
Wstawaj!

58
00:08:35,987 --> 00:08:38,100
To musi być już ich koniec?

59
00:08:40,702 --> 00:08:43,816
Tak myślimy, ale jak mrówki,
ciągle nadchodzą.

60
00:08:46,097 --> 00:08:47,847
Uciekniecie, to się dzieje.

61
00:08:49,333 --> 00:08:51,242
Następnym razem nie będziemy się
kłopotać, żeby was sprowadzić.

62
00:08:51,851 --> 00:08:53,680
Nie powinno tak być, Joe.

63
00:08:54,208 --> 00:08:55,879
Czy jest lepszy sposób, Tolan?

64
00:09:18,264 --> 00:09:19,412
Zaczynam się męczyć, Joe.

65
00:09:24,898 --> 00:09:27,489
Myślę, że dobiegłem
do końca mojej podróży.

66
00:09:34,208 --> 00:09:37,004
Mówią, że się nie nadaję.

67
00:09:42,840 --> 00:09:43,874
Mam coś w rodzaju...

68
00:09:48,634 --> 00:09:50,066
...melancholii.

69
00:09:57,745 --> 00:09:59,176
Cóż, nie ma czegoś takiego.

70
00:10:04,658 --> 00:10:06,692
Dwadzieścia lat dałem tej Unii.

71
00:10:17,605 --> 00:10:19,275
Zabrali mi broń, Joe.

72
00:10:40,782 --> 00:10:42,009
I tak cię zwalniają.

73
00:10:48,614 --> 00:10:50,762
Co dałeś? Dwadzieścia?
Dwadzieścia pięć?

74
00:10:56,007 --> 00:10:57,279
Przestałem liczyć.

75
00:11:14,348 --> 00:11:15,780
Pamiętasz ten...

76
00:11:18,704 --> 00:11:23,614
...ten raz, kiedy Kiowa wbił
ci włócznię wojenną w brzuch?

77
00:11:24,978 --> 00:11:25,977
Tak.

78
00:11:26,536 --> 00:11:30,241
Pamiętasz, jak siedziałeś tam
w wodzie...

79
00:11:33,050 --> 00:11:34,925
...i próbowałeś utrzymać wnętrzności.

80
00:11:43,759 --> 00:11:45,668
Podszedłem, a ty na mnie spojrzałeś.

81
00:11:46,636 --> 00:11:48,352
I miałeś taki wyraz twarzy.

82
00:11:49,113 --> 00:11:50,784
Wyglądałeś tak młodo.

83
00:11:53,189 --> 00:11:55,337
Jakby ktoś ci coś zabrał.

84
00:11:56,106 --> 00:12:00,300
Jakby zabrali ci
prezent na Boże Narodzenie.

85
00:12:01,461 --> 00:12:04,450
Zabrał... Zabrał ci, kurwa, konia,
tak?

86
00:12:05,697 --> 00:12:07,651
I spieprzyliśmy stamtąd.

87
00:12:07,735 --> 00:12:11,929
I powiedziałeś...
"Widzę jego twarz...

88
00:12:12,011 --> 00:12:13,840
...i pewnego dnia go zabiję".

89
00:12:16,846 --> 00:12:17,880
I zrobiłeś to.

90
00:12:19,004 --> 00:12:20,038
Zrobiłeś.

91
00:12:23,599 --> 00:12:25,952
Wjechałeś za nim na tę ślepą ścieżkę...

92
00:12:28,075 --> 00:12:31,302
...i wziąłeś ten swój nóż
i pociąłeś go od początku do końca.

93
00:12:35,227 --> 00:12:36,341
Tak, zrobiłem.

94
00:12:40,262 --> 00:12:41,694
To były dobre czasy.

95
00:12:47,895 --> 00:12:48,963
Tak, były.

96
00:12:50,652 --> 00:12:51,686
To były...

97
00:12:53,289 --> 00:12:54,721
To były dobre czasy.

98
00:12:56,926 --> 00:12:58,357
To były najlepsze, Metz.

99
00:13:10,712 --> 00:13:14,621
Dzień dobry, panie. Kapral Molinor,
pułkownik chciałby pana widzieć.

100
00:13:26,017 --> 00:13:27,767
Ja to odbiorę.

101
00:13:27,855 --> 00:13:30,446
- Tak?
- Kapitan Blocker jest, sir.

102
00:13:39,323 --> 00:13:40,755
- Dzień dobry, kapitanie.
- Pułkowniku.

103
00:13:40,842 --> 00:13:43,672
To Jeremiah Wilks z Harper's Weekly.

104
00:13:44,998 --> 00:13:46,190
Usiądź, Joe.

105
00:13:49,753 --> 00:13:53,822
Rozumiem, że w końcu dopadliście
tę bandę zbiegłych Apaczów.

106
00:13:53,909 --> 00:13:55,818
- Sir.
- Dobra robota.

107
00:13:56,906 --> 00:13:59,099
Panowie, dzisiaj nie wiem, co zrobimy

108
00:13:59,183 --> 00:14:02,138
z tym... z tymi nieszczęsnymi dzikusami.

109
00:14:04,218 --> 00:14:05,332
Mam sugestię.

110
00:14:06,057 --> 00:14:07,488
Dlaczego nie pozwolicie im wszystkim odejść?

111
00:14:08,974 --> 00:14:11,565
To byłoby...
to byłaby rzecz ludzka.

112
00:14:12,650 --> 00:14:13,649
Czyż nie?

113
00:14:14,608 --> 00:14:16,198
Widzę, że kapitan się nie zgadza.

114
00:14:17,285 --> 00:14:19,081
Nie jestem od niezgadzania się.

115
00:14:19,643 --> 00:14:21,916
Gdyby to zależało od ciebie,
trzymałbyś ich w łańcuchach.

116
00:14:22,001 --> 00:14:23,591
Zgadza się, Blocker?

117
00:14:23,679 --> 00:14:26,066
Nie obchodzi mnie, co z nimi zrobisz.

118
00:14:33,109 --> 00:14:35,621
Teraz, gdy jestem w twoim
szacownym towarzystwie, kapitanie,

119
00:14:37,066 --> 00:14:38,782
muszę zapytać:

120
00:14:39,343 --> 00:14:44,935
czy to prawda, że masz więcej skalpów
niż sam Siedzący Byk?

121
00:14:46,296 --> 00:14:47,853
Tak słyszałem.

122
00:14:48,334 --> 00:14:50,562
- Nie obchodzi mnie, co słyszałeś.
- Panowie.

123
00:14:50,652 --> 00:14:51,925
Myślę, że wystarczy.

124
00:14:53,649 --> 00:14:57,002
Kapitanie, znasz wodza Żółtego Jastrzębia?

125
00:14:57,925 --> 00:14:59,242
Wiesz, że go znam.

126
00:14:59,803 --> 00:15:03,031
Wódz i jego rodzina są więźniami
od prawie siedmiu lat.

127
00:15:04,918 --> 00:15:07,145
Powiedziałbym, że to wystarczająca kara,
nie sądzisz?

128
00:15:09,473 --> 00:15:11,189
Nie ma wystarczającej kary
dla jego pokroju.

129
00:15:11,271 --> 00:15:13,578
- Naprawdę?
- Cholerna prawda.

130
00:15:14,228 --> 00:15:15,580
Pozwól, że zapytam, pułkowniku.

131
00:15:16,027 --> 00:15:18,584
Pamiętasz Billy'ego Dixona? Chyba nie.

132
00:15:18,704 --> 00:15:20,294
Billy był moim bardzo dobrym przyjacielem.

133
00:15:20,902 --> 00:15:23,174
Znałem go bardzo dobrze,
tak jak wszystkich tu obecnych.

134
00:15:24,578 --> 00:15:28,362
I widziałem, jak Żółty Jastrząb wziął nóż

135
00:15:29,094 --> 00:15:31,810
i przeciął Billy'ego od góry do dołu.

136
00:15:32,410 --> 00:15:34,842
A potem zwrócił się do mojego dobrego
przyjaciela.

137
00:15:35,607 --> 00:15:37,357
- Tully'ego McClaina...
- Tak, no cóż, kapitanie...

138
00:15:39,004 --> 00:15:40,913
Sam też nie jesteś aniołem.

139
00:15:48,474 --> 00:15:50,349
Wiesz, że zżera go rak.

140
00:15:54,108 --> 00:15:57,654
Cóż, wódz poprosił o zwolnienie,

141
00:15:57,785 --> 00:15:59,501
chce wrócić do domu, do Montany.

142
00:15:59,583 --> 00:16:01,811
Do miejsca zwanego Doliną Niedźwiedzi.

143
00:16:01,901 --> 00:16:03,776
- Znasz je?
- Znam.

144
00:16:05,098 --> 00:16:06,814
Święte terytorium Szejenów.

145
00:16:08,015 --> 00:16:12,367
Po dokładnych rozważaniach
i komunikacji z Waszyngtonem,

146
00:16:13,129 --> 00:16:17,357
postanowiłem spełnić tę prośbę,
pozwolić jemu i jego ludowi odejść.

147
00:16:18,045 --> 00:16:21,238
Jego zwolnienie stało się czymś w rodzaju...

148
00:16:21,321 --> 00:16:24,788
czegoś, co można nazwać cause célébre

149
00:16:24,878 --> 00:16:26,753
na Wschodzie.

150
00:16:27,675 --> 00:16:29,629
Departament Armii chce mieć pewność

151
00:16:29,713 --> 00:16:32,861
żeby wódz dotarł bezpiecznie,
bez incydentów.

152
00:16:37,505 --> 00:16:39,221
Dlaczego mi to mówisz?

153
00:16:39,303 --> 00:16:42,133
Mówisz tak dobrze lokalnym
dialektem, jak nikt.

154
00:16:42,220 --> 00:16:45,368
Znasz szlaki między tym miejscem
a Montaną jak mało kto.

155
00:16:45,457 --> 00:16:47,889
- Czyż nie?
- Trochę ich przemierzyłem.

156
00:16:47,975 --> 00:16:52,248
Wyznaczam oddział, który będzie
towarzyszył wodzowi i jego ludziom.

157
00:16:52,370 --> 00:16:56,917
I, szczerze mówiąc, tylko na tobie
mogę polegać, że zrobisz to dobrze.

158
00:16:57,006 --> 00:16:59,961
Poprowadzisz więc grupę do Montany.

159
00:17:00,043 --> 00:17:02,349
Odprowadzisz wodza do jego ojczyzny.

160
00:17:02,720 --> 00:17:04,754
Zorganizujesz powrót reszty
do rezerwatu.

161
00:17:04,838 --> 00:17:09,861
A stamtąd udasz się na wschód do
Fort Mason po zwolnienie ze służby.

162
00:17:11,231 --> 00:17:13,618
Z całym szacunkiem, sir, nie
poprowadzę tego bandyty.

163
00:17:13,709 --> 00:17:17,175
i jego bandy bękartów i suk gdziekolwiek.

164
00:17:18,584 --> 00:17:20,459
Obawiam się, że to rozkaz.

165
00:17:20,542 --> 00:17:23,292
Obawiam się, że nie zamierzam
go wykonywać... sir.

166
00:17:23,379 --> 00:17:24,970
Odchodzisz na emeryturę, prawda?

167
00:17:25,777 --> 00:17:29,209
Jestem pewien, że nie chcesz
kalać swojej reputacji pod koniec

168
00:17:29,293 --> 00:17:30,691
procesem przed sądem wojskowym.

169
00:17:31,291 --> 00:17:33,359
Prawdę mówiąc, gówno mnie to obchodzi.

170
00:17:34,328 --> 00:17:36,486
No cóż, obchodzi cię twoja
emerytura, prawda?

171
00:17:41,002 --> 00:17:42,752
Powiem ci coś, kapitanie.

172
00:17:42,840 --> 00:17:44,669
Oprócz utraty rozumu,

173
00:17:44,758 --> 00:17:47,792
jest bardzo niewiele do roboty dla
starego kapitana.

174
00:17:47,875 --> 00:17:52,864
poza siedzeniem, struganiem
i pogwizdywaniem.

175
00:17:52,950 --> 00:17:55,825
i czekaniem na listonosza, który
przyniesie mu czek emerytalny.

176
00:17:55,907 --> 00:17:58,702
Szkoda by było dla takiego
człowieka jak ty.

177
00:17:58,784 --> 00:18:00,579
który poświęcił na to czas.

178
00:18:01,741 --> 00:18:03,491
żeby na końcu zabrakło ci go.

179
00:18:04,898 --> 00:18:09,171
Masz pojęcie, kim jest ten
sukinsyn i co zrobił?

180
00:18:10,412 --> 00:18:13,845
Wiem, że był uważany za
bardzo trudnego przeciwnika za dnia.

181
00:18:13,929 --> 00:18:16,360
A teraz jest umierającym starcem.

182
00:18:16,446 --> 00:18:17,594
Nie, on jest rzeźnikiem.

183
00:18:17,685 --> 00:18:19,833
W takim razie powinniście się
dobrze dogadywać.

184
00:18:19,923 --> 00:18:22,115
Zamknij się, ty pieprzony
bladolicy...

185
00:18:22,200 --> 00:18:27,110
Nigdy nie widziałeś wojny.
Nie masz pojęcia...

186
00:18:27,195 --> 00:18:28,194
Nie.

187
00:18:30,352 --> 00:18:34,341
Nie masz pojęcia, co to robi z człowiekiem.

188
00:18:37,066 --> 00:18:40,259
Zabijałem dzikusów.
Zabiłem ich wielu.

189
00:18:40,342 --> 00:18:42,900
bo to jest moja pieprzona robota.

190
00:18:42,980 --> 00:18:46,855
A z tego, co słyszałem, kapitanie,
nigdy nie było człowieka bardziej

191
00:18:47,495 --> 00:18:48,494
Spójrz.

192
00:18:51,092 --> 00:18:54,364
Widziałem, co się stało z 4.,

193
00:18:54,448 --> 00:18:57,323
kiedy Yellow Hawk i jego żołnierze
skończyli z nimi.

194
00:18:57,405 --> 00:18:58,917
I nie było...

195
00:19:00,602 --> 00:19:01,795
Nie śmiej się.

196
00:19:04,238 --> 00:19:08,512
Nie zostało wystarczająco dużo z tych
biednych ludzi.

197
00:19:09,833 --> 00:19:11,230
żeby napełnić wiadro na pomyje.

198
00:19:12,950 --> 00:19:14,018
Rozumiesz...

199
00:19:15,987 --> 00:19:18,179
Kiedy kładziemy tu głowy do snu,

200
00:19:19,103 --> 00:19:20,330
wszyscy jesteśmy więźniami.

201
00:19:22,460 --> 00:19:23,608
Nienawidzę ich.

202
00:19:24,778 --> 00:19:28,608
Mam całą listę powodów, by ich nienawidzić.

203
00:19:29,453 --> 00:19:32,090
Chudy Figler, Edwin Tate...

204
00:19:32,170 --> 00:19:36,205
Kapitanie, nie obchodzi mnie, co pan
osobiście czuje do Żółtego Jastrzębia.

205
00:19:36,686 --> 00:19:37,685
Mnie też nie.

206
00:19:40,083 --> 00:19:41,560
Obchodzi mnie tylko to:

207
00:19:41,641 --> 00:19:44,311
Bezpośredni rozkaz
podpisany przez prezydenta Harrisona.

208
00:19:44,398 --> 00:19:50,467
Ma pan nieco ponad 24 godziny,
by wybrać i zaopatrzyć swój oddział.

209
00:19:50,552 --> 00:19:52,745
Jeśli zdecyduje się pan złamać ten
rozkaz,

210
00:19:52,870 --> 00:19:54,904
uzna się pana
za zamkniętego w koszarach

211
00:19:54,988 --> 00:19:57,101
do czasu sądu wojskowego. Stój!

212
00:20:02,100 --> 00:20:03,293
To zostanie zrobione.

213
00:20:04,858 --> 00:20:06,335
I to pan to zrobi.

214
00:20:07,175 --> 00:20:08,289
Może pan odejść.

215
00:22:24,918 --> 00:22:27,224
- Dopilnuję tego, kapitanie.
- Reszta jest w mojej skrzyni.

216
00:22:27,315 --> 00:22:29,190
Weź ten apački łuk wojenny, jeśli
chcesz.

217
00:22:29,273 --> 00:22:30,341
Dzień dobry, doktorze.

218
00:22:30,432 --> 00:22:31,659
Dzień dobry, kapitanie.

219
00:22:35,867 --> 00:22:36,901
Dzień dobry, sierżancie.

220
00:22:46,856 --> 00:22:47,855
Kapralu.

221
00:22:48,174 --> 00:22:50,128
- Gotowy na podróż, sir.
- Jak stałeś.

222
00:22:52,011 --> 00:22:53,079
- Poruczniku.
- Kapitanie.

223
00:22:53,169 --> 00:22:54,840
- West Point?
- Tak, sir.

224
00:22:54,928 --> 00:22:57,803
Chcę powiedzieć, że to zaszczyt, że
zostałem przez pana wybrany, sir.

225
00:22:58,484 --> 00:22:59,916
Dam z siebie wszystko.

226
00:23:00,003 --> 00:23:01,002
Dlatego tu jesteś.

227
00:23:01,042 --> 00:23:04,428
Nie mamy tu wielu takich jak ty,
typy z West Point tak daleko.

228
00:23:04,518 --> 00:23:06,586
Zobaczymy, czego cię nauczyli.
Zaopatrzenie?

229
00:23:06,676 --> 00:23:10,347
Tak, sir. Miesięczny zapas mięsa,
rodzynek, cukru i pikli.

230
00:23:11,111 --> 00:23:12,110
Ołów?

231
00:23:12,150 --> 00:23:14,457
Wystarczająco, by obronić Fort Apache
w razie potrzeby, sir.

232
00:23:14,548 --> 00:23:15,547
Będzie nam potrzebny.

233
00:23:18,264 --> 00:23:20,139
- Szeregowcu.
- Wybacz, monsieur.

234
00:23:20,222 --> 00:23:25,087
Kapitanie, mam pytanie przed
wyruszeniem w podróż.

235
00:23:26,336 --> 00:23:29,803
Jako nowo przybyły do Fort Berringer
i, szczerze mówiąc, jako ktoś

236
00:23:29,893 --> 00:23:31,609
z mniej niż idealnym doświadczeniem...

237
00:23:34,328 --> 00:23:37,158
Ja nie... Ja tylko...
Jestem ciekaw, dlaczego mnie pan wybrał.

238
00:23:37,285 --> 00:23:39,114
To nie ja cię wybrałem. To on.

239
00:23:44,318 --> 00:23:46,037
Czeka cię dobry dzień, kapitanie.

240
00:23:46,116 --> 00:23:48,992
Jeśli Bóg da, pogoda się utrzyma,
unikniecie monsunów.

241
00:23:50,672 --> 00:23:51,671
Szefie.

242
00:23:52,230 --> 00:23:54,901
Wypolerowałem je panu na błysk. Są
jak nowe.

243
00:23:55,507 --> 00:23:59,781
Wiem, że to nie najlepsza służba, jaką
pan kiedykolwiek pełnił, ale z drugiej strony,

244
00:23:59,863 --> 00:24:01,897
wydostajesz się pan z tego
piekielnego miejsca wcześniej.

245
00:24:02,940 --> 00:24:05,849
Gdy prezydent prosi, człowiek musi to
zrobić.

246
00:24:07,255 --> 00:24:10,449
Gdyby ktoś sprawiał panu kłopoty,
proszę im to pokazać.

247
00:24:10,532 --> 00:24:13,168
Zagwarantują panu bezpieczny przejazd.

248
00:24:13,849 --> 00:24:16,679
- Żegnaj, pułkowniku.
- Do widzenia, Blocker.

249
00:24:17,125 --> 00:24:18,124
Joe...

250
00:24:21,641 --> 00:24:22,959
Byłeś dobrym żołnierzem.

251
00:24:24,358 --> 00:24:25,357
Nadal tak myślę.

252
00:24:31,991 --> 00:24:32,990
Pułkowniku.

253
00:24:39,783 --> 00:24:43,738
Szczególe! Marsz naprzód.

254
00:25:46,116 --> 00:25:47,514
Koniec tej pieprzonej parady.

255
00:27:13,429 --> 00:27:15,224
- Woodsen.
- Tak, proszę pana?

256
00:27:15,627 --> 00:27:19,094
Zdejmij z nich to gówno,
zakuć ich w łańcuchy.

257
00:27:20,182 --> 00:27:21,181
Tak, proszę pana.

258
00:27:32,130 --> 00:27:34,688
I wyplątać warkocze
z włosów tej suki.

259
00:28:20,882 --> 00:28:23,347
J' Prowadź mnie, J'

260
00:28:26,276 --> 00:28:29,868
J' O wielki Jehowo, J'

261
00:28:34,508 --> 00:28:40,213
J' Pielgrzym przez tę jałową ziemię, J'

262
00:28:45,457 --> 00:28:50,970
J' Prowadź mnie, J'

263
00:28:57,645 --> 00:28:59,235
J' Jestem słaby, J'

264
00:29:01,361 --> 00:29:03,998
J' Ale Ty jesteś silny, J'

265
00:29:06,676 --> 00:29:11,267
J' Trzymaj mnie swą potężną ręką, J'

266
00:29:52,430 --> 00:29:53,464
Rozerwać ich tutaj.

267
00:29:54,628 --> 00:29:56,105
- Kidder.
- Tak, proszę pana?

268
00:29:56,186 --> 00:29:58,254
- DeJardin.
- Tak, proszę pana?

269
00:29:58,344 --> 00:29:59,981
- Założyć obóz.
- Już się robi, proszę pana.

270
00:30:00,063 --> 00:30:01,255
Zaraz wrócimy.

271
00:30:02,900 --> 00:30:04,126
I pilnować tych Czerwonych.

272
00:30:59,523 --> 00:31:00,522
Komancze.

273
00:31:08,035 --> 00:31:09,102
Kapitanie.

274
00:31:58,824 --> 00:31:59,972
Oni śpią.

275
00:32:16,087 --> 00:32:17,086
Proszę pani.

276
00:32:20,922 --> 00:32:25,786
Czy możemy was i wasze dzieci
zaprowadzić w bezpieczne miejsce?
Ogrzać was...

277
00:32:28,154 --> 00:32:29,222
Chłopcy.

278
00:32:31,351 --> 00:32:32,863
Dzieci śpią.

279
00:32:33,749 --> 00:32:35,260
Starajcie się ich nie budzić.

280
00:32:51,891 --> 00:32:52,890
Proszę pani.

281
00:32:55,167 --> 00:32:58,043
Ogrzejemy cię. Dostaniesz wodę.

282
00:33:00,003 --> 00:33:02,992
Nie skrzywdzę cię. Obiecuję.

283
00:33:05,597 --> 00:33:06,870
Pójdziesz ze mną?

284
00:33:15,068 --> 00:33:16,784
Dobrze.

285
00:33:27,016 --> 00:33:28,732
Bądźcie dla nich delikatni, proszę.

286
00:33:40,722 --> 00:33:43,029
Boże wszechmogący.

287
00:34:38,025 --> 00:34:39,093
DeJardin!

288
00:34:47,775 --> 00:34:50,605
Kapitanie, co się...
Kapitanie, co się stało?

289
00:34:50,692 --> 00:34:51,691
Komancze.

290
00:34:51,931 --> 00:34:53,905
Tak daleko na zachodzie?
Myślałem, że osiedli w rezerwatach.

291
00:34:53,929 --> 00:34:55,918
- Niektórzy nigdy się nie osiedlili.
- Poruczniku.

292
00:34:56,007 --> 00:34:57,041
Widziałeś ich, sir?

293
00:34:57,125 --> 00:34:58,159
Nie, ale są niedaleko.

294
00:35:00,362 --> 00:35:03,669
Cóż, zacznijcie kopać na
szczycie grzbietu.

295
00:35:04,278 --> 00:35:05,277
Tak, proszę pana.

296
00:35:08,754 --> 00:35:12,663
DeJardin, weź te łopaty stamtąd
i te kilofy.

297
00:35:12,750 --> 00:35:13,749
Proszę pani.

298
00:35:14,628 --> 00:35:16,582
- Tak, proszę pani.
- Mogę pani pomóc zejść?

299
00:35:17,145 --> 00:35:19,611
Mogę pani pomóc zejść?

300
00:35:28,055 --> 00:35:30,202
Dobrze. W porządku.

301
00:35:30,692 --> 00:35:33,999
Dobra, weźmy świeży...
Świeży koc i trochę wody dla...

302
00:35:34,608 --> 00:35:35,960
Po prostu weź cholerny koc.

303
00:35:41,761 --> 00:35:43,935
Nie, oni cię nie skrzywdzą.
Oni cię nie skrzywdzą.

304
00:35:43,959 --> 00:35:45,357
Chodź, spójrz tutaj. Spójrz tutaj.

305
00:35:50,033 --> 00:35:51,180
Oni cię nie skrzywdzą.

306
00:35:57,265 --> 00:35:58,264
Idź.

307
00:36:01,181 --> 00:36:04,853
Proszę pani, mamy...
Mamy tutaj czysty koc.

308
00:36:04,938 --> 00:36:05,937
Dzień dobry, proszę pani.

309
00:36:07,096 --> 00:36:09,243
Nie! Nie dotkniesz tego dziecka.

310
00:36:10,852 --> 00:36:12,363
- Słyszysz mnie?
- Dobrze, proszę się odsunąć.

311
00:36:13,849 --> 00:36:14,848
Tak, proszę pani.

312
00:36:17,965 --> 00:36:19,079
Nie potrzebuję tego.

313
00:36:27,715 --> 00:36:29,749
- Rzućcie te łopaty!
- Rzućcie je!

314
00:36:32,230 --> 00:36:34,184
Pochowam moją rodzinę.

315
00:36:35,307 --> 00:36:36,864
- Słyszysz mnie?
- Tak, proszę pani.

316
00:36:38,664 --> 00:36:40,254
Pochowam moją rodzinę.

317
00:37:00,842 --> 00:37:02,035
Łopatę, proszę.

318
00:38:53,010 --> 00:38:56,965
Albowiem ukryje mnie w swoim namiocie
w dniu nieszczęścia,

319
00:38:57,885 --> 00:39:00,033
schowa mnie w głębi swego przybytku,
na skałę wyniesie mnie.

320
00:39:01,641 --> 00:39:05,152
Teraz głowa moja wznosi się nad
wrogów moich, którzy mnie otaczają;

321
00:39:07,076 --> 00:39:10,031
w Jego namiocie złożę ofiary
radości,

322
00:39:10,952 --> 00:39:15,304
zaśpiewam i zagram Panu.

323
00:39:18,025 --> 00:39:22,969
Będę śpiewał i wykrzykiwał
pochwały dla Pana.

324
00:39:24,898 --> 00:39:26,727
Amen.

325
00:39:44,278 --> 00:39:46,187
Obiecaj mi, że kiedy umrę,

326
00:39:49,113 --> 00:39:50,943
zostanę pochowana na tym polu.

327
00:39:56,866 --> 00:39:57,934
Obiecaj mi.

328
00:40:37,545 --> 00:40:39,340
Nie róbcie kurwa ani jednego kroku.

329
00:41:33,929 --> 00:41:35,360
- Kidder.
- Słucham, sir?

330
00:41:37,365 --> 00:41:38,956
Zanieś sukienkę tej pani.

331
00:42:05,337 --> 00:42:09,884
Ona chce, żeby pani to miała.

332
00:42:16,606 --> 00:42:18,401
Proszę, weźcie mój namiot.

333
00:42:19,283 --> 00:42:21,670
Czy na pewno nie chce pani czegoś
zjeść?

334
00:42:25,717 --> 00:42:26,716
Nie.

335
00:42:28,634 --> 00:42:31,509
Przyniosę tu moje siodło i będę
stał tuż obok.

336
00:42:31,591 --> 00:42:33,069
Jakby pani czegoś potrzebowała,
to proszę krzyczeć.

337
00:42:37,305 --> 00:42:38,737
Zostawię panią w spokoju.

338
00:42:46,296 --> 00:42:47,933
Ona jest załamana, Joe.

339
00:42:50,132 --> 00:42:51,131
Tak.

340
00:42:55,167 --> 00:42:56,918
Co zamierzasz z nią zrobić?

341
00:42:58,284 --> 00:42:59,716
Zabiorę ją do Winslow.

342
00:43:01,801 --> 00:43:03,312
Miej na nią oko, na wypadek gdyby...

343
00:43:03,719 --> 00:43:04,912
Ona nie jest w porządku.

344
00:45:16,346 --> 00:45:17,345
Kapitanie.

345
00:46:30,752 --> 00:46:33,138
- Wszystko w porządku, sir?
- Wszystko w porządku.

346
00:46:35,587 --> 00:46:37,303
Jak tylko się obudzi, ruszamy.

347
00:46:42,500 --> 00:46:43,614
Oczywiście, sir.

348
00:46:51,291 --> 00:46:52,439
Wkrótce wyruszamy.

349
00:47:06,276 --> 00:47:07,275
Gotowa, proszę pani?

350
00:47:10,192 --> 00:47:11,191
Tak.

351
00:47:14,628 --> 00:47:15,627
Dziękuję.

352
00:48:29,034 --> 00:48:30,511
{Strzał.

353
00:48:37,066 --> 00:48:38,179
Naprzód!

354
00:48:43,060 --> 00:48:44,377
Wynoście się stąd!

355
00:50:17,725 --> 00:50:18,759
[Strzał.

356
00:52:53,209 --> 00:52:55,163
- Kidder?
- Tak, proszę pana?

357
00:52:58,924 --> 00:52:59,923
Rozkuć ich.

358
00:53:00,922 --> 00:53:02,114
- Słucham?
- Słyszałeś mnie.

359
00:53:02,200 --> 00:53:04,314
Jeśli tylko źle postąpią,
wpakować w nich kulkę.

360
00:53:06,196 --> 00:53:07,195
Tak, proszę pana.

361
00:53:48,234 --> 00:53:50,109
Wierzysz w Boga, Josephie?

362
00:53:55,947 --> 00:53:57,663
Tak, wierzę, pani Quaid.

363
00:54:00,822 --> 00:54:01,821
Ale...

364
00:54:03,619 --> 00:54:05,687
On był ślepy na to, co się...

365
00:54:06,856 --> 00:54:08,810
...tutaj działo przez długi czas.

366
00:54:12,530 --> 00:54:13,529
Rozumiem.

367
00:54:15,767 --> 00:54:17,915
Ale muszę wierzyć,
że to właśnie w takich chwilach

368
00:54:18,005 --> 00:54:19,834
umacnia się nasza więź z Nim.

369
00:54:21,561 --> 00:54:23,277
Gdybym nie miała wiary,

370
00:54:24,878 --> 00:54:26,071
co by mi zostało?

371
00:54:51,012 --> 00:54:53,842
Przez wiedzę komnaty zostaną
napełnione

372
00:54:54,488 --> 00:54:56,681
wszelkimi drogocennymi
i przyjemnymi bogactwami.

373
00:54:58,124 --> 00:55:00,079
Mądry człowiek jest silny...

374
00:55:02,760 --> 00:55:04,316
Będę tego szukać jeszcze raz.

375
00:55:06,156 --> 00:55:11,350
Nie zazdrość złym ludziom
i nie pragnij być z nimi.

376
00:55:12,910 --> 00:55:15,626
Bo ich serce rozmyśla o zniszczeniu,

377
00:55:16,226 --> 00:55:18,101
a ich usta mówią o złośliwości.

378
00:56:36,226 --> 00:56:37,340
Możesz odejść.

379
00:56:41,101 --> 00:56:42,135
Tak, proszę pana.

380
00:56:48,974 --> 00:56:51,042
Nigdy wcześniej nie zabiłem
człowieka, sierżancie.

381
00:56:53,769 --> 00:56:54,917
To był mój pierwszy raz.

382
00:56:57,086 --> 00:56:58,153
Naprawdę?

383
00:57:01,082 --> 00:57:02,149
Jak się czujesz?

384
00:57:07,315 --> 00:57:08,349
Dziwnie.

385
00:57:11,591 --> 00:57:12,864
Nie w dobrym sensie.

386
00:57:17,026 --> 00:57:18,060
Po prostu...

387
00:57:19,423 --> 00:57:21,252
odebrać komuś życie w ten sposób.

388
00:57:27,895 --> 00:57:31,043
Tak? Jak się czułeś,
gdy zabiłeś po raz pierwszy?

389
00:57:33,209 --> 00:57:35,437
To było tak dawno temu.

390
00:57:41,641 --> 00:57:42,834
Ile miałeś lat?

391
00:57:46,116 --> 00:57:47,264
Miałem 14 lat.

392
00:57:49,633 --> 00:57:51,223
Walczyłem dla Szarych.

393
00:58:01,861 --> 00:58:03,895
Wiesz, jeśli zapisujesz się,
żeby być żołnierzem...

394
00:58:07,335 --> 00:58:08,369
...to jest twoja praca.

395
00:58:11,052 --> 00:58:13,609
Ale jeśli nie wykonujesz swojej
pracy, to leżysz...

396
00:58:14,808 --> 00:58:16,876
...w kupie jak DeJardin.

397
00:58:18,324 --> 00:58:19,756
I pamiętaj o tym.

398
00:58:29,233 --> 00:58:32,188
Wiesz, zabiłem wszystko, co chodziło
lub czołgało się.

399
00:58:32,990 --> 00:58:33,989
Mężczyzn.

400
00:58:35,267 --> 00:58:37,733
Kobiety. Dzieci.

401
00:58:38,504 --> 00:58:39,856
Wszystkie kolory.

402
00:58:41,781 --> 00:58:43,008
Jeśli robisz to wystarczająco...

403
00:58:44,498 --> 00:58:45,725
to się do tego przyzwyczajasz.

404
00:58:48,334 --> 00:58:49,686
To nic nie znaczy.

405
00:58:53,489 --> 00:58:55,080
Tego się boję.

406
00:58:57,485 --> 00:58:59,076
Do czego się nie da przyzwyczaić, to...

407
00:59:00,642 --> 00:59:01,835
...do tracenia ludzi.

408
00:59:08,994 --> 00:59:10,345
Straciłem wielu ludzi.

409
01:00:46,416 --> 01:00:47,609
[strzały].

410
01:01:01,601 --> 01:01:02,635
Czy to oni?

411
01:01:03,639 --> 01:01:04,638
Tak.

412
01:01:06,756 --> 01:01:08,870
I już więcej nie będą nam
przeszkadzać.

413
01:01:09,353 --> 01:01:10,352
Chodź!

414
01:01:48,954 --> 01:01:49,953
Tommy.

415
01:01:55,987 --> 01:02:00,294
Nie lubię być poniżany,
i powiem ci teraz,

416
01:02:01,181 --> 01:02:04,012
jeśli jeszcze raz zaśniesz na warcie,

417
01:02:04,099 --> 01:02:05,894
to ty będziesz wisiał na drzewie.

418
01:02:05,977 --> 01:02:07,294
Rozumiesz mnie, sierżancie?

419
01:02:08,774 --> 01:02:10,490
Każdy zasługuje na swoje zabójstwo,
Joe.

420
01:02:11,092 --> 01:02:12,125
Nawet oni.

421
01:02:19,403 --> 01:02:20,801
Jedźmy do Winslow.

422
01:02:44,898 --> 01:02:46,807
No niech mnie kule biją.

423
01:02:46,896 --> 01:02:48,407
Witaj, Ross.

424
01:02:48,534 --> 01:02:50,091
Jak się masz, Joe?

425
01:02:51,171 --> 01:02:53,729
- Bywało lepiej.
- Nigdy nie wyglądałeś.

426
01:02:54,488 --> 01:02:56,795
Ledwo zipie. Trzeba go zabrać
do ambulatorium.

427
01:02:56,886 --> 01:02:57,885
Kapralu.

428
01:02:59,044 --> 01:03:00,111
Wszystko w porządku, Henry.

429
01:03:00,962 --> 01:03:02,791
- Zaopiekuj się nim.
- Dziękuję, kapralu.

430
01:03:04,638 --> 01:03:05,911
Wpadliście w kłopoty?

431
01:03:06,037 --> 01:03:08,946
Kłopoty śledzą nas odkąd
opuściliśmy Fort Berringer.

432
01:03:09,034 --> 01:03:11,465
Kidder, zajmij się ciałem DeJardina.

433
01:03:11,551 --> 01:03:14,938
- Tak, proszę pana.
- Ross, to jest pani Rosalie Quaid.

434
01:03:15,307 --> 01:03:17,216
- Pułkownik McCowan.
- Pani.

435
01:03:18,184 --> 01:03:21,094
Pani Quaid zgubiła swój ekwipunek.
Czy sklep jest otwarty?

436
01:03:21,181 --> 01:03:23,170
Poproszę Minnie, żeby się nią zajęła.

437
01:03:23,259 --> 01:03:25,532
Dobrze, nie mam pojęcia,
ile kosztuje sukienka...

438
01:03:25,617 --> 01:03:27,135
- Hej, zatrzymaj pieniądze.
- Jeśli będziesz potrzebowała...

439
01:03:28,414 --> 01:03:30,164
Dziękuję, Ross. Idę ich sprawdzić.

440
01:03:31,851 --> 01:03:33,202
Mogę pani pomóc zejść?

441
01:03:40,362 --> 01:03:42,191
Ci ludzie z Biura ds. Indian

442
01:03:42,280 --> 01:03:44,587
powinni tu przyjechać i spędzić
kilka tygodni

443
01:03:44,678 --> 01:03:47,826
w Forcie Winslow lub w rezerwacie.

444
01:03:48,554 --> 01:03:51,145
Choroba, głód... warunki, w jakich
żyją te biedne dusze, są nieludzkie.

445
01:03:51,231 --> 01:03:55,698
Warunki, w jakich żyją te biedne
dusze, są po prostu nieludzkie.

446
01:03:56,146 --> 01:03:57,976
Gdyby tu przyjechali, zrozumieliby.

447
01:03:58,065 --> 01:04:01,371
Obawiam się, że moja żona stała się
orędowniczką uciśnionych.

448
01:04:01,461 --> 01:04:04,495
Nie udawaj, że się nie zgadzasz,
Ross McCowan.

449
01:04:04,618 --> 01:04:05,936
Nie daj się zwieść.

450
01:04:06,776 --> 01:04:09,526
Po prostu denerwuje mnie sposób,
w jaki rząd ich traktuje, to wszystko.

451
01:04:09,613 --> 01:04:12,647
To są istoty ludzkie.
Zasługują na traktowanie.

452
01:04:13,409 --> 01:04:15,159
I czy muszę wspominać, że byli tu pierwsi?

453
01:04:15,247 --> 01:04:17,839
- Już dobrze...
- Że zostali wywłaszczeni przez nas.

454
01:04:17,925 --> 01:04:19,720
- I nic nie otrzymali.
- Wystarczy!

455
01:04:32,870 --> 01:04:33,869
Ja...

456
01:04:42,740 --> 01:04:44,217
Przypuszczasz, że, um...

457
01:04:46,776 --> 01:04:49,287
Mógłbyś przenocować panią Quaid?

458
01:04:50,172 --> 01:04:53,241
Do czasu... aż przyjedzie dyliżans?

459
01:04:54,528 --> 01:04:57,119
Bardzo bym chciał, ale dyliżans
przestał jeździć sześć miesięcy temu.

460
01:04:59,563 --> 01:05:00,711
Przestał?

461
01:05:00,802 --> 01:05:02,358
Nie mogli na tym zarobić.

462
01:05:05,557 --> 01:05:08,035
Jest pociąg zaopatrzeniowy,
ale będzie dopiero na Boże Narodzenie.

463
01:05:08,954 --> 01:05:12,023
Cóż, pani Quaid, jestem pewien, że...

464
01:05:13,429 --> 01:05:18,373
...um, będzie pani wygodnie do...
Do tego czasu, do Bożego Narodzenia.

465
01:05:18,824 --> 01:05:19,892
Boże Narodzenie?

466
01:05:24,858 --> 01:05:25,926
Chyba tak.

467
01:05:30,612 --> 01:05:32,044
Chyba nie mam wyboru.

468
01:05:32,130 --> 01:05:34,323
Bardzo miło nam będzie panią gościć.

469
01:05:34,408 --> 01:05:38,283
Na pewno znajdziemy mnóstwo
zajęć dla pani.

470
01:05:38,844 --> 01:05:40,071
Dziękuję, Minnie.

471
01:05:41,881 --> 01:05:42,915
Cygaro?

472
01:05:54,708 --> 01:05:56,458
Chcę cię o coś poprosić.

473
01:05:57,625 --> 01:06:00,182
Mam więźnia, którego trzeba
odprowadzić do Fort Pierce.

474
01:06:01,341 --> 01:06:04,274
Nie chciałem przy kolacji, ale teraz,
skoro jedziesz w tamtym kierunku,

475
01:06:04,298 --> 01:06:06,605
zastanawiałem się, czy mógłbyś

476
01:06:06,696 --> 01:06:08,764
trochę zboczyć z trasy
i podrzucić go za mnie.

477
01:06:09,133 --> 01:06:10,451
Czemu aż do Pierce?

478
01:06:10,812 --> 01:06:12,402
Stamtąd zdezerterował.

479
01:06:13,609 --> 01:06:14,882
Wracam, by stanąć przed sądem.

480
01:06:14,968 --> 01:06:16,843
- Za co?
- Morderstwo.

481
01:06:17,445 --> 01:06:19,877
Posiekał całą wrogą rodzinę
siekerą.

482
01:06:21,561 --> 01:06:23,277
Mówią, że to był straszny widok.

483
01:06:29,793 --> 01:06:31,020
Zabiorę go za ciebie.

484
01:06:31,791 --> 01:06:33,745
Jesteś pewien?

485
01:06:33,869 --> 01:06:36,666
Posłuchaj, zrozumiem, jeśli nie
chcesz dźwigać takiego ciężaru.

486
01:06:39,983 --> 01:06:43,052
Ross, dźwigam taki ciężar
od jakiegoś czasu.

487
01:08:22,760 --> 01:08:23,908
Dzień dobry, kapitanie.

488
01:08:27,915 --> 01:08:28,914
Dzień dobry.

489
01:08:42,021 --> 01:08:43,020
Jak się trzymasz?

490
01:08:45,217 --> 01:08:46,285
W porządku.

491
01:08:47,855 --> 01:08:49,286
Cóż, dopóki oddycham.

492
01:08:49,813 --> 01:08:51,608
No to nie oddychaj.

493
01:08:58,844 --> 01:08:59,958
Mogło być gorzej.

494
01:09:01,441 --> 01:09:03,953
Mógł skończyć jak Frenchie.

495
01:09:06,796 --> 01:09:08,023
Jak dobrze wiesz...

496
01:09:09,233 --> 01:09:11,187
...śmierć czai się na każdym kroku.

497
01:09:12,230 --> 01:09:15,856
W tym przypadku jakaś opatrzność
czuwa nad tobą.

498
01:09:17,945 --> 01:09:19,013
Źle się z tym czuję.

499
01:09:22,100 --> 01:09:24,851
Źle się czuję, nie pomagając ci
dokończyć tego, co zaczęliśmy.

500
01:09:28,494 --> 01:09:30,483
Czuję, że cię zawiodłem, Joe.

501
01:09:36,406 --> 01:09:38,156
Nigdy mnie nie zawiodłeś, Henry.

502
01:09:43,759 --> 01:09:46,475
Nigdy mnie nie zawiodłeś. Ani razu.

503
01:09:51,751 --> 01:09:52,978
Jesteś zawsze...

504
01:09:54,868 --> 01:09:57,016
Skupiony. Zdeterminowany.

505
01:09:57,105 --> 01:09:58,901
Gdyby nie ty u mego boku,

506
01:09:58,984 --> 01:10:01,893
pewnie dawno spotkałbym swój los.
Taka jest prawda.

507
01:10:05,577 --> 01:10:08,293
Nienawidzę tego robić,
ale to może być nasz ostatni raz.

508
01:10:12,490 --> 01:10:14,002
To był prawdziwy zaszczyt, Joe.

509
01:10:15,487 --> 01:10:16,680
Służyć pod tobą.

510
01:10:21,201 --> 01:10:23,508
Niewielu jest ludzi,
którzy by mnie przyjęli.

511
01:10:25,437 --> 01:10:26,789
Nigdy tego nie zapomnę.

512
01:10:33,149 --> 01:10:34,342
Jesteś dobrym człowiekiem, Joe.

513
01:10:35,387 --> 01:10:37,341
Przyjąłbym cię
sto razy, Henry.

514
01:10:38,784 --> 01:10:40,181
Nie ma lepszego żołnierza.

515
01:10:40,782 --> 01:10:41,850
I mówię ci,

516
01:10:42,620 --> 01:10:44,256
twój ojciec byłby z ciebie dumny.

517
01:10:52,170 --> 01:10:53,169
No dobrze.

518
01:10:54,168 --> 01:10:56,555
Jeśli będziemy mieli szczęście,
spotkamy się na szlaku.

519
01:11:03,879 --> 01:11:05,356
Henry?

520
01:11:12,870 --> 01:11:13,984
Uważaj na siebie.

521
01:11:15,867 --> 01:11:16,866
Tak jest, sir.

522
01:11:27,655 --> 01:11:29,564
Jesteście naprawdę hojni.

523
01:11:29,653 --> 01:11:32,608
Nie mogę wam wystarczająco
podziękować za gościnę.

524
01:11:32,690 --> 01:11:34,440
To była
dla nas absolutna przyjemność, kochanie.

525
01:11:34,528 --> 01:11:37,164
I proszę, bardzo dobrze
o siebie dbaj, dobrze?

526
01:11:38,164 --> 01:11:39,163
Spróbuję.

527
01:11:47,555 --> 01:11:48,669
Kapitanie.

528
01:11:50,912 --> 01:11:52,662
Wiem, że jestem utrudnieniem,

529
01:11:52,750 --> 01:11:56,216
ale wolę być z tobą
niż z kimkolwiek innym teraz.

530
01:12:04,019 --> 01:12:05,575
- Kidder.
- Tak, sir?

531
01:12:05,657 --> 01:12:07,089
Osiodłaj konia dla pani Quaid.

532
01:12:07,175 --> 01:12:08,243
Już się robi, sir.

533
01:12:12,970 --> 01:12:14,117
Dzień dobry, Joe.

534
01:12:15,727 --> 01:12:18,080
- Dzień dobry, Ross.
- Dobrze spałeś?

535
01:12:18,164 --> 01:12:19,198
Nigdy lepiej.

536
01:12:19,723 --> 01:12:21,279
- Sierżant Malloy.
- Kapitanie.

537
01:12:21,361 --> 01:12:23,190
- Sierżancie.
- Jeden z naszych najlepszych.

538
01:12:23,679 --> 01:12:25,437
On zabierze twojego więźnia
do Fort Pierce.

539
01:12:26,396 --> 01:12:30,022
Dziękuję za to.
To bardzo miło z waszej strony.

540
01:12:34,708 --> 01:12:37,936
Czcij... nosząc.

541
01:12:45,217 --> 01:12:47,047
Elk Woman.

542
01:12:51,691 --> 01:12:53,805
- A to jest Nahkoheso.
- Gdzie jest Thomas?

543
01:12:54,328 --> 01:12:55,680
Zbiera testamenty, sir.

544
01:12:56,686 --> 01:12:58,242
- Pułkowniku.
- Kapralu.

545
01:13:02,280 --> 01:13:03,348
Kapitan Blocker.

546
01:13:06,476 --> 01:13:07,828
To zaszczyt pana poznać, sir.

547
01:13:11,231 --> 01:13:12,230
Szczęść Boże.

548
01:15:04,478 --> 01:15:06,592
Kiedy zobaczyłem, że to ty
masz mnie eskortować,

549
01:15:06,676 --> 01:15:11,665
powiedziałem: „Do diabła, Phil,
w końcu się twoje szczęście odmieniło”.

550
01:15:14,948 --> 01:15:16,982
Odmieniło się, prawda, Joe?

551
01:15:22,061 --> 01:15:23,936
Pamiętasz Wounded Knee, prawda?

552
01:15:24,818 --> 01:15:26,807
Kiedy wymordowaliśmy tych Czerwonoskórych
coś dobrego?

553
01:15:28,294 --> 01:15:29,521
Tak, pamiętam.

554
01:15:30,932 --> 01:15:32,158
Myślałem, że będziesz.

555
01:15:33,129 --> 01:15:34,607
To znaczy, jak mógłbyś zapomnieć?

556
01:15:34,688 --> 01:15:38,836
Byliśmy... przez cały dzień na twojej
flance.

557
01:15:39,603 --> 01:15:42,273
Przyniosłem ci depeszę od pułkownika
Reno.

558
01:15:48,035 --> 01:15:51,341
Prawdę mówiąc, nie sądziłem, że
wyjdziemy z tego żywi.

559
01:15:53,309 --> 01:15:55,218
Patrząc, jak rozprawiasz się z nimi
Lakota...

560
01:15:55,307 --> 01:15:58,421
...i innymi agresorami, to był
widok nie do opisania.

561
01:15:59,343 --> 01:16:01,094
Musiał to być sposób, w jaki robił to
Custer.

562
01:16:01,181 --> 01:16:02,180
Nie.

563
01:16:03,539 --> 01:16:04,766
Custer tego nie zrobił.

564
01:16:06,816 --> 01:16:09,850
Spotkał swój koniec, jak dobrze wiesz.

565
01:16:10,212 --> 01:16:12,883
Tak, ale jednak...

566
01:16:22,560 --> 01:16:25,833
Ten stary wódz, on tam też był,
tego dnia.

567
01:16:32,750 --> 01:16:35,023
Zabawne, że wozisz tych dzikusów
na północ.

568
01:16:36,466 --> 01:16:39,024
To pokazuje, jak bardzo wszystko
się zmieniło...

569
01:16:40,023 --> 01:16:42,659
Niedługo oddamy im ich ziemię.

570
01:16:47,775 --> 01:16:48,968
Co w ciebie wstąpiło?

571
01:16:56,166 --> 01:16:59,519
Nigdy nie podniosłem ręki na nikogo,
kto na to nie zasłużył.

572
01:17:07,715 --> 01:17:09,863
Nie wiem, jak ty to robisz przez te
wszystkie lata, kapitanie.

573
01:17:10,592 --> 01:17:14,376
Widząc te wszystkie rzeczy, które
widziałeś, robiąc to wszystko, co robiłeś.

574
01:17:17,305 --> 01:17:20,214
Człowiek czuje się po jakimś czasie
nieludzko.

575
01:17:22,300 --> 01:17:23,812
Musisz po prostu przyjąć swoje kary.

576
01:17:27,295 --> 01:17:28,647
Chyba będę musiał.

577
01:17:35,687 --> 01:17:37,641
Ale jeśli rozmawiamy tylko ty i ja,

578
01:17:38,684 --> 01:17:43,309
obaj wiemy, że równie dobrze ty mógłbyś
siedzieć tu w tych łańcuchach.

579
01:17:51,311 --> 01:17:53,345
Ale ja tylko wykonywałem swoją pracę.

580
01:18:36,506 --> 01:18:37,904
Co się z nim stanie?

581
01:18:40,222 --> 01:18:41,221
Powieszą go.

582
01:18:45,857 --> 01:18:48,607
- Pomogę im się umyć.
- Dadzą sobie radę.

583
01:18:49,693 --> 01:18:50,886
Ja też dam sobie radę.

584
01:19:15,227 --> 01:19:19,216
J' Jak ma wróbel latać J'

585
01:19:21,181 --> 01:19:25,693
J' Albo mieć serce do śpiewu J'

586
01:19:27,215 --> 01:19:31,762
J' Jeśli wszystko, co może zrobić, to
płakać J'

587
01:19:33,010 --> 01:19:37,123
J' Z powodu złamanego skrzydła J'

588
01:20:08,934 --> 01:20:13,161
J' Jeśli wszystko, co może zrobić, to
płakać J'

589
01:20:14,808 --> 01:20:18,763
J' Z powodu złamanego skrzydła J'

590
01:20:27,995 --> 01:20:29,745
Thomas, zostań z Willsem.

591
01:20:29,833 --> 01:20:31,947
Kidder, pilnuj obozu.

592
01:21:49,673 --> 01:21:51,025
- Wstawaj.
- Co?

593
01:21:51,511 --> 01:21:53,420
Podnieś swój pieprzony tyłek.
Coś słyszałem.

594
01:22:34,388 --> 01:22:35,979
To ty robisz cały ten hałas?

595
01:22:36,666 --> 01:22:39,894
Budzisz nas, kurwa?

596
01:23:16,186 --> 01:23:17,185
Nic się nie dzieje.

597
01:23:25,817 --> 01:23:26,816
Metz.

598
01:23:28,095 --> 01:23:29,128
Malloy.

599
01:24:01,861 --> 01:24:03,815
[{gunshofl {grunflng]

600
01:24:39,223 --> 01:24:40,655
Malloy nie żyje.

601
01:25:28,095 --> 01:25:31,004
Uważam, że mają szczęście, że nie
zgwałcił ich żaden Komancz.

602
01:25:32,610 --> 01:25:34,246
Oderżnęliby ich od nasady.

603
01:25:37,525 --> 01:25:42,799
Znałem kiedyś kobietę w Teksasie,
której nos wypalono do kości.

604
01:25:42,880 --> 01:25:45,755
Ciała nie było. Nozdrza szeroko otwarte.

605
01:25:48,834 --> 01:25:50,823
Potem obcięli też mosznę jej
ukochanemu,

606
01:25:51,951 --> 01:25:56,224
i wepchnęli mu jądra do ust, kiedy
jeszcze się wił.

607
01:25:56,306 --> 01:25:57,624
Dość, Wills.

608
01:25:58,065 --> 01:25:59,735
Mówię tylko prawdę.

609
01:26:01,261 --> 01:26:03,819
Człowiekowi, który zrobił to, co ty,
mówienie prawdy nie pomoże.

610
01:26:06,017 --> 01:26:07,243
Jak to, poruczniku?

611
01:26:11,651 --> 01:26:12,844
Wiesz, co ma na myśli.

612
01:26:16,366 --> 01:26:19,003
Ty i ten wódz o żółtych oczach
zrobiliście gorsze rzeczy niż ja.

613
01:26:19,084 --> 01:26:20,913
O wiele gorsze i dobrze o tym wiesz.

614
01:26:21,002 --> 01:26:22,991
Widziałem, jak rzeźbiłeś kobiety i
dzieci.

615
01:26:26,476 --> 01:26:27,828
To nie w porządku, że mnie osądzacie.

616
01:26:29,193 --> 01:26:30,192
Żaden z was.

617
01:26:31,831 --> 01:26:35,025
Jestem uczciwym i porządnym
człowiekiem, i więcej niż użyteczny.

618
01:26:35,107 --> 01:26:37,778
Jeśli potrzebujesz mnie, żebym
pilnował tych demonów,

619
01:26:37,865 --> 01:26:39,342
to na pewno to zrobię.

620
01:26:42,021 --> 01:26:45,090
Walczyłem u twego boku.
Wszyscy jesteśmy winni czegoś.

621
01:26:45,177 --> 01:26:47,325
Proszę tylko o litość.

622
01:26:51,131 --> 01:26:52,130
Litość.

623
01:27:04,998 --> 01:27:06,668
Kim się stałeś, Joe?

624
01:27:11,311 --> 01:27:14,664
Pozwalasz mi umrzeć na szubienicy,
ratując tego dzikusa. To znaczy...

625
01:27:17,105 --> 01:27:19,378
Nie jesteś tym, za kogo cię brałem.

626
01:27:20,662 --> 01:27:21,980
Oddałbym za ciebie życie.

627
01:27:23,659 --> 01:27:25,852
A moi bracia w broni oddali za ciebie
życie.

628
01:27:25,937 --> 01:27:28,846
Co zrobiłeś?
Wysłałeś ich na śmierć.

629
01:27:29,613 --> 01:27:30,727
Jesteś im winien.

630
01:27:32,130 --> 01:27:34,596
Jesteś im winien swoje życie.

631
01:27:35,607 --> 01:27:37,994
Plujesz na groby swoich ludzi,
ratując tego dzikusa.

632
01:27:38,085 --> 01:27:42,676
A jeśli ich nie pomścisz, to po co
oni umarli?

633
01:27:46,077 --> 01:27:47,633
Kidder, z powrotem na drzewo.

634
01:27:47,715 --> 01:27:48,714
Tak jest, sir.

635
01:27:49,713 --> 01:27:51,622
Wstawaj. No dalej.

636
01:27:59,783 --> 01:28:01,214
Nie jesteś tym, za kogo cię brałem.

637
01:28:20,882 --> 01:28:21,881
Dzień dobry.

638
01:28:23,839 --> 01:28:26,828
Obawiam się, że będziemy musieli
rozbić obóz i, um...

639
01:28:28,834 --> 01:28:31,265
Zastanawiałem się, czy myślisz,

640
01:28:31,351 --> 01:28:34,658
że może pani jechać konno lub... um...

641
01:28:36,546 --> 01:28:39,103
Mogę przygotować dla pani travois.

642
01:28:43,739 --> 01:28:44,932
Mogę jechać konno.

643
01:28:49,253 --> 01:28:50,252
Dziękuję.

644
01:28:53,849 --> 01:28:54,848
Tak jest, proszę pani.

645
01:30:30,672 --> 01:30:32,342
Utonę tutaj, kapitanie!

646
01:30:33,149 --> 01:30:35,297
Zamknij się, Wills. Wszyscy jesteśmy
mokrzy.

647
01:30:38,025 --> 01:30:41,014
Traktujecie mnie gorzej niż te wasze
cholerne zwierzęta!

648
01:30:41,661 --> 01:30:44,252
Kidder, daj mu kawy, jak przestanie
padać.

649
01:30:44,698 --> 01:30:45,697
Tak jest, sir.

650
01:31:03,879 --> 01:31:05,072
Pani Quaid?

651
01:31:09,113 --> 01:31:12,102
Ty, wszystko w porządku?

652
01:31:12,630 --> 01:31:14,744
Potrzebujesz czegoś? Koca czy czegoś?

653
01:31:17,145 --> 01:31:18,577
Nic nie potrzebuję.

654
01:31:20,822 --> 01:31:21,821
Dziękuję.

655
01:31:28,894 --> 01:31:30,166
Gdzie śpisz?

656
01:31:32,170 --> 01:31:37,683
Poproszę któregoś z chłopaków,
żeby mi tu coś przygotował.

657
01:31:38,604 --> 01:31:39,831
To nonsens.

658
01:31:40,962 --> 01:31:42,757
Wejdź tu i schowaj się przed deszczem.

659
01:31:44,079 --> 01:31:45,078
Jesteś pewien?

660
01:32:05,137 --> 01:32:06,330
Co robisz, Tommy?

661
01:32:11,171 --> 01:32:12,842
Muszę iść dalej.

662
01:32:16,686 --> 01:32:17,913
O czym ty mówisz?

663
01:32:20,043 --> 01:32:22,838
Wracaj do namiotu. Zamarzniesz.

664
01:32:27,235 --> 01:32:29,189
Nic nie czuję.

665
01:32:38,264 --> 01:32:40,253
Byłeś dobrym przyjacielem, Joe.

666
01:34:18,524 --> 01:34:19,523
Proszę.

667
01:34:23,639 --> 01:34:25,389
Kapitan nie chce, żebyś zamarzł.

668
01:34:41,781 --> 01:34:42,780
Hej.

669
01:34:45,098 --> 01:34:46,131
Wszystko w porządku?

670
01:34:56,007 --> 01:34:57,006
Wytrzymaj.

671
01:34:57,485 --> 01:34:58,484
Wytrzymaj.

672
01:35:11,391 --> 01:35:12,425
Oprzyj głowę.

673
01:35:50,112 --> 01:35:51,942
Jezu, nie... nie strzelaj!

674
01:35:52,031 --> 01:35:53,030
[odgłos wystrzału].

675
01:35:57,825 --> 01:35:58,824
Boże.

676
01:35:59,183 --> 01:36:01,820
Kapitanie! Kapitanie!

677
01:36:05,337 --> 01:36:06,689
Ty sukinsynu!

678
01:36:14,448 --> 01:36:15,766
Jezus.

679
01:36:16,286 --> 01:36:17,285
Kidder!

680
01:36:20,602 --> 01:36:21,954
Ten drań!

681
01:36:22,041 --> 01:36:23,677
Napadł cię. Ja wezmę konie.

682
01:36:23,759 --> 01:36:25,907
Nie, nie, nie. Mam go.

683
01:36:26,836 --> 01:36:28,347
Wykrwawi się w ciągu dnia.

684
01:36:29,793 --> 01:36:32,100
Nie możemy ryzykować życia
więcej ludzi dla tego skurwysyna.

685
01:36:37,905 --> 01:36:38,973
Tommy!

686
01:36:39,943 --> 01:36:41,454
Wracaj tu, Tommy!

687
01:36:42,700 --> 01:36:43,893
Tommy!

688
01:39:14,108 --> 01:39:15,779
Jezu, Kapitanie.

689
01:40:29,393 --> 01:40:30,666
Dostał go, sir.

690
01:40:31,511 --> 01:40:32,704
Dostał go porządnie.

691
01:40:48,414 --> 01:40:49,413
Pochować go?

692
01:42:04,578 --> 01:42:05,805
Dajcie mi chwilę.

693
01:42:11,931 --> 01:42:13,885
I, Thomas, rozbijemy tu obóz na noc.

694
01:42:14,888 --> 01:42:16,002
Tak, sir.

695
01:44:02,100 --> 01:44:04,896
Czasami zazdroszczę
ostateczności śmierci.

696
01:44:09,014 --> 01:44:10,161
Pewności.

697
01:44:13,609 --> 01:44:17,042
I muszę odrzucać te myśli,
gdy jestem słaby.

698
01:44:27,195 --> 01:44:30,229
Nigdy nie przyzwyczaimy się
do surowych dróg Pańskich, Josephie.

699
01:45:58,304 --> 01:46:02,771
Dziękuję za życzliwość.

700
01:46:05,937 --> 01:46:07,163
Twój duch...

701
01:46:10,732 --> 01:46:11,800
Ty...

702
01:46:13,849 --> 01:46:16,519
...we mnie.

703
01:46:18,164 --> 01:46:19,198
Ja...

704
01:46:20,083 --> 01:46:22,275
...w tobie.

705
01:46:28,234 --> 01:46:29,348
Dziękuję.

706
01:47:14,668 --> 01:47:15,667
Montana?

707
01:47:16,186 --> 01:47:17,185
Tak.

708
01:47:22,860 --> 01:47:24,008
Przeżyje?

709
01:47:25,737 --> 01:47:27,327
Wydaje ostatnie tchnienia.

710
01:48:31,072 --> 01:48:32,105
Billy Dixon.

711
01:48:42,860 --> 01:48:44,132
Tully McClain.

712
01:48:54,089 --> 01:48:55,315
Edwin Tate.

713
01:54:16,206 --> 01:54:17,205
Thomas.

714
01:55:13,309 --> 01:55:15,104
Cyrus Lounde, jestem.

715
01:55:16,226 --> 01:55:17,738
To moi chłopcy.

716
01:55:19,064 --> 01:55:22,609
To moja ziemia i żądam, żebyś
się z niej wynosił.

717
01:55:24,778 --> 01:55:28,289
Widziałem, jak włóczysz się po moich
polach z tym żałosnym Czerwonoskórym.

718
01:55:28,374 --> 01:55:30,045
I ani trochę mi się to nie podoba.

719
01:55:30,132 --> 01:55:31,325
Panie Lounde.

720
01:55:32,410 --> 01:55:34,968
Ta ziemia jest jego prawowitym
miejscem pochówku.

721
01:55:37,845 --> 01:55:41,390
Skąd pochodzimy, Indianie nie
mają żadnych praw.

722
01:55:53,269 --> 01:55:54,587
Rozkaz prezydenta.

723
01:55:56,146 --> 01:56:00,260
Żaden papier, prezydenta czy nie,

724
01:56:01,101 --> 01:56:04,408
nie powie mi, co mogę, a czego nie
mogę robić na mojej własności.

725
01:56:15,607 --> 01:56:18,914
Hej. Nie będę ci tego powtarzał.

726
01:56:22,800 --> 01:56:26,914
Zabieraj swoje rzeczy, tego martwego
Cheyenne i wynoś się stąd.

727
01:56:34,228 --> 01:56:35,785
To moja ziemia!

728
01:56:39,863 --> 01:56:40,977
No już, do cholery!

729
01:56:56,047 --> 01:56:58,717
Po prostu mnie nie słyszysz.

730
01:57:01,841 --> 01:57:03,397
Po prostu mnie nie słyszysz.

731
01:57:23,339 --> 01:57:26,806
Nie będziemy ci tego powtarzać.

732
01:57:28,534 --> 01:57:30,443
Jeśli ten dzikus tu zostanie,

733
01:57:31,931 --> 01:57:35,476
lepiej zrób miejsce dla kilku
następnych obok niego.

734
01:57:37,046 --> 01:57:38,363
Cóż, on się nie ruszy.

735
01:57:52,590 --> 01:57:56,295
Coś mi mówi, że nie masz odwagi
tego odpalić, kobieto.

736
02:01:49,833 --> 02:01:53,344
4:30 odjazd do Chicago.

737
02:01:54,868 --> 02:01:58,652
4:30. Ostatni dzwonek. Chicago.

738
02:01:59,863 --> 02:02:01,135
Wsiadać.

739
02:02:04,778 --> 02:02:05,812
Cóż...

740
02:02:09,733 --> 02:02:11,130
Chyba to już koniec.

741
02:02:17,765 --> 02:02:19,242
Przyszło szybciej, niż myślałem.

742
02:02:26,236 --> 02:02:28,304
Jesteś porządnym człowiekiem, Joe
Blocker.

743
02:02:35,987 --> 02:02:37,577
Nie możemy ci wystarczająco podziękować.

744
02:03:41,321 --> 02:03:43,038
Cokolwiek się stanie,

745
02:03:43,759 --> 02:03:45,315
życzę ci wszystkiego najlepszego.

746
02:04:02,620 --> 02:04:03,734
No chodź.

747
02:04:25,357 --> 02:04:26,471
Dziękuję.
Powered by translatesubtitles.org