TranslateSubtitles.org

Les-éternels.2017.1080p.AMZN.WEB-DL.DD+2.0.H.264-8CLAW.srt Polish (pl) subtitles

Download subtitles

Subtitle preview:

1
00:00:37,480 --> 00:00:42,040
Piliśmy wtedy wódkę.

2
00:00:43,800 --> 00:00:47,920
Pierwszy kieliszek.

3
00:00:48,960 --> 00:00:52,800
Kolejny za naszych ludzi.

4
00:00:54,040 --> 00:00:59,840
I kolejny za tych, których krew
została przelana.

5
00:01:00,720 --> 00:01:04,280
A potem kolejny za opór.

6
00:01:05,360 --> 00:01:09,960
A potem za pijaństwo i pocałunki.

7
00:01:11,080 --> 00:01:15,600
A potem za nas i za piękno
ludzkich istot.

8
00:01:17,120 --> 00:01:21,720
Potem obudziłem się
jako żołnierz wśród żołnierzy.

9
00:01:47,080 --> 00:01:51,720
Delikatnie przesuń palcem
po spuście.

10
00:01:52,280 --> 00:01:57,520
Pozwól skórze dotknąć metalu.

11
00:01:59,240 --> 00:02:03,040
Zamknij oczy, które nie chcą widzieć.

12
00:02:04,840 --> 00:02:09,120
Zdefiniuj cel śmierci
w wizjerze.

13
00:02:10,200 --> 00:02:13,200
Nie naciskaj spustu
dwa razy.

14
00:02:14,440 --> 00:02:16,880
Nie wzdrygaj się w momencie
oddawania strzału.

15
00:02:21,480 --> 00:02:23,080
Wiedz, że dwa pociski

16
00:02:23,280 --> 00:02:27,200
mogą się przeciąć w tym samym
punkcie,

17
00:02:28,200 --> 00:02:31,440
w równej odległości od obu broni.

18
00:02:33,000 --> 00:02:37,640
Wiedz, że uderzenie pocisku
w wroga

19
00:02:38,000 --> 00:02:41,720
może wywołać nacisk palca
na spust.

20
00:02:45,800 --> 00:02:49,960
Unikaj przyciągania uwagi tego,
który jest celem.

21
00:02:51,400 --> 00:02:56,240
Pomyśl, że w momencie,
gdy go widzisz,

22
00:02:56,920 --> 00:02:58,720
on też może cię widzieć.

23
00:03:01,840 --> 00:03:03,400
A ten przed tobą,

24
00:03:03,880 --> 00:03:09,080
być może już podjął decyzję
o oddaniu strzału.

25
00:04:53,221 --> 00:05:00,350
Roger Wendover w swoim "Flores
Historiarum" podaje, że w 1228 roku
arcybiskup armeński udał się do Anglii

26
00:05:00,351 --> 00:05:05,230
na pielgrzymkę. Zapytano go, kim
jest Jeseph, człowiek, którego Jezus
uczynił wiecznym.

27
00:05:06,620 --> 00:05:12,900
Joseph był tragarzem Poncjusza
Piłata. Kiedy Jezus niósł swój krzyż,
ponaglał go, by się pospieszył.

28
00:05:12,901 --> 00:05:18,300
Na co Jezus odpowiedział: "Odchodzę,
ale ty będziesz czekał, aż wrócę".

29
00:05:19,330 --> 00:05:29,490
Dlatego Joseph wciąż czeka na
śmierć. Mieszka zwykle na terenach
Armenii i Karabachu.

30
00:07:32,440 --> 00:07:40,440
Musisz zobaczyć przelaną krew
swoich przyjaciół, aby zrozumieć.

31
00:07:42,840 --> 00:07:48,520
Pocisk wnika w ciało
jak bestia.

32
00:07:49,920 --> 00:07:53,240
Potem następuje cisza.

33
00:07:54,680 --> 00:07:59,680
Skóra bielsza niż śnieg.

34
00:08:01,240 --> 00:08:05,320
A potem wrzące czerwoności.

35
00:08:07,160 --> 00:08:09,440
To życie odchodzi.

36
00:08:13,280 --> 00:08:17,920
Każdy z nas gości demona.

37
00:08:18,840 --> 00:08:27,360
Demona, który trzepocze skrzydłami
tylko wtedy, gdy życie jest w niebezpieczeństwie.

38
00:12:02,760 --> 00:12:08,520
Przez całe życie szukałem człowieka.

39
00:12:11,120 --> 00:12:16,880
Tego, którego uważamy za wiecznego.

40
00:12:20,240 --> 00:12:26,640
Oto, powiedzmy, że to ostatni człowiek.

41
00:12:28,560 --> 00:12:42,760
Jestem rycerzem, a moją prawdę
czerpię z koni.

42
00:12:44,040 --> 00:12:54,160
I z błyskawicy, którą noszą w sobie.

43
00:12:58,400 --> 00:13:06,880
Wszystko, co dane mi było
odkryć, wam powiem.

44
00:13:09,000 --> 00:13:13,240
Ale kto mógłby zrozumieć?

45
00:13:16,200 --> 00:13:18,840
Jaki dziś dzień w ogóle jest?

46
00:13:19,320 --> 00:13:21,960
Który rok?

47
00:13:29,320 --> 00:13:41,160
Ostatni człowiek miał 29 żyć
po śmierci Jezusa.

48
00:13:43,880 --> 00:13:51,160
Za każdym razem, gdy dochodzi
do setki,

49
00:13:52,080 --> 00:14:00,000
zapada na pozornie
nieuleczalną chorobę.

50
00:14:02,320 --> 00:14:11,480
Po czym tutaj wraca do zdrowia
i powraca do wieku

51
00:14:12,960 --> 00:14:20,520
którą miał Chrystus w momencie
swojej śmierci.

52
00:14:22,800 --> 00:14:27,840
Około trzydziestu lat.

53
00:17:47,920 --> 00:17:57,440
Ogród na tyłach. Dziś enklawa
ormiańska w Azerbejdżanie.

54
00:17:59,900 --> 00:18:05,842
Po upadku imperium sowieckiego i
zakończeniu śmiertelnych bitew z

55
00:18:05,843 --> 00:18:09,940
Azerbejdżanem, region ten
ogłosił niepodległość w 1994 roku.

56
00:18:11,100 --> 00:18:21,700
Od tego czasu między dwiema armiami
trwa wojna pozycyjna.

57
00:18:48,520 --> 00:18:51,720
Pewnego dnia zaatakowaliśmy dom.

58
00:18:52,480 --> 00:18:55,920
Napadliśmy na barykadową
placówkę.

59
00:18:57,200 --> 00:19:01,440
Walczyliśmy w ciemnościach jak
dzikie zwierzęta,

60
00:19:02,880 --> 00:19:05,840
mimo że dom już stał
w płomieniach.

61
00:19:07,280 --> 00:19:11,160
Płomienie dosięgły fortepianu.

62
00:19:11,920 --> 00:19:15,240
Potem, z powodu gorąca, klawisze
fortepianu zaczęły się same ruszać,

63
00:19:15,840 --> 00:19:19,800
jakby wpadły w panikę.

64
00:19:20,800 --> 00:19:23,920
Brzmiało to jak requiem...

65
00:19:24,920 --> 00:19:32,480
melancholia zmieszana z krzykami
ludzi i jękami umierających.

66
00:22:00,800 --> 00:22:09,880
Niektórzy powiedzą ci, że
ostatniego człowieka znaleźli

67
00:22:10,800 --> 00:22:21,680
wśród religijnych lub mędrców.

68
00:22:24,760 --> 00:22:31,640
Ostatni wymykają się tym kategoriom.

69
00:22:32,760 --> 00:22:41,480
Ich sposób bycia jest starożytny
i nie odpowiada naszej logice.

70
00:22:50,280 --> 00:22:59,120
Zdarzało się też, że niektórzy
chcieli ich naśladować,

71
00:23:00,920 --> 00:23:09,120
do tego stopnia, że zmieniali
swoje twarze i charaktery,

72
00:23:10,720 --> 00:23:20,280
aż do przekonania, że
są równie wieczni.

73
00:23:30,160 --> 00:23:35,440
Ostatni człowiek ma oko, które
patrzy wstecz

74
00:23:36,160 --> 00:23:41,960
jak w jeździe konnej, gdy
koń jest szalony.

75
00:23:42,440 --> 00:23:50,520
Ponieważ boi się powrotu
Jezusa, niespodziewanie.

76
00:23:51,120 --> 00:24:01,680
Boi się, że powróci, by
ogłosić koniec czasów

77
00:24:02,800 --> 00:24:08,800
i życie wieczne dla wszystkich.

78
00:24:10,040 --> 00:24:17,280
Ponadto zdarza się, że zimą
słychać szum wiatru.

79
00:24:17,880 --> 00:24:23,840
Jak szept, który mówi:

80
00:24:24,760 --> 00:24:28,920
jaki to ma sens?

81
00:26:57,040 --> 00:27:08,280
Pozwólcie mi umrzeć...

82
00:31:05,000 --> 00:31:14,920
Istnieje wiele żyć, o
których nic nie wiemy.

83
00:31:16,400 --> 00:31:20,360
Wielokrotnie twierdzono, że
Ashe miał

84
00:31:21,440 --> 00:31:29,000
dobre i złe intencje.

85
00:31:34,640 --> 00:31:44,120
Mówiono nawet, że zbuntował
się przeciwko swojemu wiecznemu

86
00:31:45,760 --> 00:31:51,000
stanowi. Ze względu na jego
bliskość do światła gór,

87
00:31:52,200 --> 00:32:06,080
doszedł do przekonania, że
każdy człowiek i każde zwierzę

88
00:32:09,320 --> 00:32:12,360
mogą być Bogiem.
I w końcu, dlaczego nie?

89
00:32:13,720 --> 00:32:24,520
Oto jak chciałbym, żeby
wyglądał ostatni człowiek.

90
00:32:26,680 --> 00:32:33,080
Człowiek między ludźmi.

91
00:33:49,800 --> 00:33:53,400
Dlaczego ten świat niszczy
nasze marzenia?

92
00:33:55,600 --> 00:33:58,760
Gdybyśmy złożyli broń...

93
00:33:59,680 --> 00:34:01,920
Gdybyśmy się poddali...

94
00:34:03,680 --> 00:34:09,760
co stałoby się ze śmiercią,
którą zostawili w naszych oczach?

95
00:34:11,240 --> 00:34:17,200
Może znowu stalibyśmy się
niewolnikami ich wolności.

96
00:34:22,640 --> 00:34:27,080
Po ludobójstwie Ormian ktoś
napisał:

97
00:34:28,200 --> 00:34:31,640
Niestrudzenie psy błąkają się po
stepach

98
00:34:32,360 --> 00:34:34,680
w poszukiwaniu wilków,

99
00:34:35,520 --> 00:34:38,960
które zmieniły się w psy.

100
00:38:36,000 --> 00:38:41,000
W czasach ludobójstwa Ormian,

101
00:38:42,160 --> 00:38:47,800
Ocaleni przyszli tutaj.

102
00:38:50,040 --> 00:38:56,960
Daliśmy im coś do picia
i wypluli krew.

103
00:38:59,400 --> 00:39:02,720
Daliśmy im jedzenie

104
00:39:02,920 --> 00:39:09,120
i łzy płynęły im z oczu.

105
00:39:15,640 --> 00:39:24,240
Niektórzy z nich mówili, że
ich organizacja źle reagowała,

106
00:39:26,240 --> 00:39:32,480
że chcieli, żebyśmy ich
pozwolili umrzeć.

107
00:39:35,200 --> 00:39:40,400
Ale ta śmierć nie nadeszłaby.

108
00:39:41,920 --> 00:39:52,680
Nie mogli znieść bycia jedynymi
ocalałymi członkami swoich rodzin.

109
00:39:56,240 --> 00:40:04,120
Po kilku miesiącach niektórzy
z nich wędrowali po górach,

110
00:40:05,040 --> 00:40:16,920
krzycząc do każdego, kto
przyjdzie na ziemię, że są wieczni.

111
00:41:47,320 --> 00:41:50,240
Znowu zaczynamy strzelać,

112
00:41:51,280 --> 00:41:54,000
jak żywe trupy w ruchu.

113
00:41:55,160 --> 00:41:58,600
Przerywając naszą próżną
nieświadomość

114
00:41:58,880 --> 00:42:00,920
chowamy się nawzajem.

115
00:42:11,760 --> 00:42:14,800
Przez celownik karabinu maszynowego,

116
00:42:15,840 --> 00:42:18,520
widzisz duszę tego, kogo
zamierzasz zabić.

117
00:42:19,280 --> 00:42:20,960
On też widzi twoją.

118
00:42:21,960 --> 00:42:24,240
Tę duszę, która się uśmiecha.

119
00:42:25,960 --> 00:42:28,000
I często sobie mówię:

120
00:42:28,720 --> 00:42:31,760
ty, którego właśnie zabiłem,

121
00:42:32,680 --> 00:42:36,280
będę pamiętał twoją obcą
twarz przez długi czas.

122
00:42:44,160 --> 00:42:47,560
Przez długi czas myślałem, że
widzę w moim celowniku

123
00:42:47,760 --> 00:42:51,640
kobietę, która na mnie patrzyła.

124
00:42:52,800 --> 00:42:56,440
Codziennie patrzyłem na nią z bronią.

125
00:42:57,760 --> 00:42:59,400
Ona też to robiła.

126
00:43:00,560 --> 00:43:02,800
Za każdym razem, to spotkanie.

127
00:43:03,840 --> 00:43:06,000
Miała przymknięte oczy,

128
00:43:06,840 --> 00:43:09,720
jak ktoś mógłby mieć przed
oddaniem strzału.

129
00:43:11,800 --> 00:43:14,040
A jednak nie strzeliła.

130
00:43:14,560 --> 00:43:16,360
Ja też nie.

131
00:43:18,000 --> 00:43:21,120
Wyglądało na to, że jej twarz płonie.

132
00:43:22,360 --> 00:43:25,480
Jakby światło jej życia stało
się jakby żarzące się węgle.

133
00:43:27,320 --> 00:43:29,800
Ta gra trwała kilka tygodni.

134
00:43:31,560 --> 00:43:34,440
Co mieliśmy tak odmiennego?

135
00:43:57,240 --> 00:43:59,040
Niebo kłamie.

136
00:44:41,920 --> 00:44:44,760
Kłamca.

137
00:45:22,600 --> 00:45:26,080
Jestem rycerzem,

138
00:45:27,320 --> 00:45:32,400
ale jestem też żołnierzem.

139
00:45:36,320 --> 00:45:42,120
Dla tych gór, dla naszej wolności,

140
00:45:42,360 --> 00:45:43,760
służyłem.

141
00:45:44,080 --> 00:45:52,200
Wiadomo, kiedy zaczyna się bitwa,

142
00:45:53,480 --> 00:46:00,640
ale nigdy nie wiadomo, kiedy się
kończy.

143
00:46:02,600 --> 00:46:08,520
Wojna może być wieczna.

144
00:46:23,080 --> 00:46:28,600
Wystarczy zobaczyć te domy
naszych wrogów,

145
00:46:29,720 --> 00:46:34,760
aby zrozumieć, że po tych
ruinach

146
00:46:35,480 --> 00:46:39,720
nastąpią kolejne ruiny.

147
00:46:41,920 --> 00:46:47,200
Dziś wszyscy ich mieszkańcy uciekli,

148
00:46:48,280 --> 00:46:54,320
ponieważ nasz naród nigdy nie
przestał się ratować

149
00:46:54,720 --> 00:47:01,600
w trakcie swojej historii.

150
00:47:03,600 --> 00:47:08,400
Nie wrócą przez długi czas.

151
00:47:10,920 --> 00:47:16,040
Ponadto, co odbudowaliby na popiele?

152
00:47:24,880 --> 00:47:34,360
Kiedy odchodzili, musieli
porzucić swoich zmarłych.

153
00:47:36,360 --> 00:47:41,320
Ci zmarli tam są, pod ziemią,

154
00:47:42,680 --> 00:47:48,720
ofiarą wilków i szakali.

155
00:48:28,650 --> 00:48:39,370
Głęboki śpiew bólu.
Melancholia wieczności.

156
00:48:40,940 --> 00:48:51,000
Ta choroba duszy jest
powszechna wśród ocalałych

157
00:48:52,110 --> 00:49:02,300
z ludobójstwa Ormian. Jest
obecna w Karabachu wśród
tych, którzy przeszli przez okrucieństwo wojny.

158
00:52:42,680 --> 00:52:44,560
Strzelają.

159
00:52:44,760 --> 00:52:46,440
A ja nie upadam.

160
00:52:47,400 --> 00:52:49,760
Mógłbym zdjąć kask,

161
00:52:50,720 --> 00:52:52,560
zdjąć kamizelkę kuloodporną

162
00:52:52,960 --> 00:52:57,600
i zaskoczyć ich przed
ich łóżkami,

163
00:52:59,080 --> 00:53:01,120
bez tego, by śmierć mnie zabrała.

164
00:53:03,120 --> 00:53:06,040
Coś poszło ze mną nie tak.

165
00:53:07,560 --> 00:53:10,840
Czy to jest to, co nazywamy

166
00:53:12,240 --> 00:53:15,320
melancholią wieczności?

167
00:55:25,080 --> 00:55:31,560
Pamiętam też, że widziałem
ocalałych,

168
00:55:32,520 --> 00:55:39,000
którzy gromadzili się
wewnątrz kredowego kręgu.

169
00:55:41,320 --> 00:55:46,600
Jeśli udało im się uciec,

170
00:55:47,120 --> 00:55:54,720
to dlatego, że nie cierpieli
na chorobę wieczności.

171
00:55:59,040 --> 00:56:04,120
Jeśli jakaś wewnętrzna siła ich
powstrzymywała,

172
00:56:04,600 --> 00:56:14,600
to dlatego, że wierzyli,
że są wieczni.

173
00:56:16,640 --> 00:56:23,400
Wtedy ci zostali puszczeni wolno,

174
00:56:25,240 --> 00:56:29,800
porzuceni na pastwę ich wędrówek.

175
00:56:32,640 --> 00:56:45,880
To właśnie sprawia, że mówię, że
świat zmienił się po ludobójstwie.

176
00:56:50,120 --> 00:56:59,960
Jeśli chodzi o znaki wieczności w kościołach,

177
00:57:00,160 --> 00:57:04,160
kredowy krąg zajął ich miejsce.

178
00:57:05,480 --> 00:57:10,240
Szaleństwo wiary.

179
00:57:12,680 --> 00:57:19,000
Jakie ekscesy rządzą tymi miejscami,

180
00:57:20,560 --> 00:57:27,920
aby były tak przeszyte
tchnieniem wieczności?

181
00:59:07,640 --> 00:59:13,520
Wojna jest najdziwniejszą
podróżą, jaką człowiek może odbyć.

182
00:59:15,640 --> 00:59:20,760
Pewnego dnia zobaczyłem żołnierzy, jak
opuszczają swoje okopy

183
00:59:21,640 --> 00:59:23,520
i biegną w stronę wroga,

184
00:59:25,800 --> 00:59:33,160
unikając min i drutu kolczastego,

185
00:59:34,000 --> 00:59:38,200
jakby byli opętani przez
niekontrolowaną siłę.

186
00:59:40,400 --> 00:59:44,120
Byłem ich dowódcą i krzyknąłem
do nich:

187
00:59:44,440 --> 00:59:45,880
wracajcie!

188
00:59:47,960 --> 00:59:51,680
To było tak, jakby ich pragnienie
śmierci zawładnęło ich krokami.

189
00:59:55,360 --> 00:59:58,240
Nigdy się nie odwrócili.

190
01:00:00,160 --> 01:00:02,880
A potem upadli, trafieni
ogniem krzyżowym.

191
01:00:08,280 --> 01:00:10,040
To żołnierze z drugiej strony

192
01:00:10,240 --> 01:00:13,280
przyprowadzili ich z powrotem
do nas, na granicę naszych okopów,

193
01:00:14,960 --> 01:00:18,600
w nocy, bez naszej wiedzy.

194
01:00:34,840 --> 01:00:38,200
Jutro, wiem to i wiemy to,

195
01:00:39,560 --> 01:00:42,120
zrobimy to znowu...

196
01:00:45,520 --> 01:00:48,120
Kiedy po bitwie będziemy
wpatrywać się

197
01:00:48,320 --> 01:00:52,400
w front wroga i jego żołnierzy,

198
01:00:53,760 --> 01:00:57,840
jeszcze raz wykrzykniemy
ten obłąkany krzyk.

199
01:00:59,760 --> 01:01:04,320
Ten krzyk, który tyle
razy rani uszy.

200
01:01:06,960 --> 01:01:08,920
Nieskończenie starożytny śpiew.

201
01:01:09,440 --> 01:01:15,040
Przerażające, wracające
do naszego świtu.

202
01:01:16,360 --> 01:01:18,880
I że nikt by nigdy
nie pomyślał,

203
01:01:19,840 --> 01:01:22,840
że jeszcze żyje w nas.

204
01:02:41,400 --> 01:02:47,720
O mój Boże, daj mi
sznur do powieszenia.

205
01:02:49,200 --> 01:02:53,440
Powieszę się.
Pomóż mi, mój Boże.

206
01:02:56,400 --> 01:02:58,840
Chcę umrzeć w spokoju.

207
01:03:00,480 --> 01:03:06,040
Chcę zasnąć i się
nie obudzić.

208
01:03:07,560 --> 01:03:11,160
Mam dość życia.
Nie chcę już żyć.

209
01:03:11,680 --> 01:03:14,440
Pozwól mi umrzeć normalnie,

210
01:03:15,200 --> 01:03:17,960
jak wszyscy ludzie.

211
01:07:42,240 --> 01:07:46,440
O, wieczna matko
głębokich myśli, która,

212
01:07:47,240 --> 01:07:50,720
czarując zmysłową przyjemnością,

213
01:07:51,040 --> 01:07:54,680
zawsze poczyna niezliczone życia,

214
01:07:55,000 --> 01:08:00,160
nieskończone niuanse, tysiące kolorów.

215
01:08:00,560 --> 01:08:04,680
Które generują też wieczne spory

216
01:08:05,040 --> 01:08:08,480
o cały świat.

217
01:08:15,440 --> 01:08:18,080
Musimy maszerować,

218
01:08:19,160 --> 01:08:21,720
uparta marszruta,

219
01:08:23,080 --> 01:08:26,520
pełna ogromnego pragnienia życia.

220
01:08:27,560 --> 01:08:30,680
Maszerować po szalone i daremne życie,

221
01:08:31,280 --> 01:08:37,640
Zapalać i gasić
martwe gwiazdy.

222
01:08:38,480 --> 01:08:41,920
Aby bezsens wszechświata

223
01:08:43,200 --> 01:08:45,960
nie wyparował

224
01:08:46,600 --> 01:08:50,560
i pozostał snem.

225
01:12:21,360 --> 01:12:24,300
Napisy Pippo50
younditalia.wordpress.com
Powered by translatesubtitles.org