Umut.(aka.Hope).(1970).EN.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:09,100 --> 00:00:13,093
NADZIEJA
2
00:05:20,600 --> 00:05:23,114
Sprawdź ten los na loterię.
3
00:05:53,300 --> 00:05:55,814
Nic.
4
00:05:56,260 --> 00:05:58,774
- Zupełnie nic?
- Nic.
5
00:06:10,100 --> 00:06:14,114
Daj mi kartkę z numerami loterii.
6
00:06:53,000 --> 00:06:55,992
Cabbar bardzo się ostatnio zmienił.
7
00:07:31,720 --> 00:07:34,188
Panowie, drugi wóz właśnie odjeżdża.
8
00:07:59,600 --> 00:08:02,592
- Potrzebujesz wozu?
- Nie.
9
00:08:44,680 --> 00:08:47,672
- Ile do Ogrodu Księdza?
- 3 liry.
10
00:08:48,760 --> 00:08:51,752
- To za dużo.
- Ile więc zapłacisz?
11
00:08:52,640 --> 00:08:55,632
- 75 kuruszy.
- To za mało do Ogrodu Księdza.
12
00:08:59,720 --> 00:09:02,712
- Jaka jest twoja ostateczna oferta?
- 75 kuruszy.
13
00:09:02,800 --> 00:09:05,792
Odwal się.
14
00:09:12,720 --> 00:09:16,713
Zawiozę cię tam za dwie i pół liry.
15
00:10:46,250 --> 00:10:50,243
Przyjechał handlarz końmi, nie
mogli cię znaleźć.
16
00:10:55,600 --> 00:11:00,594
Mówi, że jeśli nie zapłacisz w 3
dni, zabierze konia z powrotem.
17
00:11:01,000 --> 00:11:03,992
Sklepikarz też chce swoje pieniądze.
18
00:11:13,720 --> 00:11:17,713
Wujek Osman pyta, czy pójdziemy
zbierać bawełnę.
19
00:11:25,720 --> 00:11:29,713
Cemile ma jutro egzamin.
Potrzebuje butów.
20
00:11:33,720 --> 00:11:37,713
Czy moglibyśmy dać jej półtorej
liry jako kieszonkowe?
21
00:11:41,600 --> 00:11:45,593
To wszystko, co zarobiłem.
81 lir.
22
00:12:23,600 --> 00:12:26,592
Cumali, przynieś nam dwie herbaty.
23
00:13:08,220 --> 00:13:12,213
Boże. Jak mogłeś włożyć psa
do umywalki?
24
00:13:17,140 --> 00:13:22,134
- Twój dług rośnie.
- Ciężko pracuje, ale nic nie zarabia.
25
00:13:25,220 --> 00:13:29,213
Powinien zmienić powóz. Jest
bardzo stary.
26
00:13:29,260 --> 00:13:32,252
Powiedz mu, żeby spłacił dług w 2 dni.
27
00:14:02,220 --> 00:14:06,213
- Pozwól mi się przejechać.
- Odwal się.
28
00:14:44,220 --> 00:14:46,734
Mamo.
29
00:15:00,220 --> 00:15:04,213
- Czy tata już poszedł?
- Tak.
30
00:15:08,520 --> 00:15:13,514
Szerokie ulice są zakazane. Musimy
zdobyć nasze prawa...
31
00:15:20,100 --> 00:15:24,252
Co za szczęście? Ani grosza od 10 lat.
32
00:15:25,300 --> 00:15:29,293
- Sprawdź jeszcze raz.
- Sprawdzałem. Nic.
33
00:15:34,340 --> 00:15:38,333
Sprawdźmy listę. Może w papierze
jest błąd.
34
00:15:40,260 --> 00:15:43,252
W więzieniu poznałem człowieka,
który bardzo interesował się loterią.
35
00:15:45,220 --> 00:15:50,214
To nie hobby dla mnie, to nadzieja.
Mam dużo długów.
36
00:15:53,260 --> 00:15:59,256
Zarabiam 15 lir dziennie. Mam długi
do spłacenia, rodzinę na utrzymaniu.
37
00:16:00,300 --> 00:16:03,292
Gdybyś zważał na to, co mówię, nie
musiałbyś się martwić.
38
00:16:04,100 --> 00:16:07,251
To fantazja. Nie znajdziesz skarbu
przez modlitwę.
39
00:16:08,100 --> 00:16:12,093
Spójrz, bracie, pod ziemią jest pełno
złota.
40
00:16:23,100 --> 00:16:26,251
- 2 worki otrębów.
- Daj mu 2 worki.
41
00:16:29,100 --> 00:16:32,217
Twój dług rośnie.
42
00:16:33,100 --> 00:16:37,518
Interesy idą słabo. Powóz jest stary.
Ledwo mogę wyżywić rodzinę.
43
00:16:42,300 --> 00:16:48,296
Jesteś winien 95 lir. Powyżej 100,
już więcej nie dam.
44
00:16:51,180 --> 00:16:55,173
- Jesteś zamyślony, Hasan.
- Śni o skarbie.
45
00:16:59,220 --> 00:17:03,213
Dobrze. Baw się dobrze. Pod ziemią są
antyczne przedmioty, złoto.
46
00:17:10,100 --> 00:17:16,096
Ludzie mają pieniądze. Okradnij ich
w ciemności.
47
00:17:21,100 --> 00:17:23,614
Nie jesteśmy rabusiami.
48
00:17:40,220 --> 00:17:43,212
- Skończone, Cabbar.
- Ile?
49
00:17:44,180 --> 00:17:49,254
- 15 lir wystarczy.
- Czy zarabiam 15 lir dziennie?
50
00:17:50,100 --> 00:17:53,092
Materiały kosztowały 12 lir.
51
00:17:54,300 --> 00:17:58,293
- Masz, 5 lirów. Resztę zapłacę później.
- Jesteś mi już winien 45 lirów.
52
00:17:59,100 --> 00:18:03,900
- Czy zaprzeczyłem swoim długom?
- Nie denerwuj się, tylko mówię.
53
00:18:41,100 --> 00:18:44,092
Zostaw mnie w spokoju. Zabierz ręce.
54
00:19:47,020 --> 00:19:50,012
Mehmet Emin, chodźmy.
55
00:20:15,300 --> 00:20:19,293
- Daj mi trochę melona.
- Nie.
56
00:20:21,100 --> 00:20:24,092
- Daj mi trochę.
- Nie.
57
00:20:44,220 --> 00:20:50,216
Cumali, co to jest? Będziesz nad tym
pracował 2 godziny?
58
00:21:11,180 --> 00:21:14,217
Źle. Pytaliśmy o twój wzrost, nie o wiek.
59
00:21:31,220 --> 00:21:35,213
- Czym zajmuje się twój ojciec?
- Woźnica.
60
00:21:38,100 --> 00:21:40,614
Ilu masz braci lub sióstr?
61
00:21:41,100 --> 00:21:43,136
Pięcioro, nauczycielu.
62
00:21:43,180 --> 00:21:46,377
Cemile się nie uczyła. Co mamy z tobą
zrobić?
63
00:21:51,100 --> 00:21:53,614
- Zadajmy inne pytanie.
- Tak.
64
00:22:43,100 --> 00:22:45,614
- Cześć.
- Cześć, Hasan. Jak się masz?
65
00:23:02,260 --> 00:23:05,252
- Jak się masz Cabbar, bracie?
- Nieźle.
66
00:23:09,220 --> 00:23:11,688
Czy to prawda, że państwo zniesie
wozy konne?
67
00:23:12,260 --> 00:23:15,377
Może te stare, jak mój. Nowe będą
dozwolone.
68
00:23:17,100 --> 00:23:20,251
Dobry koń i dobry wóz oznaczają pieniądze,
bracie.
69
00:23:30,100 --> 00:23:36,096
Kiedy masz pieniądze, dobrze jesz,
śpisz w dobrych łóżkach.
70
00:23:36,131 --> 00:23:40,100
...pijesz dobre wino.
71
00:23:42,100 --> 00:23:46,093
Kiedy masz pieniądze, jesteś silny.
Możesz mieć rodzinę.
72
00:23:49,260 --> 00:23:54,254
Jeśli nie masz pieniędzy, jesteś
najnędzniejszą osobą na świecie.
73
00:24:02,260 --> 00:24:08,256
Jeśli masz pieniądze, nie jest ci zimno
zimą,
74
00:24:11,100 --> 00:24:17,096
bez pieniędzy jest ci zimno latem,
ponieważ pieniądze cię ogrzewają.
75
00:24:21,100 --> 00:24:25,093
Nie masz pieniędzy. Twoje konie będą
głodować.
76
00:24:27,300 --> 00:24:33,296
Znalazłem Hodżę. Jest jak święty.
Dzięki jego modlitwom...
77
00:24:35,260 --> 00:24:40,220
...łatwo znajdziemy skarb. Ale
potrzebujemy pieniędzy.
78
00:24:41,300 --> 00:24:45,300
Gdybyśmy mieli 500 lirów, bylibyśmy
bogaci w 10 dni.
79
00:24:45,760 --> 00:24:50,959
- Zwariowałeś.
- To nie sen, to fakt.
80
00:24:51,760 --> 00:24:56,880
Ale nie mam pieniędzy. Kiedyś będziesz
zaskoczony...
81
00:24:56,900 --> 00:25:02,753
...widząc mnie jak Paszę.
82
00:25:46,300 --> 00:25:48,814
Paczkę papierosów i pudełko zapałek.
83
00:25:50,300 --> 00:25:52,814
Mój powóz!
84
00:26:06,300 --> 00:26:11,294
Zobacz, co zrobiłeś. Lakier jest zrujnowany.
85
00:26:15,180 --> 00:26:18,172
Zabijasz mi konia i mówisz o lakierze?
86
00:26:24,100 --> 00:26:27,092
Policja! Policja!
87
00:26:44,220 --> 00:26:46,260
Co napisałeś?
88
00:26:46,295 --> 00:26:52,256
Zbliżał się wieczór. Zaparkowałem wóz i
poszedłem kupić papierosy.
89
00:26:54,260 --> 00:26:57,411
Konie się wystraszyły, będąc same.
Nadjechał rowerzysta.
90
00:26:58,180 --> 00:27:00,694
Aby uniknąć uderzenia rowerzysty...
91
00:27:01,100 --> 00:27:05,139
Zamknij się. Te wozy powodują
wszystkie wypadki.
92
00:27:07,100 --> 00:27:10,092
- Chwileczkę...
- Zamknij się. To nie twoja wina...
93
00:27:10,220 --> 00:27:13,417
...to wina państwa. Powinni byli
zlikwidować wozy.
94
00:27:15,100 --> 00:27:17,614
Ale mój koń umarł.
95
00:27:18,220 --> 00:27:22,213
No cóż, jeśli zostawiasz wóz sam...
Czy był na parkingu?
96
00:27:22,300 --> 00:27:24,814
Nie... było tam zacienione miejsce.
97
00:27:25,100 --> 00:27:28,092
Nie stawiaj wozu w każdym zacienionym
miejscu.
98
00:27:43,260 --> 00:27:45,756
Zamknij się. Samochód tego człowieka
jest zrujnowany. Ty spowodowałeś wypadek...
99
00:27:45,766 --> 00:27:48,252
...zostawiając wóz sam. Zaatakowałeś
go.
100
00:27:48,555 --> 00:27:51,092
Jesteś winny wszystkiemu.
101
00:27:52,180 --> 00:27:57,174
- Mój koń zdechł.
- Dalej gada. Zabierzcie go.
102
00:27:57,300 --> 00:28:00,292
Zamknij się, kurwa.
Zabierzcie to.
103
00:29:57,100 --> 00:30:00,092
- Co teraz zrobisz, Cabbar?
- Nie wiem.
104
00:30:00,900 --> 00:30:03,892
- Czemu nie pójdziesz do pana Seyfi?
- Pracowałeś u niego 9 lat.
105
00:30:04,020 --> 00:30:06,488
Może ci pomoże.
106
00:30:07,060 --> 00:30:10,052
- Pomoże?
- Tak.
107
00:30:23,100 --> 00:30:25,614
Zeszłej nocy zdechł mi koń.
108
00:30:32,260 --> 00:30:35,377
- Gdzie ona jest?
- Tam.
109
00:30:56,100 --> 00:31:00,093
- Trochę to trwało.
- Jego koń zdechł, prosi o pieniądze.
110
00:31:02,180 --> 00:31:04,648
Napijesz się czegoś?
111
00:31:05,180 --> 00:31:07,648
Dopiero co grałeś.
112
00:31:19,220 --> 00:31:21,256
Autobus przejechał konia Cabbara.
113
00:31:21,300 --> 00:31:23,768
- Tego, którego daliśmy?
- Zgadza się, ojcze.
114
00:31:24,220 --> 00:31:29,089
Cabbar jest nam winien 900 lir.
Nie może zapłacić pieniędzy.
115
00:31:29,220 --> 00:31:33,293
- Wyślij wiadomość, zobacz, co powie.
- Nie może tego zapłacić.
116
00:31:34,300 --> 00:31:39,090
Koń Cabbara zdechł.
Kazim weźmie drugiego.
117
00:31:40,100 --> 00:31:41,300
Jest mi winien 93 liry.
118
00:31:41,335 --> 00:31:45,088
Cabbar nie spłaci długu bez konia.
119
00:31:46,100 --> 00:31:49,092
Jeśli nie może zapłacić, wiesz, co robić.
120
00:31:50,260 --> 00:31:56,256
Mój koń zdechł, proszę pana.
Dałbym radę, gdybym kupił nowego.
121
00:31:57,300 --> 00:32:00,212
Inaczej moja rodzina będzie głodować.
122
00:32:00,300 --> 00:32:03,212
Przykro mi, nie mogę sobie na to pozwolić.
123
00:32:14,140 --> 00:32:16,654
Co ten człowiek mówi?
124
00:32:17,100 --> 00:32:21,298
- Jego koń zdechł, potrzebuje pieniędzy.
- To nie nasza sprawa.
125
00:32:23,180 --> 00:32:29,176
Jest nam winien 55 lir.
Idź do niego i weź pieniądze.
126
00:32:51,220 --> 00:32:54,257
- Co jest, czego chcesz?
- Mój koń zdechł.
127
00:32:54,300 --> 00:33:00,170
Przyszedłem do ciebie.
Dałbym radę, gdybym kupił nowego.
128
00:33:00,300 --> 00:33:03,178
Twój koń to nie moja sprawa.
Czy ja ci mówiłem...
129
00:33:04,100 --> 00:33:06,614
...żebyś się przeprowadził do miasta?
Wszystkie miejskie konie zdychają.
130
00:33:07,100 --> 00:33:09,614
Idź, miasto cię wyżywi.
131
00:33:20,260 --> 00:33:25,095
180 lir. Głupi ja.
Co mogę od niego dostać?
132
00:33:25,180 --> 00:33:27,648
Możesz wziąć jego córkę.
133
00:33:30,300 --> 00:33:34,816
Mój koń zdechł, wujku Hamit.
Poszedłem do każdego, dla kogo...
134
00:33:35,620 --> 00:33:40,091
...pracowałem. Nikt nie pożycza.
Jesteś moją ostatnią nadzieją.
135
00:33:40,180 --> 00:33:44,253
Interesy nie idą dobrze. Mój koń
pracuje przy piasku.
136
00:33:45,140 --> 00:33:48,257
Koń z tego wozu zdechł.
Nie mogłem go zastąpić.
137
00:33:49,100 --> 00:33:51,614
Możesz pracować przy piasku.
138
00:34:08,100 --> 00:34:11,092
- Idź, kup sól.
- Chodźmy razem.
139
00:34:22,180 --> 00:34:26,093
- Kupmy melona.
- Nie ma wystarczająco pieniędzy.
140
00:34:33,300 --> 00:34:35,814
Rower.
141
00:34:50,220 --> 00:34:52,734
Weź jeden z tych.
142
00:35:09,220 --> 00:35:11,688
- Spoko. Teraz moja kolej.
- Dobra, jedź.
143
00:35:28,180 --> 00:35:30,648
- Ty draniu.
- Mamo, nie.
144
00:35:32,140 --> 00:35:38,136
Życzę ci śmierci.
Zabiję cię, jeśli cię złapię.
145
00:35:39,260 --> 00:35:43,299
Mamo, już tego nie zrobię.
Proszę, obiecuję.
146
00:35:45,220 --> 00:35:47,688
Babciu, tato. Nie, mamo.
147
00:35:56,300 --> 00:36:01,090
Chciałbym być martwy i uwolniony od
was wszystkich.
148
00:36:09,180 --> 00:36:12,297
- Czemu ten chłopiec płacze?
- Dałem mu pieniądze, żeby kupił sól.
149
00:36:13,100 --> 00:36:15,136
A ten drań wydał pieniądze na przejażdżkę
rowerem.
150
00:36:15,180 --> 00:36:19,219
Chodź, synu. Mama cię pobiła?
Ja też ją pobiję.
151
00:36:19,260 --> 00:36:25,256
Stale ich rozpuszczasz.
Jako ojciec nigdy ich nie bijesz.
152
00:36:26,260 --> 00:36:32,256
Jestem przez nich nieszczęśliwy.
Chciałbym nie żyć.
153
00:36:39,180 --> 00:36:43,093
Idź, pojeździj na rowerze.
I 25 kuruszy na sól.
154
00:36:43,260 --> 00:36:48,254
On pojedzie na rowerze!
Daj mi pieniądze.
155
00:36:50,180 --> 00:36:52,340
Jeśli jeszcze raz pojedziesz na rowerze,
złamię ci nogi.
156
00:36:52,375 --> 00:36:56,253
Daj mi pieniądze, powiedziałem.
157
00:36:57,180 --> 00:37:01,298
Nie rozpuszczaj dzieciaków.
Pójdziesz, a ja będę musiał znosić...
158
00:37:02,220 --> 00:37:05,212
...ich. Mam tego dość.
Wyprowadzę się z domu.
159
00:37:06,340 --> 00:37:12,256
Oni mnie niszczą.
Życzę im tego samego.
160
00:37:12,300 --> 00:37:16,259
Nie przeklinaj.
Mamy już wystarczająco dużo kłopotów.
161
00:37:17,180 --> 00:37:20,331
- Chciałbym, żeby wszyscy umarli.
- Nie przeklinaj.
162
00:37:21,180 --> 00:37:25,139
- Będę.
- Ty umrzesz zamiast dzieci.
163
00:37:25,180 --> 00:37:28,217
Chciałbym, żebyście wszyscy umarli,
żebym się was pozbył.
164
00:37:28,300 --> 00:37:31,220
- Dość, nie wkurzaj mnie.
- A co jeśli się wkurzysz?
165
00:37:31,255 --> 00:37:33,734
- Zamknij się.
- Nie zamknę się.
166
00:37:35,220 --> 00:37:37,688
Mam nadzieję, że złamiesz ręce.
167
00:37:40,220 --> 00:37:42,688
Ruszaj się, dziewczyno.
168
00:37:44,260 --> 00:37:46,774
Zamknij się.
169
00:37:53,220 --> 00:37:56,098
Chodźmy kupić sól.
Moglibyśmy pojechać na rowerze.
170
00:37:57,140 --> 00:37:58,220
Mama nas bije.
171
00:37:58,255 --> 00:38:02,179
Nie może. Wtedy ojciec ją bije.
172
00:38:05,220 --> 00:38:09,213
- Co z twoim egzaminem?
- Powiedzą mi jutro.
173
00:38:10,260 --> 00:38:12,774
Zamknij się.
174
00:39:27,300 --> 00:39:33,296
Numer 238239 jeden milion,
Numer 140413200 000 lir...
175
00:40:04,300 --> 00:40:10,091
Ostatnie 3 numery 109,392, 504 wygrały
200 lir.
176
00:40:26,300 --> 00:40:30,088
- Nic dla mojego losu?
- Nic, tato.
177
00:40:40,340 --> 00:40:43,093
Dzieci, chodźcie jeść.
178
00:40:47,340 --> 00:40:49,854
No chodźcie, jedzenie gotowe.
179
00:41:19,180 --> 00:41:21,694
Jedzcie.
180
00:41:38,300 --> 00:41:41,178
Sprzedałbym wóz i konia.
181
00:41:42,180 --> 00:41:44,648
Niewiele zapłacą.
Nie możemy nawet spłacić długów.
182
00:41:45,260 --> 00:41:51,096
Gdybym mógł kupić konia,
mógłbym zarobić na chleb.
183
00:41:51,260 --> 00:41:57,256
Wóz jest stary, nikt go nie chce.
184
00:42:02,180 --> 00:42:04,694
Mam pomysł.
185
00:42:06,220 --> 00:42:09,292
Mógłbym sprzedać nasze rzeczy,
które są coś warte...
186
00:42:10,180 --> 00:42:12,648
...wtedy mógłbym kupić konia.
187
00:42:14,220 --> 00:42:16,688
Jak sobie życzysz.
188
00:43:25,260 --> 00:43:29,094
Woźnica nie spłaci długów,
jeśli jego koń jest martwy.
189
00:43:33,180 --> 00:43:37,173
Co teraz zrobi Cabbar?
Nie może kupić nowego konia.
190
00:43:39,180 --> 00:43:42,172
Sprzedajmy jego wóz i konia
i podzielmy się pieniędzmi.
191
00:43:42,220 --> 00:43:44,688
Cabbar jest nam wszystkim dłużny.
192
00:44:08,300 --> 00:44:11,212
- 80 lir za pistolet.
- Nie sprzedam go.
193
00:44:11,260 --> 00:44:14,218
- 100 lir.
- Nie sprzedam go.
194
00:44:14,260 --> 00:44:17,252
- 120 lir.
- Nie.
195
00:44:17,300 --> 00:44:19,814
Weź swój pistolet i idź.
196
00:46:14,260 --> 00:46:19,095
Nie bij mnie. Nie zrobię tego więcej.
197
00:46:36,180 --> 00:46:42,176
Spal trochę waty, dam jej powąchać,
może to pomoże.
198
00:46:51,260 --> 00:46:57,096
- Gdzie jest wóz i koń?
- Zabrały je.
199
00:46:57,220 --> 00:47:01,259
- Kto?
- Wierzyciele.
200
00:47:08,300 --> 00:47:11,212
- Chcę 950 lir.
- Jest mi winien 180 lir.
201
00:47:11,260 --> 00:47:14,093
- Dla mnie 98.
- Dla mnie 55 lir.
202
00:47:20,300 --> 00:47:24,088
- Zapłacę 1000 lir.
- Sprzedawaj.
203
00:47:29,260 --> 00:47:30,820
Jak mogę sprzedać swój wóz i konia?
204
00:47:30,855 --> 00:47:33,334
Gdybyście spłacili długi, nie musielibyśmy.
205
00:47:37,260 --> 00:47:41,219
Twój ojciec ciężko pracuje,
żeby opłacić twoją szkołę.
206
00:47:41,260 --> 00:47:47,256
A ty zawalasz.
Nie kupujemy jedzenia, tylko książki.
207
00:48:00,100 --> 00:48:02,614
Tak samo jak twój bilet.
208
00:48:09,220 --> 00:48:12,292
- Mogę prosić o trochę wina?
- Częstuj się.
209
00:48:19,220 --> 00:48:25,216
Źle się czuję.
Rozmawiałem z Hodżą. Gdybyśmy mieli...
210
00:48:30,180 --> 00:48:34,298
Dlaczego nie sprzedamy twojego wozu i konia?
211
00:48:35,220 --> 00:48:39,293
Skarb jest między dwoma mostami
na rzece Ceyhan.
212
00:48:46,100 --> 00:48:50,218
Mam tylko pistolet.
Niewiele za niego dostanę.
213
00:48:50,260 --> 00:48:56,256
Pistolet? Ten pistolet może uratować
nam życie.
214
00:49:02,100 --> 00:49:06,298
Możemy obrabować bogatego człowieka.
215
00:49:07,100 --> 00:49:12,254
- To szaleństwo.
- Pomyśl o tym.
216
00:49:13,100 --> 00:49:17,093
Gdybym miał taki pistolet jak ty,
nie wahałbym się ani chwili.
217
00:49:18,180 --> 00:49:20,694
- Złapią nas.
- Kto?
218
00:49:22,220 --> 00:49:25,178
Jeśli pójdę do więzienia, moja rodzina
będzie głodować.
219
00:49:25,220 --> 00:49:31,090
Kto nas złapie? Pójdziemy do bogatych.
220
00:49:31,180 --> 00:49:35,139
Oni zawsze mają pieniądze.
Kiedy wyciągniesz pistolet...
221
00:49:35,180 --> 00:49:37,648
...to ich porządnie wystraszysz.
222
00:49:39,300 --> 00:49:41,814
Nie mam nabojów.
223
00:49:42,180 --> 00:49:48,176
Nie potrzebujesz.
Po prostu pokaż pistolet, a się poddadzą.
224
00:49:58,100 --> 00:50:02,298
Po prostu się zgódź.
300-500 i nasze życie uratowane.
225
00:50:04,220 --> 00:50:08,259
Znajdziemy Hodżę Husejna.
Jego oddech jest silny.
226
00:50:08,300 --> 00:50:13,090
W tydzień znajdziemy skarb.
Wtedy będziesz mógł...
227
00:50:13,220 --> 00:50:17,293
...kupić wóz, dwa konie.
Ja mogę znaleźć kobietę.
228
00:50:18,180 --> 00:50:21,331
Jeśli się zgodzisz, nasze życie
zostanie uratowane.
229
00:50:48,100 --> 00:50:52,218
Hasan, bracie, zapomnijmy o tym.
230
00:50:54,180 --> 00:50:56,648
Boże.
231
00:51:22,260 --> 00:51:27,209
Nie ruszaj się. Daj nam swoje pieniądze.
On ma pistolet.
232
00:51:30,260 --> 00:51:34,173
Ten człowiek jest obcokrajowcem.
Daj nam wszystkie pieniądze!
233
00:51:35,300 --> 00:51:37,814
Pieniądze, powiedziałem. Nie rozumiesz?
234
00:52:29,180 --> 00:52:31,648
- Nie spałeś?
- Czekałem na ciebie.
235
00:52:36,260 --> 00:52:41,209
- Jesteś głodny?
- Nie.
236
00:52:42,180 --> 00:52:46,253
Co się stało z twoją twarzą?
Biłeś się?
237
00:52:48,100 --> 00:52:50,614
Nie sprzedałeś pistoletu?
238
00:53:01,100 --> 00:53:07,096
Naszym celem jest zdobycie naszych praw.
Zdobędziemy je, jeśli...
239
00:53:08,100 --> 00:53:14,096
...będziemy się trzymać razem.
Oni wciąż zamykają nam drzwi do...
240
00:53:15,100 --> 00:53:21,096
...chleba. A my wciąż o to walczymy.
Będziemy kontynuować...
241
00:53:22,100 --> 00:53:28,096
...naszą walkę, aż zdobędziemy prawa.
242
00:53:30,100 --> 00:53:36,096
W jedności siła. Trzymajmy się razem.
Oni chcą...
243
00:53:37,100 --> 00:53:41,093
...zlikwidować wozy konne, ale nie
dbają o nas.
244
00:53:42,100 --> 00:53:48,096
Uwaga, proszę.
W naszym kraju wiele osób jest...
245
00:53:50,100 --> 00:53:56,096
...bez pracy.
Zakazując wozów, wrzucą nas do nich.
246
00:54:01,220 --> 00:54:04,212
- Widziałeś Cabbar?
- Właśnie odszedł.
247
00:54:15,180 --> 00:54:20,095
- Nie dołączysz do nas?
- Mój wóz jest sprzedany.
248
00:54:20,180 --> 00:54:21,249
Dołączę z flagą.
249
00:54:21,300 --> 00:54:26,090
Koń Bayrama też nie żyje.
Nie może do nas dołączyć.
250
00:54:26,260 --> 00:54:28,774
Powodzenia nam wszystkim.
251
00:54:45,140 --> 00:54:49,099
- Czy 340 lir wystarczy?
- 340 lir?
252
00:54:51,260 --> 00:54:57,176
- Czy to wystarczy?
- Naprawdę? Masz pieniądze?
253
00:54:57,220 --> 00:55:02,248
- Mam.
- Musimy znaleźć Hüsеyina Hodżę.
254
00:55:24,180 --> 00:55:28,139
Skarb jest w rzece Ceyhan, między
mostami.
255
00:55:28,220 --> 00:55:31,212
- Ale nie wiem gdzie.
- Hodża wie?
256
00:55:31,260 --> 00:55:37,130
Ma demony, wróżki, anioły.
Od razu nam powie.
257
00:55:37,220 --> 00:55:41,179
Często zamierzałem to zrobić,
ale nie miałem wystarczająco pieniędzy.
258
00:55:49,260 --> 00:55:54,209
- A jeśli go nie znajdziemy?
- Ten Hodża jest inny.
259
00:56:48,180 --> 00:56:52,253
Nie mieliśmy co jeść, a ty
ich tu przyprowadziłeś.
260
00:56:53,100 --> 00:56:55,614
Minęły 3 dni, a on ciągle się modli.
261
00:56:56,220 --> 00:57:02,216
Hodża wie, co robi.
Zawołał wszystkie...
262
00:57:03,300 --> 00:57:05,340
...demony i wróżki.
Czeka na informacje.
263
00:57:05,375 --> 00:57:10,289
Jeśli skarb jest głęboko pod ziemią,
trudno go znaleźć.
264
00:57:24,100 --> 00:57:28,252
Spójrz uważnie, powiedz mi, co
widzisz w wodzie.
265
00:57:37,220 --> 00:57:41,293
Powiedz mi, co widzisz w wodzie?
266
00:58:00,300 --> 00:58:02,768
Dziękuję.
267
00:58:14,220 --> 00:58:18,293
Dlaczego płaczesz, synu?
Po prostu powiedz mi, co widzisz.
268
00:59:03,300 --> 00:59:05,814
Przestań płakać. Przestań.
269
00:59:06,180 --> 00:59:10,253
- Widzisz, co zrobiłeś.
- Zamknij się, idź stąd.
270
00:59:12,180 --> 00:59:15,297
- Co się dzieje, bracie?
- Diabeł to utrudnia.
271
00:59:16,180 --> 00:59:18,648
Diabeł wystraszył dziecko, więc nie
widzi, gdzie jest skarb.
272
00:59:19,180 --> 00:59:21,648
Naprawdę?
273
00:59:43,180 --> 00:59:47,093
Widzisz drzewo? Uschnięte drzewo
z gałęziami?
274
00:59:48,260 --> 00:59:52,219
- Uschnięte drzewo, synu?
- Nic nie widzę.
275
00:59:52,300 --> 00:59:58,091
Spójrz uważnie. Zobaczysz drzewo,
a pod nim dwa kamienie.
276
00:59:58,260 --> 01:00:04,210
Biały kamień i czarny.
Biała plama na czarnym kamieniu.
277
01:00:04,260 --> 01:00:07,297
Dzieci mogą stracić rozum.
278
01:00:08,220 --> 01:00:10,688
Ta woda jest myląca.
279
01:00:11,100 --> 01:00:17,096
Nic z tych rzeczy.
Ten Hodża leczy też obłąkanych.
280
01:00:20,300 --> 01:00:26,091
Diabeł myli dziecko.
Widzę, dziecko nie może.
281
01:00:26,260 --> 01:00:29,093
Skarb jest między białym
a czarnym kamieniem.
282
01:00:29,300 --> 01:00:35,296
Pod uschniętym drzewem.
Po prawej stronie drzewa jest rzeka.
283
01:00:37,140 --> 01:00:40,212
Zgadza się. Rzeka Ceyhan jest
po prawej stronie.
284
01:00:40,260 --> 01:00:44,094
- Czy dziecko musi to widzieć?
- Musi.
285
01:00:52,260 --> 01:00:58,256
- Hodża chce się upewnić.
- Nie widzisz drzewa?
286
01:01:03,220 --> 01:01:05,734
Idź do matki.
287
01:01:08,220 --> 01:01:12,213
Jeśli skarb jest między mostami
na rzece Ceyhan...
288
01:01:13,140 --> 01:01:15,654
...pójdźmy tam i kopmy, gdy
zobaczymy uschnięte drzewo.
289
01:01:16,180 --> 01:01:18,648
Zapytamy Hodżę.
290
01:01:20,220 --> 01:01:24,179
Jeśli spojrzymy w wodę, czy diabeł
może nas zmylić?
291
01:01:24,300 --> 01:01:28,088
Diabeł to dziwna rzecz.
292
01:01:29,180 --> 01:01:34,300
- Hatice mogłaby spróbować.
- Spróbujemy.
293
01:01:44,220 --> 01:01:46,688
Spójrz uważnie w wodę.
294
01:01:51,260 --> 01:01:53,728
Powiedz mi, co widzisz.
295
01:02:06,340 --> 01:02:10,219
- Co widzisz?
- Jest cynk.
296
01:02:13,300 --> 01:02:15,814
Czosnek.
297
01:02:23,140 --> 01:02:29,136
- I.
- Koraliki.
298
01:02:30,140 --> 01:02:32,608
- I?
- Podkowa.
299
01:02:38,340 --> 01:02:42,219
- I co?
- Bucik dziecięcy.
300
01:02:43,100 --> 01:02:45,614
Bucik dziecięcy?
301
01:02:47,100 --> 01:02:49,614
Nie rozglądaj się. Patrz na wodę.
302
01:02:56,180 --> 01:03:01,300
Czy ten skarb może być tak blisko nas?
303
01:03:02,100 --> 01:03:07,094
- Blisko nas?
- Tak. Blisko domu.
304
01:03:07,180 --> 01:03:11,298
Nie, jestem pewien. Skarb jest między
mostami.
305
01:03:12,100 --> 01:03:15,172
Naprawdę? Mój Boże.
306
01:04:06,140 --> 01:04:08,654
Co robisz, Cabbar?
307
01:04:13,300 --> 01:04:18,090
Człowieku, skarb jest nad rzeką Ceyhan,
nie tutaj.
308
01:04:19,260 --> 01:04:21,774
Tam, między dwoma mostami.
309
01:04:55,180 --> 01:05:01,176
Spociłeś się, kopałeś całą noc.
Przeziębiłeś się.
310
01:05:05,180 --> 01:05:11,176
Chciałbym, żebyś nie żył. Nigdy nie
miałem szczęśliwego dnia przez 16 lat.
311
01:05:14,100 --> 01:05:20,096
Wiem, ale będziesz miał szczęśliwe dni.
Znajdziemy skarb.
312
01:05:23,180 --> 01:05:29,176
Kobieto, zapomnisz wtedy o nieszczęsnych
dniach.
313
01:05:31,100 --> 01:05:37,096
Będziemy dobrze jeść, mieć piękne suknie.
314
01:05:37,220 --> 01:05:40,212
Kupimy ładny wóz i silne konie.
315
01:05:41,100 --> 01:05:42,220
To wszystko fantazje.
316
01:05:42,255 --> 01:05:47,214
- Znajdziemy skarb.
- Zanim go znajdziesz...
317
01:06:00,300 --> 01:06:05,169
Hodża, czy skarb może być pod tym
czosnkiem?
318
01:06:24,140 --> 01:06:29,168
- Jak się masz, synu?
- W porządku.
319
01:06:30,100 --> 01:06:36,096
- Wyjeżdżamy jutro.
- Czy znajdziemy to miejsce?
320
01:06:36,260 --> 01:06:38,774
- Prawie je znaleźliśmy.
- Gdzie?
321
01:06:41,100 --> 01:06:47,096
Pójdziemy na zakupy. Potrzebujemy
sprzętu.
322
01:06:48,300 --> 01:06:50,814
Nie wstawaj.
323
01:06:53,140 --> 01:06:57,099
Mówiłem ci, ten Hodża dużo wie.
324
01:06:58,180 --> 01:07:03,095
Zawołaj dzieci, to nasz ostatni dzień.
Pójdziemy na zakupy.
325
01:07:03,260 --> 01:07:08,175
Zjemy kebab, wkrótce będziemy bogaci.
326
01:07:08,220 --> 01:07:11,212
- Naprawdę?
- Boże, jesteś wielki.
327
01:07:21,260 --> 01:07:23,774
Dobrze, że kupiliśmy te naboje.
328
01:07:25,180 --> 01:07:30,208
- Chyba będzie padać.
- Deszcz jest dobry, przynosi dobrobyt.
329
01:07:35,340 --> 01:07:37,854
Idź stąd.
330
01:07:42,260 --> 01:07:44,774
Jesz papier.
331
01:08:04,140 --> 01:08:06,654
Kelner, przynieś nam Raki.
332
01:08:28,300 --> 01:08:34,091
Będzie padać, musimy wnieść łóżka,
nie możemy spać na zewnątrz.
333
01:08:56,300 --> 01:09:02,296
Zaopiekuj się dziećmi. Dam ci 40 lirów.
Spróbuj dać radę.
334
01:09:04,220 --> 01:09:07,257
Wrócę za 10 dni. Wtedy będziemy bogaci.
335
01:09:08,100 --> 01:09:12,218
- Więc nie będzie cię tu 10 dni.
- Będziemy bogaci za 10 dni.
336
01:09:12,260 --> 01:09:14,728
Mam nadzieję.
337
01:09:16,300 --> 01:09:19,258
- Mocno pada.
- Dobrze.
338
01:09:21,180 --> 01:09:23,694
Obudzę przyjaciół.
339
01:09:24,300 --> 01:09:30,296
Więc 10 dni.
Zwykle wyjeżdżałeś na miesiące. Będę
tęsknić.
340
01:09:40,180 --> 01:09:46,176
Wyjeżdżałem, ale wracałem bez grosza.
Teraz będę bogaty.
341
01:09:47,000 --> 01:09:51,720
Boże...
342
01:09:54,220 --> 01:09:59,214
...wóz i koń.
Dzieci będą miały pieniądze w przyszłości.
343
01:10:03,260 --> 01:10:09,256
- Dzieci.
- Zapomnij o dzieciach. Chodź tutaj.
344
01:11:01,180 --> 01:11:03,648
Co jest, Hasan?
345
01:11:06,100 --> 01:11:08,614
Ty też, synu?
346
01:11:09,300 --> 01:11:15,296
Diabeł opętał mój umysł.
Nic tu nie ma tylko woda.
347
01:11:19,140 --> 01:11:21,654
Zasyp dół. Odjeżdżamy.
348
01:12:09,140 --> 01:12:12,098
- Ile kosztuje osioł?
- Zależy, którego chcesz.
349
01:12:12,180 --> 01:12:14,648
Weźmiemy te.
350
01:12:15,260 --> 01:12:19,253
- Ile?
- Zobaczymy, jeśli chcesz kupić.
351
01:12:39,100 --> 01:12:41,614
Daj mi trochę wody.
352
01:12:42,260 --> 01:12:45,218
Zapasy. Pierwsza nagroda to 500 lir.
353
01:12:47,220 --> 01:12:51,099
500 lir, to niezłe pieniądze.
354
01:14:23,100 --> 01:14:25,614
- Hasan, to rzeka Ceyhan?
- Zgadza się.
355
01:14:26,300 --> 01:14:30,179
- Skarb jest gdzieś tutaj?
- Tak.
356
01:14:47,180 --> 01:14:51,173
To jest rzeka Ceyhan, to most Misis.
To jest...
357
01:14:51,220 --> 01:14:56,169
...Most Ceyhan.
Skarb jest między mostami.
358
01:14:56,220 --> 01:15:00,099
...pod uschniętym drzewem.
359
01:15:00,180 --> 01:15:02,648
Pod uschniętym drzewem.
360
01:15:41,300 --> 01:15:44,098
Cabbar, uważaj gdzie chodzisz.
361
01:15:44,300 --> 01:15:47,098
Jesteśmy na terenie skrywania skarbu.
362
01:15:47,220 --> 01:15:51,099
To jest most Misis.
Pójdziemy wzdłuż rzeki.
363
01:15:51,260 --> 01:15:55,094
...w kierunku mostu Ceyhan.
364
01:16:10,300 --> 01:16:16,296
Hodża, prawie doszliśmy do mostu
Ceyhan. Nie ma drzew.
365
01:16:21,340 --> 01:16:27,097
Cabbar, spójrz na wzgórze, czy tam
jest jakieś drzewo?
366
01:16:53,300 --> 01:16:56,178
Tu nic nie ma.
367
01:18:01,260 --> 01:18:06,288
Hasan, bracie, tutaj jest uschnięte
drzewo, uschnięte drzewo.
368
01:18:19,100 --> 01:18:22,251
Tu jest czarny kamień.
Gdzie jest biały?
369
01:18:24,100 --> 01:18:26,614
Nie ma innego kamienia.
370
01:18:44,260 --> 01:18:46,774
Czekaj.
371
01:19:11,220 --> 01:19:16,294
Nie denerwuj się.
Wykąpiemy się w rzece.
372
01:19:17,180 --> 01:19:20,252
Potem znajdź mi 101 białych kamieni.
373
01:22:37,300 --> 01:22:41,293
Musisz być ostrożny.
Skarb może uciec...
374
01:22:42,100 --> 01:22:44,614
...w przebraniu. Jak mrówka, owad,
wąż lub ptak.
375
01:22:45,220 --> 01:22:48,257
Jeśli zauważysz, że skarb ucieka
i go dotkniesz...
376
01:22:48,300 --> 01:22:52,179
...stanie się złotem.
Odzyska swoją prawdziwą formę.
377
01:23:06,260 --> 01:23:11,254
Nie mogłeś spać, synu?
378
01:23:15,300 --> 01:23:20,090
Pilnuję skarbu, żeby demony...
379
01:23:20,220 --> 01:23:26,216
...go nie ukradły.
Zostawiłem 40 lir dla mojej rodziny.
380
01:23:27,260 --> 01:23:30,218
Lepiej śpij, synu.
Mamy jutro dużo pracy.
381
01:24:04,180 --> 01:24:08,093
Kup ser, oliwki, winogrona, cebulę
i chleb.
382
01:24:08,220 --> 01:24:10,688
I sprawdź, czy ktoś o nas wie.
383
01:24:13,220 --> 01:24:15,688
Nie martw się.
384
01:25:10,260 --> 01:25:13,218
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
385
01:25:22,140 --> 01:25:25,177
Pół kilo sera, pół kilo oliwek,
kilo winogron.
386
01:25:25,220 --> 01:25:27,688
...kilo cebuli i 2 arbuzy.
387
01:25:29,260 --> 01:25:31,774
...I butelkę wina.
388
01:25:42,180 --> 01:25:48,176
Hodża. Hodża, pospiesz się.
Chodź zobaczyć.
389
01:25:58,220 --> 01:26:00,688
To jest kamień, synu.
390
01:26:01,220 --> 01:26:04,212
Czy nasz skarb mógł się przebrać
za kamień?
391
01:26:04,260 --> 01:26:09,209
Demony mogą go przebrać,
za ptaka lub węża, ale nie za to.
392
01:26:19,300 --> 01:26:25,170
Jeśli stanie się ptakiem, jak go złapiemy?
Możemy strzelać?
393
01:26:26,220 --> 01:26:32,216
Jeśli to ptak i go zastrzelisz,
stanie się złotem i spadnie.
394
01:26:34,100 --> 01:26:40,096
Dobrze, musimy być przygotowani
i trzymać broń przy sobie.
395
01:27:31,140 --> 01:27:35,099
- Jakieś wieści?
- Cabbar mnie przeraża.
396
01:27:35,180 --> 01:27:37,300
Znalazł kamień i pomyślał, że to skarb.
397
01:27:37,335 --> 01:27:41,293
Ma pistolet.
Jeśli skarb to ptak, zastrzeli go.
398
01:27:54,260 --> 01:27:59,288
Hodża, czy biedak może stracić rozum?
399
01:32:12,260 --> 01:32:15,297
- Gdzie byłeś?
- Zapłacili 40 lir za osły.
400
01:32:16,100 --> 01:32:22,096
We wsi był tylko chleb.
Co się stało?
401
01:32:23,180 --> 01:32:29,176
Woda, tylko woda. Minął prawie miesiąc.
402
01:32:31,260 --> 01:32:35,299
Zostawiłem w domu 40 lir.
Muszą umierać z głodu.
403
01:32:38,300 --> 01:32:43,169
- Biedak oszalał.
- Uzdrowieje, gdy znajdziemy skarb.
404
01:32:49,300 --> 01:32:55,216
- Co się stanie?
- Bóg nam kiedyś pomoże.
405
01:33:07,260 --> 01:33:09,774
Skarb nam ucieka.
406
01:33:51,300 --> 01:33:53,814
Skarb. Skarb.
407
01:34:09,300 --> 01:34:13,259
Złapałem go. Ale to nie skarb.
To wąż.
408
01:34:28,140 --> 01:34:32,099
- Cabbar, weź się w garść.
- Cabbar, uspokój się.
409
01:34:59,140 --> 01:35:05,136
Cabbar, uspokój się.
Wąż oznacza szczęście, dobre wieści.
410
01:35:07,260 --> 01:35:11,094
Idź do rzeki, weź kąpiel.
Znajdziemy skarb.
411
01:35:11,220 --> 01:35:15,099
Skarb jest blisko nas. Znajdziemy go.
412
01:35:16,220 --> 01:35:22,216
Musimy go znaleźć.
Zostawiłem rodzinie 40 lir.
413
01:35:24,340 --> 01:35:28,299
Dzieci muszą umierać z głodu.
Muszą na nas czekać.
414
01:36:00,300 --> 01:36:06,216
Oczyść swoje serce,
abyś mógł być blisko Boga.
415
01:36:06,260 --> 01:36:09,093
Nawet jeśli skarb jest 7 warstw pod
ziemią...
416
01:36:09,180 --> 01:36:13,093
...znajdziemy go, włóż swoją oczyszczoną
duszę w ręce...
417
01:36:13,180 --> 01:36:17,093
...aniołów Bożych. Skarb sam cię
przyciągnie.
418
01:36:17,300 --> 01:36:23,250
Wierz w Boga, szukaj schronienia
w Jego łaskawości.
419
01:36:24,140 --> 01:36:27,212
Bóg nas nie opuści, będzie z nami.
420
01:38:27,260 --> 01:38:29,774
KONIEC