napisy.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:01:01,937 --> 00:01:05,608
Na podstawie "Psyche" Sándora Weöresa
2
00:01:05,816 --> 00:01:09,111
Scenariusz: Vilmos Csaplár
i Gábor Bódy
3
00:01:14,575 --> 00:01:16,452
Psyche
4
00:01:18,787 --> 00:01:21,916
czyli hrabina Erzsébet Lónyay
5
00:01:23,125 --> 00:01:28,672
urodziła się w roku 1795...
6
00:01:33,010 --> 00:01:37,348
...27 stycznia...
7
00:01:41,268 --> 00:01:45,773
...w Nagylónya, jako córka
Janosa Lónyay.
8
00:01:46,440 --> 00:01:51,528
Używała tytułu tylko z tradycji.
9
00:01:51,695 --> 00:01:57,243
Erzsébet Lónyay, urodzona 27
stycznia 1795 w Nagylónya.
10
00:01:57,952 --> 00:02:05,626
Habsburgowie uznali szlachectwo
rodziny, ale nie jej rangę.
11
00:02:06,043 --> 00:02:11,006
Jej matka, bękart cygańskiej
dziewczyny, została adoptowana
12
00:02:11,173 --> 00:02:13,384
przez hrabiego Majlatha, więc była
hrabiną Barbarą Majlath.
13
00:02:14,802 --> 00:02:18,555
Hrabia Majlath uważał matkę
Psyche za własne dziecko.
14
00:02:20,599 --> 00:02:25,604
Uważała się za potomkinię cygańskiego
rodu Szindel.
15
00:02:26,814 --> 00:02:30,192
Jej mąż studiował astronomię
i astrologię.
16
00:02:30,192 --> 00:02:35,197
Interesowała się grą na pianinie,
organach i cymbałach.
17
00:02:36,240 --> 00:02:40,494
Nic dziwnego, że ich pierwsza
córka miała na imię Anna Urania Erato
18
00:02:40,995 --> 00:02:43,956
a druga, Erzsébet Mária Psyche.
19
00:03:06,395 --> 00:03:10,190
Słynny cygański skrzypek János
Bihari odwiedził Nagylónya
20
00:03:10,399 --> 00:03:15,988
...a żona Jánosa Lónyay uciekła
z nim.
21
00:03:16,780 --> 00:03:20,409
Zabrała ze sobą córkę;
22
00:03:20,409 --> 00:03:22,745
Erzsébet Márię Psyche, wtedy trzyletnią.
23
00:03:23,412 --> 00:03:28,459
Krewni Bihariego mieszkali w
osadzie cygańskiej koło Miszkolca.
24
00:03:29,209 --> 00:03:31,712
Tam Psyche spędziła dzieciństwo.
25
00:03:33,339 --> 00:03:36,342
Jej matka poznała Jánosa
Bihariego,
26
00:03:36,342 --> 00:03:40,929
...cygańskiego skrzypka, który
był sławny w całej Europie...
27
00:03:43,724 --> 00:03:47,061
Matka Psyche grała na cymbałach
28
00:03:47,311 --> 00:03:51,190
wspólnie z Jánosem Biharim
29
00:03:51,940 --> 00:03:57,446
...aż ich wzajemne talenty
uciekły razem.
30
00:04:04,286 --> 00:04:08,457
Po śmierci matki Psyche była
wychowywana przez krewnych skrzypka
31
00:04:08,457 --> 00:04:11,710
i przez dobrych prostych ludzi.
32
00:04:11,877 --> 00:04:15,881
Takich jak László Tóth, wnuk
szewca...
33
00:04:16,840 --> 00:04:20,719
...do którego Psyche pozostała
przywiązana przez całe życie.
34
00:04:21,553 --> 00:04:25,182
Później wuj wysłał ją do szkoły
klasztornej:
35
00:04:25,682 --> 00:04:30,687
Św. Katarzyny ze Sieny
w Ratyzbonie.
36
00:04:31,146 --> 00:04:36,318
Opuściła ją w wieku czternastu lat
i zamieszkała z siostrą.
37
00:04:38,153 --> 00:04:42,324
Anna, znana jako Ninon, była
zamężna z właścicielem ziemskim,
38
00:04:44,368 --> 00:04:49,832
Gastonem Hallerem. Scena jej
szczęśliwej młodości to Tállya,
39
00:04:59,133 --> 00:05:03,554
w północnych Węgrzech. Klacz
Joso jest wspaniała. Też bym
40
00:05:06,515 --> 00:05:07,599
wolała jeździć. Co za piękna
pogoda!
41
00:05:10,269 --> 00:05:13,272
Matka życzy sobie, żebyśmy
przyjechali powozem.
42
00:05:14,356 --> 00:05:16,483
Słyszałam, że jest uparta.
43
00:05:19,945 --> 00:05:25,367
Trzyma się swoich przekonań, ale
nie musisz się jej bać.
44
00:05:25,367 --> 00:05:28,829
Nie boję się; wiele wycierpiałam.
45
00:05:30,747 --> 00:05:35,794
Jeśli nie napotyka oporu,
od razu łagodnieje.
46
00:05:35,794 --> 00:05:38,881
Zgadza się na nasze zaręczyny,
choć cię nigdy nie poznała.
47
00:05:40,591 --> 00:05:42,968
Mój ojciec był upartym głupcem
jak ona.
48
00:05:44,344 --> 00:05:46,847
Moja matka nie jest głupia.
49
00:05:48,307 --> 00:05:51,852
Mój ojciec był; przez lata nie
chciał mnie widzieć.
50
00:05:52,060 --> 00:05:55,898
Pozwolił mi żyć wśród Cyganów
i szewców, a potem jednego dnia
51
00:05:56,231 --> 00:06:01,445
Wysłano po mnie powóz i kazano
mnie wypuścić.
52
00:06:05,199 --> 00:06:07,034
Prawda, maleńka?
53
00:06:07,701 --> 00:06:09,411
Pozwól mu spać.
54
00:06:21,215 --> 00:06:22,633
Kocham cię.
55
00:06:25,219 --> 00:06:27,387
Napisałem dla ciebie kolejny wiersz.
56
00:06:28,263 --> 00:06:30,849
Mam nadzieję, że nie tak zły jak
ostatni.
57
00:06:31,683 --> 00:06:35,062
Tylko ty mówiłaś, że był zły;
mojej matce się podobał.
58
00:06:35,062 --> 00:06:37,731
Pokazałeś go jej też?
59
00:06:38,941 --> 00:06:41,860
- Czy jej się podobał?
- Chwaliła mnie.
60
00:06:42,528 --> 00:06:44,947
Ona nie zna się za bardzo na poezji.
61
00:06:45,447 --> 00:06:46,949
Dlaczego nie? Kto się zna?
62
00:06:48,492 --> 00:06:51,662
Pokażę ci.
63
00:07:06,510 --> 00:07:08,345
Dokąd jedziemy?
64
00:07:12,307 --> 00:07:13,976
Do Bányáczki.
65
00:07:14,142 --> 00:07:16,311
Dobrze, tam dobrze karmią.
66
00:07:19,273 --> 00:07:23,068
Nie jedźmy tam teraz; matka
oczekuje nas na wieczór.
67
00:07:23,819 --> 00:07:27,489
Jeśli nie będziemy na wieczór,
będziemy rano.
68
00:08:19,291 --> 00:08:23,462
- Ars longa, vita brevis est.
- Właśnie o tym myślałem.
69
00:08:26,632 --> 00:08:29,426
Mój adorator, Isti Terek, pisze
wiersze.
70
00:08:29,885 --> 00:08:32,929
Przyszedł po wielkiego krytyka, aby
ocenił jego wysiłki.
71
00:08:33,263 --> 00:08:36,183
Będziecie więc parą poetów.
72
00:08:36,600 --> 00:08:39,353
Jestem zapalonym jeźdźcem.
73
00:08:39,686 --> 00:08:42,230
...i wkładam moje konie również
do moich wierszy miłosnych.
74
00:08:42,898 --> 00:08:44,941
Jakie to niezwykłe...
75
00:08:53,367 --> 00:08:57,412
Jesteś piękna jak koń.
Bez skrupułów ranisz serce me.
76
00:08:57,579 --> 00:09:01,833
Ja ogierem, ty klaczą,
Będziemy starzeć się bez trosk.
77
00:09:03,377 --> 00:09:07,005
Powiedz mi, czy jest kiepski,
Nie obrażę się.
78
00:09:07,547 --> 00:09:09,466
Oto drugi.
79
00:09:11,551 --> 00:09:14,888
- Piękna Erzsébet, proszę, zaprzęgaj...
- Moją starą szkapę?
80
00:09:15,097 --> 00:09:17,307
Rymuje się na przemian.
81
00:09:17,474 --> 00:09:22,104
Piękna Erzsébet, proszę,
zaprzęgaj mego konia
82
00:09:22,354 --> 00:09:25,273
Pojedziemy ramię w ramię
Jeśli zaprzęgnę twego.
83
00:09:25,440 --> 00:09:29,903
Młodsza dama jest lepszym poetą...
84
00:09:30,070 --> 00:09:33,031
...niż jej przyszły mąż.
85
00:09:34,825 --> 00:09:38,161
Wiersze, które skomponowała moja
mała Erzsébet...
86
00:09:38,662 --> 00:09:42,999
...sprawiają, że wierzę, że jej
poetycki dotyk, jej ciepły oddech...
87
00:09:43,500 --> 00:09:47,087
...będą odczuwalne w nadchodzących
wiekach!
88
00:09:48,004 --> 00:09:50,090
Jeden szczególnie lubię.
89
00:09:51,925 --> 00:09:55,429
Zawsze go mam przy sobie.
90
00:10:06,732 --> 00:10:12,446
Gdy noc się zbliża,
Ja, Psyche, kąpię się.
91
00:10:12,654 --> 00:10:18,660
W płatkach róż, w rozmarynie.
W zapachu stulecia.
92
00:10:20,537 --> 00:10:24,332
Ozdabiam szyję perłami,
Palce pierścionkami.
93
00:10:24,791 --> 00:10:29,671
Oto leżę na moim łożu,
Udekorowana wszystkimi klejnotami.
94
00:10:30,088 --> 00:10:34,301
Bo w zagajniku moich snów,
Tam spotkam...
95
00:10:34,468 --> 00:10:38,513
Bo w zagajniku moich snów,
Tam spotkam...
96
00:10:39,765 --> 00:10:44,644
Dzielnego, przystojnego młodzieńca
Z oczami pełnymi ognia, tak śmiałego.
97
00:10:44,811 --> 00:10:49,983
Najlepszego, najszlachetniejszego
z mężczyzn,
Którego imienia nie mogę wymówić...
98
00:10:54,196 --> 00:10:57,741
Najlepszego, najszlachetniejszego
z mężczyzn;
Jego miłości szukam.
99
00:10:58,366 --> 00:11:00,494
Kapitalne! Muzy ci błogosławią.
100
00:11:01,578 --> 00:11:04,748
Gdybyś miał wąsy, to bym cię
za nie pociągnął.
101
00:11:04,748 --> 00:11:07,667
Drogi dzieciaku, brak ci szacunku.
102
00:11:09,377 --> 00:11:12,589
Ona jest tylko dzieckiem.
103
00:11:13,006 --> 00:11:17,093
Już nie dziecko, kobieta - delikatnie
mówiąc.
104
00:11:29,272 --> 00:11:31,775
Gdzie idziesz? Zaczekaj.
105
00:11:32,484 --> 00:11:34,861
Idź pisać wiersze dla matki.
106
00:11:45,747 --> 00:11:47,165
A wesele? Hm?
107
00:11:47,332 --> 00:11:49,417
Z pewnością wkrótce się odbędzie.
108
00:11:49,417 --> 00:11:52,671
Ku wielkiej radości mojej
siostry i jej męża.
109
00:11:53,213 --> 00:11:55,423
Jak idą sprawy w Tállya?
110
00:11:56,258 --> 00:11:57,384
W porządku.
111
00:11:58,552 --> 00:11:59,886
Co to za...
112
00:12:00,512 --> 00:12:02,931
towarzystwo się tam zebrało?!
113
00:12:02,931 --> 00:12:06,518
- Plotki docierają nawet do Koszyc?
- Twoja reputacja nie jest najlepsza.
114
00:12:06,518 --> 00:12:08,478
Gaston ciągle poluje.
115
00:12:08,478 --> 00:12:10,564
Nocami tylko upija się do nieprzytomności.
116
00:12:10,564 --> 00:12:13,400
Moja siostra wykonuje swoją
pracę jak wół pociągowy.
117
00:12:13,608 --> 00:12:16,528
Co mam robić? Siedzieć w domu
i na nich patrzeć?
118
00:12:18,530 --> 00:12:20,490
Potrzebujesz czegoś?
119
00:12:20,866 --> 00:12:23,827
Mam to, czego potrzebuję.
A czego potrzebuję...?
120
00:12:23,827 --> 00:12:26,121
Nic, ostatecznie...
Nic...
121
00:12:27,497 --> 00:12:29,255
Dobrze. Jak sobie życzysz.
122
00:12:29,279 --> 00:12:33,579
Ale gdybyś kiedykolwiek
potrzebował pieniędzy...
123
00:12:33,603 --> 00:12:35,703
Pieniędzy?
- Nie, dziękuję.
124
00:12:36,756 --> 00:12:38,133
W porządku, w takim razie.
125
00:12:40,927 --> 00:12:41,928
Un cochon d'Or.
126
00:12:41,928 --> 00:12:42,971
Złota świnka!
127
00:12:43,346 --> 00:12:44,347
Zatrzymaj to!
128
00:12:45,724 --> 00:12:47,809
Odejdź do Isti Terek!
129
00:12:48,184 --> 00:12:50,770
Panna młoda musi być przy
swoim panu młodym!
130
00:12:54,399 --> 00:12:56,985
Nadchodzą kandyzowane owoce!
131
00:13:24,471 --> 00:13:28,058
Przestań mnie głaskać, panno!
132
00:13:28,266 --> 00:13:32,103
Jestem szermierzem, jeźdźcem,
nie chcę,
133
00:13:32,103 --> 00:13:34,314
żeby wampir wyssał ze mnie siłę.
134
00:14:02,926 --> 00:14:05,470
Ja też napisałem wiersz o Erzsébet.
135
00:14:11,017 --> 00:14:12,852
"Moja Natchniona"
136
00:14:15,772 --> 00:14:19,025
Mała dziewczyna,
137
00:14:20,235 --> 00:14:22,195
Która inspiruje moje wiersze,
138
00:14:23,905 --> 00:14:26,866
Którą dała mi Muza,
139
00:14:28,576 --> 00:14:31,830
Jest łobuzerskim małym urwisem.
140
00:14:36,001 --> 00:14:40,213
Hrabino Erzsébet, błagam!
141
00:14:40,630 --> 00:14:44,843
Nie chcę mieć jeszcze do czynienia
z damami,
142
00:14:46,261 --> 00:14:52,809
Chcę strzec swojej czystości
tak długo, jak to możliwe.
143
00:14:53,226 --> 00:14:55,270
Mojej nieskażonej siły...
144
00:16:30,323 --> 00:16:31,616
Co zrobiłeś?
145
00:16:31,616 --> 00:16:34,035
Wszystko od ciebie
przecieka mi na spodnie.
146
00:16:34,035 --> 00:16:37,288
I nikt nie zmyje ze mnie
plamy hańby.
147
00:16:37,664 --> 00:16:39,833
Żołnierz nigdy nie może się bać.
148
00:16:39,833 --> 00:16:42,627
Nie bój się i nie przejmuj
moją reputacją.
149
00:17:10,405 --> 00:17:11,406
Doskonale!
150
00:17:21,499 --> 00:17:22,917
Prawdziwe arcydzieło!
151
00:17:27,797 --> 00:17:29,632
Psyche to nie tylko poetka.
152
00:17:29,924 --> 00:17:32,844
Ona jest też muzą. Muzą!
153
00:17:37,265 --> 00:17:39,100
Śpicie, dzieci?
154
00:17:42,645 --> 00:17:44,939
Jestem zmęczona jazdą konną.
155
00:17:44,939 --> 00:17:47,108
Musiałam trochę przysnąć.
156
00:19:24,539 --> 00:19:25,623
Myliłam się.
157
00:19:25,873 --> 00:19:29,669
Miłość nie wyczerpuje energii,
ale ją wywołuje.
158
00:19:30,795 --> 00:19:34,007
Jeśli ze mną zostaniesz, zmienię
się z szermierza w bohatera.
159
00:19:35,174 --> 00:19:36,801
Gdybyś była moją żoną...
160
00:19:37,468 --> 00:19:39,512
Ocaliłbym mój biedny kraj.
161
00:19:39,971 --> 00:19:44,642
Twój zmarły ojciec wpędził żonę
w smutek, a ty nie będziesz lepszy.
162
00:19:44,892 --> 00:19:49,772
Z nikim się nie ożenisz. Pocałuj
moją lewą rękę, gdy ją masz,
163
00:19:49,772 --> 00:19:53,276
nie dręcz mojej prawej. Nie dam
ci jej. Będę wolna. Będzie sprawiedliwiej.
164
00:20:27,226 --> 00:20:29,771
Wejdź do środka, zagrajmy
na klawikordzie!
165
00:20:32,899 --> 00:20:36,069
Czas zacząć, bracie.
Robi się ciemno.
166
00:20:36,277 --> 00:20:39,030
Moja klacz też znajdzie drogę
do domu po ciemku.
167
00:20:42,533 --> 00:20:44,160
Krisztinko, dlaczego jesteś taka
oszpecona? Dlaczego kuśtykasz?
168
00:21:03,012 --> 00:21:06,391
Nie ruszę się, dopóki mi
nie ulegniesz, Erzsi.
169
00:21:22,031 --> 00:21:25,326
Josó, byłeś blisko
pięknymi słowami.
170
00:21:25,326 --> 00:21:27,829
Ale tysiące oczu śledzą
mnie wszędzie.
171
00:21:27,829 --> 00:21:30,164
Nie mogę zrobić wszystkiego,
na co liczysz.
172
00:21:34,043 --> 00:21:36,087
Ale dziś będę siedzieć do późna.
173
00:21:49,225 --> 00:21:51,060
Będę czytać Safonę.
174
00:21:59,026 --> 00:22:00,027
Przyjdź do mnie.
175
00:23:55,351 --> 00:23:56,394
To ty?!
176
00:23:56,394 --> 00:23:58,479
Puść mnie! Czego chcesz?
177
00:24:04,235 --> 00:24:06,529
Poplamiłeś moją sukienkę krwią!
178
00:24:09,991 --> 00:24:11,826
Kupisz mi nową?
179
00:24:13,536 --> 00:24:16,497
Czerwone kwiaty dobrze
pasują do bieli.
180
00:24:16,956 --> 00:24:19,584
Nie jestem twoją żoną.
181
00:24:19,750 --> 00:24:22,169
Wszystko pogarszasz, nie poprawiasz.
182
00:24:24,130 --> 00:24:25,798
Oprawco kobiet!
183
00:24:26,591 --> 00:24:28,593
Ty paskudny bąku twojej matki!
184
00:24:48,195 --> 00:24:50,573
Nigdy nie powinnam była
wychodzić za mąż!
185
00:24:51,240 --> 00:24:52,491
Co się stało?
186
00:24:54,910 --> 00:24:56,662
On tylko potrafi mnie bić!
187
00:25:05,921 --> 00:25:07,256
On ci to zrobił?
188
00:25:07,715 --> 00:25:08,758
Ugryzł mnie.
189
00:25:16,307 --> 00:25:17,391
To zwierzę!
190
00:25:23,606 --> 00:25:24,649
Otwieraj!
191
00:25:28,110 --> 00:25:29,862
Otwieraj!
192
00:25:31,280 --> 00:25:34,283
Wyjdź, albo rozwalę zamek
na kawałki!
193
00:25:34,825 --> 00:25:35,868
Wyjdź!
194
00:25:36,827 --> 00:25:38,913
Mówiłem, wyjdź!
195
00:25:40,247 --> 00:25:44,877
Zabiję złego ducha, który
sprawia, że zawsze roniłaś!
196
00:25:52,051 --> 00:25:53,219
Bądź cicho...
197
00:25:55,388 --> 00:25:57,723
On odejdzie.
On wkrótce odejdzie.
198
00:26:04,271 --> 00:26:05,606
Wychodzę.
199
00:26:05,606 --> 00:26:07,483
Niech mnie zabije.
200
00:26:08,526 --> 00:26:10,236
Nie, musisz zostać!
201
00:26:12,238 --> 00:26:13,572
To jest okropne.
202
00:26:14,281 --> 00:26:17,326
- Ty też to poznasz.
- Nie, nie poznam.
203
00:26:19,078 --> 00:26:20,955
Nie będę tak żyć.
204
00:26:21,747 --> 00:26:22,873
Mam nadzieję, że nie.
205
00:27:42,787 --> 00:27:45,289
- Czy mogę wziąć powóz?
- Dokąd?
206
00:27:45,873 --> 00:27:46,874
Do Réde.
207
00:27:47,124 --> 00:27:48,167
W porządku.
208
00:29:57,713 --> 00:30:02,301
László Tóth również mieszkał i udzielał
korepetycji w Highland, w dworze Réde.
209
00:30:02,468 --> 00:30:07,348
Przyjaciel z jej dzieciństwa, który pisał
wiersze zarówno po węgiersku, jak i grecku.
210
00:30:07,514 --> 00:30:12,102
Gorąco pragnął wznieść się do wielkości
ze swojego niskiego stanu, więc poezja...
211
00:30:12,269 --> 00:30:17,733
Psyche zna poetę László Tótha od
czasu wygnania z jej dzieciństwa...
212
00:30:17,900 --> 00:30:20,402
Z Avas, obok Miszkolca.
213
00:30:20,569 --> 00:30:25,157
Mieszkała tu z matką i
cygańską rodziną Bihari.
214
00:30:27,993 --> 00:30:33,874
Wtedy uczył Erzsébet Lónyay pisać,
a teraz uczy ją, jak pisać wiersze.
215
00:30:34,124 --> 00:30:39,296
Utalentowana uczennica podążała za
nim, podziwiając i nawiedzając nauczyciela
216
00:30:39,296 --> 00:30:42,800
z sekretną, dziecięcą miłością,
zarówno wtedy, jak i później.
217
00:30:45,052 --> 00:30:46,845
Z szacunkiem...
218
00:30:47,680 --> 00:30:52,267
dla eleganckiej poezji László Tótha,
219
00:30:53,352 --> 00:30:55,145
z wielkimi nadziejami...
220
00:30:56,230 --> 00:30:58,482
i ogromnymi oczekiwaniami...
221
00:30:59,233 --> 00:31:03,821
szlachetna i bogata rodzina Rhédey...
222
00:31:04,238 --> 00:31:05,906
mianowała go...
223
00:31:06,073 --> 00:31:10,202
na instruktora.
224
00:31:11,620 --> 00:31:15,624
Jego uczennice krążyły wokół niego...
225
00:31:17,543 --> 00:31:21,964
jak łagodne i słodkie gołąbki.
226
00:31:23,966 --> 00:31:27,177
Te utytułowane i bogate panny...
227
00:31:29,221 --> 00:31:33,100
...rywalizowały o względy...
228
00:31:34,435 --> 00:31:40,232
...biednego potomka pastora i
szewca.
229
00:31:47,072 --> 00:31:49,158
- Elise!
- Laci!
230
00:31:51,035 --> 00:31:53,078
Wieki cię tu nie było.
231
00:31:53,370 --> 00:31:55,164
Minął tylko tydzień.
232
00:31:57,583 --> 00:32:00,502
Jak się ma szanowna i
urocza hrabina?
233
00:32:02,379 --> 00:32:03,630
Co się stało?
234
00:32:04,798 --> 00:32:07,342
Wyglądasz, jakby ci
wyrwano ząb.
235
00:32:08,177 --> 00:32:09,762
Jest gorzej.
236
00:32:18,228 --> 00:32:20,647
Jesteś chory? Co ci dolega?
237
00:32:20,939 --> 00:32:23,650
Bolesna i trwała choroba.
238
00:32:31,116 --> 00:32:32,451
Jaka to choroba?
239
00:32:33,952 --> 00:32:35,913
Czy to płuca? Czy puchlina wodna?
240
00:32:36,747 --> 00:32:40,209
Nie mów mi, że masz chorobę
Łazarza, trąd.
241
00:32:40,918 --> 00:32:42,669
Nie, Lidi, żadna z nich.
242
00:32:43,504 --> 00:32:45,380
Mam chorobę francuską.
243
00:32:57,434 --> 00:32:58,977
Masz syfilis!
244
00:33:00,187 --> 00:33:02,731
Skąd ci to przyszło do głowy,
ty mizoginie?
245
00:33:03,774 --> 00:33:06,735
Żaden żyjący człowiek nigdy nie
widział, żebyś zbliżył się do kobiety.
246
00:33:09,279 --> 00:33:11,031
Czy to od Kláry Rhédey?
247
00:33:15,661 --> 00:33:16,662
Nie.
248
00:33:17,246 --> 00:33:20,457
Złapałem to lata temu,
w osadzie cygańskiej.
249
00:33:21,250 --> 00:33:23,710
Jako student teologii kalwińskiej?
250
00:33:23,961 --> 00:33:24,962
Tak.
251
00:33:25,754 --> 00:33:29,091
Na cześć wielkiego dnia
zapisów na studia.
252
00:33:29,883 --> 00:33:33,220
Pomyślałem, że ja też mam prawo
do jakiejś przyjemności.
253
00:33:35,222 --> 00:33:37,724
Więc chciałeś kolejną cygankę...
254
00:33:38,183 --> 00:33:40,144
...a mimo to odtrącałeś mnie...
255
00:33:40,477 --> 00:33:43,897
...za każdym razem, gdy oferowałam
się w mojej nieświadomej żądzy.
256
00:33:44,940 --> 00:33:47,609
Ale... kochałam cię.
257
00:33:49,236 --> 00:33:52,739
Byłaś dzieckiem.
Może nadal nim jesteś.
258
00:33:53,365 --> 00:33:57,077
Nie śmiałem cię dotknąć, Lidi...
259
00:33:57,452 --> 00:33:58,537
Ja dzieckiem?
260
00:33:59,037 --> 00:34:01,665
Jestem twoją matką,
pamiętaj o tym.
261
00:34:01,665 --> 00:34:03,750
Matką, która akceptuje
cię takim, jakim jesteś.
262
00:34:03,917 --> 00:34:06,211
Która cię karmi, gdy jesteś głodny.
263
00:34:06,670 --> 00:34:08,589
Ile potrzebujesz pieniędzy?
264
00:34:09,882 --> 00:34:12,718
Pięć lub sześć dukatów by wystarczyło
265
00:34:13,552 --> 00:34:15,429
na zapłatę za leczenie w Peszcie.
266
00:34:17,973 --> 00:34:21,101
Masz sto dziesięć forintów,
wszystkie moje pieniądze.
267
00:34:26,565 --> 00:34:32,362
Wyzdrowieję, zostanę ukoronowany
laurami, a potem rzucę się...
268
00:34:32,529 --> 00:34:36,200
...do twoich stóp i powiem:
nie przejmuj się przeszłością, naszym
dzieciństwem...
269
00:34:36,200 --> 00:34:39,077
...biedą, cierpieniem,
w którym żyliśmy.
270
00:34:39,077 --> 00:34:42,456
Byliśmy jak brat i siostra;
bądźmy teraz kochankami.
271
00:34:42,623 --> 00:34:45,626
Skończyłem moje wielkie dzieło.
272
00:34:46,126 --> 00:34:49,046
Tragedia, skomponowana
wierszem. Jej tytuł to:
273
00:34:50,881 --> 00:34:52,341
Narcyz
274
00:34:53,550 --> 00:34:55,260
Czy dostałeś moje listy?
275
00:34:56,303 --> 00:34:58,680
Twoje wiersze? Dostałem.
276
00:35:01,308 --> 00:35:05,312
Bez wątpienia jest w nich iskra.
Nawet ogień...
277
00:35:05,938 --> 00:35:09,733
Ale są nieco szorstkie,
splamione zmysłowością.
278
00:35:09,900 --> 00:35:11,985
Bądź bardziej subtelny, bardziej
abstrakcyjny.
279
00:35:12,736 --> 00:35:14,071
Posłuchaj tego.
280
00:35:19,076 --> 00:35:21,370
O bogowie!
281
00:35:22,412 --> 00:35:25,958
Jaki przerażający, ponury
gaj jest tutaj wokół mnie
282
00:35:26,208 --> 00:35:29,670
I jaki potworny wiatr
gwiżdże nade mną...
283
00:35:31,213 --> 00:35:33,423
...w zielonych liściach.
284
00:35:33,590 --> 00:35:38,178
Drżę w szpiku kostnym, kolana,
ręce i każda moja kończyna
285
00:35:39,388 --> 00:35:43,850
Wydaje się, że nie ma
żadnego zakątka, żadnej szczeliny...
286
00:35:44,518 --> 00:35:49,982
...w której mógłbym uciec
przed wzrokiem. Ach, drżę!
287
00:35:50,148 --> 00:35:51,817
Czy oni już to czytali?
288
00:35:52,567 --> 00:35:53,568
Kto?
289
00:35:54,653 --> 00:35:55,779
Twoi uczniowie.
290
00:36:08,208 --> 00:36:11,420
Posłuchajcie najnowszego dzieła
obiecującego poety Węgier.
291
00:36:11,420 --> 00:36:13,297
Tragedia zatytułowana Narcyz.
292
00:36:13,714 --> 00:36:16,717
Hrabio i hrabiny!
Niech rozpocznie się przedstawienie.
293
00:36:16,717 --> 00:36:18,093
To żadna tajemnica.
294
00:36:18,927 --> 00:36:21,805
Dobrze, zagrajmy.
Wystawmy to.
295
00:36:24,308 --> 00:36:26,059
O czym jest ta historia?
296
00:36:26,226 --> 00:36:30,897
Akcja rozgrywa się w gaju w Tesalii,
kiedy bogowie wciąż mieszali się
ze śmiertelnikami.
297
00:36:34,735 --> 00:36:36,486
Nie oślepiaj mnie,
298
00:36:37,404 --> 00:36:38,822
kimkolwiek jesteś.
299
00:36:39,489 --> 00:36:40,490
Przysięgam.
300
00:36:41,742 --> 00:36:44,953
Niektórzy widzą wszystko w jego
pracy, ale w jego życiu - nic.
301
00:36:44,953 --> 00:36:46,997
Jego oczy zawsze patrzą w górę.
302
00:36:47,664 --> 00:36:50,208
Rozejrzyj się dookoła, choć raz.
303
00:36:54,421 --> 00:36:55,422
Psyche?
304
00:36:58,175 --> 00:36:59,468
Gdzie jest Psyche?
305
00:37:01,678 --> 00:37:02,679
Laci...
306
00:37:09,519 --> 00:37:12,356
Lidi. Dlaczego się ukrywasz?
307
00:37:12,939 --> 00:37:15,108
- Już się nudzisz? - Nie.
308
00:37:16,610 --> 00:37:17,944
O co chodzi?
309
00:37:19,738 --> 00:37:20,822
Odpoczywam.
310
00:37:21,782 --> 00:37:22,783
Odpoczywasz?
311
00:37:24,076 --> 00:37:25,494
Kręci mi się w głowie.
312
00:37:26,620 --> 00:37:27,829
Masz zawroty głowy?
313
00:37:28,163 --> 00:37:29,790
Co mogę zrobić, żeby pomóc?
314
00:37:30,374 --> 00:37:33,502
Ty? Nic nie rób.
315
00:37:33,794 --> 00:37:35,879
Zwykle przechodzi po chwili.
316
00:37:36,797 --> 00:37:38,173
Ale co ci dolega?
317
00:37:42,928 --> 00:37:45,013
Jakaś choroba kobieca.
318
00:37:45,389 --> 00:37:47,808
Czasami krwawię niespodziewanie.
319
00:37:48,725 --> 00:37:50,102
I kręci mi się w głowie.
320
00:37:53,230 --> 00:37:56,400
Takie rzeczy nie są bez
przyczyny i konsekwencji.
321
00:38:08,954 --> 00:38:10,664
Czy tam jest lepiej?
322
00:38:13,792 --> 00:38:17,462
Moja czystość, która cię
powstrzymywała, została znisz-
czona przez Gastona.
323
00:38:18,547 --> 00:38:20,799
Gaston, mąż twojej siostry?
324
00:38:21,675 --> 00:38:25,345
Miałam czternaście lat i on
często brał mnie kazirodczo.
325
00:38:29,433 --> 00:38:33,228
Bawiłam się z nim z nudów,
a potem ujarzmił mnie siłą.
326
00:38:41,319 --> 00:38:42,904
Raz nawet poczęłam.
327
00:38:45,532 --> 00:38:47,868
Gaston bił mnie wtedy po brzuchu...
328
00:38:51,705 --> 00:38:54,583
Poroniłam i to prawie mnie
zabiło też.
329
00:38:57,586 --> 00:39:00,547
Od tego czasu krwawię i
cierpię męki.
330
00:39:02,132 --> 00:39:04,759
Czy nie widziałaś się z
lekarzem, żeby cię wyleczył?
331
00:39:05,719 --> 00:39:07,804
- Jeszcze nie. - Dlaczego nie?
332
00:39:08,972 --> 00:39:11,016
Chciałam teraz znaleźć lekarza.
333
00:39:13,518 --> 00:39:15,437
Myślałam, że mi pomożesz.
334
00:39:21,485 --> 00:39:24,154
Oddam ci pieniądze, które
mi dałeś.
335
00:39:24,488 --> 00:39:26,406
Nie. Nie rób tego.
336
00:39:28,116 --> 00:39:30,785
Pilniejsze jest, abyś wyleczyła
swoją kiłę.
337
00:39:31,620 --> 00:39:33,663
Jedź do Pestu tak szybko, jak to
możliwe.
338
00:39:34,539 --> 00:39:37,542
Tam na pewno znajdziesz
kogoś, kto mnie też wyleczy.
339
00:39:37,918 --> 00:39:40,754
Do tego czasu może znowu
zaoszczędzę trochę pieniędzy.
340
00:40:21,753 --> 00:40:23,380
Wpuść mnie.
Wpuść mnie!
341
00:40:24,256 --> 00:40:26,841
Zostaw ją. Masz płaszcz.
Załóż go.
342
00:40:27,008 --> 00:40:29,886
Droga Elise, siostry cię
szukają.
343
00:40:29,886 --> 00:40:31,346
Zabierają cię ze sobą.
344
00:40:31,346 --> 00:40:33,682
Musimy odnaleźć nasz
wewnętrzny spokój.
345
00:40:34,766 --> 00:40:36,434
To jest najważniejsze.
346
00:40:37,394 --> 00:40:40,188
Zawsze cię utrzymywałyśmy,
prawda?
347
00:40:43,400 --> 00:40:47,737
Wiesz, że zapominamy o dobrych
rzeczach i pamiętamy tylko złe.
348
00:40:50,907 --> 00:40:52,409
Albo na odwrót...
349
00:40:53,451 --> 00:40:54,494
Biedactwo.
350
00:40:56,621 --> 00:40:58,456
Nie idę! Puśćcie mnie!
351
00:41:00,875 --> 00:41:03,378
- Wsiadaj do powozu.
- Nie jadę.
352
00:41:03,712 --> 00:41:05,130
Puść mnie!
353
00:41:05,964 --> 00:41:07,340
Odejdź, Palkó.
354
00:41:07,340 --> 00:41:09,634
- Chcę z nią jechać.
- Lise musi wyjechać.
355
00:41:09,634 --> 00:41:10,969
Miejsce dziewczyny jest
w klasztorze.
356
00:41:11,136 --> 00:41:13,638
Niedługo będziesz mogła
władać mieczem.
357
00:41:34,034 --> 00:41:40,040
Gaston miał dość młodzieńczej
nimfomanii Psyche do młodych.
358
00:41:40,415 --> 00:41:44,336
Odesłał ją z powrotem do
klasztoru św. Katarzyny ze Sieny...
359
00:41:44,502 --> 00:41:47,380
...Młodzieńcza nimfomania Psyche...
360
00:41:47,547 --> 00:41:51,885
była zbyt duża dla jej
szwagra, jej pierwszego kochanka.
361
00:41:56,348 --> 00:41:58,224
Odesłali ją z powrotem...
362
00:41:58,391 --> 00:42:01,936
do dominikanek...
363
00:42:02,103 --> 00:42:05,482
do Ratyzbony.
LATA WĘDRÓWKI
364
00:42:06,650 --> 00:42:09,110
Gdzie spędziła...
365
00:42:09,569 --> 00:42:11,029
kilka...
366
00:42:11,446 --> 00:42:13,156
okrutnych lat jako dziecko.
367
00:42:29,506 --> 00:42:30,757
Czekaj, Laci...
368
00:42:31,800 --> 00:42:33,510
Chcę coś powiedzieć...
369
00:42:34,552 --> 00:42:36,638
Wracaj wkrótce do Réde.
370
00:42:38,932 --> 00:42:42,143
- To głupie, że tu przyszłaś.
- Nie obchodzi mnie to.
371
00:42:42,894 --> 00:42:46,356
- To może nadszarpnąć reputację.
- Nie obchodzi mnie to.
372
00:42:46,856 --> 00:42:48,942
Józsi Szilassy będzie się tym
przejmował.
373
00:42:48,942 --> 00:42:50,860
I tak za niego nie wyjdę.
374
00:42:51,027 --> 00:42:53,405
Wyjdziesz. Wszyscy tego chcą.
375
00:42:53,780 --> 00:42:55,657
- Tylko ja nie.
- Puść!
376
00:42:56,116 --> 00:42:57,617
Nie powinienem się spóźnić.
377
00:42:57,951 --> 00:42:59,661
Arcybiskup na mnie czeka.
378
00:42:59,828 --> 00:43:04,165
Laci, zostań w Réde, nie
opuszczaj mnie.
379
00:43:04,708 --> 00:43:07,836
Dlaczego mielibyśmy zawierać
taki kontrakt?
380
00:43:08,002 --> 00:43:12,173
Różnica społeczna między
nami jest nie do pokonania.
381
00:43:12,173 --> 00:43:16,428
Poproszę ojca o stypendium
dla ciebie.
382
00:43:17,053 --> 00:43:19,848
Mógłbyś studiować na
uniwersytecie w Peszcie.
383
00:43:20,849 --> 00:43:25,061
Mam już stypendium, dzięki
łasce Arcybiskupa.
384
00:43:26,771 --> 00:43:27,772
Rozumiem.
385
00:43:29,232 --> 00:43:32,485
Więc to jest powód twojego
chłodu wobec mnie?
386
00:43:33,611 --> 00:43:35,572
Nigdy nie byłem inny.
387
00:43:35,947 --> 00:43:39,242
Porzucasz tych, którzy nie
służą już twoim interesom.
388
00:43:40,201 --> 00:43:43,580
Ale wyrzekłeś się wiary za
500 srebrnych forintów.
389
00:43:44,330 --> 00:43:47,542
Nie wierzę ani w rzymskiego,
ani w helweckiego Boga.
390
00:43:47,876 --> 00:43:52,630
Tylko w estetyczny i historyczny
autorytet bogów grecko-łacińskich.
391
00:43:53,923 --> 00:43:56,551
Dlatego nie wyrzekam się wiary,
392
00:43:56,551 --> 00:43:58,803
tylko mojego świadectwa
maturalnego.
393
00:43:59,429 --> 00:44:01,514
Nie urodziłem się hrabią Rhédey...
394
00:44:01,681 --> 00:44:03,183
ani baronem Fischerem.
395
00:44:03,600 --> 00:44:05,101
Moja bieda mnie pobudza...
396
00:44:05,101 --> 00:44:08,646
do zrobienia wszystkiego, co
przyczyni się do moich ambicji.
397
00:44:09,063 --> 00:44:11,274
I tak pójdę za tobą do Pesztu!
398
00:44:11,274 --> 00:44:12,734
Nie waż się!
399
00:44:12,734 --> 00:44:16,070
Kláro, jeśli to zrobisz,
natychmiast powiadomię ojca.
400
00:44:16,237 --> 00:44:21,034
Pójdę własną drogą, bez żadnych
obciążeń. Rozumiesz mnie?
401
00:44:40,094 --> 00:44:44,390
Jego Eminencja Arcybiskup Fischer
wzywa pana László Tótha.
402
00:45:37,861 --> 00:45:41,281
Grupy pracujące nad głównym
wejściem...
403
00:45:41,447 --> 00:45:46,119
ilustrują naukowe wydziały
Wydziału Sztuki.
404
00:45:46,661 --> 00:45:49,956
Oto zawodowi uczeni...
405
00:45:50,164 --> 00:45:52,959
miernictwa, astronomii,
406
00:45:53,251 --> 00:45:54,794
wojskowości i...
407
00:45:54,961 --> 00:45:59,507
geografii politycznej, chemii
i optyki.
408
00:46:00,258 --> 00:46:04,137
Latarnię magiczną również można
znaleźć wśród instrumentów.
409
00:46:04,721 --> 00:46:05,972
Po lewej...
410
00:46:06,264 --> 00:46:08,558
mężczyzna w stroju węgierskim...
411
00:46:09,517 --> 00:46:13,313
podnosi kompilację praw
naszego kraju.
412
00:46:14,480 --> 00:46:18,151
Na estradzie znajduje się Sąd
Najwyższy.
413
00:46:19,360 --> 00:46:24,073
Niestety, skład sędziowski – poza
kilkoma głowami –
414
00:46:24,282 --> 00:46:28,119
jest zasłonięty przez wysokie
oparcia krzeseł.
415
00:46:28,494 --> 00:46:31,039
Na czele nad oknem,
416
00:46:31,205 --> 00:46:34,417
ojcowie i wielcy naszego kościoła...
417
00:46:34,417 --> 00:46:38,630
słuchają deklamatora...
418
00:46:38,630 --> 00:46:42,383
jakiegoś terminu teologicznego
z powagą i decorum.
419
00:46:44,260 --> 00:46:47,597
Małe aniołki fruwają nad...
420
00:46:48,431 --> 00:46:50,099
propagując, że...
421
00:46:50,475 --> 00:46:52,936
Na początku było Słowo.
422
00:46:54,520 --> 00:46:56,981
Ostatnie zgrupowanie...
423
00:46:57,315 --> 00:47:00,443
pokazuje nam stan sztuki medycyny.
424
00:47:02,236 --> 00:47:04,530
Nie możemy zaprzeczyć...
425
00:47:04,989 --> 00:47:08,826
wielkiemu znaczeniu sekcji
zwłok.
426
00:47:27,887 --> 00:47:32,058
Za zgodą zakonnicy Psyche mogła
przerwać swoją podróż.
427
00:47:32,225 --> 00:47:36,354
...w domu krewnych spotkała
barona Zedlitza...
428
00:47:36,562 --> 00:47:41,192
...po drodze spotkała barona
Maximiliana Freiherra von Zedlitz...
429
00:47:41,192 --> 00:47:44,404
Ekscentryczny, kulawy, uczony
mason...
430
00:47:44,570 --> 00:47:46,614
przypomniał Psyche jej ojca.
431
00:47:46,781 --> 00:47:50,868
Nie mogąc znieść surowego
klasztoru, zwróciła się do barona...
432
00:47:51,285 --> 00:47:55,707
Napisała w liście, że musi ją
za wszelką cenę uwolnić z Ratyzbony.
433
00:47:56,624 --> 00:47:59,627
Obiecała mu zrekompensować
jej wolność.
434
00:48:00,128 --> 00:48:04,924
Zedlitz, prowadząc jaskrawe
towarzystwo, przybył do klasztoru i,
jako jej narzeczony...
435
00:48:05,091 --> 00:48:09,220
poprosił o uwolnienie młodej
hrabiny, jego narzeczonej.
436
00:48:14,267 --> 00:48:18,521
Przyszłaś z klasztoru do samego
serca Europy, hrabino.
437
00:48:20,273 --> 00:48:22,233
Wszyscy tutaj są zwycięscy.
438
00:48:23,026 --> 00:48:24,777
Zwycięscy i nieśmiertelni.
439
00:48:26,320 --> 00:48:30,283
Ale uważaj, bo co trzeci
zwycięzca,
440
00:48:30,700 --> 00:48:35,371
co trzeci świętujący, jest
płatnym agentem.
441
00:48:37,290 --> 00:48:39,500
Dlatego jest taki tłum.
442
00:48:40,501 --> 00:48:44,255
Kocham ciebie, hrabino, nie Europę.
443
00:48:44,630 --> 00:48:47,258
- Zaręczyny...
- Jaka ładna melodia, baronie.
444
00:48:47,258 --> 00:48:49,552
A nawet szpiedzy są tacy
weseli.
445
00:48:49,886 --> 00:48:52,055
Cóż, Tytan został pokonany.
446
00:48:53,598 --> 00:48:56,267
Przepisy zastępują idee.
447
00:48:56,517 --> 00:48:59,479
I ja też wolałbym zjeść z tobą
osobno.
448
00:48:59,479 --> 00:49:01,731
Zignorujmy wzajemne relacje.
449
00:49:09,906 --> 00:49:11,532
Pozwól mi na ten paradoks:
450
00:49:11,824 --> 00:49:16,204
Francuski racjonalizm i angielska
teoria impasu
451
00:49:17,205 --> 00:49:22,043
...co znaczy, że każdy, kto chce
się ruszyć, musi być zablokowany.
452
00:49:22,210 --> 00:49:26,714
Jesteś dziś olśniewająca, choć
traktaty zawsze oznaczają koniec pokoju.
453
00:49:32,220 --> 00:49:33,721
Czy to prawda, moja gołąbko?
454
00:49:36,265 --> 00:49:38,309
Ucieknijmy z tego kadryla.
455
00:49:38,851 --> 00:49:40,770
Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
456
00:49:45,942 --> 00:49:48,569
- Szczerze czy z wyrachowania?
- Szczerze.
457
00:50:00,206 --> 00:50:01,624
Jesteś piękna.
458
00:50:01,958 --> 00:50:04,752
Pochodźmy trochę.
459
00:50:05,128 --> 00:50:06,754
Podaj mi ramię.
460
00:50:08,840 --> 00:50:09,841
Czy mogę?
461
00:50:14,887 --> 00:50:15,888
Chodźmy.
462
00:50:37,702 --> 00:50:40,621
Co tu robisz? Oszalałeś?
463
00:50:40,621 --> 00:50:41,622
Zgiń!
464
00:51:16,365 --> 00:51:19,619
Bieda jest ozdobą historii
świata, Hrabino...
465
00:51:19,827 --> 00:51:22,538
...a także obietnicą
nadchodzącej wolności.
466
00:51:27,752 --> 00:51:30,838
Ale ambasadorzy nie mają w
kieszeniach listów uwierzytelniających
467
00:51:30,838 --> 00:51:33,966
dla ubogich.
468
00:51:34,133 --> 00:51:35,593
Co robisz?
469
00:52:18,427 --> 00:52:19,887
Co ci się stało?
470
00:52:19,887 --> 00:52:22,181
Bzdura. Nie denerwuj się, Baronie.
471
00:52:22,181 --> 00:52:24,475
Spoliczkowałem rozgorączkowanego koguta.
472
00:52:32,775 --> 00:52:34,902
Ty też wyglądasz na podnieconego.
473
00:52:38,364 --> 00:52:39,490
Hrabino...
474
00:52:40,324 --> 00:52:42,702
- Wiesz kogo spoliczkowałeś?
- Kogo?
475
00:52:47,081 --> 00:52:49,500
- Ministra Policji.
- Naprawdę?
476
00:52:50,376 --> 00:52:54,130
Czy to taki świętokradztwo, że
nie śmiesz zaprosić mnie do tańca?
477
00:53:01,387 --> 00:53:04,640
Płoniesz jak płomień, Hrabino.
478
00:53:05,474 --> 00:53:07,893
Nasze zaręczyny nie mogą pozostać oszustwem.
479
00:53:08,102 --> 00:53:12,940
Pojadę do rodziców po ich
akceptację od razu, jeśli chcesz.
480
00:53:12,940 --> 00:53:14,859
Stój, gdzie stoisz, Baronie.
481
00:53:14,859 --> 00:53:16,986
Sezon balowy jeszcze się nie skończył.
482
00:53:37,423 --> 00:53:38,841
Kiedy była nastolatką,
483
00:53:39,091 --> 00:53:41,927
Arcyksiążę Lotaryngii...
484
00:53:41,927 --> 00:53:44,972
chciał ją poślubić,
485
00:53:46,015 --> 00:53:49,685
została wydalona ze stolicy,
jako oszustka.
486
00:53:49,685 --> 00:53:53,773
Chłopak zakochał się w
Elisie od pierwszego wejrzenia, i...
487
00:53:54,065 --> 00:53:57,026
...był niczego niepodejrzewający
i nie miał złych zamiarów.
488
00:54:15,378 --> 00:54:18,506
Arcyksiążę Salvatore Xavier
zobaczył ich razem...
489
00:54:18,672 --> 00:54:22,093
Chłopak został skazany
na trzy miesiące w...
490
00:54:22,510 --> 00:54:25,554
...więzieniu koszarowym, więc nie
mógł spotkać się ze swoją ukochaną.
491
00:54:47,284 --> 00:54:49,537
Incydent z Ministrem
Policji
492
00:54:49,703 --> 00:54:53,374
pozostał tajemnicą, skrytą pod
ciężkimi liśćmi palm...
493
00:54:53,916 --> 00:54:58,921
Ale wkrótce policjanci zapukali
do jej mieszkania z rozkazem Ministra:
494
00:54:59,088 --> 00:55:03,968
"Elise Lonya, która fałszywie
podaje się za Księżniczkę Transylwanii...
495
00:55:04,301 --> 00:55:06,846
...jest cygańską awanturniczką,
496
00:55:07,012 --> 00:55:10,307
która zostanie wydalona ze stolicy...
497
00:55:12,268 --> 00:55:17,273
Baron Zedlitz podążył za swoją
fałszywą narzeczoną również na wygnanie.
498
00:55:17,606 --> 00:55:19,650
Wy dwugłowe zwierzęta pancerne!
499
00:55:25,865 --> 00:55:27,241
Wpełznijcie tu!
500
00:55:30,619 --> 00:55:32,746
Niech was wszystkich szlag trafi...
501
00:55:43,841 --> 00:55:46,469
W jakiejś stacji pocztowej.
502
00:55:46,635 --> 00:55:47,887
Co to...?
503
00:56:25,007 --> 00:56:27,843
Czemu tu jesteś?
Zostaw mnie w spokoju!
504
00:56:28,052 --> 00:56:30,012
Nie podążaj za mną wszędzie!
505
00:56:43,984 --> 00:56:45,861
Wynajmij pokój i zamów kolację.
506
00:56:51,867 --> 00:56:54,620
Nie stój tak, gapiąc się.
Nadchodzi noc.
507
00:56:55,287 --> 00:56:56,956
Skoro już tu jesteś...
508
00:57:40,541 --> 00:57:43,085
Czemu nie jesz?
Co się stało, Baronie?
509
00:57:44,920 --> 00:57:47,423
Pojechałem do rodziców do Kramowa...
510
00:57:49,466 --> 00:57:52,553
...prosić o zgodę na nasze
planowane małżeństwo.
511
00:57:56,307 --> 00:57:58,517
Byłem tam prawie miesiąc.
512
00:58:01,895 --> 00:58:02,896
Na próżno.
513
00:58:04,148 --> 00:58:06,275
Nie wyszłabym za ciebie, nawet gdyby...
514
00:58:06,442 --> 00:58:09,069
twoja rodzina przysłała
najlepszego dla mnie mężczyznę.
515
00:58:30,633 --> 00:58:35,220
Mam wielką miłość. Nie wiem,
czy on żyje, czy umarł...
516
00:58:35,429 --> 00:58:39,266
ale zawsze o nim myślę, kiedy
jesteśmy osobno, od dzieciństwa.
517
00:58:39,433 --> 00:58:40,768
On jest ze mną nawet teraz.
518
00:58:40,768 --> 00:58:43,604
Nauczył mnie
pisać staranne "c" i "y".
519
00:58:44,563 --> 00:58:48,317
Szybko siwiejący, jednoczący,
brodaty na tarczy
520
00:58:48,484 --> 00:58:51,028
porządny ingle, zapach mleka,
zapach pieluch
521
00:58:51,195 --> 00:58:55,783
Nigdy nie będę krową mleczną, nie ja,
na zawsze opłakując moje wędrówki.
522
00:59:01,622 --> 00:59:05,125
Napijesz się trochę tego
owocu, Freiherr von Zedlitz?
523
00:59:13,801 --> 00:59:15,719
Czy zaprzeczasz może, że...
524
00:59:17,096 --> 00:59:18,847
rozpoczyna się nowe życie?
525
00:59:19,181 --> 00:59:20,891
Jakie to życie?
526
00:59:23,727 --> 00:59:25,437
Po rewolucjach...
527
00:59:25,813 --> 00:59:26,855
Napoleon...
528
00:59:28,107 --> 00:59:29,858
po wyniszczających wojnach...
529
00:59:30,234 --> 00:59:32,569
po walkach, które wstrząsnęły
wieloma imperiami...
530
00:59:35,823 --> 00:59:37,783
...musimy mieć nowy świat.
531
00:59:43,163 --> 00:59:46,709
Jeśli przez to rozumiesz małżeństwo,
nie chcę go.
532
01:06:36,618 --> 01:06:37,619
Chodźmy!
533
01:06:43,959 --> 01:06:45,168
Wyjeżdżasz?
534
01:06:45,794 --> 01:06:46,795
Jedź!
535
01:06:47,587 --> 01:06:48,588
Żegnaj.
536
01:08:36,738 --> 01:08:38,823
Czy mieszka tu László Tóth?
537
01:08:40,116 --> 01:08:43,453
László Tóth... nie wiem.
Za kogo mnie masz?
538
01:08:48,041 --> 01:08:50,168
Panie, szukam László Tótha.
539
01:08:50,335 --> 01:08:52,003
Kogo? Tótha?
540
01:08:52,295 --> 01:08:56,758
Idź tam. W lewo. Znajdziesz
go tam, jeśli jest w domu.
541
01:08:59,469 --> 01:09:00,553
Szybciej!
542
01:09:01,137 --> 01:09:02,430
Ruszaj nogami!
543
01:09:14,609 --> 01:09:17,362
- Czy to mieszkanie pana Tótha?
- Te drzwi.
544
01:09:18,655 --> 01:09:20,824
Mam nadzieję, że gnaty ci spróchnieją...
545
01:09:59,029 --> 01:10:00,071
Laci!
546
01:10:01,489 --> 01:10:03,616
Trudno mi było cię znaleźć.
547
01:10:04,034 --> 01:10:05,160
Naprawdę?
548
01:10:05,160 --> 01:10:07,287
Ostatnio wydaje się to trudne
dla wszystkich.
549
01:10:07,620 --> 01:10:09,331
Przepraszam, strąciłem to.
550
01:10:10,707 --> 01:10:11,875
Co to jest?
551
01:10:12,625 --> 01:10:13,877
Piła do kości.
552
01:10:16,004 --> 01:10:18,089
Przerzuciłem się na medycynę.
553
01:10:37,901 --> 01:10:40,737
Poezja to tylko jedzenie powietrza
lub pływanie we mgle.
554
01:10:41,529 --> 01:10:45,784
To wiedza, nie poezja, jest tym, co
Olímpijczycy wplatają w nasze dni.
555
01:10:46,284 --> 01:10:48,119
Poezja wciąż cię prześladuje.
556
01:10:50,663 --> 01:10:51,873
Dzieło człowieka...
557
01:10:52,207 --> 01:10:54,042
Wlej cierpki na glinę...
558
01:10:54,250 --> 01:10:56,586
uwalniając w ten sposób ducha węgla...
559
01:10:56,878 --> 01:10:59,631
a glina zostanie przemieniona.
560
01:10:59,839 --> 01:11:01,466
Zniszcz moją pyłową ramę,
561
01:11:02,175 --> 01:11:03,843
niech moja dusza wyparuje
562
01:11:04,177 --> 01:11:08,139
Moja glina zostanie przemieniona
w inne, nowe ciało.
563
01:11:08,556 --> 01:11:10,934
Teraz piszę tylko epigramy.
564
01:11:10,934 --> 01:11:14,312
Być może. Ale są równie cenne
jak Faust.
565
01:11:17,857 --> 01:11:19,234
Chciałbym się wykąpać.
566
01:11:21,903 --> 01:11:23,988
Umyć moją pyłową ramę.
567
01:11:25,073 --> 01:11:27,325
To miejsce nie jest dobre dla kogoś...
568
01:11:28,034 --> 01:11:29,786
...kto jest przyzwyczajony do zamków.
569
01:11:30,829 --> 01:11:33,164
Myję się w tym, widzisz.
570
01:11:47,262 --> 01:11:48,763
Zaraz wracam.
571
01:12:35,143 --> 01:12:36,144
Szybciej!
572
01:12:36,311 --> 01:12:37,604
Ruszać nogami!
573
01:12:39,022 --> 01:12:40,023
A ty?
574
01:12:41,191 --> 01:12:42,192
Pospiesz się!
575
01:12:54,287 --> 01:12:55,622
Panie Skrybo...
576
01:12:55,830 --> 01:12:57,248
Mała chęć do pracy?
577
01:13:06,216 --> 01:13:08,468
Odsuń się!
Skaleczyłeś się?
578
01:13:09,135 --> 01:13:10,762
Nie krwaw tutaj wszędzie!
579
01:15:33,655 --> 01:15:36,199
Pamiętasz, jak uczyłeś
mnie pisać?
580
01:15:54,342 --> 01:15:55,677
Dorosłem, co?
581
01:15:56,010 --> 01:15:58,471
Uczony poeta skończył już ze mną.
582
01:15:58,846 --> 01:16:00,515
Rzeczywiście dorosłaś.
583
01:16:00,682 --> 01:16:02,183
Do wielkiej dziwki.
584
01:16:02,558 --> 01:16:06,270
Zawsze znajdą się męskie ręce, które
będą cię macać, jak sobie życzysz.
585
01:16:07,397 --> 01:16:09,607
Co powiedziałeś, ty syfilityku?!
586
01:16:10,024 --> 01:16:13,820
Nie odważyłeś się zabrać mi dziewictwa,
które byłoby darem od Boga.
587
01:16:14,362 --> 01:16:18,241
A twoja słynna czystość zaprowadziła
cię do cygańskich ladaczn w potoku!
588
01:16:18,616 --> 01:16:22,954
Teraz nie możesz leżeć z żadną kobietą,
która nie jest taka jak ty, więc udajesz cnotę.
589
01:16:23,121 --> 01:16:26,290
Boisz się okazać miłość,
ale nie zazdrość.
590
01:16:26,541 --> 01:16:28,334
Jesteś cały pokręcony
591
01:16:28,501 --> 01:16:30,878
a mimo to śmiesz nazywać
mnie krzywą!
592
01:16:44,308 --> 01:16:47,270
- Co robisz?
- Śpię.
593
01:16:53,776 --> 01:16:56,279
Po co robić dwa gniazda w takiej norze?
594
01:17:05,037 --> 01:17:06,706
Wolałbym znaleźć gospodę.
595
01:17:30,188 --> 01:17:31,189
Lidi...
596
01:17:31,731 --> 01:17:32,732
Zostań.
597
01:17:33,441 --> 01:17:36,444
Śpijmy razem,
jak w budzie.
598
01:17:37,653 --> 01:17:39,280
Śpijmy razem.
599
01:17:45,745 --> 01:17:46,788
Wszystko jedno.
600
01:18:41,092 --> 01:18:42,802
Deformatio dorsalis.
601
01:18:43,135 --> 01:18:45,429
Strona tylna.
602
01:18:58,568 --> 01:19:01,237
Deformatio caudalis.
603
01:19:12,665 --> 01:19:14,375
Deformatio generealis.
604
01:19:14,542 --> 01:19:16,586
Całkowicie zdeformowane ciało.
605
01:19:28,723 --> 01:19:30,391
Czy to jest normalne ciało?
606
01:19:33,019 --> 01:19:34,437
Normalny Gestalt.
607
01:19:54,040 --> 01:19:56,208
Żaden z nich nie wydawał mi się normalny.
608
01:20:06,135 --> 01:20:08,512
Czy ty naprawdę mnie kochałeś?
609
01:20:09,388 --> 01:20:12,391
Zawsze i nadal cię kocham.
610
01:20:14,185 --> 01:20:15,186
Zdejmij to.
611
01:20:16,020 --> 01:20:17,939
- Po co?
- Zdejmij to.
612
01:20:18,898 --> 01:20:20,691
Poplamiłbym łóżko krwią.
613
01:20:20,691 --> 01:20:22,526
Taniec pogarsza moje krwawienie.
614
01:20:22,526 --> 01:20:26,197
Zawsze mnie kochałeś, a jednak
nigdy nie byłeś mój, Lidi.
615
01:20:26,197 --> 01:20:28,366
Wiń siebie i swoje ladacznice.
616
01:20:28,532 --> 01:20:32,912
Dziewczyny też teraz ze mną śpią.
Nie łapią choroby, jest łagodniejsza.
617
01:20:33,079 --> 01:20:36,082
Boję się. Nie eksperymentuj ze mną.
618
01:20:36,082 --> 01:20:39,168
Nic ci się nie stanie, zobaczysz.
Nic.
619
01:20:43,422 --> 01:20:44,423
Pozwól mi...
620
01:20:49,011 --> 01:20:50,137
Laci, nie.
621
01:21:05,903 --> 01:21:07,905
Ty cygańska dziwko!
622
01:21:08,114 --> 01:21:09,115
Psyche!
623
01:21:10,866 --> 01:21:12,410
Cygańska...
624
01:21:12,576 --> 01:21:13,786
dziwko...
625
01:22:33,074 --> 01:22:34,450
Przygotowałem kąpiel.
626
01:22:34,867 --> 01:22:36,243
Idź się umyj.
627
01:22:36,786 --> 01:22:39,330
Trochę wody ci nie zaszkodzi.
628
01:22:42,583 --> 01:22:45,336
Pachniesz padliną.
Znowu robiłeś sekcję?
629
01:22:45,336 --> 01:22:47,046
Zostaw mnie w spokoju, Lidi.
630
01:22:48,005 --> 01:22:49,840
Nie widzisz, że piszę?
631
01:23:10,986 --> 01:23:12,071
Jedno światło,
632
01:23:12,071 --> 01:23:13,072
jeden błysk,
633
01:23:13,989 --> 01:23:16,617
i jeden obraz nakreślony przez prawdę.
634
01:23:17,409 --> 01:23:19,703
...jeden obraz nakreślony przez prawdę.
635
01:23:20,996 --> 01:23:22,623
Lidi. Lidi!
636
01:23:26,752 --> 01:23:29,505
Zobacz, co przyniosłem
z uniwersytetu.
637
01:23:36,595 --> 01:23:38,472
Jedno światło, jeden błysk,
638
01:23:39,765 --> 01:23:42,017
i jeden obraz nakreślony przez prawdę.
639
01:23:43,144 --> 01:23:46,856
A jednak stoi przed nami
w tysiącu postaci.
640
01:23:47,231 --> 01:23:51,652
Nic dziwnego, ponieważ skondensowany
umysł łamie blask w inny sposób...
641
01:23:51,652 --> 01:23:53,696
w kierunku swojego końca
i celu, jak umysł rzadki.
642
01:23:53,696 --> 01:23:57,074
A jednak stoi przed nami
w tysiącu postaci.
643
01:23:57,241 --> 01:23:58,492
Nic dziwnego...
644
01:23:58,659 --> 01:24:01,954
ponieważ skondensowany umysł
łamie blask w inny sposób...
645
01:24:03,372 --> 01:24:06,542
w kierunku swojego końca
i celu, jak umysł rzadki.
646
01:24:11,213 --> 01:24:12,423
Daj mi to.
647
01:24:13,299 --> 01:24:14,258
Jedno światło,
648
01:24:14,258 --> 01:24:15,301
jeden błysk,
649
01:24:16,051 --> 01:24:19,221
i jeden obraz nakreślony przez prawdę.
650
01:24:21,015 --> 01:24:25,269
A jednak stoi przed nami
w tysiącu postaci.
651
01:24:25,769 --> 01:24:29,732
Nic dziwnego, bo skupiony
umysł łamie blask...
652
01:24:29,732 --> 01:24:33,402
...w przeciwieństwie do umysłu
rozproszonego, który dąży do celu.
653
01:25:07,478 --> 01:25:11,774
Chcę, żeby moje pisanie miało
zapach, smak - coś namacalnego.
654
01:25:11,941 --> 01:25:15,611
Niech myślą, że się z nimi
kocham, gdy wspomnę o biodrach.
655
01:25:15,611 --> 01:25:17,905
Albo przynajmniej, że jestem blisko.
656
01:25:18,072 --> 01:25:20,616
- Dokąd idziesz?
- Tutaj.
657
01:25:22,660 --> 01:25:23,994
Dlaczego siedzisz z boku?
658
01:25:23,994 --> 01:25:26,205
Ty możesz być dziwką, ale ja nie.
659
01:25:26,538 --> 01:25:28,999
Życie jest przesiąknięte dziwactwem.
660
01:25:29,917 --> 01:25:32,419
Dlatego gardzę nim i unikam
go w moich wierszach.
661
01:25:32,628 --> 01:25:35,130
Chociaż muszę mu służyć
w życiu codziennym,
662
01:25:35,297 --> 01:25:37,800
Nie będę mu służył moją poezją.
663
01:25:48,018 --> 01:25:50,229
Myślą, że się w tobie zakochałaś.
664
01:25:50,646 --> 01:25:53,899
Jeśli życie mnie hańbi i wszystkich...
665
01:25:54,358 --> 01:25:56,735
...to ja też zhańbię życie.
666
01:25:57,945 --> 01:26:00,781
Moje hymny wznoszą się
ponad pył i błoto.
667
01:26:00,948 --> 01:26:03,617
Abdykują i pokonują
podwładnych.
668
01:26:04,535 --> 01:26:07,204
Dlatego nie piszę wierszy
do dziewcząt.
669
01:26:07,663 --> 01:26:08,747
Już nie.
670
01:26:09,707 --> 01:26:11,333
Nawet do ciebie, Lidi.
671
01:26:17,298 --> 01:26:21,176
Ten, kto wznosi się w poezji,
brodzi w naturze po dziurach.
672
01:26:21,176 --> 01:26:24,388
A kto jest czysty w naturze,
pokazuje dupę w poezji.
673
01:26:24,555 --> 01:26:25,723
Tak jak ty.
674
01:26:29,518 --> 01:26:31,937
Wygrzeb strupy spod paznokci.
675
01:26:31,937 --> 01:26:36,275
Ci angielscy dżentelmeni mogą
wyrobić sobie złą opinię o medycynie.
676
01:30:25,587 --> 01:30:26,588
Proszę wejść.
677
01:30:27,923 --> 01:30:29,299
Panie Profesorze...
678
01:30:31,093 --> 01:30:33,762
Jest dziesięć po dziesiątej.
679
01:30:34,555 --> 01:30:38,850
Wysłałem asystenta, żeby coś
dostarczył.
680
01:30:40,060 --> 01:30:41,144
Przepraszam.
681
01:30:42,604 --> 01:30:43,897
Och, Hrabino...
682
01:30:51,071 --> 01:30:52,447
Dobrze więc.
683
01:30:52,781 --> 01:30:56,660
Pan Tóth opowiedział mi
o pani nieprawidłowych krwawieniach.
684
01:30:57,077 --> 01:31:01,206
Zbadam panią i zobaczymy,
co możemy zrobić.
685
01:31:02,124 --> 01:31:03,625
Proszę się nie bać.
686
01:31:04,293 --> 01:31:05,711
Proszę tutaj usiąść.
687
01:31:05,877 --> 01:31:06,878
Laci!
688
01:31:10,007 --> 01:31:11,300
Nie odchodź.
689
01:31:14,469 --> 01:31:15,637
Ja bitte...
690
01:31:25,647 --> 01:31:27,899
Sprytny fotel bujany, prawda?
691
01:31:28,275 --> 01:31:32,946
Zrobiłem go według własnych
planów za trzy złote forinty...
692
01:31:32,946 --> 01:31:35,407
...przez najlepszego rzemieślnika
w Wiedniu...
693
01:31:35,574 --> 01:31:40,954
...który dostarcza meble
Jego Cesarskiej Mości.
694
01:31:45,292 --> 01:31:48,879
Prawdziwe arystokratyczne naczynie,
prawdziwy japoński wazon...
695
01:31:49,087 --> 01:31:53,342
...zobaczymy, co spowodowało
pęknięcie, a potem będę operował.
696
01:32:00,474 --> 01:32:01,600
Ups!
697
01:32:01,600 --> 01:32:02,768
Boli?
698
01:32:05,312 --> 01:32:06,730
Nie powinno boleć.
699
01:32:08,023 --> 01:32:09,900
Oczywiście, że nie boli.
700
01:32:11,985 --> 01:32:14,946
Natura odpowiada na zniewagę
zniewagą.
701
01:32:15,280 --> 01:32:17,491
Znalazłem polipa.
702
01:32:22,788 --> 01:32:24,748
Znalazłem polipa, pani.
703
01:32:24,915 --> 01:32:27,668
To najprawdopodobniej przyczyna
wszystkich pani problemów.
704
01:32:27,834 --> 01:32:32,381
Ale proszę się nie martwić. Jeśli
go usuniemy, w wazonie zapanuje spokój.
705
01:32:35,717 --> 01:32:37,344
To powinno wystarczyć.
706
01:32:40,305 --> 01:32:41,306
Nie...
707
01:32:42,516 --> 01:32:43,517
Nie!
708
01:32:44,434 --> 01:32:46,311
- Usuniemy go. - Nie!
709
01:32:46,687 --> 01:32:48,271
Z pewnością to zrobimy.
710
01:32:48,689 --> 01:32:49,690
Nie!
711
01:32:50,023 --> 01:32:51,024
Uspokój się.
712
01:32:51,775 --> 01:32:52,901
Profesorze...
713
01:32:54,903 --> 01:32:55,946
Panie profesorze.
714
01:32:56,154 --> 01:32:57,698
Zamierza pan operować teraz?
715
01:32:57,864 --> 01:32:59,408
Po co mamy czekać?
716
01:32:59,408 --> 01:33:01,785
Odciskniemy małą smoczą głowę.
717
01:33:01,785 --> 01:33:04,204
Miejmy nadzieję, że nie
odrośnie.
718
01:33:04,371 --> 01:33:07,791
Jeśli chcesz się pozbyć kłopotów,
musisz wyrazić zgodę.
719
01:33:08,291 --> 01:33:08,917
Nie.
720
01:33:09,167 --> 01:33:10,961
Dlaczego nie rozumiesz?
721
01:33:12,796 --> 01:33:15,590
Jedną nogę umieścimy tutaj...
722
01:33:15,841 --> 01:33:17,759
Drugą tutaj...
723
01:33:19,052 --> 01:33:20,721
Pomóż mi, Lancelocie.
724
01:33:21,263 --> 01:33:23,682
Przywiąż jej nogę bardzo mocno.
725
01:33:24,266 --> 01:33:25,892
Ja zajmę się drugą.
726
01:33:26,309 --> 01:33:29,646
Proszę włożyć tutaj rękę,
Hrabino. Tutaj.
727
01:33:30,605 --> 01:33:33,150
Przywiążcie jej też mocno ręce.
728
01:33:33,483 --> 01:33:34,609
Boję się.
729
01:33:41,032 --> 01:33:42,075
Zostawcie mnie!
730
01:33:42,534 --> 01:33:43,785
Nie odchodź, Laci!
731
01:34:16,067 --> 01:34:17,527
Gotowe.
732
01:34:41,051 --> 01:34:42,677
Jesteśmy gotowi.
733
01:34:42,844 --> 01:34:44,304
Rozwiążcie ją, przyjaciele.