Noite-Vazia(eng).srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:01,210 --> 00:00:06,200
obecny
2
00:00:49,850 --> 00:00:54,320
w filmie
3
00:01:07,760 --> 00:01:16,300
z
4
00:01:20,380 --> 00:01:25,250
zdjęcia
5
00:01:29,250 --> 00:01:33,090
muzyka
6
00:01:34,820 --> 00:01:36,360
aktorzy
7
00:01:40,560 --> 00:01:44,370
tytuły
8
00:02:53,030 --> 00:03:00,070
scenariusz i reżyseria
9
00:05:05,300 --> 00:05:05,730
Pa!
10
00:05:09,000 --> 00:05:11,100
Dość tego, tatusiek się spieszy.
11
00:05:15,710 --> 00:05:17,650
- Mogę to włączyć? - Jasne.
12
00:05:28,300 --> 00:05:33,100
- Powiedz mamie, że wrócę wcześniej.
- Nie wrócisz. - Wrócę.
13
00:07:33,280 --> 00:07:37,450
Rok temu nie pozwoliłabyś
mi wyjść samej. Nigdy.
14
00:07:37,450 --> 00:07:42,260
Nawet zostać przy bramie.
Byłaś o wszystko zazdrosna.
15
00:07:54,100 --> 00:07:57,940
Czekam, aż powiesz, że już
mnie nie lubisz.
16
00:07:57,940 --> 00:08:00,070
Wtedy już mnie więcej nie zobaczysz.
17
00:08:04,820 --> 00:08:05,850
Możesz to powiedzieć.
18
00:08:08,320 --> 00:08:14,220
- Ale wiesz, że cię lubię, prawda?
- Nie jestem tego taka pewna.
19
00:08:14,220 --> 00:08:16,920
Tylko to nie jest to samo co wcześniej.
20
00:08:18,160 --> 00:08:19,900
Zauważam, że czujesz się ze mną źle.
21
00:08:20,190 --> 00:08:25,900
To nie przez ciebie. Źle się czuję
wszędzie, z każdym.
22
00:08:28,140 --> 00:08:30,240
To wszystko, co masz do powiedzenia?
23
00:08:30,940 --> 00:08:32,840
Staram się być szczery.
24
00:08:35,080 --> 00:08:36,980
Jestem zmęczony ciągłym udawaniem.
25
00:09:00,870 --> 00:09:05,450
To nie przez to, co myślisz,
bo nie chciałaś...
26
00:09:05,610 --> 00:09:06,450
Wiem.
27
00:09:21,090 --> 00:09:25,660
Kiedy o tobie myślę,
staję się zaniepokojony i niespokojny.
28
00:09:26,860 --> 00:09:29,660
Nie o mnie, ale o ciebie.
29
00:09:31,030 --> 00:09:34,340
- To strata czasu. - Wiem.
30
00:09:37,000 --> 00:09:39,010
Wydaje się niemożliwe, aby ci pomóc.
31
00:09:39,010 --> 00:09:42,440
I nie chcesz, żeby ci pomóc.
32
00:11:05,990 --> 00:11:09,260
- Nie mogłem przyjść wcześniej.
- Ja też dopiero co przyszedłem.
33
00:11:09,270 --> 00:11:11,260
- Nie chcę dziś wychodzić.
- Dlaczego nie?
34
00:11:12,300 --> 00:11:14,550
- Jestem zmęczony po wczoraj.
- Niech będzie.
35
00:11:15,030 --> 00:11:19,470
- Dlaczego? Jaki jest program?
- Nie ma programu. Żona Carlinha i ta druga
36
00:11:19,970 --> 00:11:24,350
dały sobie spokój.
- To mnie puść.
- Nie każesz mi iść samemu, prawda?
37
00:11:24,700 --> 00:11:28,300
Rozejrzyjmy się. Kiedy nie ma programu,
znajdujemy najlepsze rzeczy.
38
00:11:28,840 --> 00:11:32,360
Jak zwykle. Jutro będę musiał pracować.
39
00:11:34,520 --> 00:11:38,460
- Wielu chciałoby zarwać noc w ten
sposób. - Ale jestem tym zmęczony.
40
00:11:39,080 --> 00:11:44,680
Czasami chciałbym pójść na przyjęcie
urodzinowe, z "Happy Birthday" i w ogóle.
41
00:11:45,260 --> 00:11:50,900
- Poszukajmy dziś czegoś innego.
- To nie istnieje.
42
00:11:52,940 --> 00:11:59,110
- Wszystko kończy się tak samo.
- Nie rób takiej miny, mam dobre wieści:
43
00:12:00,000 --> 00:12:03,900
- Siostra Renaty umówiła się ze mną
na jutro. - W końcu.
44
00:12:04,320 --> 00:12:07,700
Teraz co cię interesuje:
Renata też tam będzie.
45
00:12:10,160 --> 00:12:15,400
Przysięgam. I to dzięki tobie. To, co
inne, wcale nie jest tak trudne do zdobycia.
46
00:12:16,300 --> 00:12:19,970
Bardziej inna niż ona... Ups!
47
00:12:26,340 --> 00:12:28,250
Znam ją. Ona jest szczera.
48
00:12:29,040 --> 00:12:32,900
Co? Nie ma czegoś takiego na tym świecie.
49
00:12:33,740 --> 00:12:35,850
...Z wyjątkiem naszej matki lub siostry!
50
00:12:36,550 --> 00:12:37,510
Jeśli to!
51
00:13:18,360 --> 00:13:19,290
-Dobry wieczór.
-Dobry wieczór.
52
00:13:19,300 --> 00:13:22,560
-Dwie czyste whisky.
-Nie dla mnie.
53
00:13:22,880 --> 00:13:25,130
-Daj spokój, ja płacę. Przynieś je.
54
00:13:31,310 --> 00:13:34,610
-To staje się coraz nudniejsze.
-Mówiłem ci.
55
00:13:36,200 --> 00:13:38,450
Nic tu nie znajdziemy.
56
00:13:40,300 --> 00:13:41,880
Napijmy się i wyjdźmy.
57
00:14:23,880 --> 00:14:25,880
Kelner, jeszcze jednego.
58
00:14:26,880 --> 00:14:27,550
Co jest?
59
00:14:31,550 --> 00:14:32,230
Chodźmy stąd.
60
00:14:34,000 --> 00:14:39,500
Nie umiem nikogo pocieszać, kochanie.
Szukam kogoś, kto pocieszy mnie.
61
00:14:40,550 --> 00:14:44,620
On szuka czegoś innego.
Jesteś zbyt normalna.
62
00:14:45,320 --> 00:14:48,410
-Ile?
-Po północy będzie lepiej.
63
00:14:48,420 --> 00:14:51,150
Wiem. Dobrze, że mnie tu nie będzie.
64
00:14:54,400 --> 00:14:55,460
Jest przystojny.
65
00:14:58,430 --> 00:15:00,900
Tak. Damański amant.
66
00:15:01,900 --> 00:15:05,400
Chodźmy. Kelner! Jeszcze jeden dla
dziewczyny. Pa, kochanie.
67
00:16:38,300 --> 00:16:40,490
Znajdę sposób, żeby znowu wyjechać
z tego kraju.
68
00:16:41,600 --> 00:16:42,700
Mam dosyć.
69
00:16:45,730 --> 00:16:49,540
Wróciłeś w zeszłym roku z Włoch,
narzekając, że jest tam nudniej niż tutaj.
70
00:16:49,900 --> 00:16:50,980
Prawdopodobnie tak było.
71
00:17:02,280 --> 00:17:03,000
Popatrz tam.
72
00:17:13,030 --> 00:17:18,070
-To ta, ale na kogoś czeka.
-Może przestać czekać.
73
00:17:18,570 --> 00:17:19,360
Wątpię.
74
00:17:31,250 --> 00:17:32,480
-Luisinho! -Cześć!
75
00:17:33,130 --> 00:17:35,200
-Tak dawno się nie widzieliśmy!
-Tak. Czy mógłbyś?
76
00:17:36,120 --> 00:17:38,250
-Co z twoją matką?
-Po staremu.
77
00:17:39,890 --> 00:17:45,730
Mój Boże! Ostatni raz, jak cię widziałam,
byłeś taki mały. A teraz znajduję cię w barze.
78
00:17:46,900 --> 00:17:51,330
-To nawet dziwne.
-Wciąż wyglądasz świetnie, jak zwykle.
79
00:17:51,430 --> 00:17:54,330
Jeszcze mnie nie przedstawiłeś
swojemu przystojnemu przyjacielowi.
80
00:17:55,330 --> 00:17:57,960
-Pani Mina Soares, Nelson.
-Miło mi panią poznać.
81
00:17:57,960 --> 00:18:03,150
Siedziałam przy swoim stoliku, patrzyłam
na was i myślałam, kim mogą być ci chłopcy.
82
00:18:03,900 --> 00:18:06,210
-Kto by pomyślał?
-Świat jest mały.
83
00:18:33,050 --> 00:18:37,780
-Jesteśmy przy tamtym stoliku. Pamiętasz
mojego męża? -Oczywiście.
84
00:18:43,740 --> 00:18:46,600
-Ten stary lubieżnik. Nie zawracaj sobie
nim głowy.
85
00:18:50,820 --> 00:18:56,700
Mamy pakt. Jedno nie wtrąca się w życie
drugiego. Ale on zawsze wtrąca się w moje.
86
00:18:58,580 --> 00:19:02,900
Ach, no cóż... Może przejdziecie do naszego
stolika?
87
00:19:04,900 --> 00:19:07,570
-Na kogoś czekamy.
-Możecie ich też zabrać.
88
00:19:07,570 --> 00:19:11,860
Jesteśmy z interesującą grupą.
Ale dziś jest śmiertelnie nudno.
89
00:19:15,320 --> 00:19:17,820
Nie ma czegoś takiego jak życie nocne, synu.
90
00:19:18,400 --> 00:19:23,620
Nie mogę się doczekać sezonu plażowego.
Przynajmniej możemy się pobawić.
91
00:19:25,060 --> 00:19:27,190
Czekam tam na ciebie. Naprawdę.
92
00:19:33,600 --> 00:19:37,840
-Co za natręt!
-Wygląda na to, że faktycznie na nas zaczeka.
93
00:19:38,200 --> 00:19:42,140
Wiem, czego ona chce.
Ale ode mnie tego nie dostanie.
94
00:19:42,780 --> 00:19:44,850
Wygląda na to, że jej się spodobałeś.
95
00:19:45,900 --> 00:19:49,120
-Współczuję takim ludziom.
-Współczujesz? -Tak.
96
00:19:51,790 --> 00:19:53,220
Okazałeś jej współczucie, co?
97
00:20:05,700 --> 00:20:08,470
-To, co inne, jest zawsze zajęte.
-Tak.
98
00:20:11,500 --> 00:20:13,240
Masz pecha dzisiaj, co?
99
00:20:15,340 --> 00:20:16,780
Nie poddaję się.
100
00:20:58,750 --> 00:20:59,990
Nadchodzi posiłek.
101
00:21:06,030 --> 00:21:10,300
Daj spokój. No dalej.
Nie chcesz iść z nami?
102
00:21:10,500 --> 00:21:13,730
-Nie mogę.
-Poszłaś z bogatym sponsorem, co?
103
00:21:14,740 --> 00:21:17,340
-Nie dzisiaj.
-I spałaś z nim.
104
00:21:19,470 --> 00:21:20,340
No dalej. No dalej.
105
00:21:31,420 --> 00:21:34,190
Przestań, Luis. Nie w ten sposób.
106
00:21:38,860 --> 00:21:43,130
Dam ci dwa razy tyle, co ten bogaty
sponsor. I będziesz się dobrze bawić.
107
00:21:45,010 --> 00:21:50,840
Powiedział mi, że jesteś ekspertem
od rzeczy, których... nigdy nie widziałem.
108
00:21:52,610 --> 00:21:54,370
Możesz pytać o co chcesz, kochanie.
109
00:21:55,390 --> 00:21:56,140
Przepraszam.
110
00:22:13,700 --> 00:22:18,300
-Będziesz robił taką minę?
-Nie chciałem dziś wychodzić.
111
00:22:19,050 --> 00:22:22,570
Nie musisz się denerwować tylko dlatego,
że nie lubisz kobiet. To nie twoja wina.
112
00:22:23,570 --> 00:22:28,010
-Ale nie chcesz zrozumieć!
Nie o to chodzi. -Rozumiem.
113
00:22:28,900 --> 00:22:30,990
Ostatnio, gdy byłeś pijany,
powiedziałeś:
114
00:22:31,800 --> 00:22:34,480
<i>To potworne, że mężczyzna może spać
z każdą kobietą.</i>
115
00:22:37,520 --> 00:22:38,650
Przestań się wygłupiać.
116
00:22:45,400 --> 00:22:48,400
-Nie o to chodzi.
-Prawie o to chodzi.
117
00:22:49,130 --> 00:22:50,200
Prawie, ale nie chodzi.
118
00:22:53,300 --> 00:22:57,940
Myślę, że głupio się tym przejmujesz.
To niedorzeczne.
119
00:23:00,000 --> 00:23:01,740
Przestań mi przeszkadzać.
120
00:23:18,740 --> 00:23:22,740
-Miasto z pięcioma milionami, a zawsze
znajdzie się znajomy, żeby ci dokuczać.
-Kto to?
121
00:23:24,300 --> 00:23:25,000
Lico Mendes.
122
00:23:28,900 --> 00:23:34,070
Jeśli nie smakuje ci jedzenie,
wyjdziemy i zjemy pizzę.
123
00:23:39,000 --> 00:23:41,380
-Wiedziałaś, że i tak tego nie zrobimy,
prawda? -Tak.
124
00:23:43,100 --> 00:23:47,620
-To po co nas tu przyprowadziłaś?
-Musieliśmy pójść w jakieś nowe miejsce.
125
00:24:15,080 --> 00:24:16,750
-Co tu robisz?
-To samo co ty.
126
00:24:17,450 --> 00:24:20,020
-Gdzie reszta?
-Jaka reszta?
127
00:24:20,390 --> 00:24:24,120
-Czyli jesteś sam?
-Tak. -Ty też?
128
00:24:24,120 --> 00:24:26,590
-Tak.
-Przejdź się do nas!
129
00:24:28,590 --> 00:24:30,330
-Przejdź się do nas!
-Chodźmy.
130
00:24:40,600 --> 00:24:43,800
-Dobry wieczór. -To największy
bon vivant, jakiego poznasz.
131
00:24:43,800 --> 00:24:47,300
Żyje jak nikt inny.
I całkiem dobrze.
132
00:24:48,300 --> 00:24:52,050
-Korzysta, póki może.
-W przeciwieństwie do ciebie, który czekał,
aż się zestarzeje.
133
00:24:52,390 --> 00:24:54,550
-Dokładnie. W przeciwieństwie do mnie.
134
00:24:56,700 --> 00:25:00,900
-Wiesz, jak żyć, Luisinho.
-Ja? Nie widziałeś, że byliśmy sami?
135
00:25:00,900 --> 00:25:03,900
Poszliśmy tylko zjeść surową rybę.
A teraz ty...
136
00:25:06,000 --> 00:25:08,800
Lubią ze mną wychodzić, bo biorą
ode mnie, co mogą.
137
00:25:09,800 --> 00:25:13,000
Ale kiedy przychodzi co do czego,
jestem tak pijany, że zasypiam. I tyle.
138
00:25:13,670 --> 00:25:15,380
Prawda, Mara?
139
00:25:15,880 --> 00:25:18,980
-To nie było śmieszne.
-Nie miało być.
140
00:25:20,310 --> 00:25:26,720
To tragiczne. Ale tak jest.
141
00:25:28,460 --> 00:25:30,190
I będziesz musiał mnie odwieźć do domu.
142
00:25:31,790 --> 00:25:37,660
Christina i Mara to dobre dziewczyny.
Nie wychodzą z byle kim.
143
00:25:37,670 --> 00:25:43,000
Tylko z eleganckimi ludźmi.
Zdziwiłbyś się, ile biorą.
144
00:25:43,970 --> 00:25:47,600
Luisinho jest dla ciebie dobry.
Jest bogatszy ode mnie.
145
00:25:48,010 --> 00:25:50,110
-Nie... -Ale twój ojciec jest.
146
00:25:51,080 --> 00:25:53,800
Nie wspominając o jego żonie.
147
00:25:54,110 --> 00:25:57,820
-Lepiej przestań pić.
-To jego dzień dokuczania ludziom.
148
00:25:58,220 --> 00:26:01,660
-Chcesz powiedzieć moja noc, Mara.
-Nikt cię nie zmusza, żebyś z nami szedł.
149
00:26:01,660 --> 00:26:04,000
Wiem. Po prostu jestem głupi.
150
00:26:04,900 --> 00:26:07,930
Teraz jestem szefem policji.
151
00:26:10,400 --> 00:26:12,170
Weź to. To zniweluje efekt
tamtych rzeczy.
152
00:26:12,600 --> 00:26:17,000
Dużo tego. To dziesiąte miejsce,
do którego przyszliśmy dziś wieczorem.
153
00:26:17,000 --> 00:26:18,500
I to będzie ostatnie.
154
00:26:19,570 --> 00:26:23,000
-Lepiej przestań.
-Będę przekraczał granice.
155
00:26:35,720 --> 00:26:39,490
Lico! Nie śpij! Wstawaj!
156
00:26:40,390 --> 00:26:44,860
Ostatnio spał podczas jazdy.
Wstyd. Zawsze tak robi.
157
00:26:45,000 --> 00:26:51,870
Wstawaj, Lico! Jeszcze mamy go
zanieść do domu.
158
00:26:52,540 --> 00:26:56,480
-Już nie. Nie warto.
-Niech śpi tutaj.
159
00:27:17,480 --> 00:27:18,480
Wrócę, kochanie.
160
00:28:06,000 --> 00:28:08,520
-367, 368.
-Co to?
161
00:28:09,220 --> 00:28:12,190
Nic. 367, 368.
162
00:30:05,700 --> 00:30:07,000
No to zaczynamy?
163
00:30:15,680 --> 00:30:16,300
Uśmiechnij się.
164
00:30:16,810 --> 00:30:18,300
-Po co?
-Po prostu daj mi.
165
00:30:19,010 --> 00:30:21,110
Nie lubię robić czegoś na rozkaz.
166
00:30:22,400 --> 00:30:23,050
No weź...
167
00:30:54,000 --> 00:30:55,110
Poczekaj chwilę.
168
00:31:01,150 --> 00:31:03,060
Chcę coś powiedzieć wcześniej.
169
00:31:05,430 --> 00:31:11,170
-Nie musisz się denerwować, ale...
-Co? Podejrzewasz coś?
170
00:31:12,400 --> 00:31:17,300
Nie o to chodzi.
Wiem, że jesteś przyjacielem Lico.
171
00:31:18,910 --> 00:31:22,160
Ale mamy dość robienia z siebie
idiotów.
172
00:31:26,300 --> 00:31:31,430
Tego, co damy, nie można później
odebrać.
173
00:31:34,240 --> 00:31:37,000
-No i jesteś młody.
-I co z tego?
174
00:31:37,000 --> 00:31:38,830
Więc, oto czego się nauczyłam:
175
00:31:39,450 --> 00:31:43,660
Starzy zawsze płacą.
Inaczej niż młodzi.
176
00:31:44,600 --> 00:31:49,100
-Myślą, że robią nam łaskę.
-Myślisz, że nie...
177
00:31:51,000 --> 00:31:55,110
Nie wiem. Dopiero jak się stanie,
nie ma co narzekać.
178
00:31:56,310 --> 00:32:00,650
Gdybyśmy zrobiły skandal,
mogliby nas aresztować jak tamte.
179
00:32:02,000 --> 00:32:06,960
Ale ciebie... Nikt cię nie aresztuje.
180
00:32:08,350 --> 00:32:09,520
Psujesz nastrój.
181
00:32:10,200 --> 00:32:12,790
-Potem się rozkręcisz.
-Ile to kosztuje?
182
00:32:13,390 --> 00:32:18,400
Dobra, skoro jesteś niegrzeczny.
Zależy, jak długo tu zostaniemy.
183
00:32:18,400 --> 00:32:23,370
Jak długo będę chciał. Pół godziny
czy do rana. Nie lubię ustalonego.
184
00:32:23,370 --> 00:32:27,200
Wiesz, że nie jesteśmy jak inne.
My wychodzimy tylko z...
185
00:32:27,200 --> 00:32:32,650
...Ludźmi jak Lico, którzy zawsze
płacą. Ile?
186
00:32:34,000 --> 00:32:37,000
Nie mów do mnie takim tonem.
187
00:32:37,380 --> 00:32:39,380
Jak nie przestaniesz, to pójdę.
188
00:32:39,380 --> 00:32:43,120
Weź to na razie. A reszty jest
jeszcze dużo.
189
00:33:05,180 --> 00:33:07,180
Nawet nie wiem, po co to robię.
190
00:33:08,150 --> 00:33:14,390
Dużo kobiet szaleje za spaniem
ze mną lub z nim. Za darmo.
Niektóre by jeszcze zapłaciły.
191
00:33:15,900 --> 00:33:18,800
-To źle trafiłeś. Chcesz dać
sobie spokój? -Nie.
192
00:33:19,800 --> 00:33:22,930
Chcę zobaczyć, jak jest.
193
00:33:28,600 --> 00:33:29,740
Nie rozstajecie się z nią?
194
00:33:30,000 --> 00:33:37,480
Ja trzymam jej pieniądze. Jest głupia,
śpi z każdym z litości.
195
00:33:37,480 --> 00:33:40,910
-Nie jest tak...
-Jest. Gdybym ja tego nie trzymał...
196
00:33:41,550 --> 00:33:44,720
Za dużo mówisz o pieniądzach,
znów psujesz nastrój.
197
00:33:44,720 --> 00:33:49,190
Kto inny o tym pomyśli za mnie?
Co ja będę robić na starość...
198
00:33:49,190 --> 00:33:53,490
Nie przyszedłem dyskutować o twojej
przyszłości, kochanie. Nie jestem ZUS.
199
00:33:53,490 --> 00:33:54,630
Dość. Przestańcie.
200
00:33:57,600 --> 00:34:00,520
Okay, przestaniemy.
201
00:34:13,740 --> 00:34:14,900
Chodź tutaj, duży chłopcze.
202
00:34:17,320 --> 00:34:18,000
Chodź.
203
00:37:43,360 --> 00:37:45,090
Jesteś zły?
204
00:37:48,280 --> 00:37:50,630
-Czyli ci się nie podobało.
-Nie wiem.
205
00:37:51,940 --> 00:37:55,500
Nigdy nie jestem pewien, czy coś
lubię. Muszę o tym pomyśleć później.
206
00:37:56,600 --> 00:37:57,800
Nie podobałem ci się.
207
00:38:00,800 --> 00:38:02,350
Oczywiście, że tak.
208
00:38:46,630 --> 00:38:49,120
Jestem bardzo twardy, duży chłopcze.
209
00:38:56,360 --> 00:39:00,370
-Nelson... -W porządku.
210
00:39:14,910 --> 00:39:19,900
-Jesteś niecierpliwy. Zawsze się
spieszysz. -Chcę wszystkiego doświadczyć.
211
00:40:06,900 --> 00:40:07,800
O co chodzi?
212
00:40:09,310 --> 00:40:11,840
Nic. Jestem trochę zmęczony.
213
00:40:13,600 --> 00:40:14,140
Tylko to?
214
00:40:15,900 --> 00:40:17,280
Myślę też.
215
00:40:19,040 --> 00:40:19,820
O kimś?
216
00:40:22,550 --> 00:40:22,700
Nie.
217
00:40:38,380 --> 00:40:40,970
Chciałem być z tobą jako pierwszy.
218
00:40:47,970 --> 00:40:49,640
Myślisz o czymś innym.
219
00:40:55,900 --> 00:40:57,080
Nie chcę tego...
220
00:41:04,000 --> 00:41:10,120
-Dobrze ci się z nim przebywało, prawda?
-Dopóki nie przyszedłeś to zepsuć.
221
00:41:10,120 --> 00:41:14,660
-Ze mną będzie ci jeszcze lepiej.
-Naprawdę? -Zobaczysz.
222
00:41:16,880 --> 00:41:17,470
Posłuchaj...
223
00:41:19,140 --> 00:41:25,340
-Co to były za liczby, które mówiłeś?
-To twój numer i jej numer.
224
00:41:25,340 --> 00:41:29,800
-Jaki numer?
-Twój numer wejścia. Jesteś 367.
225
00:41:30,380 --> 00:41:35,590
To absurdalne.
Nawet 20-letni chłopcy już tak nie robią.
226
00:41:35,590 --> 00:41:40,490
-Dlaczego? Nie podobał ci się twój
numer? -Dlaczego nie ponumerujesz siostry?
227
00:41:42,660 --> 00:41:46,470
Bo jej nie mam.
Gdybym miał, nie byłbym taki pewien.
228
00:41:52,040 --> 00:41:55,210
-Wkrótce zacznę ci się podobać.
-Jasne.
229
00:41:56,590 --> 00:41:58,710
Dla mnie jesteś numerem 1800.
230
00:42:08,900 --> 00:42:09,800
Co to jest?
231
00:42:12,060 --> 00:42:13,370
Nic. To lustro.
232
00:42:14,090 --> 00:42:15,090
Wypuść mnie!
233
00:42:19,000 --> 00:42:19,800
-Spójrz! -Nie!
234
00:42:25,900 --> 00:42:27,000
Spójrz.
235
00:42:33,180 --> 00:42:34,050
Spójrz.
236
00:43:02,000 --> 00:43:04,880
Dlaczego tak robisz?
237
00:43:06,480 --> 00:43:07,210
Nic się nie dzieje.
238
00:43:08,900 --> 00:43:11,650
Czasem czuję się tak dobrze, że...
239
00:43:14,800 --> 00:43:19,130
-...Nie wiem... To nie wydaje się...
-Rozumiem.
240
00:43:21,200 --> 00:43:27,100
Ale ci, z którymi czuję się dobrze,
zapominają o mnie następnego dnia i
więcej mnie nie szukają.
241
00:43:28,530 --> 00:43:31,840
Bardzo lubię, gdy ludzie szukają mnie
po raz drugi...
242
00:43:33,610 --> 00:43:34,700
Wielu wraca?
243
00:43:35,800 --> 00:43:36,640
Niektórzy.
244
00:43:47,390 --> 00:43:49,660
Wygląda na to, że złościsz się na
siebie.
245
00:43:51,820 --> 00:43:53,190
Mam rację, prawda?
246
00:43:54,400 --> 00:43:55,560
Chyba tak.
247
00:43:56,330 --> 00:44:04,500
Powinieneś przestać myśleć tylko o
jednej rzeczy, wtedy wszystko się poprawia.
Przynajmniej dla mnie.
248
00:44:57,790 --> 00:44:59,290
Podoba ci się, co?
249
00:45:00,690 --> 00:45:03,300
Wcześniej nie chciałeś patrzeć.
Teraz się chełpisz.
250
00:45:04,600 --> 00:45:07,430
-Jesteście wszystkie dziwkami.
-Na co czekałeś?
251
00:45:08,000 --> 00:45:11,530
A jakie były pozostałe 366?
252
00:45:12,730 --> 00:45:14,530
Zapamiętałeś swój numer, co?
253
00:45:15,610 --> 00:45:17,540
Przynajmniej nie stawiam takiego lustra.
254
00:45:21,350 --> 00:45:22,700
Umieram z głodu.
255
00:45:34,750 --> 00:45:37,200
Nelson, zamówisz jakieś pizze?
256
00:45:42,030 --> 00:45:42,800
OK.
257
00:45:42,800 --> 00:45:45,940
-Poczekaj, dam ci pieniądze.
-Mam je.
258
00:46:23,480 --> 00:46:25,680
-Wow, po co tyle rzeczy?
-Jedz dalej.
259
00:46:26,610 --> 00:46:28,110
Szkoda tak dużo zmarnować.
260
00:46:31,380 --> 00:46:34,420
Słuchaj, dlaczego on taki jest?
261
00:46:35,700 --> 00:46:37,800
-To kwaśne winogrona?
-On zawsze taki jest.
262
00:46:38,200 --> 00:46:43,130
-Dobrze zaczyna, ale się denerwuje.
-Po co on w ogóle przyszedł?
263
00:46:43,400 --> 00:46:46,030
Nie wiem. Kiedy go zapraszam, odmawia,
264
00:46:46,030 --> 00:46:48,400
ale przychodzi. I tak siedzi.
265
00:46:48,810 --> 00:46:50,570
Więc po co go zapraszasz?
266
00:46:50,570 --> 00:46:55,510
Wiem, że nie zgadza się z pewnymi
rzeczami, i bawi mnie, jak się męczy.
267
00:46:57,400 --> 00:47:01,900
-I smucę się, idąc samemu.
-Ale to nie w porządku.
268
00:47:02,200 --> 00:47:04,120
Nie wiem, czy mu się to podoba, czy nie.
269
00:47:05,600 --> 00:47:10,020
-Ale nie może się oprzeć, jak go
zapraszam. -A tobie? Podoba ci się?
270
00:47:11,130 --> 00:47:14,930
-Co myślisz?
-Szczerze, jeszcze nie jestem pewien.
271
00:47:17,400 --> 00:47:18,550
Co masz na myśli?
272
00:47:23,110 --> 00:47:26,700
Jeśli nie mówimy takich rzeczy, ludzie
myślą, że nie cieszymy się życiem.
273
00:47:27,100 --> 00:47:28,740
Tak. Ciesz się, póki możesz.
274
00:47:37,140 --> 00:47:38,180
-Proszę. -Ile?
275
00:47:51,800 --> 00:47:54,900
Nie lubisz, jak to robię, ale nie
przestajesz mówić o pieniądzach.
276
00:47:55,280 --> 00:47:59,670
Przestań. Nie mówię tak. Nie obchodzą
mnie pieniądze.
277
00:47:59,670 --> 00:48:04,980
-Bo je masz. -Może. Za pieniądze możemy
udawać, że się dobrze bawimy.
278
00:48:06,380 --> 00:48:10,150
I możemy osiągnąć liczbę... 368.
279
00:48:12,160 --> 00:48:14,320
Nie potrzebuję do tego pieniędzy.
280
00:48:14,320 --> 00:48:19,460
Jasne. Powiesz, że dzisiaj pierwszy raz
dałeś pieniądze kobiecie?
281
00:48:21,000 --> 00:48:26,470
-Jesteś typem, który zrobi wszystko,
żeby zdobyć kobietę. -Przestań głupieć.
282
00:48:27,370 --> 00:48:32,140
Kobiety są jak baseny w domu, po
tygodniu pływamy, bo je mamy.
283
00:48:32,140 --> 00:48:34,870
To, że coś masz, nie znaczy, że musisz
się tym cieszyć.
284
00:48:35,900 --> 00:48:39,480
-Co nas tu przyprowadziłeś?
-Zwykłe pytanie.
285
00:48:39,480 --> 00:48:41,000
Brzmi to nawet jak z płyty winylowej.
286
00:48:42,300 --> 00:48:49,280
Zawsze mamy nadzieję, że będzie inaczej,
znajdziemy spektakularną kobietę,
która nas zje
żywcem.
287
00:48:51,460 --> 00:48:55,000
-Powinieneś był jechać do Afryki!
-On jest nawet trochę gruby.
288
00:48:57,100 --> 00:49:02,010
Powinieneś był to powiedzieć wcześniej,
nie musiałby zamawiać pizz.
289
00:49:27,890 --> 00:49:29,260
Co za nieprzyzwoitość!
290
00:49:38,750 --> 00:49:40,000
Tak przesadzone.
291
00:49:59,220 --> 00:50:02,400
Teraz obejrzymy Prezenty Świętego
Mikołaja.
292
00:50:08,570 --> 00:50:09,500
Jego ulubiony!
293
00:50:32,920 --> 00:50:37,360
-Kto dał ci ten klucz?
-Elio. Powiedział, że mogę
przyjść po północy.
294
00:50:37,360 --> 00:50:40,700
-O, tak?
-Tylko na dzisiaj.
295
00:50:41,850 --> 00:50:46,480
Dlatego nie lubię pożyczać klucza.
Robi się gorzej niż w domu publicznym.
296
00:50:46,500 --> 00:50:49,570
-Elio powiedział, że to jego mieszkanie.
-Naprawdę?
297
00:50:50,800 --> 00:50:55,380
Słyszałeś? Będę musiał dziesiąty raz
wymieniać ten zamek.
298
00:50:55,700 --> 00:50:58,280
-Nieważne. Dobry wieczór.
-Czekaj.
299
00:51:05,320 --> 00:51:11,060
Skoro już tu jesteś, może się
przyłączysz? Oglądamy film,
300
00:51:11,060 --> 00:51:16,670
Prezenty Świętego Mikołaja. Zapytaj
ją, czy chce obejrzeć.
301
00:51:37,500 --> 00:51:38,060
Zobaczmy to.
302
00:52:01,380 --> 00:52:06,690
-Jest wściekła.
-Współczuję jej.
303
00:52:07,000 --> 00:52:09,220
Wygląda na dziewczynę z rodziny.
304
00:52:16,360 --> 00:52:21,600
Widzisz, co jest trudne? Potem
jeszcze wsiądą do autobusu.
305
00:52:49,330 --> 00:52:55,000
Chcesz jeszcze oglądać film?
Czy już ci wystarczy? Mnie tak.
306
00:52:57,070 --> 00:53:02,000
Potrzebujemy czegoś nowego, bo
zaśniemy.
307
00:53:07,750 --> 00:53:11,020
-Mam pomysł.
-Jaki? -Podejdź tu.
308
00:53:12,120 --> 00:53:13,490
Nie, to ty podejdź.
309
00:53:28,600 --> 00:53:31,210
-Co ty na to?
-Nie wiem. Porozmawiaj z nimi.
310
00:53:32,740 --> 00:53:36,680
-Nieładnie jest szeptać przed nami.
-O co chodzi?
311
00:53:37,680 --> 00:53:42,900
-O co chodzi?
-Podejdź, to ci powiem.
312
00:54:03,500 --> 00:54:04,110
Wstydź się!
313
00:54:06,170 --> 00:54:07,510
Ja też chcę wiedzieć.
314
00:54:10,650 --> 00:54:14,800
Tylko po to, żeby skończyć z
monotonią, to wygląda jak dom.
315
00:54:14,800 --> 00:54:18,600
-Nieprzyzwoite!
-Porozmawiaj z nią.
316
00:54:23,220 --> 00:54:24,190
Oszalałaś?
317
00:54:38,000 --> 00:54:40,310
Tak czy nie?
318
00:54:40,770 --> 00:54:45,310
-Za kogo nas uważasz?
-Za to, kim się wydajecie.
319
00:56:43,760 --> 00:56:44,060
Nie!
320
00:57:08,250 --> 00:57:10,000
No, chodź.
321
00:57:16,690 --> 00:57:17,630
Daj mi papierosa.
322
00:57:21,200 --> 00:57:23,030
Nie jest przyzwyczajona, ale szybko
się uczy.
323
00:57:25,500 --> 00:57:26,800
A ty?
324
00:57:28,250 --> 00:57:29,310
Co o tym myślisz?
325
00:58:38,900 --> 00:58:39,680
Nie chcę!
326
01:05:20,580 --> 01:05:23,900
Dość, jest mi ciepło.
327
01:05:26,900 --> 01:05:29,220
To ciepło jest takie dobre po tym
deszczu.
328
01:05:35,100 --> 01:05:39,300
Przepraszam, że tego nie robię, ale
są rzeczy, które mi się nie podobają.
329
01:05:40,460 --> 01:05:46,000
-A ja się cały czas patrzyłem.
-Nie wiem, dlaczego mężczyźni lubią
oglądać takie rzeczy.
330
01:05:47,640 --> 01:05:48,170
Ja też nie.
331
01:05:51,800 --> 01:05:53,000
Tobie też się podoba, prawda?
332
01:05:57,800 --> 01:06:00,280
Gdziekolwiek idziemy, o to pytają.
333
01:06:22,100 --> 01:06:23,010
Co jest?
334
01:06:23,740 --> 01:06:30,280
Tak szybko znowu się ucieszyłaś!
Byłaś wściekła. Myślałem, że wyjdziesz.
335
01:06:30,680 --> 01:06:35,790
Nie lubię się smucić. Chcę być tak
szczęśliwa, jak tylko mogę.
336
01:06:41,000 --> 01:06:44,830
-Jak możesz taka być?
-Jak?
337
01:06:44,830 --> 01:06:50,400
-To znaczy, bo jestem...?
-Nie... nic nie mam na myśli.
338
01:06:51,200 --> 01:06:51,640
Zapomnij o tym.
339
01:06:53,560 --> 01:06:54,140
Chodź tutaj.
340
01:06:58,000 --> 01:07:00,000
A dlaczego ty jesteś taki?
341
01:07:04,000 --> 01:07:05,380
Wiesz, że jesteś zabawny?
342
01:07:07,990 --> 01:07:13,260
Wcale nie uważam, że jesteś zły. A
ja jestem taka i mi to nie przeszkadza.
343
01:07:20,500 --> 01:07:22,370
Czy jestem ładna pod wodą?
344
01:07:29,000 --> 01:07:30,000
Randki w łazience, co?
345
01:07:31,440 --> 01:07:39,000
-Ona ma kompleks Kleopatry, nie może
zobaczyć wanny, to...
-No i co? Nie wolno się kąpać?
346
01:07:39,320 --> 01:07:41,550
Gdybyś się utopiła, nic by mnie to
nie obchodziło.
347
01:08:00,570 --> 01:08:03,010
Muszę się wzmocnić, bo inaczej...
348
01:08:20,000 --> 01:08:23,000
Chcesz wyjść?
349
01:08:25,000 --> 01:08:29,200
-Wszystko jedno. Ty decyduj.
-Jest 3 nad ranem.
350
01:08:31,240 --> 01:08:38,080
-Nudzisz się, prawda? Masz rację.
-Bawisz się, mówiąc to?
351
01:08:38,080 --> 01:08:42,510
-No tak. -Ale jeśli to powtórzysz,
to będziemy się nudzić.
352
01:08:46,510 --> 01:08:51,520
-Nic ci się nie podoba? -Raczej nie,
a jeśli tak, to tylko na krótko.
353
01:08:51,520 --> 01:09:01,400
Widzimy to. Chciałbym cię zobaczyć
w złej sytuacji. Bez 368. Złamanego
jak te dwa.
354
01:09:01,400 --> 01:09:04,400
-Wolałbym.
-Wiem o tym.
355
01:09:04,870 --> 01:09:10,750
Jesteś typem faceta, który bez pieniędzy
nic by nie dostał. Nic!
356
01:09:10,750 --> 01:09:18,250
Lepiej się zamknij. Dałem ci pieniądze,
bo widzę, że jesteś nieszczęśliwy.
357
01:09:18,620 --> 01:09:21,300
Znalezienie kobiety takiej jak ty to
najłatwiejsza rzecz na świecie!
358
01:09:22,450 --> 01:09:26,900
Jasne. Wy dwoje tworzycie świetny duet,
co?
359
01:09:27,060 --> 01:09:32,330
Ten zawsze ze smutną miną, a ty mówisz,
że się nudzisz. Co za uciążliwość!
360
01:09:32,330 --> 01:09:33,630
Daj spokój, Christina.
361
01:09:33,630 --> 01:09:40,600
Mam dość! Jesteśmy tu od 11:00,
wymyślając rzeczy jak biedni diabli.
362
01:09:41,170 --> 01:09:41,900
Ona ma rację.
363
01:09:44,700 --> 01:09:49,500
-Wystarczy na nas spojrzeć.
-Przynajmniej nikogo nie denerwuję.
364
01:09:50,900 --> 01:09:55,390
Po prostu bronię tego, co moje,
bo nikt inny tego nie zrobi.
365
01:09:56,400 --> 01:09:59,350
Gdybyś żył tak jak my,
nie nudziłbyś się tak bardzo.
366
01:10:02,430 --> 01:10:05,530
Hej, mały, to nie jest książka dla
dzieci.
367
01:10:21,050 --> 01:10:23,580
-Ona ma rację.
-Zgadzam się z nią.
368
01:10:23,580 --> 01:10:29,100
-Więc na co czekamy, żeby wyjść?
-Na nic, wystarczy wstać i iść.
369
01:10:31,850 --> 01:10:37,500
Cóż, nikt nie prosi o wyjście.
Zapłaciłeś, masz prawo.
370
01:10:39,230 --> 01:10:41,570
Zostaniemy, dopóki będziesz tego
chciał.
371
01:10:44,340 --> 01:10:50,540
Nie musisz się denerwować z powodu tego,
co powiedziałem. To przez drinki.
372
01:17:21,340 --> 01:17:23,000
Miałem straszny koszmar...
373
01:17:27,300 --> 01:17:31,040
Miałem zakrwawione ręce,
biegnące przez ulicę...
374
01:17:33,500 --> 01:17:34,380
uciekając przed kimś...
375
01:17:35,150 --> 01:17:36,380
...kogo nie znam.
376
01:17:38,020 --> 01:17:41,550
Biegłem, biegłem, żeby uciec.
377
01:17:43,650 --> 01:17:46,950
Ale domy nie miały ani drzwi, ani okien.
378
01:17:49,740 --> 01:17:52,530
Zawsze śnię o krwi i ludziach, którzy
za mną biegną.
379
01:17:55,670 --> 01:17:57,430
Co to wszystko może znaczyć?
380
01:18:00,150 --> 01:18:02,940
Przestań. Nie chcę nic więcej wiedzieć.
381
01:18:10,060 --> 01:18:11,050
Co za szalona kobieta!
382
01:19:57,590 --> 01:20:02,290
CEL: KSIĘŻYC
383
01:20:25,250 --> 01:20:26,800
ZABÓJSTWO KENNEDY'EGO
384
01:20:34,830 --> 01:20:37,190
WIELKA ZBRODNIA
385
01:22:13,620 --> 01:22:14,690
Chodźmy, Nelson.
386
01:22:16,290 --> 01:22:19,700
Muszę iść. Dosyć tego.
387
01:22:47,460 --> 01:22:48,460
Wstawaj. Chodźmy.
388
01:22:49,670 --> 01:22:54,250
-Poczekaj.
-Nie. Chcę iść teraz!
389
01:22:55,360 --> 01:23:00,700
-Teraz chcesz się spieszyć?
-Przestań gadać, jesteś nudny.
390
01:23:00,700 --> 01:23:06,210
Ty też. I jesteś też porażką jako
mężczyzna.
391
01:23:08,080 --> 01:23:11,280
-Na twoim miejscu poszukałbym lekarza.
-Jesteś szalona.
392
01:23:12,420 --> 01:23:16,690
Szukałem całą noc, żeby znaleźć szaloną
kobietę taką jak ty, pełną manii.
393
01:23:16,690 --> 01:23:18,490
A co z twoimi?
394
01:23:18,600 --> 01:23:19,690
Płacę za moje!
395
01:23:25,950 --> 01:23:29,430
To jest na twój fundusz starzenia się.
Wkrótce będziesz go potrzebować.
396
01:23:44,000 --> 01:23:46,850
Spójrz, to jest za twój duch współpracy.
397
01:23:49,150 --> 01:23:50,290
Również za twoją dobrą wolę.
398
01:25:35,530 --> 01:25:36,260
Czy możesz?
399
01:25:39,030 --> 01:25:41,000
Czy on kupił nam kwiaty?
400
01:25:42,200 --> 01:25:43,200
One są dla jego żony.
401
01:25:44,300 --> 01:25:49,170
Ach, oswoić tę lisicę? Musi być kimś.
402
01:25:49,170 --> 01:25:51,340
Nie wiem, nigdy mi jej nie przedstawił.
403
01:25:52,380 --> 01:25:56,000
Ona ma dużo kasy, a on boi się ją stracić.
404
01:27:26,260 --> 01:27:30,410
-Odprowadzić cię do domu? -Nie, podrzuć
mnie na ten plac. Chcę się trochę przejść.
405
01:27:30,410 --> 01:27:36,250
-Spacer? Nie ma sensu teraz spać.
-Za trzy godziny muszę iść do pracy.
406
01:27:36,800 --> 01:27:38,180
Dziś pójdę wcześniej spać.
407
01:27:40,130 --> 01:27:41,190
To było irytujące.
408
01:27:44,720 --> 01:27:49,190
Przynajmniej jutro będziemy mieli Renatę
i jej siostrę. Klasowi, piękni ludzie.
409
01:27:50,190 --> 01:27:53,330
A Renata, według ciebie, jest nawet mądra.
410
01:27:54,300 --> 01:27:55,700
Zapomnimy o tym koszmarze.
411
01:27:57,530 --> 01:27:59,670
-Nie idę.
-Dlaczego nie?
412
01:28:01,500 --> 01:28:04,610
-Bo nie chcę.
-No dobra, trudno.
413
01:28:33,300 --> 01:28:37,940
-Cześć. -Pójdziesz czy nie?
Renata po ciebie przyjdzie.
414
01:28:39,540 --> 01:28:41,540
Jeśli zrezygnujesz, to nigdy więcej.
415
01:28:43,250 --> 01:28:46,200
-O której godzinie?
-Po ósmej trzydzieści.
416
01:28:46,520 --> 01:28:49,230
-Gdzie? -Na rogu ulic Paulista i Augusta.
417
01:28:53,320 --> 01:28:55,960
Jeśli pójdę, spotkam się z tobą o 8:15.
418
01:29:01,000 --> 01:29:03,600
Pójdziesz czy nie? Powiedz to.
419
01:29:09,510 --> 01:29:10,510
Myślę, że pójdę.
420
01:29:11,750 --> 01:29:14,010
Dobrze, będę tam na ciebie czekać.
421
01:29:47,310 --> 01:29:48,240
Z czego się śmiejesz?
422
01:29:51,350 --> 01:29:51,950
Z niczego.
423
01:29:53,900 --> 01:29:54,720
Chodźmy.
424
01:31:16,100 --> 01:31:20,840
Tłumaczenie: SWFH Specjalne podziękowania
dla ANGEL i BOB