Gomorra.S01E03.L.omm.e.casa.1080p.BluRay.HEVC.DD5.1.x265.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:55,760 --> 00:00:59,710
www.NapiProjekt.pl - nowa jakoœæ napisów.
Napisy zosta³y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
2
00:00:59,760 --> 00:01:03,600
T³umaczenie: Niko.
Korekta: józek
3
00:01:33,600 --> 00:01:36,960
- Imiê?
- Savastano, Pietro.
4
00:01:48,080 --> 00:01:50,800
Otworzyæ usta.
5
00:01:53,760 --> 00:01:56,560
Podwin¹æ jêzyk.
6
00:02:02,000 --> 00:02:04,560
Ugi¹æ kolana.
7
00:02:05,360 --> 00:02:09,600
- Nogi szerzej.
- Twoja ¿ona wie o twoich upodobaniach?
8
00:02:09,760 --> 00:02:12,080
Ni¿ej.
9
00:02:14,360 --> 00:02:16,880
Zakas³aæ.
10
00:02:28,000 --> 00:02:31,680
- Ja to wezmê.
- Wracaæ do pracy.
11
00:02:48,000 --> 00:02:51,680
Wczeœniej by³a tu inna polityka.
12
00:02:52,480 --> 00:02:57,600
Teraz rz¹dzê ja,
i nie pozwolê na ³amanie przepisów. Nikomu.
13
00:02:57,760 --> 00:03:01,760
Czy rozumiemy siê Savastano?
Nikomu.
14
00:03:02,960 --> 00:03:07,360
Dla mnie nie ma wyj¹tków,
wszyscy s¹ tacy sami.
15
00:03:10,480 --> 00:03:12,960
Do celi 32.
16
00:03:24,000 --> 00:03:25,600
Nie wygl¹da na takiego,
z którym mo¿na siê dogadaæ.
17
00:03:25,760 --> 00:03:29,760
Twardy goϾ,
z nim nie porozumujesz, Don Pietro.
18
00:03:30,000 --> 00:03:34,560
- Ale proszê siê nie martwiæ.
- Za³atw mi komórkê.
19
00:03:41,760 --> 00:03:44,400
Do celi 32.
20
00:03:51,680 --> 00:03:55,360
Przyby³ Don Pietro Savastano.
21
00:04:04,480 --> 00:04:06,560
Witaj, Don Pietro.
22
00:04:06,800 --> 00:04:10,000
Dzieñ dobry, Don Pietro.
23
00:04:12,400 --> 00:04:14,960
Uszanowanko.
24
00:04:16,960 --> 00:04:20,280
Don Pietro, dzieñ dobry.
25
00:04:29,360 --> 00:04:32,560
Uk³ony dla Don Pietro.
26
00:04:32,760 --> 00:04:36,760
- Dzieñ dobry, ch³opcy.
- Ja to wezmê.
27
00:04:36,960 --> 00:04:40,000
- Peppi, przygotuj dla Don Pietro kawê.
- Ju¿ siê robi.
28
00:04:40,200 --> 00:04:45,280
Luciano! Pomó¿ przygotowaæ pryczê.
Don Pietro chce odpocz¹æ.
29
00:04:46,560 --> 00:04:50,560
- Ty nadal tutaj?
- Znów mnie z³apali.
30
00:04:50,760 --> 00:04:54,960
Don Pietro.
Diego, do waszej dyspozycji.
31
00:04:58,000 --> 00:05:02,760
Czekam na proces.
Dorwali mnie z 52 dzia³kami kokainy.
32
00:05:03,280 --> 00:05:07,200
- A ty, Pasqualino?
- Ja te¿ czekam, wuju.
33
00:05:07,360 --> 00:05:10,960
Rozbój i porwanie
na Mergellinie, u jubilera.
34
00:05:11,200 --> 00:05:15,200
Ten sraluch uruchomi³ alarm.
Wiêc go wzi¹³em jako zak³adnika.
35
00:05:15,360 --> 00:05:19,600
Potem zrobi³ siê burdel.
Ca³e zastêpy glin znik¹d...
36
00:05:19,760 --> 00:05:23,680
Jebani przylecieli nawet helikopterem.
Jak w pieprzonym amerykañskim filmie.
37
00:05:23,760 --> 00:05:28,080
Ja te¿ zaczyna³em
od napadu na Mergellinie.
38
00:05:28,400 --> 00:05:32,960
Wygl¹da na to, ¿e obrobi³eœ tego samego ludka,
co ja trzydzieœci lat temu.
39
00:05:33,200 --> 00:05:38,080
Taa, tylko ¿e teraz siê wycwani³
i za³o¿y³ sobie alarm.
40
00:05:38,800 --> 00:05:41,280
Ile dosta³eœ za tê akcjê?
41
00:05:41,360 --> 00:05:44,960
Zero kasy,
a teraz czekam na rozprawê.
42
00:05:45,200 --> 00:05:50,160
Woda siê gotuje. Dawajcie resztê.
Daniele, nakryj do sto³u.
43
00:05:50,960 --> 00:05:54,080
IdŸ, pomó¿ Antonio.
44
00:06:08,960 --> 00:06:11,200
Hej, Rino.
45
00:06:11,360 --> 00:06:14,960
- Jak siê masz?
- Nieszczególnie.
46
00:06:15,760 --> 00:06:21,200
Ten nowy naczelnik nas wykoñczy.
Dasz wiarê, ¿e robi nam rewizje?
47
00:06:21,360 --> 00:06:23,760
Wiêc wsadŸcie mu w dupê to.
48
00:06:24,080 --> 00:06:28,160
I przeka¿ mu, ¿e Gennaro
wyszed³ ze szpitala. Wszystko z nim ok.
49
00:06:28,400 --> 00:06:30,800
A Donowi ma niczego tam
nie brakn¹æ, kapujesz?
50
00:06:30,960 --> 00:06:35,680
- Wszystkiego dopilnujê, Ciro.
- Trzymaj siê, Rino.
51
00:06:42,080 --> 00:06:46,080
Dalej, słabiaku.
Raz, dwa... Szybciej.
52
00:06:50,960 --> 00:06:54,800
Do linguini z homarem
bezwzględnie trzeba dać trochę pomidorów.
53
00:06:54,960 --> 00:06:58,960
Oczywiście! A ja najpierw podsmażam
czosnek z oliwą i papryczkami.
54
00:06:59,200 --> 00:07:03,280
Potem wrzucam homary, żeby się trochę
zarumieniły. I dodaję trochę białego wina.
55
00:07:03,360 --> 00:07:06,960
Dodaję pomidorków, a potem...
56
00:07:07,360 --> 00:07:11,360
Don Pietro chyba
mnie w ogóle nie słucha.
57
00:07:17,760 --> 00:07:21,360
Gadam do siebie.
Co mu się stało?
58
00:07:25,360 --> 00:07:29,200
Przysięgam, że jutro je dostaniesz.
59
00:07:40,800 --> 00:07:43,360
Don Pietro.
60
00:07:43,600 --> 00:07:46,400
Don Pietro.
Dzień dobry.
61
00:07:46,560 --> 00:07:49,600
Ukłony, don Pietro.
62
00:07:54,560 --> 00:07:57,280
Dzień dobry.
63
00:08:18,560 --> 00:08:22,160
Panie kierowniku!
Trzeba coś zrobić z tą wodą.
64
00:08:22,400 --> 00:08:26,000
Ledwo co kapie, jak sok z fujary.
65
00:08:26,160 --> 00:08:29,760
Savastano, czas wracać do celi.
66
00:08:30,160 --> 00:08:34,960
Już wychodzę.
O ile dam radę się opłukać tymi siuśkami.
67
00:08:51,760 --> 00:08:54,480
Pasqualino...
68
00:08:56,080 --> 00:08:58,800
Co się stało?
69
00:08:59,280 --> 00:09:02,880
W przyszłym tygodniu rozprawa.
Mam złe przeczucia.
70
00:09:02,960 --> 00:09:06,960
Niepotrzebnie.
Wszystko będzie dobrze.
71
00:09:07,400 --> 00:09:10,160
Savastano!
72
00:09:16,160 --> 00:09:19,560
Zamówiona książka.
Tu podpis.
73
00:09:24,400 --> 00:09:25,200
Don Pietro.
74
00:09:25,280 --> 00:09:29,560
Pański syn wyszedł już ze
szpitala, nic mu nie jest.
75
00:09:40,560 --> 00:09:43,560
Towar się nie umywa do tego od Conte.
76
00:09:43,760 --> 00:09:47,480
Ale nie jest zły,
no i niedrogi.
77
00:09:48,160 --> 00:09:50,160
Co chcesz? Siadaj.
78
00:09:50,400 --> 00:09:53,400
Ciro!
Twoja komórka.
79
00:09:57,200 --> 00:10:00,080
To on.
Don Pietro.
80
00:10:01,760 --> 00:10:06,080
Słuchamy, Don Pietro,
włączam głośnomówiący.
81
00:10:07,560 --> 00:10:10,960
- Słyszymy się?
/- Wszystko w porządku, chłopcy?
82
00:10:11,280 --> 00:10:15,760
- Teraz już tak.
- Don Pietro, jak sobie radzicie?
83
00:10:16,160 --> 00:10:20,880
Czuję się jak w sanatorium.
Jak wyszła transakcja z Terzo Mondo?
84
00:10:20,960 --> 00:10:24,400
Wszystko się udało.
De Rosa wielce dziękuje.
85
00:10:24,560 --> 00:10:28,160
Powiedzcie mu,
żeby tylko nie szalał.
86
00:10:28,400 --> 00:10:30,520
Co do budownictwa socjalnego,
87
00:10:30,600 --> 00:10:34,960
Curcio ma współpracować w tej
sprawie z Russo, zrozumiano?
88
00:10:35,480 --> 00:10:36,960
Co z haszem?
89
00:10:37,200 --> 00:10:42,080
Wuju, mamy dojście przez Di Vaio
i Carluccio, ale oni srają pod siebie.
90
00:10:42,160 --> 00:10:45,280
Mówią, że jeśli mają
się narazić Contemu,
91
00:10:45,480 --> 00:10:49,200
muszą mieć gwarancję, że w pierdlu
czy nie, nadal jesteś numerem jeden.
92
00:10:49,400 --> 00:10:52,800
Załatw mi rozmowę z nimi, wtedy
pojmą, kto tu rządzi.
93
00:10:52,960 --> 00:10:56,960
Później, o 13.00. Prześlij mi ich numer.
Muszę kończyć.
94
00:10:57,280 --> 00:11:00,160
Do usłyszenia, wuju.
95
00:11:03,280 --> 00:11:07,680
Co tu się wyprawia, do kurwy nędzy?
Pod ścianę!
96
00:11:12,880 --> 00:11:15,760
A ty ogłuchłeś?
Pod ścianę, mówię!
97
00:11:16,080 --> 00:11:18,800
No co z tobą?
98
00:11:27,200 --> 00:11:30,160
Pod ścianę, Savastano.
99
00:11:36,160 --> 00:11:38,880
Ty skurwielu!
100
00:11:40,480 --> 00:11:42,800
Co jest, do chuja...
Idziemy.
101
00:11:42,960 --> 00:11:46,160
Wyluzuj.
Po co te nerwy?
102
00:11:52,960 --> 00:11:54,880
Trzymaj krakersy.
103
00:11:54,960 --> 00:11:58,160
- Rewizja.
- Co, kurwa?
104
00:11:58,400 --> 00:12:01,760
Dopiero co zaczêliœmy jeœæ!
105
00:12:02,080 --> 00:12:08,000
- Nie macie innych rozrywek?
- Cz³owiek nie mo¿e mieæ nawet chwili spokoju.
106
00:12:09,680 --> 00:12:13,360
Ile mo¿na. Za ka¿dym razem to samo.
107
00:12:14,080 --> 00:12:16,960
Ruszaæ siê.
Idziemy.
108
00:12:18,000 --> 00:12:21,760
Wy³aziæ.
Parami, do s¹siedniej celi.
109
00:12:22,960 --> 00:12:26,000
Szybciej, nie gadaæ.
110
00:12:45,680 --> 00:12:47,600
- Zecchinetta.
- Jak leci, Toto?
111
00:12:47,760 --> 00:12:50,800
- W porz¹dku. On jest ze mn¹.
- Wczeœnie przyjechaliœcie.
112
00:12:50,960 --> 00:12:54,800
Nie mogliœmy siê doczekaæ
rozmowy z Don Pietro.
113
00:12:54,960 --> 00:12:56,960
To dla nas zaszczyt,
prawda, Vici?
114
00:12:57,280 --> 00:13:00,960
Dla takich zer jak wy
to okazja ¿ycia.
115
00:13:01,200 --> 00:13:04,160
Spróbuj nas zrozumieæ.
116
00:13:05,360 --> 00:13:08,560
Jeœli mamy wychujaæ Contiego,
musimy byæ kryci.
117
00:13:08,880 --> 00:13:12,160
- Moje s³owo wam nie wystarcza?
- Mnie wystarcza w zupe³noœci.
118
00:13:12,400 --> 00:13:13,760
Ale musimy jeszcze przekonaæ
naszych ludzi.
119
00:13:14,000 --> 00:13:18,560
Dlatego potrzebujê gwarancji
od samego Dona Pietro.
120
00:13:21,200 --> 00:13:26,160
Dobrze. Czekajcie cierpliwie.
Wkrótce z nim porozmawiacie.
121
00:13:48,960 --> 00:13:51,600
Pasqualino.
122
00:13:55,680 --> 00:13:59,680
Niez³y ci spuœcili ³omot.
Co za cwele.
123
00:14:11,360 --> 00:14:14,960
Co jest, wuju?
Coœ siê sta³o?
124
00:14:15,600 --> 00:14:19,360
Mam mnóstwo do zrobienia,
Pasqualino.
125
00:14:19,760 --> 00:14:24,880
A przez tego zasrañca naczelnika
tylko tracê tu cenny czas.
126
00:14:32,880 --> 00:14:36,800
Ju¿ póŸno, Zecchinetta.
Muszê spadaæ.
127
00:14:38,000 --> 00:14:41,200
Spróbujemy znowu.
Jutro.
128
00:14:42,800 --> 00:14:46,080
Trzymaj siê, Zecchinetta.
129
00:15:04,960 --> 00:15:10,800
Ci dwaj sraj¹ w gacie ze strachu.
Nie maj¹ jaj, nie bêdzie z nich po¿ytku.
130
00:15:11,760 --> 00:15:14,960
Trudno, na ulicach musi byæ
nasz hasz.
131
00:15:15,200 --> 00:15:18,960
Nie mo¿emy przerwaæ dostaw.
Ludzie by siê od nas odwrócili.
132
00:15:19,200 --> 00:15:24,800
Conte uciek³ do Hiszpanii,
Don Pietro siedzi. Wszystko zale¿y od nas.
133
00:15:24,960 --> 00:15:30,160
Na dzieñ dzisiejszy nie mamy innej opcji
ni¿ ci dwaj szmaciarze.
134
00:15:43,360 --> 00:15:48,160
Najdro¿szy naczelniku,
czemu zawdziêczam to spotkanie?
135
00:15:49,200 --> 00:15:54,160
Myœla³em, ¿e siê rozumiemy,
ale widzê, ¿e by³em w b³êdzie.
136
00:15:54,400 --> 00:15:59,200
Szkoda. Mo¿e izolatka pomo¿e panu
zrozumieæ lepiej tutejsze zasady.
137
00:15:59,360 --> 00:16:02,000
A niech to.
138
00:16:02,800 --> 00:16:06,560
Jestem do dyspozycji pana naczelnika.
139
00:16:12,160 --> 00:16:17,360
Potrzebujê dziœ mej kochanicy,
inaczej sczeznê w tej piwnicy
140
00:16:18,880 --> 00:16:24,960
Nie ma tu nieba, nie ma tu s³oñca,
Jest krzyk potêpionych i nadzieja do koñca.
141
00:18:34,400 --> 00:18:37,680
Ch³opcze, to co bierzesz, to kupa gówna.
142
00:18:37,880 --> 00:18:42,560
- Wiem, wuju, ale bez dzia³ki Ÿle siê czujê.
- Wstawaj, musisz to wychodziæ. ChodŸ ze mn¹!
143
00:18:42,800 --> 00:18:46,160
- France, weŸ to.
- Tutaj, Pasquale.
144
00:18:46,400 --> 00:18:48,800
Trzymaj.
145
00:18:54,480 --> 00:18:56,880
Rzucamy!
146
00:19:44,960 --> 00:19:47,680
Zamkn¹æ drzwi.
147
00:20:21,360 --> 00:20:25,600
Tonino, za³atw przejœcie
dla Donny Immy.
148
00:20:30,000 --> 00:20:33,960
Proszê pani, w aucie czeka
¿ona Dona Pietro Savastano.
149
00:20:34,040 --> 00:20:34,480
- No i?
150
00:20:34,560 --> 00:20:37,600
- Musi wejœæ do œrodka.
- Te¿ coœ.
151
00:20:37,800 --> 00:20:40,560
Czekamy tu od siódmej rano.
152
00:20:40,880 --> 00:20:43,800
Bez kolejki nie wejdziecie!
153
00:20:44,000 --> 00:20:46,560
Nie ma mowy!
154
00:20:50,160 --> 00:20:54,800
Pozwólmy jej wejœæ. Spokojnie.
To ¿ona Don Pietra!
155
00:21:29,160 --> 00:21:31,800
CzeϾ, tato.
156
00:21:34,000 --> 00:21:37,360
- Jak siê czujesz?
- Dobrze.
157
00:21:38,400 --> 00:21:42,880
- Jak ty siê czujesz?
- Dziêki Bogu, ma siê dobrze.
158
00:21:42,960 --> 00:21:46,560
- Chodzi na kontrole, wszystko jest w porz¹dku.
- Naprawdê lepiej siê czujesz?
159
00:21:46,880 --> 00:21:49,760
Tak, tato, naprawdê.
160
00:21:50,000 --> 00:21:52,560
Wyci¹gnij mnie st¹d jak najszybciej,
jak siê da.
161
00:21:52,800 --> 00:21:56,400
Nie martw siê. Adwokat mówi,
¿e mo¿esz byæ spokojny.
162
00:21:56,560 --> 00:21:59,360
£atwo ci mówiæ.
163
00:22:00,560 --> 00:22:04,080
Na pewno dobrze siê czujesz?
164
00:22:10,960 --> 00:22:14,480
Zajêli siê tob¹?
Rino ci pomaga?
165
00:22:14,560 --> 00:22:18,560
Ten pieprzony naczelnik
przeniós³ Rino gdzie indziej.
166
00:22:18,880 --> 00:22:23,360
Ale to niewa¿ne.
Wkrótce bêdê mia³ przes³uchanie.
167
00:22:23,600 --> 00:22:26,800
Jeœli adwokat siê spisze.
168
00:22:26,960 --> 00:22:31,760
Ciro mówi, ¿e ten nowy kontakt
jest spalony. Co robimy?
169
00:22:32,160 --> 00:22:35,600
Jak to co? Szukamy nowego.
170
00:22:37,760 --> 00:22:40,960
ZawieŸ pieni¹dze do Musiego
i ka¿ mu je wypraæ.
171
00:22:41,280 --> 00:22:44,480
- Czy to jasne, Gennaro?
- Tak.
172
00:22:44,560 --> 00:22:47,760
Jak bêd¹ pieni¹dze,
resztê da siê za³atwiæ.
173
00:22:48,000 --> 00:22:52,000
- Co zrobi³aœ z w³osami?
- Nic. Czemu?
174
00:22:52,480 --> 00:22:56,400
Wygl¹dasz bardziej dziko.
Drapie¿nie!
175
00:22:56,960 --> 00:23:01,360
- Daj spokój.
- Naprawdê.
176
00:23:14,880 --> 00:23:18,160
Teraz ty jesteœ g³ow¹ domu.
177
00:23:32,560 --> 00:23:38,160
Ch³opaki, dziœ ucztujemy.
Mamusia przys³a³a kurczaka z ziemniaczkami.
178
00:23:46,160 --> 00:23:48,480
Co to?
179
00:23:58,400 --> 00:24:01,760
- Pasqualino, co robisz?
- Przepraszam, wuju, ale mam dziœ rozprawê.
180
00:24:02,080 --> 00:24:06,960
W tych ciuchach wygl¹dam jak ¿ul.
Wyrok mam jak w banku.
181
00:24:08,000 --> 00:24:12,160
Sêdzia mnie zapuszkuje,
zanim zd¹¿ê usi¹œæ.
182
00:24:14,960 --> 00:24:17,360
Trzymaj.
183
00:24:18,000 --> 00:24:20,480
Za³ó¿ tê.
184
00:24:20,960 --> 00:24:24,400
Nie no, wuju, daj spokój.
185
00:24:24,800 --> 00:24:28,160
Pasqualino, wk³adaj koszulê.
186
00:24:33,680 --> 00:24:38,960
Patrzcie ch³opaki, jaka koszula.
Wybierasz siê na czerwony dywan?
187
00:24:46,560 --> 00:24:50,560
Wygl¹dasz teraz jak uczciwy obywatel.
188
00:24:51,600 --> 00:24:54,000
Dziêkujê, don Pietro.
189
00:24:54,160 --> 00:24:57,680
Widaæ, ¿e kosztowa³a maj¹tek.
190
00:24:59,200 --> 00:25:04,000
Pasqualino, za pieni¹dze
mo¿na kupiæ nawet uczciwoœæ.
191
00:25:22,960 --> 00:25:25,760
Co tu tak œmierdzi?
192
00:25:26,000 --> 00:25:31,200
Te æpuny upychaj¹ pieni¹dze
w gaciach. Trudno, ¿eby pachnia³y.
193
00:25:33,200 --> 00:25:38,400
Ale jak w³o¿y siê pieni¹dze do
kieszeni, nie czuæ ju¿ smrodu.
194
00:25:51,360 --> 00:25:53,680
O czym tak myœlisz?
195
00:25:53,760 --> 00:25:58,800
O tym, ile potrzeba par gaci,
¿eby pomieœciæ tyle kasy.
196
00:26:36,800 --> 00:26:39,760
Piêkne miejsce,
szkoda ¿e je zamknêli.
197
00:26:40,000 --> 00:26:44,560
Oni go nigdy nie otworzyli.
Zawsze by³o zamkniête.
198
00:26:54,960 --> 00:26:58,560
Musimy iϾ.
Nied³ugo wróci Musi.
199
00:27:00,960 --> 00:27:05,680
- Rodzina musi byæ liczna.
- Rodzina - wa¿na rzecz.
200
00:27:06,400 --> 00:27:08,960
Czujecie jak bosko pachnie ta
zapiekanka?
201
00:27:09,280 --> 00:27:14,800
- Don Pietro, pańska żona to
wspaniała kucharka. - Dzięki, Antonio.
202
00:27:16,800 --> 00:27:20,160
Chłopcy, a rączki umyte?
Podano do stołu!
203
00:27:20,480 --> 00:27:22,960
Dawajcie.
204
00:27:25,360 --> 00:27:28,480
- Rewizja.
- Znowu?
205
00:27:30,400 --> 00:27:35,200
To jakiś koszmar, nigdy nie dadzą
nam zjeść w spokoju!
206
00:27:36,960 --> 00:27:39,360
Dalibyście ludziom żyć.
207
00:27:39,680 --> 00:27:42,480
Szybko. Wyłazić.
208
00:28:12,880 --> 00:28:15,600
Ręce do góry.
209
00:28:19,760 --> 00:28:22,160
W górę.
210
00:28:29,360 --> 00:28:33,360
O co chodzi z Don Pietro?
Wiadomo coś?
211
00:28:34,000 --> 00:28:36,560
Jeszcze nie.
212
00:28:36,880 --> 00:28:40,560
Nawet z pierdla trzyma rękę na pulsie
213
00:28:40,800 --> 00:28:43,680
i nadal jest twoim szefem.
Mój ojciec to wojownik.
214
00:28:43,760 --> 00:28:49,360
Pieniądze, które ci przynieśliśmy,
mają być legalne i mają zarabiać.
215
00:28:50,800 --> 00:28:53,760
- Obligacje rządowe i ubezpieczenia.
- Mają być czyste.
216
00:28:54,080 --> 00:28:56,560
No to już tłumaczę.
Obligacje łatwo odsprzedać.
217
00:28:56,640 --> 00:28:59,280
Potem zainwestujemy w ubezpieczenia,
zerowe ryzyko.
218
00:28:59,360 --> 00:29:04,400
W ten sposób zarobimy.
Unikniemy przestoju w interesach.
219
00:29:06,400 --> 00:29:09,760
Wierzę, że wiesz, co robisz.
220
00:29:10,400 --> 00:29:14,480
Doradzam inwestycje w Finlandii.
Sektor ubezpieczeń jest tam stabilny.
221
00:29:14,560 --> 00:29:17,760
Czysty dopływ gotówki.
222
00:29:21,280 --> 00:29:23,600
Zgoda.
223
00:29:24,880 --> 00:29:27,600
Skończyliśmy?
224
00:29:56,480 --> 00:29:58,560
Co za burdel!
225
00:29:58,800 --> 00:30:02,000
- Skurwysyny.
- Wszędzie zajrzeli.
226
00:30:02,160 --> 00:30:05,760
- Chłopcy, nie ma wody.
- Jak to nie mamy wody?
227
00:30:06,000 --> 00:30:09,360
Nie leci, ale kran nie jest zepsuty.
228
00:30:09,680 --> 00:30:14,160
To sprawka naczelnika.
Chce mnie naprawdę wkurwić.
229
00:30:14,400 --> 00:30:17,600
Nie ma sensu się szarpać.
Z nim nie wygramy.
230
00:30:17,760 --> 00:30:20,400
Tak myślisz?
231
00:31:04,800 --> 00:31:07,360
Zamknąć drzwi.
232
00:31:31,760 --> 00:31:34,960
Gennaro, powiedz, bo jestem ciekawy.
233
00:31:35,280 --> 00:31:38,560
Kiedy ostatnio zamoczyłeś?
234
00:31:39,600 --> 00:31:42,800
Trzeba coś z tym zrobić.
235
00:31:46,080 --> 00:31:49,760
A ta blondynka?
Ta z Casavatore?
236
00:31:50,000 --> 00:31:53,760
Ta, przez którą ci wtedy odjebało.
237
00:31:54,960 --> 00:31:58,960
Chciałbym, Ciro.
Ale nie ma takiej opcji.
238
00:32:01,360 --> 00:32:05,280
Poczekaj, zadzwonię w jedno miejsce.
239
00:32:16,480 --> 00:32:19,360
Wszystko ma być dokładnie
przygotowane.
240
00:32:19,600 --> 00:32:22,960
Żadnych potknięć, rozumiesz?
241
00:32:23,280 --> 00:32:27,360
Muszę kończyć.
Złapiemy się później. Pa.
242
00:32:57,760 --> 00:33:02,800
- Widziałeś jego minę?
- Opadła mu szczęka, zamurowało go.
243
00:33:04,400 --> 00:33:06,560
Wiesz czemu?
244
00:33:06,880 --> 00:33:10,080
Bo ta dziewczyna, ta bryka,
wszystko, co w ogóle ma...
245
00:33:10,160 --> 00:33:12,960
To wszystko jest nasze.
246
00:33:13,200 --> 00:33:17,200
Właśnie.
Nareszcie zaczynasz pojmować.
247
00:33:19,680 --> 00:33:24,960
Gennaro. Jeśli będziemy trzymać
sie razem, nikt nas nie zatrzyma.
248
00:33:26,000 --> 00:33:30,960
- Antonio, jesteś jakiś rozkojarzony.
- Słucham, Don Piero.
249
00:33:42,160 --> 00:33:45,600
Pasqualino, co się stało?
250
00:33:47,760 --> 00:33:50,880
Dostałem dziesięć lat.
251
00:33:57,200 --> 00:33:59,360
Ty...
252
00:33:59,600 --> 00:34:03,200
O nic się nie martw.
Spokojnie.
253
00:34:04,160 --> 00:34:08,680
Zrobimy tak.
Jutro rano zadzwonimy do twojego adwokata.
254
00:34:08,880 --> 00:34:11,600
Wystąpimy z wnioskiem o zamianę na areszt
domowy.
255
00:34:11,760 --> 00:34:15,600
Ani się obejrzysz, a cię wypuszczą.
256
00:34:27,360 --> 00:34:30,360
Genny! Genny! Genny!
257
00:35:12,360 --> 00:35:17,760
- Dziękuję, że przyszłaś.
- Więc co takiego chciałeś mi powiedzieć?
258
00:35:18,360 --> 00:35:23,280
Dziś czuję się jak król.
Zgodzisz się być moją królową?
259
00:35:35,200 --> 00:35:38,360
Cześć, Genny.
Powodzenia.
260
00:35:57,680 --> 00:36:02,360
- Można wiedzieć dokąd idziemy?
- To niespodzianka.
261
00:36:06,880 --> 00:36:10,160
- Poczekaj.
- Idź za mną.
262
00:36:13,360 --> 00:36:16,160
- Hej, Tonino.
- Wróciłeś?
263
00:36:16,360 --> 00:36:20,160
- Wchodź, Gennaro.
- Dobry wieczór.
264
00:36:20,960 --> 00:36:26,360
Proszę, wchodźcie.
Miło mi poznać, mój syn tyle o tobie opowiada.
265
00:36:26,600 --> 00:36:28,960
Przyjemność po mojej stronie.
266
00:36:29,280 --> 00:36:33,280
- Zaproś ich na balkon.
- Proszę tędy.
267
00:37:34,960 --> 00:37:40,680
- Gennaro, czy to Alessio?
- Mówiłem ci, że dziś będziesz moją królową.
268
00:37:44,360 --> 00:37:47,280
Witajcie wszyscy!
269
00:37:48,800 --> 00:37:53,360
- Jakiej piosenki chcesz posłuchać?
- "Ancora noi".
270
00:37:56,600 --> 00:38:00,600
- "Ancora noi"!
- Komu ją zadedykujemy?
271
00:38:00,800 --> 00:38:03,600
Noemi, tej wspaniałej dziewczynie obok mnie.
272
00:38:03,760 --> 00:38:06,800
A także mojemu ojcu,
który siedzi w więzieniu za niewinność.
273
00:38:06,960 --> 00:38:10,360
Oraz Salvatore Conte.
Szmaciarzowi,
274
00:38:10,680 --> 00:38:14,960
który ze strachu
musiał uciekać do Hiszpanii.
275
00:38:23,360 --> 00:38:26,080
Rączki w górę!
276
00:39:18,000 --> 00:39:20,600
Pasqualino?
277
00:39:24,160 --> 00:39:27,360
Otwieraj natychmiast!
278
00:39:28,880 --> 00:39:33,280
- Otwieraj, kurwa!
- Antonio, wołaj strażników!
279
00:39:33,600 --> 00:39:37,280
- A ty mi pomóż.
- Co się dzieje?
280
00:39:56,680 --> 00:39:58,960
W górę!.
281
00:40:32,800 --> 00:40:35,360
Łapki w górę!
282
00:40:41,600 --> 00:40:44,680
Straż! Straż! Cela 32!
283
00:41:05,200 --> 00:41:08,160
Naczelniku, cela 32.
284
00:41:24,360 --> 00:41:27,360
Niech wszyscy wyjdą.
285
00:41:27,680 --> 00:41:30,680
Wszyscy na zewnątrz.
286
00:41:48,680 --> 00:41:50,960
Dzięki!
287
00:41:55,760 --> 00:41:59,200
Alessio! Alessio! Alessio!
288
00:42:02,880 --> 00:42:05,680
Wielkie dzięki.
289
00:42:11,680 --> 00:42:16,160
Nic już nie można zrobić.
Przenieś ich do celi 40.
290
00:42:17,360 --> 00:42:20,360
Genny! Genny! Genny!
291
00:42:30,160 --> 00:42:34,080
To było kłamstwo,
a teraz mówię dosyć
292
00:42:36,960 --> 00:42:40,800
W noc taką cichą,
że trudno dalej żyć.
293
00:42:40,960 --> 00:42:44,000
Dziękuję wszystkim.
294
00:43:07,200 --> 00:43:09,360
Cześć, mamo.
295
00:43:09,600 --> 00:43:11,760
Chodź.
296
00:43:13,600 --> 00:43:17,600
Mamo, to Noemi,
która skradła serce mi.
297
00:43:21,360 --> 00:43:24,800
Noemi. To Imma, moja mama.
298
00:43:24,960 --> 00:43:27,600
Uszanowanko.
299
00:43:27,760 --> 00:43:30,160
Nawzajem.
300
00:43:32,960 --> 00:43:37,600
Pozwól ze mną na chwilę.
Chcę z tobą porozmawiać.
301
00:43:37,760 --> 00:43:40,960
Poczekaj chwilę, weź to.
302
00:43:57,360 --> 00:44:01,360
Czemu wracasz po nocy?
Czemu tak się zachowujesz?
303
00:44:01,600 --> 00:44:06,880
Dlaczego przyprowadzasz do domu
bez uprzedzenia obcą dziewczynę?
304
00:44:08,160 --> 00:44:10,480
Mamo.
305
00:44:12,080 --> 00:44:16,160
O nic nie musisz się już martwić.
Dorosłem.
306
00:44:17,760 --> 00:44:20,960
Już wiem, co mam robić.
307
00:44:23,360 --> 00:44:26,400
Teraz wszystkim się zajmę.
308
00:44:26,560 --> 00:44:31,760
Słyszałaś, co powiedział tata?
Teraz ja jestem głową rodziny.
309
00:44:52,960 --> 00:44:56,560
Tłumaczenie: Niko
Korekta: józek
310
00:44:57,560 --> 00:45:01,510
www.NapiProjekt.pl - nowa jakosc napisów.
Napisy zostaly specjalnie dopasowane do
Twojej wersji filmu.