Narcisz-es-Psyche-part-2.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:00:08,040 --> 00:00:10,930
Telewizja Węgierska
i Studio Hunnia przedstawiają
2
00:00:11,360 --> 00:00:16,400
PSYCHE
Film Gábora Bódyego
3
00:00:16,800 --> 00:00:20,247
Na podstawie "Psyche" Sándora Weöresa
4
00:00:20,320 --> 00:00:24,325
Scenariusz
Vilmos Csaplér i Gébor Bédy
5
00:00:24,600 --> 00:00:27,365
Obsada
6
00:01:42,320 --> 00:01:45,722
<i>Po operacji
Psyche odzyskała zdrowie.</i>
7
00:01:53,440 --> 00:01:55,124
<i>Operacja jej pomogła...</i>
8
00:01:55,200 --> 00:01:58,363
<i>Uwolniona od cielesnych problemów,</i>
9
00:01:58,440 --> 00:02:01,250
<i>odzyskała również wolność duszy.</i>
10
00:02:22,640 --> 00:02:24,927
Siła duszy,
chyba że stworzona przez rozpacz,
11
00:02:25,000 --> 00:02:29,130
nie będzie dominować
bez wytrzymałości ciała
12
00:02:29,200 --> 00:02:30,804
lub jego - że tak powiem - kondycji.
13
00:02:31,200 --> 00:02:35,364
Pośród słabych sprzeciwów
słabych Zakonów
14
00:02:35,640 --> 00:02:38,849
tylko Baron Mika dał
godną odpowiedź.
15
00:02:39,080 --> 00:02:42,289
I dlaczego?
No dalej, powiedz mi, dlaczego?!
16
00:02:42,640 --> 00:02:46,645
Bo jego pięść
- jego goła pięść - była zaciśnięta!
17
00:02:46,720 --> 00:02:49,690
Bah! To tylko komedia, skandal.
18
00:02:49,760 --> 00:02:51,603
Czy mogę usłyszeć tę historię?
19
00:02:52,120 --> 00:02:53,042
Lidi...
20
00:02:53,480 --> 00:02:54,720
Ubierz się!
21
00:02:56,280 --> 00:02:57,770
Znałem Barona.
22
00:02:57,840 --> 00:02:59,888
Kogo Hrabina Lényay nie zna.
23
00:03:01,680 --> 00:03:04,411
- Dobry wieczór.
- Miło mi cię znowu widzieć.
24
00:03:04,480 --> 00:03:06,403
- Jej też jest miło.
- Zaraz wracam.
25
00:03:06,680 --> 00:03:11,004
W każdym razie. 26 maja, w wyznaczonym
dniu Transylwańskiego Parlamentu
26
00:03:11,080 --> 00:03:15,290
Ferdynand Es1ei, który zastąpił
Vlasitsa jako komisarz Króla
27
00:03:15,360 --> 00:03:19,649
poinformował Zakony, że Parlament
jest opóźniony o dwa dni.
28
00:03:20,040 --> 00:03:22,441
- Zakony...
- Czy Baron jest jeszcze w Transylwanii?
29
00:03:22,520 --> 00:03:24,409
- Etcausa...
- Możliwe.
30
00:03:25,320 --> 00:03:28,483
Komnata nie jest wyposażona
i nie nadaje się do użytku.
31
00:03:28,840 --> 00:03:31,969
Delegaci są oburzeni
i marnieją.
32
00:03:32,560 --> 00:03:34,642
Ale Baron Mika na to nie pozwolił.
33
00:03:34,720 --> 00:03:38,122
Najpierw tylko pukał, ale potem
potwornie zatrząsł drzwiami.
34
00:03:38,200 --> 00:03:41,283
I, jak powiedział, zostawił je w jednym
kawałku tylko ze względu na przyzwoitość.
35
00:03:41,360 --> 00:03:43,601
Ze względu na przyzwoitość...
36
00:03:44,440 --> 00:03:46,647
Więc czy on jest nadal w Transylwanii?
37
00:03:47,440 --> 00:03:49,363
Chce otworzyć warsztat litograficzny.
38
00:03:49,440 --> 00:03:53,240
Aby publikować dokumenty
parlamentarne pomimo cenzury.
39
00:03:53,320 --> 00:03:55,209
A co na to Pressburg?
40
00:03:55,280 --> 00:03:57,408
Pressburg stoi za nim
całym sercem i duszą.
41
00:03:57,480 --> 00:04:01,530
Młodzi Członkowie Parlamentu
nawet złożyli mu hołd w liście.
42
00:04:01,600 --> 00:04:04,251
On zawsze pragnął
wstąpić na cokół.
43
00:04:05,120 --> 00:04:09,091
Jeśli młoda dama lubi pikanterię,
to Diet teraz ściga,
44
00:04:09,160 --> 00:04:12,323
że Król powinien podpisywać
swoje dokumenty jako Ferdynand Piąty,
45
00:04:12,400 --> 00:04:14,641
bo nie jest pierwszy jako Król Węgier,
46
00:04:14,720 --> 00:04:16,722
nawet jeśli jest pierwszy jako Kaiser.
47
00:04:16,800 --> 00:04:19,451
Dlatego górna i dolna izba
się kłócą.
48
00:04:19,520 --> 00:04:22,649
- O tytuł Króla!
- W końcu Król powiedział,
49
00:04:22,720 --> 00:04:25,610
że Zakony powinny wysyłać dokumenty
w niezaadresowanych kopertach.
50
00:04:25,680 --> 00:04:27,284
Król.,,!
51
00:04:27,720 --> 00:04:31,008
Króla obchodzi tylko list.
Tacy są królowie.
52
00:04:31,560 --> 00:04:32,971
Na próżno się wystroiłaś.
53
00:04:33,040 --> 00:04:36,931
Gospoda, w której chcieliśmy
dziś zjeść kolację, zbankrutowała.
54
00:04:37,560 --> 00:04:40,291
Wszyscy nagle bankrutują,
kiedy chcę zjeść kolację.
55
00:04:42,360 --> 00:04:45,330
Od ciebie śmierdzi kuchnią
polityki z daleka.
56
00:04:45,640 --> 00:04:48,120
Ciekawe dlaczego, bo
ostatnio nic nie gotowaliśmy.
57
00:04:48,200 --> 00:04:49,804
Tylko pomocnicy kucharza się biją.
58
00:04:50,200 --> 00:04:53,966
Siedzę w Peszcie od kilku dni,
czekając na komisję hrabstwa.
59
00:04:54,520 --> 00:04:57,524
- Daj mi zobaczyć książkę kucharską!
- Proszę.
60
00:05:11,160 --> 00:05:14,164
Widzisz, że nikt mnie
nie pilnuje.
61
00:05:14,600 --> 00:05:16,807
I twoja bliskość też mi nie przeszkadza.
62
00:05:17,240 --> 00:05:19,481
Ale nie powinniśmy się nawzajem palić.
63
00:05:19,920 --> 00:05:22,287
Gdybym miał spłonąć w białym blasku
64
00:05:22,720 --> 00:05:24,404
nie przeraziłoby mnie to
65
00:05:25,480 --> 00:05:27,562
tak bardzo, jak strach przed rozstaniem
z tobą.
66
00:05:30,440 --> 00:05:32,807
Dlaczego mówisz o rozstaniu?
67
00:05:34,640 --> 00:05:36,529
Muszę jechać do Preszburga
służbowo,
68
00:05:36,920 --> 00:05:38,888
na Sejm, może jutro.
69
00:05:39,440 --> 00:05:41,204
Preszburg to może i duże miasto.
70
00:05:41,280 --> 00:05:44,124
Ale nie tak duże, żebyś
nie mógł mnie w nim znaleźć.
71
00:05:45,200 --> 00:05:46,770
Hrabina w Preszburgu?
72
00:05:47,720 --> 00:05:50,929
Jadę przez Preszburg w
Górny Kraj.
73
00:06:08,560 --> 00:06:11,131
PRESZBURG
74
00:06:14,640 --> 00:06:17,928
Król nie jest już głową państwa,
gdy mieszka za granicą. To raz.
75
00:06:18,000 --> 00:06:19,081
Dwa.
76
00:06:19,160 --> 00:06:22,289
Król powinien wziąć na
siebie odpowiedzialność za prawo.
77
00:06:23,040 --> 00:06:25,566
Trzy. Królestwo nie przechodzi
na stronę kądzieli.
78
00:06:25,640 --> 00:06:29,361
Cztery. Bez zgody Parlamentu
nie można rozpoczynać wojen,
79
00:06:29,440 --> 00:06:30,965
ani ogłaszać pokoju.
80
00:06:31,040 --> 00:06:35,125
Pięć. Węgierska Armia nie może
być używana do uciskania innych!
81
00:06:35,200 --> 00:06:37,168
- Sześć...
- Desipient.
82
00:06:37,440 --> 00:06:39,329
Siedem. Fantastycznie.
83
00:06:39,400 --> 00:06:41,482
Nota bene, to naprawdę jest desipient.
84
00:06:41,560 --> 00:06:45,201
Osiem. Wolność Świata
powinna być ogłoszona od razu!
85
00:06:45,280 --> 00:06:49,046
- Dziewięć... - Niektóre rzeczy mogą
być przesadzone lub nie na czasie,
86
00:06:49,120 --> 00:06:51,885
ale to dobry początek,
by rozpocząć debatę w hrabstwach,
87
00:06:51,960 --> 00:06:54,611
co wydobędzie wspólną
wolę kraju!
88
00:06:54,920 --> 00:06:57,207
- Gdzie to wydrukowano?
- W Hamburgu.
89
00:06:57,280 --> 00:07:01,171
Każdy zobaczy w tej konstytucji
rebelię.
90
00:07:01,240 --> 00:07:04,130
- Dlatego tylko najpewniejsze ręce
mogą to nieść. - Kto to? Uważaj!
91
00:07:05,360 --> 00:07:06,850
Mogę to teraz otworzyć?
92
00:07:15,480 --> 00:07:17,244
Och, tak ciężko było się uwolnić.
93
00:07:17,320 --> 00:07:19,004
Była tam ogromna grupa.
94
00:07:19,080 --> 00:07:22,527
Pełno radców dworu,
arystokratów, parów, generałów...
95
00:07:23,400 --> 00:07:26,404
Za dużo rozmów i szampana
sprawiło, że zrobiło mi się sennie.
96
00:07:29,400 --> 00:07:30,890
<i>Pardon, monsieur.</i>
97
00:07:30,960 --> 00:07:32,803
Twoja kieszeń też zrobiła
się cięższa?
98
00:07:33,360 --> 00:07:34,885
Kto przyniesie wino?
99
00:07:35,200 --> 00:07:36,531
Nie potrzebujemy wina!
100
00:07:37,720 --> 00:07:40,087
Każdy ma swoje zadanie na dziś wieczór.
101
00:07:45,240 --> 00:07:48,289
Przygotowałem dla ciebie
porcję i pokutę.
102
00:08:15,840 --> 00:08:18,411
Król...
103
00:08:24,040 --> 00:08:25,690
już nie żyje...
104
00:08:28,000 --> 00:08:29,570
głowa...
105
00:08:32,240 --> 00:08:37,041
państwa...
106
00:08:37,680 --> 00:08:39,569
kiedy on...
107
00:08:40,800 --> 00:08:43,610
mieszka za granicą.
108
00:08:47,640 --> 00:08:51,247
Twój wuj jest jednym z
przywódców dworskich ultrakonserwatystów.
109
00:08:52,280 --> 00:08:53,850
Nasz arcywróg.
110
00:08:54,960 --> 00:08:56,041
Wiem.
111
00:08:56,960 --> 00:08:59,167
Król...
112
00:08:59,600 --> 00:09:04,322
powinien wziąć odpowiedzialność...
113
00:09:05,680 --> 00:09:10,004
Moi rodzice zapomnieli mnie
poinformować o karierze wuja.
114
00:09:10,960 --> 00:09:13,770
Więc z radością siedziałem
mu na kolanach jako niemowlę.
115
00:09:13,840 --> 00:09:16,047
I często na niego sikałem.
116
00:09:16,800 --> 00:09:22,125
Królestwo nie przypada...
117
00:09:22,560 --> 00:09:24,767
Oboje uwielbialiśmy bawić
się w złotą świnkę,
118
00:09:24,840 --> 00:09:26,842
czego nauczył go Cygan Wędrowiec.
119
00:09:26,920 --> 00:09:29,605
Chwytał mnie za nos dwoma
palcami
120
00:09:29,680 --> 00:09:31,921
i upuszczał złotą monetę
na moją dłoń.
121
00:09:35,840 --> 00:09:38,810
To prawda, że jego uczucia
do ciebie nie są przyjazne.
122
00:09:39,040 --> 00:09:43,125
Kiedy pytał o mnie i wspomniałem
twoje imię, zrobił się czerwony.
123
00:09:43,400 --> 00:09:46,324
I wyskoczył korek jak
od wina w fermentacji.
124
00:09:46,920 --> 00:09:50,367
- Zoltén. Masz jakąś grupę
dyskusyjną? - Dlaczego?
125
00:09:50,440 --> 00:09:52,408
Mój wuj mówi, że wasze
dni są policzone,
126
00:09:52,480 --> 00:09:55,802
a nieszczęśni członkowie wkrótce
otrzymają nauczkę.
127
00:09:56,240 --> 00:09:58,242
Klub nie może zostać rozwiązany!
128
00:09:59,000 --> 00:10:00,206
Nasze zasady
129
00:10:00,280 --> 00:10:02,806
zostały ustanowione przez
najlepszych prawników w kraju.
130
00:10:02,880 --> 00:10:04,723
Nikt nie może temu zaprzeczyć!
131
00:10:09,240 --> 00:10:10,730
Bez...
132
00:10:10,800 --> 00:10:17,081
ze-zwo-le-nia...
133
00:10:17,480 --> 00:10:21,326
Słyszałem, że Dévid Zsolnay
odszedł, bo gra w karty zaostrzyła.
134
00:10:22,440 --> 00:10:25,011
Klub jest ważniejszy niż
jeden pozytywny człowiek!
135
00:10:25,960 --> 00:10:27,530
Te listy dowodzą,
136
00:10:28,080 --> 00:10:31,289
że jesteśmy wielką nadzieją
dla młodzieży w tym kraju!
137
00:10:31,360 --> 00:10:34,682
W tym poszarpanym kraju, nawet
jeśli w kasynie...
138
00:10:34,760 --> 00:10:38,606
Gdzie znajdziesz altruistycznie
zjednoczone społeczeństwo?!
139
00:10:49,240 --> 00:10:50,730
Powinieneś też wiedzieć,
140
00:10:50,800 --> 00:10:52,928
że kładziemy fundamenty pod
141
00:10:53,720 --> 00:10:56,087
większe zadanie: naszą wolność.
142
00:10:59,040 --> 00:11:01,964
Powiedz, czy twoja wielka
wolność nie wiąże się z więzami?
143
00:11:02,040 --> 00:11:04,361
Regulaminy, tajne hasła...
144
00:11:10,200 --> 00:11:12,089
Wydłuż lub pogrub swoje litery,
145
00:11:12,160 --> 00:11:14,845
aby wróg nie rozpoznał
twojego pisma.
146
00:13:01,440 --> 00:13:02,521
Ty tutaj?
147
00:13:10,080 --> 00:13:12,367
Jak śmiesz przyprowadzać tutaj
hrabinę?!
148
00:13:13,840 --> 00:13:15,171
Erzsi jest naszą zwolenniczką.
149
00:13:15,640 --> 00:13:17,802
Biorę za nią pełną
odpowiedzialność.
150
00:13:18,040 --> 00:13:19,804
Nie obchodzi mnie twoja
odpowiedzialność.
151
00:13:20,120 --> 00:13:21,645
To niepotrzebne ryzyko.
152
00:13:21,720 --> 00:13:24,291
Narażać ją na to to ogromna
nieodpowiedzialność.
153
00:13:37,720 --> 00:13:40,041
- Coś ze mną nie tak?
- Och, nie.
154
00:14:16,720 --> 00:14:19,644
- Co?
- Czemu jesteś taki tajemniczy?
155
00:14:24,320 --> 00:14:26,368
Kobiety tu zwykle nie przychodzą.
156
00:14:26,440 --> 00:14:28,010
Nieważne, jestem tu.
157
00:14:33,560 --> 00:14:36,530
- To ci coś powiem.
Chcesz zobaczyć? - Tak.
158
00:14:36,600 --> 00:14:37,601
Chodź ze mną.
159
00:14:43,400 --> 00:14:45,050
- Patrz!
- Puść mnie!
160
00:14:45,400 --> 00:14:47,767
- Nie wygłupiaj się!
Puść mnie! - Tak.
161
00:14:53,080 --> 00:14:54,764
- Ty! Odejdź!
- Proszę!
162
00:14:55,080 --> 00:14:57,651
- Ty bestio!
- Nie pożałujesz tego!
163
00:14:57,920 --> 00:15:00,844
- Chodź, proszę.
- Puść mnie!
164
00:15:00,920 --> 00:15:03,446
Chodź! No. Chodź!
165
00:15:05,160 --> 00:15:06,286
Puść mnie!
166
00:15:12,120 --> 00:15:13,201
Proszę!
167
00:15:24,640 --> 00:15:26,529
Mogłam sobie darować te prośby.
168
00:15:31,360 --> 00:15:33,328
Wielki napływ, mały wybuch.
169
00:15:33,400 --> 00:15:35,243
I jeszcze podarłeś moją sukienkę.
170
00:15:39,560 --> 00:15:40,971
<i>Ty osle.</i>
171
00:15:47,080 --> 00:15:49,367
Jestem cała... mokra.
172
00:15:52,320 --> 00:15:55,403
- Jak ja teraz wyjdę?
- Moje ubranie też jest podarte.
173
00:16:04,160 --> 00:16:05,446
Wytrzyj się!
174
00:16:07,400 --> 00:16:08,925
Chyba wezmę kolejną...
175
00:16:21,800 --> 00:16:23,564
Ała!
Przeproszę w kwaterach.
176
00:16:23,640 --> 00:16:25,563
Dziękuję w imieniu hrabiny.
177
00:16:27,520 --> 00:16:28,681
Przymierz to.
178
00:16:31,200 --> 00:16:33,407
Pokaż się.
179
00:16:33,640 --> 00:16:37,008
Popatrz na to!
Świetnie wyglądasz w męskich ubraniach.
180
00:16:37,920 --> 00:16:40,241
Prawdziwy urzędnik parlamentarny.
181
00:16:40,600 --> 00:16:43,888
Powiem wam, to byłby niezły żart.
182
00:16:44,840 --> 00:16:47,684
Zobaczysz, od teraz możesz tu
bezpiecznie przychodzić.
183
00:16:49,400 --> 00:16:50,811
<i>Schukiigung bitte.</i>
184
00:16:53,200 --> 00:16:54,531
Mała gra?
185
00:17:53,760 --> 00:17:55,524
W imieniu moich mocodawców,
186
00:17:56,200 --> 00:17:58,885
szlachty wolnego hrabstwa Nyitra,
187
00:17:59,240 --> 00:18:00,969
i we własnym imieniu,
188
00:18:01,600 --> 00:18:04,444
pozwólcie mi wypowiedzieć moje
ostatnie słowa
189
00:18:04,640 --> 00:18:06,642
w tej zgubnej chwili!
190
00:18:09,640 --> 00:18:11,642
Byłbym gotów uczestniczyć,
191
00:18:12,280 --> 00:18:14,521
w formie dobrowolnego opodatkowania,
192
00:18:14,800 --> 00:18:18,771
lub ogólnokrajowego, zaplanowanego
poboru,
193
00:18:18,840 --> 00:18:22,401
w urzeczywistnieniu tej pięknej idei.
194
00:18:23,400 --> 00:18:25,084
Ale nie wyciągnę pomocnej dłoni
195
00:18:25,160 --> 00:18:28,448
do ścięcia potężnego drzewa
196
00:18:28,520 --> 00:18:30,488
wolności szlacheckiej!
197
00:18:31,440 --> 00:18:34,489
Co pomyślą sobie ci obcokrajowcy,
198
00:18:35,080 --> 00:18:39,051
którzy zwracają uwagę na nasz kraj,
o narodzie węgierskim,
199
00:18:39,840 --> 00:18:42,047
jeśli poświęcimy
200
00:18:42,120 --> 00:18:44,441
jedną z głównych i najlepszych,
201
00:18:44,520 --> 00:18:48,161
przywileje naszego małego komfortu
i wątpliwej sprzyjającej postawy,
202
00:18:48,240 --> 00:18:51,210
i mielibyśmy budować mosty
203
00:18:51,280 --> 00:18:53,965
na blond falach siwego Dunaju?!
204
00:18:58,440 --> 00:18:59,521
Co?
205
00:18:59,600 --> 00:19:02,285
Czy naprawdę intencją konstytucji jest,
206
00:19:02,360 --> 00:19:04,601
że mamy czołgać się w błocie?!
207
00:19:04,680 --> 00:19:08,969
- W ten sposób ojczyzna na pewno zginie!
- Zgadza się! On ma rację!
208
00:19:12,400 --> 00:19:14,402
Palatyn ma wszelkie powody,
209
00:19:14,480 --> 00:19:16,960
by trzymać sprawę z dala od
Parlamentu.
210
00:19:17,040 --> 00:19:19,407
Zarabia 200 000 forintów rocznie
od swojej zmarłej żony,
211
00:19:19,480 --> 00:19:22,689
Aleksandry Pawłowny, która była
spokrewniona z carem.
212
00:19:24,920 --> 00:19:26,365
Nie zostawiaj jej tam.
213
00:19:27,800 --> 00:19:29,006
Chodź z nami.
214
00:19:29,880 --> 00:19:33,248
Byłoby dla niego nieprzyjemnie
mieszać w polskiej sprawie, prawda?
215
00:19:33,320 --> 00:19:34,810
Trudno temu zapobiec.
216
00:19:35,240 --> 00:19:37,527
Czy Borsiczky dostarczył list?
217
00:19:38,280 --> 00:19:40,567
Tak, ale oświadczył, że jeśli jakiś
delegat poruszy go zanim otrzyma
218
00:19:40,640 --> 00:19:44,645
odpowiedź polskiej komisji,
219
00:19:45,200 --> 00:19:48,170
będzie musiał go wycofać i włożyć.
220
00:19:50,200 --> 00:19:51,690
Jeśli twój wniosek zostanie odrzucony
221
00:19:51,760 --> 00:19:54,764
będziesz wzdychał nawet na łożu
śmierci z ciężarem serca:
222
00:19:54,840 --> 00:19:57,844
biedny polski naród, cały świat cię
opuścił!
223
00:19:57,920 --> 00:20:00,400
Biedny naród węgierski też.
224
00:20:00,480 --> 00:20:03,484
Bo ten, kto opuszcza innych, sam
zostanie opuszczony.
225
00:20:03,560 --> 00:20:06,484
Gdyby Ludwik Filip i jego naród
pozwolili im utonąć,
226
00:20:06,920 --> 00:20:10,686
i nikt nie chwycił za broń w ojczyźnie
Wilsona dla ich praw,
227
00:20:11,320 --> 00:20:14,244
czego możemy się spodziewać
po narodzie, który nosi miecz
228
00:20:14,320 --> 00:20:16,322
tylko na święta i z tępym ostrzem?!
229
00:20:16,400 --> 00:20:17,811
Po tym, jak europejskie dwory
230
00:20:17,880 --> 00:20:21,407
złamały imperium Napoleona z pomocą
swoich ludzi,
231
00:20:21,480 --> 00:20:24,290
każdy z nich złamał obietnicę
232
00:20:24,720 --> 00:20:26,643
dania swoim narodom konstytucji.
233
00:20:26,880 --> 00:20:28,689
Walczymy o naszą konstytucję.
234
00:20:28,760 --> 00:20:31,331
Polacy walczą o swoją wolność!
235
00:20:31,400 --> 00:20:32,890
Oboje jesteśmy sami.
236
00:20:32,960 --> 00:20:34,007
Zgadza się!
237
00:20:34,080 --> 00:20:36,128
I mamy jeszcze jedną wspólną cechę.
238
00:20:36,600 --> 00:20:39,570
Zamiast nosić odpowiednie ubrania...
239
00:20:40,200 --> 00:20:42,931
Pozwól mi podejść do kolejnego egzaminu.
240
00:20:43,000 --> 00:20:44,206
Zostaw mnie w spokoju!
241
00:20:44,760 --> 00:20:47,206
Jeśli mnie zostawisz w spokoju,
napiszę ci dyplom,
242
00:20:47,280 --> 00:20:49,521
który każda rasa zaakceptuje.
243
00:20:49,600 --> 00:20:52,251
Nie mogę żyć jak przegrany na zawsze.
244
00:20:52,880 --> 00:20:55,406
...oczy Europy czuwają przed bezsennością!
245
00:20:57,000 --> 00:21:00,368
Nasza duma narodowa od lat leży
uśpiona przed takimi kwestiami
246
00:21:00,440 --> 00:21:03,728
jak prawo wieczystej dzierżawy, zasady
podziału podatków ogólnych,
247
00:21:03,800 --> 00:21:06,371
które powinny być obowiązkiem
Parlamentu do uregulowania.
248
00:21:06,440 --> 00:21:10,604
Raczej zamykają drzwi, słysząc o
takich trudnościach.
249
00:21:11,840 --> 00:21:14,127
Balogh nie jest bohaterem, ale
błyskawicą,
250
00:21:14,520 --> 00:21:18,844
który obnosi się w nadmiernym pobłażaniu
dla zasad demokracji.
251
00:21:19,480 --> 00:21:24,247
I zawsze wykorzystuje okazję, by
dać arystokracji odczuć swoją nienawiść.
252
00:21:24,480 --> 00:21:28,280
W rzeczywistości, on sam utrudnia
prace nad sytuacją kraju.
253
00:21:29,120 --> 00:21:34,604
Tak jak ci, którzy wszystko, co pochodzi
od rządu, uważają za złośliwość.
254
00:21:35,360 --> 00:21:38,569
I szukają własnej chwały
w niekończącym się szukaniu winnych.
255
00:21:39,880 --> 00:21:42,486
Nie będę tego tolerował!
Wzywam cię na pojedynek!
256
00:21:52,520 --> 00:21:55,171
Podetrzyj sobie tym tyłek, amice.
257
00:21:55,440 --> 00:21:59,240
Po tym możesz zostać przyjęty do
klubu sportowego w Wiener Neustadt.
258
00:21:59,400 --> 00:22:00,367
TY!
259
00:22:00,440 --> 00:22:02,408
Przepuśćcie mnie!
Przepuśćcie mnie!
260
00:22:04,160 --> 00:22:05,446
Ten drań!
261
00:22:16,400 --> 00:22:18,004
Nie róbcie z tego wielkiej sprawy!
262
00:22:19,160 --> 00:22:21,970
Nigdy więcej z nimi nie usiądę!
263
00:22:23,280 --> 00:22:24,930
Czemu taka ponura mina, Zoltén?
264
00:22:25,000 --> 00:22:27,526
- Straciliśmy kolejnego człowieka.
- Którego?
265
00:22:27,760 --> 00:22:29,410
Co za piękny koń!
266
00:22:30,440 --> 00:22:31,965
To cenny nabytek.
267
00:22:32,040 --> 00:22:35,408
- Ambasador zapłacił za niego 500
morgenów. - Pozwól mi go dosiąść za darmo.
268
00:22:35,480 --> 00:22:38,882
Uważaj, on wygina grzbiet
i ślizga się celowo.
269
00:22:39,760 --> 00:22:41,569
Może pod twoją dupą.
270
00:22:58,560 --> 00:23:00,881
Historia świata uczy nas, że
271
00:23:00,960 --> 00:23:02,530
narody zawsze będą powstawać,
272
00:23:02,600 --> 00:23:04,443
i narody zawsze będą znikać.
273
00:23:08,200 --> 00:23:12,205
Mam więcej szacunku
dla Skrzydeł i Orderów
274
00:23:12,520 --> 00:23:14,329
Nie zakładałbym tego...
275
00:23:15,240 --> 00:23:20,007
że chciałyby się przewracać
przez pokryte popiołem wozy Europy.
276
00:23:37,240 --> 00:23:38,924
Narody zawsze będą powstawać,
277
00:23:39,520 --> 00:23:41,170
narody zawsze będą znikać.
278
00:23:42,640 --> 00:23:44,529
Jako poseł z Esztergomu
279
00:23:45,400 --> 00:23:48,210
myślę, że w tym stwierdzeniu nie ma
nic nowego.
280
00:23:50,280 --> 00:23:53,727
Bo tego uczy nas historia.
281
00:23:57,160 --> 00:23:59,003
Ale historia nie uczy nas,
282
00:23:59,840 --> 00:24:03,128
że powinniśmy zostawić
naród w potrzebie samemu sobie
283
00:24:03,920 --> 00:24:06,605
i tylko obserwować w milczeniu jego
cierpienie,
284
00:24:07,080 --> 00:24:09,560
i nie pomagać najlepiej, jak potrafimy.
285
00:24:11,880 --> 00:24:13,962
A jeśli nie ma już więcej w naszej mocy
286
00:24:14,560 --> 00:24:17,689
żeby zrobić dla pokrzywdzonych
287
00:24:17,760 --> 00:24:19,967
niż ofiarować współczucie i sympatię
288
00:24:20,040 --> 00:24:22,486
musimy zaoferować nawet to skromne
złagodzenie,
289
00:24:22,560 --> 00:24:25,166
jeśli nie możemy zrobić nic więcej.
290
00:24:26,040 --> 00:24:29,169
Ale powinniśmy to zaoferować od razu,
bez żadnej zwłoki!
291
00:24:36,760 --> 00:24:38,250
Zgadza się.
292
00:25:33,320 --> 00:25:35,129
- Wznosi się!
- Uważaj!
293
00:25:35,200 --> 00:25:36,440
- Biegnij!
- Chwytaj to!
294
00:25:36,520 --> 00:25:39,046
- Wszyscy chwyćcie liny!
- Po drugiej stronie też!
295
00:25:39,120 --> 00:25:40,201
Uważaj!
296
00:25:40,520 --> 00:25:42,124
Idź na drugą stronę!
297
00:25:50,760 --> 00:25:54,321
Czyż te kawałki nie wyglądają ładnie?
Powinniśmy zdobyć więcej.
298
00:25:54,400 --> 00:25:56,562
Moglibyśmy obsadzić nimi
cały dziedziniec.
299
00:25:56,640 --> 00:25:59,484
Dlaczego nie mógłby tu wyrosnąć
mały las?
300
00:26:04,400 --> 00:26:06,801
Porozmawiamy o tym później w klubie.
301
00:26:07,960 --> 00:26:10,088
Jeszcze tu jesteś? Czemu nie
odpoczywasz?
302
00:26:10,160 --> 00:26:11,525
Co ci się stało?
303
00:26:11,720 --> 00:26:14,121
Przejechał go wiedeński powóz.
304
00:26:14,440 --> 00:26:16,442
- To zły znak.
- Bardzo zły!
305
00:26:16,680 --> 00:26:19,160
Ktoś inny jeździ moim koniem,
a ja piechotą.
306
00:26:19,240 --> 00:26:20,127
Wolność.
307
00:26:20,200 --> 00:26:23,647
Czyż to nie Wolność Świata wyrasta
z każdego drzewa?
308
00:26:23,720 --> 00:26:25,688
Ze wszystkiego, co rośnie.
309
00:26:25,760 --> 00:26:29,242
Dlaczego kpisz z naszych
szlachetnych ideałów, Sh'?
310
00:26:29,480 --> 00:26:32,404
Ja? Dopiero zaczynałem je lubić.
311
00:26:32,480 --> 00:26:34,881
Las na dziedzińcu Parlamętu
oznaczałby,
312
00:26:34,960 --> 00:26:37,964
że mosty buduje się z żelaza,
a nie z drewna.
313
00:26:38,360 --> 00:26:41,364
To nie jest bardziej wizjonerskie
niż niektóre proklamacje.
314
00:26:41,440 --> 00:26:43,408
- Co sugerujesz?
- Wznosi się!
315
00:26:43,480 --> 00:26:45,323
Trzymajcie liny!
316
00:26:49,520 --> 00:26:51,648
Trzymajcie! Ciągnijcie!
317
00:26:53,080 --> 00:26:54,491
Ciągnijcie!
318
00:26:57,120 --> 00:26:58,565
Pomogę!
319
00:26:58,640 --> 00:26:59,766
Uważaj!
320
00:26:59,840 --> 00:27:01,729
Odejdź!
Odejdź stąd!
321
00:27:01,800 --> 00:27:03,040
Zostaw mnie!
322
00:27:06,400 --> 00:27:08,607
- Zrobisz sobie krzywdę.
- Czy na próżno jestem chłopcem?
323
00:27:08,680 --> 00:27:09,966
Nie jesteś chłopcem!
324
00:27:51,800 --> 00:27:54,007
Ten pan powinien być
bardziej potężny.
325
00:27:54,080 --> 00:27:56,845
Duch mongolskiej inwazji tego
wymaga.
326
00:27:57,160 --> 00:27:58,366
Oni są moimi gośćmi.
327
00:27:58,720 --> 00:27:59,926
Do roboty!
328
00:28:09,560 --> 00:28:12,131
- Witamy!
- Boże...
329
00:28:19,280 --> 00:28:20,361
Daj mi rękę.
330
00:28:20,440 --> 00:28:22,920
Uważaj, Karoly złamał tu wczoraj
kostkę.
331
00:28:23,000 --> 00:28:24,081
W porządku.
332
00:28:24,520 --> 00:28:26,045
Witamy, witamy.
333
00:28:26,120 --> 00:28:28,441
- I poeta...
- Boże błogosław!
334
00:28:29,000 --> 00:28:30,331
Czekaliśmy na ciebie.
335
00:28:30,400 --> 00:28:34,291
Jak na każdego węgierskiego
autora gotowego na poświęcenie.
336
00:28:35,160 --> 00:28:37,401
Twoja tragedia głęboko mnie
poruszyła
337
00:28:37,480 --> 00:28:39,687
i przekonała nas o twoim geniuszu.
338
00:28:40,240 --> 00:28:41,480
Przez wiele dni
339
00:28:41,560 --> 00:28:43,483
kładłem się z tą myślą.
340
00:28:44,840 --> 00:28:49,368
Niestety, temat nie przyciąga
dziś publiczności
341
00:28:49,920 --> 00:28:51,729
ani mecenasów sztuki.
342
00:28:52,760 --> 00:28:56,446
Spójrz na kostiumy tych patriotów.
343
00:28:56,720 --> 00:28:59,530
Muszą tuszować atramentem
wytarte plamy.
344
00:28:59,600 --> 00:29:02,410
- Czego chcesz?
Idź na próbę! - Już idę.
345
00:29:03,400 --> 00:29:04,526
Tragedia-
346
00:29:05,080 --> 00:29:07,765
Teraz weź tę prawie idealną strofę:
347
00:29:08,720 --> 00:29:09,767
<i>Ty...</i>
348
00:29:10,800 --> 00:29:12,325
<i>Ty nie będziesz...</i>
349
00:29:13,680 --> 00:29:15,648
<i>Ty nie będziesz mnie oślepiał,</i>
350
00:29:15,720 --> 00:29:18,371
<i>kimkolwiek jesteś, uroczyście
przysięgam</i>
351
00:29:18,440 --> 00:29:22,809
<i>tym niezrównanym łukiem
mój przodek wygrał od Artemidy</i>
352
00:29:22,880 --> 00:29:24,803
<i>nie oślepisz mnie!</i>
353
00:29:25,120 --> 00:29:26,451
<i>Na to przysięgam!</i>
354
00:29:26,680 --> 00:29:29,331
<i>Nie oślepisz mnie.</i>
355
00:29:30,040 --> 00:29:33,522
To wtedy Narcyz odrzuca
miłość Echo.
356
00:29:35,000 --> 00:29:36,490
Znam tekst.
357
00:29:37,280 --> 00:29:38,486
No proszę...
358
00:29:39,080 --> 00:29:41,811
A gdybyśmy zmienili wers na ten:
359
00:29:42,280 --> 00:29:45,090
<i>Przysięgam na Arpézzfa, węgierskiego
zdobywcę, i ojczyznę!</i>
360
00:29:45,160 --> 00:29:46,924
<i>Uroczyście przysięgam!</i>
361
00:29:47,000 --> 00:29:48,968
<i>Tym niezrównanym łukiem</i>
362
00:29:49,600 --> 00:29:51,887
<i>mój przodek wygrał od Arpéda</i>
363
00:29:52,320 --> 00:29:54,084
<i>nie oślepisz mnie.
Przewyższył innych.</i>
364
00:29:56,760 --> 00:29:58,967
<i>Na to przysięgam!
Nie oślepisz mnie!</i>
365
00:29:59,040 --> 00:30:01,327
- To jest to!
- Nieistotna modyfikacja,
366
00:30:01,400 --> 00:30:03,641
gromkie brawa i niepohamowane okrzyki!
367
00:30:03,720 --> 00:30:06,246
<i>Ja</i> - Tak!
- Arpád pasuje do kontekstu
368
00:30:06,320 --> 00:30:09,210
- jak chłopi do opery.
- Więc Attyla Hun, w takim razie!
369
00:30:09,280 --> 00:30:10,805
Walczył z Rzymianami.
370
00:30:10,880 --> 00:30:12,803
<i>- Albo Osanéd.
- Albo Ontő.!</i>
371
00:30:12,880 --> 00:30:13,802
0nd!
372
00:30:14,040 --> 00:30:15,485
Dlaczego nie Tdhdtdm?
373
00:30:17,840 --> 00:30:18,966
Nie, proszę pana.
374
00:30:20,320 --> 00:30:22,448
Jestem wdzięczny za pańską krytykę,
375
00:30:23,320 --> 00:30:27,325
ale pańskie propozycje dowodzą, że
moja wizyta była bezużyteczna.
376
00:30:27,400 --> 00:30:29,289
Te czasy nie są dla mnie pomyślne.
377
00:30:29,360 --> 00:30:35,129
Nie powierzyłbym wam mojej tragedii,
która przetrwa wieki.
378
00:30:37,920 --> 00:30:39,081
Laci, czekaj.
379
00:30:40,120 --> 00:30:42,964
- Ty też mnie nie rozumiesz, Fidél.
- Cóż za kaprys!
380
00:30:43,920 --> 00:30:46,400
Moje oczy, utkwione
w wyżyny Parnasu,
381
00:30:47,000 --> 00:30:51,050
nie mrugają na rozkaz umysłów
opanowanych przez politykę.
382
00:30:51,800 --> 00:30:55,202
Przetłumacz swój dramat na grecki,
w końcu jesteś dobry w greckim.
383
00:30:56,040 --> 00:30:59,089
Albo niemiecki. Niemiecki teatr
mógłby to wystawić.
384
00:31:10,520 --> 00:31:13,808
<i>...Ponieważ to tylko</i> odbicie
w <i>wodzie...</i>
385
00:31:14,840 --> 00:31:16,126
<i>jest puste...</i>
386
00:31:17,400 --> 00:31:20,927
<i>i nie ma istnienia.</i>
387
00:31:26,360 --> 00:31:28,727
Dlaczego mnie zawsze ścigacie?!
388
00:31:28,960 --> 00:31:30,849
Jak psy, które wyczuwają padlinę.
389
00:31:31,160 --> 00:31:32,161
Uff!
390
00:31:36,160 --> 00:31:37,400
My? Psy?
391
00:33:30,080 --> 00:33:32,765
- <i>Ich hab' da hoch jemanden
gesehen.</i> - <i>W0?</i>
392
00:33:35,200 --> 00:33:38,283
<i>Wenn er 'was verdichflges rnacht
- schiessen Sie.</i>
393
00:33:48,200 --> 00:33:51,249
Sprawę Zoltana pogarsza również fakt,
że z jego hrabstwa wystąpili świadkowie,
394
00:33:51,320 --> 00:33:53,322
gdzie protestował przeciwko królowi.
395
00:33:53,400 --> 00:33:57,086
Na ścianie w Véradolaszi znaleziono
napis, który głosił:
396
00:33:57,160 --> 00:34:00,767
"Niech żyje wolność! Niech żyją patrioci!
Śmierć Ferdynandowi!"
397
00:34:02,120 --> 00:34:03,201
Straszne.
398
00:34:04,560 --> 00:34:05,766
Na jakiej ścianie?
399
00:34:08,440 --> 00:34:09,805
Na wychodku.
400
00:34:12,760 --> 00:34:16,162
Mógłby dostać nawet dziesięć lat za
zdradę.
401
00:34:18,280 --> 00:34:20,044
Ty też jesteś na liście.
402
00:34:22,160 --> 00:34:23,571
Skąd to wiesz?
403
00:34:25,680 --> 00:34:26,647
Powiedz mi!
404
00:34:27,320 --> 00:34:28,367
Powiedz mi!
405
00:34:28,440 --> 00:34:30,807
Myślałam, że w ten sposób pomogę Zoltánowi,
406
00:34:31,240 --> 00:34:33,846
więc przyznałam się wujowi,
że jestem w ciąży,
407
00:34:34,440 --> 00:34:36,249
i że on może być ojcem.
408
00:34:36,720 --> 00:34:38,324
"Może"?
409
00:34:39,200 --> 00:34:41,726
On też mnie o to pytał.
I zażądał, żebym...
410
00:34:42,240 --> 00:34:44,402
...wymieniła wszystkie możliwości.
411
00:34:44,920 --> 00:34:46,126
Wspomniałam
412
00:34:46,720 --> 00:34:48,529
również twoje imię, Ferdinánd.
413
00:34:48,920 --> 00:34:50,206
A kto jeszcze?
414
00:34:51,680 --> 00:34:53,091
Dénes Pézméndy.
415
00:34:53,160 --> 00:34:54,047
I?
416
00:34:54,120 --> 00:34:57,647
Nieważne. Powiedział, że wszyscy
jesteśmy na liście podejrzanych.
417
00:35:00,000 --> 00:35:04,608
Możemy być aresztowani w każdej chwili.
Powiedział, że masz na mnie zły wpływ.
418
00:35:07,280 --> 00:35:10,489
Jadę do jego posiadłości
w Highlands, by tam urodzić.
419
00:35:10,560 --> 00:35:12,403
A on się nim zajmie.
420
00:35:13,440 --> 00:35:15,169
Czyli możemy być ojcami?
421
00:35:18,440 --> 00:35:19,965
Pokaż mi swój brzuch.
422
00:35:21,320 --> 00:35:22,606
Nie jest taki duży.
423
00:35:23,320 --> 00:35:25,368
Chociaż sama jesteś trochę chuda.
424
00:35:25,880 --> 00:35:28,690
Ale jeśli o mnie chodzi...
425
00:35:29,360 --> 00:35:30,486
Ferdinánd!
426
00:35:31,160 --> 00:35:33,891
U niektórych nie widać nawet
w piątym miesiącu.
427
00:35:34,520 --> 00:35:36,363
Wolno ci robić wszystko?
428
00:35:46,760 --> 00:35:48,922
Chciałabym, żeby to walenie ustało.
429
00:35:49,840 --> 00:35:51,171
Muszę iść.
430
00:35:54,240 --> 00:35:55,321
Nie idź!
431
00:36:33,880 --> 00:36:35,245
Chodź.
432
00:36:39,080 --> 00:36:42,607
Nie zapomnij o swoim obowiązku.
Jesteś winien hrabstwu 40 kopii.
433
00:36:54,840 --> 00:36:57,127
Och, jak ja nienawidzę pisać!
434
00:38:24,280 --> 00:38:25,611
<i>Sirassensperre!</i>
435
00:38:27,360 --> 00:38:29,931
Cholera! Tych cholernych żołnierzy
jest wszędzie!
436
00:38:30,760 --> 00:38:32,649
Idź! Wbiegnij w tamtą ulicę! Idź!
437
00:38:33,840 --> 00:38:34,887
Biegnij!
438
00:38:38,160 --> 00:38:39,571
No dalej! Idź!
439
00:38:48,720 --> 00:38:50,722
- Stój! Stój!
- Stać! Stać!
440
00:39:14,280 --> 00:39:15,930
<i>Die Sirasse freimachen!</i>
441
00:40:29,480 --> 00:40:30,891
Proszę, pani hrabino.
442
00:40:30,960 --> 00:40:32,371
Spodziewaliśmy się pani.
443
00:40:33,000 --> 00:40:34,923
Nawet nie musi pani pytać,
444
00:40:35,000 --> 00:40:37,287
i tak dostałaby pani najlepszy pokój.
445
00:40:37,720 --> 00:40:40,087
Ale proszę nie mieć
zbyt wielkich oczekiwań.
446
00:40:40,440 --> 00:40:43,091
To zakurzona stacyjka
na węgierskiej granicy.
447
00:40:43,560 --> 00:40:46,723
Wasz szanowny wuj przebywał
u nas nie raz.
448
00:40:46,800 --> 00:40:49,690
Ale po co ja tyle mówię...
Musisz być zmęczona.
449
00:40:49,760 --> 00:40:53,082
Przygotować kąpiel,
czy wolisz najpierw odpocząć?
450
00:40:53,560 --> 00:40:55,642
Proszę przygotować kąpiel
tak szybko, jak to możliwe.
451
00:40:55,720 --> 00:40:57,290
Będę tu czekał.
452
00:40:58,000 --> 00:40:59,445
- Już idę.
- Panie...
453
00:41:00,200 --> 00:41:02,806
Czy mogę prosić o jabłko, jeśli
pan ma?
454
00:41:02,880 --> 00:41:04,006
Przyniosę jabłko.
455
00:41:04,080 --> 00:41:07,084
Proszę tu poczekać.
Zaraz wracam.
456
00:41:30,000 --> 00:41:31,047
János!
457
00:41:44,520 --> 00:41:45,487
János!
458
00:41:45,560 --> 00:41:46,561
Lidi!
459
00:41:47,120 --> 00:41:48,451
János!
460
00:41:51,920 --> 00:41:53,001
János.
461
00:41:53,680 --> 00:41:55,842
- Ojej!
- Przepraszam, hrabino!
462
00:41:58,520 --> 00:42:00,170
Wiesz, kto siedzi w powozie?
463
00:42:00,920 --> 00:42:02,410
- Baron Mika.
- Co?
464
00:42:02,680 --> 00:42:04,364
Czy ty też zostałeś policjantem?
465
00:42:04,440 --> 00:42:07,523
Erzsi! Po jego długich prośbach
i wstawiennictwach,
466
00:42:07,600 --> 00:42:11,969
rząd zawiesił jego karę, biorąc
pod uwagę jego problemy ze wzrokiem.
467
00:42:13,320 --> 00:42:15,004
Liza, baron jest niewidomy.
468
00:42:15,760 --> 00:42:17,250
Całkowicie niewidomy.
469
00:42:18,440 --> 00:42:21,091
Odprowadzam go do wyznaczonego
miejsca w Austrii,
470
00:42:21,800 --> 00:42:23,165
gdzie musi żyć
471
00:42:23,560 --> 00:42:25,927
jako osoba cywilnie martwa,
pozbawiona
472
00:42:26,000 --> 00:42:28,890
wszystkich praw politycznych
w areszcie domowym.
473
00:42:30,240 --> 00:42:32,208
A on? Co z nim?
474
00:42:37,160 --> 00:42:38,924
Chodź, ruszajmy.
475
00:42:41,800 --> 00:42:42,926
János, chodź.
476
00:42:43,000 --> 00:42:44,809
Już idę, proszę pana. Już idę.
477
00:42:45,800 --> 00:42:47,245
Puść, Erzsi. Musimy iść.
478
00:42:47,320 --> 00:42:49,084
Powiedz mi o Zolténie!
479
00:42:49,480 --> 00:42:50,606
Zapomnij o nim.
480
00:42:51,080 --> 00:42:52,969
Już go nie ma.
Żyj przyszłością!
481
00:42:53,280 --> 00:42:54,805
Wkrótce zostaniesz matką.
482
00:42:55,000 --> 00:42:56,240
Czy on został zabity?
483
00:42:57,880 --> 00:42:58,847
Nie.
484
00:42:59,280 --> 00:43:00,930
Ale nigdy nie zostanie uwolniony.
485
00:43:01,000 --> 00:43:04,083
Jego umysł jest obłąkany,
jego dusza na zawsze ślepa.
486
00:43:05,920 --> 00:43:07,081
Chodźmy!
487
00:48:52,400 --> 00:48:53,970
Mężczyzna i kobieta...
488
00:48:55,320 --> 00:48:57,891
niosą ukryte symbole natury.
489
00:48:59,640 --> 00:49:03,884
Mistrz Lund i ja szukamy
prawdziwego znaczenia tych symboli.
490
00:49:05,720 --> 00:49:07,563
Filozofia hermeneutyczna?
491
00:49:08,120 --> 00:49:10,361
Jedność mikro i makrokosmosu.
492
00:49:11,880 --> 00:49:13,405
Ty, jako mężczyzna...
493
00:49:14,920 --> 00:49:17,400
lub jako naukowiec, zrozumiesz,
494
00:49:19,320 --> 00:49:21,004
że szukam
495
00:49:22,720 --> 00:49:25,166
brakującego symbolu,
brakującego bieguna.
496
00:49:31,440 --> 00:49:32,646
Tak, rzeczywiście!
497
00:49:32,720 --> 00:49:34,529
Te dwa bieguny są w nas.
498
00:49:34,840 --> 00:49:36,842
Jesteśmy zamknięci w sobie.
499
00:49:37,800 --> 00:49:39,290
Taka jest prawda.
500
00:49:40,400 --> 00:49:42,880
Reszta to tylko iluzja.
501
00:49:52,840 --> 00:49:54,444
Czy coś jest nie tak?
502
00:50:01,960 --> 00:50:03,530
Dość o nauce.
503
00:50:06,200 --> 00:50:07,964
Bariery małżeństwa
504
00:50:09,360 --> 00:50:12,204
rozpadają się w proch
razem z moimi rodzicami.
505
00:50:13,440 --> 00:50:15,283
Nie chciałem się żenić.
506
00:50:15,560 --> 00:50:17,483
Chciałem, żeby miała moje dzieci.
507
00:50:18,240 --> 00:50:19,924
Małżeństwo nie ma znaczenia.
508
00:50:22,120 --> 00:50:24,487
Przecież to nawet nie byłoby
prawdziwe małżeństwo,
509
00:50:26,520 --> 00:50:28,284
tylko z nazwy.
510
00:50:30,040 --> 00:50:31,246
A jej nie ma.
511
00:50:31,760 --> 00:50:32,886
Nie ma!
512
00:50:33,240 --> 00:50:34,844
Ona nie żyje!
513
00:51:39,080 --> 00:51:40,889
- Panno Erzsébet!
- Dobry wieczór.
514
00:51:40,960 --> 00:51:42,689
Gdzie jesteś?
Spójrz na te sukienki!
515
00:51:42,760 --> 00:51:45,161
Czy to <i>panna</i> Erzsébet uszyła
te sukienki?
516
00:51:46,080 --> 00:51:47,605
Ale moja jest najładniejsza, prawda?
517
00:51:47,680 --> 00:51:50,206
Pokaż ją!
Daj, przymierzę ją szybko.
518
00:51:50,680 --> 00:51:54,810
O, panno Elżbieto! Kiedy kapitan
przejeżdża główną ulicą,
519
00:51:54,880 --> 00:51:57,008
każda dziewczyna musi wyjść, żeby
go zobaczyć.
520
00:51:57,080 --> 00:51:58,809
Chociaż na spacer, na wszelki wypadek...
521
00:51:58,880 --> 00:52:03,044
Mówi się, że gdziekolwiek się
pojawi, przynajmniej jedna kobieta
522
00:52:04,520 --> 00:52:07,729
popełnia samobójstwo.
Ale panna Erzsébet nawet nie wie,
523
00:52:07,800 --> 00:52:09,768
kim jest ten kapitan.
- Nie wiesz? - Nie. Skąd ma wiedzieć?
524
00:52:09,840 --> 00:52:11,808
Ona nie wychodzi ze swojej szwalni.
525
00:52:12,720 --> 00:52:14,722
- Powinnyśmy jej powiedzieć?
- Czemu nie?
526
00:52:14,800 --> 00:52:17,087
Nasza miłość. Nasza trójki.
527
00:52:17,160 --> 00:52:18,400
Czy to nie dziwne?
528
00:52:18,480 --> 00:52:20,721
Jedna miłość w trzech różnych
sukienkach.
529
00:52:25,800 --> 00:52:27,802
Nie idziesz na bal?
530
00:52:29,320 --> 00:52:31,721
- Erzsébet, bądź moją przyjaciółką!
- Dobrze.
531
00:52:35,520 --> 00:52:37,329
- Jesteś hrabiną, prawda?
- Oczywiście, że jest.
532
00:52:37,400 --> 00:52:38,925
Miejmy nadzieję, że nie jest
naszą rywalką.
533
00:52:39,000 --> 00:52:41,685
- Ze mną też, ze mną też!
- Dobrze, chodź.
534
00:52:45,920 --> 00:52:47,410
O, moje stopy.
535
00:52:48,360 --> 00:52:50,010
Nie potrząsaj moimi kośćmi.
536
00:53:14,120 --> 00:53:16,521
Ile jesteśmy winne, panno Erzsébet?
537
00:53:17,120 --> 00:53:18,849
Tyle, ile pani uważa.
538
00:53:19,840 --> 00:53:21,524
Och, mamy tyle do zrobienia.
539
00:53:21,600 --> 00:53:23,364
Weźmiecie teraz sukienki?
540
00:53:27,760 --> 00:53:30,161
Służąca je zabierze
po południu.
541
00:53:30,240 --> 00:53:32,163
Mamy dużo zakupów do zrobienia.
542
00:53:32,240 --> 00:53:35,084
- Mogę cię pocałować?
- Oczywiście.
543
00:59:18,560 --> 00:59:20,608
Obawiam się, że znów zatańczę.
544
01:01:31,360 --> 01:01:33,806
- A co z wejściem?
- Ile?
545
01:01:34,120 --> 01:01:35,326
Trzy korony.
546
01:01:35,400 --> 01:01:37,687
- Trzy korony?
- Trzy.
547
01:01:38,040 --> 01:01:39,371
Może być i cztery.
548
01:01:43,480 --> 01:01:45,642
- Trzy korony?
- Zgadza się.
549
01:01:53,200 --> 01:01:56,044
- Zabierze ją też do ogrodu.
- Co ty mówisz...
550
01:01:56,120 --> 01:01:58,487
Hrabina Lényay chętnie
by z nim poszła.
551
01:01:58,560 --> 01:02:00,324
Kto ją zaprosił?
552
01:02:01,040 --> 01:02:02,041
Ja nie.
553
01:02:02,120 --> 01:02:03,531
Amy chciała ją zaprosić.
554
01:02:03,600 --> 01:02:05,841
Dlaczego miałabym tego nie chcieć?
Ona jest taka samotna.
555
01:02:05,920 --> 01:02:07,570
Ile ona może mieć lat?
556
01:02:07,640 --> 01:02:10,291
Kto wie? Ona jest z daleka.
557
01:02:10,360 --> 01:02:11,850
Ona musi mieć sześćdziesiąt lat.
558
01:02:13,160 --> 01:02:16,528
Nie jest pewne, czy ona jest
hrabiną; nikt w mieście jej nie zna.
559
01:02:17,960 --> 01:02:20,930
Hrabina i kapitan... śmieszne!
560
01:02:22,000 --> 01:02:24,241
Nieważne, to się w końcu skończy.
561
01:02:24,720 --> 01:02:25,642
Co?
562
01:02:26,680 --> 01:02:28,967
- Życie?
- Nie, miałem na myśli ten bal.
563
01:02:29,040 --> 01:02:30,280
No, chodź.
564
01:02:31,280 --> 01:02:32,930
Nusi! Poczekaj!
565
01:02:35,960 --> 01:02:37,121
Ty, słuchaj!
566
01:02:37,200 --> 01:02:39,851
Czy wiesz, co oni robią
w krzakach?
567
01:02:39,920 --> 01:02:41,968
Nie. Ale mogę sobie wyobrazić.
568
01:02:43,000 --> 01:02:46,402
Panno Erzsébet, co się stało?
569
01:02:47,480 --> 01:02:48,970
Kapitan, może?
570
01:02:49,520 --> 01:02:51,284
Popraw moją wstążkę, proszę.
571
01:02:54,720 --> 01:02:56,165
Hej, pociągnąłeś ją.
572
01:02:57,600 --> 01:03:00,604
Powiedz mi o tych sześciu
pruskich huzarach!
573
01:03:00,680 --> 01:03:03,684
Wymachiwałem na nich, aż
się uwolniłem,
574
01:03:03,760 --> 01:03:05,967
i goniłem ich do
węgierskiej niewoli.
575
01:03:06,040 --> 01:03:09,249
- Więc dlatego jesteś bohaterem
Kéniggrétz. - Stąd.
576
01:03:09,640 --> 01:03:13,440
Słyszałem, że schwytałeś więcej
dziewcząt niż Prusaków.
577
01:03:13,520 --> 01:03:14,806
Czy jest na to jakiś stopień?
578
01:03:14,880 --> 01:03:18,646
Kiedy jesteś w moich ramionach,
po co mówić o innych ginach?
579
01:03:19,800 --> 01:03:20,961
Moje biedne stopy!
580
01:03:22,080 --> 01:03:25,163
Masz rację, ucieknijmy
z następnego tańca, moja słodka.
581
01:03:25,680 --> 01:03:28,445
- Dobrze.
- Chodźmy pospacerować w ogrodzie!
582
01:03:52,520 --> 01:03:54,363
Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
583
01:03:58,920 --> 01:04:00,524
Czy nie możesz dać mi buziaka?
584
01:04:00,840 --> 01:04:04,242
Kratky, kiedy mnie obejmujesz,
łamiesz mi tylko kości.
585
01:04:06,200 --> 01:04:08,043
Daj mi buziaka, moja gołąbeczko.
586
01:04:09,960 --> 01:04:11,246
Nie wykręcaj mnie!
587
01:04:11,320 --> 01:04:13,607
Twoje dwoje dzieci czeka na
ciebie w domu.
588
01:04:13,680 --> 01:04:16,047
Wymieniaj pocałunki z nimi w domu!
589
01:04:17,760 --> 01:04:19,125
Czekaj, panno!
590
01:04:19,200 --> 01:04:21,089
Nie uciekaj, będę ci towarzyszył!
591
01:04:21,520 --> 01:04:24,922
Wyruszymy o świcie i
posłuchamy szumu drzew.
592
01:04:25,000 --> 01:04:27,401
Będziemy się ścigać do
ostatniego tchu!
593
01:04:30,400 --> 01:04:31,561
<i>Ha!</i>
594
01:04:58,960 --> 01:04:59,961
Laci.
595
01:05:00,200 --> 01:05:02,089
Czy to nie mnie szukałeś?
596
01:05:02,320 --> 01:05:03,651
Dlaczego Ty?
597
01:05:03,720 --> 01:05:08,169
Szukam pracy, szanowna
i urocza hrabino.
598
01:05:24,640 --> 01:05:27,723
Nie nazywaj mnie hrabiną.
Przepraszam.
599
01:05:29,240 --> 01:05:31,083
Jestem nikim i niczym,
600
01:05:31,680 --> 01:05:33,808
nie lepsza od ciebie.
601
01:05:34,280 --> 01:05:37,204
Nigdy nie czułem się tak
nieistotny jak teraz.
602
01:05:38,480 --> 01:05:39,891
A jednak moja ranga jest...
603
01:05:40,760 --> 01:05:42,842
...dla ciebie ważna.
604
01:05:44,240 --> 01:05:46,811
Potrzebujesz hrabiny, na którą
możesz patrzeć z podziwem...
605
01:05:46,880 --> 01:05:49,565
...albo cygańskiej dziwki, na
którą możesz patrzeć z góry.
606
01:05:49,640 --> 01:05:51,768
To tylko atrybuty.
607
01:06:21,520 --> 01:06:25,684
Nie ma znaczenia, czy nazwę
cię szmatą, czy śmieciem.
608
01:06:27,000 --> 01:06:28,331
Taki mój los.
609
01:06:29,800 --> 01:06:31,450
Nie mów tak, Laci.
610
01:06:31,520 --> 01:06:33,284
Ty też nie jesteś bez skazy.
611
01:06:35,200 --> 01:06:36,884
Odprowadź mnie do domu.
612
01:06:37,400 --> 01:06:38,925
Gdzie będziesz spać?
613
01:06:43,800 --> 01:06:46,326
Laci, jesteś darem z niebios!
614
01:06:47,400 --> 01:06:50,006
Czy naprawdę jestem darem z niebios?
615
01:06:51,200 --> 01:06:54,682
Może przynoszę ci wiadomość
z nieba.
616
01:06:55,560 --> 01:06:56,846
Jeśli tak jest,
617
01:06:57,280 --> 01:06:59,567
to niebo też kocha tylko siebie.
618
01:07:00,360 --> 01:07:02,249
Chcesz wiedzieć, kto mnie przysłał?
619
01:07:02,320 --> 01:07:03,606
Przysłał mnie baron.
620
01:07:04,280 --> 01:07:06,965
Kulawy śląski baron cię szuka.
621
01:07:07,720 --> 01:07:09,688
- Maximilian Zedliiz?
- Tak.
622
01:07:09,760 --> 01:07:13,242
Chce ci powiedzieć, że jego
rodzice nie żyją.
623
01:07:13,920 --> 01:07:16,571
Nawet wynagrodzi osobę, która
cię znajdzie.
624
01:07:17,440 --> 01:07:19,169
Ty to przynajmniej dostaniesz.
625
01:07:19,480 --> 01:07:20,481
Lidi...
626
01:07:20,920 --> 01:07:24,891
Mógłbym zarobić, gdybym spisał
historię twoich romansów.
627
01:07:27,720 --> 01:07:29,131
Co możesz wiedzieć?
628
01:07:31,080 --> 01:07:33,003
Wystarczająco, by opublikować
629
01:07:33,600 --> 01:07:37,241
<i>"Aventuras galantes de Corrutesse
Lényay".</i>
630
01:07:38,000 --> 01:07:39,445
Ładny tytuł.
631
01:07:40,040 --> 01:07:42,327
Mógłbym wyleczyć moją chorobę
za te pieniądze.
632
01:07:42,760 --> 01:07:44,285
Nadal jesteś chory?
633
01:07:44,760 --> 01:07:48,128
Mógłbym dokończyć niedokończone
studia.
634
01:07:48,640 --> 01:07:49,926
Peszt...
635
01:07:51,320 --> 01:07:53,846
Wiedeń lub Paryż byłyby
odpowiedniejsze niż Peszt.
636
01:07:54,520 --> 01:07:56,807
Masz dalekosiężne plany, panie
Téth.
637
01:08:02,480 --> 01:08:04,209
Wtedy moglibyśmy wiele.
638
01:08:04,960 --> 01:08:06,724
<i>A doctor rnedicus...</i>
639
01:08:08,680 --> 01:08:10,523
...i poetka hrabina.
640
01:08:11,160 --> 01:08:12,571
Nie jestem hrabiną!
641
01:08:12,960 --> 01:08:15,486
- Jesteś.
- A ty jesteś obłąkany.
642
01:08:15,560 --> 01:08:16,925
Jestem obłąkany,
643
01:08:17,000 --> 01:08:21,164
ale takie małżeństwo mogłoby mnie
wprowadzić do Izby Wyższej.
644
01:08:22,080 --> 01:08:23,570
Pewna możliwość,
645
01:08:24,040 --> 01:08:25,883
<i>minimo calculo.</i>
646
01:08:27,480 --> 01:08:30,006
To mogłoby oznaczać członkostwo
w Izbie Wyższej.
647
01:08:30,080 --> 01:08:32,447
I nie ma znaczenia, że jesteś
dziwką...
648
01:08:32,920 --> 01:08:34,843
...bo urodziłaś się dziwką.
649
01:08:54,040 --> 01:08:55,041
Lidi.
650
01:08:55,480 --> 01:08:56,766
Lidi, przestań!
651
01:08:58,400 --> 01:08:59,481
Lidi!
652
01:09:05,360 --> 01:09:06,521
Lidi...
653
01:09:09,000 --> 01:09:11,571
- Chłopcze...
- Erzsi...!
654
01:09:13,200 --> 01:09:14,929
Lidi!
655
01:09:16,080 --> 01:09:17,764
- Hej!
- Laci...
656
01:09:19,440 --> 01:09:21,044
- Laci!
- Lidi!
657
01:09:21,120 --> 01:09:22,724
Chłopcze!
658
01:09:22,800 --> 01:09:24,325
- Lidi!
- Laci!
659
01:09:27,200 --> 01:09:28,201
<i>Ha“!</i>
660
01:09:41,760 --> 01:09:43,967
Lidi!
661
01:09:47,880 --> 01:09:50,087
Chłopcze!
662
01:09:52,520 --> 01:09:53,521
<i>Ha“!</i>
663
01:10:03,920 --> 01:10:05,763
Krwawię z ust.
664
01:10:18,400 --> 01:10:19,606
Chłopcze!
665
01:10:21,720 --> 01:10:22,767
Chłopcze!
666
01:10:23,680 --> 01:10:26,001
Chłopak! Chłopak! Chłopak!
667
01:10:30,120 --> 01:10:31,610
<i>Laci!</i>
668
01:10:37,240 --> 01:10:38,685
Narcyz...
669
01:10:39,760 --> 01:10:41,250
Narcyz...
670
01:10:43,440 --> 01:10:47,889
Zdjęcia autorstwa?
671
01:12:54,800 --> 01:12:59,806
KONIEC CZĘŚCI II.