Vitalina-Varela_2019_eng.srt Polish (pl) subtitles
Download subtitles
Subtitle preview:
1
00:06:20,260 --> 00:06:21,820
Chodźmy.
2
00:09:57,940 --> 00:10:00,940
Ty sukinsynu...
3
00:10:13,340 --> 00:10:15,900
Wszystko zabrałeś do grobu...
4
00:12:06,300 --> 00:12:08,020
Witalino...
5
00:12:10,260 --> 00:12:12,300
Moje kondolencje.
6
00:12:14,660 --> 00:12:16,860
Przybyłaś za późno.
7
00:12:17,660 --> 00:12:21,020
Twój mąż został pochowany trzy dni temu.
8
00:12:24,620 --> 00:12:27,620
Tutaj, w Portugalii, nic na ciebie
nie czeka.
9
00:12:27,860 --> 00:12:32,540
Jego dom nie jest twój.
Wracaj do domu.
10
00:20:38,220 --> 00:20:42,380
Pójdę, pójdę...
11
00:20:43,780 --> 00:20:46,420
Niepewna, czekająca...
12
00:20:49,660 --> 00:20:53,700
Życie nie jest takie proste, jak myślą...
13
00:20:56,180 --> 00:20:58,940
Wstawaj, pusty żołądek...
14
00:21:02,140 --> 00:21:04,220
Życie nie jest łatwe...
15
00:21:07,860 --> 00:21:11,260
Jego miejsce jako mężczyzny,
w dzielnicy, w zaułku,
16
00:21:11,540 --> 00:21:16,260
Jako mężczyzna,
w domu, jako pracownik,
17
00:21:16,580 --> 00:21:18,580
Jego miejsce w zaułku...
18
00:22:14,860 --> 00:22:17,020
Lustro cierpliwości,
módl się za nami...
19
00:22:17,300 --> 00:22:21,940
Wiózł ściany, kładł płytki,
drzwi bez zamka...
20
00:22:22,300 --> 00:22:24,780
Matka szuka... swojego syna...
21
00:22:28,020 --> 00:22:31,260
Siedzę, czekam...
Pójdę...
22
00:22:31,580 --> 00:22:34,100
Pójdę, pójdę...
23
00:22:40,020 --> 00:22:42,580
Świeca na materacu.
24
00:22:42,820 --> 00:22:45,900
Nic nie zostało z tej miłości.
25
00:26:51,900 --> 00:26:53,820
Moje kondolencje.
26
00:26:54,220 --> 00:26:56,260
Moje kondolencje.
27
00:28:30,940 --> 00:28:33,340
Ten dach się wali.
28
00:28:34,100 --> 00:28:37,180
Załatwię, żeby jacyś ludzie go naprawili.
29
00:29:07,300 --> 00:29:09,940
Siedem puszek tuńczyka, pięć euro?
30
00:29:12,060 --> 00:29:14,300
Przepraszam.
Moje kondolencje.
31
00:30:45,460 --> 00:30:47,620
Jesteś zaskoczona, prawda?
32
00:30:49,300 --> 00:30:51,860
Nie spodziewałaś się mojej wizyty.
33
00:30:53,980 --> 00:30:58,140
Nie chcesz mnie blisko siebie,
nawet w ostatnich chwilach.
34
00:31:04,860 --> 00:31:11,540
Wzięliśmy ślub cywilny
14 grudnia 1982 roku,
35
00:31:11,860 --> 00:31:17,220
i kościelny 5 marca 1983 roku.
36
00:31:24,460 --> 00:31:28,580
Nic nie zostało z tej miłości,
z tej jasności.
37
00:31:31,420 --> 00:31:35,260
Nie ufam ci
ani w życiu, ani w śmierci.
38
00:31:35,540 --> 00:31:37,380
Twoje ciało...
39
00:31:38,180 --> 00:31:43,540
Na cmentarzu, w trumnie...
Nie mogłam go zobaczyć.
40
00:31:43,980 --> 00:31:47,860
Czy jesteś pochowany pod ziemią?
41
00:32:45,420 --> 00:32:48,820
Zapomniałam już
smaku domowego jedzenia.
42
00:32:49,980 --> 00:32:52,460
Jak fasola mojej mamy.
43
00:32:55,940 --> 00:32:59,820
Z ryżem, dynią...
44
00:33:01,660 --> 00:33:05,460
Maniok, słodki ziemniak.
45
00:33:12,220 --> 00:33:13,940
Zjedz trochę.
46
00:33:14,300 --> 00:33:16,420
Marina mało je.
47
00:33:20,220 --> 00:33:23,180
Przechodzimy przez trudne czasy.
48
00:33:24,100 --> 00:33:26,860
Śpimy na dworcu kolejowym.
49
00:33:29,820 --> 00:33:35,420
Codziennie muszę szukać jedzenia...
50
00:33:36,860 --> 00:33:38,980
w supermarkecie.
51
00:34:18,100 --> 00:34:22,660
Poznałem Joaquina w więzieniu,
też był dobrym kucharzem.
52
00:34:22,900 --> 00:34:24,540
Zmywałem naczynia.
53
00:34:25,140 --> 00:34:26,980
My, którzy pijemy...
54
00:34:28,300 --> 00:34:31,380
my, którzy kradniemy,
możemy być bardzo podstępni.
55
00:34:32,460 --> 00:34:35,940
Ale wiemy też,
jak pomóc bliźnim.
56
00:34:36,940 --> 00:34:41,540
Nigdy nie zapomniał,
zawsze podawał mi rękę.
57
00:34:45,940 --> 00:34:48,900
Ostatni raz, jak go widziałem,
siedział przy drzwiach,
58
00:34:49,180 --> 00:34:50,860
przytył,
59
00:34:51,340 --> 00:34:56,060
dredy, sandały,
pełen siebie.
60
00:34:59,340 --> 00:35:03,060
Tyle razy prosił mnie,
żeby pomóc mu naprawić dom.
61
00:35:03,300 --> 00:35:06,460
Chciał więcej pokoi,
nowe malowanie,
62
00:35:06,700 --> 00:35:09,980
naprawić ściany, położyć płytki.
63
00:35:10,860 --> 00:35:13,140
Jego głowa była pełna marzeń.
64
00:35:13,420 --> 00:35:18,500
Powiedział:
"Moja żona musi zobaczyć ten dom piękny."
65
00:35:47,700 --> 00:35:49,540
Źle się czujesz?
66
00:35:52,980 --> 00:35:55,380
Bardzo mi zimno.
67
00:36:00,100 --> 00:36:01,420
Idziemy?
68
00:36:03,340 --> 00:36:05,140
Marina, pospiesz się.
69
00:36:09,100 --> 00:36:10,540
Dziękuję pani.
70
00:36:40,340 --> 00:36:41,660
Ntoni!
71
00:37:07,460 --> 00:37:08,820
Ntoni...
72
00:38:13,260 --> 00:38:15,220
Nie chowaj twarzy.
73
00:38:23,500 --> 00:38:25,460
Stań za mną!
74
00:39:07,900 --> 00:39:10,100
Dajcie mu pić!
75
00:41:12,500 --> 00:41:13,980
Wykąpałam go.
76
00:41:14,660 --> 00:41:16,180
Ogoliłam go.
77
00:41:17,580 --> 00:41:19,300
Przebrałam go.
78
00:41:20,780 --> 00:41:23,900
Dałam mu trochę zupy,
niewiele zjadł.
79
00:41:25,580 --> 00:41:28,100
Ta podłoga była pełna wymiocin.
80
00:41:34,540 --> 00:41:36,660
"Hej, chłopaki,
widzieliście Joaquina?"
81
00:41:36,900 --> 00:41:40,580
Przechodziliśmy codziennie,
pukaliśmy, nikt nie odpowiadał.
82
00:41:40,860 --> 00:41:44,860
Znaleźliśmy go nieprzytomnego
na łóżku, we wymiocinach.
83
00:41:45,220 --> 00:41:49,780
Przyłożyłem ucho do drzwi,
prawie słyszałem jego płacz...
84
00:41:53,180 --> 00:41:55,140
Źle się czujesz, chłopcze?
85
00:41:56,820 --> 00:41:59,700
Źle się czuję, nie mogę wstać...
86
00:42:01,380 --> 00:42:04,580
Dlaczego nie odpowiadałeś, jak
pukałem?
87
00:42:07,220 --> 00:42:09,940
Odpowiadałem,
ale mnie nie słyszałeś...
88
00:42:14,020 --> 00:42:17,060
Dałem mu szklankę wody, zwymiotował.
89
00:42:21,420 --> 00:42:24,380
Pali mnie w brzuchu...
90
00:42:27,700 --> 00:42:30,580
Chciałem go zabrać do szpitala,
ale nie chciał iść.
91
00:42:32,260 --> 00:42:34,300
Potrzebujesz operacji, chłopcze.
92
00:42:36,340 --> 00:42:38,780
Nie chcę,
wolę umrzeć...
93
00:42:46,860 --> 00:42:49,980
Chcesz, żebym zadzwonił
do twojej żony na Zielony Przylądek?
94
00:42:50,460 --> 00:42:52,860
Nie, nie warto.
95
00:42:53,060 --> 00:42:58,060
Czekam na bilet do Portugalii
od 40 lat.
96
00:42:59,580 --> 00:43:02,460
Zostanę do końca życia.
97
00:48:02,780 --> 00:48:04,500
Pójdę...
98
00:48:14,220 --> 00:48:17,220
siedząc, czekając na ciebie...
99
00:48:17,700 --> 00:48:20,700
leżąc, twarzą do nieba...
100
00:48:21,860 --> 00:48:24,260
pracując dzień i noc...
101
00:48:24,580 --> 00:48:26,980
Nikt nie przyszedł...
102
00:52:24,900 --> 00:52:28,660
Twój dom jest źle wykonany.
103
00:52:33,820 --> 00:52:36,100
Okna jak rynny.
104
00:52:36,420 --> 00:52:41,060
Ciągle uderzam głową
o te beznadziejne drzwi.
105
00:53:05,540 --> 00:53:12,420
Dom, który zbudowaliśmy razem
na Wyspach Zielonego Przylądka, jest
106
00:53:13,780 --> 00:53:21,060
nieporównywalny. Dziesięć pokoi,
kuchnia, dobra łazienka, duży zbiornik
107
00:53:21,420 --> 00:53:25,340
na wodę. Blisko kaplicy Figueira
das Naus.
108
00:53:28,460 --> 00:53:31,780
Sprzedałem małe cielę za 100
contos.
109
00:53:32,060 --> 00:53:37,460
Kupiłem ciężarówkę żelaza,
ciężarówkę piasku, cementu i wody.
110
00:53:37,900 --> 00:53:42,660
Zbudowałem wszystkie bloki własnymi
rękami.
111
00:53:43,060 --> 00:53:49,380
Ty układałeś cegły, wznosiłeś
ściany, układałeś podłogę.
112
00:53:51,060 --> 00:53:56,780
Ludzie przechodzący obok nie mogli
uwierzyć,
113
00:53:57,260 --> 00:54:02,420
że wykonaliśmy tę pracę
sami w 45 dni.
114
00:54:02,660 --> 00:54:09,020
Przyjechałeś na Wyspy Zielonego
Przylądka na 45 dni. Pracowaliśmy
115
00:54:09,420 --> 00:54:15,860
dzień i noc. Czasami nawet nie
kładliśmy się spać. „Połóż się na
116
00:54:16,060 --> 00:54:18,580
chwilę." „Nie, muszę pracować."
117
00:54:18,940 --> 00:54:23,780
„Zaprawa cementowa jest gotowa
do zrobienia bloków rano."
118
00:54:30,180 --> 00:54:35,020
Pewnego dnia uciekłeś do Portugalii,
nawet się nie pożegnałeś.
119
00:54:35,380 --> 00:54:40,580
Wróciłem do domu, zrobiłem obiad,
czekałem z jedzeniem na patelni...
120
00:54:40,940 --> 00:54:43,380
a potem wszystko wyrzuciłem.
121
00:54:44,900 --> 00:54:52,900
Podczas gdy ty biegałeś po zaułkach
po drugiej stronie rzeki... Francji...
122
00:54:53,900 --> 00:54:59,460
goniąc te uliczne kobiety,
jak baranek, który uciekł ze stodoły.
123
00:55:01,420 --> 00:55:08,540
Kiedy pisałem z prośbą o pieniądze,
nie odpowiadałeś, milczałeś.
124
00:55:08,860 --> 00:55:16,300
Myślałeś, że to żart: „Gdybym wiedział,
że to będzie takie męczące,”
125
00:55:16,660 --> 00:55:21,820
„nie przyjechałbym na 45-dniowe
wakacje na Wyspy Zielonego Przylądka."
126
00:55:25,980 --> 00:55:29,060
Po twoim wyjeździe bardzo ciężko
pracowałem.
127
00:55:29,540 --> 00:55:34,140
Zająłem się wszystkimi drzwiami,
wszystkimi oknami.
128
00:55:34,460 --> 00:55:36,900
Zbudowałem zbiornik na wodę.
129
00:55:38,140 --> 00:55:42,860
Sprzedałem kolejne cielę i kupiłem
więcej drzwi i okien.
130
00:55:44,220 --> 00:55:50,060
Pracowałam w ciąży z małą dziewczynką,
która nawet nie miała imienia.
131
00:55:50,580 --> 00:55:56,980
Nosiłam 50 kg worki cementu
na głowie, każdego dnia.
132
00:55:57,860 --> 00:56:01,540
Jedna moja stopa spuchła bardziej
niż druga.
133
00:56:03,180 --> 00:56:05,380
Nigdy tego nie widziałeś.
134
00:56:05,900 --> 00:56:10,980
Nigdy nie wszedłeś do naszego domu,
gdy był już skończony, cały pomalowany.
135
00:56:11,860 --> 00:56:15,860
Ciągle mówiłeś, że przyjdziesz,
przyjdziesz...
136
00:56:16,380 --> 00:56:19,620
A umarłeś i nigdy nie przyszedłeś.
137
00:57:50,500 --> 00:57:52,980
Czy to ta sama kobieta, która
była na pogrzebie?
138
00:57:53,180 --> 00:57:57,220
- Nie, to inna. - Widziałeś figurę
tej dziewczyny?
139
00:57:57,420 --> 00:57:59,900
- Czy to ona? - Nie, to inna.
140
00:58:00,140 --> 00:58:01,500
Wynoś się!
141
00:58:01,780 --> 00:58:04,100
Idź do domu!
142
01:03:04,500 --> 01:03:06,220
Dziś nie ma mszy!
143
01:03:09,300 --> 01:03:11,100
Nikt już nie przychodzi!
144
01:03:16,660 --> 01:03:19,460
Nawet żeby odmówić różaniec...
145
01:03:36,260 --> 01:03:38,860
Nie pamiętasz mnie, Ojcze?
146
01:03:50,460 --> 01:03:54,140
Pochowałeś mojego męża siedem
dni temu.
147
01:04:31,100 --> 01:04:33,220
Odszedł z czystą duszą.
148
01:04:33,940 --> 01:04:36,300
Zaśpiewałem mu ładne kazanie.
149
01:04:38,100 --> 01:04:40,420
Czy podobał się wam mój sakrament?
150
01:04:42,660 --> 01:04:44,700
Spóźniłem się.
151
01:04:58,380 --> 01:05:01,380
Tu już dla ciebie nic nie ma.
152
01:05:02,700 --> 01:05:05,700
Drzwi nie mają zamka.
153
01:05:07,420 --> 01:05:11,260
Słyszę mężczyznę płaczącego nocą.
154
01:05:39,700 --> 01:05:43,380
Nie ma nic smutniejszego niż
ksiądz w tym miejscu.
155
01:05:45,020 --> 01:05:46,700
Cement jest drogi.
156
01:05:48,700 --> 01:05:50,340
Cegły są drogie.
157
01:05:50,860 --> 01:05:52,300
Farba jest droga.
158
01:05:55,580 --> 01:05:57,340
Nikt nam nie pomaga.
159
01:06:08,980 --> 01:06:11,300
To ja, Vitalina Varela.
160
01:06:13,500 --> 01:06:16,940
Podniosłem cię z ziemi tamtego
wieczoru.
161
01:06:18,420 --> 01:06:24,700
Byłem młody, w Chão Bom, twojej
pierwszej parafii.
162
01:06:27,380 --> 01:06:30,300
Poszedłem po balot siana z moim
osłem.
163
01:06:30,700 --> 01:06:36,700
Nagle furgonetka Hiace wjechała w
inny samochód.
164
01:06:38,420 --> 01:06:43,020
Ponad trzydzieści osób, odcięte
głowy,
165
01:06:43,580 --> 01:06:48,900
wypadające wnętrzności, nogi,
ramiona, stopy, ręce.
166
01:06:51,260 --> 01:06:53,700
Wyszedłeś z kościoła.
167
01:06:54,020 --> 01:06:58,140
Pobiegłeś i upadłeś w kałuży krwi.
168
01:06:58,580 --> 01:07:04,060
Krzyknąłeś: "Bezpiecznej podróży!
Pan idzie krok przed wami!"
169
01:07:04,380 --> 01:07:07,700
Bezpiecznej podróży. Pan podróżuje...
170
01:07:08,140 --> 01:07:11,980
Ci ludzie chcieli tylko twego
błogosławieństwa.
171
01:07:12,820 --> 01:07:15,660
Nie mogę już nikogo ochrzcić.
172
01:07:16,260 --> 01:07:19,260
Nie mogę już odprawiać mszy.
173
01:07:19,820 --> 01:07:24,100
Odmówiłeś im chrztu. Wysłaleś ich
do ojca Juvino.
174
01:07:24,380 --> 01:07:27,340
Wysłałeś ich w drogę do Tarrafal.
175
01:07:27,980 --> 01:07:30,340
I nigdy tam nie dotarli.
176
01:07:31,980 --> 01:07:37,180
Teraz to jest ich dom. Codziennie
przy nich płaczę,
177
01:07:37,780 --> 01:07:40,820
siedząc na tych pustych krzesłach.
178
01:07:42,980 --> 01:07:45,620
To jest dom moich ludzi.
179
01:08:05,100 --> 01:08:07,140
Ale ja płacę.
180
01:08:08,500 --> 01:08:10,860
Płacę za nich wszystkich.
181
01:08:11,820 --> 01:08:17,260
Rachunki za wodę, za prąd, butle
gazowe,
182
01:08:18,020 --> 01:08:19,980
lekarstwa,
183
01:08:21,260 --> 01:08:23,140
trumny.
184
01:08:24,260 --> 01:08:27,500
Zapłaciłeś za pogrzeb mojego męża?
185
01:08:47,860 --> 01:08:50,700
Zapłaciłem wszystkie mandaty za
autobus.
186
01:08:53,420 --> 01:08:56,420
Mandaty za pociąg. Policję.
187
01:09:00,980 --> 01:09:03,980
Kupiłeś kwiaty?
188
01:09:14,540 --> 01:09:17,380
Uregulowałem rachunki za jego
mini-market.
189
01:09:31,420 --> 01:09:33,860
Nie chcesz wrócić do domu?
190
01:09:34,420 --> 01:09:35,780
Nie.
191
01:09:40,100 --> 01:09:41,900
Czujesz się lepiej?
192
01:09:43,420 --> 01:09:45,540
Czuję się trochę lepiej.
193
01:09:49,020 --> 01:09:51,380
Dzielimy żałobę.
194
01:09:52,260 --> 01:09:54,420
Straciłaś męża,
195
01:09:55,660 --> 01:09:58,340
Ja straciłem wiarę w tej ciemności.
196
01:10:01,020 --> 01:10:02,780
Boisz się?
197
01:10:05,660 --> 01:10:08,380
Strach też może zaprowadzić do
nieba.
198
01:10:18,020 --> 01:10:22,260
On nie umarł. On tylko śpi.
199
01:10:23,100 --> 01:10:25,140
Do końca czasów.
200
01:10:25,420 --> 01:10:27,660
Aż do ciebie dołączy.
201
01:10:28,300 --> 01:10:29,980
Po co?
202
01:10:56,260 --> 01:10:58,780
Chcę, żebyś odprawił za niego mszę.
203
01:10:59,100 --> 01:11:00,980
I za mnie.
204
01:12:58,060 --> 01:13:01,020
Nie mogłeś naprawić tego dachu?
205
01:13:01,380 --> 01:13:03,780
Wiesz, jak bardzo się boję.
206
01:13:15,860 --> 01:13:18,860
Byłeś niezłym pracownikiem
na Wyspach Zielonego Przylądka.
207
01:13:19,980 --> 01:13:22,660
Byłeś dobrym chłopcem.
208
01:13:23,780 --> 01:13:25,940
Pełnym odwagi.
209
01:13:26,860 --> 01:13:28,660
Tak jak ja.
210
01:13:36,580 --> 01:13:39,660
Widzę tych wszystkich mężczyzn,
którzy przechodzą obok tego domu.
211
01:13:39,900 --> 01:13:44,340
Twoi towarzysze.
Smutni mężczyźni, pijacy.
212
01:13:44,780 --> 01:13:49,900
Zleniłeś się jak reszta,
ręce skrzyżowane na piersi.
213
01:13:56,940 --> 01:14:00,340
Zwróciłeś twarz ku śmierci.
214
01:14:06,500 --> 01:14:09,180
Mogliśmy zostać na Wyspach
Zielonego Przylądka.
215
01:14:09,620 --> 01:14:12,220
Nie mieliśmy wiele,
ale to było nasze.
216
01:14:12,580 --> 01:14:15,380
Razem uprawialiśmy ziemię.
217
01:14:16,380 --> 01:14:18,900
Tutaj jest tylko gorycz.
218
01:14:19,220 --> 01:14:21,780
Tutaj jesteśmy nikim.
219
01:14:29,820 --> 01:14:33,420
Twoja śmierć nie może wymazać
całego zła, które wyrządziłeś.
220
01:14:33,820 --> 01:14:36,460
Nie możesz już uciec.
221
01:15:52,140 --> 01:15:54,380
Przyszedłem się wyspowiadać.
222
01:16:10,820 --> 01:16:12,220
Obrączka...
223
01:16:12,620 --> 01:16:14,860
mój najmłodszy syn...
224
01:16:15,460 --> 01:16:19,860
nie widział jej na pogrzebie,
nikt nie przyszedł...
225
01:16:20,140 --> 01:16:23,340
leży twarzą do nieba...
226
01:16:44,260 --> 01:16:49,180
Spuść oczy na te dusze,
machające na pożegnanie swoim
śmiertelnym ciałom.
227
01:16:51,660 --> 01:16:54,780
Spuść oczy na ten dom.
228
01:16:57,140 --> 01:17:01,380
Przyjmij swoich sług
Alfredo, Lucindę i ich synów,
229
01:17:01,660 --> 01:17:05,100
w swoim niebiańskim pałacu,
pod swoją strażą.
230
01:17:05,380 --> 01:17:07,220
Ulgę.
231
01:18:04,140 --> 01:18:06,540
Nasza ojczyzna jest w Niebie.
232
01:21:14,780 --> 01:21:18,580
Jest późno na wizytę,
ale tęsknię za moim partnerem.
233
01:21:52,100 --> 01:21:54,860
To noc, którą trzeba spędzić
razem.
234
01:22:19,220 --> 01:22:24,380
To tutaj jedliśmy nasz
przerośnięty bekon, nasze kotlety.
235
01:22:26,340 --> 01:22:28,860
Gdzie graliśmy w karty.
236
01:22:30,380 --> 01:22:33,380
To tutaj pisaliśmy te listy
do ciebie.
237
01:22:35,140 --> 01:22:38,620
Łamaliśmy nogi i ręce.
238
01:22:40,700 --> 01:22:43,380
Pracowaliśmy w tym portugalskim
zimnie.
239
01:22:43,620 --> 01:22:47,540
Tak zimno, że nie mogliśmy
rozpiąć spodni, żeby się odlać.
240
01:22:49,700 --> 01:22:51,700
Pewnego dnia włóczyliśmy się
po zaułku,
241
01:22:51,980 --> 01:22:55,980
a innego dnia sprzedawaliśmy
narkotyki, żeby zapłacić rzeźnikowi.
242
01:22:58,140 --> 01:22:59,260
Piec,
243
01:23:00,060 --> 01:23:01,220
szafa,
244
01:23:01,500 --> 01:23:02,860
zamrażarka,
245
01:23:03,620 --> 01:23:05,700
stół, krzesła,
246
01:23:06,220 --> 01:23:07,780
mikrofalówka,
247
01:23:08,260 --> 01:23:11,540
materac, łóżko, prześcieradła,
248
01:23:12,420 --> 01:23:16,820
garnki, talerze, łyżki, kubki,
249
01:23:17,860 --> 01:23:21,220
dom, podwórko, ulica,
250
01:23:22,180 --> 01:23:26,940
telewizor, zegar ścienny, małe
radio,
251
01:23:27,540 --> 01:23:31,500
Stołek nocny, woda, światło,
252
01:23:32,340 --> 01:23:34,660
bardzo dobre drzwi.
253
01:24:22,340 --> 01:24:25,140
To jest rachunek za mój powrót.
254
01:24:25,900 --> 01:24:29,340
Nie będę płakać za żadnym nędznikiem.
255
01:26:32,100 --> 01:26:35,220
Baranku Boży,
256
01:26:35,460 --> 01:26:39,100
który gładzisz grzechy świata,
257
01:26:39,700 --> 01:26:43,020
zmiłuj się nad nami...
258
01:27:14,700 --> 01:27:18,140
Baranku Boży,
zmiłuj się nad naszym bratem.
259
01:27:20,660 --> 01:27:22,860
Prowadź go przez jego podróż,
260
01:27:24,580 --> 01:27:26,700
jego ostatni oddech.
261
01:27:28,500 --> 01:27:30,180
Święty Panie,
262
01:27:31,780 --> 01:27:34,300
przyjmij swojego sługę...
263
01:27:44,300 --> 01:27:46,860
Joaquima de Brito Varela.
264
01:27:54,980 --> 01:27:56,900
Murarz,
265
01:27:57,660 --> 01:27:59,700
elektryk.
266
01:28:40,140 --> 01:28:42,780
Miej bezpieczną podróż, Joaquimie.
267
01:28:47,940 --> 01:28:50,660
Nasz Pan wyrwał go z tego świata,
268
01:28:51,260 --> 01:28:53,620
po wszystkich jego trudach,
269
01:28:56,380 --> 01:28:59,940
aby jego uczucia
nie zostały skradzione przez złośliwość,
270
01:29:00,340 --> 01:29:03,860
a przebiegłość nie zniewoliła
jego duszy.
271
01:29:11,780 --> 01:29:13,540
To przyjemne...
272
01:29:14,580 --> 01:29:17,100
w oczach Pana,
273
01:29:19,300 --> 01:29:21,940
śmierć jego sług.
274
01:29:23,300 --> 01:29:26,300
Uwolniony, odpoczywa od pracy.
275
01:29:28,700 --> 01:29:31,340
Wspomnienie jego nędzy,
276
01:29:32,780 --> 01:29:35,220
jego życia imigranta...
277
01:29:38,820 --> 01:29:41,060
To trucizna!
278
01:30:00,220 --> 01:30:02,900
Nie będzie więcej śmierci.
279
01:30:04,100 --> 01:30:05,700
Ani żałoby.
280
01:30:06,220 --> 01:30:07,860
Ani bólu.
281
01:30:08,300 --> 01:30:10,220
Ani łez.
282
01:30:20,660 --> 01:30:23,460
Błogosławiony ten, który płacze.
283
01:30:24,100 --> 01:30:25,980
Bo będzie pocieszony.
284
01:30:31,420 --> 01:30:33,500
Błogosławiony ten...
285
01:30:45,220 --> 01:30:48,020
Mieliśmy tu wesele...
286
01:30:49,260 --> 01:30:52,260
w zeszłą niedzielę...
287
01:31:17,620 --> 01:31:22,300
- Czemu jesteś przeciwko mnie i po
ich stronie? - Czyż nie jestem jak oni?
288
01:31:22,540 --> 01:31:25,380
- Synu Kaina!
- Pracownik jak inni?
289
01:31:25,580 --> 01:31:29,180
- Ludzie faworyzują ludzi!
- Imigrant jak inni.
290
01:31:30,260 --> 01:31:33,900
Zamknąłem jego gorzkie oczy.
291
01:31:35,020 --> 01:31:40,860
Gdy widzisz twarz kobiety w trumnie,
nie możesz sobie wyobrazić jej cierpienia.
292
01:32:58,180 --> 01:33:01,180
Czy jesteś w stanie odmówić
modlitwę Ojcze Nasz?
293
01:33:04,020 --> 01:33:06,580
Śmiało, bo ja nie mogę.
294
01:33:17,220 --> 01:33:19,220
Czy on się zabił?
295
01:33:36,980 --> 01:33:40,540
To twojego Joaquina odwiedzałem
w więzieniu.
296
01:33:44,860 --> 01:33:48,220
To jego spowiedź słyszałem
w szpitalu.
297
01:33:57,020 --> 01:33:59,460
Czy mówisz po portugalsku?
298
01:34:00,580 --> 01:34:02,020
Nie.
299
01:34:04,180 --> 01:34:07,180
Musisz się go nauczyć,
jeśli chcesz z nim rozmawiać.
300
01:34:28,940 --> 01:34:31,580
Pogodziłeś się z Mariną?
301
01:34:33,780 --> 01:34:35,580
Nie mam szczęścia do kobiet.
302
01:34:35,820 --> 01:34:37,620
Tak samo jak mój ojciec.
303
01:34:38,460 --> 01:34:43,620
Zostawił moją matkę z trzema
synami i uciekł na Wyspy Zielone.
304
01:34:44,540 --> 01:34:47,660
Powiedział, że chce być pochowany
z powrotem w domu.
305
01:34:49,860 --> 01:34:52,460
Ale za każdym razem, gdy dzwonił
do mojej mamy,
306
01:34:53,540 --> 01:34:56,220
czuliśmy, że jest tam miłość.
307
01:34:57,820 --> 01:34:59,300
Moja mama mawiała:
308
01:35:00,300 --> 01:35:02,380
"On jest miłością mojego życia."
309
01:35:03,220 --> 01:35:06,860
A mój tata mówił:
"Ona jest moją ukochaną."
310
01:35:22,620 --> 01:35:25,420
Wyrzuty sumienia sprowadziły go
z powrotem do Portugalii.
311
01:35:25,700 --> 01:35:29,780
Zmarł w szpitalu w Amadorze,
jak twój mąż.
312
01:35:32,540 --> 01:35:34,980
Mieszkał tu sam.
313
01:35:35,500 --> 01:35:41,020
Przede mną była tylko ta dziewczyna
z Tarrafal.
314
01:35:42,140 --> 01:35:44,500
Miała na imię Vitalina.
315
01:35:45,540 --> 01:35:47,380
Kolejna Vitalina.
316
01:35:47,900 --> 01:35:53,340
Zabrała wszystkie jego oszczędności,
zostawiła go bez grosza.
317
01:35:53,860 --> 01:35:57,260
Powiedziałem mu:
"Już znam twoją ukochaną."
318
01:35:57,500 --> 01:36:00,020
"Moją ukochaną?
Ty jesteś moją ukochaną!"
319
01:36:00,300 --> 01:36:06,940
"Głupi człowieku, ukradła całe twoje
pieniądze i zbudowała pałac w Tarrafal."
320
01:36:07,220 --> 01:36:11,100
"Wyglądałeś głupio, płacząc."
321
01:36:11,420 --> 01:36:15,660
Powiedział:
"Zamknij się, to nieprawda!"
322
01:36:15,900 --> 01:36:21,060
"Tak, to prawda!
Jesteś psem, kłamcą!
323
01:36:21,260 --> 01:36:25,060
"Znalazłem album ze zdjęciami
w twojej walizce,
324
01:36:25,260 --> 01:36:28,860
"z dziesięcioma lub dwunastoma
zdjęciami tej dziewczyny,
325
01:36:29,060 --> 01:36:32,540
"leżącej na tym łóżku,
z rozłożonymi ramionami.
326
01:36:32,860 --> 01:36:35,260
"Robiłeś jej zdjęcia
w całym tym domu.
327
01:36:35,500 --> 01:36:37,980
"W łazience, jak myła ręce.
328
01:36:38,180 --> 01:36:40,540
"W kuchni, jak zmywała naczynia.
329
01:36:40,780 --> 01:36:44,060
"Odtwarzając płyty CD i DVD
w salonie.
330
01:36:44,220 --> 01:36:49,300
"W ogródku, chichocząc,
klęcząc przy drzewie laurowym.
331
01:36:49,540 --> 01:36:52,380
"Ubrana w twoją koronkową koszulę,
332
01:36:52,620 --> 01:36:56,140
"z tą kamizelką roboczą
schnącą na sznurze.
333
01:36:56,420 --> 01:37:01,780
"Zrobiłeś jej zdjęcie w salonie,
ze stopą opartą na krześle,
334
01:37:01,980 --> 01:37:07,260
"w obcisłej, małej, niebieskiej
sukience, z szeroko rozłożonymi nogami,
335
01:37:07,500 --> 01:37:11,140
"Widziałem jej białe majtki."
336
01:37:19,940 --> 01:37:24,220
Potrzebuję brzydkiej kobiety,
bo te ładne...
337
01:37:28,100 --> 01:37:31,180
Jeśli jest brzydka, gasi się światło
i staje się ładna.
338
01:37:32,460 --> 01:37:36,180
Jeśli jest ładna, gasi się światło
i staje się jeszcze ładniejsza.
339
01:37:44,340 --> 01:37:47,980
Czasami, nawet jeśli jest miłość,
rzeczy się nie układają.
340
01:37:48,620 --> 01:37:51,220
Nie oszukuj się.
341
01:37:55,500 --> 01:37:58,620
Jeśli jest miłość,
rzeczy muszą się ułożyć.
342
01:38:10,620 --> 01:38:12,500
Jak masz na imię?
343
01:38:13,820 --> 01:38:15,420
Ntoni.
344
01:38:17,300 --> 01:38:21,100
Ntoni, miłość jest taka ważna.
345
01:43:12,580 --> 01:43:16,540
"Przyszła królowa...
346
01:43:18,180 --> 01:43:21,940
"nie miała jeszcze...
347
01:43:22,380 --> 01:43:26,060
"dziewięciu lat...
348
01:43:27,020 --> 01:43:29,900
"kiedy spotkała...
349
01:43:30,140 --> 01:43:33,940
"po raz pierwszy...
350
01:43:34,180 --> 01:43:36,700
"tego, który...
351
01:43:37,460 --> 01:43:40,700
"miała się stać...
352
01:43:41,300 --> 01:43:45,380
"jej mężem.
353
01:43:46,100 --> 01:43:53,220
"W lipcu 1939...
354
01:43:53,980 --> 01:43:59,700
"świat drżał ze strachu...
355
01:44:00,700 --> 01:44:06,860
"przed Hitlerem i Niemcami,
356
01:44:07,300 --> 01:44:15,220
"ale serce i myśli...
357
01:44:15,860 --> 01:44:22,820
"Elżbiety zaprzątały...
358
01:44:23,940 --> 01:44:26,460
"rzeczy...
359
01:44:26,820 --> 01:44:32,220
"znacznie mniej niebezpieczne."
360
01:44:53,380 --> 01:44:56,180
Nasz Ojciec jest niepoczytalny.
361
01:44:57,980 --> 01:45:02,820
Mówi, że duchy mówią
tylko po portugalsku.
362
01:45:08,780 --> 01:45:12,020
I że muszę się go nauczyć,
żeby z tobą rozmawiać.
363
01:45:38,260 --> 01:45:42,060
To trudne.
Jestem głupia.
364
01:45:42,340 --> 01:45:44,700
Jeśli się nauczę, odpowiesz?
365
01:45:45,060 --> 01:45:49,540
Czy w końcu powiesz to wszystko,
czego nie powiedziałaś na Zielonym
Przylądku?
366
01:45:52,860 --> 01:45:57,980
W dniu, w którym uciekłaś,
czułam, że jesteś pełna nienawiści.
367
01:47:43,620 --> 01:47:46,700
Czy wyrzuciłaś wszystkie
listy, które ci wysłałam?
368
01:47:47,980 --> 01:47:50,860
Wszystkie były napisane
po portugalsku.
369
01:48:03,660 --> 01:48:06,460
Jeśli będę mówić po portugalsku,
370
01:48:07,620 --> 01:48:10,140
czy będziesz ze mną rozmawiać?
371
01:48:35,980 --> 01:48:38,260
Kiedy Chrystus poczuł, że...
372
01:48:44,380 --> 01:48:47,660
jego godzina wreszcie...
373
01:48:51,140 --> 01:48:52,900
nadejdzie...
374
01:49:00,500 --> 01:49:02,580
poważny, spokojny...
375
01:49:10,540 --> 01:49:12,300
i pogodny...
376
01:49:19,500 --> 01:49:22,940
zbliżył się do tych,
którzy go szukali.
377
01:49:31,420 --> 01:49:33,780
Wszyscy z oczami wbitymi w ziemię.
378
01:49:37,340 --> 01:49:39,460
Ten...
379
01:49:42,340 --> 01:49:44,860
który miał go wydać...
380
01:49:48,060 --> 01:49:50,220
podszedł bliżej...
381
01:49:53,820 --> 01:49:56,220
wziął go w ramiona...
382
01:49:56,900 --> 01:49:58,660
i wyszeptał:
383
01:50:00,820 --> 01:50:03,420
"Niech cię Bóg błogosławi, Mistrzu."
384
01:50:04,900 --> 01:50:07,260
I pocałował go w twarz...
385
01:50:08,220 --> 01:50:10,660
jak mu kazano.
386
01:50:13,340 --> 01:50:15,660
Droga była ciężka.
387
01:50:19,780 --> 01:50:21,820
Droga była ciężka.
388
01:50:25,900 --> 01:50:27,900
W obie strony,
389
01:50:29,820 --> 01:50:31,660
i w dół,
390
01:50:35,900 --> 01:50:39,460
ciemność okryła Ziemię.
391
01:50:45,340 --> 01:50:48,540
Za najwyższym wzgórzem,
392
01:50:52,260 --> 01:50:54,660
wreszcie docierając,
393
01:50:56,540 --> 01:50:58,140
nagle,
394
01:51:02,300 --> 01:51:05,980
jego twarz rozjaśniła się
395
01:51:09,700 --> 01:51:11,900
miękkim,
396
01:51:15,260 --> 01:51:17,460
ale ogromnym światłem.
397
01:51:50,580 --> 01:51:52,980
Wszystko stało się jasne.
398
01:51:56,260 --> 01:51:58,460
Dolina i skarpa.
399
01:52:01,940 --> 01:52:04,220
I połowa nieba...
400
01:52:09,940 --> 01:52:11,780
się ukazała...
401
01:52:15,460 --> 01:52:18,060
Jak czysty blask księżyca.
402
01:52:22,700 --> 01:52:25,260
Ta promienna twarz...
403
01:52:28,780 --> 01:52:31,060
...to ta, której Judasz...
404
01:52:34,940 --> 01:52:37,540
...nigdy nie dotknął.
405
01:52:42,580 --> 01:52:46,620
Ale druga twarz,
ta, którą pocałował,
406
01:52:46,860 --> 01:52:48,820
pozostała mroczna,
407
01:52:49,020 --> 01:52:54,420
jakby skrywała jego zbrodnię.
408
01:52:57,220 --> 01:52:59,100
Nie świeciła światłem.
409
01:52:59,700 --> 01:53:02,700
To była ciemna noc,
410
01:53:03,260 --> 01:53:06,100
rozdzielająca świat na dwoje.
411
01:53:06,860 --> 01:53:11,140
A ta połowa...
to ta, która pozostała
412
01:53:11,700 --> 01:53:15,140
spowita w cieniach.
413
01:53:15,580 --> 01:53:20,660
Zrodziliśmy się z tych cieni.
414
01:54:08,100 --> 01:54:10,220
Vitalina...
415
01:54:11,860 --> 01:54:14,860
Marina wczoraj umarła.
416
01:54:16,980 --> 01:54:19,980
Świeca spadła na jej materac.